Mam wyhodować raka, żeby dostać się na zabieg?

IP: *.mofnet.gov.pl 26.03.09, 12:41
Poziom leczenia w Centrum Onkologii na Ursynowie to lata 70-te. Ten
ośrodek bardzo odbiega od poziomu krajowego. Lekarze z tamtąd
wyspecjalizowani są w zarabianiu kasy na pacjentach miejsce to 8-10
tys zł a terepia doprowadza do najgorszego.. i w zarabianiu na
szkoleniach rocznie lekarz nawet 800 tys zł z wiedzą z lat 70-
tych. :)). Zadziwiające, ale co smutniejsze prawdziwe... Co za dziki
pęd tych pacjentów na pewną...
    • Gość: Zofia Mam wyhodować raka, żeby dostać się na zabieg? IP: *.w90-29.abo.wanadoo.fr 26.03.09, 13:31
      Smutna polska rzeczywistosc rzady zmieniaja sie, sytuacja pogarsza.
      Ale mozna pocieszyc sie, mamy nowy samolot wojenny ze zlomu
      amerykanskiego i to naprawiony podobno przez Amerykanow ! Jestesmy
      co tez jest niebagatelne poinformowani na co ida miedzy innymi
      pieniadze
    • Gość: A. Re: Mam wyhodować raka, żeby dostać się na zabieg IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.09, 13:34
      W warszawskim centrum onkologii po kilku godzinach stania w kolejce dowiedziałam
      się, że przychodzę z pierdołą a oni tam leczą raka. Więc pewnie w domyśle miałam
      poczekać, aż moje 'nie wiadomo co' zamieni się w nowotwór i wtedy łaskawie w
      centrum onkologii uratują mi życie. Fakt, że to ,nie wiadomo co' mieszkało w
      mojej piersi prawie rok i miało już 3 cm panią nie interesowało. Udało mi się
      uzyskać jedynie karteczkę z adresami miejsc gdzie się mogę zgłosić - w tym
      przychodni gdzie wykonywałam USG - po telefonie do przychodni dowiedziałam się,
      że oni żadnej poradni chorób sutka nie mają (wbrew temu co twierdziła karteczka)
      i mogę się zapisać normalnie do lekarza ginekologa. Warto nadmienić, że na
      wizytę do ginekologa czeka się tam 3 miesiące a na USG 2 miesiące.
      Później dowiedziałam się, że centrum onkologii nie ma kontraktu z NFZ-em na
      operacje nowotworów niezłośliwych, więc z ich punktu widzenia leczenie takiego
      nowotworu jest nieopłacalne - lepiej poczekać aż się uzłośliwi.
      Ostatecznie udało mi się dziadostwo wyciąć i faktycznie okazało się być
      niezłośliwe. Ale do dzisiaj nie rozumiem po co trąbić o profilaktyce skoro potem
      z niepewna diagnozą człowiek zostaje sam i nie wie co robić i gdzie się o pomoc
      zwrócić.
      To, ze w miedzy czasie musiałam zdobyć skierowanie do onkologa - które zgodnie z
      przepisami wymagane nie jest, oraz skierowanie na zabieg - pomimo wcześniej
      wyznaczonego przez onkologa terminu to już naprawdę drobiazgi w porównaniu z
      przeżyciami z centrum onkologii.
      • Gość: Z Re: Mam wyhodować raka, żeby dostać się na zabieg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 14:44
        A mnie w Centrum Onkologii wyleczyli.... Wszyscy byli troskliwi,
        kompetentni i nie chcieli żadnych pieniędzy - ani za miejsce, ani za
        terapię, ani za coroczne badania. Możliwe, ze miałam szczęście.
        • Gość: glejt Re: Mam wyhodować raka, żeby dostać się na zabieg IP: *.adsl.inetia.pl 28.03.09, 16:18
          Ależ oni leczą i chcą leczyć, ale w granicach własnych możliwości!
          • Gość: cenzor To pewnie znowu wina lekarzy, że sprzęt padł ??? IP: 83.143.101.* 30.03.09, 16:12
            Ludzie, opamiętajta się i pomyślcie co piszecie...

            Czemu nikt na skargę do dyrektora Centrum nie poleci ?
            Kto odpowiada za sprzęt ? Lekarze ??? Technicy radiologiczni ?
            Lekarze i technicy tam pracują, na sprzęcie jaki im dostarcza pracodawca. Może
            jeszcze mają sobie sami kupić narzędzia pracy do państwowego zakładu ?

            Jakby głupota umiała latać to byście odlecieli ... daleko...
    • Gość: Kuba Kastrat Oto Polska po układzie w Magdalence . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 15:21
      Wywieźć układ do Rosji niech się cieszą ,albo na Kube .
      • Gość: błee.. Re: Oto Polska po układzie w Magdalence . IP: *.adsl.inetia.pl 28.03.09, 16:22
        I tu musisz wsadzić swoje trzy grosze, mimo że nie masz nic do
        powiedzenia na ten temat?
    • lambarene Mam wyhodować raka, żeby dostać się na zabieg? 26.03.09, 15:33
      Lepiej pojechać do Centrum Onkologii w Bydgoszczy,tam ludzie
      życzliwsi i sprzęt nowoczesny!
      • Gość: Gosia Re: Mam wyhodować raka, żeby dostać się na zabieg IP: *.adsl.inetia.pl 28.03.09, 16:20
        Wybacz, ale nie wystarczy wsiąść w pociąg i po prostu pojechać do
        Bydgoszczy, niestety.
    • Gość: Pacjent Mam wyhodować raka, żeby dostać się na zabieg? IP: *.chello.pl 26.03.09, 16:23
      Pani rzeczniczka Pawłowicz i jej zespół z NFZ powinny być natychmiast odwołane
      ze stanowiska!!!. To kpina i skandal,że w największym Specjalistycznym
      szpitalu w Stolicy Europy, w Unii Europejskiej nie ma pieniędzy na nowoczesny
      sprzęt decydujący o życiu chorego, bo NFZ chce się pochwalić kolejnymi
      miliardowymi sumami na koncie kosztem niedofinansowania szpitali i wspaniałymi
      rezydencjami 5m kw na biurokratę, gdy w szpitalu na chorego przypada 3m kw!!!
      Drastycznie zaniżono wycenę świadczeń, brak pieniędzy w szpitalach na leki,
      ogranicza się liczbę wizyt. Chyba ludzie z NFZ decydujący o tych sprawach nie
      mają zielonego pojęcia jak wygląda praca w szpitalu. Proponuję, aby każdy
      urzędnik z NFZ odbywał obowiązkowy staż w dużych szpitalach miejskich jako
      sekretarka medyczna, osoba ustalająca terminy badań, odbierająca te badania,
      przyjmująca skierowania na położenie do szpitala, brał udział wnaradach
      poświęconych rozwiązywaniu problemów kadrowych, społeczych, w zaopatrzeniu 1
      miesiąc obowiązkowo na izbach przyjęć. Każdy lekarz na studiach odbywa
      praktyki w charakterze salowej, następnie pomocy pielęgniarskiej, asystenta u
      boku doświadzonego lekarza ucząc się zawodu w szpitalu zanim stanie
      samodzielnym lekarzem. Takie same zasady powinny powinny obowiązywać
      wszystkich decydentów. NIGDY SYTY NIE ZROZUMIE GŁODNEGO.
    • Gość: Pacjent Mam wyhodować raka, żeby dostać się na zabieg? IP: *.chello.pl 26.03.09, 16:31
      Pani rzeczniczka Pawłowicz i jej zespół z NFZ powinny być natychmiast odwołane
      ze stanowiska!!!. To kpina i skandal,że w cenionym, największym
      Specjalistycznym szpitaluonkologicznym w Stolicy Europy w Unii Europejskiej
      nie ma pieniędzy naw miarę nowoczesny sprzęt decydujący o życiu chorego, bo
      NFZ chce się pochwalić kolejnymi miliardowymi sumami na swoim koncie.
      Pieniądze na kontach NFZ powinny natychmiast być przekazane do takich
      placówek. To się nadaje do Trybunału Konstytucyjnego.
      Drastycznie zaniżono wycenę świadczeń, brak pieniędzy w szpitalach na leki,
      ogranicza się liczbę wizyt. Chyba ludzie z NFZ decydujący o tych sprawach nie
      mają zielonego pojęcia jak wygląda praca w szpitalu. Proponuję, aby każdy
      urzędnik z NFZ odbywał obowiązkowy staż w dużych szpitalach miejskich jako
      sekretarka medyczna, osoba ustalająca terminy badań, odbierająca te badania,
      przyjmująca skierowania na położenie do szpitala, brał udział w naradach
      poświęconych rozwiązywaniu problemów kadrowych, społecznych, w zaopatrzeniu i
      absolutnie obowiązkowo 1 miesiąc stażu na izbach przyjęć wieloprofiliwych
      dużych szpitali- tak jak każdy przyszły lekarz na studiach odbywa praktyki w
      charakterze salowej, następnie pomocy pielęgniarskiej, po studiach asystenta u
      boku doświadczonego lekarza uczy się zawodu w szpitalu ( tak dopiero wtedy)
      zanim stanie samodzielnym lekarzem. Takie same zasady powinny powinny
      obowiązywać wszystkich decydentów. NIGDY SYTY NIE ZROZUMIE GŁODNEGO.
    • todeskult Re: Mam wyhodować raka, żeby dostać się na zabieg 26.03.09, 16:47
      W normalnym kraju pierwszy lepszy prawnik pomógłby napisać wniosek/pozew do prokuratury z artykułu "Kto naraża inną osobą na utratę zdrowia lub życia..."
      • Gość: kuna Re: Mam wyhodować raka, żeby dostać się na zabieg IP: *.chello.pl 26.03.09, 19:19
        W tym kraju też tak można, ale pacjent o tym nie wie. Albo jest już
        tak wymęczony, że traci wolę walki, na co pewnie kołtuństwo lekarsko-
        ordynatorskie liczy. Chyba jeszcze zbyt mało kancelarii prawnych
        prowadzi i nagłaśnia sądy z lekarzami, to przecież powinien być
        priorytet i bat nad medykami, wszak tylko życie cennym jest nad
        życie.
        • Gość: C.A. Re: Mam wyhodować raka, żeby dostać się na zabieg IP: *.adsl.inetia.pl 28.03.09, 16:09
          Przecież tu akurat nie chodzi o lekarzy, ludzie czytajcie ze
          zrozumieniem! Lekarz ma zakupić sprzęt do szpitala? może jeeszcze z
          własnej pensji? To NFZ nie daje środków na wymianę muzealnego sprzętu
        • Gość: A.C. Re: Mam wyhodować raka, żeby dostać się na zabieg IP: *.adsl.inetia.pl 28.03.09, 21:49
          Masz kłopot ze zrozuminiem czytanego, to poproś kogoś, żeby ci
          wytłumaczył. To NIE LEKARZE nie chcieli przyjąć pacjentki, to
          zabytkowy sprzęt odmawia współpracy
      • Gość: A.C. Re: Mam wyhodować raka, żeby dostać się na zabieg IP: *.adsl.inetia.pl 28.03.09, 16:15
        W tym kraju również każdy prawnik może napisać pozew. Ale kogo
        pozwać? NFZ? Cały? U nas nie ma odpowiedzialności zbiorowej, a
        pojedynczo nie poczuwają się do niczego
    • Gość: PW W środowisku lekarskim mówi sie o nich" umieralnia IP: *.polskieradio.pl 27.03.09, 08:21
      Centrum Onkologii to najgorsze miejsce, do którego można trafić. Pacjenci -
      dzieci, będący pod opieką onkologów w szpitalach dla dzieci starają się pozostać
      pod opieką tych lekarzy także po osiągnięciu pełnoletności, bo ci co poszli do
      C.O skończyli marnie...
      Zmiany w płucach, także onkologiczne, najlepiej leczyć w Instytucie Gruźlicy i
      Chorób Płuc. Tam się leczył Religa, zanim niestety przegrał walkę, do Centrum
      Onkologii nie poszedł.
    • Gość: małyizestresowany Mam wyhodować raka, żeby dostać się na zabieg? IP: *.4web.pl 27.03.09, 10:22
      W kraju w który mówienie o eutanazji jest "nieeleganckie", eutanazja na życzenie
      poprzez zaniechanie nie jest przez nikogo tępiona. Od czasu do czasu jakiś
      artykulik bo akurat było miejsce albo obiecałam cioci na imieninach wujka
      Staszka, a ludzie umierają w świetle prawa i pieniędzy, których podobno nikt nie
      ma a wszyscy żyją dostatnie. Opamiętajcie się ludzie wszyscy chcą żyć ale
      godnie. Nam instytucje nie są potrzebne, nam potrzebny jest zdrowy rozsądek.
    • Gość: gkalewski Re: Mam wyhodować raka, żeby dostać się na zabieg IP: *.static.korbank.pl 27.03.09, 11:01
      A co zrobiliśmy, żeby ten kraj był taki jakim chcieliśmy go widzieć, i w nim
      żyć!!! Narzekacie na wszystkich "formach" a tu trzeba działać, zrzeszać się w
      organizacjach pozarządowych. W Polsce tylko 13% społeczeństwa jest
      zorganizowana, we Francji 68&, w Niemczech 76%. I tam by takie traktowanie nie
      przeszło, chociaż wszędzie na świecie na skutek zmian w środowisku człowieka
      wzrosła zachorowalność na nowotwory!!! A tu Bangladesz i "ukryta" eutanazja, pod
      czujnym okiem Kościoła i Episkopatu - czy słyszeliście, żeby księża protestowali
      przeciwko takim praktykom! Nie Oni uważają, że to należy do świeckich, ale jeśli
      chodzi o zapłodnienie in vitro i eutanazję czy aborcję - to a jakże
      protestują!!! Czy czujecie te niuanse rodacy?
      • Gość: leila Re: Mam wyhodować raka, żeby dostać się na zabieg IP: *.k491.webspeed.dk 30.03.09, 14:26
        jedzcie za zagranice , to bedziecie na kolanach przepraszac polska
        sluzbe zdrowia!
    • Gość: Ola Mam wyhodować raka, żeby dostać się na zabieg? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.09, 14:51
      Prosze sprobowac w IBISie na KAczej. JA tam mialam usuwanego guzka,
      bardzo szybko, w ramach NFZ, zycze zdrowia

    • Gość: ZydNiePOLSKI Polak z zawisci zabije wlasna matke, corke IP: *.eimperium.pl 30.03.09, 15:35
      By tylko placic niska skladke zdrowotna. Skladka powina wynosic ok 15-20%
    • Gość: kaja Mam wyhodować raka, żeby dostać się na zabieg? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.09, 16:05
      Ja mam guzy w obu piersiach. Leczę się w Klinice Onkologii w
      Bydgoszczy. W związku z tym, że trafiłam przez poradnię
      profilaktyki, zarejstrowałam się na USG. czas oczekiwania 2,5
      miesiąca !!!!! Za każdym razem przyjmuje mnie inny onkolog. I
      najgorsze jest to, że każdy mówi co innego....
    • Gość: mickey mauser Czy to jest to samo cenrum onkoligii... IP: *.128.11.210.static.crowley.pl 30.03.09, 16:28
      w którym lekarzom płacono milionowe (w ciągu roku) honoraria za szkolenia?
Pełna wersja