Zerówka w szkole to nie tragedia

IP: *.centertel.pl 07.02.09, 12:41
Sama kończyłam zerówkę w szkole i kiedy zaczęłam nauke w pierwszej
klasie, szkoła już nie była dla mnie taką nowością jak dla dzieci,
które uczęszczały do zerówki w przedszkolu. Wiele dzieci z mojej
zerówkowej grupy trafiło później do tej samej klasy. Dla wielu
dzieci pierwszy dzień w szkole był dość stresującym przeżyciem, ja
znałam juz prawie połowę klasy, budynek jak i nauczycielkę, która
przychodziła do nas (grupy jeszcze zerówkowej) na przerwie. Czy to
rzeczywiście jest taką tragedią?...
    • Gość: malwa Re: Zerówka w szkole to nie tragedia IP: *.aster.pl 07.02.09, 12:52
      Tragedią jest ten bałagan. w jakim się to wszystko wprowadza.
      Tragedią jest także opieka świetlicowa - świetlice w wielu szkołach
      są bardzo małe aa czas w nich spędza kilkadziesiąt dzieci. O tym się
      głośno nie mówi. A nie każdy ma kogoś z rodziny czy opiekunke, która
      odbierze dziecko wcześniej.
      • Gość: Ojciec Tragedią jest sposób(!!!)w jaki się to robi!!! IP: 79.191.63.* 07.02.09, 15:54
        Totalny balagan, sprzeczne decyzje i informacje wladz podejmowane
        grubo po czasie,obojętność urzędników i polityków(opalacanych przez
        nas!!)na los dzieci itp.itd.Do tego będą nowe fatalne podręczniki i
        pomoce przygotowane na kolanie przez uprzywilejowanych kumpli p.Hall.
        Naprawdę jest jakiś istotny powód(jeśli ta operacja jest w ogóle
        konieczna!) żeby tego nie zrobić z lepszym przygotowaniem, bardziej
        ewolucyjnie i z mniejszą dozą urzędowej arbitralności i
        bezduszności!!!
    • Gość: maks Zerówka to tragedia... IP: 80.50.236.* 07.02.09, 18:03
      Nagłe decyzje o nauce 6-latków są tragicznym posunięciem, bo powstały w chorej
      wyobraźni niekompetentnych ludzi, pozorujących robienie czegokolwiek. Nauka
      zeszła na psy. Kiedyś człowiek, który ukończył szkołę podstawową, był
      oczytany,inteligentny, byli tacy, którzy po 7 klasach uczyli w szkołach i
      robili to znakomicie. Po wojnie kończący szkoły średnie to prawdziwi
      inteligenci. Nie mówiąc już o tamtejszych absolwentach wyższych uczelni. Dziś
      magister bywa zerem intelektualnym, ma dyplom dołączany do CV napisanego z
      błędami ortograficznymi, nie przeczytał nic, bo bryki, wypracowania z netu.
      Szkoła jest kiepska, bo nauczyciel nie ma żadnej motywacji do kształcenia się
      na uczelniach.Do awansu wystarczy przecież dobry układ z wójtem. Uczelnie nie
      dbają zatem o dobry poziom studiów podyplomowych, doktoratów, bo studiują tam
      nieliczni i tylko dla papieru. Nie ma żadnej reformy, są działania
      umożliwiające błyśnięcie ministra, a załoga resortu siedzi w niezliczonych
      ilościach na swoich posadach wieki i nie pozwoli na wejście nowego, by nic nie
      robić. Tworzy się pomysł typu: 6-latki do szkoły i tworzy niby program. Nikt
      tych dzieci nie bada, nikt nie wie na ile są dojrzałe w poszczególnych sferach
      do podjęcia nauki. Są znakomite narzędzia do badania dojrzałości szkolnej, ale
      komu by się chciało. Dobrze, że rodzice reagują pozytywnie na te głupawki i
      trochę je blokują. Przykładem jest mądra matka z tego wywiadu.
    • nessie-jp Zerówka w szkole to nie tragedia 07.02.09, 18:04
      Czy pani Katarzyna z wywiadu nazywa się Liszewska (jak twierdzi podpis pod
      fotografią), czy Lisowska (tak jest w treści wywiadu)?

      Może to ma małe znaczenie, ale jakoś trudno mi się pozbyć wrażenia, że pani
      Liszewska vel Lisowska nie istnieje i jest tylko wymysłem płodnego mózgu
      redakcji, bezstresowo wyrabiającej sobie wierszówkę...
      • Gość: Hoża 69 Liszewska to panieńskie nazwisko Lypszyc!;-) IP: 79.191.39.* 07.02.09, 19:30
        Naprawdę...
      • Gość: ert Re: Zerówka w szkole to nie tragedia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.09, 09:43
        posta fikcyjna na 100%, ZAUWAZCIE ZE PASUJE JEJ WSZYSTKO CO JEST
        WYGODNE DLA WŁADZ, i już wiem na 100000000% ZE TOALET NIKT NIE
        PRZYSTOSUJE.........bo pani "KASI" to nie przeszkadza........gazeto
        gazeto...i ten tekst ze zadarmo.....hhhee tak nisko oceniacie ludzi
        ze zamienia smieciowate 400 zł za bezpieczenstwo i komfort
        dziecka........
    • martask83 Zerówka w szkole to nie tragedia 07.02.09, 21:07
      Moja córcia chodzi do warszawskiej zerówki w szkole na Bielanach i jest bardzo
      zadowolona :) ja również :) a jak pójdzie do pierwszej klasy to szkolny
      korytarz, stołówka i masa dzieci nie będą jej przerażać, tak jak również prace
      domowe, które od czasu do czasu przynosi ze szkoły... :)
      zerówka w szkole nie jest zła :)
      • kkokos Re: Zerówka w szkole to nie tragedia 07.02.09, 22:34
        a mój syn poszedł do pierwszej klasy jako sześciolatek i przeżył. jakoś nie
        potrzebował niskiego kibelka.
        żenuje mnie ta histeria wokół tematu.
        • Gość: ppiu Re: Zerówka w szkole to nie tragedia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.09, 09:45
          a co taniej było nie? ....a na egipt potem starczyło? czy jeszcze
          kapaliscie sie w tej samej wodzie cała rodzina????
        • Gość: drty Re: Zerówka w szkole to nie tragedia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.09, 09:46
          ....bo sikał w gacie..........
    • Gość: rety111 Zerówka w szkole to nie tragedia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.09, 23:15
      Tak, zerówka w nieprzygotowanej szkole to tragedia. Jeżeli przedszkole zapewnia
      opiekę i naukę w bardzo dobrych warunkach, z profesjonalistami i dobrym
      programem, przeniesienie dzieci do zerówki - dwie zmiany, ciasna świetlica, brak
      placu zabaw itp., jest zupełnie niezrozumiałym posunięciem. Szkoła ma się
      przygotować na przyjęcie młodszych dzieci, a nie dzieci mają się dopasować do
      szkoły. Pani Lipszyc zaprosiła dziennikarzy do wzorcowej szkolnej zerówki. Gdyby
      tak wyglądały inne - nikt by nie protestował!
      Proszę poczytać FORUM na stronie Ratuj maluchy.
    • Gość: BENA Re: Zerówka w szkole to nie tragedia IP: *.acn.waw.pl 08.02.09, 01:31
      Niech teraz ktos wyjasni, jak bedzie wygladala nawet ta wzorcowa
      zerowka w szkole na Bielanach jak od wrzesnia bedzie w niej 5 razy
      wiecej dzieci niz teraz? Przeciez srednio w kazdej podstawowce
      bedzie teraz po 4-5 oddzialow zerowkowych, tak samo jak i pierwszych
      klas. Czy zatem szkoly sa przygotowane na przyjecie takiej ilosci
      dzieci??? czy moze w planach jest dobudowanie kolejnych pieter w
      szkolach, albo jakies przybudowki ?
    • Gość: Agnieszka Zerówka w szkole to nie tragedia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.09, 08:30
      Niestety co ważne bardzo słabo szkoła przygotowała się z zakresu
      opieki nad dzieckiem po lekcjach - świetlice i opiekujące się
      dziećmi panie nie są gotowe do pracy z tak dużą liczbą dzieci
      przebywających przecież nie z własnej woli na świetlicy- WAZNE!!!, o
      to należy powalczyć- poprawmy dzieciom warunki po lekcjach
    • Gość: jasia_joasia Re: Zerówka w szkole to nie tragedia IP: *.chello.pl 11.02.09, 14:05
      Szanowna Pani !!!
      Jest tak zapewne i obecnie, kiedy to dzieci zerówkowe uczą się w szkole, ale
      mają do tego lokal i profesjonalną opiekę.
      A co Pani powie na fakt, że mając już niemal wiosnę, a kadra szkolna robi wypady
      do przedszkoli, aby zobaczyć, jak te dzieci się uczy ???
      Dochodzi do wniosku, że w butach na obcasach, nie a się prowadzić zajęć...
      I moje dziecko ma być tym królikiem doświadczalnym??
      Bo jak się nie uda tym sposobem, to w kolejnych latach COŚ zmienią ???
    • Gość: gość Zerówka w szkole to nie tragedia - czyżby? IP: *.gprs.plus.pl 12.02.09, 09:41
      Zauważcie kto, chocby sądząc z wpisów na tym forum jest zadowolony z
      zerówki szkolnej? Ano ten kto ma ją pod nosem w szkole rejonowej,
      kto wie że dzięki temu dziecko pozna środowisko nowej szkoły i ni
      będzie on w pierwszej klasie dla niego już obce, ten kto ma
      przygotowane i podane wszystko na tacy - zapisał dziecko do zerówki
      która już istniała, mógł ją ocenić, poznać nauczycielkę, dziecko
      pewnie poszło do zerówki w grupie przynajmniej kilku znajomych
      dzieci i w takiej samej znanej już grupie trafi do pierwszej klasy...

      A co mają powiedzieć ci, których dziecko trafi nie do szkoły
      rejonowej, ale do jakiejś tam w której zerówkę uda się zorganizować,
      tylko na rok, a potem do pierwszej klasy pójdzie już do rejonu - to
      kolejna zmiana, inne środowisko, inna pani, inne dzieci, inne sale -
      wszystko inne, dwa razy w ciągu dwóch lat. Oczywiście, że są dzieci
      niewrażliwe, ale większość jednak pzreżywa ten szkolny start. Po
      drugie - co mają powiedzieć ci, którym zaproponują miejsce w
      zerówce w szkole, gdzie jest problem z narkotykami, gdzie jest syf,
      gdzie nie ma ogrodzenia czy cokolwiek innego? Rodzice przez to
      przenoszenie zerówek na łapu-capu nie będą mieli żadnego wyboru!
      Zapanuje rejonizacja, jak za komuny, co dają to bierz i nie
      narzekaj. A potem jak ci się uda zmienić to fajnie, ale
      niekoniecznie musi się udać. Po trzecie wreszcie - do tej pory nie
      wiadomo tak na 100% na ile uda się te nowe zerówki przystosować i
      proszę - przestańmy mówić o toaletach i placach zabaw - to
      dziennikarze wyciągneli, bo fajnie i sensacyjnie brzmi, a lista
      argumentow przeciw jest długa, dużo dłuższa. Przede wszystkim
      przepełnione świetlice, nauczycielki z łapanki, sale bez okien,
      maluch an szkolnym boisku pomiędzy nastolatkami, praca na dwie lub
      trzy zmiany (wyobrażacie sobie dziecko, które zaczyna naukę o 16 i
      konczy 21???) Tak, tak - właśnie tak będzie. A ci co nie chca tak
      późno kończyć to zaczynać będą o 6 rano. To są prawdziwe problemy i
      oczywiste, że ci co ich nie mają to nie protestują, a nawet nie
      potrafią sobie wyobrazić, że takie warunki proponuje sześciolatkom
      Biuro Edukacji i bez żenady przyznaje, że oni mają priorytet, żeby
      zapewnić miejsce dla trzylatków. Trzylatki mają jedynie prawo do
      przedszkola, a sześciolatki już obowiązek, rodzice nie mogą ich
      zatrzymać w domu, nawet nie pracująca mama musi odprowadzić dziecko
      na 16 do szkoły i odebrac o 21, bo takie sa przepisy i takie bedą
      realia polskich szkół, jeżeli na siłę upchnie sie tam sześciolatki...

      KTO JEST CIEKAW JAK TO WSZYSTKO NAPRAWDĘ WYGLĄDA, ZAPRASZAM NA
      STRONY: www.ratujmaluchy.pl oraz www.forumrodzicow.pl i na WIEC w
      niedzielę, 15 lutego na pl. Bankowy
      • pan_i_wladca_mx Re: Zerówka w szkole to nie tragedia - czyżby? 12.02.09, 12:09
        tak na marginesie, czy sie z tym zgadzam, czy nie to moja sprawa, ale te
        dramatyczne apele i adres strony "ratujmy maluchy" mnie dobija, jakby mieli je w
        tym przedszkolu pomordowac
      • nika_j Re: Zerówka w szkole to nie tragedia - czyżby? 12.02.09, 16:05
        Prawdę mówiąc, w takiej sytuacji wolałabym, żeby mój sześciolatek poszedł do
        prawdziwej pierwszej klasy niż chodził do zerówki z pseudonauką w
        pseudoprzedszkolnych warunkach. Może o to chodzi? Wymusić wybór I klasy wobec
        braku wyboru zerówki?
        • Gość: Warszawiak Dokladnie o to idzie!To Krajewska z MEN wprost GW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.09, 17:53
          powiedziala!Wymusić posylanie 6-latków do nauki szkolnej!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja