Dziewczynka z rodziny zastępczej utonęła

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.09, 08:36
"Opiekunka zostawiła ją na kilkanaście minut w łazience". Co za idiota to
pisał. Jak ja miałem osiem lat to się na ogół sam kąpałem. To straszna
tragedia dla tych ludzi. Zdarzył się wypadek. Ale to są duże dzieci, chyba
nikt przy zdrowych zmysłach nie oczekuje, że matka, własna czy też zastępcza
nie spuszcza dziesięciolatków z oczu bo może się coś stać.
Swoją drogą, przeniesienie chłopaka do "innej rodziny zastępczej" tuż po
śmierci siostry jest też skandalem. No chyba, że w rodzinie działo się coś
bardzo złego. Ale to z tekstu nie wynika. Wynika bezduszność użędnika czy też
sędzi, która (który) odbiera przybranych rodziców dzieciom w traumie.
    • Gość: Kika Dziewczynka z rodziny zastępczej utonęła IP: *.chello.pl 21.03.09, 09:06
      A czy w domu dziecka opiekunowie cały czas obserwują 8-letnie dzieci przy
      kąpieli? To jest życiowa tragedia dla tej kobiety. A i dla pozostałej odłączonej
      dwójki. Nie chciałabym być dzieckiem przesuwanym od rodziny do rodziny. Jak już
      ustanowiono rodzinę zastępczą, to trzeba te dzieci tam zostawić (chyba że nie
      chcą). Taka sytuacja (smutna poniekąd) może być dla nich "rodzinnym scaleniem".
      Ale nie odsuwałabym od problemu. Tylko wytłumaczyć, jak to się stało.
    • Gość: Zofia Dziewczynka z rodziny zastępczej utonęła IP: *.w81-251.abo.wanadoo.fr 21.03.09, 09:12
      Popieram decyzje sadu. Jak mozna zostawic w wodzie male dziecko ?
      Brak odpowiedzialnosci. Wiem ze to dla wszystkich jest tragedia,
      ale nalezy wyciagnac konsekwencje.
      • agulha Re: Dziewczynka z rodziny zastępczej utonęła 21.03.09, 09:19
        Małe? Dla mnie pojęcie "małe dziecko" to tak do 4-5 roku życia. Jeżeli ktoś mówi
        "mam małe dziecko", to raczej nie kontynuuje przemowy, mówiąc "moje dziecko
        jutro ma klasówkę", tylko "odstawiam je od piersi", no nie?
        • Gość: P Re: Dziewczynka z rodziny zastępczej utonęła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.09, 09:41
          Niestety to są procedury. Cały nasz ład społeczny opiera się na procedurach a nie na dobrym sercu urzędnika. Wierzcie mi, prędzej mozna liczyć na to pierwsze niż na to drugie. Procedury dostarczają obiektywnego kryterium, można się odwoływać i wyciągać konsekwencje w oparciu o nie. Gdyby urzędnik kierował się własnym wyczuciem tego co dobre a co złe, co właściwe a co niewłaściwe to byłoby więcej ludzkiej krzywdy, niz przez suche procedury, które czasem nie uwzględniają pewnych indywidualnych okoliczności.
    • kruder76 Co tu ma do rzeczy, że to rodzina zastępcza? 21.03.09, 09:35
      Zdarzył się wypadek. Status prawny tej rodziny nie ma tu nic do rzeczy. Tak samo
      "dziennikarz" mógłby napisać jakie było wyznanie tego dzieciaka, albo jego
      opiekuna. Byłoby to tak samo na miejscu.
      • Gość: Radko Re: Co tu ma do rzeczy, że to rodzina zastępcza? IP: *.acn.waw.pl 21.03.09, 12:55
        dokładnie co ma jedno do drugiego .... jeśli coś dział się złego w
        tej rodzinie niezależnie od jej statusu prawnego to trzeba to wyjaśnić jeśli są jakie podstawy podejmować działania a tak z tekstu
        wyłania się obraz złych rodzin zastępczych co to nie pilnują dzieci
        ... czyli kolejny kamyczek do ogródka przeciw tej formie opieki która
        i tak w Polsce ma mocno pod górkę
    • Gość: bi Dziewczynka z rodziny zastępczej utonęła IP: 83.1.16.* 21.03.09, 10:19
      Nie dość, że autor bezsensownie nie omieszkał zaznaczyć, że chodzi o
      rodzinę zastępczą, to jeszcze podał tyle szczegółów, że chociaż nie
      znam osobiście tej pani, to sam fakt, że interesuję się psami,
      spowodował, że bez najmniejszego trudu skojarzyłam, o kogo dokładnie
      chodzi. Gdy miałam 8 lat, do głowy by mi nie przyszło, żeby kąpać
      się w czyjejś obecności! Wypadki zdarzają się wszystkim i wszędzie,
      a takie sformułowanie treści artykułu, a przede wszystkim wysłanie
      przez władze pozostałych dzieci gdzie indziej, jest nieetyczne.
    • Gość: Maria Dziewczynka z rodziny zastępczej utonęła IP: *.CNet.Gawex.PL 21.03.09, 11:42
      Wyrazy głębokiego współczucia.
    • Gość: wwa Dziewczynka z rodziny zastępczej utonęła IP: *.chello.pl 21.03.09, 12:39
      Pragnę wyrazić moje najgłębsze wyrazy współczucia dla całej rodziny
      i dla pani, która na pewo dawała dzieciom bardzo wiele serca. Moim
      zdaniem sąd w ogóle nie powienien jej karać, bo ta kara dotknie
      również dzieci.
    • Gość: Jan Dziewczynka z rodziny zastępczej utonęła IP: *.chello.pl 21.03.09, 16:54
      I tak oto sąd potraktował dzieci jak przedmioty, które można
      przestawić w inne miejsce. Dla mnie jest to skandal!
      • Gość: asee Re: Dziewczynka z rodziny zastępczej utonęła IP: *.xdsl.centertel.pl 25.03.09, 13:10
        owszem zdarzyła się wielka tragedia.Czy my mając 8 letnie dziecko
        siedzimy z nim w łazience? Wczoraj w tv był reportaż o tej sytuacji
        ,to okropne jak ludzie mogą tak oczerniać tych ludzi,co mogą wymyśleć
        żeby ich pogrązyć.Osobiście znam tą kobietę, dała dob dla dzieci i
        opiekowala się nimi z sercem, a to że akurat dziewczynka zasłabła
        podczas kompieli to się mogło przydażyć każdemu z naszych dzieci.
    • Gość: Iga Dziewczynka z rodziny zastępczej utonęła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.09, 19:46
      Kto pomaga rodzinom zastępczym,zdani sami na siebie.Tylko jak się
      coś stanie wtedy najlepiej odebrać, zniszczyć ,zdołowaać.Wiele na
      ten temat mogę napisać,opowiadać dniami i nocami.Jeżeli człowiek ma
      problem z dzieckiem wszyscy się uśmiechają i mówią co człowiek chce
      od tego dziecka.Pani sędzia jak by wzieła do siebie dzieci z
      pogotowia opiekuńczego i coś się stało co by wtedy tak szybko sama
      oddała nie liczyła siez uczuciami pozostałych dzieci.Wszyscy są
      mądży i potrafią oczerniać i cieszyć się z ludzkiego niszczęścia.Ci
      wszyscy niech wezmą dzieciaki odrazu zmienią zdanie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja