Emeryci rządzą w autobusach

IP: *.unused.derbynet.waw.pl 25.01.09, 18:19
To jakaś prowokacja znowu?
    • wmraf Emeryci rządzą w autobusach 25.01.09, 18:21
      Tak... Nie ma to jak tłumek blokujący wyjście z autobusu... Stoją i marzną i
      czekają aż skończy się wysiadanie, żeby mogli wsiąść. A gdyby zrobili więcej
      miejsca na chodniku przed drzwiami, bo na raz mogłyby wysiadać 2 osoby, a nie
      tylko jedna, która cudem mieści się na chodniku w tłumie. I rzeczywiście w
      takim ciasnym tłumie dominują emerytki, które chcą szybko wskoczyć do pojazdu
      i zdobyć miejsce siedzące.
      • Gość: k78k78 niestety bardzo często tak jest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.09, 23:46
        najczęściej się mówi, że to młodzieży brakuje kultury. Ale z moich obserwacji
        dużo częściej "niewłaściwie" zachowują się osoby starsze. Odnoszę wrażenie, że
        "wszystko im się należy".
        Jak widzę, że jest kilka wolnych miejsc to z reguły nie siadam - jak już usiądę
        to zawsze za chwilę zostanę "niemiło" wyproszony: będą dziwne spojrzenia,
        fukanie... a miejsca wolne są kawałek dalej.
        I emeryt ma gdzieś że wracam z pracy po 12 godzinach, i że zmęczony jestem.
        I jeszcze jedno - nie wiem czemu ale emeryci muszą jeździć tramwajami wtedy
        kiedy jest największy tłok, nie może poczekać pół godziny jak już będą luzy....
        NIESTETY TAK JEST
        • kontestujacy Bo młodzież nie ma za grosz kultury! 26.01.09, 00:13
          I z tego powodu swego czasu opierniczyłem na perłowo panią babcię, która to
          opierniczała właśnie biednego chłopczyka, który w niewiedzy swej siedział i nie
          widział pani stojącej pół metra za nim i czekała na miejsce. Niestety żadna z
          babć w wieku matuzalemowym nie chciała owej staruszce ustąpić! A ów wredny
          małolat śmiał nie mieć oczu z tyłu głowy!
          Zatem babcia podeszła i zaczęła tyradę (skuteczną, bo dzieciak natychmiast
          wstał), którą to słownie przerwałem po 30 sekundach wywołując zapowietrzenie
          babci terrorystki.
          Cóż złość kierowana już z nizin siedzenia wraz z potokiem słów obróciła się w
          moja stronę.
          I niestety na babcie terrorystki jest tylko jeden sposób. Brutalna siła, pani
          starsza argumentów (że chłopak tyłem głowy nie mógł jej przecież widzieć) nie
          przyjmowała, przyjęła za to zacny argument, ze jeśli nie stuli twarzy, to
          osobiście na rekach wyniosę ją z autobusu mimo jej sprzeciwu.
          Rozumiem osoby chore, niepełnosprawne, o kulach ledwie chodzące. Ale rączo
          pomykające o kuli bądź nawet bez, rozdające kuksańce z łokcia, stąpające po
          nogach, wręcz biegnące, bo na początku autobusu dostrzegły wolne miejsce budzą
          we mnie taką samą agresję, jaką i one same przejawiają. I odpuszczać z racji
          wieku nie będę. Możem i cham, ale nie będę! Co doradzam wszystkim innym.
          Chamstwo przyjmuje do wiadomości tylko chamstwo, kulturą się brzydzi.
          • Gość: leon toż to budowniczowie Polski Ludowej.. IP: 89.174.107.* 26.01.09, 00:59
            • Gość: World Re: toż to budowniczowie Polski Ludowej.. IP: 195.117.230.* 26.01.09, 08:08
              Wobec moherów należy wypowiadać najsłynniejsze cytaty ich
              największych autorytetów, czyli do dziadów -
              (L.Kaczyński) "spieprzaj dziadu!", a do bab - (Rydzyk) "nie
              nazywajmy szamba perfumerią" :D
              • Gość: Reo Bzdury - to się zdarza, ale rzadko IP: *.biol.uw.edu.pl 26.01.09, 17:07
                Najczęściej i to nagminnie po chamsku zachowują się kobiety ( zwłaszcza ) z
                wózkami, pchając się na chama w tłum ludzi a kiedy nie ma tłumu - też
                • fraktalka89 Re: Bzdury - to się zdarza, ale rzadko 26.01.09, 21:22
                  Masz rację. Pamiętam że w warszawskich autobusach agresywne babcie z wózkami
                  mnie nie szokowały bo takie są wszędzie, zszokowały mnie za to takie podstarzałe
                  babska koło sześciesiątki, które strasznie napadały na dzieci i to z chwilą
                  wejścia do tramwaju. Dosłownie wywalały te ośmiolatki siłą z siedzeń zanim one w
                  ogóle mialy szansę dostrzec że ktoś podchodzi. Jak widzę takie kobiety to mam
                  ochotę natychmiast je unicestwić żeby nie plamiły obrazu mojej płci w oczach
                  społeczeństwa...
          • Gość: leon to 3 000 000 członków PZPR... IP: 89.174.107.* 26.01.09, 01:00
            • Gość: vvv Re: to 3 000 000 członków PZPR... IP: *.subscribers.sferia.net 26.01.09, 01:09
              10 000 000 było w solidarności a teraz wszyscy narzekają, że niskie emerytury że za komuny było lepiej, ze demokracja im nic nie dała i nagle nikt nie głosowal na solidarność i wałęsę.
              • Gość: Basfalt Re: to 3 000 000 członków PZPR... IP: *.ibib.waw.pl 26.01.09, 11:31
                "demokracja im nic nie DAŁA", a co dali oni demokracji?
                • Gość: A.Spragi Re: to 3 000 000 członków PZPR... IP: *.acn.waw.pl 26.01.09, 13:12
                  Tylko stare komunistyczne zgredy mogą nadawać na demokrację i....
                  WOLNĄ POLSKĘ - tylko im nie w smak że niema moskiewskiej dyktatury.
                  Za komuny było lepiej ??? Komu ????
                  Ubolom i nierobom z pzpr czyli WKP(b),zdrajcom Rzeczypospolitej,ta
                  forma życia w wolności napewno nie odpowiada.
                  Ale ich miejsce tylko u "matuszki Rassiilu na śmietniku historii.
                  • Gość: WW Re: to 3 000 000 członków PZPR... IP: *.chello.pl 26.01.09, 18:39
                    Ochłoń pajacu bo się zaplujesz na śmierć. Mogę się założyć, że sam miałeś w
                    rodzinie niejednego UBeka.
                    • Gość: riko Re: to 3 000 000 członków PZPR... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.09, 20:42
                      to się załóż
                  • john_lennon Re: to 10 000 000 członków NSDAP Solidarność... 26.01.09, 23:55
                    ci wszyscy upierdliwi emeryci to byli czlonkowie solidarności,
                    obiboki leniące się przez całe życie i narzekające na komunę. To oni
                    wrzucili Polskę w ten kapitalistyczny syf, dając nam nędzę i
                    bezrobocie. Ich to mało obchodzi, mają wysokie, komunistyczne
                    emerytury, o którym za 20 lat będziemy jedynie marzyć, i mają swoje,
                    komunistyczne mieszkania za darmo, które będą nam wynajmować za
                    astronomiczne sumy.
          • Gość: Tetsujin Re: Bo młodzież nie ma za grosz kultury! IP: 148.81.27.* 26.01.09, 08:09
            Eh. Wszystko w artykule to prawda. Niestety. Sam zapamiętałem dwie historie:
            1. Jechałem kiedyś koło południa tramwaje. Wagon był cały pusty. Wsiadły dwie
            babcie i po jakiś dwóch przystankach stanęły nade mną i zaczęły między sobą
            teatralnym szeptem narzekać jak to jest, że starsi stoją, a młodzież siedzi.
            Przypominam wagon pusty... Później się zorientowałem, że im chodziło chyba o to,
            że jak one postanowiły nie siadać to i ja powinienem wstać...
            2. Już moherowa babeczka przez prawie półgodziny jazdy przeklinała i pluła do
            jakiegoś chłopaka - pod nosem oczywiście. Na kolejnym przystanku okazało się, że
            chłopak wyciąga za siedzenia dwie kule i wstaje - nie ma jednej nogi. Moher: "I
            takie coś ludziom jazdę obrzydza". Z prawdziwą przyjemnością zająłem te miejsce,
            by za jakiś czas ustąpić kobiecie w ciąży, przy okazji blokując zrywającego się
            mohera.
            3. Oceniam także, że największym sprawcą cudów jest Komunikacja miejska. Chromi
            zdrowieją, starsi młodnieją. Kulawi potrafią wyciągnąć rekord na setkę by tylko
            znaleźć miejsce. O rekordach w podnoszeniu ciężarów nie wspomnę.
            Oczywiście jest też i druga strona medalu: rozwalający się na przejściach
            młodzi, palący i pijący w różnym wieku, albo tacy co muzyką zagłuszają nawet
            hałas starych Ikarusów.
          • ko_menta_tors Re: Bo młodzież nie ma za grosz kultury! 26.01.09, 12:52
            Cham straszny z tej babci!! może chamka... Dobrze, że jej tak ładnie
            powiedziałeś. Jestem dumny z Ciebie. Na pewno na stare lata nie
            będziesz się tak zachowywał jak ta babcia i od razu "zamkniesz
            twarz", bez komendy jakiegoś luja.
          • Gość: md Re: Bo młodzież nie ma za grosz kultury! IP: *.wolainfo.com.pl 26.01.09, 14:04
            popieram takie myślenie. babcie na widok miejsca wolnego dostają
            wigoru i biją rekordy szybkości w autobusach a jak nie ma wolnego
            miejsca to bardzo czesto udają umierające i okładają siatami. jeżeli
            wchodzi do autobusu staruszka często widac że potrzebne jest jej
            wolne miejsce i nie musi się dopraszać.
            • Gość: Fenix Re: Bo młodzież nie ma za grosz kultury! IP: *.128.11.218.static.crowley.pl 27.01.09, 11:25
              Dawno to było, jeszcze kiedy byłem w collage'u przyjechałem w odwiedziny do
              babci. Tramwaj prawie cały pusty (w każdym razie tak ze 2/3 siedzeń wolnych),
              lato, okna pootwierane (to ważne!), na jednym z siedzeń siedzi młody chłopak, na
              oko jakieś 16 lat. Przystanek przy pl. Komuny Paryskiej (dla niewtajemniczonych:
              Wilsona :P) wsiada starsza pani. Stanęła nad chłopakiem i złapała się tej
              poręczy która jest nad siedzeniami poziomo. Co tramwaj hamował to ona chłopaka
              jakąś siatką co miała zawieszoną na ręku. Chłopak jej delikatnie zwrócił uwagę,
              że powinna uważać na to co robi. Kobieta od razu czerwona się zrobiła i dalej
              najeżdżać na chłopaka. Oczywiście się nie odsunęła, w końcu gdzieś tak na
              wysokości Dw. Gdańskiego chłopak się zdenerwował, zerwał jej siatkę z ręki i
              wywalił za okno, a najlepszy był jakiś starszy pan, który na słowotok kobiety
              (oczywiście same inwektywy leciały) stwierdził: "Młody człowieku i tak byłeś
              bardzo cierpliwy, bo ja bym jej tą torbę wywalił już po pierwszym razie".
      • Gość: pz Re: Emeryci rządzą w autobusach IP: *.adsl.inetia.pl 26.01.09, 00:56
        najlepsze jest, że Ci, co robią murek przed wejściem do autobusu, za chwilę
        przez taki sam murek muszą przeciskać się wysiadając
        • Gość: ronin Ja widziałem jak jedna panna załatwiła taką babcie IP: *.adsl.inetia.pl 26.01.09, 08:32
          W autobusie linii 111 na przystanku przy muzeum narodowym wsiadła babcia moherowa. Mimo ogromnej liczby wolnych miejsc bo to był środek dnia staneła nad dziewczyną no i standardzik opisany w artykule się zaczął (do wolnego miejsca musiała podejść 1 metr ale nie!). Na następnym przystanku panna wysiadała, więc wstaje idzie do drzwi no i dopiero wtedy widać że jest w ciąży. Babcia która od razu zajęłą jej miejsce widząc to z pogardą na cały autobus: "No prosze taka młoda i już w ciąży!" na to panna nie wytrzymała odwróciła się i mówi "No prosze taka stara i jeszcze żyje".... Na to cały autobus w brecht,a babcia dostała takiego buraka że nawet słowa nie mogła wydusić!
          • megasceptyk Re: Ja widziałem jak jedna panna załatwiła taką b 26.01.09, 12:58
            Miodne :). Ja stosowałem taką metodę, że głośno, wyraźnie i uprzejmie pokazywałem takiej Pani, gdzie sa jeszcze wolne miejsca i prosiłem a nawet zachęcałem, żeby skorzystała :).
          • fraktalka89 Re: Ja widziałem jak jedna panna załatwiła taką b 26.01.09, 21:25
            Oby więcej takich dziewczyn :)
        • petar Re: Emeryci rządzą w autobusach 26.01.09, 08:33
          Polecem spróbować wsiadania lub wysiadania na przystanku tramwajowym
          przy Hali Mirowskiej. Bez niemalże chodzenia po siatach, wózkach
          etc. nie da się normalnie wsiadać.
          • Gość: ronin Z wysiadaniem też są jaja IP: *.adsl.inetia.pl 26.01.09, 08:38
            Mój ulubiony motyw... autobus rusza z przystanku babcia się podrywa i przeciska do drzwi (długość przystanku ok 3 km) bo na następnym ona wysiada!
          • Gość: znawca tematu Re: Emeryci rządzą w autobusach IP: *.nordeabank.pl 26.01.09, 12:01
            Pracuję w Atrium więc codziennie korzystam z przystanku przy Hali
            Mirowskiej.

            Piękna sprawa: dzikie bydło pcha się do przejścia dla pieszych, a
            przed samym przejściem zamiast się ustawić wzdłuż jezdni i czekać na
            zielone światło to blokuje przejście między barierką a tramwajem.

            I z tego Oddziału Geriatrii który wydobędzie się z tramwaju
            notorycznie trafia się jednostka która za wszelką cenę musi
            zaoszczędzić 30 sekund przebiegając niezdarnie przed nadjeżdżającymi
            lub ruszającymi spod świateł samochodami sprowadzając
            niebezpieczeństwo na siebie (co jest mało istotne) i kierowców.
            Dzięki temu zjawisku i jego korelacji z teorią Darwina istnieje
            szansa że ta ciemnota sama się z czasem wyeliminuję ze społeczeństwa.

            Warto również wspomnieć o przebieganiu przed karetkami i wozami
            strażackimi - "Co z tego że jedzie na sygnale? Przecież jest zielone
            światło."

            Jeżdżą zawsze w godzinach szczytu, a w środku dnia nie.

            No i oczywiście w samym tramwaju standardowy schemat jak w
            artykule...

            Te "babcie z hali mirowskiej" tworzą specyficzną społeczność inną
            niż zwykłe babcie autobusowe. Często oprócz chamstwa bywają
            zaopatrzone w mięso, ciastka i lekarstwa zakupione w hali i gadają
            między sobą która co i za ile kupiła dysząc ze zmęczenia.
            • Gość: hygropsja Rozrzutna Nordea IP: *.chello.pl 26.01.09, 12:17
              Gość portalu: znawca tematu napisał(a):

              > Pracuję w Atrium więc codziennie korzystam z przystanku przy Hali
              > Mirowskiej.

              Przystanek masz kiepski, ale twoi szefowie z oddziału Nordei - supertolerancyjni. Skoro pozwalają, byś ze służbowego kompa, w godzinach pracy, wysyłał posty na forum GW o d*** Matyni...

              Zaczynam rozumieć, czemu skandynawskie banki ostatnio w piętkę gonią.
              • Gość: px. Re: Rozrzutna Nordea IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.09, 18:48
                dobra dobra już Ty tak ludzi z czasu nie rozliczaj. każdemu pracownikowi należy
                się przerwa i czy będzie wtedy pisał posty na forum GW czy jadł
                kanapkę/sushi/kebaba to jest jego osobista, k.a jego mać, sprawa.
            • Gość: f. Re: Emeryci rządzą w autobusach IP: 62.172.234.* 26.01.09, 14:30
              akurat znam ten przystanek - i jest on po prostu kilka razy za wąski
              w stosunku do potrzeb i natężenia ruchu. jedyne rozwiązanie to
              przesunąć go za Elektoralną na północ - tam jest więcej miejsca, ale
              za to byłoby trochę dalej do Atrium i Hali

              a to że niektórzy są bezmyślni to inna sprawa...
        • Gość: widzu Re: autobus zatrzymuje się na przystanku, banda IP: *.gprs.plus.pl 26.01.09, 09:14
          moherów na przystanku tworzy zwarty mur przed drzwiami, drzwi się otwierają, na
          przodzie stoi lekko menelowaty osiłek. zatrzymał się w drzwiach, popatrzył na
          ciżbę w dole i ponurym, głośnym basem mówi: miejsce dla wysiadających, buraki
          pastewne! kultury was, q.. w domu nie nauczyli?! tłum posłusznie robi miejsce i
          pasażerowie mogą spokojnie i sprawnie wysiąść. wysiadający patrzą z sympatią na
          menela, jak na bohatera.
      • Gość: mira Re: Emeryci rządzą w autobusach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.09, 13:59
        dokladnie. ile to razy musialam sie przepychac przez ten tłum 'uroczych
        starszych pan' i jeszcze slyszalam jaka to niewychowana jestem i sie zachowac
        nie umiem... czasem to nawet nie murek robia tylko od razu wbiegaja do busów ze
        czlowiek nie ma zadnych szans by wysiaść.
    • Gość: chinche Emeryci rządzą w autobusach IP: *.bsace706.dsl.brasiltelecom.net.br 25.01.09, 18:27
      warto jeszcze dodac ze zawsze najwiecej spraw maja do zalatwienia o tej porze
      gdy pracujacy jada do lub z pracy.
      do rzadzacych mozna jeszcze dodac mamusie z wozkami - czasami nawet trzy w
      jednym autobusie jada w godzinach szczytu czyli najwiekszego zatłoczenia.
      • Gość: roman [...] IP: *.chello.pl 25.01.09, 18:37
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: józef Re: Emeryci rządzą w autobusach IP: *.chello.pl 25.01.09, 20:17
          "karyera idzie do przodu" i autobusem jeździ? Haha, dobre. Toż to
          prawdziwa kobieta sukcesu, businesswoman w Ikarusie. Dowiedz się
          najpierw, jak naprawdę zarabia się w tych legendardnych korporacjach.
          Zwłaszcza, jak się ma te 20parę lat i dopiero się zaczyna. I zastanów
          ile osób, które stać na samochód, jeżdżą w Warszawie autobusami
          (podpowiadam: mało - nie ważne czy to dobrze, czy źle). Tak w ogóle,
          to gratuluję bujnej wyobraźni.
          • Gość: romek Re: Emeryci rządzą w autobusach IP: *.chello.pl 25.01.09, 20:29
            Akurat tu bym się nie dziwił, autobus + metro to szybsza alternatywna stania autem w korku. Zresztą, co to ma do rzeczy czy ją stać na samochód było? Obok kobieta starsza leżała i nie zrobiło to na niej wrażenia, to jest istotne.
          • Gość: f. Re: Emeryci rządzą w autobusach IP: 212.180.165.* 25.01.09, 20:46
            mylisz się.

            samochodami jeżdżą ci, którzy pokupowali mieszkania na Tarchominach
            i innych takich; ci, których na to było stać mieszkają blisko
            centrum i dojeżdżają w 10-20 minut komunikacją tam gdzie
            potrzebują...
            • Gość: vvv Re: Emeryci rządzą w autobusach IP: *.subscribers.sferia.net 26.01.09, 01:14
              "samochodami jeżdżą ci, którzy pokupowali mieszkania na Tarchominach i innych takich"

              Czyli wiochmeni, których rodzice sprzedali pół pola i kupili dziecku mieszkanie na Tarchominie, a teraz płacze że Modlińska zakorkowana a wydziela sie buspas. I bardzo dobrze. Myśleli że w Warszawie bedzie tak jak na wsi- 3 samochody na godzinę.
              • Gość: tubylec Re: Emeryci rządzą w autobusach IP: *.ca-ib.com.pl 26.01.09, 08:06
                100% racji.
              • Gość: staly cztytelni Re: Emeryci rządzą w autobusach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.09, 08:33
                zieeeeew...
              • Gość: znającyt_temat Re: Emeryci rządzą w autobusach IP: *.gprs.plus.pl 26.01.09, 10:07
                jezeli na starym mokotowie, srodmiesciu, bliskiej ochocie, woli lub zoliborzu
                mieszka ktos mlody to nie dlatego, ze go STAC. Tylko dlatego, ze 40lat temu jego
                babcia przyjechala traktorem do stolicy, zamieszkała na przedmieściach
                (pamiętajmy, że np. Mokotów to były pola w tamtych czasach!) a kilka lat temu
                kopnęła w kalendarz i dzieciakowi się trafiło mieszkanko. Ot i cała prawda.
                • Gość: wrzos Re: Emeryci rządzą w autobusach IP: *.acn.waw.pl 26.01.09, 11:33
                  40 lat temu Mokotów to były pola????? Chyba piszący mieszka w
                  Warszawie od niedawna. Mieszkam na Mokotowie od 50 lat, rejon
                  Niepodległości/Odyńca to miasto jeszcze sprzed wojny!
                • Gość: stalowy szczur Aleś pieprznął. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.09, 11:44
                  40 lat temu był koniec lat sześćdziesiątych i jedyne pole, które jeszcze zostało na Mokotowie, to było Pole Mokotowskie.
                  Pola, a dokłądniej PGR, były na Bródnie.

      • Gość: Radek Re: Emeryci rządzą w autobusach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.09, 10:35
        Ty mądrala, a co ty myślisz? Że jak taka mamusia chce iść z chorym dzieckiem do
        przychodni, to jak pojedzie o 11, gdy nie ma tłoku, to dostanie numerek? Puknij
        się w czoło. Trochę empatii i zrozumienia!
        • fraktalka89 Re: Emeryci rządzą w autobusach 26.01.09, 21:40
          Mamusie z dziećmi to pikuś przy babciach. Fakt, że wózki zajmują sporo miejsca,
          ale nie zachowują się tak okropnie. Ale i tu są wyjątki. Kiedyś w metrze około
          8.00 jechała jedna taka z dzieckiem (bez wózka). Wiadomo - tłok niesamowity. I
          po wyjściu na stację zaczęła się pruć do jednej dziewczyny że trącała jej
          dziecko torebką po głowie. Ta jej na to czy widziała jak ona była ściśnięta. A
          babsztyl że nie interesuje ją to. Strach pomyśleć jaką agresywną babcią będzie
          ten babsztyl za 15 lat...
    • mezzanine78 Emeryci rządzą w autobusach 25.01.09, 18:36
      to jakaś gruba przesada! mnie tam nikt siatką ani laską nie uderzył,
      powiem więcej że częściej kojarze sytuacje jak starsze pani stoją a
      młodzi w wieku studenckim siedzą w najlepsze na miejscach, i ani nie
      czytają ani miejsca ustąpić nie zamierzają;

      zaznaczam że mam 29 lat wiec do wieku emerytalnego jeszcze sporo mi
      brakuje :)
      • Gość: Maja Re: Emeryci rządzą w autobusach IP: *.chello.pl 25.01.09, 18:54
        A ja ostatnio byłam w autobusie świadkiem bardzo podobnej sytuacji. Autobus
        nieszczególnie zatłoczony, godzina około 11. Do autobusu wsiada starsza kobieta.
        Z dość dużą nadwagą (to ważne). Siada na miejscu tuż przy drzwiach, od strony
        przejścia. Na siedzeniu przy oknie siedzi młody chłopak. I kobieta zaczyna na
        niego wyrzekać, wyklinać, krzyczeć, jak on może siedzieć, kiedy starsi stoją. Po
        pierwsze, nikt nie stał, bo autobus nie był zbyt zatłoczony. Po drugie, jeśli
        jest zbyt gruba, żeby zmieścić się na pojedynczym siedzeniu, to naprawdę nie
        jest to wina tego biednego chłopaka. Po trzecie, całe szczęście wysiadła na
        następnym przystanku, bo jej krzyki przeszkadzały innym pasażerom.
        • aurita Re: Emeryci rządzą w autobusach 25.01.09, 19:57
          ten chlopak tez byl otyly???
          Bo ja sobie spokojnie zwisam :)

          Niestety ja widze raczej inna zaleznosc: mlode panienki slepe jak krety i
          mlodych panow melomanow.
          Pocieszam sie ze oni za pare latek tez beda stali...
          • Gość: romek Re: Emeryci rządzą w autobusach IP: *.chello.pl 25.01.09, 20:01
            też widzę raczej tę drugą zależność, jednakże za chwilę zostaniemy zakrzyczeni przez tych, którzy widzieli yeti czyli agresywnych staruchów. Armia moherów rusza do kontrataku i chce zniszczyć młodych gnojąc ich w komunikacji miejskiej??
            • b-tadek Re: Emeryci rządzą w autobusach 26.01.09, 09:06
              Ja jak byłem młody jechałem na wisielca a w tramwaju na cycku bo w środku to
              nawet stojących miejsc nie było. Obecnie też nie pcham się na miejsce siedzące,
              bo Ci młodzi, u siebie na wsi jeszcze nie mają tramwajów i autobusy wioskowe też
              nie kursują,to niech sobie wygodnie posiedzą w Warszawie.
              • Gość: kk Re: Emeryci rządzą w autobusach IP: 217.153.131.* 30.03.09, 20:18
                haha, otóż to!!!! niech zaznają wygód wielkiego miasta :D
          • Gość: Maja Re: Emeryci rządzą w autobusach IP: *.chello.pl 25.01.09, 20:20
            aurita napisała:

            > ten chlopak tez byl otyly???
            > Bo ja sobie spokojnie zwisam :)

            Nie, nie był. A owa pani najwyraźniej zapragnęła mieć oba miejsca dla siebie.
          • Gość: siwus Re: Emeryci rządzą w autobusach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.09, 21:40
            Młode ślepe panienki i panowie słuchający wszelakiego sprzętu grającego a z
            drugiej strony dość niekulturalnie domagające się miejsca moherowe berety to
            skrajności powodujące wszelakiego rodzaju animozje. O nich ten artykuł jest,
            pozostałe 90% zarówno ustępujących jak i korzystających z miejsc są osobami nie
            generującymi konfliktów i ich ten artykuł nie dotyczy.

            Ergo: nie każda młoda siedząca osoba to cham i nie każda starsza/potrzebująca
            miejsca osoba to siedzeniowy terrorysta.
      • Gość: studentka fizjo Re: Emeryci rządzą w autobusach IP: 213.77.81.* 25.01.09, 19:02
        Ten kto mówi, że jeszcze nigdy nie oberwał siatką w autobusie od starszej
        kobiety albo z ręki od starszego pana, chyba rzadko jeździ komunikacją miejską.
        Pewnego dnia, gdy jechałam tramwajem z zajęć, czułam się fatalnie, pierwszy
        dzień tych dni, ledwo trzymałam się na nogach. Siedziałam wpatrzona w podłogę,
        bo za oknem migający świat nie był dla mnie przyjemnym widokiem i powodował
        pewnego rodzaju trudności żołądkowe. W pewnym momencie ktoś uderzył mnie w tył
        głowy, poczułam silny ból, a chwilkę potem donośny głos starszego pana (który
        siedział za mną i w górze miał uniesioną rękę) "może byś zeszła",(parę metrów za
        mną zauważyłam starszą panią) powiedziałam, że źle się czuję więc nie wstanę,
        starsza pani odezwała się do starca, że ona wcale nie chce siadać bo zaraz
        wychodzi. Dziadek jednak nie słyszał babci, darł się na mnie zaczął mnie wyzywać
        od "chamideł", "prostaków", nawet "głupich cip". Podniosłam głos, wrzasnęłam, że
        nie mam siły wstawać, mam prawo się źle czuć, a ten "pan" nie ma prawa mnie
        uderzać ani obrażać, na co odezwał się drugi starzec i powiedział żebym
        spieprzała z siedzenia bo on zaraz zadzwoni na policję. Babcia od której
        wszystko się zaczęło zwróciła uwagę starszym panom, że ona zaraz wychodzi i
        wcale nie chce siadać. Myślicie, że przestali?? nie. Darli się jeszcze na mnie,
        ja jednak przestałam już na to zwracać uwagę, wysiadłam w centrum, ledwo doszłam
        na skm, 3 dni miałam stłuczony tył głowy.
        Jestem studentką fizjoterapii, na co dzień pomagam starszym ludziom, daję im
        nadzieję na lepsze jutro. Kiedy jednak przypominam sobie tę sytuację w tramwaju
        17 na chwilę tracę ochotę niesienia pomocy.
        • Gość: romek [...] IP: *.chello.pl 25.01.09, 19:21
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: co za idiota Re: Emeryci rządzą w autobusach IP: *.flashnet.pl 25.01.09, 22:34
            ...
          • Gość: K. Re: Emeryci rządzą w autobusach IP: *.aster.pl 25.01.09, 23:24
            To że Ty nie byłeś w takiej sytuacji to sie ciesz. ja miałam tak 2 razy. bedac w
            ciazy. za pierwszym razem jechałam do lekarza na kontrole w pierwszym trymestrze
            ciazy, w którym nie wiedziałam czy już umarłam czy dopiero umieram, przeżyłam do
            okropnie. siedzac w autobusie staneła nade mna starsza pani, wytrzymała w
            spokoju jakies kilka minut, nastepnie zaczeła sie o mnie ocierac brzuchem,
            zachaczac itp idt, nie wytrzymałam długo i powiedziałam jej żeby sie tak nie
            zachowywała, przeprosiłam ją że jej nie ustapie ale jestem w ciazy i bardzo zle
            sie czuje, to miedzy tysiacem obelg usłyszałam że nie chce mi sie wstawac a nie
            jestem w ciazy. drugim razem miałam bardzo podobna sytuacje ale juz byłam w
            zaawansowanej ciazy, brzuch jakbym 3 piłki do nożnej połkneła i powtórka z
            rozrywki... tym razem w roli Pana po 50-tce...
            ale przełamując to powiem że raz biedna staruszka mi chciała ustapic miejsca w
            metrze (gdzie obok niej siedziała dwudziestokilku letnia dziewczyna).
            Ot to. Nie można generalizować.
            Pozrawiam
            • Gość: romek Re: Emeryci rządzą w autobusach IP: *.chello.pl 25.01.09, 23:52
              > Ot to. Nie można generalizować.

              No wlasnie ale to nie zaczałem od generalizowania.
            • Gość: hygrpsja Re: Emeryci rządzą w autobusach IP: *.chello.pl 26.01.09, 03:07
              Gość portalu: K. napisał(a):

              siedzac w autobusie staneła nade mna starsza pani

              Prawdziwa ekwilibrystka z tej starszej...
          • rlnd Re: Emeryci rządzą w autobusach 26.01.09, 00:21
            Gość portalu: romek napisał(a):

            > O przykro mi, do zestawu wszystkich alergii, dysgrafii dochodzą jescze megamies
            > iączki. Twój facet bedzie mieć z tobą przejebane w domu jeśli przez kilka dni c
            > o każde 28 dni nie bedziesz w stanie robić nic innego niż siedzieć na dupie.
            >

            A ja wspolczuje twojej pannie, nie dosc ze nie pomozesz jej jak sie bedzie
            zwijac z bolu (a tak, bywaja takie miesiaczki), to jeszcze bedzie musiala
            wysluchiwac twoich bluzgow. Zalecam wyparzanie geby codziennie rano, moze uda
            sie jeszcze kolege uratowac od totalnego schamienia.
          • Gość: adam Re: Emeryci rządzą w autobusach IP: *.chello.pl 26.01.09, 02:03
            ty roman to pewnie jesteś tym starym durnym ch...em, co?
        • Gość: F zdolność postrzegania rzeczywistości ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.09, 22:09
          > Jestem studentką fizjoterapii, na co dzień pomagam starszym ludziom, daję im
          > nadzieję na lepsze jutro. Kiedy jednak przypominam sobie tę sytuację w tramwaju
          > 17 na chwilę tracę ochotę niesienia pomocy.

          gdybyś tak jeszcze zauwazyła, że w opisanej przez Ciebie sytuacji jedni starsi
          byli chamami, a inni starsi nie byli nimi, to byoby całkiem fajnie

          czyli zupełnie jak u ludzi

          czyli też zupełnie jak u młodych studentek fizjoterapii

          jedna miła i uprzejam, a druga chamowata prostaczka

          po co dorabiac do tego GŁUPIE teksty w stylu wszyscy starzy, albo wszyscy młodzi
          to chamu albo okazy kultury ?
          • Gość: studentka fizjo Re: zdolność postrzegania rzeczywistości ;) IP: 213.77.81.* 25.01.09, 22:17
            Ale czy ja stwierdziłam, że każda starsza osoba to cham?? Szanuję osoby, które
            na mój szacunek zasługują.
            • Gość: romek Re: zdolność postrzegania rzeczywistości ;) IP: *.chello.pl 25.01.09, 23:19
              a szacunek studentce okazuje sie w ten sposób, ze ustepuje sie jej miejsca gdy ONA MA MEGA MIESIACZKĘ. Cały autobus zdrów nikt nie ma żadnego problemu.

              Gdyby skonstruować zbiór złożony z wszystkich dolegliwości i zastosować do niego relację porządkującą te dolegliwości, to powstanie nam porządek którego maksymalnym elementem będzie MIESIĄCZKĄ STUDENTKI FIZJO. Kto tego nie rozumie nie zasługuje na jej szacun.
              • Gość: studentka fizjo Re: zdolność postrzegania rzeczywistości ;) IP: 213.77.81.* 25.01.09, 23:43
                Nie, ktoś kto jest kretynem tak jak Ty nie zasługuje na mój szacunek.
              • Gość: jozek Re: zdolność postrzegania rzeczywistości ;) IP: *.chello.pl 25.01.09, 23:52
                romek, czytam i nie moge uwierzyc. ty kompletnie nic nie rozumiesz,
                zero klejenia tego co ludzie do ciebie otwartym tekstem pisza.
                takich jak ty boje sie najbardziej, z glupimi niestety nie da sie
                dyskutowac.
                i juz nie bede ci poswiecal czasu, lec przygotuj laptopy, umyj
                samochody, nakarm dzieci i porozmawiaj z kobietami ktore nie maja
                bolesnych okresow. bo to swiat ktory znasz, wiec innego na pewno nie
                ma.
                • Gość: romek Re: zdolność postrzegania rzeczywistości ;) IP: *.chello.pl 25.01.09, 23:54
                  musze jeszcze naprawić świat
                  • rlnd Re: zdolność postrzegania rzeczywistości ;) 26.01.09, 00:33
                    To ja juz sie boje. Nienawisc do kobiet i chec naprawiania swiata ... Gdzies juz
                    o taki typie slyszalem - nie byl to czasem XIX wieczny Londyn ?
                    • gacekemdk Re: zdolność postrzegania rzeczywistości ;) 26.01.09, 23:54
                      Nie. To XXI wieczna Polska i prezes PiS-u Jarosław K.
        • fraktalka89 Re: Emeryci rządzą w autobusach 26.01.09, 21:49
          Jeśli ktoś tłucze Ciebie po głowie to może warto raz wezwać policję do takiego
          autobusu... Wiem że niby szkoda zachodu, ale może by się taki dziadek nauczył że
          wiek nie upoważnia go do chamskiego zachowania i rozgłosił to wśród podobnie
          usposobionych kolegów...
      • Gość: Lenka Re: Emeryci rządzą w autobusach IP: *.chello.pl 26.01.09, 15:30
        to się ciesz ;) Ja tez mam 29 lat. I zawsze ustępuję miejsca. Ale
        raz faktycznie - zaczytałam się i nie spojrzałam kto wchodzi na
        przystanku. Ocknęła mnie zimna woda kapiąca za kołnierz (tzn. babcia
        z parasolką stojąca nad moją głową).
      • Gość: Czarek Re: Emeryci rządzą w autobusach IP: *.w80-13.abo.wanadoo.fr 29.01.09, 14:59
        To ty chyba malo komunikacja podrozujesz ;-) Ja jezdze na uniwerek z
        przesiadka na bankowym i z ogromnym podziwem patrze na tych
        sprinterow co koniecznie przed wszystkimi chca wpasc do tramwaju czy
        autobusu, sam nie mam takiej formy i smieszy mnie to, ze
        potem "zdychaja" nad glowa potencjalnej ofiary, zeby sie dobrze
        usadowic. Osobiscie zdarzylo mi sie, (kiedys mialem dlugie wlosy),
        oberwac siatka od jakiejs babci, ktora sobie pod nosem
        mamrolila: "zabaczy taka jak sama bedzie w ciazy", biorac mnie za
        dziewczyne, bo podobno nie ustapilem miejsca jakiejs kobiecie w
        ciazy. Swoja droga bardzo sie zdziwila gdy nagle wyrosl przy niej
        gostek prawie 2 metry - czyli ja. Od razu zmienila temat i udala, ze
        mnie nie widzi:-) Ach uroki warszawskiej komunikacji. Pozdro
    • Gość: alan Emeryci rządzą w autobusach IP: *.aster.pl 25.01.09, 18:56
      Ale o co chodzi?

      Autor powinien w końcu przestać wąchać faję.
    • Gość: Kizior Emeryci rządzą w autobusach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.09, 19:01
      Tym razem w autobusie linii 141 niedaleko centrum Land przy
      Wałbrzyskiej było inaczej. Młody wstaje, chce wysiąść. Ale nie może,
      bo na dole, na chodniku, na wprost drzwi autobusu stoi istny mur
      emerytów. Uzbrojeni w laski, złe miny, ciężki wózek. - Przepraszam.
      Chcę wysiąść - mówi grzecznie młody. I czeka na stopniach, aż mur
      emerytów się rozstąpi. Ale mur ani drgnie. - Nie wyjdę, dopóki nie
      zrobią mi państwo miejsca - mówi.


      Kom:
      Wystarczy wychodząc przejść się po "murze". Delikatnie ale stanowczo
      zawadzić swoją torbą (z laptopem najlepsza bo cięższa), barkiem
      stadko emerytów. Jak dostaną taką odprawę za buractwo i wsiadanie do
      środka komunikacji miejskiej przed wyjściem pasażerów to może jeden
      z drugim dziadek zrozumie, że kulttura obowiązuje każdego.

      Drodzy emeryci!
      Najpierw się wysiada! Potem możecie spokojnie włazić do środka! Nie
      warujcie przy drzwiach - autobus nie odjedzie Wam. Spokojnie
      zdążycie wsiąść! Inaczej będzie rozpychanko barkami Waszej gromadki!

      Polecam przejechać się z ukrytą kamerą w okolice Wolumeny,
      Mirowskich, H. Marymonckiej czyli miejsc grasowania emerytów...
      Poezja!
      • Gość: Kottblum Hanna Re: Emeryci rządzą w autobusach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.09, 22:05
        A jak tię toto kłócić potrafi.
      • Gość: 1235 Re: Emeryci rządzą w autobusach IP: *.merinet.pl 26.01.09, 08:00
        oj kizior słoma wyłazi nie tylko z gumiaków .
      • optyk26 Re: Emeryci rządzą w autobusach 26.01.09, 18:08
        a Optyk26 i Kizior ich rządzenie porządkuje.

        Komentarz Kiziora:
        Wystarczy wychodząc przejść się po "murze". Delikatnie, ale
        stanowczo zawadzić swoją torbą (z laptopem najlepsza, bo cięższa),
        barkiem stadko emerytów. Jak dostaną taką odprawę za buractwo i
        wsiadanie do środka komunikacji miejskiej przed wyjściem pasażerów
        to może jeden z drugim dziadek zrozumie, że kultura obowiązuje
        każdego.

        Szanowny Kizior!
        Mam 53 lata i też tak jak w komentarzu uczę hołotę wchodzenia do
        komunikacji miejskiej. Mnie uczono, że jak hołotę się wybatoży rano
        to pracuje dobrze i na pamięć ma to dobry wpływ oraz zapamiętuje
        odruchy tak zwierzęta.
        Co do ustępowania miejsca jak widzę namolną starszą osobę to
        tłumaczę, że miejsce dla kalek jest oznaczone i tam należy siadać
        jak nie pomaga to zwracam uwagę, że może dostać bilet w jedną stronę
        do Holandii i tu przeważnie kończy się dyskusja.

        Drodzy emeryci!
        Najpierw się wysiada! Potem możecie spokojnie włazić do środka! Nie
        warujcie przy drzwiach - autobus nie odjedzie Wam. Spokojnie
        zdążycie wsiąść! Inaczej będzie rozpychanko barkami Waszej gromadki!

        Tak! Tak! Tak! I Jeszcze raz Tak!!!


    • Gość: chinche Emeryci rządzą w autobusach IP: *.bsace706.dsl.brasiltelecom.net.br 25.01.09, 19:02
      kiedys jechalam tramwajem takim jednowagonowym i tak sie jakos dziwnie smiesznie
      zlozylo ze na krzeslach siedzieli SAMI faceci (mlodzi i starzy) a kilka kobiet
      stalo (tez starsze panie z siatami)
      ja ustepuje tylko kulturalnym starszym osobom - tzn takim ktore nie wymuszaja,
      bo jak ma siłe sie awanturowac to ma i siłe stac!
      • szczoter Re: Emeryci rządzą w autobusach 25.01.09, 19:10
        Ja mam na to jedną metodę
    • Gość: E-e Re: Emeryci rządzą w autobusach IP: *.acn.waw.pl 25.01.09, 19:03
      Generalnie nie siadam w komunikacji miejskiej, chyba że jest bardzo dużo wolnych
      miejsc. Natomiast przejawy braku kultury albo zabawnej wojny o miejsca jest wiele.

      1. W metrze wszyscy rzucają się do nieotwierających się drzwi, żeby móc się
      oprzeć - kłopot jest na stacji centrum, gdy ludzie wsiadają właśnie z tej
      strony. Mało który opierający osobnik wysiądzie żeby przepuścić wysiadających
      albo przejdzie dalej by wpuścić wsiadających.
      Wsiadający w centrum również starają się zająć strategiczne miejsce - wtedy albo
      blokują pozostałych wsiadających, albo przepuszczają wszystkich i wsiadają na końcu.
      Nie byłoby problem, gdyby stający w tych miejscach wysiadali na końcowych
      stacjach, ale wiele z nich wysiada w odległości dwóch-trzech stacjach i muszą
      przeciskać się przez tłum ludzi.

      2. W starych wagonach są na końcach miejsca dla ludzi z bagażem - miejsce to
      jest nieobite i bardzo wąskie, często jednak ludzie tam wpychają się na siłę.

      3. Rowerzyści w metrze - nie ma problemu, gdy jest dużo wolnego miejsca, ale
      powinien być bezwzględny zakaz, gdy jest tłok. Łatwo dostać kierownicą w brzuch
      i jeszcze dostać kilka niemiłych słów o psuciu roweru.

      4. Zakładanie nóżki na nóżkę - ludzie dziwią się, że jest tyle wolnego miejsca
      pomiędzy siedzeniami w metrze. Prawda jest taka, że zawsze trafi się jakaś dama,
      która zajmie pół tego przejścia i nie ma jak się przecisnąć.

      5. Przytrzymywanie drzwi dla znajomych. Tego chyba nie trzeba tłumaczyć?

      6. Mimo znaków i napisów ludzie wciąż stają obok siebie na schodach ruchomych.

      7. W autobusach często są wolne miejsca, na których nikt nie chce usiąść.
      Prawdopodobnie ktoś rzucił klątwę - tłok niemiłosierny, osoby którym się miejsca
      ustępuje nie dadzą rady przejść, byłoby odrobinę luźniej gdyby ktoś usiadł, ale
      nikt się nie decyduje.

      Jeśli zaś chodzi o artykuł - marna prowokacja. Chamstwo nie ma wieku, starsi
      bywają tak samo niegrzeczni jak młodzi. Myślałem, że ta norma obyczajowa -
      ustępowanie miejsca starszym, niepełnosprawnym, kobietom w ciąży i z dziećmi -
      jest powszechna. Jak widać się myliłem. Nie mówię, że walnięcie kogoś w głowę
      siatką z zakupami jest właściwe, ale niewłaściwe jest też nieustępowanie miejsca
      bardzie potrzebującym.
      • Gość: lukasz Re: Emeryci rządzą w autobusach IP: 82.160.51.* 25.01.09, 19:28
        Gość portalu: E-e napisał(a):
        >6. Mimo znaków i napisów ludzie wciąż stają obok siebie na schodach >ruchomych.
        Już chyba połowa "miastowych" zapomniała o akcji "lewa wolna". Jak mówię takie
        hasło stojącym na środku (często gdy po ich prawej stronie jest miejsce!),
        patrzą się na mnie jak na debila.

        Z grzechów metra (i pociągów podmiejskich) jest jeszcze stawianie obok siebie
        pod ścianą swojej torby - oprócz tego zajmowania półtora miejsca rozpie...ją
        się z łokciami na boki bo muszą teatralnie czytać książkę. Pieprzona moda.

        Ja miałem ciekawszą sytuację w tramwaju 17, 3 lata temu przy Hali Marymonckiej
        dostałem drewnianą laską od dziada, bo chciałem mu miejsca ustąpić. Szkoda że
        nic mi się nie stało, bo akurat jak dziad wysiadał na przystanku stała straż
        miejska.
        • Gość: 1235 Re: Emeryci rządzą w autobusach IP: *.merinet.pl 26.01.09, 08:08
          do lukasz , jak ci sie tak spieszy młody junaku , sportowcu to obok zazwyczaj są schody nieruchome . możesz po nich śmigać bo tam najczęściej jest pusto .
          • the_dzidka Re: Emeryci rządzą w autobusach 26.01.09, 14:44
            Zwłaszcza na stacji Centrum, prawda?
            • Gość: stalowy szczur Re: Emeryci rządzą w autobusach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.09, 16:10
              the_dzidka napisała:

              > Zwłaszcza na stacji Centrum, prawda?
              >

              A dlaczeg nie?
              Wejście schodami od północnej strony i przejście antresolą zajmuje mniej czasu niż oczekiwanie w tłumie przed ruchomymi schodami od strony południowej. Zwłaszcza w tzw. "szczycie".
              • fraktalka89 Re: Emeryci rządzą w autobusach 26.01.09, 22:01
                Chyba przebiegnięcie i w szczycie + mega zlot moherowych beretów, które nie
                wiedzą że komuś może się spieszyć...
      • Gość: Maja Re: Emeryci rządzą w autobusach IP: *.chello.pl 25.01.09, 19:55
        Gość portalu: E-e napisał(a):
        > 4. Zakładanie nóżki na nóżkę - ludzie dziwią się, że jest tyle
        > wolnego miejsca pomiędzy siedzeniami w metrze. Prawda jest taka,
        > że zawsze trafi się jakaś dama
        > która zajmie pół tego przejścia i nie ma jak się przecisnąć.

        To dodam jeszcze panów siadających w rozkroku. Jeśli znajdzie się dwóch, którzy
        usiądą w taki sposób, to choćby między nimi było jedno wolne miejsce, i tak nikt
        się na nim nie zmieści.
        • Gość: Obiektywny Re: Emeryci rządzą w autobusach IP: *.derby.waw.pl 25.01.09, 21:24
          "To dodam jeszcze panów siadających w rozkroku. Jeśli znajdzie się
          dwóch, którzy usiądą w taki sposób, to choćby między nimi było jedno
          wolne miejsce, i tak nikt się na nim nie zmieści."

          Maju, jest na to sposób. Siadasz (jak się nie mieścisz - to na
          kolanka) i równie szeroko rozszerzasz swoje. Ja już tak parę osób
          oduczyłem "pańskich" zachowań ;-P


          • Gość: studentka fizjo Re: Emeryci rządzą w autobusach IP: 213.77.81.* 26.01.09, 00:23
            :)
          • lolek_do_kfadratu Re: Emeryci rządzą w autobusach 26.01.09, 12:22
            Maju, jak bedziesz miała ochotę na to siadanie na kolankach to
            zapraszam - możesz na mnie pocwiczyć ;)
          • fraktalka89 Re: Emeryci rządzą w autobusach 26.01.09, 22:05
            Co do siadania w szerokim rozkroku... Zauważyłam (co prawda bardziej na
            podstawie opowiadań niż autopsji :)) że im większe facet ma kompleksy na temat
            swojego przyrodzenia tym szerzej rokłada nogi jak siedzi, żeby to ukryć... Więc
            panowie! Siedźcie w umiarkowanym rozkroku a dacie świadectwo braku kompleksów! :)
            • gacekemdk Re: Emeryci rządzą w autobusach 27.01.09, 00:01
              Ależ fraktalko czasami to jest po prostu kwestia ciasnych spodni.
        • pandaemonia Re: Emeryci rządzą w autobusach 25.01.09, 23:01
          JA się tam zawsze zmieszczę :D
          a jak siadam, to sobie siadam wygodnie. I zdecydowanym ruchem.
          Cóż.. każdy ma jakieś wady, nawet ja
        • Gość: theli Re: Emeryci rządzą w autobusach IP: 212.160.172.* 26.01.09, 13:50
          Ja na przyklad zostalem chojnie obdazony przez nature i nie mam
          mozliwosci siedziec ze zlaczomi kolankami jak uczennica szkoly
          katolickiej. Prosze o wyrozumialosc.
          • Gość: bobo Re: Emeryci rządzą w autobusach IP: *.acn.waw.pl 26.01.09, 20:30
            acha rozumiem PRZEROST PROSTATY
          • pandaemonia Re: Emeryci rządzą w autobusach 26.01.09, 20:39
            Takich jak Ty jest stosunkowo niewielu i nikt się nie czepia chłopaka, który
            trzyma nogi tak, bo inaczej po prostu nie może.
            Chodzi tu raczej o dresików 175, którzy w ten sposób próbują "zaznaczyć teren",
            pokazać kolejnoty, bóg wie co tam jeszcze im instynkt podpowiada.
          • fraktalka89 Re: Emeryci rządzą w autobusach 26.01.09, 22:11
            20 cm przerwy pomiędzy kolanami wystarczy każdemu facetowi bez większych
            patologii anatomicznych. Nawet jeśli byłoby to niewygodne w przypadku ciągłego
            trwania w takiej pozycji, to podczas jazdy komunikacją miejską każdy to wytrzyma.
      • m0cna Re: Emeryci rządzą w autobusach 26.01.09, 09:45
        Gość portalu: E-e napisał(a):

        > 4. Zakładanie nóżki na nóżkę - ludzie dziwią się, że jest tyle
        wolnego miejsca
        > pomiędzy siedzeniami w metrze. Prawda jest taka, że zawsze trafi
        się jakaś dama
        > ,
        > która zajmie pół tego przejścia i nie ma jak się przecisnąć.

        No właśnie, i jeszcze do tego kawalerowie, co muszą się tak
        rozkraczyć, jakby własnie ćwiczyli rozciąganie do szpagatu. Zajmują
        wtedy 3 miejsca.

        A co do zachowań - ja generalnie widzę więcej pozytywnych niż
        negatywnych zachowań w komunikacji miejskiej. Więcej sytuacji, w
        której młodsi ustępują starszym, a nawet meżczyzna kobiecie
        (rzadsze), niż sytuacji blokowania miejsca i wymuszeń jego
        ustąpienia.
    • minusn Ustąp staruchu miejsca! Z ciebie i tak już nic... 25.01.09, 19:08
      Ja wiedziałem że tutaj dziennikarze nie piszą, że najwyżej na studenciaków was
      stać... ale taki tekst to chyba dziecko najwyżej z liceum mogło wysmażyć (?)
      (Sam pamiętam jak byłem w tym wieku i jeździłem komunikacją publiczną... Dosyć
      dawno... ale pamiętam... też największym problemem byli emeryci... Teraz
      człowiek się śmieje)
      Taaaak... biedni, dyskryminowani, młodzi użytkownicy komunikacji miejskiej...
      W duchu artykułu proponuje akcje: "Ustąp staruchu młodemu miejsca! Z ciebie i
      tak już nic nie będzie!" albo wydzielenie części przedniej autobusu z napisem
      "Tylko dla młodych"
      • Gość: Hera Re: Ustąp staruchu miejsca! Z ciebie i tak już ni IP: *.chello.pl 25.01.09, 19:18
        Właśnie o tym jest artykuł. Piękne zachowanie. I od kogo mają się ci młodzi
        uczyć właściwej postawy? I zgadzam się z tym, że chamstwo jest w każdej
        kategorii wiekowej. Niestety ma tendencję rozwojową właśnie w pokoleniu starszych.
      • Gość: fangora Re: Ustąp staruchu miejsca! Z ciebie i tak już ni IP: *.chello.pl 25.01.09, 19:28
        W piatek koło 15 byłam świadkiem ciekawego zdarzenia w metrze centrum. Przy
        bramkach wejsciowych młody chłopak razem z dziewczyną kasowali bilety. Z tego co
        zauwazyłam podeszli do bramek przed staszym facetem, tak jakby zagrodzili mu
        droge do bramki. Byli zagadani, nie zauważyli. Nic się nie stało. Jedziemy
        schodami w dół. Niżej chłopak z dziewczyną, za nimi ten starszy, za nim kilka
        osob, w tym ja. Nagle starszy ze złością zaczyna pchać się do przodu, widziałam
        wyraźnie jak przechodząc obok tej pary na schodach stara się umyślnie zaczepić
        barkiem chłopaka. I co? Nie trafił, stracił równowagę i runął w dół na głowę.
        Wypała mu torba, rozbił okulary. Ktoś prytomnie zatrzymał schody, jacyś faceci
        zaczęli go podnosić , cucić. Przeżył. Chłopak z dziewczyną nawet nie
        zorientowali się, że to był zamach na nich. Oto dowód na często spotykaną
        głupotę, starczą zaciekłość i przy tym bezmyslność. Facet był sam sobie winien i
        powinien się cieszyć, że ktokolwiek pomagał mu sie podnieść.
    • Gość: gosc Emeryci rządzą w autobusach IP: *.infoplus.com.pl 25.01.09, 19:20
      To wypociny jakiegoś dziennikarzyny! Jak gazeta spada juz na takie
      dno, to ja przestaję tu zaglądać. Emerytem będziesz i ty i tobie
      podobni. Emerytami sa twoi dziadkowie lub rodzice, zastanów się o
      czym ty piszesz! przejedz sie tramwajem , autobusem , zobacz jak to
      wygląda a potem pisz nieudaczniku! Wyładuj swoje frustracje gdzie
      indziej, nie czepiaj się ludzi schorowanych. Obyś ty kiedyś...pętaku
      zakichany!
      • Gość: brtk Re: Emeryci rządzą w autobusach IP: *.spray.net.pl 25.01.09, 19:50
        Chamstwo jest efektem choroby lub wieku? Interesujące.
      • bromba_bez_glusia Re: Emeryci rządzą w autobusach 25.01.09, 22:12
        Nie jestem autorem, ale poinforumje cie gosciu, ze jezdze autobusami i
        tramwajami i wyglada to dokladnie tak, jak zostalo opisane.
        Tyle razy zaliczylam siata z marchewka, laska, itp ze od kilku lat ustepuje
        miejsca ludziom tylko wyraznie schorowanym, kalekim i kobietom w widocznej
        ciazy. Trudno, moze jestem nieczula chamka, ale nie widze powodu aby po pracy
        ustepowac miejsca zazywnej babci, ktora nudzi sie na emeryturze i nie placac za
        komunikacje uprawia turystyke zakupowa z torba na kolkach...
        Zas ze szpalerem dziadkow w blokach startowych pod drzwiami radze sobie
        najprosciej: wychodze pewnie na nich, bez proszen i przepraszan.
      • Gość: Kottblum Hanna Re: Emeryci rządzą w autobusach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.09, 22:15
        Moja ś.p. babcia również była emerytką i jak jeździła komunikacją
        miejską, starała się tak stanąć w zatłoczonym autobusie, żeby nikomu
        z siedzących do gowy nie przyszło, że patrzy się na którgoś/którąś z
        nich. Właśnie wtedy miała najwięcej propozycji ustąpienia jej
        miejsca.
        • Gość: zdziwiony Re: Emeryci rządzą w autobusach IP: *.acn.waw.pl 26.01.09, 01:31
          Stara szkoła. Ludzie skromni i dumni. Nie narzucają się, sami
          pomagają jak mogą, nie narzekają. Mam nadzieję, że taka była Twoja
          babcia, ja swoją właśnie tak pamiętam.
          • Gość: Kottblum Hanna Re: Emeryci rządzą w autobusach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.09, 03:22
            Taka właśnie była, wielokrotnie ustępowała miejsca dziewczynom w
            ciąży, na oko młodszym od niej o 50 lat, czy młodym ludziom o
            kulach, czy też po prostu utykającym, czy źle wyglądającym, bo
            właśnie im się zrobiło słabo.
            Nie jestem w stanie znaleźć słów, które by opisały jak bardzo mi jej
            brakuje (moja druga mama).
    • Gość: TOmasz Re: Emeryci rządzą w autobusach IP: *.idd86.nettete.pl 25.01.09, 19:26
      Kiedyś zdarzyło mi się potrącić staruszkę stojącą na wprost wyjścia. Byłem po
      jakiejś imprezie, więc lekko na gazie. Jak tylko otworzyły się drzwi wyskoczyłem
      na chodnik prosto na nią. Pamiętam, że za nim spostrzegłem się kim była
      potrącona osoba udało mi się jeszcze rzucić przez ramię "Co się pchasz..." a po
      rozpoznaniu płci i wieku osoby dodałem "...babo!" Głupio wyszło. Akurat było to
      apogeum mojego rozgoryczenia dotyczącego właśnie tłumów nie pozwalających wyjść
      z autobusu. Akurat trafiłem na najsłabszą osobę.
    • Gość: efka_2 Nareszcie ktoś to głośno powiedział! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.09, 19:29
      100% poparcia dla Autora...
      • Gość: Kizior Re: Nareszcie ktoś to głośno powiedział! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.09, 19:39
        I jeszcze jedna scenka. Z metra tym razem.

        Stacje krańcowe więc jeszcze luźno. W wagonikach kanapa do siedzenia
        jest pięciomiejscowa. Przy brzegach siedzą 3 osoby (2+1). Zostają
        dwa wolne miejsca. Wchodzi starsza kobieta (żeby nie było - rozmiar
        normalny). Siada tak, że obydwa wolne miejsca zostają zajęte, czyli
        na środku...

        Bez komentarza
        • Gość: Jędrzej straszne! IP: *.chello.pl 26.01.09, 01:59
          Gość portalu: Kizior napisał(a):

          > I jeszcze jedna scenka. Z metra tym razem.
          >
          > Stacje krańcowe więc jeszcze luźno. W wagonikach kanapa do siedzenia
          > jest pięciomiejscowa. Przy brzegach siedzą 3 osoby (2+1). Zostają
          > dwa wolne miejsca. Wchodzi starsza kobieta (żeby nie było - rozmiar
          > normalny). Siada tak, że obydwa wolne miejsca zostają zajęte, czyli
          > na środku...
          >
          > Bez komentarza

          Po prostu STRASZNE.
    • hajota Re: Emeryci rządzą w autobusach 25.01.09, 19:47
      Gość portalu: SuniM napisał(a):

      > To jakaś prowokacja znowu?

      Odnoszę wrażenie, choć nie mam czasu ani nie chce mi się sprawdzać, że w dużej
      części jest to kompilacja wpisów z różnych forów, np. Społeczeństwa.

      • Gość: goscik Re: Emeryci rządzą w autobusach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.09, 20:34
        Chamstwo nie m awieku. Przede mną w autobusie siedziała starsza pani, ładnie
        ubrana i umalowana (na oko tak 65-70 letnia), jadła sobie batonika. Zjadłszy,
        zwinęła papierek i zaczęła go starannie wpychać między siedzenie a ścianę
        autobusu.Byłam w szoku: starsza osoba, która powinna dawać przykład dobrego
        zachowania, śmieci jak niewychowany przedszkolak.
        Pochylałam ise i powiedziałam niegłośno: "Przepraszam, papierek pani upadł", a
        pani na to poczerwieniała i wrzasnęła na cały głos i na cały autobus: "A g...
        cię to obchodzi!!!" dodając jeszcze kilka inwektyw pod moim adresem.
        Przypadek nr 2? tramwaj, wracam z oddz. patologii ciąży z kontrolnych badań, 7
        miesiąc ciąży, więc nie sposób brzucha nie dostrzec, lato, więc żaden płaszcz
        czy futro brzucha nie kryje. Tamwaj dojechał na przystanek i wszystkie emerytki
        jakie stały na przystanku rzuciły się rączo do drzwi w tym ze dwie przejechały
        mi beztrosko swoimi wózkami z zakupami po stopach. Kiedy weszłam i rozglądałam
        się za wolnym miejscem, dostrzegłam jedno tuz przy kaswoniku. I w tym momencie
        przeleciała obok mnie damska torebka: jedna z emerytek rzuciła nią celnie i w
        ten sposób zaklepała sobie miejsce. Musiałam mieć chyba głupią minę, a starsza
        pani najwyraźniej dumna ze swego wyczynu rzuciła mi przez ramię tryumfalne: "No,
        to teraz wszystko zajęta i nie masz gdzie siadać!" i spokojnie rozsiadła się na
        zdobytym miejscu...
        Dobrze, że nei jechałam aleko, dobrze, że tramwaj nie szarpał i jakoś
        doejchałam... PO latach sytuacja mnie śmieszy, czegoś takiego i Bareja by nie
        wymyslił, ale wtedy jakoś do śmiechu mi nie było.
        • Gość: vvv Re: Emeryci rządzą w autobusach IP: *.subscribers.sferia.net 26.01.09, 01:45
          W kazdym autobusie\tramwaju jest wyznaczone miejsce dla matki z dzieckiem(czyli równiez dla kobiety w ciąży), więc idziesz tam i ktos kto siedzi na tym miejscu musi ci ustąpić, łaski nie robi
          • Gość: szymciolo Re: Emeryci rządzą w autobusach IP: *.chello.pl 26.01.09, 09:24
            No właśnie. Ja na miejscu dla "matki z dzieckiem" i dla "inwalidy" nigdy nie
            siadam. Bo nie sa przeznaczone dla mnie. Reszta siedzeń to sprawa dyskusyjna.
            Kwestia sytuacji i kultury osobistej.
            • fraktalka89 Re: Emeryci rządzą w autobusach 26.01.09, 22:21
              Moim zdaniem nie ma nic złego w siadaniu na tych miejscach, jeżeli żadna
              potrzebująca osoba nie musi przez to stać. I wkurzają mnie ludzie którzy
              domagają się tych miejsc pomimo iż obok są identyczne wolne.
        • Gość: Ubawiony Byłem kiedyś świadkiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.09, 12:58
          takiego "emeryckiego rzutu torebką za 3 punkty". Tramwaj na przystanku, drwi nadal otwarte, baba rzuca torebkę na fotelik, drze się "zajęte" i szuka kasownika. Obok stoi podchmielony gostek, łapie za torebkę, wyrzuca ją przez otwarte drzwi i mówi "a tera, ku..., wolne!"
          Babę zamurowało, drzwi się zamknęły, tramwaj ruszył, a pasażerowie pokładali się ze śmechu.
          • Gość: zolza-0 Re: Byłem kiedyś świadkiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.09, 23:12
            I chcesz przez to powiedzieć, że jest to takie śmieszne i wszyscy
            będa z tego powodu ubawieni??
            Zachowanie tej kobiety ( jeżeli jest to historia prawdziwa, a nie
            kawał wymyślony przez ciebie ) może dużo powiedzieć... Że jednak
            brakuje tych uprzejmych, którzy tutaj najwięcej zabierają głos i
            dlatego tak niektórzy muszą walczyć o miejsce?
            .....
            Jak ja nie lubię mieć zawsze racji.
    • Gość: romek Re: Emeryci rządzą w autobusach IP: *.chello.pl 25.01.09, 19:57
      A ja często wracam z pracy z dwoma laptopami w torbie i jakoś nie jestem sobie w stanie wyobrazić, żeby nie ustąpić miejsca osobie kobiecie z zakupami, w ciąży lubi starszej osobie, po prostu choćbym był najbardziej wycieńczony i chory, a powiem że i mnie dotykają schorzenia cywilizacyjne, to słabszej osobie ustąpię choćbym miał umrzeć w trakcie jazdy.

      Bo swoją słabość bardzo łatwo jest usprawiedliwiać. Jednak, jeśli byłabyś taka miła i opublikowała np. swoje zdjęcie, to sobie zapamiętam, może kiedyś też będziesz w ciąży np. to ci nie ustąpie miejsca, akurat będą mnie boleć plecy i głowa po 8 godzinach pracy przy komputerze. I nic mnie nie będzie obchodziło że na badania musiałaś jechać akurat o godznie 17 gdy jest największy tłok.
      • Gość: Quleczka Re: Emeryci rządzą w autobusach IP: *.broker.com.pl 25.01.09, 20:10
        czytaj ze zrozumieniem - ta pani o ktorej pisala studentka fizjo wcale nie
        chciala by jej ustapic miejsce, a i tak zrobila sie z tego bezsensowna awantura...
      • Gość: studentka fizjo Re: Emeryci rządzą w autobusach IP: 213.77.81.* 25.01.09, 20:12
        Od prostaków pomocy i tak nie potrzebuję. Jak będę w ciąży to mój mężczyzna
        będzie mnie samochodem do kliniki zawoził. Bo się będę bała, że mnie ktoś taki
        jak ty po brzuchu skopie, albo jakiś dziadek laską uderzy.

        Jaki ty wspaniały jesteś - zawsze miejsca ustępujesz, masz dwa laptopy -
        gratuluję bogactwa. Wmawiasz ludziom, że oni wypisują zmyślone (twoim zdaniem)
        historyjki, a moim zdaniem to ty chcesz pokazać się jako ten wspaniały pan Romek.

        Może ty wyślij mi swoje zdjęcie, to jak cię spotkam na ulicy to się przedstawię,
        ale ręki niestety nie podam.
        • Gość: romek Re: Emeryci rządzą w autobusach IP: *.chello.pl 25.01.09, 20:28
          Nie, laptopy są służbowe po co mam prywatny do roboty wozić? widziałaś gdzieś firme do której sie przyjeżdza ze swoim komputerem? To raczej bieda, że musze zabierać sprzęt do domu, oznacza to że po coś mi w domu są potrzebne (nie mam swojego albo muszę jak murzyn robić po 12 godzin dziennie). W każdym razie nie narzekam na to.

          Nie jestem wspaniały, tylko po prostu nie rozumiem o czym ta dyskusja, masz 20, 30 lat to stoisz w autobusie. Chyba że złamana noga, bo z ręką już też stać można. Od pewnego czasu natomiast każdy szuka usprawiedliwienia dla swojego lenistwa, albo dys* bo w szkole nie chce sie uczyć, albo megamiesiączka bo w autobusie nie chce się stać.

          Padła tu tez idea, że starsi ludzie nie muszą jeździć autobusami bo nie mają celu (bo na bazarek, bo do przychodni - co za bezsens! JA DO PRACY JADĘ. JA NA STUDIA JADĘ). Ty też nie musisz jeździć do roboty i na studia, nie są to rzeczy obowiązkowe. A skoro nie są to obowiązki, to nie musisz aż opisywać swojego cierpnienia w trakcie podróży do/z, bo w przeciągu jednej chwili możesz podjąć decyzję o tym, żeby rzucić robotę i pracę w diabły.
          • Gość: jozek Re: Emeryci rządzą w autobusach IP: *.chello.pl 25.01.09, 20:42
            romek, wez juz nie pitol, nie umiesz czytac to se eksela w laptopie
            poprzegladaj. i wspolczuje twojej (przez male t z braku szacunku)
            dziewczynie - jezeli nie potrafisz zrozumiec, ze okres u kobiet to
            moze byc bardzo slaba sprawa. szkoda panny. ciebie (male c) nie
            szkoda, tepy jestes, nic sie na to nie poradzi.

            a studentce wspolczuje, jakby pan sieknal ja przy mnie to bym panu
            oddal. szacunek nie nalezy sie za wiek, tylko za kulture osobista.
            • Gość: studentka fizjo Re: Emeryci rządzą w autobusach IP: 213.77.81.* 25.01.09, 20:53
              Dziękuję Ci bardzo :)
              Aż mi się miło zrobiło.
              • Gość: Kottblum Hanna Re: Emeryci rządzą w autobusach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.09, 21:29
                Studentko Fizjo, jestem pełna podziwu, że nie oplułaś tego dziada,
                za to należy Ci się szacunek, że wytrzymałaś nerwowo.
                Ja jak jeździłam jeszcze na studia kilka ładnych lat temu miałam
                podobną historę, na szczęście starucha mnie nie tknęła, miała by
                problem, bo jestem delikatnie mówiąc całkiem postawną babą. Nie
                pasowało jej, że żeby się wcisnęła na siedzenie od okna nie wstałam,
                tylko się przekręciłam na swoim siedzeniu. Zaczęła całą litanię,
                mówiąc do mnie cały czas per "ty". Nie wytrzymałam i
                powiedziałam "Na Ty, to ja jestem z moją mamą i babcią, a nie z
                Tobą, i wódki nigdy z Tobą nie piłam". Efekt był niemalże
                natychmiastowy, jadaczka jej się zamknęła.
                • Gość: studentka fizjo Re: Emeryci rządzą w autobusach IP: 213.77.81.* 25.01.09, 21:48
                  Droga Hanno, moja koleżanka przeżyła podobną historię co Ty, również nie wstała,
                  przełożyła jedynie nogi by starsza pani mogła usiąść. Babcia zaczęła litanie,
                  koleżanka wstała i przeszła na tył autobusu gdzie było bardzo dużo wolnych
                  miejsc. Heh życie. Pozdrawiam serdecznie.
                  • Gość: Kottblum Hanna Re: Emeryci rządzą w autobusach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.09, 21:54
                    Sama widzisz, że taka chciało by się rzec nobliwa staruszka, nie
                    usiądzie na każdym miejscu. Nawet jak jest kilkanaście wolnych to
                    stanie Tobie nad głową, bo siedzisz na jej ulubionym.
              • pandaemonia Re: Emeryci rządzą w autobusach 25.01.09, 22:48
                Tak dziewczyno, nie przejmuj się chrzanieniem romka. Sama ustępuje niemal
                zawsze, ale zdarza się, że pierwszy dzień jest wyjątkowo ciężki i trzeba
                nadludzkiej siły, żeby się wygramolić z domu, do autobusu wsiąść i go (i
                współpasażerów) nie zarzygać przy pierwszym hamowaniu. Ja nie oceniam tak
                surowo, cierpią i chorują nie tylko starcy, a przecież trzeba być okrutnym
                debilem, żeby ot tak z lenistwa dziadkowi/babci nie ustąpić miejsca.

