Gość: dziadek IP: *.adsl.inetia.pl 04.03.09, 16:25 I slusznie,gdyż trzeba psa nauczyć aby sam sprzątał swoje kupy. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: WanWan Śmieją się, gdy sprzątam kupy po swoim psie IP: *.bbtec.net 04.03.09, 16:26 W krajach jak Japonia tez nie ma pojemnikow i nikt na to nie narzeka. Ludzie zabieraja torebke do domu i wyrzucja do smieci. Prosta sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: savage Re: Śmieją się, gdy sprzątam kupy po swoim psie IP: *.189.77.66.e-plan.pl 04.03.09, 16:39 Nie badz smieszny ! Japonia to nie Polska, tu trzeba akcji - zmiany mentalnosci w NAS WSZYSTKICH...Tych z psami i tych bez !!! Trzeba pojemników, trzeba zastanowic sie CO Z PODATKIEM ! Sa rozne rozwiazania na swiecie, jedni zbieraja (bo maja srodki, zaplecze), w innym przypadku z PODATKU ZA PSA oplaca sie ludzi do sprzatania. U nas, jak zwykle wolnoamerykanka...Dzis podatek za psa nie wiadomo czemu i komu sluzy. Kij ma dwa konce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antypies Re: Śmieją się, gdy sprzątam kupy po swoim psie IP: *.chello.pl 04.03.09, 17:05 ....zmiany mentalnosci w NAS WSZYSTKICH...Tych z psami i tych bez !!! Co mają do zasranych trawników i chodników ludzie bez psów, może maja zmienić swoją mentalność i zacząć sprzątać po brudasach bo jaśnie państwu nie wypada zniżyć się do sprzątania po swoim pupilku. Co ma do tego podatek ? Nieraz słyszałem od brudasa z psem że płaci podatki i niech sprząta dozorca. Dozorcy mają dostatecznie dużo innych zajęć aby sprzątać czyjeś gówna. Może niech właściciele psów wynajmą sobie takiego sprzątającego i niech lata za nimi z każdym razem jak wyjdą z pupilkiem na spacer. Nie ma pojemników, worków i czego jeszcze, w domu też wam czegoś brakuje by sprzątać. Płacicie podatki więc może niech sprząta państwo, niech wam dostarczy wiadra, szczotki i umyślnego do sprzątania- płacicie podatki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pawel Śmieją się, gdy sprzątam kupy po swoim psie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.09, 16:34 Gratuluję właściwego podejścia do sprawy tzn. bycia normalnym. nie do końca jednak rozumiem to zdanie: "Uwierzcie mi, sprzątnięcie to dopiero początek, wcale nie jest tak łatwo torebki się pozbyć, a to nic ciekawego maszerować kilkanaście minut z torbą nieczystości w poszukiwaniu kosza na śmieci lub śmietnika". W przypadku podatku w wysokości 1 PLN za psa nie bardzo wiem za czyje pieniądze miały by być ustawiane kosze na nieczystości. Mimo wszystko marsz z odchodami jest lepszy niż marsz w odchodach. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Smolna Z nas tez sobie kpili gdy zamalowywalismi graffiti IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.09, 16:40 To jest początek normalności. Dzis sie juz nie smieją, www.smolna.eu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czysty Mariusz Ja sprzątam też kupkę po sobie np. kiedyś ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.09, 17:37 jechałem ze znajomymi i nagle bardzo zachciało mi się kupkę (chyba coś zjadłem) . W pobliżu nie było ,żadnej stacji ,motelu czy wogóle wyznaczonego miejsca do załatwiania swoich potrzeb . Zatrzymaliśmy się na poboczu i prędko pobiegłem do lasu . Kupka była spora i luźna ,ale jako porządny obywatel ,który lubi porządek i czystość (bałem się ,że jakieś dziecko lub jelonek wdepnie w moją kupkę i coś złapie) zabrałem się do sprzątania . Mieliśmy akurat pusty słoik i drewnianą łyżkę do sałatek . Wszystko ładnie zgarnąłem do słoiczka ,zamknąłem ,łyżkę obwiązałem papierem ekologicznym i zapakowałem wszystko do samochodu ,żeby wyrzucić nieczystości w odpowiednie miejsce . Podobną przygodę miałem z moim psem Dogiem . Niestety biedaczystko bierze leki ,które czasami powodują biegunkę ,a jest ona spora . Mam duży dom ,ale mikro działkę ,dlatego chodzę z nim na spacery do parku . Akurat nadszedł dzień luźnego stolca ,zawsze jestem przygotowany . Tym razem miałem ze sobą 4 słoiki ,które opróżniłem w swoim kibelku ,gdzie po dotarciu do oczyszczalni zostaną oczyszcznone i uzdatnione do mycia w kranie lub prysznicu . Nie przejmuj się uwagami tych zakompleksionych istot . Trzeba sprzątać po sobie i to się chwali i szanuje . Odpowiedz Link Zgłoś
ergo12 Re: Ja sprzątam też kupkę po sobie np. kiedyś ... 04.03.09, 17:46 Lubie Twoje poczucie humoru,ale dobrze! Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_andrzej ...takie akcje i gadanie nic nie dadzą.... 04.03.09, 17:41 ....widzę że po psach sprzątają raczej młodzi ludzie....a gros psiaczków to pupilki raczej starszego pokolenia..wystarczy spojrzeć w jakimkolwiek parku....ich nikt nie uczył takich zachowań...każdą uwagę traktują jako atak na własną niezależność...przykro to stwierdzić ale poprawa w "tym" temacie przyjdzie dopiero wraz ze śmiercią tego pokolenia.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stary.gniewny Re: ...takie akcje i gadanie nic nie dadzą.... IP: *.acn.waw.pl 04.03.09, 18:36 piotr_andrzej napisał: > ....widzę że po psach sprzątają raczej młodzi ludzie... Widziałem i młodsze osoby i starsze. W ogóle pierwszy przypadek sprżątniecia po psie odnotowałem w 2008 Odpowiedz Link Zgłoś
ergo12 Wieśniacy nie sprzątają gówna! 04.03.09, 17:43 To jest wieśniaczy atawizm,czy kto slyszał aby w oborze lub stajni oni gównem się przejmowali?90 % tych co w Warszawie mieszka pamięta klepisko i wspólną miskę z drewnianą miską do żarcia. A czy wiecie że zaraz po wojnie kiedy wieśniactwo dostało od władzy ludowej mieszkanka to w pomieszczeniach znanych w Europie jako łazienka oni hodowali świnie i kury????A smierdziało!! A po poludniu do kościólka! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sramnasprzątanie Re: Wieśniacy nie sprzątają gówna! IP: *.acn.waw.pl 04.03.09, 18:08 ale o co chodzi? skoro nie ma nic obrzydliwego w sprzątaniu takiej kupki to czemu tak się ich brzydzicie spokojnie leżących na trawie? niech to sobie posprzątają ci którym to przeszkadza. ja i mój pies naturalnie użyźniamy glebę a frustratów co się natury brzydzą mamy serdecznie w nomen omen dupie. Odpowiedz Link Zgłoś
pavle Re: Wieśniacy nie sprzątają gówna! 04.03.09, 18:34 żeby ktoś Ci kolego kiedyś wycieraczki naturalnie nie urzyźnił. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stary.gniewny Re: Wieśniacy nie sprzątają gówna! IP: *.acn.waw.pl 04.03.09, 18:39 > Gość portalu: sramnasprzątanie napisał(a): ... Nie ma żadnej nadziei, że sramnasprżątanie kiedykolwiek cokolwiek zrozumie inaczej niż po kolejnym mandacie za 500zł. Pytanie brzmi kiedy straż miejska zacznie wypełniać swoje obowiązki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sramnasprzątanie Re: Wieśniacy nie sprzątają gówna! IP: *.acn.waw.pl 04.03.09, 20:37 nie ma żadnej nadziei, że wyborcza przestanie sztucznie rozdmuchiwać ten durny problem dopóki nie zostanie zniesiony ten martwy przepis o sprzątaniu kup Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antypies Re: Wieśniacy nie sprzątają gówna! IP: *.chello.pl 06.03.09, 10:23 ale o co chodzi? skoro nie ma nic obrzydliwego w sprzątaniu takiej kupki to czemu tak się ich brzydzicie spokojnie leżących na trawie? niech to sobie posprzątają ci którym to przeszkadza. ja i mój pies naturalnie użyźniamy glebę a frustratów co się natury brzydzą mamy serdecznie w nomen omen dupie. Jeśli nie przeszkadza ci jak twój pies tarza w gównach, chodzi po nich (bo przy tej ilości psiego gówna jest niemożliwością by wszystko ominął) a potem wnosi to wszystko do twojego mieszkania- na dywan, podłogę czy kanapę- to faktycznie nie ma problemu. Lubisz bród i smród- to tak mieszkaj i żyj. Szkoda tylko że ludzie z którymi przacujesz nie wiedzą tego o tobie bo podanie ci ręki może grozić złapaniem jakiegoś świństwa Odpowiedz Link Zgłoś
m.moskwa Re: Wieśniacy nie sprzątają gówna! 05.03.10, 13:35 A nie przyszlo Ci do glowy ze takie kupy ulegaja wysychaniu i nastepnie ulatuja z wiatrem jako pyl do atmosfery? Pozniej to wdychasz. Oczywiscie niektorzy sa zbyt krotkowzroczni aby nawet o tym pomyslec... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stary.gniewny Tylko nacisk na władze miasta może rozwiązać IP: *.acn.waw.pl 04.03.09, 18:31 problem. Mechanizm powinien być taki: leżą kupy na ulicach - zarządy miasta i dzielnic oraz straż miejska nie dostaje pensji. Gdyby ten pomysł wdrożono w kwietniu, w maju byłoby już po problemie. A apele do psiarzy to można sobie tam gdzie pan majster... Odpowiedz Link Zgłoś
rio_bravo_39 Re: Śmieją się, gdy sprzątam kupy po swoim psie 04.03.09, 21:02 A nie można godziwie opodatkować właścicieli psów i przeznaczyć tych pieniędzy na obowiązkowe szczepienia, na sprzątanie, na ubezpieczenie zwierzaka? W czym problem? Jeśli człowiek decyduje się na posiadanie psa, to powinien ponosić za niego pełną odpowiedzialność. Rozumiem, że wielu właścicieli chce dostrzegać tylko piękną mordkę ulubieńca, a nie jego drugi koniec, ale fizjologii się nie oszuka i każdy piesek ma swoje prawa. Tak jak spłukujemy wodę w sedesie, tak też powinniśmy sprzątać po czworonogach. Nie musimy osobiście - od tego mogą być służby miejskie, i tu wracam do kwestii podatku za psa. W zeszłym roku i w tym również na Woli nie płaci się podatku za psa. Pytam: dlaczego? I dlaczego podatek dwa lata wstecz wynosił tylko 1 zł? Na co ta złotówka była? Nawet na wybicie numerka to za mało. Niech nasi bezradni radni wreszcie coś uchwalą w tej sprawie, bo idzie wiosna i zaraz z trawników zaleją nas kupy... rozmarzniętych kup. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pq Re: Śmieją się, gdy sprzątam kupy po swoim psie IP: 194.29.137.* 04.03.09, 21:12 jedne wyjście to karać i to surowo. nic tak nie będzie wpływało jak ubytek z portfela ok 400zł. wtedy albo nie będą wyprowadzać psów albo będą sprzątać Odpowiedz Link Zgłoś
rio_bravo_39 Re: Śmieją się, gdy sprzątam kupy po swoim psie 04.03.09, 21:22 To się bardziej zemści na Bogu ducha winnych psach, niż na właścicielach. Zwierzak będzie się męczył na krótkim, tajniackim spacerze. Wyobrażam sobie, jak emerytki przebiegają pod ścianami jak za powstania, tyle że w obawie przed strażą miejską ;-) A na serio - my internauci jesteśmy w tej przewadze, że mamy dostęp do informacji, natomiast spora część właścicieli psów to ludzie nie mający internetu. Tyle wiedzą co z TV i prasy, a ta za mało sprawę nagłaśnia. To powinna być ogólnopolska, całoroczna kampania. Ja do tej pory widziałam kilka ulotek i plakatów i nawet nie umiem sobie przypomnieć haseł na nich zawartych. Obawiam się, że bez szeroko zakrojonej akcji społecznej utoniemy w psim szambie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: psy na wieś! Re: Śmieją się, gdy sprzątam kupy po swoim psie IP: *.chello.pl 22.03.09, 22:37 > A nie można godziwie opodatkować właścicieli psów i przeznaczyć tych > pieniędzy na obowiązkowe (...) sprzątanie, Mieszkasz z rodzicami? To może sraj w mieszkaniu gdzie popadnie, a za to płać matce za sprzątanie godziwą stawkę... Tak to niestety wygląda oczami postronnego antypsiarza, że ludzie mający psy nie mają za grosz kultury i nie potrafią logicznie myśleć. Problem należy likwidować w momencie powstania, a nie czekać, aż ktoś za ciebie posprząta - bo to g... tam sobie leży do czasu sprzątnięcia. Wody w sedesie pewnie też nie spuszczasz zaraz po, bo ktoś za parę godzin albo jutro spuści po tobie, jak mu będzie bardzo przeszkadzał smród? Przecież nie musimy osobiście... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rakarz Re: Przecież nie ma podatku od psa :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.09, 23:47 dokładnie, za te cholerne kundle psiarze złotówki nie płacą do kasy państwowej, a walnąć 1000zł rocznie zaraz by było widac ilu to kochających kundle jest Odpowiedz Link Zgłoś
jhbsk Re: Przecież nie ma podatku od psa :) 05.03.09, 08:37 Twój nick świadczy o nienawiści do zwierząt. Daj sobie spokój. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: spoxmen Re: Przecież nie ma podatku od psa :) IP: 157.166.216.* 05.03.09, 12:27 przesadzasz kolego, nick o niczym nie świadczy jeszcze, także wyluzuj Odpowiedz Link Zgłoś
jhbsk Re: Przecież nie ma podatku od psa :) 05.03.10, 13:40 Napisałam to absolutnie spokojnie. Nienawiść do zwierząt to paskudna przypadłość. A problem kup nie jest winą psów tylko prymitywnych brudasów będących ich właścicielami. Odpowiedz Link Zgłoś
dickers Re: Przecież nie ma podatku od psa :) 05.03.10, 13:49 trudno żeby kochać te kuposraje, skoro właściciel nie potrafi sobie poradzić z gównem swojego psa, to dla mnie przyczynkiem tejże kupy jest pies, więc aby uniknąć problemów trzeba eliminować przyczynę, a przyczyną jest pies i już Odpowiedz Link Zgłoś
m0cna I znowu wdepnęłam w gazecie w g. 05.03.09, 08:48 Czy naprawdę, codziennie, otwierając warszawską stronę gazety, muszę wdeptywać w psie gó...? Jak już zaczniecie jakiś temat, to wałkujecie go immentu. W dodatku temat idiotyczny. Chyba zacznę jakaś kampanię na temat foliowych woreczków z psimi kupami. Bo... uwaga, trzeba uruchomić swoją wyobraźnię,... wsadzanie kupy do plastikowego worka, to pomysł godny idioty. Jak będziecie nudzić z tematem kup, to ja będę nudzić z tematem kup w worku. m. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jadzia Re: I znowu wdepnęłam w gazecie w g. IP: *.chello.pl 05.03.09, 10:20 ciekawe, jak Ci się zmieni perspektywa, jak będziesz musiała po każdym spacerze z dzieckiem po trawie czyścić jego i swoje buty z psich kup... nie mówię o wózku, którym po chodniku przejechać nie można, szczególnie teraz... i nie mam na myśli trawnika pod blokiem którego się "nie depcze", ale place zabaw, "małpie gaje dla dzieci", parki, gdzie chce się na kocyku poleżeć, pograć w piłkę, ale się nie da... jak komuś do worka wsadzać się nie chce, niech wsadzi do kieszeni, mini odkurzacza, ale niech sprzątnie... Odpowiedz Link Zgłoś
m0cna Re: I znowu wdepnęłam w gazecie w g. 05.03.09, 10:40 Na place zabaw dla dzieci psy nie mają wstępu. Na moim osiedlu miejsca zabaw dla dzieci są w tym celu dodatkowo ogrodzone, lub oznakowane. Czy twoim zdaniem wkladanie kupy do foliowego worka to dobre rozwiązanie? Mnie się też nie podobają zaneiczyszczenia na trawnikach, ale pozostałości po psach to tylko mały kawałek problemu. Jak siadasz z dzieckiem na trawie w parku, to musisz się liczyć z tym, że siadasz w miejscu potencjalnie obsikanym (nie tylko przez psy - stosunkowo często widuję "dżentelmenów" opróżniających pęcherz, tam, gdzie im się akurat po drodze zachciało), zaplutym, pełnym niedopałków papierosów, zafajdanym przez ptaki, itd, itp. Pisanie w gazecie, dzień po dniu, o tym smrodliwym temacie, nie zmieni rzeczywistości. m. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: spoxmen Re: I znowu wdepnęłam w gazecie w g. IP: 157.166.216.* 05.03.09, 12:31 jak się o czymś nie mówi nie pisze tzn że nie ma problemu, a psie gówna to jest problem, co do lejących panów, nie widziałem jeszcze takowego lejącego na środku trawnika jesli już to drzewo, krzak, brama itd. miejsca potencjalnie nie przeznaczone do leżenia na kocyku, o kiepy raczej trudno na środku trawnika itd. twoja argumentacja by nie pisać o zasranym problemie jest do bani, za to pewnie masz psa... Odpowiedz Link Zgłoś
jhbsk Re: I znowu wdepnęłam w gazecie w g. 05.03.10, 13:43 To chyba mało widziałeś. Bardzo często mam widok ze swojego okna na takich właśnie, których "przypiliło" i muszą obsikiwać drzewa. Niektórzy nawet nie ustawią się przodem do drzewa - leją tak jak stoją. Odpowiedz Link Zgłoś
dickers Re: I znowu wdepnęłam w gazecie w g. 05.03.10, 13:50 oooo proszę, to gdzie ty biedactow mieszkasz, powiedz to też przyjdę i nie tyle się wysikam co wysram Odpowiedz Link Zgłoś
m0cna Śmieją się, gdy sprzątam kupy po swoim psie 05.03.09, 14:12 Tak, mam psa. I o dziwo, też nie podobają mi się zafajdane trawniki. A ponieważ mam psa, często spaceruję - również wieczorami i sporo mogę zaobserwować tego, co się dzieje. Zaręczam ci, że panowie nie leją tylko pod ścianami i w krzakach. Leją, tam gdzie im się akurat zachce po drodze (na trawnik, przy przystanku, w parku, przy ścieżce rowerowej, ...). A wracając do meritum - co powiesz na temat pakowania kup do plastikowych wroków. Jak to się ma do zachowań proekologicznych. Jak do estetyki (wyobraź sobie składowisko worków z kupami). Idea sprzątania jest szczytna, pomysł na kupy w workach do bani, a metoda (dyskusje w portalu) nieefektywna. m. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: spoxman Re: Śmieją się, gdy sprzątam kupy po swoim psie IP: 157.166.216.* 05.03.09, 14:18 skoro kupę w torebce uważasz za nieekologiczną to sposób jest jeden, pozbyć się psów z miasta, albo niech siedzą po mieszkaniach i walą kupska do sedesu, ot i tyle, poza tym jeśli jesteś proekologiczna zbierz kupę w torebkę zanieś do domu i opróznij do klozetu, torebkę wypłucz i wysusz i już Odpowiedz Link Zgłoś
m0cna Re: Śmieją się, gdy sprzątam kupy po swoim psie 05.03.09, 16:20 Twoje rozwiązanie jest do bani. Nikt go nie zastosuje. No i nie odpowiedziałeś, co się dzieje z tymi kupami w plastikowych workach. m. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zenon z Kition Warszawa vs Pekin IP: 217.153.133.* 05.03.09, 15:48 Będąc w zeszłym roku w Pekinie nie widziałem ani jednej psiej kupy na trawniku czy chodniku. Za to kilka razy widziałem jak osoby wychodzące z psem już mają na ręku plastikową rękawiczkę i torebkę na odchody. Pekin to czyste i zadbane miasto. W innych miastach było tak samo czysto. Szkoda że nasze trawniki i chodniki są takie obsr....ne :-( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chinadoggystyle tia za to chinole charchają dookoła... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.09, 22:24 taki zwyczaj to raz, dwa to kundli mało bo je jedzą... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DORCIAS Śmieją się, gdy sprzątam kupy po swoim psie IP: *.128.14.110.static.crowley.pl 09.03.09, 13:30 oCZYWIŚCIE ŻE JESTEM ZA SPRZĄTANIEM PO SWOICH PSACH I PO SOBIE TEŻ.nIE PRZESADZAJMY JEDNAK ZE SPRZĄTANIEM DO SŁOIKA KUPY GDY JESTEŚMY NA ŁONIE NATURY.pRZEJDZIE DESZCZYK,KUPĘ SPŁUCZE PRZECIEŻ TO EKOLOGICZNE.wOŻENIE KUPY W SŁOIKU DO DOMU JEST DLA MNIE NIE NORMALNE,SORRY Odpowiedz Link Zgłoś
sqnks Śmieją się, gdy sprzątam kupy po swoim psie 22.03.09, 23:54 A ja proponuję,żeby wprowadzić opłatę klimatyczną dla ludności napływowej w Warszawie.Tak się dziwnie składa,że wszystko co w naszym mieście było od dawna normalne i nikt nie robił z tego problemu,nagle zaczęło przeszkadzać!A komu? Najczęściej wynajmujący lokale nie godzą się na trzymanie czworonogów, a komu je wynajmują? Przybytkom z rejestracjami na L,B,N i innych na swoich 20-paro letnich złomach,którymi niemiecki Helmut już dawno gnój na pole woził!Dlaczego straż miejska nie weżmie się za te graty parkujące pod blokami na każdym wolnym kawałku trawnika?Nie !!!!!!!!!!!! Problem jest w psich kupach,bo się białe wiejskie kozaczki brudzą!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr Śmieją się, gdy sprzątam kupy po swoim psie IP: *.opera-mini.net 23.03.09, 03:09 Zapraszam któregoś z redaktorów z GW na jelonki, żeby pokazal mi jakiś kosz na psie odchody, bo jak narazie naliczyłem 3 takie pojemniki a przy czym nie różnią sie niczym szczególnym od koszy na śmieci więc, zalega w nich wszystko tylko nie kupy. Mam dużego psa, który załatwia te sprawy więcej niż raz dziennie a ja nie jestem w stanie latać przez pół osiedla, by znaleść pojemnik na pozbycie sie tego. Może najpierw lepiej zacząć od ataku na miejskich urzędników niż od atakowania właścicieli psów, bo co ma zrobić taki człowiek? Zebrać kupę i zanieść do domu?? Pozdrawiam - właściciel psa, który nie sprząta kup (choć przy kupnie psa było dla mnie oczywiste co innego). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Danusia Torebki z łopatką Fedog IP: *.chello.pl 12.06.09, 17:28 Ja używam torebek z łopatką i śmieje się z innych co kombinują z reklamówkami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Danka Używam papierowych torebek z łopatką IP: *.chello.pl 14.02.10, 11:02 Ja kupuje na allegro papierowe torebki z łopatką FEDOG. Są bardzo tani, sprawdzone i skuteczne. Ze mnie tez się śmiali ci co kupę przez worki macali ;) teraz używają torebek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a co za bzdury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.10, 00:38 A obsikane murki też myjecie? No to sprzątanie g...na to dopiero połowa sukcesu. Zwierząt brudzących w mieście ma nie być i tyle. Jak ktoś chce zwierzaka, to niech zadba o odpowiednie warunki dla niego i niech nie nie podsrywa innych. Psiarzy opodatkować i to wysoko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: harc mistrz =----> Re: co za bzdury IP: *.1000lecie.pl 04.07.11, 10:26 Możecie się wszyscy ze mnie śmiać, bo ja nie zbieram psich kup do woreczków foliowych, aby je potem "zarchiwizować" w koszu lub pojemniku - śmierdzącym już z odległości ohydnie gównem, czyli zalegającymi weń długo psimi odchodami. - A feeeeeeeeeeeeeeeeee... (!!!) Ja je PO PROSTU z a k o p u j ę pod trawnik, specjalnym mini-szpadelkiem, kupionym w pobliskim markecie za jedyne 9,99 zł. Taka "kasacyjna" czynność z kupą... trwa zaledwie kilka lub kilkanaście sekund - i... już jest definitywnie PO TAK BANALNYM PROBLEMIE. ;-) Ażebyście jednak mogli się ze mnie jeszcze bardziej śmiać, to przyznam się Wam, że zakopuję tym szpadelkiem (10 cm pod darń trawnika)... WSZYSTKIE NA DRODZE SPACERU NAPOTKANE PSIE KUPY - jak leci... Na przykład: zaraz po zimie, rano przez kilka dni zakopywałem wokół swojego osiedlowego bloku (na katowickim Tysiącleciu)... aż 80 psich kup. Teraz, co najwyżej 8 szt na spacerze, a nawet jeszcze mniej. Mam 3 mini-sznaucerki rasy "black-silver", POCZUWAM SIĘ i... w dupie mam te wszystkie Wasze wydu...mane wsiowe "psie-problema" i przyzwyczajenia, leserstwo policji oraz straży miejskiej, a także te sensacyjne (i idiotyczne doprawdy) amerykańskie babrania się w psich kupach, w poszukiwaniu niepowtarzalnego kodu DNA. (HKP) ... JEDNYM SŁOWEM: WIELKIE GÓ... I WIELKIE D N O ! ! ! Czuwajcie w zgodzie ze zdrowym rozsądkiem: www.youtube.com/watch?v=z8njZ5V_nVw Odpowiedz Link Zgłoś