Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem

28.03.09, 11:19
Nie korzystajcie z tych kart. Straz Graniczna mozie od was
(Shengen!) zarzadac DO badz paszportu wszedzie w Polsce, a po co
wladze maja wiedziec, gdzie i kiedy obywatel przebywal, z
dokladnoscia do sekundy i stacji/przystanku?
    • kubissimo Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem 28.03.09, 11:34
      uwielbiam takie histeryzowanie Polakow, ktorzy najwyrazniej maja
      tyyyyyle rzeczy do ukrycia. A w ZTM urzednicy niewatpliwie nie maja
      co robic i tylko sledza i analizuja trasy po ktorych przemieszcza
      sie kazdy pasazer. cudowne :)))
      Polacy od pewnego czasu maja paranoje na tle danych osobowych, czemu
      sprzyja zle pojeta ustawa o ochronie owych danych, co widac chociaz
      po zaniku list z nazwiskami lokatorow w blokach, bo przeciez co to
      by bylo, gdyby ktos sie dowiedzial, ze ja tu mieszkam!?!?!?

      a namawianie do tego, zeby nie korzystac z owych kart jest bardzo
      madre. Od stycznia one beda jedyna forma biletu miesiecznego i jak
      rozumiem herrkagan wtedy przestanie w ogole jezdzic ZTM. I dobrze,
      bedzie luzniej
      • Gość: student Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.09, 11:54
        A ja się pytam: Czy Elektroniczna Karta Studencka będzie spełniała rolę karty
        imiennej? Jest na nie zdjęcie, imię, nazwisko czyli wszystko co jest potrzebne
        do sprawdzenia, czy nie pożyczyłem biletu koledze. Nie można jej póki co
        wprowadzić do systemu ZTM (próbowałem na wypadek zagubienia) i się zastanawiam
        jak to z tą ELS będzie. Nie chce mieć dwóch kart w portfelu bo to spowalnia
        wchodzenie do metra.
        • pan_i_wladca_mx no wlasnie a co z tym? 28.03.09, 12:49

          Gość portalu: student napisał(a):

          > A ja się pytam: Czy Elektroniczna Karta Studencka będzie spełniała rolę karty
          > imiennej? Jest na nie zdjęcie, imię, nazwisko czyli wszystko co jest potrzebne
          > do sprawdzenia, czy nie pożyczyłem biletu koledze. Nie można jej póki co
          > wprowadzić do systemu ZTM (próbowałem na wypadek zagubienia) i się zastanawiam
          > jak to z tą ELS będzie. Nie chce mieć dwóch kart w portfelu bo to spowalnia
          > wchodzenie do metra.

          mam dokladnie to samo pytanie, co z legitymacja studencka?
          • pavle Elektroniczna Legitymacja Studencka 28.03.09, 13:28
            a już Wam odpowiadam: ELS już od dawna pełni taką rolę, jak
            personalizowana WKM. W razie jej utracenia, po okazaniu zaświadczenia
            z dziekanatu że wnioskowaliśmy o wydanie nowej, możemy w ZTM
            odzyskać pozostałą część biletu (na nowej, tymczasowej karcie WKM).

            biedni studenci, wszyscy ich śledzą od paru lat ;-)

            a jeżdżę na rowerze, a jak już bardzo musze to kupuję bilety komórką.
            • pavle Re: Elektroniczna Legitymacja Studencka 28.03.09, 13:31
              swoją drogą, wystarczy chwilkę poszukać:

              www.ztm.waw.pl/taryfa/els.php
              • pan_i_wladca_mx ale ja nie o tym;) 30.03.09, 16:51
                ale ja to wiem, pytanie bylo co po 01.01.10?:) rozumiem, ze nowa karta bedzie
                obowiazkowa dla wszytskich nawet dla studentow z ELS, na ktorej jets wlasciciwie
                wypisane wszytsko nawet numer indeksu?:)
      • freejazzy Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem 28.03.09, 12:28

        > uwielbiam takie histeryzowanie Polakow

        Takiś mądry? To czemu nie podpiszesz się swoim imieniem i nazwiskiem tutaj? Na twoim gazetowym profilu też zamiast twojej facjaty widnieją rozdeptane bambosze. Czyżbyś dbał o swoją prywatność..??
        • kubissimo Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem 28.03.09, 12:57
          hehe, prosze bardzo, chociaz jak dla mnie to troche toporna forma
          podrywu :) mam nadzieje, ze wybaczysz nedzna fote z komorki
          kubissimo.w.interii.pl/moi.jpg
          kuba łagoda
          chcesz tez moj numer?
          • Gość: Kagan Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.09, 17:37
            Moj adres jest znany na forum GW (lech.keller@gmail.com).
        • Gość: L4 Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem IP: *.acn.waw.pl 28.03.09, 13:20
          > Takiś mądry? To czemu nie podpiszesz się swoim imieniem i nazwiskiem
          > tutaj? Na twoim gazetowym profilu też zamiast twojej facjaty
          > widnieją rozdeptane bambosze . Czyżbyś dbał o swoją prywatność..??