                Swoją drogą kiedyś w pustym tramwaju jakiś dziadek złapał mnie za rękaw i
                zrzucił z fotela, po czym sam usiadł, ale byłam małym smarkiem i wystraszona
                uciekłam.
            • Gość: siwus Re: Emeryci rządzą w autobusach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.09, 21:32
              > szacunek nie nalezy sie za wiek, tylko za kulture osobista.

              Doskonale ujęte !

              1. Nie mam obowiązku ustąpienia miejsca, robię to bo mogę i chcę.
              2. Reaguję symetrycznie, kulturalnie spytany o miejsce ZAWSZE USTĄPIĘ (mogę być
              po 8 godzinnym laboratorium i w fazie ciężkiego nawrotu mojej choroby) ale na
              niekulturalne docinki na mój temat ZAWSZE odpowiem tym samym.
              3. Ja tez czasem jestem zmęczony, coś mnie boli, źle się czuję, to nie znaczy ze
              jestem młodym źle wychowanym wiecznie pijanym wieśniakiem.
              4. Odrobina kultury i dobre słowo z obydwu stron potrafi naprawdę wiele zdziałać.

              Romkowi polecam jazdę na trasie dw. Centralny-Stawki tramwajem, pojedziesz ze
              trzy cztery razy trochę zobaczysz.
              • Gość: pigula Re: Emeryci rządzą w autobusach IP: *.piaseczno.robbo.pl 26.01.09, 07:03
                Oj tak, polecam trasę w okolicy Hali Mirowskiej!!!
                Nie znasz dnia, ani godziny... Tłum emerytów + wózeczki, siateczki i inne
                tobołki. Ja tam już nawet nie staram się usiąść, bo nie ma sensu... Czekam, aż
                się towarzystwo po drodze wykruszy.
                Ale w podmiejskich (typu 709,727) nie ma opcji, żeby ktoś ustąpił. Tam działa
                porawo dżungli... ;)
                Jak wracam rano po dyżurze... tez zdarza mi się "nie widzieć" nikogo. I nie
                wstanę za chińskie ludy. Całą noc zapieprzam przy staruszkach, do domu ledwo się
                dowlekam... ;P
            • Gość: VTEC Re: Emeryci rządzą w autobusach IP: *.aster.pl 25.01.09, 22:57
              Romek ma zly dzien albo przerabane zycie. Moze go nikt nie kocha?
              Kolo, wez na luz. Panna pisze, ze nie mogla wstac to znaczy, ze nie mogla wstac.
              Twierdzenie, ze sciemnia jest conajmniej bezsensowne. Nie wiesz jak bylo wiec
              nie osadzaj. No tak, ale Romek stwierdza i tak musi byc. Masz problem ze soba, z
              percepcja rzeczywistosci. Poza tym babcia i tak nie chciala usiasc, czysta
              sytuacja, gdyby nie dwoch gerontow pragnacych odreagowac swoje niepowodzenia
              zyciowe i nienawisc do mlodych ludzi. Kiedys moja kumpela miala podobna
              sytuacje. Byla pare dni po operacji i dostala zjeb... za to, ze siedziala w
              autobusie.
              • Gość: romek Re: Emeryci rządzą w autobusach IP: *.chello.pl 25.01.09, 23:12
                > Romek ma zly dzien albo przerabane zycie.

                Zły dzień albo przerąbane życie to mają wszyscy ci, co widza geriatryczne potwory w ikarusach czychające z laskami na ich życie.

                > Kolo, wez na luz. Panna pisze, ze nie mogla wstac to znaczy, ze nie mogla wstac

                Dzieciak mówi, że nie nauczy sie ortografii to znaczy, że się nie nauczy i ma dysgrafię, dzieciak mówi że nie usiedzi w klasie w spokoju to znaczy ze nadpobudliwy i ma adhd, dzieciak dorasta i jest panną i mówi że nie może wstać to znaczy, że nie może wstać.

                A kumpela dostała zjeb za to, że jej rówieśnicy a komunikacji miejskiej dostają ataku ślepoty, głuchoty, megamiesiączek i innych schorzeń. Przykra sprawa bo nie każde schorzenie wymagające siedzenia jest widoczne.
                • Gość: studentka fizjo Re: Emeryci rządzą w autobusach IP: 213.77.81.* 25.01.09, 23:23
                  No widzisz, cholera rzeczywiście mogłam zwymiotować na tego starszego pana, a
                  żeby już całkowicie mi uwierzył, że mam okres mogłam mu rzucić zużytym tamponem
                  w twarz... no nie pomyślałam o tym, na następny raz postaram się zaprezentować
                  ludziom, że nie najlepiej się czuję.

                  Uwidocznię moje "schorzenie". Dziękuję panu, panie romku otworzył mi pan oczy na
                  świat.
                  • Gość: zdziwiony Re: Emeryci rządzą w autobusach IP: *.acn.waw.pl 26.01.09, 01:03
                    Studentko:
                    1. Podziwiam bo zawód ciężki fizycznie i psychicznie
                    2. Podziwiam bo mogłaś dziada z liścia strzelić co jest kulturowo
                    przyjęte jako właściwe w podobnej sytuacji
                    3. Podziwiam bo debil romek wyprowadził mnie z równowagi już
                    pierwszym postem, a Ty nadal w miarę chłodno ćwoka znosisz

                    Co do reszty:
                    Miałem analogiczną sytuację, ale jako przyjezdny nie byłem
                    przygotowany. Autobus, środek dnia, na Miodowej, wolne miejsce by
                    się znalazło, ale po co siedzieć cicho jak można młodego zgnoić. W
                    życiu jest jednak symetria - mnie przegonili, ale autobus wjechał na
                    butelkę i był koniec jazdy.
                    Innym razem zaszedł mnie od tyłu emeryt z laską (drewnianą) i z
                    zaskoczenia nawrzeszczał, tak że nawet nie wiedzialem kiedy wstałem
                    i odskoczyłem.
                    Normą było, że jak jechałem z moją kobietką w zaawansowanej ciąży to
                    geriaci dostawali ślepoty. Byli nawet tacy co komentowali, że młodzi
                    nie ustąpią (jak nam się udało otrzymać miejsce od kogoś w naszym
                    wieku lub kogoś wrażliwego), ale raz czy drugi nie wytrzymałem i
                    gadka im się urwała.

                    Moja teoria:
                    Jak trwała odbudowa Warszawy to ściągnięto chołotę z całej Polski.
                    Teraz jako emeryci czują się jak u siebie, ale nadal słoma im z
                    butów wystaje. To jest pokolenie, które dorosłość osiągnęło po wojn
                    ie. Czasem to widać, że naprawdę wiekowi emeryci, jak sie im
                    proponuje miejsce to odpowiadają, że jeszcze nie są tacy starzy. To
                    jest duma i honor wyniesiona z tradycji przedwojennych. Pyskatych i
                    hamowatych trzeba przeczekać. Hałasem nadrabiają brak innych
                    dokonań, zalet, osiągnięć.

                    I od razu dodam by nie było wątpliwości:
                    Jestem przyjezdny, ale moja rodzina, rodzice, dziadkowie, itd są z
                    Warszawy. Dziadek oficer WP i AK, babcia pielęgniarka. Nigdy nie
                    widziałem by którekolwiek z nich zachowało się agresywnie. To
                    kwestia kultury, wychowania i doświadczeń.
                • kretynofil Czytam Twoje posty, moherowy kretynie... 26.01.09, 01:15
                  ...i rece mi opadaja.

                  Po pierwsze, nie masz pojecia co oznacza miesiaczka - i szkoda ze nigdy sie nie
                  dowiesz. Moje kolezanki potrafily mdlec z bolu...

                  Po drugie, piszesz:

                  > Zły dzień albo przerąbane życie to mają wszyscy ci, co widza geriatryczne
                  potwory w ikarusach czychające z laskami na ich życie.

                  Wiesz, tak sie sklada, ze w wieku 16 lat mialem powazny wypadek i musialem
                  chodzic o kulach. W zimie. Bylo bardzo slisko i bardzo niebezpiecznie - i wiele
                  razy zdarzylo mi sie, ze jakas geriatyczna potwora podciela mi kule siatka, bo
                  jej sie spieszylo do tramwaju.

                  Nie wspominajac o tym, ze miejsce w autobusie/tramwaju ustepowaly mi:
                  - osoby mlode,
                  - schorowane staruszki po 90tce,
                  - kobiety w ciazy.

                  Nigdy, ani jeden raz, nie zdarzylo mi sie, zeby miejsce ustapila mi zdrowa, tega
                  emerytka (+/- 55 lat), albo jakikolwiek emeryt.

                  Od tego czasu ustepuje miejsce w tramwaju tylko:
                  - osobom o widocznym uposledzeniu ruchowym (kula, laska - ale tylko jesli nie
                  sluzy do wymachiwania),
                  - starszym kobietom,
                  - kobietom w ciazy.

                  Z mojego punktu widzenia stary dziad o zacietym spojrzeniu moze na mnie wywalic
                  cala siate z zakupami. Przy dobrym wietrze nie zburzy mojego spokoju, jak bedzie
                  mial pecha, dostanie w ryj. Jakiekolwiek szturchanie automatycznie oznacza ze
                  nie usiadzie.

                  Ktos tu wspomnial o trasie Dw. Centralny - Stawki. Mieszkalem kiedys przy Stawki
                  i wiem o co chodzi. Pielgrzymki emerytow do hali Mirowskiej sa po prostu nie do
                  wytrzymania - i, co ciekawe, zawsze odbywaja sie w godzinach szczytu. Po
                  godzinie 9:00 w tramwajach jest pusto - do 17:00.

                  Zawsze sie zastanawialem gdzie ci emeryci sie chowaja miedzy 9:00 a 17:00. Moze
                  w krzakach siedza i czychaja na najwiekszy tlok?
                • Gość: szymciolo Re: Emeryci rządzą w autobusach IP: *.chello.pl 26.01.09, 09:27
                  Romek!
                  Zajmij się proszę odkurzaniem swoich laptopów proszę.
              • bogda35 Re: Emeryci rządzą w autobusach 26.01.09, 13:25
                czy ktoś zwrócił uwagę że na temat chamstwa w komunikacji miejskiej
                dyskutuja głównie warszawiacy? otóz generalnie Warszawa w oczach
                ludzi z prowincji( ktorych warszawiacy uważają za podludzi i
                wyrażaja sie o nich z pogardą) uchodzi za centrum chamstwa.Odnoszen
                ie sie do siebie ludzi w "stolycy" ,stosunek kierowcy do
                kierowcy,obsługi w sklepach jest okropne.Jednak na "prowincji"
                ludzie chybam odnoszą sie do siebie lepiej,bez nieuzasadnionej pychy
                a często- zwłaszcza na wschodniej ścianie - życzliwie.To przykre .
          • pantera77 Re: Emeryci rządzą w autobusach 25.01.09, 20:57
            Strasznie Jesteś sfrustrowany !!! To aż bije z Twoich postów. Dziewczyna
            napisała, że źle się poczuła ( Każdemu może się to zdarzyć - Tobie też )a Ty ją
            za to krytykujesz. Prawda jest taka, że aż Ci żal tyłek ściska że nie stać Cię
            na samochód - a przecież tak harujesz jak wół - więc zmuszony Jesteś jeździć
            komunikacją miejską. A skoro Ty musisz stać w autobusie - to niech młoda
            dziewczyna - nawet jak fatalnie się czuje - też stoi. Jaka jest różnica między
            kobietą w ciąży, staruszką a młodą dziewczyną, która nie może stać, bo akurat
            tego dnia robi jej się słabo? Żadna. Jakie Ty masz ograniczone myślenie. Ktoś
            kto wygląda młodo może być jednocześnie na coś chory, prawda?.Ale nie -to
            przerasta Twoją wyobraźnię. wg Ciebie młody człowiek=zdrowy i zawsze powinien
            stać w autobusie. Współczuję Twoim bliskim. Zero tolerancji dla czyjejś
            słabości. I ten tekst o alergiach - czy ta dziewczyna napisała, że ma alergię???
            . Chyba Cię jakaś dziewczyna rzuciła ( pewnie na Ciebie miała alergię) i dlatego
            tak "jedziesz" po autorce postu. DNO !!!!
            • Gość: studentka fizjo Re: Emeryci rządzą w autobusach IP: 213.77.81.* 25.01.09, 21:04
              Droga Pantero, ja również nie zrozumiałam o co chodzi z tą alergią. Wielkich
              błędów w pisowni też raczej nie popełniłam. No, ale cóż pan Romek musiał się do
              czegoś przyczepić.

              Całkowicie zgadzam się z Twoim postem.
              Pozdrawiam.
            • Gość: Maja Re: Emeryci rządzą w autobusach IP: *.chello.pl 25.01.09, 21:44
              pantera77 napisała:

              > Ktoś kto wygląda młodo może być jednocześnie na coś chory,
              > prawda?.Ale nie -to przerasta Twoją wyobraźnię. wg Ciebie młody
              > człowiek=zdrowy i zawsze powinien stać w autobusie.

              A to mi przypomniało sytuację, która mną po prostu wstrząsnęła. Działo się to
              kilka lat temu, w tramwaju. Na przystanku wsiadł mężczyzna w średnim wieku,
              prowadząc młodą dziewczynę, o kulach. Pomógł jej usiąść na siedzeniu, sam stanął
              kawałek dalej, trzymając jej kule. Parę przystanków dalej wsiadł starszy
              mężczyzna, stanął nad dziewczyną i zaczął żądać ustąpienia miejsca. I nie
              przestawał, nawet kiedy towarzysz dziewczyny zwrócił mu uwagę, że ona jest
              niepełnosprawna.
              • Gość: Kottblum Hanna Re: Emeryci rządzą w autobusach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.09, 21:48
                Kilka lat temu spotkałam się z identyczną sytuacją w którymś z
                tramwajów jadących Nowowiejską.
                • Gość: adamp Re: Emeryci rządzą w autobusach IP: *.chello.pl 26.01.09, 11:19
                  A ja bywajac w warszawie (zonka jest warszawianka) zauwazylem, ze
                  buraki ktorzy mienia sie warszawiakami, a mieszkaja od kilku lat w
                  Warszawie, nie ustepuja starszym miejsca. Ale mnie to nie dziwi, jak
                  sie ma nos wlepiony w szybe i jape rozdziawiona na te dziwa
                  warszawskie, to i o kulturze sie zapomina. A moze jej sie w ogole
                  nie liznelo? Wiec skad wiedziec, ze starszym nalezy ustapic miejsca,
                  bo im ciezej stac. Coraz mniej warszawiakow, coraz wiecej
                  warszawiokow, ktorzy pomieszkaja w stolycy ze dwa lata i juz
                  swiatowcow udawaja, a sloma z butow wychodzi, chocby wlasnie w
                  tramwaju.
                  • rlnd Re: Emeryci rządzą w autobusach 26.01.09, 12:24
                    Rozumiem - uwazasz, ze niepelnosprawna dziewczyna poruszajaca sie o kulach
                    powinna ustapic miejsca starszej osobie ? Tak mi to wynika z Twojego postu
                    akurat w tym podwatku ...
            • Gość: romek Re: Emeryci rządzą w autobusach IP: *.chello.pl 25.01.09, 23:16
              > za to krytykujesz. Prawda jest taka, że aż Ci żal tyłek ściska że nie stać Cię
              > na samochód - a przecież tak harujesz jak wół - więc zmuszony Jesteś jeździć
              > komunikacją miejską.

              heh, znowu pudło, mamy 2 auta jedno 3 letnie drugie 7 letnie, jeśli na coś mnie nie stać to na marnowanie swojego czasu. Podróż do roboty KM trwa tyle samo (tylko szynowo) i wynosi ok 50 minut, podróż autem od 40 minut do 80 minut rano i od 60 do 90 wieczorem.

