Gość: pp
IP: 212.180.128.*
07.03.09, 09:25
Sprzątam po swoim psie. Na moim osiedlu na każdym rogu są kosze na psie odchody oraz zapas torebek. Mimo to osiedle jest zasrane jak każde. Mimo, że spora część mieszkańców sprząta - co budujące większość dzieci - to zawsze znajdzie się jakaś miła pani twierdząca, że przecież kupka yorka jest taka malutka... Z doświadczenia wiem, że da się nauczyć sąsiada sprzątać. Wymaga to tylko zwrócenia mu uwagi, a gdy to nie poskutkuje - przetransportowania kupki jego pupila prost na wycieraczkę przed drzwiami jego pana. Po dwu-trzykrotnym powtórzeniu zwykle działa.
Natomiast co do samej treści artykułu, to już jest to przegięcie. Już widzę tą panią zasuwającą po trawniku i sprzątającą wszystkie kupy jak popadnie. Poza tym pieprzenie o "modnych" torebkach na psie gówna to też lekka przesada...