Gdy sprzątam, czuję się lepiej

IP: 212.180.128.* 07.03.09, 09:25
Sprzątam po swoim psie. Na moim osiedlu na każdym rogu są kosze na psie odchody oraz zapas torebek. Mimo to osiedle jest zasrane jak każde. Mimo, że spora część mieszkańców sprząta - co budujące większość dzieci - to zawsze znajdzie się jakaś miła pani twierdząca, że przecież kupka yorka jest taka malutka... Z doświadczenia wiem, że da się nauczyć sąsiada sprzątać. Wymaga to tylko zwrócenia mu uwagi, a gdy to nie poskutkuje - przetransportowania kupki jego pupila prost na wycieraczkę przed drzwiami jego pana. Po dwu-trzykrotnym powtórzeniu zwykle działa.

Natomiast co do samej treści artykułu, to już jest to przegięcie. Już widzę tą panią zasuwającą po trawniku i sprzątającą wszystkie kupy jak popadnie. Poza tym pieprzenie o "modnych" torebkach na psie gówna to też lekka przesada...
    • Gość: ja Re: Gdy sprzątam, czuję się lepiej IP: 80.72.45.* 07.03.09, 09:54
      Nie ma w tym przegięcia. Każdy powinien po sobie sprzątać - to podstawowa
      zasada. Po swoich psach też trzeba sprzątać gówna. Nie ma żadnych wyjątków!
      Brudasów z psami można odstrzelać ze społeczeństwa...
    • Gość: ted Gdy sprzątam, czuję się lepiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.09, 11:26
      Co to za artykul? Jak z lat piecdziesiatych. Gdy stawiam kwaty przed
      portretem Lenina, czuję się lepszym człowiekiem,
    • Gość: D4D Ale się uśmiałem. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.09, 11:28
      Niesłychanie rozbawił mnie fragment: "Czy wyobrażała sobie pani rok temu, że w
      sklepach przestaną wszystko pakować w reklamówki? A teraz proszę - skończyło się
      rozdawnictwo, a ludzie zaczęli używać ekologicznych toreb. Dlaczego? Bo udało
      się ich przekonać, że niemodne jest chodzenie z plastikową siatką."

      To co się udało, to przekonanie sklepów, by zaprzestały rozdawać torby
      jednorazowe. Zaskakuje mnie jak można nie dostrzegać tak oczywistego ciągu
      przyczynowo-skutkowego. Gdyby torby wróciły, to ludzie znów zaczęliby z nich
      korzystać. I w tym miejscu też chciałbym zwrócić uwagę na fakt, że prawo RP
      NAKAZUJE sprzedawcy aby dostarczył kupującemu NIEODPŁATNIE siatkę/torbę itp. do
      transportu zakupionych towarów. Gdy wprowadzono ten przepis, UOKiK kierowało
      wiele spraw do sądów przeciwko sklepom nie stosującym się do tego
      rozporządzenia. Dziś, przy tej całej paranoi związanej z "ekologią" nikt o tym
      najwyraźniej nie pamięta. A co za problem aby sklep zaopatrzył się w papierowe
      torby jednorazowego użytku (rozkładają się zdecydowanie najszybciej, bo już po
      roku spędzonym w ziemi ich nie ma) albo siatki biodegradowalne (te ma np.
      carrefour ale każe sobie za nie płacić... pomimo, że są lichej jakości). Teraz
      klient, który przychodzi do sklepu a z różnych powodów nie przewidział, że
      będzie musiał do niego zajść lub też nie miał możliwości zabrania ze sobą torby,
      musi za nią płacić. Jakoś nikt nie zwraca uwagi, że obecny stan rzeczy narusza
      prawo, które w kwestii dostarczenia klientowi darmowego "opakowania" się nadal
      nie zmieniło. Tym bardziej, że rozwiązanie problemu jest banalnie proste.
      Wystarczy spojrzeć na wyspy, tam w każdym sklepie dostanie się za darmo siatki
      biodegradowalne lub torby papierowe. Ale tutaj jest Polska, tutaj wszystko musi
      być robione inaczej.
    • sqnks Gdy sprzątam, czuję się lepiej 23.03.09, 00:01
      Jak ja sprzątam w domu,to też czuję się lepiej.Żona nie skwierczy
      nad głową,że 5-te piwo wypiłem! A po psie sprzątać nie zamierzam-
      płacę niemałe podatki, więc niech pani Gronkowiec-Szmalc ruszy
      tłuste dupsko z rathauza i posprząta swoje podwóreczko,na które z
      takim impetem się pchała!
Pełna wersja