Kryzys zagląda w oczy zwierzętom w warszawskim zoo

10.03.09, 21:19
Zimno i głodno w warszawskim zoo. Na utrzymanie rozbudowującego się zoo
zabraknie około 2 mln zł, radni nie byli hojni w tym roku - ocenia dyrekcja
ogrodu w rozmowie z TVN Warszawa.
wiadomosci.onet.pl/2682,1931528,kryzys_zaglada_w_oczy_zwierzetom_w_warszawskim_zoo,wydarzenie_lokalne.html
    • Gość: he he he Re: Kryzys zagląda w oczy zwierzętom w warszawski IP: *.chello.pl 10.03.09, 21:25
      nawet hienom krewniaczka zaprała ?
    • Gość: Ania Re: Kryzys zagląda w oczy zwierzętom w warszawski IP: *.aster.pl 10.03.09, 22:01
      Dobrze, że jest Fundacja "Panda", to zawsze jakaś pomoc. O te owoce
      dla zwierzaków chyba nie ma co się tak martwić, bo dwie sieci
      supermarketów dostarczają codziennie zwierzętom owoce, które nie
      zostały sprzedane. Nie mam nic przeciwko podwyżkom cen biletów. Tak
      jak chodziłam do zoo, tak będę chodzić dalej - nawet gdyby cena
      wzrosła więcej niż złotówkę. Swoją drogą miasto nie powinno
      zamieniać się w sępa. Ogród zoologiczny jest jego częścią. Natomiast
      Hanna Gronkiewicz - Waltz zatwierdziła kwotę 58 milionów zł na
      nagrody dla urzędników z ratusza. Dla siebie to mają.
    • warzaw_bike_killerz Na utrzymanie rozbudowujacego sie... 10.03.09, 22:13
      Podoba mi sie to sformulowanie. Takie bezpardonowe przyznanie sie do ewidentnie
      zlego zarzadzania.
      Jesli sie nie da utrzymac, to nie mozna rozbudowywac.

      Pomyslmy w skali gospodarstwa domowego. Jesli zarabiamy 3000 zlotych i kupujemy
      mieszkanie 100 m2 na kredyt z rata 2000 zlotych, po akcie notarialnym placimy
      czynsz w wysokosci 1200PLN, to nie mozemy stwierdzic, ze nie stac nas na
      utrzymanie rozbudowujacego sie gospodarstwa domowego. Rodzina - podstawowa
      jednostka spoleczna - na co moze liczyc w takim przypadku? Na szybka sciezke
      egzekucji komorniczej i pozostanie pod mostem. Na co moze liczyc zly zarzadca
      firmy miejskiej? Na bicie piany, ze radni nie byli hojni...
      Za bledy trzeba placic. Mniej mi szkoda zarzadcy, niz rodziny w pulapce deficytu
      na utrzymanie rozbudowujacego sie gospodarstwa domowego. Dyrekcje trzeba
      zmienic. Moga zajac sie bardziej rokujacymi zajeciami. Np. chalupniczym
      skladaniem dlugopisow.
      • Gość: Ania Re: Na utrzymanie rozbudowujacego sie... IP: *.aster.pl 10.03.09, 22:26
        Dyrekcja w styczniu została zmieniona. Natomiast rozbudowa była
        planowana dawno, kiedy nie było jeszcze takich problemów z
        utrzymaniem.
        • warzaw_bike_killerz Re: Na utrzymanie rozbudowujacego sie... 10.03.09, 22:54
          Dawne planowanie powinno przewidywac. Jesli od planu do egzekucji planu mija
          zbyt duzo czasu, to jeszcze gorzej dla zarzadzajacych.

          Rodzina tez moze nie przewidywac utraty pracy. Dla nich to prosta droga do
          znalezienia sie pod mostem.

          ZOO jest zle zarzadzane. To widac przy kazdorazowym wejsciu do niego. Ludzie nie
          maja tam kompletnie wiedzy o zarzadzaniu parkami rozrywki. Elementarny blad
          widac w postawieniu budy z upominkami. Dzieci bardzo chetnie kupuja takie
          gadgety. W kazdym europejskim parku tego typu nie mozna wejsc i wyjsc bez
          przejscia kolo (lub przez) takich stanowisk. U nas buda stoi na uboczu, dzieki
          czemu rodzice latwo moga powiedziec, ze tam nic nie ma :) Gadgety przynosza
          czasami wiekszy dochod dla parkow rozrywki niz bilety! U nas trzeba dac zarobic
          przyjaciolom krolika z obwoznym stoiskiem do krecenia waty, ktory pewnie
          symbolicznie placi za wynajem powierzchni na swoj ekwipunek. Strasznie
          nieczytelny jest ruch po ZOO, czasami mozna sie zgubic. Jedyny plus jaki
          zauwazylem w ostatnich latach, to plac zabaw dla dzieci i ta buda z upominkami
          na antypodach parku. Generalnie nic sie nie zmienilo od nastu lat w calosci.
          Gdzie jakis show? Gdzie liczace papugi? Gdzie specjalne zabieganie o wycieczki
          szkolne? Gdzie przewodnik grup zorganizowanych? Gdzie parkingi dla
          zwiedzajacych? Chyba, ze "borowe dziadki" licza na to, ze tylko pospolstwo
          tramwajem dojedzie. Pospolstwo nie jest hojne. Sprzedac ZOO jakims inwestorom z
          Francji albo Hiszpanii, ktorzy beda mieli know -how, to moze nie tylko intratne
          przesiewziecie zrobia, ale rowniez prawdziwa, na europejskim poziomie rozrywke
          dla nas, mieszkancow. W tej chwili czasami wyciagne dziecko, ale to ja musze
          robic za showmana, przewodnika i inicjatora zaciekawenia. Zawsze wracam
          przygnebiony, bo w takiej Hiszpanii, pierwszy lepszy park rozrywki zapewnia nie
          tylko przejecie ode mnie ciezkiej roli wodzireja, ale rowniez mi zapewnia
          atrakcje. Logistyczne, kulinarne i zakupowe. Niebywale, ale nie spotkalem tam
          specow od cukrowej waty.
          • Gość: Ania Re: Na utrzymanie rozbudowujacego sie... IP: *.aster.pl 10.03.09, 23:31
            "Dawne planowanie powinno przewidywać". To bardzo zapobiegliwa
            dalekowzroczność. Zoo jest dobrze zarządzane. W ostatnich latach
            powstały wspaniałe obiekty. Jeśli chodzi o budę z upominkami, to
            nawet nie wiem, gdzie ona jest - bo chyba nie masz na myśli tych
            barów? Budy może nie widać, ale na terenie ogrodu jest skarbonka,
            kiosk gastronomiczny i sklep z zabawkami-zwierzakami. Ten ostatni na
            terenie nowej ptaszarni. To też przynosi zysk dla zoo, a kolejka
            dzieciaków tam kupujących jest długa, więc nie przesadzajmy, że
            takie miejsca są niewidoczne. Jako przedstawiciel pospólstwa, też
            dojeżdzam tramwajem. I zdziwię Cię...można dojechać. Nie musisz tam
            robić za showmana, bo to nie Ty masz tam być atrakcją, tylko
            zwierzęta. Mam nadzieję, że dziecko to rozumie. Atrakcji kulinarnych
            i zakupowych nie brakuje, a z logistycznymi nie przesadzaj - nie
            wybierasz się na wojnę. Spece od cukrowej waty są przy kozach.
Pełna wersja