Życie na starych blokowiskach to porażka

    • Gość: ~herr_doktorr nowe osiedla to przyszłe blokowiska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.09, 11:13
      ...ludzie zamiast biadolić nad PRL-owskimi blokowiskami spójrzcie na takie
      monstra jak derby, skorosze, czy osiedla agromana budowane na białołęce...

      to jeszcze gorsze niż wielka płyta... nie dość że jest to po prostu kolejna
      odmiana bloku, to jeszcze naściubione jest tych budynków ile wlezie... na
      starych blokowiskach przynajmniej jest jakaś przestrzeń i więcej zieleni
    • Gość: G. Stare blokowiska - zburzyć czy zostawić? IP: *.ip.netia.com.pl 24.03.09, 11:14
      Burzyć? Życie to porażka?
      Mieszkam na blokowisku z początku lat 80-tych. Jedyny mankament to
      mało miejsc parkingowych. A tak - park za oknem i dookoła bloku,
      cztery place zabaw dla dzieci, świeżutko odnowione, bo spółdzielnia
      dba o to, piękne mieszkanie (po kilku przeróbkach, mimo małego
      metrażu duże pokoje, duże okna z dwóch stron świata - znajdźcie
      takie u dewelopera), nie widzę, co robi sąsiad w bloku naprzeciwko,
      bo mamy do siebie 30 metrów rozdzielonych pasem pieknej zieleni, a
      nie jak w nowych budynkach przepisowe 4 do granicy działki.
      Przedszkole, szkoła, sklepy, rewelacyjna komunikacja (poznańska
      PESTKA), górka saneczkowa dla dzieci. Jedyna rozsądna alternatywa
      dla mieszkania na takim osiedlu to domek z ogrodem. Na nic innego
      nie zamieniłabym mojego mieszkania w bloku.
      Wyburzenie poskutkowałoby tym, że na miejscu 3 bloków zbudowano by
      9, nie 4-piętrowych, a co najmniej 8 piętrowych - bo teraz ważny
      jest PUM a nie wygoda mieszkańców.
      Wara od mojego osiedla!
    • ban.dit Życie na starych blokowiskach to porażka 24.03.09, 11:14
      Ja osobiscie preferuje mieszakanie w starym budownictwie, mam na
      mysli blok z lat 84/85. Mieszkan na 9 pietrze.. nikt mi nie patrzy
      w okna, z okien widze wszystko... widok jest na prawde
      oszałamiajacy. Na osiedlu mam sklepiki, place zabaw dla moich
      dzieci, przychodnie, przedszkole, szkołe z basenem, alejki,
      ławeczki, mnóstwo zieleni!!!

      Porównując to do nowego budownictwa, widze jak powstają bloki na
      przeciwko mojego, 4 piętrowce z garażami jeden obok drugiego...
      pomiędzy nimi jakies 15 metrów... sasiad wychodzac na balkon widzi
      sasiada z bloku obok... wszysko ogrodzone, trawniczek 5 cm, brak
      ławek.... paranoja!!!!!!!!!
    • Gość: rita Życie na starych blokowiskach to porażka IP: *.chello.pl 24.03.09, 11:17
      Zburzyć? A kto ma do tego prawo?! 99,99 % polskich blokowisk to własność
      członków spółdzielni mieszkaniowych, albo wspólnot. Większość mieszkań ma
      założone księgi wieczyste. W głównej mierze przyczyniła się do tego nowelizacja
      ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych. Już widzę tych mądrali, którzy będą
      chcieli wykupywać te mieszkania, burzyć budynki, a na ich miejscu budować coś
      nowego. Będzie to trwało dziesiątki lat. Obowiązuje przecież święte prawo
      własności. Blok będzie można zburzyć dopiero wtedy, gdy będzie stanowił
      zagrożenie budowlane.
      • Gość: Monarchista Re: Życie na starych blokowiskach to porażka IP: *.mas.airbites.pl 24.03.09, 16:14
        Gość portalu: rita napisał(a):



        ...Obowiązuje przecież święte prawo
        > własności. Blok będzie można zburzyć dopiero wtedy, gdy będzie
        stanowił
        > zagrożenie budowlane.

        Naiwni byli ci, którzy sądzili, że po obaleniu "komuny", która prawo
        własności miała za nic, w nowym ustroju prawo własnosci będzie
        naprawdę święte. Będzie, ale tylko prawo wielkiej własności,
        cwaniaków i przekręciarzy. Prawo drobnych właścicieli działek,
        domków (nie pałaców - rezydencji) i mieszkań spółdzielczych jest
        jakby mniej święte. Zgodnie z biblijną przypowieścia o biedaku,
        który miał jedną owieczkę i bogaczu, który miał 100 owiec i jeszcze
        przemyśliwał, jak tu temu biedakowi zabrać tą jedną owieczkę.

    • Gość: Papageno Życie na starych blokowiskach to porażka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.09, 11:23
      CHWAŁA CHORĄŻEMU POKOJU WIELKIEMU STALINOWI!OJ!POLACZKI!POLACZKI-
      DURNE WY,DURNE!MIESZKAM ZA "ŻELAZNĄ BRAMĄ" OD 1971 ROKU!MAM 194 CM
      WZROSTU,A WIĘC ODPOWIADAM MODUŁOWI MĘŻCZYZNY W PROJEKTACH "LE
      CORBUSIERA".TO MIAŁA BYC "JEDNOSTKA MIESZKALNA"?JEST CIASNY CHLEW,W
      KTÓRYM NIC NIGDY NIE DZIAŁAŁO!PLACE ZABAW NA LEPKIM OD UPAŁU
      ASFALCIE I KWIETNIKI,KTÓRE URYWAŁY SIĘ I ZABIJAŁY DZIECI(GRZYBOWSKA
      5 CHYBA 1976 ROK)POWOŁYWANIE SIE NA WZORY MODERNIZMU JEST JAK
      POWOŁYWANIE SIĘ NA ZASADY HIGIENY I HUMANITARYZMU W
      PROJEKTACH "AUSCHWITZ" I "TREBLINKI"-SIEG HEIL! TOWARZYSZE PRL-OWCY!
      DZIŚ PODOBNIE JAK ZA KOMUNY LUDZIE PRACUJĄ CAŁY DZIEŃ,A W DOMU ŚPIĄ
      I PIJĄ.DZIECIARY W ŻŁOBIE I PRZEDSZKOLU-STARSZE DO SZKOŁY.JEST ŻYCIE
      DOMOWE I RODZINNE,KSIĘŻE PRYMASIE-JEST!ALLELUJA I DO PRZODU!PO
      DIABŁA DOM W KTÓRYM SIĘ ŻYJE?!"DO PRACY I Z PRACY-O KU... JAK DŁUŻEJ
      TAK MOŻNA RODACY!"-JAK ONGI POETA OPOZYCJONISTA PISAŁ.KTO NIE MA
      DACHU NADE ŁBEM UCIESZY SIĘ NAWET Z KLITY PRLOWSKIEJ-ZROZUMIAŁE.DZIŚ
      TAK SAMO JAK ZA PRL-U CZEKA SIĘ JAK HIENA NA SMIERĆ DZIADKÓW
      BY"ZWOLNILI" MIESZKANIE!KOGO STAĆ NA DEVELOPERSKIE MIESZKANIA?ILE
      PRZECIĘTNY MŁODY POLAK MUSI PRACOWAĆ NA MIESZKANIE?LUDZIE!
      ZACZNIJCIE MYŚLEĆ HISTORYCZNIE BO HISTORIA TO NIE TYLKO
      NAPIE...NKA NA MIECZE CZY BOMBOWCE!JEŚLI BURZYĆ OSIEDLE TO RAZEM Z
      TANDETNYMI BLASZAKAMI,KTÓRE DODANO PO ZAPAŚCI KOMUNY!CO JEDNAK Z
      LUDŹMI?TOW.STALIN ZALECIŁBY ZSYŁKĘ NA SYBIR.NASI DEMOKRACI SĄ JEDNAK
      MĄDRZEJSI,PO PROSTU DOBRZY CHRZEŚCIJANIE.WIEDZĄ,ŻE NIELECZENI STARCY
      WYMRĄ,MŁODSI NIE ZAROBIĄ NA CZYNSZE-OSIEDLE OPUSTOSZEJE WTEDY
      WYSADZĄ I ZBUDUJĄ NOWE"SZKLANE DOMY" DLA BOGATYCH-BIEDNYCH NIE
      BĘDZIE-WYMRĄ."CHCIELIŚCIE POLSKI-NO TO JĄ MACIE!SKUMBRIE W TOMACIE-
      PSTRĄG"
    • Gość: buhahaha nowe osiedla -tylko beton!!! IP: *.chello.pl 24.03.09, 11:24
      Zupełnie się z tym zgadzam. Na starych osiedlach jest przestrzeń i trochę zieleni. Na nowych tylko beton, beton i jeszcze raz beton. Koleżanka kupiła sobie piękne nowe mieszkanie, w takim nowym budownictwie. Jak już wybudowali i się wprowadziła, to tylko myśli o wyprowadzce, bo sąsiadów za oknem ma tak blisko, że klaustrofobii dostaje. No i jak się stoi "w środku osiedla" (one są tak jakoś budowane, że przestrzeń jest zamknięta, otoczona blokami) to nawet się przeczucia nie ma, że gdzieś na zewnątrz może być zielono. Koszmar!!!
      • Gość: o_O Re: nowe osiedla -tylko beton!!! IP: *.chello.pl 24.03.09, 11:57
        nalezy nadmienic, ze do wiekszosci takich osiedli prowadzi droga z betonowych
        plyt stworzona na czas budowy osiedla (oczywiscie developer zapewnial, ze do
        czasu przeprowadzki pierwszych lokatorow bedzie ladna, nowa asfaltowa, ale skoro
        pieniadze juz wplacone to po co realizowac obietnice?), minimalny zakres uslug
        zwiazanych wymagajacych infrastruktury (kablowki, szybki internet etc.),
        wyniszczona przestrzen wokol blokow (nie ma to jak widok pieknego, blotnego
        bajora tuz za oknem) i masa innych tego typu rzeczy, ktore potrafia zdenerwowac
        nawet najspokojniejszego czlowieka.

        oczywiscie plusem jest to, ze budynek jest nowy, ma wygone miejsce parkingowe,
        do ktorego w piec sekund dojezdza sie winda, ale na pewno nie mozna powiedziec,
        ze on sam zrekompensuje wszystkie niedogodnosci wokol. niestety wiekszosc
        developerow stawia ladne klocki, ale umieszcza je w centralnej dupie. i nie
        chodzi tu o lokalizacje, bo nawet w "centrum" warszawy (tuz oobok metro
        wilanowska), aby dojsc do nowego bloku musialem pobrudzic sobie buty w blocie,
        poniewaz... nie ma chodnika! to ja juz chyba wole swoj stary blok z wielkiej
        plyty. przynajmniej mam pewnosc, ze po lekkim deszczu nie musze zakladac
        kaloszy, aby sie do niego dostac
    • stefanbrodaty Stare blokowiska - zburzyć czy zostawić? 24.03.09, 12:05
      Samo narzekanie i krytyka nic nie da.
      Większość ludzi zwłaszcza młodych tylko krytykuje i narzeka. Jednak nie
      próbuje przeciwdziałać niekorzystnym decyzjom ze strony władz spółdzielni i
      władz miasta, które rzadko działają w celu poprawienia sytuacji na tego typu
      osiedlach, a wręcz odwrotnie pogarszają sytuację w imię zakamuflowanych
      interesów z np. właścicielami chipermarketów. Mieszkańcy "blokowisk" w
      większości są jednocześnie członkami Spółdzielni Mieszkaniowych. Mają prawo
      głosu, składania wniosków, podejmowania uchwał na głównych zebraniach
      członkowskich, łącznie z możliwością odwołania Zarządu Spółdzielni. Frekwencja
      na zebraniach jest jednak bardzo niska, miedzy innymi dlatego, że trzeba
      wysiedzieć tam wiele godzin, wysłuchać nudnych sprawozdań itd. I w końcu
      zostaje mało czasu na załatwianie najbardziej bulwersujących spraw dla
      mieszkańców. Tak dzieje się na największym osiedlu w Rzeszowie:
      www.nowemiasto1.republika.pl
    • g00rek Stare blokowiska - zburzyć czy zostawić? 24.03.09, 12:08
      Może nie powinienem narzekać, bo od urodzenia mieszkałem w segmencie na
      Zaciszu, ale tu też nie jest kolorowo. Każdy metr kwadratowy ziemi sprzedawany
      jest pod nowe osiedla - polskim zwyczajem ogrodzone. W okolicy są tylko
      kościoły, sklepy spożywcze, czasami trafi się jakaś pizzeria. O parkach można
      zapomnieć, po co marnować ziemię na park? Gdzie okiem nie sięgnąć wielka
      sypialnia, najbliższe kino parę kilometrów dalej, o porządnych lokalach nie ma
      co marzyć. Pobliskie pole PGR sprzedano teraz i ma powstać tam kolejne
      osiedle. A najgorsze jest to, że my - mieszkańcy - nie mamy nic do powiedzenia.
    • Gość: olek Ale głupi artykuł i pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.09, 12:11
      zobaczmy co się nowego buduje ....
      ze względu na drogie grunty również blokowiska z oknami jedne w
      drugie - żenada
      z tym że zamiast 4 pięter mamy 3 lub zamiast 11 5 lub 6
      wszystko prawie w większości przy głównych ulicach

      DZIĘKUJE BARDZO ...

      ludzie zaraz po studiach na pęwno kupią sobie domek
      za 700tyś pod warszawą

      ja dorzucam jeszcze pętle na szyje
      jak znalaz w sytuacji kiedy jedno "z nich" nie będzie miało pracy

      te bloki przyżyją autora tego artykułu ... cienkiego poziomu
    • Gość: walking sin Re: Życie na starych blokowiskach to porażka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.09, 12:12
      Zgadzam się. Na starych osiedlach jest o niebo lepiej, pod względem przestrzeni
      aniżeli na nowych. Jeśli wokół bloków jest jeszcze dodatkowo sporo zadbanej
      zieleni, to nowe osiedla z wybetonowanymi podwórkami mogą się schować.
      Gdy w na przełomie lat 70tych i 80-tych budowano osiedle, w projekcie
      uwzględniano place zabaw, parkingi, przychodnię, przedszkole, sklepy, dom
      kultury, etc. Z żalem patrze na nowe osiedla na których dzieci okupują jedyny w
      okolicy plac zabaw i czekają w długiej kolejce do huśtawki. I podobnie
      współczuję młodym ludziom, którzy kupili mieszkanie na nowym osiedlu, a później
      dostają torsji na myśl o tym, gdzie znajdą przedszkole, które przyjmie ich dziecko.
    • Gość: Gość Życie na starych blokowiskach to porażka IP: *.proxy.aol.com 24.03.09, 12:16
      Zburzyć to byłoby nie ekonomicznie jak się coś zbudowało to trzeba
      to wyeksploatować niektóre budowle w polsce mają 800 lat i dalej
      służą a tu budynki co mają kilkadziesiąt lat ktoś by chciał burzyć
      wydaje się to lekką przesadą.Poza tym czy polaków stać na to żeby
      cokolwiek burzyć.Jeżeli ktoś chce mieć nowe piękne miasto
      zaplanowane od początku to lepiej jest to zrobić w szczerym polu, po
      co się trudzić z burzeniem.
    • Gość: jensi Stare blokowiska - zburzyć czy zostawić? IP: *.gprs.plus.pl 24.03.09, 12:23
      jasne, a za kilkadziesiat/ moze kilkadziesci lat bedziemy burzyc te
      paszkwile, ktore powstaja dookola i zapewne powstana na ich
      miejscu... Umowmy sie, estetycznie to, co na oferuja teraz niewiele
      rozni sie od blokow z plyty ktorymi wslawil sie poprzedni system
    • wuetend cóż to za głupawy temat 24.03.09, 12:33
      Kilka tez:
      1. zburzyc starych blokowisk sie NIE DA tak dlugo jak nie padnie
      pierwszy stary blok sam z siebie
      2. sa blokowiska i blokowiska
      3. sa za i przeciw zarowno mieszkania w nowej zabudowie, jak i
      starej.
      Wniosek: strata czasu na wdawanie sie w dyskusje, ktora z natury
      rzeczy jest czcza i jałowa.
    • Gość: Poldek Ten artykuł to porażka IP: 91.198.194.* 24.03.09, 12:36

      Typowy styl wyborczej: jątrzyć, upraszczać do granic debilizmu, nie wykonać
      wysiłku wyjścia poza stereotyp - umocnić go.

      Wyborcza od ładnych paru lat pisze seriami artykuły na zamówienie lobby
      deweloperskiego. Kiedyś były to tasiemcowe serie artykułów o tym, że ceny
      mieszkań będą rosły i muszą wzrosnąć "bo weszliśmy do unii". Teraz jest seria
      szkalująca bloki w centrum z lat 60/70, bo deweloperzy nabudowali bloków na
      zadupiach i nie mogą tego sprzedać, więc trzeba narodowi wbić do łba, że w
      bloku z lat 70-tych, chociaż w centum i blisko wszędzie, to "porażka". Cała ta
      gazeta to jest porażka, która jest na równi pochyłej ku upadkowi dzięki
      niskiemu poziomowi dziennikarstwa.
    • and_nowak Nikt niczego nie zburzy 24.03.09, 12:39
      Nie dajmy się zwariować!
      Poza nielicznymi wyjątkami burzenie "działających" mieszkań jest zwyczajnie
      nieopłacalne! Do tego dochodzą rozliczne kwestie formalno-prawne.

      Z tego prostego powodu dalsze roztrząsanie, gdzie się lepiej mieszka, czy lepsze
      stare, czy może nowe - jest CAŁKOWICIE BEZ SENSU!

      Równie dobrze możemy dyskutować optymalną zabudowę na Księżycu.
    • Gość: młody PO Wywalić bydło i zrównać z ziemią IP: 80.249.5.* 24.03.09, 12:40
      jw
    • Gość: Marek Stare blokowiska - zburzyć czy zostawić? IP: 212.160.240.* 24.03.09, 12:55
      Od kiedy w Warszawie brakuje miejsc do zabudowy? Zbyt wielkie
      zagęszczenie zabudowy na nowych osiedlach to efekt pazerności
      inwestorów, budujących jak najwięcej i oczekujących maksymalnych
      korzyści. Poza tym jest w Warszawie Naczelny Architekt Miasta. Co ta
      osoba robi, tego nikt nie wie. To miasto to jedyna w świecie
      stolica, gdzie nie ma sieci ulic, nie buduje się jej i nikt o to nie
      dba. Jeszcze przed wojną jej rozwój planowano, ale potem wszystko
      zarzucono. Tutaj nie ma komunikacji pomiędzy poszczególnymi
      dzielnicami. Z Mokotowa nie przejedziemy na Ochotę, z Ochoty na Wolę
      i tak dalej. Ogromne obszary miasta zajmują ogródki działkowe, są to
      dosłownie całe kilometry kwadratowe, i nikt tego problemu nie stara
      się rozwiązać. Są to odpowiednie miejsca do zabudowy i rozwoju
      infrastruktury miasta, które jednak pozostają martwe, zamieniając
      krajobraz stolicy w jeden wielki bałagan i dziadostwo. No a
      stwierdzenie, że brakuje miejsc do spacerów i wyprowadzania psów to
      całkowity absurd. Tu przede wszystkim brakuje wielkomiejskiej
      zabudowy. Za mały jest procent miasta w mieście, aby wypowiadać
      takie zdania. To jest większy problem. Tutaj właśnie jest za wiele
      pustych placów, terenów niezabudowanych. Widok Pragi z lewej strony
      Wisły to jedna wielka kupa chwastów i badyli. Ktoś kiedyś słusznie
      stwierdził, że jadąc wisłostradą można w ogóle nie zauważyć Warszawy
      i pojechać dalej do Gdańska. Wojna nie tylko odebrała nam mury, ale
      też elitę tego kraju. Nie ma ludzi, którzy wiedzą czym jest
      wielkomiejska zabudowa, ład architektoniczny, czy też zwykły
      porządek.
    • Gość: Anka Stare blokowiska - zburzyć czy zostawić? IP: 149.156.209.* 24.03.09, 13:01
      To moze niech Prof. Jałowiecki i wspaniali architekci od
      apartamentowców przejdą trochę po nowych blokowiskach, gdzie nie
      ma miejsca na zieleń a udają ją rachityczne drzewka i bloki stoją
      tak blisko, że można komuś zajrzeć prze swoje okno do talerza !!!
      Bo u dewelopera każdy metr ziemi musi zarabiać.
      Moze trochę zastanowienia PANOWIE !!!
      A
    • Gość: Ja Stare blokowiska - zburzyć czy zostawić? IP: *.ae.jgora.pl 24.03.09, 13:30
      Burzyć! Po co te brzydactwa!

      wykopgier.pl/gry-online/294/celebrity-girl-fight/
    • marek_gonska Stare blokowiska - zburzyć czy zostawić? 24.03.09, 13:41
      Mieszkam w poniemieckim "odzyskanym", rozsypującym się powoli
      budynku i bardzo mnie wzruszył autor artykułu.Wzruszył bo we
      Wrocławiu zamiast tanich nowoczesnych mieszkań bedzie drogi a nawet
      bardzo drogi stadion.Pewnie jak rozsypią się wszystkie poniemieckie
      domy to władze Wrocławia odstąpią mieszkańcom stadion.Chciałbym
      podziekować PRL-owi i przedwojennym Niemcom za domy.
      DANKE !!!!
      • Gość: mek Re: Stare blokowiska - zburzyć czy zostawić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.09, 15:23
        Mieszkasz tam cymbale i nawet gwoździa nie wbijesz, to co się dziwisz że się
        sypie? Czekasz na gotowe, aż postawią nowy elegancki domek i zaproponują w nim
        mieszkanie?! Chcesz mieszkać w niesypiącym się domu to COŚ W NIM ZRÓB, ty mendo
        zza Buga, która myśli że wszystko się jej należy.
        Dziwne, że mnóstwo tych starych domów stoi - tylko w nich właściciele coś robią
        a ty tylko czekasz i narzekasz.
    • Gość: gosc Stare blokowiska - zburzyć czy zostawić? IP: *.chello.pl 24.03.09, 13:44
      A co mają zrobić ci, których nie stać na nowe mieszkania? Może przestaniecie
      wyszukiwać problemy, których dzisiaj nikt nie rozwiąże!
    • Gość: gniew boży Porażka to takie artykuły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.09, 13:49
      Te artykuły nie powstają z żadnej troski o mieszkańców "tych
      strasznych bloków" bynajmniej, tylko dla popychania interesów tych
      wszystkich budowaczy biurowców i tego całego zabierającego normalną
      przestrzeń gówna. Namolność zamieszczania takich artykułów, z jawną
      sugestią by burzyć, jasno o tym przekonuje. Idzie o to by zburzyć,
      ludzi na pysk, a postawić w to miejsce jakieś nowe biznesowe gó...,
      w którym będzie się dokonywać kolejnych przekrętów ku rzekomej
      chwale Boga, Ojczyzny i Ludzkości, mamiąc jak zwykle wszystkich
      maluczkich obietnicami, ze teraz to na pewno swój kawałek tortu
      dostaną. Gó... dostaną.
    • jakpalikot Zacznijmy od wyburzania slumsów śródmiejskich 24.03.09, 13:49
      Hej, jestem z Lublina, i to co wypisuje GW-no to po prostu jest
      obrzydliwe. GW co krzyczy o wstrętnych blokowiskach nie ma nic
      przeciwko ruderom, dosłownie ruderom pożydowskim, wybudowanym
      bylejak i często na półdziko w samym śródmieściu Lublina! Ruderom,
      których nikt nie chce remontować, bo bardzo często, ze względu na
      fatalny stan techniczny, np. pęknięcia w ścianach nośnych - po
      prostu to jest niemożliwe! Ale to jest spuścizna pożydowska, w
      której strach zrobić dodatkowy pion kanalizacyjno-wodociągowy, więc
      ludzie do dziś wegetują bez łazienki czy wc - o ciepłej wodzie czy
      gazie z sieci nie wspomnę.
    • Gość: zuza Psy IP: *.102.192.213.cable.satra.pl 24.03.09, 13:51
      mieszkanie na osedlu z wielkiej płyty jestem w stanie przeżyć.
      Akurat to moje jest nienajgorsze a i zieleni nie brakuje, jako że
      jestem szczęśliwą mieszkanką Gdańska, tuż przy wspaniale
      zagospodarowanym pasie nadmorskim. Największą porażką są PSIE KUPY!
      TOTALNINE ZAS***E trawniki. Każdy spacer z dzieckiem kończy się
      wygrzebywaniem psiej kupki z podeszwy butów! Nawet chodzniki
      zasrane, bo pieski długo nie wyprowadzane nieraz już nie wytrzymają
      narannym spacerku! I smutne to, ale znam słownie JEDNĄ osobę, ktora
      sprząta po swoim psie. Znajomi duńczycy zapytani co ich w Polsce
      najbardziej dziwi odpowiedzieli "dog shit ewerywhere". MASAKRA i
      WSTYD. I mam wrażenie, że właścicieli psów można wychować jedynie
      WYSOKIMI karami. Jakby jeden z drugim musiał zapłacić np min 1000 za
      nie sprzątnięcie po swoim pupilu to by się skończyło. No, ale straż
      miejska, tu w Gda, nie widziałam, żeby interowała się czymś ponad
      dawaniem mandatów za złe parkowanie...
      Zanzaczam, żeby nie było... kocham zwierzęta, nie mam psa tylko i
      wyłacznie z powodów lokalowych.
    • Gość: marek Stare blokowiska - zburzyć czy zostawić? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.09, 14:07
      Zburzyć!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Pełna wersja