Szlachcic kupie się nie kłania

    • Gość: Łukasz Wreszcie! gratulacje! IP: 62.189.175.* 09.03.09, 14:51
      W calym cywilizowanym świecie to normane , że ludzie sprzątają kupy
      po swoich ulubieńcach. - Berlin, Londyn, Paryż czy Genewa....
      Zaśmiecanie odchodami jest normalnie karane mandatem.

      Ale przeciez to nie wazne co robią inni, mamy swój rozum i wartości.
      Uwazam, że w Polsce trawniki powinny służyć dzieciom do gry w piłkę
      a nie zabawie w POLE MINOWE i propunuje nagonke na krąbrnych
      właścicieli psów. (Przy okazji chwała tym którzy juz sprzątają)

      Ciągle pamiętam traumę czyszczenia cuchnących psich odchodów z moich
      butów w mieszkaniu... ależ marzyłem o zostawieniu stolca na
      wycieraczce sąsiada! Na szczęście byłem tak ordynarny jak on.





      • Gość: vika Re: Wreszcie! gratulacje! IP: *.spray.net.pl 09.03.09, 15:17
        mam psa i po nim sprzatam; i uwazam, ze tak powinno sie robic;
        zaznaczam, zeby nie bylo, ze pisze w obronie niesprzatana;

        ale jesli myslisz, ze na calym swiecie sprzata sie po psach to jestes w sporym
        bledzie; z tych miast, ktore wymieniles nie znam genewy tylko; w paryzu chyba
        najlatwiej wdepnac w calej europie jesli chodzi o duze miasta (proponuje
        przeczytac znakomita - z innych powodow - ksiazke "shit happens" - bohater ma
        obsesje wdepniecia w psie g... co sie zreszta i tak ciagle zdarza; tak to
        niestety, podkreslam niestety, wyglada w rzeczywistosci); mandaty sa tylko w teorii;

        nie odstajemy od reszty europy pod tym wzgledem, odstajemy co najwyzej pod
        wzgledem liczby psow, bo u nas posiadanie psa, karmy, wet itd. jest dosc tanie w
        stosunku do zarobkow w porownaniu z europa zach;

        co do kar za niesprzatanie, jak i parkowanie, tam, gdzie nie mozna - jestem za;
    • Gość: mrLusiek w Grudziądzu psianego porządku pilnuje straż miejs IP: *.smgr.pl 09.03.09, 14:51
      70 strażników ściga bacie i dziadków którzy na ogół wyprowadzają psy
      za jedynie 1 mln złotych rocznie mamy miasto względnie czyste od kup
      a jeśli nie mamy, to nie wiem po co wydajemy ten milion zł rocznie
      może jest firma co posprząta taniej ???
    • Gość: Nat Gdzie je wyrzucać? IP: *.icpnet.pl 09.03.09, 14:56
      Czy ktoś wie, gdzie można te kupy? Do zwykłych koszów na śmieci (podobno) nie
      wolno, a w mieście jest tylko kilka koszy na odchody zwierząt. Co z tym zrobić?
    • milo_1 Ogrodzony plac zabaw a w środku piaskownica..... 09.03.09, 14:57
      ....i mamusie siedzące dumnie ze swoimi dziećmi.
      Plac zabaw został ogrodzony bo dosyć miały przeganiania piesków ,które obsikiwały i obsr...ały trawniki na placyku.Dopięły swego!!!!
      Zgoda...mamy miały rację, tutaj bawią się dzieci i o chorobę nie trudno...wywieszono nawet plakietki...
      tnij.org/c1c4
      No i...piesek sam tam nie wejdzie a jak jest z "panem" to obaj ominą strefę niedozwoloną.
      Problem został załatwiony....ale..jest drugie ale....bo wokół placu zabaw stoją bloki, gdzie zwyczajowo ___"staropolskim" lub inaczej starych Polaków zwyczajem dokarmiane są bezpańskie koty które w niejednej piwnicy z otwartym okienkiem znajdują swoje schronienie przed napastnikami, złą pogoda i w ogóle wszystkim złem ,które ich otacza.
      Tam też się wspaniale bez żadnej kontroli rozmnażają ku uciesze "kociarek", które jak prawdziwe LWICE walczą z każdym napastnikiem, który chce bezbronne zwierzątka pozbawić pożywienia i dachu nad głową.
      Spróbuj no który zwrócić uwagę ....to już najbliższe Towarzystwo Ochrony Zwierząt masz na głowie i wszyscy sąsiedzi wiedzą żeś BESTIA, która prześladuje bezbronne stworzenia...

      Na dodatek te same mamusie przechodząc obok klatek schodowych ze swoimi pociechami, gdzie z okienek wystają małe kocie łebki z uciechą pokazują milusińskim...wspaniałe, śliczne kotki i opowiadają jakie to one pożyteczne bo łapią myszki i inne gryzonie a przy tym są takie kochane i miłe...:))

      Tylko nie wiedzieć czemu te wspaniale mamusie nic nie wspomną o tych samych kotkach, które w ogrodzonych piaskownicach /przed pieskami/ załatwiają wieczorami swoje potrzeby skrzętnie je zakopując...bo przecież kotki są takie czyste...;).....a rankiem i przez cały dzień w tym samym piaseczku bawią się ich kochane skarby.....odgrodzone od złych psów i ich właścicieli, którzy tylko czyhali na to by ich pies zrobił siku pod huśtawką.

      Dlaczego te same mamusie nie wejdą do klatki schodowej, gdzie koty są pod szczególną ochroną...przeważnie jednej, nawiedzonej "kociej lwicy" która terroryzuje tą swoją "kocią chorobą" pozostałych lokatorów.
      My już tego nie czujemy ale gość ,który przyjdzie w odwiedziny na wstępie pyta się ..."co u was w klatce tak śmierdzi kotami".????!!!!!
      Drugi "staropolski zwyczaj uprawiany przez te same "KOCIARY" jest dokarmianie głodnych gołąbków, które jak to gołębie po kilkakrotnym wyrzuceniu odpadków przez okno przyzwyczaja się do miejsca karmienia natychmiast...

      Piaskownice z kocimi ekskrementami...śmierdzące klatki schodowe...zapchlone piwnice ...obesrane balkony i parapety....

      TO JEST OBRAZ DO PRZYJĘCIA.....

      na który nie ma mocnych ani administracja budynków ani Straż Miejska nie mówiąc o sanepidzie, który ma głęboko gdzieś takie duperele....

      Najłatwiej znaleźć "gó...any" problem tam , gdzie go widać...a widać, bo przeważnie pies idzie z właścicielem i wiadomo kto ma psa ...a kociarki i dokarmiacze gołąbków śmieją się w żywe oczy i jako pierwsi zabierają głos w sprawie gdzie powinni milczeć i najpierw posprzątać to czym rzeczywiście zasmradzają otoczenie i stwarzają zagrożenie sanitarne.

    • Gość: marcys Szlachcic kupie się nie kłania IP: *.scania.pl 09.03.09, 15:00
      zacznę sprzątać kupy. pod warunkiem, że ludzie sami zaczną nie
      śmiecić. podczas moich codziennych spacerów natrafiam na tony śmieci
      bezsensownie porozrzucanych na trawnikach i ścieżkach. czy to jest
      normalne? A szkło z porozbijanych butelek przez miejscowuch żuli. To
      nie jest problem? Mam sprzątać kupy? A kto sprzątnie szkło, żeby mój
      pies mógł nie kaleczyć łap podczas spaceru? Psia kupa to tylko kilka
      dni a bezsensowny syf produkowany przed głupie jednostki to lata.
      Przykład. Zamiast do śmietnika niektórzy wolą rzucić smieci koło
      niego, bo się nie chce podnieść ręki. Skończmy najpierw z ludzką
      głupotą a potem zacznijmy sprzątać psie kupy. A potem kupy gołębi i
      tak dalej....
    • Gość: io Szlachcic kupie się nie kłania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.09, 15:01
      sprzątanie po własnym psie to nie tylko kwestia odpowiedzialności cywilnej
      jednostki, a także wyposażenia miasta w odpowiednie kosze na tego typu odpad.
      Może zacną redakcję zainteresuje krótki spacer po kilku warszawskich osiedlach
      bądź parkach. Jeżeli znajdziecie choć pięć takich pojemników, będzie można
      uważać to za sukces i to spory.

      dla porównania w Pradze czeskiej w centrum takie kosze są standardem. Mało tego,
      na każdym przywieszone są odpowiednie woreczki papierowe zawierające też
      kartonową łopatkę do łatwiejszego sprzątania odchodów pupila. Właściciele psów
      nie mają żadnej wymówki. I miasto pełnym prawem karze wysokimi mandatami
      właścicieli, którzy obowiązek usuwania kup po własnych psach ignorują.

      Jak daleko trzeba zapylać z "gó...anym" woreczkiem w Warszawie? Życzę powodzenia ;)
    • Gość: ratti Szlachcic kupie się nie kłania IP: *.ar.akademiki.lublin.pl 09.03.09, 15:04
      Problem nie tkwi w psiej kupie, lecz w intensywnym budownictwie, w którym nie
      ma miejsca na tereny zielone. Gdzie pies ma zrobić kupe, jeśli po wyjściu z
      bloku wchodzi na chodnik, a dalej tylko ulica? Do tego duże zagęszczenie ludzi
      za czym idzie większe zagęszczenie psów na jednostkę powierzchni. Tu jest problem.
      Zacznijmy budować z głową.
      • urzednik.ilawa Re: Szlachcic kupie się nie kłania 09.03.09, 15:22
        Gość portalu: ratti napisał(a):

        > Problem nie tkwi w psiej kupie, lecz w intensywnym budownictwie, w
        którym nie
        > ma miejsca na tereny zielone. (...)

        Niestety problem nie tkwi tylko w intensywnym budownictwie lecz w
        mentalności Polaków.
        W przeszłości miałem psa który mieszkał w bloku... ale miałem też
        czas żeby się nimi zajmować
        tzn. np. wychodzić z psem na spacer w miejsce gdzie nikomu nie
        przeszkadza i gdzie moze pobiegać (od tego mam samochód, żeby
        pojechac sobie z psem za miasto).
        Jeśli ktoś nie ma czasu żeby jechać za miasto z psem, albo żeby
        znaleźć odpowiednie miejsce na spacer to znaczy, że pies nie jest
        dla niego przyjacielem i członkiem rodziny tylko ciężarem.
        Ja niestety nie mam już wystarczająco czasu żeby się psem zajmować,
        dlatego po śmierci ostatniego (złośliwcom odpowiem od razu - zdechł
        ze starości mając 16 lat), żaden nowy nie przybył już do mnie. Nie
        wykluczam, że w przyszłości jeszcze będę miał psa... jednak na razie
        dla dobra psa nie mogę się żadnym zająć. Niestety przerażająca część
        naszego społeczeństwa nie zastanawia się nad konsekwencjami
        przybycia psa do domu. Nie myśla o tym, że pies musi być
        wyprowadzany regularnie - bez względu na pogodę, albo że po pupilu
        trzeba posprzątać.

        Rozwiązanie dotyczące psich ekstrementów jest banalne
        1. Wprowadzić opłatę 50 zł na miesiąc. Opłata w całości byłaby
        przekazywana dla firmy sprzątającej. Jeśli ktoś nie chce płacić za
        firmę może sprzątać sam... jednak w przypadku złapania na nie
        sprzątaniu opłata jednorazowa w wysokości np 300 zł.
        Przykład - straż miejska widzi osobę z psem na spacerze. Pies
        załatwia się na trawniku. Straż miejska podchodzi do właściciela.
        Ten okazuje dowód wpłaty ze swoimi danymi i wszystko gra. Jeśli nie
        ma dowodu 300 zł kary.

        A do tego zmniejszyłoby się bezrobocie.
        Ile osób zatrudniłoby się za 1500 zł żeby sprzatać po psach. A
        wystaczyłoby tylko 30 zarejestrowanych właścicieli. Za taką kasę sam
        mógłbym sprzątać po 30 psach...........

        PS.
        Jeśli ktoś odpowie w stylu "a jak nie chcę płacić to co mam teraz
        zrobić z psem" - to powinien pocałować ścianę z rozbiegu.
        Na psa powinno być pozwolenie - jak na broń! Nieodpoiwedzialnym
        ludziom nie powinno się pozwalać na trzyamnie zwierząt.

    • Gość: Karola Szlachcic kupie się nie kłania IP: *.aster.pl 09.03.09, 15:06
      Sprzątam kupy po swoim psie, uważam iż powinien to być obowiązek każdego
      obywatela posiadającego psa. Jedynym problemem jest brak odpowiednich
      śmietników. Mieszkam na Ursynowie gdzie nawet zwykłych śmietników można by
      szukać z lupą.
    • Gość: tom_chorzów Szlachcic kupie się nie kłania IP: *.chello.pl 09.03.09, 15:17
      Witam, szlachcicem nie jestem i się kupie psiej kłaniam. Mam psa od 1,5 roku, praktycznie od samego początku dbam o czystość swojej okolicy gdy mój pies narobi. Mam ze sobą kilka woreczków na psie odchody, powiem szczerze staram się wywiązywać ze swojego obowiązku a dlaczego, ponieważ kiedyś jak psa nie miałem wkurzały mnie psie kupy na chodnikach, trawnikach. Obecnie to wkurza mnie miasto i uchwały, ponieważ radni wydają bezsensu pieniądze na uchwały zakazujące robić cokolwiek psu, nie może biegać po trawnikach bo je zniszczy, psa prowadzaj na smyczy, w kagańcu, wszystko się robi aby pies nie miał swojego psiego życia. A czy ktoś z tych chwalebnych panów z Chorzowa zastanowił się, czy nie lepiej spożytkować pieniądze z uchwał nad zakazami na jakiś plac zabaw dla psa.
      (o czym ja marzę, nawet nasze dzieci nie mają takich placów zabawa dla siebie)
      W Zabrzu taki stworzyli, czy nie można w Katowicach, Chorzowie - chyba nie, lepiej ciągle coś zakazywać.
      Po psie sprzątam, a gdzie mam to wyrzucić - nie ma specjalnych koszy na psie odchody (na 1000lecieu są - oni potrafili takie postawić) wyrzucam psie odchody do zwykłych koszy przy chodniku czy ulicy, tam gdzie tz. normalni ludzie nawet wyrzucają swoje całodzienne reklamówki ze śmieciami z domu. Wkurza mnie bezradność jeśli mówię o tym panią w Spółdzielni, cóż one mogą, chwała miastu i spółdzielni że worki za darmo dają, chociaż tyle.
      Druga sprawa - przejmujecie się psimi odchodami, które szpecą trawniki, a czy ktoś z radnych, policji zajął się żulami - oni bez karnie przesiadują na ławkach spożywając alkohol, koło nikt nie chce przechodzić bo się BOI, o nich nikt nic nie mówi bo oni nie robią problemów zapewne. Nie wiem czy nie jest lepiej jak dziecko przewróci się na trawie i wpadnie do psiego odchodu niż na rozbitą przez żula butelkę po wódce. Rozumiem, że według radnych, policji, straży miejskiej takie dziecko zrobi sobie mniejszą szkodę na rozbitej butelce niż wpadając w psie gó....
      Na koniec - większe gó... mamy w urzędach niż na trawnikach

      Pies też prawo MA.

      • urzednik.ilawa Re: Szlachcic kupie się nie kłania 09.03.09, 15:54

        Gość portalu: tom_chorzów napisał(a):

        > (...) radni wydają bezsensu pieniądze na uchwały zakazujące robić c
        > okolwiek psu, nie może biegać po trawnikach bo je zniszczy, psa
        prowadzaj na sm
        > yczy, w kagańcu, wszystko się robi aby pies nie miał swojego
        psiego życia.

        Pies w miejscu publicznym powinien być wyprowadzany na smyczy i w
        kagańcu, a to dlatego, że niektórzy mogą nie panować nad swoim
        pupilem. Argument w stylu "ale mój pies jest posłuszny" nie jest
        powodem dla którego należałoby odstępować od tej regułu - bo każdy
        bedzie się tak tłumaczył. A gdy jakiś pitbul ugryzie dziecko to
        wszem podniosą się głosy "a czemu nie miał kagańca!!!". Reguła
        prosta - miejsce publiczne = kaganiec i smycz. Chcesz żeby pies
        pobiegał swobodnie - jedź z psem za miasto.

        > (...) Po psie sprzątam, a gdzie mam to wyrzucić - nie ma
        specjalnych koszy na psie od
        > chody (na 1000lecieu są - oni potrafili takie postawić) wyrzucam
        psie odchody d
        > o zwykłych koszy przy chodniku czy ulicy, (...)


        No i bardzo dobry przykład - nei ma koszy na psie odchody -
        wyrzucamy do innych. W końcu władze miasta sieockną i postawią kosze
        na psie odchody. Zawsze to "mniejsze zło"

        > Druga sprawa - przejmujecie się psimi odchodami, które szpecą
        trawniki, a czy k
        > toś z radnych, policji zajął się żulami - oni bez karnie
        przesiadują na ławkach
        > spożywając alkohol, koło nikt nie chce przechodzić bo się BOI, o
        nich nikt nic
        > nie mówi bo oni nie robią problemów zapewne. (...)

        niestety argument typowy dla naszego społeczeństwa. Robię źle ale
        iini roa gorzej i to mnie usoprawiedliwia. Wątek dotyczy psich
        odchodów a nie żuli!!! Nie rozważamy co jest gorsze tylko co zrobić
        aby rozwiązać problem psich ekstrementów.
        W innym wypadku mozemy rozważać: "psia kupa" mało ważna, "żule"
        średni ważni; "narkomania" ważna; "głód na śiwcie" najważniejszy -
        czyli dopóki nie rozwiążemy problemu głodu na świcie olewamy
        narkomanów, żuli i psie kupy.

    • Gość: Wacek Szlachcic kupie się nie kłania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.09, 15:20
      W Polsce w wielu przejawach życia, panuje dyktatura hołoty . Nie
      sprzątamy po psie, wyjemy głośnikami, bo do głowy nie przyjdzie, że
      sąsiad też ma radio i ma prawo słuchać co innego, malujemy po
      murach, także tych świeżo potynkowanych, na drogach mamy często do
      czynienia z bezczelnym chamstwem itd. itd.
      Myślę, że muszą upłynąć min. 2 pokolenia, by niestety większość
      narodu nabyła ogłady.W szkołach, kosztem innych przedmiotów powinien
      być przymusowe lekcje: kultura i podstawy estetyki, przez 8 lat
      szkolnych.
    • Gość: Właściciel_psa Szlachcic kupie się nie kłania IP: 213.17.168.* 09.03.09, 15:24
      Wszystko fajnie, tylko te wszystkie śmieci, które leżą na ulicach i mój pies
      je zjada? Ile się rozkłada plastykowy worek a ile psia kupa? Dlaczego wszędzie
      się walają tony śmieci, idę przez las a tu łóżko stoi, opony jakieś, butelki,
      masa różnych rzeczy, ludzie wywalają odpadki z bloków przez okno! Tak można?
    • vazz Takie teoretyzowanie 09.03.09, 15:27
      Podobno w Polsce żyje ok 7-8 mln psów, co byłoby gdyby nagle wszyscy zaczęli
      używać torebek do zbierania psich kup? 16 mln torebek dziennie, papierowych- w
      Polsce nie ma aż takiego przerobu makulatury, trzeba by wyciąć więcej drzew na
      papierowe torebki,z kolei jeżeli byłyby plastikowe to wyobraźmy sobie dodatkowe
      16 mln foliówek dziennie.


    • Gość: gość Szlachcic kupie się nie kłania IP: *.u.itsa.pl 09.03.09, 15:53
      ciekawa opinia - moralnie jest codziennie wyrzucać trzy celofanowe torby (bo
      tyle mniej więcej kup dziennie robi pies), które będą się rozkładać przez co
      najmniej kilkaset lat. Ja kupy będę sprzątać, kiedy tylko będą dostepne
      ekologiczne, papierowe (najlepiej z makulatury) torebki na te kupy.
      • urzednik.ilawa Re: Szlachcic kupie się nie kłania 09.03.09, 16:05
        Gość portalu: gość napisał(a):

        > ciekawa opinia - moralnie jest codziennie wyrzucać trzy celofanowe
        torby (bo
        > tyle mniej więcej kup dziennie robi pies), które będą się
        rozkładać przez co
        > najmniej kilkaset lat. Ja kupy będę sprzątać, kiedy tylko będą
        dostepne
        > ekologiczne, papierowe (najlepiej z makulatury) torebki na te kupy.

        90% torebek na psie ekstrementy robionych jest z matriałów
        biodegradowalnych - to tak w kwestii wyjaśnienia

        ciekawa opinia - ktoś usprawiedliwia się, że nie ma torebek to nei
        bedzie wyrzucał. Za chwilę będzie się usprawiedliwiał, że do kosza
        jest 100 m a nie 20 więc nie będzie sprzatał. Potem, że plecy go
        bolą więc nie bedzie sprzątał itd itp
        wymówka zawsze się znajdzie

        jakbyś drogi gościu chciał posprzatac to wziąłbyś z domu szufelkę i
        zmiotkę i dałbyś radę posprzątać - stara gazeta też moze się
        przydać /jakoś nie potrafię wyobrazić sobie, ąe stare gazety w
        trosce o ekologię zanosisz na makulaturę/

        "w tańcu złej baltenicy, przeszkodzi nawet rąbek spódnicy"
    • natku Szlachcic kupie się nie kłania 09.03.09, 16:32
      Haha, zgadzam się, w Krakowie każdy kocha swojego pieska, ale nikt nie kwapi
      sie aby po nim sprzątać, w rezultacie miasto Kraka tonie w psich odchodach!
      Jest to dodatkową atrakcją dla turystów. Mój znajomy Anglik juz od dziesięciu
      lat nazywa Kraków międzynarodową stolicą psich kup!
    • and_nowak Tego się nie da rozwiązać 09.03.09, 16:41
      Tego problemu nigdy nie rozwiążemy. Nie zmusimy ludzi do sprzątania po psach.
      Takich mamy obywateli i już. Można się o to zżymać, ale tym niczego nie zmienimy.
      Na to jest tylko rozwiązanie. Nie, specjalne policyjne siły szturmowe ds. qpy to
      fantastyka. ;-)
      Rozwiązanie jest inne: ZAKAZ POSIADANIA PSÓW!
      Taki zakaz istnieje od wielu lat w centrach dużych miast na Zachodzie.
      Odpowiedzialność zbiorowa, ale skoro znakomita większość ludzi nie sprząta po psie.
      Wówczas psów będzie ...co kot napłakał ;-) więc łatwiej będzie ścigać
      właścicieli. Będą bardziej widoczni - więc bardziej będą się starać. Skąd
      właściciele? Ze "strefy żółtej" Strefa czerwona - brak psów. Strefa zielona
      (wsie) są psy. Strefa żółta - buforowa. Posiadanie psa wymaga zezwolenia i
      wykazania że ma gdzie sr.ać. W postaci własnego ogródka, lub zakupu torebek
      (abonament).

      W najgorszym razie w strefie żółtej będzie z grubsza po staremu, ale strefa
      czerwona będzie dużo czystsza.


      Aha, mam psa. Sprzątam po nim.
      • Gość: właściciel psa wszystko się da wystarczy chcieć! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.09, 22:51
        Kobieto! przecież zakaz posiadania psów nadal niczego nie rozwiązuje, zwłaszcza dla tych, którzy i tak nie sprzątają....a woreczki foliowe noszą tylko po to, żeby denerwować straż miejską.
        Musi się zmienić nastawienie i mentalność wszystkich właścicieli psów!!!Ludzie nie potrafią zrozumieć, że jeżeli każdy posprząta-po prostu będzie CZYSTO, to na prawdę jest banalne. Każdy musi zacząć od siebie.....
        Mieszkam w centrum, znam kilkudziesięciu właścicieli psów i z przykrością muszę napisać, że na te kilkadziesiąt osób wraz ze mną sprzątają dwie! Statystyki są zatrważające...Zawsze sprzątam po moim pupilu, i nikt mnie do tego nie musiał namawiać-to oczywiste, skoro chcę zmian i czystości w koło siebie-robię co mogę, (choć przyznaję, że ręce mi więdną jak widzę "brązowe" chodniki....i ludzi którym nawet nie wstyd, że nie zbierają odchodów.) Dla mnie to proste-jeżeli potrafimy po sobie spuszczać wodę w kibelku-zróbmy to samo z psią kupą-posprzątajmy!
    • Gość: Kamil Szlachcic kupie się nie kłania IP: *.kredytbank.pl 09.03.09, 19:59
      Ale głupi artykuł w nagłówku jedno a w tekście jakby o czym innym.
      Autor chyba nie wie o czym pisze.

      "Chodzi o to, żeby człowiek patrzący na swojego psa robiącego kupę na chodnik
      odczuwał dyskomfort."
      I większość ludzi odczuwa taki dyskomfort.
      Jednak trawa a chodnik to dwie różne sprawy ale widać autor nie zauważa
      różnicy ...

      No a poza tym, to chyba mamy większe problemy w Polsce ogarniętej kryzysem.
      Np. Zajmowanie na parkingi kolejnych miejsc terenów zieleni, albo też wieczny
      smród przejeżdżających samochodów. No bo komu chciało by się korzystać ze
      znacznie czystszej komunikacji zbiorowej.

      Kolejny temat zastępczy.
      A poważniej. Mamy rosnące bezrobocie, problemy z kredytami itp, itd ..
      Ale o tym cicho sza ...
      • Gość: kredytbank Re: Szlachcic kupie się nie kłania IP: *.aster.pl 10.03.09, 00:29
        i kto to mowi, zalogowal sie z kredytbanku i rzadzi
    • sqnks Szlachcic kupie się nie kłania 22.03.09, 00:01
      A ja nie mam zamiaru sprątać po swoim psie bo wolę żeby moje podatki
      poszły na sprzątanie miasta, a nie na podwyżki gaży dla
      radnych .posłów itp "psów".Psie kupy to margines ogólnego syfu i
      ciekawe czy wielbiciele czystości równie chętnie udzielają lekcji
      dobrego wychowania grupie wyrostków rozrzucających puszki po piwie,
      co babci z psem? Nie sprzątałem i sprzątać nie będę,jak wam się
      czyścioszkom nie podoba to mnie wsadźcie do więzienia, Pożyję na
      koszt podatników!!!!!!!!!!!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja