magik1985
25.01.09, 21:16
jechałem sobie do centrum, na przystanku w okolicy dworca
Wileńskiego niewidoma kobieta poprosiła mnie o pomoc w wejściu do
autobusu.
podjechało 517, kobieta wchodzi do autobusu i chce usiąść tuż przy
drzwiach, po prawej stronie (żeby sprawniej/szybciej) wyjść.
i co się dzieje? na siedzenie, tuż przed niewidomą pakuje się
dzieciak ok. 10 lat, za nim mamusia/babcia/ciocia (?). Zwracam
uwagę: przepraszam, moze ustąpi Pani z dzieckiem miejsca osobie
niewidomej...
nie zdążyłem dokończyć i w odpowiedzi słyszę: "Tam po drugiej
stronie i dalej tyż som mniejsca włolne".
piękny przykład dla dzieciaka, droga mamusiu. obyś nie doświadczyła
takiej krzywdy jak ta kobieta.
zwracajmy czasem uwagę na osoby, które nie widzą innych miejsc
wolnych.
pozdrawiam