              A co do alergii - nie, tę alergię to mam ja, na kretynów i leni oraz sezonowo na jakieś grzyby co kwitną.

              Dziewczyna nie rzuciła, mam żonę, spodziewamy się trzynastego dziecka.
              • pandaemonia Re: Emeryci rządzą w autobusach 25.01.09, 23:18
                13. dziecko, no i wszystko jasne :)
                bo kto ma najwięcej serca i miłości dla bliźniego w naszym kraju...
                a teraz możesz sobie na mnie poszczekać
                • Gość: romek Re: Emeryci rządzą w autobusach IP: *.chello.pl 25.01.09, 23:35
                  nie jesteś godna
              • rlnd Re: Emeryci rządzą w autobusach 26.01.09, 00:26
                A to ja juz rozumiem dlaczego w/g kolegi bole miesiaczkowe nie kwalifikuja do
                siedzenia w autobusie, a jedynie do chamskiego ublizania. Kolega to gorliwy
                polski katolik, nieprawdaz ?
              • Gość: ajajaja prosimy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.09, 08:55
                --------------------------
                /| /| | |
                ||__|| | PROSIMY NIE KARMIĆ |
                / O O__ |
                / TROLLA |
                / |
                / _ ----------------------
                / |____ ||
                / | | | |____/ ||
                / |_|_|/ | __||
                / / |____| ||
                / | | /| | --|
                | | |// |____ --|
                * _ | |_|_|_| | -/
                *
              • gacekemdk Re: Emeryci rządzą w autobusach 27.01.09, 00:27
                Masz dwa samochody(którymi nie jeździsz) lecz cię nie stać na
                laptopa? Coś tu ściemniasz palancie. A i nie zdziw się jeśli z taką
                postawą dostaniesz kiedyś w ryło.
          • Gość: studentka fizjo Re: Emeryci rządzą w autobusach IP: 213.77.81.* 25.01.09, 21:15
            Odpowiadając na twoje jakże inteligentne pytanie: owszem znam osoby, które do
            pracy wożą swoje laptopy. Już podaje przykłady: mój kuzyn - grafik, wykładowcy
            na uczelniach, lekarze - zdarza się tak mój miły, iż lekarze zapisują na swoim
            komputerze dane pacjentów. Biedaczku 12 godzin pracujesz i jeszcze starszym
            osobom miejsca ustępujesz w autobusie - podziwiam pana, panie Romku.
            • Gość: Kottblum Hanna Re: Emeryci rządzą w autobusach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.09, 21:32
              Ja też podziwiam, bo to znaczy, że najprawdopodobniej jeździsz do
              pracy na 10, albo wracasz około 16... Cóż za straszne godziny pracy.
      • jhbsk Re: Emeryci rządzą w autobusach 25.01.09, 20:40
        Gość portalu: romek napisał(a):
        >
        > Bo swoją słabość bardzo łatwo jest usprawiedliwiać. Jednak, jeśli byłabyś taka
        > miła i opublikowała np. swoje zdjęcie, to sobie zapamiętam, może kiedyś też będ
        > ziesz w ciąży np. to ci nie ustąpie miejsca,

        Co za prostak.
      • Gość: Obiektywny Re: Emeryci rządzą w autobusach IP: *.derby.waw.pl 25.01.09, 21:20
        Romeczku, kochanie, bo się zapowietrzysz ...

        A na poważnie: zamknij mordę, ćwoku ... Życzę Ci bolesnej
        miesiączki :-P
      • Gość: kobieta Re: Emeryci rządzą w autobusach IP: *.elartnet.pl 25.01.09, 21:37
        romku przez małe r - ty wstrętny padalcu i egoisto nienawidzący kobiet. Możemy
        ci tylko życzyć, żebyś kiedyś jechał na stojąco w godzinach szczytu komunikacją
        miejską z megarozstrojem żołądka połączonym z bólem niczym przy zapaleniu
        wyrostka robaczkowego. Mam nadzieję, że nie masz kobiety, a jeśli masz, to
        wkrótce przejrzy na oczy i ucieknie, gdzie pieprz rośnie.
        • umyj_myszke Albo niech dostanie sraczki wioząc 4 laptopy :) 25.01.09, 21:48
          • Gość: Kottblum Hanna 144 laptopy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.09, 22:00
          • Gość: studentka fizjo Re: Albo niech dostanie sraczki wioząc 4 laptopy IP: 213.77.81.* 25.01.09, 22:01
            hehe :). Poprawił mi się humor po tych ostatnich postach. Niektórzy z Was są po
            prostu boscy :)

            Pozdrawiam serdecznie :). Posty z telewizorami, laptopami i bólami brzucha -
            mistrzostwo :)
          • Gość: studentka fizjo Re: Albo niech dostanie sraczki wioząc 4 laptopy IP: 213.77.81.* 25.01.09, 22:01
            hehe :). Poprawił mi się humor po tych ostatnich postach. Niektórzy z Was są po
            prostu boscy :)

            Pozdrawiam serdecznie :). Posty z telewizorami i laptopami - mistrzostwo :)
          • Gość: xX Re: Albo niech dostanie sraczki wioząc 4 laptopy IP: *.sds.uw.edu.pl 26.01.09, 20:39
            i rzygawy
        • pandaemonia Re: Emeryci rządzą w autobusach 25.01.09, 22:54
          Podpisuje się obiema rękami.
          PS pięknie i trafnie opisałaś te doznania
        • Gość: zdziwiony Re: Emeryci rządzą w autobusach IP: *.acn.waw.pl 26.01.09, 01:17
          Moim zdaniem to jest trol.
          Jego wypowiedzi to jeden bełkot.
          10s na 100m
          190 wzrost ponad 100 waga
          2 laptopy służbowe
          12 godzin w pracy
          13-cioro dzieci
          dwa samochody
          itd.
          Koleś pewnie ma 16 lat, jest cały w pryszczach, nigdzie nie wychodzi
          z domu i tylko na forum krew ludziom psuje.
          Proponuję ignorować posty tego niedojrzałego intelektualnie kretyna.
          I proszę Was nie licytujcie się z idiotą kto więcej nieszczęścia w
          życiu widział bo i tak coś zmyśli by przelicytować.
          • Gość: World Re: Emeryci rządzą w autobusach IP: 195.117.230.* 26.01.09, 07:54
            Gość portalu: zdziwiony napisał(a):

            > Moim zdaniem to jest trol.
            > Jego wypowiedzi to jeden bełkot.
            > 10s na 100m
            > 190 wzrost ponad 100 waga
            > 2 laptopy służbowe
            > 12 godzin w pracy
            > 13-cioro dzieci
            > dwa samochody
            > itd.
            > Koleś pewnie ma 16 lat, jest cały w pryszczach, nigdzie nie
            > wychodzi z domu i tylko na forum krew ludziom psuje.
            > Proponuję ignorować posty tego niedojrzałego intelektualnie
            > kretyna. I proszę Was nie licytujcie się z idiotą kto więcej
            > nieszczęścia w życiu widział bo i tak coś zmyśli by przelicytować.

            Dziedzina nauki zwana probabilistyką zdecydowanie określa, że ta
            wersja jest najbardziej prawdopodobna :)
            Romek próbuje się tu dowartościować i leczyć własne kompleksy. Olać
            go! Najlepiej ciepłym moczem :D
          • Gość: romek Racja, mnie nie przelicytujesz IP: *.chello.pl 26.01.09, 13:06
            dla kogoś kto jest w formie 10,90 nie jest jakimś szczególnym osiągnięciem ale zawsze jest to 10 sekund.

            Przy 190-kilku centymetrach ponad 100 kilo wagi to też nie jest osiągnięcie, polecam przyjrzeć się naszemu obrotowemu kadry szczypiornistów. Chłopina nawet na wychudzonego wygląda.

            Ze służbowym sprzętem to jest tak że nie nalezy on do mnie, są pewne rzeczy do których potrzebne sa 2 urządzenia, gdyby była potrezba to wiózłbym 4 nawet ale w dzisiejszych czasach wystarczają 2, resztę załatwia wirtualizacja.

            12 godzin w pracy - 8 w miejscu pracy i kilka po godzinach, od czasu do czasu każdemu się zdarza.

            13-cioro dzieci to żart mający uwypuklić to jak mi cieżko

            Dwa samochody to żaden luksus, są kilkuletnie, jedno ma 150 tysięcy przebiegu a drugie 60. Kupione używane.


            W pryszczach nigdy nie byłem gdy miałem naście lat, może dlatego że myłem twarz, wiem że na wsiach nie praktykuje się codziennego mycia ale też i powietrze jest inne, co innego gdy wsiowe nawyki praktykuje się w mieście i człowiek po całym dniu w cywilizacyjnym syfie nawet łap nie umyje.


            I masz racje, nikt mnie nie przelicytuje bo wiem swoje, starszemu człowiekowi zawsze pomoge albo ustąpię zanim zdaży zrobić mi krzywdę laską albo siatą z zakupami, niech on/ona sobie spokojnie siedzi. Wychodzę z założenia ze mi jest łatwiej stać niż starszej osobie
            • Gość: romek-gratulacje Re: Racja, mnie nie przelicytujesz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.09, 15:15
              pozdro chłopie
              pewnie dobrze się bawisz czytając jak się ludziska dali wypuścić
              ja nie mogę przestać się chachać, dawno się tak nie ubawiłem - serio
              trzymam kciuki że Ci się chce i czytam dalej...
              • Gość: romek Niestety nie jest to zabawne IP: *.chello.pl 26.01.09, 17:19
                w sumie racja, bawiłbym się nieźle gdyby nie to, że marginalnym problemem komunikacyjnym są stetryczali geriatrycy którzy na wszystko marudza (ale bicia zakupami albo laską nie widziałem na oczy jako żywo), natomiast poważnym problemem są ślepi i głusi zaczytani młodzi ludzie
            • Gość: Fenix Re: Racja, mnie nie przelicytujesz IP: *.128.11.218.static.crowley.pl 27.01.09, 12:10
              > Ze służbowym sprzętem to jest tak że nie nalezy on do mnie, są pewne rzeczy do
              > których potrzebne sa 2 urządzenia, gdyby była potrezba to wiózłbym 4 nawet ale
              > w dzisiejszych czasach wystarczają 2, resztę załatwia wirtualizacja.

              No cóż, muszę powiedzieć, że marne masz te sprzęty jeśli nie można na nich
              odpalić virtuala w taki sposób, żeby wystarczył jeden. Ale cóż, woź, woź dalej,
              a i zapomniałbym, zapraszam na Pragę, najlepiej tramwajem. :D
      • Gość: kuna romku, jasteś...niekumaty czy tylko wredny? IP: *.chello.pl 25.01.09, 22:15
        romku,
        1) twoja wiedza o kobietach i ich dolegliwościach miesiączkowych
        jest zerwowa; wnoszę stąd, że podstawówkę zakończyłeś na czwartej
        klasie. Potem już tylko ślizgiem zdawałeś z klasy do klasy, ale
        niezbyt uważałeś na lekcjach biologii;
        2) twoje dwa laptopy to w istocie dwie półkule mózgowe, noś je
        ostrożnie, bo zostaniesz z niczym, jak gdzieś przepadną;
        3) czytanie ze zrozumieniem nie jest bardzo trudne, ponadto teraz w
        większych miastach są oferty kursów dla takich różnych matołów, więc
        zapisz się, gdyż (i tu wracam do pkt 1) ze szkoły nie wyniosłeś tej
        umiejętności.
        Życzę ci zdrowia i owocnej nauki - a tej jeszcze wiele, wiele przed
        tobą.
        • Gość: romek [...] IP: *.chello.pl 25.01.09, 23:04
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • rlnd Re: WREDNY. 26.01.09, 00:30
            Hmm, a czy kolega wie na czym polega kultura w ogole (nie tylko w komunikacji
            miejskiej), szczegolnie dlaczego pewne slowa uwazane sa za wulgarne ?

            PS. jak rozumiem pracodawca wie, ze kolega sobie do celow prywatnych uzywa jego
            laptopow ?
          • Gość: kuna A jakże - tylko WREDNY. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.09, 08:07
            Nie spodziewałam się wiele - i nie zawiodłam się. Żebyś był złośliwy, to bym
            powiedziała, żeś inteligentny, ale z wredotą sprawa ma się nieco inaczej. Twój
            ból, całe szczęście. Twoje dzielne niewiasty może nie tyle nie użalają się, co
            zwyczajnie w te trudne dni wiedzą, iż nie mogą liczyć na twoje wsparcie. Nie
            mylić ze współczuciem, oczywiście, bo nie o to chodzi. Chodzi o zwykłą
            życzliwość, którą należy okazywać w chwilach słabości (i nie tylko), zarówno
            starszym jak i młodym. Możliwe też, że trafiły ci się okazy (jakże im
            zazdroszczę:-), które miesiączki przechodzą bezboleśnie, ale wierz mi, dla wielu
            kobiet jest to nie tylko ból, ale też fizyczna słabość, która często kończy się
            mdłościami czy omdleniem. Jak sądzę, dziewczyna która robi tu główny wątek, nie
            tylko nie krzyczała na cały autobus, że ma okres, ale sobie po prostu cichutko
            siedziała. To chamscy seniorzy zmusili ją do wyznania, że źle się poczuła. Więc
            daruj sobie teksty sugerujące, że cierpiała na pokaz. Szkoda, że tego nie
            pojmujesz, ale widzę że zatwardziały z ciebie człowiek i, jak sam przyznałeś,
            wredny. I to by było na tyle.
        • zielona.wrozka Re: romku, jasteś...niekumaty czy tylko wredny? 26.01.09, 10:13
          Gość portalu: kuna napisał(a):

          > romku,
          >
          > 2) twoje dwa laptopy to w istocie dwie półkule mózgowe, noś je
          > ostrożnie, bo zostaniesz z niczym, jak gdzieś przepadną;
          >

          Piękna puenta :)
    • Gość: wawiak Emeryci rządzą w autobusach IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 25.01.09, 20:17
      Brawo! WRESZCIE ktoś miał odwagę napisać o chamskich zachowaniach
      osób starszych w komunikacji miejskiej. Ja przejeżdzam dwa razy w
      tygodniu tramwajem obok bazarku na Kole - wtorek i piątek - zgroza!!!
      Czy 8 czy 9 czy 10 - sami "emeryci" z wypachanymi wózkami i siatami -
      rozpychają się, uprawiają pewien rodzaj sportu - kto pierwszy
      dopadnie wolne miejsce - ta dyscyplina między 9 a 10 rano, bo 8 rano
      jest tłok więc wózki jeżdżą po nogach, a siaty ułatwiają rozpychanie
      się.
      W pełni zgadzam się z autorem tekstu - dodam tylko, że pewne linie
      komunikacji miejskiej nazywane są "oddziałami geriatrycznymi"... a
      które - warszawiacy to wiedzą.
      • Gość: Hera Re: Emeryci rządzą w autobusach IP: *.chello.pl 25.01.09, 20:20
        A tłumy z bazarów są nazywane Olimpiadą Starszych Nastolatków.
        • Gość: Kottblum Hanna Re: Emeryci rządzą w autobusach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.09, 22:21
          Osobiście wolę nazwę: MUMIENBUS.
      • Gość: Sunim Re: Emeryci rządzą w autobusach IP: *.unused.derbynet.waw.pl 26.01.09, 01:27
        No. Odwagi potrzeba wielkiej. By starej babci nabluzgać, dziadka walnąć łokciem
        albo z barku. Strasznie to odważne.
        • Gość: bolo Re: Emeryci rządzą w autobusach IP: *.centertel.pl 26.01.09, 01:53
          > By starej babci nabluzgać, dziadka walnąć łokciem
          > albo z barku. Strasznie to odważne.
          Jak ktoś pcha się z łapami, musi brać pod uwagę odpowiedź na tym samym poziomie.
          Ja miałem starcie z jakimś "dziadem" w wieku ok 60, co prawda nie w autobusie,
          ale na ścieżce rowerowej. Gość ubzdurał sobie, że jadę rowerem po chodniku i
          zaczął mnie łapać za kierownicę i bełkotać coś o chamstwie. Powtórzyłem głośno
          kilka razy "na CHODnik PROszę!", aż się ludzie zaczęli oglądać i odpuścił, ale
          nie zawsze słowa wystarczają.
    • ax4 bylem ostatnio u znajomych w stolicy... 25.01.09, 20:30
      i wlasnie zauwazylem takie zjawisko, o ile zwykle spodziewam sie
      chamstwa po dresiarzach i zulach w stolcy kroluja emeryci, na
      przystankach, autobusach i najbezczelneij ryja sie w sklepach.. tam
      juz jest wojna totalna, naprawde nei wiedzialem jak sie zachowac :)
      czy to jakas lokalna specyfika ? a moze to poklosie korzystania cale
      zycie z kiepskiej komunikacji i anonimowosc zamiast zwyklych
      spaecerkow ja u mnie na zadupiu gdzie sie wszyscy znaja i wszedzie
      jest blisko... pzdr!
    • Gość: f. Emeryci rządzą w autobusach IP: 212.180.165.* 25.01.09, 20:58
      ja nie wiem kto te historie wymyśla

      jeżdżę regularnie wiele lat na bardzo "zaemeryconej" trasie (jak np.
      odcinek Muranów - Hala Mirowska) i jakoś nie przypominam sobie aż
      tak mrożących krew w żyłach scen.
      jak dla mnie problem jst wydumany, buraki są w każdej grupie
      wiekowej i jakoś nie zauważyłem nadreprezentacji akurat u emerytów
    • pantera77 Re: Emeryci rządzą w autobusach 25.01.09, 21:08
      No tak. Jakaś Twoja ex brzuszkiem Cię atakowała, prawda? Coś Cię te sprawy miesiączkowe strasznie gryzą. CIEKAWE
    • umyj_myszke Emeryci są niekulturalni i niewykształceni 25.01.09, 21:13
      Starsi ludzie jeżdżący autobusami przeważnie mają podstawowe wykształcenie, w
      porywach do zawodowego. Od zawsze popychali się w kolejkach i uprawiali sprint
      do wolnych miejsc w komunikacji miejskiej, śmiecili, pluli, obsikiwali mury
      itp. i z wiekiem to się nie zmieni. Ci, którzy mają wykształcenie i ogładę
      przeważnie dorobili się samochodów. To nie jest kwestia tego czy ktoś stary
      czy młody tylko tego czy cham czy pan. A komunikacją miejską jeżdzi więcej
      chamów. Ot, statystyka :)

      ......................
      "Myjcie się dziewczyny, bo nie znacie dnia ani godziny"
      • Gość: F za ich młodości to ciemny robol zarabial więcej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.09, 21:26
        tak więc Twoja teoria jest o kant d... potłuc ;)
        • Gość: romek A te marzenia o samochodach IP: *.chello.pl 25.01.09, 23:41
          co więcej wśród zwolenników nieustępowania miejsca dominują wyznawcy teorii, że posiadanie auta jest wyznacznikiem statusu społecznego.

          I to właśnie moim zdaniem świadczy o wiejskim pochodzeniu - konieczność posiadania auta, blaszanego wozu drabiniastego którym pojedzie się wszędzie choćby było to najbardziej abstrakcyjne.

          Tak się niestety składa, że autobusami jeżdzą głównie dzieciaki z gimnazjów i liceów, rzadko studenci (sporo mieszka w akademikach i mają zajęcia o różnych porach więc nie spotyka się kumulacji) oraz starsi ludzie (z uwagi na wiek oni nie powinni raczej prowadzić samochodów). Jeżdzą też faktycznie ludzie w wieku produkcynym których na auto nie stać lub którym jazda autem się czasowo (lub finansowo) nie opłaca. Ci których nie stać na auto lub benzynę z kolei zachowują się podobnie do gimnazjalistów, z tym że zamiast zasłuchiwać sie w hip-hopie zaczytują się lekturą wykształciucha (czyli gazetą wyborczą z niniejszym artykułem).
          • umyj_myszke Romek, co ty taki przeciwnik autek.. 26.01.09, 08:19
            Samochód bardzo się przydaje. Samochodem przywieziesz sobie większe zakupy, a
            nie będziesz woził ich tramwajem, jak jakiś wielbłąd (np. tak jak jeden
            forumowicz wyżej pisał, że wozi laptopy tramwajem). Samochodem pojedziesz na
            Mazury na weekend - spróbuj jechać autobusem, to ocipiejesz. A poza tym, jak
            jedziesz samochodem do pracy, to: gra muzyczka, albo leci radio informacyjne,
            siedzisz wygodnie, nikt nie bełkocze koło ciebie, nikt nie śmierdzi (np. latem,
            gdy nie wszyscy ludzie myją sobie pachy i gadgety i woń niemytych warg i jajec
            unosi się o autobusie) I do tego możesz samochodem zaimponować kobiecie i zrobić
            na "sto różnych sposobów" to, o czym śpiewa Frączewski :)
      • aga_sama Re: Emeryci są niekulturalni i niewykształceni 25.01.09, 21:37
        Mnie ostatnio pani w wieku 50+ położyła torbę pod tyłek, kiedy chciałam usiąść w autobusie (miejsce takie wyżej, trzeba pokonać 2 stopnie). Zdezorientowana powiedziałam przepraszam, a Pani wydarła się na cały autobus.
        Drugi przykład: manewr przy wsiadaniu do maksymalnie zatłoczonego autobusu 527, wykonywany również przez osoby po 50. (rzadko widuję staruszków). Pasażerowie czekają, ustawiają się za białą linią bezpieczeństwa. Widać autobus, przed mojego kolegę i jego kilkuletnią córkę, staje sobie pani. Ot przeszła sobie po jezdni i stanęła im przed nosem. Niestety jej nadwaga przegrała ze zwinnością małej, która bokiem prześlizgnęła się do drzwi i zajęła miejsce, razem ze swoim plecakiem i torbą pomocy plastycznych. Pani tradycyjnie uwiesiła się dziecku torebką nad głową, zaczęła posapywać. Dziewczynka chciała ustąpić jej miejsca, ale ojciec ją powstrzymał.
    • Gość: F w każdej grupie są chamy-niestety dominują młodzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.09, 21:29
      także w autobusach i tramwajach . opisane w artykule sytuacje zdarzają się, ale
      w porównaniu do sytuacji odwrotnych, kiedy to osoby młode zachowują się jak
      bydło z obory, to promile

      nie. nie jestem emerytem i jeszcze mam do niej dalej niż bliżej.
    • umyj_myszke Dobrze Romek, że nie naprawiasz telewizorów 25.01.09, 21:44
      Jakbyś musiał wozić do domu dwa telewizory tramwajem to miałbyś jeszcze
      bardziej przegwizdane


      ................................
      "Myjcie się dziewczyny, bo nie znacie dnia ani godziny"
    • Gość: Marcin Emeryci rządzą w autobusach IP: *.acn.waw.pl 25.01.09, 21:50
      1. Z tym wymuszaniem ustępowania miejsca nie generalizowałbym.
      Raczej trafiam na sytucje, gdy młodzi siedzą, a ktoś na oko starszy
      stoi i nikt mu miejsca nie ustępuje. Ale i zdarzyła mi się sytuacja,
      że ustąpiłem miejsca starszej pani z wnuczkiem (na oko 7- letnim),
      babcia posadziła wnuka, sama dalej stała. Koleżance zdarzyło się, że
      starsza kobieta na zwolnione miejsce postawiła siatki z zakupami, a
      sama nadal stała. Różnie więc bywa...
      2. Co do blokowania wysiadających przez wsiadających - generalnie
      zgoda, aczkolwiek to nie tylko dotyczy ludzi starszych, młodsi też
      nie są tu też bez grzechu.
    • umyj_myszke Lubię puścić bąka w autobusie lub tramwaju 25.01.09, 21:55
      Lubię puścić bąka w autobusie lub tramwaju, gdy jedzie koło mnie jakiś starszy
      pierdzioch. Zawsze wszyscy patrzą się na niego z wyrzutem

      ...........................
      "Myjcie się dziewczyny, bo nie znacie dia ani godziny"
      • Gość: F i to mówi wszystko o tobie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.09, 22:02
        .
      • Gość: studentka fizjo Re: Lubię puścić bąka w autobusie lub tramwaju IP: 213.77.81.* 25.01.09, 22:05
        bosko :)
        W sumie to dobry pomysł, ale mam nadzieje, że nie każdego dziadziusia tak
        wrabiasz, jak jakiś cham to można :). Pozdrawiam serdecznie :)
        • Gość: F Re: Lubię puścić bąka w autobusie lub tramwaju IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.09, 22:11
          Gość portalu: studentka fizjo napisał(a):

          > bosko :)
          > W sumie to dobry pomysł, ale mam nadzieje, że nie każdego dziadziusia tak
          > wrabiasz, jak jakiś cham to można :). Pozdrawiam serdecznie :)

          skoro uważasz, to za dobry pomysł to widocznie ludzisz wąchać czyjeś piardy

          w takim razie z całego serca życzę Ci, abyś jak najczęsciej spotykała pana
          pierdziucha podczas swoich podróży

          a normalnym ludziom życzę, aby jak najrzadziej mieli watpliwą przyjemność
          wspólnego podróżowania z tego rodzaju buractwem
          • umyj_myszke Słusznie się obużasz obywatelu... 25.01.09, 22:16
            Autobusowym skryto-pierdziochom powiedzmy stanowcze NIE! :)
          • Gość: studentka fizjo Re: Lubię puścić bąka w autobusie lub tramwaju IP: 213.77.81.* 25.01.09, 22:21
            Wprost uwielbiam, zbieram je do butelki a później sobie w szpitalach pod tlen
            podłączam i się narkotyzuję. Człowieku to był żart, uspokój się, oddychaj
            głęboko, policz do 10. Pozdrawiam.
      • Gość: Jędrzej Re: Lubię puścić bąka IP: *.chello.pl 26.01.09, 02:29
        umyj_myszke napisał:

        > Lubię puścić bąka w autobusie lub tramwaju, gdy jedzie koło mnie jakiś starszy
        > pierdzioch. Zawsze wszyscy patrzą się na niego z wyrzutem

        Uuuuuh! Alem się uśmiał, aże mnie brzuch rozbolał. To świetne podsumowanie całej dyskusji, prawdziwa Summa mądrości autora artykułu i wypowiadających sie tu jego zwolenników.
    • Gość: młody wykształciuc Emeryci rządzą w autobusach IP: *.chello.pl 25.01.09, 21:59
      Ten kto ustępuje emerytom miejsce przegrał życie
      • Gość: Stary Dziad Re: Emeryci rządzą w autobusach IP: *.unused.derbynet.waw.pl 26.01.09, 01:28
        Powinien od razu się powiesić.
    • dziedzicznacytadelafinansjery Kolejny kretyński tekst - jak na "Gazetę Erewań".. 25.01.09, 22:18
      ...przystało.

      Niech się redektorek jeden z drugim przejedzie autobusem z "młodzieżą
      gimnazjalną" na pokładzie - zaręczam, że od razu zatęskni do emeryta z laską.
      • Gość: tomcat Najgłupszy tekst w GW jaki czytałem, czyli od 1 IP: *.aster.pl 25.01.09, 22:55
        numeru. W takim metrze i autobusach dominuje chamowo a nie emeryci.
        Zawzięcie czytają lub spią, zeby nie zobaczyć emeryta.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja