Słodka tajemnica warszawskiego torcika W-Z

IP: *.40.247.228.sub.mbb.three.co.uk 22.02.09, 15:05
No to ja nie rozumiem. Skoro wuzetka jest "ciastkowym symbolem"
Warszawy to po co ogłaszać konkurs na nowy symbol? Komu wuzetka
przeszkadza? Kto aż tak bardzo wuzetki nie lubi?
    • Gość: gość Słodka tajemnica warszawskiego torcika W-Z IP: *.centertel.pl 22.02.09, 16:57
      A jaka jest nagroda za I miejsce?
    • Gość: ciasteczkowy gość Re: Słodka tajemnica warszawskiego torcika W-Z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.09, 21:12
      Dokładnie tak. Odkąd pamiętam ciacho w-z jest uznawane za
      najbardziej warszawskie więc po co ten konkurs???

      Jak dla mnie bez sensu.

      • hajota Re: Słodka tajemnica warszawskiego torcika W-Z 22.02.09, 21:15
        W piątkowym "Dzienniku" w dziale warszawskim napisali, bez ironii, że wuzetka
        jest skażona komunistycznym pochodzeniem.
        Widać ktoś dostał na główkę.
    • sibeliuss Słodka tajemnica warszawskiego torcika W-Z 22.02.09, 21:37
      Jeśli Hanna nie lubi WZetki to jest jej problem.
    • Gość: Jolkka Słodka tajemnica warszawskiego torcika W-Z IP: 62.29.251.* 23.02.09, 09:47
      wuzetka jest super, co w niczym nie zmienia faktu, że może po 40 latach by
      wymyślić nowe ciacho, mniam... :)))
    • Gość: Warszawiak Słodka tajemnica warszawskiego torcika W-Z IP: *.chomiczowka.waw.pl 23.02.09, 10:03
      W Warszawie nie ma ulicy Nowakowskiego.
    • Gość: wolero Słodka tajemnica warszawskiego torcika W-Z IP: *.acn.waw.pl 23.02.09, 17:22
      Jestem pewien, że torcik W-Z narodził się w kawiarni o tej samej nazwie
      między rokiem 1954 a 1960. Kawiarnia W-Z mieściła się po południowej stronie
      kina „Muranów”. Od strony Świerczewskiego tuż obok sklepu „Rzepicha”
      sprzedawano w maleńkim sklepiku na wynos ciastka produkowane w kawiarni.
      Pamiętam nawet cenę W-Zetki – 6 zł. A tak na marginesie najlepszy torcik
      „Stefanka” w tamtych latach wytwarzała kawiarnia „Mirowska” na Solnej.
      • Gość: praha Re: Słodka tajemnica warszawskiego torcika W-Z IP: *.aster.pl 23.02.09, 19:48
        ja nie lubię tortów, w tym też nie lubię torcik W-z
        a najbardziej uwielbiam to Stefanika :)
        i inne ciasta
      • darkraj Re: Słodka tajemnica warszawskiego torcika W-Z 20.03.09, 01:13
        Gość portalu: wolero napisał(a):

        > Jestem pewien, że torcik W-Z narodził się w kawiarni o tej samej nazwie
        > między rokiem 1954 a 1960. Kawiarnia W-Z mieściła się po południowej stronie
        > kina „Muranów”. Od strony Świerczewskiego tuż obok sklepu „Rz
        > epicha”
        > sprzedawano w maleńkim sklepiku na wynos ciastka produkowane w kawiarni.
        > Pamiętam nawet cenę W-Zetki – 6 zł. A tak na marginesie najlepszy torcik
        > „Stefanka” w tamtych latach wytwarzała kawiarnia „Mirowska
        > 221; na Solnej.
        ====================================== Potwierdzam w całej rozciągłości.
        Ta kawiarnia nazywała się właśnie "W-Z", zlokalizowana z lewej strony mojego
        ulubionego (poza "Anatolem" na Elektoralnej, tudzież "Feminy") kina "Muranów".

        Nawet byłem bardzo zdziwiony, że w artykule nie ma nawet wzmianki na ten temat.
        Za to autorzy stworzyli bajki, w imię trudnych do pojęcia. "ideologii".
        Bo, na przykład: co ma Blikle wspólnego z torcikiem "W-Z"? Dokładnie: nic.

        Na Solnej, czyli Marchlewskiego (bo zostały przecież tylko numery na
        śródmiejskiej stronie, od Elektoralnej do Świerczewskiego) urodziłem się i
        wychowałem.
        Pewnie, tak samo, jak i mój Przedmówca.
        I dlatego wiemy doskonale, o czym mówimy.
        Pzdr dla wszystkich kochających Nasze Miasto.
        • Gość: siwa blondynka Re: Słodka tajemnica warszawskiego torcika W-Z IP: *.aster.pl 20.03.09, 19:19
          To i ja dorzucę swoje trzy grosze. Kawiarnię W-Z doskonale pamiętam (choć rodem z Pragi - na Muranowie mieszkałam 10 lat z okładem). Nie umiem rozstrzygnąć genezy (mojego ulubionego)torciku WZ ale z firmą Blikle nie ma ona na pewno nic wspólnego. A co do kawiarni Camargo - to też doskonale pamiętam i - z całym szacunkiem - ale firmowy "torcik Camargo" to było zupełnie inne ciastko! Niezłe zresztą -:)
          A konkurs? Niech sobie będzie, jeśli jednak idea powstała bo wuzetka się komuś "kojarzy"........ to powodzenia. Jak ma być "po linii i na bazie" - to wyjdzie coś w rodzaju: "rondo babki radosława". Pzdr!
    • Gość: bi Słodka tajemnica warszawskiego torcika W-Z IP: 83.1.16.* 21.03.09, 10:36
      Nie wiem, skąd się wzięła nazwa. Pamiętam natomiast, że dość trudno
      było znaleźć wuzetki a cukierniach, natomiast były zwykle żelaznym
      daniem w kawiarniach. Kiedyś produkowane były w dwóch wersjach:
      takiej ciemnej jak współcześnie i jaśniejszej, mniej czekoladowej.
      Osobiście preferowałam tę jaśniejszą wersję. Tak czy owak wuzetka
      jest moim zdaniem bardzo udanym i bardzo warszawskim ciastkiem.
    • Gość: miś Słodka tajemnica warszawskiego torcika W-Z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.09, 15:26
      Hanka, jak każda bufetowa za bardzo się roztyła i ma za dużą d...

      dlatego chce zmienić wz-tkę na inne, lekkie ciastko

      a zapomniała, że w latach młodości, gdy prowadziła bufet:

      WUZETKA I KAWA BYŁ ZESTAWEM OBOWIĄZKOWYM
      • Gość: wawiak Re: Słodka tajemnica warszawskiego torcika W-Z IP: *.dynamic.chello.pl 16.09.13, 01:06
        Gość portalu: miś napisał(a):

        > Hanka, jak każda bufetowa za bardzo się roztyła i ma za dużą d...
        > dlatego chce zmienić wz-tkę na inne, lekkie ciastko


        jeszcze chwila i bufetowe dupsko
        schudnie... ;-)
    • Gość: Wnuczek 40+ Firmowe ciastko kawiarni W-Z IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 14.09.13, 08:33
      Wuzetka ma dla mnie bardzo sentymentalne znaczenie. I kojarzy mie sie bardzo z kawiarnią W-Z przy kinie Muranów, w której to kawiarni przez wiele lat pracowała moja Babcia. Kawiarnia na pewno istniała jeszcze w 1975 roku, bo wtedy moja Babcia przechodziła na ememryturę, kończąc właśnie tam swoją prace. Zawsze gdy przychodziłem do Babci dostawałem od niej porcje ciacha i właśnie moim ulubionym była W-Z-tka jako ciastko firmowe tamtejszej kawiarni. Miała ta kawiarenka swój klimat, przychodzili do niej aktorzy, ludzie telewizji. Pamietam, że bardzo ekscytował mnie ekspres do kawy, który był bardzo okazały. Pamiętam też, że na zapleczu szatni znajdowały się urządzenia wentylacyjne kina Muranów. Niepowtarzalne moim zdaniem były też okna wychodżace na ul Nowotki (obecnie Andersa), nieopodal fontanna. Pamietam jak ewaluawał wieżowiec na placu Bankowym, najpierw pomarańczowy/złoty a potem srebrny(błękitny). Jedno małe ciastko a tyle wspomnień
      • kapitan.kirk Re: Firmowe ciastko kawiarni W-Z 16.09.13, 14:01
        Gość portalu: Wnuczek 40+ napisał(a):

        > Jedno małe ciastko a tyle wspomnie
        > ń

        A co by dopiero było, jakbyś spróbował magdalenki maczanej w herbacie ;-)
        Pozdrawiam ciepło
    • Gość: mini Re: Słodka tajemnica warszawskiego torcika W-Z IP: *.play-internet.pl 25.09.13, 12:30
      w-z jest fantastyczna a ja polecam równie dobry tort miodowo- serowy

      oobzarciuch.blogspot.com/2013/09/tort-serowo-miodowy.html
Inne wątki na temat:
Pełna wersja