Do specjalisty? Stój na mrozie w kolejce

03.03.09, 05:46
Załosne niezdolne do samodzielnego bytu państwo,tego państwa
własciwie niema,a są jedynie mieszkańcy obszaru między Odrą a
Bugiem,zdani wyłącznie na siebie,a ,,Państwo,, czyli proteza państwa
w rozumieniu europejskim nienawidzi szczerze swoich obywateli,ktoś
kiedyś powiedział czy też napisał że to takie ,,sezonowe,, Państwo!
    • dsier Do specjalisty? Stój na mrozie w kolejce 03.03.09, 09:09
      Akurat w Międzylesiu nikt nie robi problemów i można zapisać się przez
      telefon. Pewnie, trzeba się wykazać cierpliwością, bo dużo osób dzwoni i linie
      są ciągle zajęte, ale przynajmniej nie trzeba stać na mrozie...
      • Gość: Rafik Re: Do specjalisty? Stój na mrozie w kolejce IP: *.centertel.pl 03.03.09, 23:32
        a jednak ludzie stali na mrozie, szkoda, że zdjęcia nie zrobiłem
    • Gość: to ja To wszystko wina wyceny swiadczen IP: 194.181.0.* 03.03.09, 11:51
      Za przychodnie szpital dostaje grosze, wiec w zasadzie prowadzi je niechetnie
      pietrzac problemy. Za dokladnie taka sama konsultacje na oddziale dziennym
      dostaje kilka razy wiecej, wiec po prostu trzeba od swojego lekarza dostac
      skierowanie do szpitala, udac sie do tego samego, gdzie do przychodni nie ma
      przyjec i od reki praktycznie zalatwic badania. Jedyna niedogodnosc to
      koniecznosc przejscia przez cala procedure szpitalna...izba, oczekiwanie na
      oddziale.
    • Gość: rawel7 Do specjalisty? Stój na mrozie w kolejce IP: *.centertel.pl 04.03.09, 11:01
      30% Naszych miesięcznych zarobków idzie na Państwo, służbę zdrowia,
      edukację, emerytury.
      Tylko jak chcesz się publicznie leczyć, czy skorzystać z porady
      specjalisty to oczekiwanie trwa miesiącami. Na publicze przedszkole
      czy żłobek dla dziecka nie masz co liczyć, bo jest ich za mało.
      Emerytury nawet nie wiesz ile dostaniesz o ile dostaniesz.
      Wniosek jest jeden - lecz sie prywatnie- nie musisz czekać, dzieciak
      idzie do prywatnego przedszkola a na emeryturę odkładaj sobie sam.
      A z Twojej 1/3 pensji cieszą się na Wiejskiej(czy ktoś mi wytłumaczy
      po co ich tylu tam musi być?) i rzesza rencistów i zasiłkowiczów
      (niekoniecznie skrzywdzonych przez życie).
      A Ty zaciskasz zęby i myślisz ilu ludzi utrzymujesz ze swojej pensji.
Pełna wersja