90% mieszkańców lubi swoją stolicę

28.01.09, 18:04
Taki napis zobaczyłem na jednym z billboardów. To miłe, ale i w
jakiś sposób oczywiste. Natomiast mnie interesuje kim są pozostali,
kto stanowi parchate 10%, które czuje niechęć do miasta w którym
żyje. Co powoduje, że tkwią tutaj i się męczą?
    • Gość: kixx Re: 90% mieszkańców lubi swoją stolicę IP: *.acn.waw.pl 28.01.09, 18:34
      te 10% to musza byc same pedaly,Zydzi i cyklisci
    • Gość: Ania Re: 90% mieszkańców lubi swoją stolicę IP: *.aster.pl 28.01.09, 18:55
      Masochiści i hipokryci.
      • Gość: ritzy zaban. Re: 90% mieszkańców lubi swoją stolicę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.09, 02:07
        Kibice Groclinu Dyskobolii, poniewaz Warszawa zabrala im klub?
        • Gość: kixx Re: 90% mieszkańców lubi swoją stolicę IP: *.acn.waw.pl 29.01.09, 14:29
          w koncu wyszlo szydlo z worka
          jest nas 10% mieszkancow(czyli ok 150 tys ) plus 2(ja + uzman)+ X

          dlatego plus dwa,poniewaz zarowno ja,jak i Uzman kochamy nasze miasto
          do tego dochodzi niewiadoma oznaczona X,poniewaz wielu kibicow
          Polonii kocha stolice.Mozna smialo przyjac ze cala reszta
          warszawiakow to X

          teraz ty pochwal sie kompleksiarzu ilu was jest-pomoge ci troche
          liczba kibicow Polonii=150000 +2+ ~ 1350000


          • Gość: ritzy zaban. Re: 90% mieszkańców lubi swoją stolicę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.09, 21:52
            Te wyliczenia to chyba babol.
            • Gość: kixx Re: 90% mieszkańców lubi swoją stolicę IP: *.acn.waw.pl 30.01.09, 19:12
              alez skad
              taki zart,na drugi raz specjalnie dla Ciebie dodam emotikon
    • warzaw_bike_killerz Zapewne kampania Prozacu 28.01.09, 19:43
      kolejny "flight" powien brzmiec - 10% nie zazylo Prozacu.
    • pan_i_wladca_mx Re: 90% mieszkańców lubi swoją stolicę 29.01.09, 14:27
      mnie ciekawi liczebnosc proby i metodologia tego donoslego hasla, zeby nie bylo,
      kocham Warszawe, ciesze sie, ze takie hasla padja, choć wydają mi sie lekko
      nachalne (wszyscy kochaja to miasto wiec stul pysk jak ci sie cos nie podoba)
    • Gość: Monika Re: 90% mieszkańców lubi swoją stolicę IP: 193.201.167.* 29.01.09, 14:49
      A mnie zaskoczyła ta informacja. Zważywszy na to jak wiele osób
      przyjeżdża tutaj z powodu pracy i nie do końca jest to ich "miejsce
      na ziemi".

      A swoją drogą jestem ciekawa próby, którą przyjęto do badania tzn.
      czy była reprezentatywna i brała pod uwagę również osoby przyjezdne.

      P.
    • Gość: krwotok Mam pecha. Stykam się wyłącznie z 10% IP: *.acn.waw.pl 29.01.09, 22:07
    • arek103 Chodzi pewnie o Bruksele 30.01.09, 00:50
      Dla warszawiaka stolica to moze byc tylko Bruksela.
    • Gość: stach Re: 90% mieszkańców lubi swoją stolicę IP: *.cpe.unwired.net.au 30.01.09, 03:40
      Warszawa za kilka lat bedzie bardziej przypominac Azje niz
      europe ,ilu tam juz macie wietnamczykow ? zreszto juz jest zaliczana
      do 3ciego swiata zarobki takie jak w Indiach ceny jak w Paryzu
      • sibeliuss Re: 90% mieszkańców lubi swoją stolicę 30.01.09, 10:04
        A u Ciebie w Australii?
        • uzman Re: 90% mieszkańców lubi swoją stolicę 30.01.09, 12:26
          W Australii ciężko się żyje. Skóra z palców schodzi od tych
          detergentów ze zmywaka.
          • f.l.y Re: 90% mieszkańców lubi swoją stolicę 30.01.09, 19:10
            czasami odnoszę wrażenie, że przyjezdnych jest więcej, niż rodowitych mieszkańców...

            lubię swoje miasto...bardzo...

            nie lubię słuchać, gdy przyjezdny krytykuje to miasto, które daje mu dach nad
            głową, pracę i papu...

            • sammler Re: 90% mieszkańców lubi swoją stolicę 30.01.09, 20:52
              f.l.y napisała:

              > czasami odnoszę wrażenie, że przyjezdnych jest więcej, niż rodowitych mieszkańc
              > ów...
              >
              > lubię swoje miasto...bardzo...
              >
              > nie lubię słuchać, gdy przyjezdny krytykuje to miasto, które daje mu dach nad
              > głową, pracę i papu...
              >

              Ciekawa interpretacja. Do tej pory sądziłem, że to ludzie dają pracę (czytaj:
              świadczą usługi pracy), za którą dostają zapłatę. Z tej oto zapłaty fundują
              sobie "dach nad głową i papu".

              Miasto nic nikomu nie daje. No chyba że jest się urzędnikiem zatrudnionym w
              ratuszu... Wtedy to określenie jest poniekąd prawdziwe...

              Gdyby na usługi świadczone przez "przyjezdnego" nie byłoby w Warszawie popytu,
              pewnie nie byłby "przyjezdnym"...

              S.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja