Psią kupę podrzuć sąsiadowi

    • Gość: Toni Psią kupę podrzuć sąsiadowi IP: *.167.216.81.static.h.siw.siwnet.net 01.02.09, 12:05
      Gonienie "sraczy" nalezy zlecic prywatnej firmie tak jak kontrolowanie
      gapowiczow w miejskiej komunikacji. Solidny mandat ( w tym 1 kpl do spratanie -
      Gratis !) i dochod bedie i dziura budzetowa sie zmniejszy.
    • polld74 Ludzie zrozumcie, że tu nie o psie gówna chodzi 01.02.09, 19:14
      Debata zmierza w kierunku oczekiwanym przez GW. Najlepiej poszczuć na siebie dwie grupy obywateli tych co mają psy i tych co ich nie mają. Potem "mądra" władza wymyśli mandaty i oczywiście będzie karać, co będzie szczególnie sprawiedliwe jeśli 200 PLN dostanie gość z apartamentowca i emeryt z pobliskiej kamiennicy, ten pierwszy pośle pare chui strażnikom miejskim i o sprawie zapomni, a emeryt będzie miał dylemat, czy jeść samemu, czy karmić psa.
      Są dwa rozwiązania problemu, albo obowiązek sprzątania, albo podatek od psa z prawdziwego zdarzenia. Kiedyś wybrano rozwiązanie drugie, moim zdaniem słusznie. Lepsze bowiem nawet niedoskonałe ale funkcjonujące i przestrzegane prawo, niż choćby najlepsze prawo, które jest martwem, albo stosowane na pokaz. Nie wierzę w gadki typu ja sprzątam. Miałem psa i nigdy nie sprzątałem po nim, co nie znaczy, że pozwalałem mu walić na trawnik przed blokiem, brałem go na smycz, 500 m od mojego bloku jest kawał nieużytków i tam psa puszczałem. Nigdy nie widziałem nikogo, kto by na dworze sprzątał po psie (tzn. widziałem na wsi gdzie pies siedzi w swojej zagrodzie).
      Pozostaje więc rozwiązanie w postaci podatku na od psa. Jest go stosunkowo łatwo wyegzekwować, tylko, że w sprawie tego podatku poziom populizmu w stołecznym samorządzie sięgnął zenitu. Dobroczyńcy wymyślali kolejne zwolnienia dla emeryta, dla rencisty, dla kogoś kto bierze psa ze schroniska, dla inwalidy itd... W końcu tak zamotali uchwałę w tej sprawie, że okazała się sprzeczna z jakąś ustawą i wtedy machnęli 1 zł podatek od psa dla wszystkich i byli zadowoleni. To jest głupota. Podatek od psa powinien być obligatoryjny dla wszystkich, którzy wyprowadzają zwierze poza granicę własnej posesji (ci co mają wille płacą ten podatek w podatku gruntowym). Jedyne zwolnienie może dotyczyć psów pracujących, czyli przewodników niewidomych itd... Poza tym nie powinno być wyjątku, emertyt nie emeryt. Podatek od psa 400 PLN rocznie, pies na obroży powinien mieć blachę z identyfikatorem (bez blachy uznawany jest za bezpańskiego). Proste? Z tych pieniędzy wynająć firmę, która będzie sprzątać i po kłopocie. Oprócz tego należy niektóre miejsca zamknąć w ogóle do wprowadzania psów. Mieszkańcy zamkniętych osiedli jeśli na ich terenie jest zakaz wyprowadzania psów, to płacą bo wychodzą poza teren posesji. Chyba, że wyprowadzają psy na swoim ogrodzonym terenie bez blach, wtedy mogą nie płacić. Za wyprowadzanie psa bez blachy mandat. Można ewentualnie zróżnicować stawki podatku od wielkości psa, do 10 kg i powyżej. Bo jeśli już w bloku trzymać psy to moim zdaniem Yorki, Jamniki, i inne duże szczury, a nie rotweilery, czy dobremany
      • bertfox Re: Ludzie zrozumcie, że tu nie o psie gówna chod 04.02.09, 09:29
        polld74 napisał:

        > Debata zmierza w kierunku oczekiwanym przez GW. Najlepiej poszczuć
        na siebie dwie grupy obywateli tych co mają psy i tych co ich nie
        mają.

        Tu nie chodzi o szczucie tylko o wywołanie wreszcie rozsądnej
        debaty - wypowiedzi podobne do Twoich niestety tylko zaciemniają
        obraz, bo podajesz nieprawdziwe informacje:

        1. zgodnie z Uchwała nr LXXVII/2427/2006 z 22-06-2006 , właściciel
        psa ma obowiązek sprzątać po swoim pupilu...
        bip.warszawa.pl/NR/exeres/587CF537-92ED-41F7-BDAB-
        2EB71F2D5486,frameless.htm
        2. owszem, kiedys wprowadzono podatek od psa... było to
        kilkadziesiąt lat temu... i co? czy wtedy "miasto" sprzątało kupy?
        nie! bo zawsze gorzej gdy coś jest obligatoryjnie narzucone, np.
        podatek... gdy ktoś go płacił miał wszystko w d., bo "przecież płacę
        podatki!! dlaczego jeszcze mam sprzątać po psie?"

        3. Ty nie widziałeś sprzątających, bo i sam tego nie robiłeś, skoro
        wychodziłeś z psem 500m od bloku.... największym problemem są kupy
        pod sklepem, przy szkole, na zieleńcu pod klatką itp...
        4. dajesz przykład z karanym emerytem i gościem z apartementowca,
        obaj dostają mandat 200pln i emeryt ma problem... a nie będize miał
        problemu jak będzie musiał zapłacić 400 zł rocznie??? pewnie nie
        będzie płacił - zapłaci ten z apartamentowca... ot, taka
        sprawiedliwość jest lepsza tak?
        5. skończyły się czasy "blachy" teraz większość psów jest chipowana
        u weterynarza... u tego samego u którego powinien się znaleźć pies
        co roku na Obowiązkowym (!) szczepieniu przeciw wściekliźnie...


        Może należy zacząć od wywieszenia u siebie na klatkach schodowych
        takiego oto pisma:

        bip.warszawa.pl/NR/rdonlyres/27A1237C-22DD-4B5D-8CD8-
        6BA293FEF8C9/658983/Informacjedlawacicielizwierzt1.doc

        ???


        a nawiązując do starych czasów: WYMAGASZ CZYSTOŚCI? ZACHOWAJ JĄ SAM!
        • bertfox Re: Ludzie zrozumcie, że tu nie o psie gówna chod 04.02.09, 09:39
          widzę, że mnie widzę...

          pierwszy link:
          bip.warszawa.pl/NR/exeres/587CF537-92ED-41F7-BDAB-
          2EB71F2D5486,frameless.htm

          i drugi:
          bip.warszawa.pl/NR/rdonlyres/27A1237C-22DD-4B5D-8CD8-
          6BA293FEF8C9/658983/Informacjedlawacicielizwierzt1.doc


          no nie wiem jak to wkleić...
    • Gość: Felicjan Psią kupę podrzuć sąsiadowi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.09, 11:10
      Przypatrzcie sie praktykom włascicieli posesji i rasowych psów np. Wyględowa
      (Mokotów): pod domem BMV , "Merc'y" i inne cuda, ale po pieskach nikt z tych
      bonzów nie sprzata. "Sprawy" czworonogów załatwiaja najczęściej pod płotami
      sasiadów, ktorzy psów ...nie posiadaja! Ot i kultura "finansowej arystokracji "!

    • Gość: gogo Psią kupę podrzuć sąsiadowi IP: *.chello.pl 02.02.09, 12:54
      Mieszkam w mieście, w okolicy parku krajobrazowego. Od 10 lat mam
      psa, z którym wychodzę na spacer do w/w parku, jak dziesiątki innych
      właścicieli psów. Za każdym razem (od jakichś 8 lat - kiedy
      zrozumiałam problem psich kup) sprzątam po swoim psie. Nie
      widziałam, żeby ktokolwiek w mojej obecności to robił - mnie
      natomiast widzi kto chce (nie robię tego ukratkiem, bo nie wstydzę
      się tego). Kiedyś, przed kilkoma laty kupiłam sprzęt, którym się
      przy tym posługuję mojej znajomej zresztą na jej prośbę, ale nie
      widziałam, żeby go używała. Twierdzi, że to niewygodne i nie będzie
      chodziła za psem w tym celu. Denerwują mnie ludzie, którzy spokojnie
      patrzą jak ich pupilki brudzą, a potem dorośli i dzieci wdeptują w
      kupy. Nie można dziś bez obawy pozwolić dzieciom na biegania boso po
      trawie, a co nie daj boże, tarzanie się w niej. Pamiętam z
      dzieciństwa takie zabawy bardzo, bardzo przyjemne. Nie odbierajmy
      tej radości naszym dzieciom i wnukom.
    • Gość: Psiarz Psią kupę podrzuć sąsiadowi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.09, 01:53
      mam 2 psy, wychodzac z nimi na spacer wkładam do kieszeni kilka torebek
      foliowych(tzw "reklamówki" ze sklepowych zakupów) na odchody. To naprawde nie
      problem. Problemem jest znalezienie kosza na smieci zeby rzeczone torebki móc
      wyrzucic .Kwestia chciejstwa sprzatania po psach to załamka
      totalna..wielokrotnie miałem scyscje z ludzmi ktorzy nie racza sprzatnac kloca
      nawalonego przez ich pupila centralnie na chodniku. Mówie to z pozycji
      własciciela 2 czworonogów a nie jakiegos nawiedzonego idioty antypsiarza od
      ktorych zaroiło sie na forum jak w chinskiej restauracji.
    • Gość: Mery Psią kupę podrzuć sąsiadowi IP: *.chello.pl 03.02.09, 09:05
      Mieszkam na ogrodzonym osiedlu, ale tutaj psie kupy są wszędzie. Mam już tego
      dosyć! Uważam, że jeśli ktoś ma taki kaprys żeby mieć psa w bloku (wszystko
      jedno czy to osiedle ogrodzone czy nie) to powinien po psie sprzątać - pod
      karą WYSOKIEJ grzywny, którą powinna egzekwować straż miejska.
      Brawo mieszkańcy tego apartamentowca, że potrafili wyegzekwować od
      współlokatorów porządek z psimi kupami!
      • Gość: warszawianka Zajmijmy się wreszcie karaniem właścicieli psów!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.09, 22:10
        Kiedy wreszcie właściciele psów będą karani za niesprzątnięcie kupy po psie?
        Przecież miasto miałoby z tego spory dochód!
    • Gość: Ja Psią kupę podrzuć sąsiadowi IP: *.chello.pl 13.02.09, 18:38
      Jestem za darmowym dostępem do torebek na psie kupy.
    • Gość: E.Zamorska Psią kupę podrzuć sąsiadowi IP: *.devs.futuro.pl 20.10.09, 21:21
      Niestety w dalszym ciagu niektorzy mieszkancy zamknietych osiedli wyprowadzaja
      psy na osiedle "Przyjazn". Ci ludzie puszczaja psy luzem i pozwalaja im sie
      zalatwiac gdzie popadnie. Nieraz sami slizgaja sie na kupach swoich psow.
      Niestety taki poslizg moze skonczyc sie tragicznie. Ostatnio moj 9letni wnuk
      posliznal sie na psiej kupie i upadl. Cale szczescie, ze trenuje dzudo i nie
      uderzyl sie glowa w chodnik. Innym razem wnuk razem z kolega musieli wspinac
      sie, bo miejsce rekreacyjne /gdzie jest zakaz wyprowadzania psow / okupowaly
      trzy grozne duze psy bez kagancow, kiedy ich panie beztrosko plotkowaly. Ja
      wiem ktorzy mieszkancy wyprowadzaja swoje psy luzem i nie sprzataja po nich.
      Nastepnym etapem bedzie uwiecznienie ich na fotografii.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja