Gość: Maciek
IP: 62.52.27.*
17.02.09, 06:56
Byłem, oglądałem. Dzieciakom się podoba jak każde Kolorado czy
KidiLand, ale co to ma wspólnego ze sztuką? Jedyne ciekawe akcenty
znajdują się w sali przy wejściu głównym: pasikonik na łące i
usiodłany, jeżdżący samochód czy film o kocie. To może pobudzić
wyobraźnię, a nie tylko zabawić, jak rząd plastikowych pudełek
(dzięki Bogu, że są od siebie oddalone, bo gdyby tego nie było, a
moje dziecko zamknęło się w sobie gdzieś na środku sali, to
wyrąbywałbym przejście gaśnicą).