Nie ma gdzie jeść, bo jest sklepik

IP: *.chello.pl 13.02.09, 10:33
jak zwykle nierzetelne. Prosze nie sugerowac, ze to jest sklepik dla licealistow. Zapewniam, ze nie ma selekcji na bramce i kazdy w nim kupuje, co wiecej dzieciaki nawet czesciej, bo stolowka miesci sie jakby w sercu tej podstawowki.
    • Gość: MATI Re: Nie ma gdzie jeść, bo jest sklepik IP: 91.208.150.* 13.02.09, 10:55
      widać na zdjęciu jak dzieci jedza pożywienia ze stołówki..
    • Gość: pjok Re: Nie ma gdzie jeść, bo jest sklepik IP: *.eranet.pl 13.02.09, 10:56
      co nie zmienia faktu, że sklepu na terenie stołówki być nie powinno.
    • Gość: nick Nie ma gdzie jeść, bo jest sklepik IP: 64.208.49.* 13.02.09, 10:57
      Zamknąć szkołę i nie będzie problemu!!!!
    • Gość: ewa Nie ma gdzie jeść, bo jest sklepik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.09, 12:39
      Tłok na stołówce nie jest jedynym problemem tych dzieci. Nie mogą spokojnie zjeść śniadań przynoszonych z domu, bo nauczyciele nie szanują ich prawa do przerwy. Dotyczy to uczniów klas 4-6, którzy muszą w czasie przerwy zmienić salę, piętro itd. Opowiadają koledzy syna, że dzwonek wg. niektórych nauczycieli jest informacją dla nich i dopiero kończą temat i zadają pracę domową. Szkoda gadać o zjedzeniu obiadu. Panie z nauczania początkowego i Opiekunowie ze świetlicy prowadzą dzieci w czasie lekcji i chwała im, ale uczniowie starsi nie wyrabiają w czasie.
    • Gość: rawel7 Re: Nie ma gdzie jeść, bo jest sklepik IP: *.centertel.pl 13.02.09, 13:12
      A najlepszy był wiceburmistrz z obiecankami. Zamiast powiedzieć że
      nic się nie zrobi, bo nie wie jak z problemu wybrnąć powiedział że
      sklepik zostanie przeniesiony, tylko nie wie kiedy :)
      I to jest ulubiona odpowiedź urzędników - wszystko się zrobi, tylko
      nie wiedomo kiedy. A może samo się zrobi ot tak za dotknięciem
      różdżki :)
    • Gość: metronix Re: Nie ma gdzie jeść, bo jest sklepik IP: *.aster.pl 13.02.09, 13:34
      Jak się domyślam sklepik prowadzi ajent.To jaki problem ma dyrekcja rozwiązać umowę z ajentem i wywalić sklepik,moje córki chodzą do szkoły z kanapkami i jakoś się obchodzą bez sklepiku.Moje dzieci opowiadają że licealiści przepędzają dzieci z młodszych klas.Nie napisano że w szkole są dwa sklepiki ten drugi jest na korytarzu i jest dla uczniów z młodszych klas.Sklepik na stołówce niech licealiści zabiorą na swoją część i problem sam się rozwiąże.Ale kiedy nie wiadomo o co chodzi to może chodzi o p... .
      • Gość: kixx Re: Nie ma gdzie jeść, bo jest sklepik IP: *.acn.waw.pl 13.02.09, 18:22
        no tak,skoro Twoje corki chodza z kanapkami,to sklepik mozna wywalic
        to pewnie skoro nie chodza do meskiej toalety to i ja mozna
        zlikwidowac
        • Gość: metronix Re: Nie ma gdzie jeść, bo jest sklepik IP: 195.164.255.* 13.02.09, 19:43
          Chodzi o to że w szkole są dwa sklepiki jeden jest na korytarzu,a
          drugi na stołówce.Liceum jak i podstawówka korzysta ze sklepiku na
          stołówce czym zajmują miejsce dzieciom przychodzącym na
          obiad.Dlatego jestem zdania że jeden sklepik wystarczy i jeśli
          stołówka ma być do spożywania obiadów to niech taką będzie.
          • Gość: kixx Re: Nie ma gdzie jeść, bo jest sklepik IP: *.acn.waw.pl 13.02.09, 20:10
            na 1500 osob majacych dziesieciominutowe przerwy jeden sklepik
            wystarczy?
            Smiem watpic
          • Gość: lucek Re: Nie ma gdzie jeść, bo jest sklepik IP: 94.254.199.* 13.02.09, 23:45
            Życzę sukcesu cos kupić w jednym sklepiku w ciągu 10 minut
    • Gość: Grr Re: Nie ma gdzie jeść, bo jest sklepik IP: *.chello.pl 13.02.09, 15:08
      "Wczoraj do szkoły ściągnięto wiceburmistrza Pragi-Południe Jacka Karcza. Zdecydował, że sklepik zostanie dobudowany do budynku szkoły od zewnątrz. Obiecał, że sfinansuje tę inwestycję"

      Czyli za pieniądze podatników finansować się będzie prywatny biznesik, jakim jest ten sklepik zapewne?
      • Gość: metronix Re: Nie ma gdzie jeść, bo jest sklepik IP: *.aster.pl 13.02.09, 17:17
        Ach zaraz te podejrzenia zapewne miał na myśli finansowanie z własnej kieszeni taki ludzki gest.Wszystko dla naszych dzieci bo "wszystkie dzieci nasze są" ;)))
    • Gość: Marti Nie ma gdzie jeść, bo jest sklepik IP: *.aster.pl 13.02.09, 18:10
      co za bzdury tutaj powypisywali! chodziłam do podstawówki w tej szkole i nigdy
      nie było takich sytuacji, moja siostra chodzi do liceum w tym budynku i takie
      rzeczy nigdy nie miały miejsca! dzieciaki same sobie robią na złość i te co
      zjedzą nie zwalniają miejsca tylko siedzą i urządzają sobie pogawędki. Gdy
      chodziłam do podstawówki było nie do pomyślenia żeby dzieci wchodziły na
      piętro licealistów czy pyskowały i używały wulgarnych słów... Dzieciaki jak i
      starsi mają oddzielne sklepiki na oddzielnych piętrach! To co zostało
      umieszczone w artykule to setki bzdur.
    • nessie-jp Nie ma gdzie jeść, bo jest sklepik 13.02.09, 18:26
      Dyrektorki tych szkół powinny dostać upomnienie z kuratorium.

      Po pierwsze i przede wszystkim, jak można kazać małym dzieciom walczyć o stoliki
      z licealistami? Czy ktoś tu upadł na głowę? Dlaczego nie zrobiono dwóch terminów
      wydawania posiłków
      • Gość: Ciompek Re: Nie ma gdzie jeść, bo jest sklepik IP: *.acn.waw.pl 13.02.09, 23:16
        Jak nie wiesz o czym piszesz, to najlepiej nic nie pisz. Dopchać się do tego
        sklepiku przez tłum dzieci z podstawówki graniczy z cudem. I pozdrawiam drogie
        mamusie myślące, że ich dzieciaczki są święte. Klasy 4-6 są tak bezczelne, że to
        się w głowie nie mieści.
        • nessie-jp Re: Nie ma gdzie jeść, bo jest sklepik 14.02.09, 14:56
          Gość portalu: Ciompek napisał(a):

          > Jak nie wiesz o czym piszesz, to najlepiej nic nie pisz. Dopchać się do tego
          > sklepiku przez tłum dzieci z podstawówki graniczy z cudem.

          Dlatego sklepik należy zlikwidować. Szkoła to nie jest supermarket, chcesz jeść
          to przynieś sobie drugie śniadanie, a nie przepychaj się z dziećmi w kolejkach.
          Ani licealista, ani dzieciak nie powinien żreć żelków i zapiekanek.
      • Gość: Adam Re: Nie ma gdzie jeść, bo jest sklepik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.09, 10:02
        Z tego co wnioskuję jest pani/pan jedną z rodziców. Zwala pani wszystko na
        liceum. Po co wszczynać od razu bunt jak można pogadać. Przez takie coś właśnie
        powstał ten artykuł, to wszystko. Bo takie mamuśki nie umieją wysłuchać głosu
        drugiej strony. Prawie każdy dał sobie już spokój z tym sklepikiem. A klasy 4-6,
        są o wiele gorsze niż całe liceum razem wzięte. Przeklinają jak szewcy, sami
        zaczepiają innych starszych.
        • nessie-jp Re: Nie ma gdzie jeść, bo jest sklepik 14.02.09, 14:55
          Gość portalu: Adam napisał(a):

          > Z tego co wnioskuję jest pani/pan jedną z rodziców.

          Nie jestem rodzicem. W ogóle. Doskonale natomiast pamiętam własne czasy szkolne
          i tłok na stołówce.

          Dyrektorki obu typów szkół mają obowiązek (odgórnie narzucany!) rozdzielać małe
          dzieci od starszych i od licealistów. Jeśli tego nie robią, to powinny zostać
          upomniane.

          No i co cię tak wzburzyło w propozycji, żeby liceum schodziło na obiady o
          godzinę później, niż podstawówka? Przecież wtedy miałbyś całą stołówkę dla
          siebie
          • Gość: Adam Re: Nie ma gdzie jeść, bo jest sklepik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.09, 21:22
            Chodzi mi o to ,że te dzieci są pokazane jako 'milutkie sierotki', a prawda jest niestety taka, że ku...ą na korytarzu jak nikt i aż się boję co potem z nich będzie.

            Jak wspomniałem oni wszyscy mają gdzie jest, te zdjęcie jest tak zrobione, że niektórych stolików nie widać, a sklepik wydaje się wielkości supermarketu.

            Liceum i tak ma w tej szkole ograniczone prawa w stosunku do podstawówki, np. w sprawie sali. Kolejna sprawa w której podstawówka chce wyprzeć liceum, budynek jest dla obu szkół, niestety.
    • Gość: Gumiś licealista Nie ma gdzie jeść, bo jest sklepik IP: 94.254.199.* 13.02.09, 23:07
      Ale przecież co ta gazeta wypisuje to same bzdury.Chodzę do tej szkoły i nikt na
      parapetach nie je.To konkurencja zapewne chce likwidacji tego sklepiku.a jeden
      sklepik w tej szkole nie wystarczy.I każdy to powie.Dlaczego nie zrobili zdjęcia
      jak dzieci jedzą na parapecie?Bo takich sytuacji nie ma.A dolny sklepik wyszedł
      na tym zdjęciu jak by pół stołówki zajmował.A zaledwie ma może 3 m na 3,5m.Nic
      dodać nic ująć.
    • Gość: Ciompek Nie ma gdzie jeść, bo jest sklepik IP: *.acn.waw.pl 13.02.09, 23:12
      Dopiero co wziąłem do reki stołeczną, przerzuciłem stronę i patrzę, a tu zdjęcie
      z mojego liceum (już je ukończyłem). I głośny tytuł "Obiad z parapetu".
      Niemogąc powstrzymać ciekawości rzuciłem się do czytania. Po przeczytaniu
      pierwszego akapitu już czułem, że coś tu jest nie tak.
      Następne tylko pogłębiły wrażenie o płytkim zbadaniu tej sprawy. Piszą państwo o
      nastolatkach z liceum, o tym, że zajmują stoliki i kupują w sklepiku.
      To stwierdzenie jest oczywistą bzdurą. Przez trzy lata mojej nauki w tej szkole
      musiałem nieźle się nastać, żeby kupić coś w sklepiku mieszczącym się przy stołówce.
      Powód? Banda przepychających się dzieciaków, nierzadko używających mocno
      nieparlamentarnego języka. Czasem licealiści kupują w tym sklepiku ale 3/4
      asortymentu to wszelkiego rodzaju gumy, żelki i kupa innych słodyczy, kupowanych
      przez podstawówkę. Kolejnym nieporozumieniem jest "darmowa zupa gwarantowana
      przez szkołę".
      Może tak to wygląda, bo wazy stoją na stołach, ale w rzeczywistości jest
      inaczej. Każdy, kto je tam zupę ma obowiązek za nią zapłacić. Pani, która
      pilnuje porządku w stołówce bardzo dobrze wie, kto płaci a kto nie. Oczywiście
      czasem ktoś je ją "na lewo" i zajmuje stół, ale jest bardzo rzadkie zjawisko. Co
      jeszcze zaobserwowałem przez te trzy lata? Często dzieci same zajmują miejsca
      przy parapetach, mimo wolnych miejsc. Jakaś moda wśród nich? Zauważyłem też, że
      wśród dzieci najważniejsze jest to, żeby siedzieć z koleżanką lub kolegą
      (nieważne przy stole czy nie).
      Z wieloma decyzjami p. dyr. Gromadzkiej się nie zgadzałem, ale tu przyznaję jej
      rację. Stołówka jest wspólna, a sklepik oblegany głównie przez dzieci, dlaczego
      ma być na piętrze liceum?
      • Gość: Adam Re: Nie ma gdzie jeść, bo jest sklepik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.09, 09:58
        Zgadzam się w 100%
    • Gość: Muminek Nie ma gdzie jeść, bo jest sklepik IP: 94.254.199.* 13.02.09, 23:43
      Ciekawe kto z uczniów chciałby likwidacji dolnego sklepiku?Może głosowanie?
      Przecież i tak sa kolejki jak i w jednym i drugim.A na obiedzie wcale nie je się
      na podłodze.Chyba że ktoś tak lubi.Może jakiś Chińczyk tak jadł i już robią
      aferę.A na parapecie najlepiej się siedzi.
    • Gość: Adam Nie ma gdzie jeść, bo jest sklepik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.09, 09:57
      Cholera mnie bierze jak to czytam. Chodzę do tej szkoły ( I liceum ) i to raczej
      jest chyba problem z podstawówką. Liceum już tam raczej nie chodzi w ogóle bo
      trzeba specjalnie schodzić dwa razy na dół po schodach. Miejsc siedzących jest
      multum, a w tym sklepiku kupują same dzieciaki, my już prędzej kupujemy w tym co
      jest na 1 piętrze. Artykuł typowo komercyjny "aby zrobić bum!", dla mnie teksty,
      że ktoś jadł na podłodze to głupota. Sam kiedyś poszedłem na stołówkę jak miałem
      okienko w lekcjach i od razu mnie z tamtąd wyrzucono. Więc w czym problem...
      • Gość: tytus Re: Nie ma gdzie jeść, bo jest sklepik IP: *.kajetany.net 14.02.09, 10:17
        WZYWAM DO BOJKOTU SKLEPIKU NA DOLE, GDYZ NA GORZE SA O WIELE LEPSZE ZAPIEKANKI. TE NA DOLE SA WULGARNE I W DODATKU BABY KTORE JE SERWUJA NIE MAJA ZA GROSZ KLASY!
        • Gość: UCZEŃ LICEUM Re: Nie ma gdzie jeść, bo jest sklepik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.09, 21:47
          MASZ RACJĘ TYLKO DOKŁADNIE ODWROTNIE.W DOLNYM SKLEPIKU SĄ BARDZO
          SMACZNE ZAPIEKANKI A PANIE SĄ ZAWSZE BARDZO MIŁE.
    • Gość: Muminek Nie ma gdzie jeść, bo jest sklepik IP: 94.254.213.* 14.02.09, 10:35
      To prawda,że my z liceum mamy bliżej do sklepiku na pierwszym piętrze.
      Ale nie zgodze się z tym,że zapiekanki są gorsze.Też są rewelka.A dziewczyny też
      sa wporzo.
    • Gość: wilku wdz Nie ma gdzie jeść, bo jest sklepik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.09, 11:53
      Za duzo panstwo brzechwy dzieciom czytali, bo sypia bajkami z rekawa jak
      opentane. Rodzice, którzy tak sie troszcza o swoje pieszczochy niech rusza
      schaby do szkoly i poobserwuja jak wyglada sytuacja, a nie powoluja sie na
      relacje z ust dziesieciolatkow, czy mity z wyborczej.
    • Gość: uczeń Nie ma gdzie jeść, bo jest sklepik IP: *.gprs.plus.pl 14.02.09, 20:17
      jedyne co można powiedzieć o tym artykule to -,,bzdura'' kolejny kłamliwy
      artykuł gazety wyborczej.
      Czemu dyrektorki nie widza problemu?? BO PROBLEMU NIE MA
      Czemu nikt nie wspomniał że na pierwszym piętrze jest drugi sklepik- sklepik
      LO?? Bo misterna groza sytuacji przestała by mieć miejsce.
      Licealistą wolno przebywać na terenie podstawówki tylko wtedy gdy maja tam
      lekcje, inaczej są stamtąd wyrzucani...
      Zupa za darmo??;/, GDZIE?? chyba w przytułku dla bezdomnych a nie w tej szkole!!
      Obiad dla licealisty jest prawie dwa razy droższy niż dla dzieci i naprawdę mało
      licealistów go je
      Śmieszą mnie wypowiedzi niektórych ludzi - zwłaszcza rodziców skarżących się na
      licealistów, ponieważ każdy nauczyciel powie, że wszelkie sporne sytuacje
      wszczynają uczniowie podstawówki.
      Podoba mi się wpis o sklepiku przed szkołą, jest tylko jeden, mały problem
      ŻADNEMU UCZNIOWI W CZASIE ZAJĘĆ I PRZERW MIEDZY NIMI NIE WOLNO OPUSZCZAĆ TERENU
      SZKOŁY.
      Rzeczywiście dzwonek jest dla nauczyciela, dlatego zdarza się że podczas przerwy
      zadawana jest praca domowa itp. Nie jest to jednak regułą, i dotyczy wszystkich
      uczniów we wszystkich szkołach.
      Sklepik zajmuje raptem 3,5m x 3,5m więc w jego miejsce możemy postawić
      przeraźliwie dużo stolików... Czy nie lepiej pobudować stołówkę z prawdziwego
      zdarzenia niż zwalać winę na wszystko inne??
      Na rozmowę z panem szanownym, burmistrzem, pani dyrektor musiała poświęcić czas,
      czas zajęć mojej klasy w związku z czym nie mieliśmy lekcji, ale są jakieś
      priorytety.... oczywiście sklepik ważniejszy Całą sytuacje można skomentować
      (tak jak to zrobiła pani dyrektor) gromkim śmiechem

      Ps. życzę sobie żeby dobudowali nam do szkoły supermarket, żeby każdy mógł kupić
      wszystko na co ma ochotę i nie stał w kolejce tylko skorzystał z kasy
      samoobsługowej....
      • nessie-jp Re: Nie ma gdzie jeść, bo jest sklepik 14.02.09, 22:07
        > Licealistą wolno przebywać na terenie podstawówki tylko wtedy gdy maja tam
        > lekcje, inaczej są stamtąd wyrzucani...

        Uczeń, ja cię przepraszam, ale ty do liceum nie chodzisz, więc czemu się
        wypowiadasz?. Jak się chodzi do liceum, to się takich byków nie robi...
    • Gość: OBSERWATOR Nie ma gdzie jeść, bo jest sklepik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.09, 21:51
      NIESTETY DLA GAZETY WYBORCZEJ ARTYKUŁ JEST KŁAMLIWY.
    • Gość: STAŁY KLIENT Nie ma gdzie jeść, bo jest sklepik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.09, 21:57
      Codziennie korzystam ze sklepiku na dole, jestem bardzo zadowolony,
      jest spory wybór, niskie ceny bardzo miła obsługa.Jeden sklepik w
      tak dużej szkole-molochu napewno by nie wystarczył.Do obu
      funkcjonujących sklepików są zawsze kolejki.Trzeba to rozwiązać z
      głową a nie robić burdy i zamieszanie.Nie tędy droga.
    • Gość: .... Nie ma gdzie jeść, bo jest sklepik IP: 94.254.169.* 15.02.09, 01:34
      ale kłamliwy artykuł.ta pani chyba miała podyktowane co ma napisać.widzieliście
      żeby ktos jadł na parapecie?Stoły zajmują prawie całą stołówke.płakać się chce
      co ta wyborcza wypisuje.
    • Gość: Magda Nie ma gdzie jeść, bo jest sklepik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.09, 08:47
      Co to za głupoty! Po pierwsze nigdy nie widziałam, żeby ktoś jadł na parapecie, czy na podłodzę a chodzę do tej szkoły 2 lata! Po drugie te małe bachory sa gorsze od licealistów, przeklinają, pchają się, zaczepiają starszych. Ponadto licealiści mają sklepik na 1 piętrze, gdzie kupują zapiekanki, do tego sklepiku przy stołówce mało kto chodzi. TEN ARTYKUŁ TO SAME BZDURY!
    • Gość: Franz Maurer Nie ma gdzie jeść, bo jest sklepik IP: *.ptim.net.pl 15.02.09, 10:31
      Ale farmazony. Chodze do tej szkoły i przez całe 3 lata nie
      zauważyłem takiej sytuacji. Przy parapecie stoi dużo ludz ale nie je
      przy nim obiadu!
      ps. wyrośnięte chłopaki blokują przejście małym dzieciom z
      podstawówki
      zabrakło jeszcze, że są łysi i mają schowaną pod dresową bluzą małą
      siekierkę tak na wszelki wypadek
    • Gość: . Nie ma gdzie jeść, bo jest sklepik IP: *.chello.pl 15.02.09, 16:21
      Widzicie gdzieś na zdjęciu z widokiem na sklepik (który wygląda jak
      supermarket xD) i stolowke - licealistów? bo ja ani jednego! no to
      faktycznie brawa dla wydawcy artykułu :D:D hahaha
    • Gość: Paloma Nie ma gdzie jeść, bo jest sklepik IP: 94.254.136.* 15.02.09, 17:16
      Jak można pisać jakiś artykuł nie sprawdzając jak jest naprawdę???Kto chodzi do
      tej szkoły to wie jak jest naprawde.Brawo pani Aneto.Teraz wiadomo jakich gazet
      nie powinno sie czytać.
    • Gość: Milena Nie ma gdzie jeść, bo jest sklepik IP: *.acn.waw.pl 15.02.09, 17:43
      Chyba stracę resztki szacunku dla gazety wyborczej i rzetelności informacji, które są w niej umieszczane.
      Sytuacje, w których biedne, poszkodowane i jakże 'grzeczne' dzieci nie mają gdzie jeść poza parapetem, nie mają miejsca.
      Chciałam zauważyć, że są dwie tury obiadów i zarówno podczas jednej jak i drugiej, nie zdarza się, żeby wszystkie miejsca na stołówce były zajęte.
      No ale cóż, w końcu gdzieś trzeba zlokalizować źródło problemu, żeby po ewentualnej likwidacji / przeniesieniu sklepiku mieć poczucie "dobrze spełnionego obowiązku".
      Proponuję, żeby osoba, która napisała ten artykuł wybrała się do naszej szkoły i poobserwowała zachowanie dzieci z podstawówki podczas przerw. Jeśli opisałaby go obiektywnie i rzetelnie myślę, że tytułem tego artykułu byłby: "kamerą wśród zwierząt".
      Przeklinanie, bójki, prowokowanie licealistów to tylko ogólny zarys tego co się tam dzieje.
      Drodzy rodzice, nie wierzcie ślepo w niewinność Waszych pociech, bo nie macie pojęcia do czego są one zdolne.




      • Gość: uczeń Re: Nie ma gdzie jeść, bo jest sklepik IP: *.gprs.plus.pl 15.02.09, 22:41
        > Licealistą wolno przebywać na terenie podstawówki tylko wtedy gdy maja tam
        > lekcje, inaczej są stamtąd wyrzucani...

        Uczeń, ja cię przepraszam, ale ty do liceum nie chodzisz, więc czemu się
        wypowiadasz?. Jak się chodzi do liceum, to się takich byków nie robi...


        Bardzo przepraszam,jest mi naprawdę przykro i obiecuje że to już się więcej nie
        powtórzy. Na swoją obronę mogę napisać tylko że chodzę do szkoły po to żeby
        nauczyli mnie tam poprawnej pisowni.
        Z tekstu wynika jednak że chodzę do tej szkoły więc na przyszłość proszę skupić
        się na treści bo widzę że tym razem błędy pana/panią rozproszyły
        A propos( przepraszam wszystkich urażonych ale nie wiem jak zrobić akcent nad
        ,,A" ale proszę sobie wyobrazić tą małą kreseczkę skierowaną w lewą strunę)
        pytania ,,Uczeń, ja cię przepraszam, ale ty do liceum nie chodzisz, więc czemu się
        wypowiadasz?." skoro można wypowiadać się tylko będąc uczniem to z jakiej racji
        wypowiada się pan/pani ??
Pełna wersja