Gość: kociamama Gdzie najwięcej psich kup w Warszawie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.09, 11:55 ulica Asnyka na Starej Ochocie - "trawnik" nie istnieje, jest kloaka. Park Wielkoposlki tez na Ochocie - jeden psi kibel... ja juz zaczelam i polecam - POSYPUJCIE KUPY SUCHA KARMA DLA PSOW! psom nie zaszkodzi a wlasciciel niech sie martwi i czysci psu pysk tak jak my czyscimy buty dziecku gdy wybiegnie na trawe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adek Re: Gdzie najwięcej psich kup w Warszawie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.09, 22:55 img.photobucket.com/albums/v662/chupa_mea_poja/psia_kupa.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magdalk Gdzie najwięcej psich kup w Warszawie? IP: *.Red-88-2-252.staticIP.rima-tde.net 18.09.09, 10:03 W glowie mi sie nie miesci, ze moze istnieje jeszcze problem psich kup. Nie widze zadnego problemu zeby wlasciciel sprzatnal po swoim psie. Przeciez to zadna chanba. Nikomu z glowy korona nie spadnie. Ja oczywiscie zawsze to robie i nic mi sie nie dzieje. Czasami sobie wyobrazam co by to bylo gdybym tego nie robila. Wychodze 4 razy dziennie z moja suka, krora robi kupke za kazdym razem. W koncu musialabym w nia wejsc. Cztery kupy dziennie, w tym samym miejscu... (a moj pies to dog niemiecki, takze swoje robi). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sąsiadka Gdzie najwięcej psich kup w Warszawie? IP: 87.204.10.* 11.10.09, 16:46 sąsiadka ma 5 psów w mieszkaniu w bloku,szaleństwo ..i to są miłośnicy zwierzat które wyprowadzają na plac zabaw dla dzieci.Mam tego dosyć dzieci nie mają gdzie się bawić ponieważ wszystko jest zasrane! Po zwróceniu uwagi nic z tego sobie nie robi bo jest z tych którym wszystko wolno.Rece opadają moja roczna córeczka kilka razy przewróciłaby się w to gó....W parku to samo pozostają parkingi na spacery z dziećmi,bo wszyscy kochają zwierzęta.POMOCYYYYYYYYY Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ava Gdzie najwięcej psich kup w Warszawie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.11, 17:34 Ulica Ursynowska to psia ubikacja, na całej długości ustawione są kosze na psie odchody. Cóż z tego, jak tylko niewiele osób sprząta po swoich pupilach, w efekcie czego pod drzewami jest kupa na kupie. Sama tam chodzę ze swoim psem, ale za każdym razem sprzątam po nim, bo uważam, że tak być powinno. Kiedy jednak zwróciłam się do właściciela psa, który przed chwilą zostawił dorodne kupsko, że mu pożyczę torebkę, zostałam nazwana p...ną k...ą. Inna rzecz, że kosze, które powinny służyć tylko psom, pełne są puszek po piwie, opakowań po potrawach na wynos, itd. Są również zbyt rzadko opróżniane. Więc może psie kupy to nie tylko problem właścicieli czworonogów, ale także służb miejskich oraz innych ludzi, którym nie chce się przejść na drugą stronę ulicy, żeby wyrzucić śmieci do zwykłego kosza? Warto też, aby tam również pojawiła się Straż Miejska i wlepiła kilka mandatów tym, co nie sprzątają... Odpowiedz Link Zgłoś