Berling - życiorys niejednoznaczny

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.09, 22:17
Szanuję wiedzę pana Wnuka, ale z jego wywodami nie w pełni się zgadzam. A już
postawienie Go w jednym rzędzie z Dzierżyńskim czy Leninem to chyba wielkie
nieporozumienie. Berling to znakomity oficer II Brygady Legionów, to znakomity
dowódca w wojnie 1920 roku i świetnie wyszkolony oficer, o którego awans na
pułkownika w 1938 roku wystąpił mój Wuj płk. Stefan Rowecki co do którego
wiedzy i patriotyzmu chyba nikt nie ma wątpliwości. Posądzenie o zdradę, za
podpisanie lojalki wobec Rosjan też uważam za mocno kontrowersyjne. To może
panie Wnuk lepiej było Go odkopać w lesie katyńskim? Nie było by problemu z
pomnikiem. Ale nie było by i jego dalszych działań w których nikt nie może
odmówić Mu patriotyzmu, a te tysiące uratowanych z łagrów które wstąpiły nad
Oką do Wojska Polskiego, bo to mimo wszystko było Wojsko Polskie, to jednak w
dużej mierze Jego zasługa. I Jego zasługą, zresztą do końca niestety nieudaną
była pomoc dla Powstania Warszawskiego. I muszę stwierdzić ze zdziwieniem, że
teraz, gdy mamy całkowicie wolną Ojczyznę, gdy możemy już czcić naszych
wszystkich bohaterów wystąpienia nikczemnej wiedzy i nikczemnej wiary ludzi o
fałszowanie naszej historii to zwyczajne świństwo. To jest historia nas
Polaków i niestety nie zawsze może się ona nam podobać, ale to NASZA historia.
    • Gość: Michał Berling - życiorys niejednoznaczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.09, 22:44
      Poszukajcie ludzi, którzy byli z Berlingiem wtedy nad Wisłą a wcześniej nad
      Oką. W dolnośląskich miasteczkach(jeszcze w latach 70-tych) mówiono o tych z
      Kazachstanu i Syberii: "szkoda, że nie dostał się z nami do wojska, bo może by
      przeżył". Dla dziecka były to słowa straszne i niezrozumiałe, żeby trzeba było
      iść na wojnę po to, żeby przeżyć. Po Warszawie odsunięto Berlinga. Dowódcą
      został Popławski. Pewnie Berlinga wywalono w nagrodę za to co robił i co
      myślał o pomocy powstańcom? Wycieczka na Czerniaków dobrze zrobiłaby tym
      sędziom historii. Rozmowa z ostatnimi z żołnierzy jeszcze lepiej. To nasza
      historia. A ci biedni ludzie czują się jak zbite psy. Walczyli, cierpieli a
      teraz mówi się o nich komuchy. O wszystkich naraz. Niezależnie od tego kim
      byli przed i po wojnie.
      • Gość: zagubiony Re: Berling - życiorys niejednoznaczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.09, 23:04
        Z artykulu:

        I co by pan na niej napisał?

        - Ha, to pytanie. Że był co najmniej niejednoznaczny: prócz tego, że
        wyprowadził ludzi z ZSRR, miał na koncie postępki niegodne i
        niechlubne. Jako więzień obozu w Starobielsku uniknął śmierci,
        przechodząc na stronę Sowietów. Był żołnierzem, który złamał
        przysięgę, dopuścił się zdrady. Współpracował z Sowietami, którzy w
        1940 r. nie byli sojusznikami, ale okupantem. Takie biografie to
        przypomnienie, że Polska nie była jedynie krajem pozytywnych
        bohaterów.
        -------------------------

        To mial zyciorys niejednoznaczny, czy tez to, co mowi Wnuk to
        klamstwo?
    • Gość: historyk UW Berling - jednoznaczny zdrajca NKWD-owski, Panie IP: *.chello.pl 28.01.09, 08:17
      Wnuk.
    • Gość: LWP Podobieństwo? IP: *.stansat.pl 18.02.09, 15:35
      "Był żołnierzem, który złamał przysięgę, dopuścił się zdrady. Współpracował z
      Sowietami, którzy w 1940 r. nie byli sojusznikami, ale okupantem."

      Był żołnierzem, który złamał przysięgę, dopuścił się zdrady. Współpracował z
      Amerykanami, którzy w 1980 r. nie byli sojusznikami, ale przeciwnikami.
      - o kim to ???
      O "bohaterze" Kuklińskim.
      • Gość: SLD=PZPR=PPR=KPP Tow. czerwony wicie, rozumicie, (tow. Szmaciak z IP: *.chello.pl 18.02.09, 16:32
        WSW)LWP nigdy nie istniało, zawsze - oficjalnie było WP, ale wam się
        wydawało, że służyliście w bezpiece LWP.
        • Gość: sibeliuss Re: Tow. czerwony wicie, rozumicie, (tow. Szmacia IP: *.eranet.pl 18.02.09, 18:56
          czerwoni zawsze tacy sami
      • michnikredgestapo Re: Podobieństwo? 03.09.09, 06:29
        Gość portalu: LWP napisał(a):
        Współpracował z
        > Amerykanami, którzy w 1980 r. nie byli sojusznikami, ale
        przeciwnikami.
        > - o kim to ???
        > O "bohaterze" Kuklińskim.

        Amerykanie byli przeciwnikiem twoim i Sowietow. Natomiast byli
        sojusznikiem wszystkich Polakow, ktorzy chcieli wyzwolic Polske od
        sowieckiej okupacji.
        • Gość: jackers_ea Re: Podobieństwo? IP: *.ksknet.pl 11.11.09, 23:48
          Pisze ktoś i nie wiadomo o co chodzi o berlinga ,o płka Kuklińskiego
          czy o Amerykanow ? Ale zdaje się,że to jakiś nawiedzony komuszek
    • jackers_ea Re: Berling - życiorys niejednoznaczny 11.11.09, 23:42
      Czytałem ostatnio pamiętniki żony Berlinga i zaraz potem pamietniki
      Berlinga /dwa tomy/.Rzeczywiście może on sie wydać
      niejednoznaczny.Wygląda to tak jakby chciał Panu Bogu świeczkę i
      diabłu ogarek.Jesli szczerze mówi o pewnych sprawach to możemożna mu
      wierzyć.Wystawia jednoznaczną opinię takim kreaturom jak
      Berman,Wasilewska,Minc,Modzelewski,Radkiewicz,Zambrowski,Brystygierow
      a,Świerczewski,Grosz, i inni pomniejsi dranie.Pokazuje jak
      bolszewicy/Stalin ?/ wystawili polska dywizję pod Lenino. Od tego
      momentu zaczął coraz wiecej rozumieć co to jest komunizm,ale na tym
      pamiętniki sie urywają
    • gandalph Berling - życiorys niejednoznaczny 12.11.09, 00:54
      Moim zdaniem dość jednoznaczny. O jakichś zasługach bojowych Berlinga prawdę
      mówiąc nie słyszałem. Z wielu relacji wynika, że był to osobnik ambitny ponad
      stan i możliwości, konfliktowy, pożarł się z niejednym spośród przełożonych,
      głośny skandal rozwodowy tuż przed wojną. Niejednoznaczna postawa w 1939 roku.
      Całkowicie jednoznaczna po wkroczeniu Sowietów i Starobielsku oraz "willi
      rozkoszy", potem dezercja z armii Andersa. Przyjęcie stopnia generalskiego,
      właściwie od kogo? Wreszcie ogromne straty dywizji tzw. kościuszkowskiej pod
      Lenino, przypisywane nieudolności dowodzenia przez Berlinga. Potem słynny,
      wiernopoddańczy list do Stalina z 1944 r.
      Jedyna jego zasługa to taka, że wyprowadził z Syberii parę tysięcy ludzi, ale
      to zasługa z gatunku tych mimochodem. Kimś w końcu musiał dowodzić!
      • Gość: Obiektywny Jakoś trzeba zatrzeć krach III i IV RP ! IP: *.chello.pl 12.11.09, 12:11
        Zwalmy wszystko na Sovietów i PRL.
        • gandalph Nie bardzo rozumiem... 12.11.09, 12:49

Pełna wersja