          No i co? Jest imię i nazwisko i zdjęcie - przez litośc nie powiem kogo z ciebie
          zrobił...
          • pavle Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem 28.03.09, 13:32
            oł noł! noł! teraz każdy rozpozna go na ulicy!!! :-D
            • kubissimo Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem 28.03.09, 13:50
              jezeli zmecze sie popularnoscia zglosze sie do programu ochrony
              swiadkow ;)
              • pavle Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem 28.03.09, 16:34
                ja pierdziu, ale teraz jesteś sławny! napisz gdzie można Cię spotkać,
                to poproszę o autograf :-)
                • kubissimo Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem 28.03.09, 16:42
                  oczywiscie spotkasz mnie w srodkach komunikacji ZTM ;)
        • Gość: Dupek Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem IP: 83.238.164.* 30.03.09, 10:10
          No a Ty się również nie podpisujesz więc nie w... dalaj się gdy
          jesteś taki sam a może lepszy.
      • Gość: a Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem IP: *.warszawa.mm.pl 28.03.09, 12:43
        mnie oburza, że mza bedzie znierac takie informacje o mnie i o mojej rodzinie.
        nie rzycze sobie zeby na przykład jesli bede w okolicy miejsca gdzie cos sie
        wydarzy i skasuje tam nieopatrznie bilet, zeby pozniej np. wzywano mnie w tej
        sprawie. jak zechce to moge sama sie zglosic. albo zeby ktos kto znajdzie moja
        zagubiona karte znał wszystkie moje dane i wiązał je z moim zdjęciem.

        a to ze takie dane nie wyciekna to juz chyba fantazja. z bankow wyciakaja a z
        takiego folwarcznego molocha jak mza?

        chronie swoja prywatnosc, nie zamieszczam swoich zdjęc i nazwiska na portalach
        spolecznosciowych, forach itp. i nie zycze sobie byc zmuszana do upublicznienia
        tych danych takiemu podmiotowi jak przewoznik! jak dla mnie wystarczy karta z
        imieniem i nazwiskiem dodatkowym dokumentem do okazania niech bedzie dokument ze
        zdjeciem. jak chca kart wielorazowych niech nazwisko bedzie tłoczone i za
        tłoczenie moga sobie pobierac jakas symboliczna oplate. i po kłopocie.
        • kubissimo Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem 28.03.09, 12:59
          ale przeciez nikt Ci nie kaze korzystac z uslug danego przewoznika.
          Przerzuc sie na taksowki, albo kup sobie rower i przestan
          histeryzowac
          • nessie-jp Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem 28.03.09, 15:30
            kubissimo napisał:

            > ale przeciez nikt Ci nie kaze korzystac z uslug danego przewoznika.
            > Przerzuc sie na taksowki, albo kup sobie rower i przestan
            > histeryzowac

            Nie opowiadaj głupstw. Nie ma w Warszawie innego przewoźnika transportu
            publicznego. To po pierwsze. Po drugie, ten przewoźnik nie zapewnia żadnej opcji
            alternatywnej. Ja też sobie nie życzę, żeby np. złodzieje dokładnie znali mój
            plan dnia. A dzięki niemądrej decyzji ZTM nie mam możliwości korzystania z
            karty, do której nie podaję adresu e-mail, telefonu, adresu zamieszkania, daty
            urodzenia, numeru dowodu, numeru PESEL... i cholera jeszcze wie, czego!

            Porównanie z operatorami telefonii jest chybione, bo u operatora telefonii bez
            problemu mogę korzystać z usługi prepaid, w której z moim numerem telefonu nie
            jest powiązany żaden adres, PESEL czy imię i nazwisko.

            Powiem krótko
            • pavle Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem 28.03.09, 16:39
              Na papierowym formularzu nie ma wymogu podawania adresu, numeru dowodu, grupy
              krwi, i innych danych o których wspominasz (z sufitu).

              Adresu email też nie. Możesz sobie założyć "jednorazowy", pełno takich serwisów
              w sieci.

              > ZTM nie jest instytucją uprawnioną do gromadzenia tak
              > osobistych danych ani do ich przetwarzania.

              cóż, dyskutuj o tym z GIODO, bo ZTM się tam skonsultowało i ponoć
              było w porządku.
              • nessie-jp Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem 28.03.09, 17:24
                > Adresu email też nie. Możesz sobie założyć "jednorazowy", pełno takich serwisów
                > w sieci.

                PESEL też mogę sobie założyć jednorazowy, mądralo? Może podasz adres jakiegoś
                serwisu w sieci, który to umożliwia?
                • pavle Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem 28.03.09, 18:09
                  nie, nie możesz, nic takiego nie sugerowałem. PESEL służy do
                  jednoznacznej identyfikacji Ciebie i odróżnienia od innej osoby
                  o tym samym imieniu i nazwisku (wujka, ciotki, dziadka, kuzyna, etc.)

                  do tego służy PESEL. i dobrze że jest, bo gdyby nie to, zaraz
                  zaczęłoby się kombinowanie, jakby tu trochę oszukać "aparat".
                  przyzwyczajenia z poprzedniego ustroju mocno zakorzenione.
                  • nessie-jp Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem 28.03.09, 18:48
                    pavle napisał:

                    > nie, nie możesz, nic takiego nie sugerowałem. PESEL służy do
                    > jednoznacznej identyfikacji Ciebie i odróżnienia od innej osoby
                    > o tym samym imieniu i nazwisku (wujka, ciotki, dziadka, kuzyna, etc.)

                    BRAWO TEN PAN!! Czyżbyś wreszcie zrozumiał, że podawanie jakichkolwiek innych
                    danych jest zupełnie zbędne, bo do jednoznacznej identyfikacji posiadacza karty
                    wystarczy TYLKO I WYŁĄCZNIE numer pesel?

                    Zatem na jaką, za przeproszeniem, cholerę te adresy zamieszkania, telefony,
                    e-maile, data imienin cioci i numer buta?
                    • pavle Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem 28.03.09, 21:46
                      może napiszę jeszcze raz, bo w swojej zaciętości przeoczyłeś/łaś
                      co napisałem o 28.03.09, 16:39.

                      wypełniając formularz papierowy, nie musisz podawać emaila ani adresu
                      zamieszkania. rzekomą konieczność podawania numer dowodu sam/a
                      sobie wymyśliłeś/aś. wszystko w temacie.
                      • jakw Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem 28.03.09, 23:12
                        A wypełniając formularz internetowy klikasz, że zapoznałeś się z
                        tym, że podanie danych jest dobrowolne, po czym system wymaga
                        podania adresu, kodu i maila.
                      • dorsai68 Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem 28.03.09, 23:56
                        pavle napisał:

                        > wypełniając formularz papierowy, nie musisz podawać emaila ani adresu
                        > zamieszkania. rzekomą konieczność podawania numer dowodu sam/a
                        > sobie wymyśliłeś/aś. wszystko w temacie.

                        doprawdy?
                        personalizacja.ztm.waw.pl/wniosek.pdf
                        co tam jest napisane? adres zamiesznia/kod pocztowy
                        Mówisz, że tej części nie trzeba wypełniać? Informacji na wniosku o tym brak, co stoi w sprzeczności z powołanym we wniosku art. 24 ustawy (dokładnie art.24 ust.1 pkt.4).

                        Poza tym, moje zastrzeżenia budzi adnotacja: Zapoznałem się z powyższym pouczeniem oraz wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych na podstawie Ustawy..
                        Otóż ta adnoacja nie zawiera celu rzetwarzania. Czym innym jest przetwarzanie danych w celu wydania "dokumentu" a czym innym przetwazanie w celach marketingowych.

                        Z resztą czytając wniosek dochodzę do przekonania, że takich "niedopowiedzeń" jest w nim znacznie więcej, co z kolei każe postawić pytania dotyczące profesjonalizmu administratorów baz danych w ZTM.
                        • ulkaz Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem 29.03.09, 15:19
                          Proszę Cię czytaj całość i ze zrozumieniem...
                          Oto fragment z tego formularza:
                          "W związku z obowiązkiem wynikającym z art.24 ustawy o ochronie danych osobowych
                          z dnia 29 sierpnia 1997 r. (tekst jedn. z 2002 r. Nr 101, poz. 926 ze zm.)
                          zwanej dalej „Ustawą”, informuję co następuje: dane będą przetwarzane w celu
                          umożliwienia identyfikacji właściciela Spersonalizowanej Warszawskiej Karty
                          Miejskiej (WKM) w razie wydania kolejnej nowej spersonalizowanej WKM w przypadku
                          jej utraty. Osobie, której dane dotyczą przysługuje prawo dostępu do ich treści
                          oraz ich poprawiania w sytuacji określonej w art. 35 Ustawy. Podanie danych jest
                          dobrowolne. Administratorem danych osobowych jest Dyrektor Zarządu Transportu
                          Miejskiego, ul. Senatorska 37, 00-099 Warszawa.
                          Zapoznałem się z powyższym pouczeniem oraz wyrażam zgodę na przetwarzanie moich
                          danych osobowych na podstawie Ustawy."
                          Wyraźnie jest napisane w jakim celu będą przetwarzane dane i, że ich podanie
                          jest dobrowolne.
                          • dorsai68 Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem 29.03.09, 22:50
                            Czy przeczytałeś przywołane przez ZTM artyuły ustawy? Przeczytaj. Naprawdę warto wiedzieć o czym się rozmawia.
                            • ulkaz Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem 30.03.09, 15:18
                              No więc przeczytałam, artykuły na które powołało się ZTM, i jakoś nic zdrożnego
                              w nich nie widzę. Ale jeśli widzisz jakieś uchybienia to zgłoś je do GIODO. W
                              końcu od tego są. Pitolenie na forum nic tu raczej nie da.
                              Pozdrawiam
                              Ula Zawadzka
                              • dorsai68 Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem 30.03.09, 16:18
                                No to masz problem, ale nie wiem, ze wzrokiem czy czytaniem.
                                • ulkaz Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem 30.03.09, 19:23
                                  A Ty widziałaś ten formularz? Dla ułatwienia podam link
                                  personalizacja.ztm.waw.pl/wniosek.pdf
                                  Tam gdzie masz się podpisać stoi jak wół, że oświadczasz, że zapoznałaś się z
                                  powyższym oświadczeniem (które jest tamże), w którym są wszystkie wymagane
                                  informacje wg art. 24. (czyli adres firmy, cel zbierania informacji,
                                  dobrowolność składania danych oraz prawo do wglądu i poprawienia danych). A
                                  następnie jest przytoczony artykuł na podstawie którego możesz te dane zmieniać.
                                  Wedle tego artykułu (35) jeśli wykażesz im, że dla celu do, którego zbierają
                                  dane Twoje dane są zbędne mają obowiązek je usunąć. Więc jeśli uważasz, że są
                                  zbędne proszę bardzo wolna wola. Możesz się do nich udać i im to powiedzieć.
                                  Jeśli na prawdę uważasz, że formularz jest niezgodny z ustawą to zgłoś to do GIODO.
                                  Serdecznie Pozdrawiam,
                                  Urszula Zawadzka
                                  • dorsai68 To nadal smutne. więcej tragiczne nt. 30.03.09, 21:00
                      • Gość: D ureń Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem IP: 83.238.164.* 30.03.09, 10:14
                        Powiedz to tym w urzedzie że są pola, których się nie wypełnia.
                        Ciekawa czy przyjmą twoje papiery...
                  • jakw Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem 28.03.09, 22:14
                    No dobra, a skoro PESEL jest jednoznaczny to po co dane typu adres?
                    Czy w przypadku zmiany adresu oprócz druku bodaj NIP-3 dla US trzeba
                    będzie także wypełniać druk ZTM-A i lecieć na Senatorską w celu
                    aktualizacji danych?
          • Gość: Dupek Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem IP: 83.238.164.* 30.03.09, 10:12
            widać że korzystasz z roweru albo chodzisz pieszo i przewiało mózg
            na wylot.
        • pavle Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem 28.03.09, 13:35
          Przede wszystkim, ZTM a nie MZA.
          Po drugie, na karcie jest tylko zdjęcie, imię i nazwisko.
          Po trzecie, jak nie chcesz skorzystać z promocji "bilet imienny", to zawsze
          możesz kupić po standardowej cenie bilet na okaziciela...
          • nessie-jp Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem 28.03.09, 15:31
            > Po trzecie, jak nie chcesz skorzystać z promocji "bilet imienny", to zawsze
            > możesz kupić po standardowej cenie bilet na okaziciela...

            Przecież tych biletów już nie będzie. Od momentu pełnego przestawienia się na
            karty inwigilacyjne ZTM wycofuje bilety okresowe na okaziciela. Bo na czym niby
            chciałbyś je zakodować?
            • pavle Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem 28.03.09, 16:41
              Na dostarczonych do kiosków kartach z wielkim napisem
              "bilet na okaziciela"? czemu nie?

              Twoja argumentacja ma bardzo błache podstawy (domniemania).
              Nikt nigdy nie wspominał o likwidacji biletów na okaziciela.
        • Gość: Tomo Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem IP: *.merinet.pl 28.03.09, 15:07
          Gość portalu: a napisał(a):

          > mnie oburza, że mza bedzie znierac takie informacje o mnie i o
          mojej rodzinie.

          To jeździj na biletach jednorazowych i po problemie.
          W połowie Europy do odpowiedników naszych kart miejskich trzeba mieć
          zdjęcie i podać dane, a tylko u nas ludzie mają z tym problem.
      • Gość: fprct Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem IP: *.xdsl.centertel.pl 28.03.09, 16:41

        > uwielbiam takie histeryzowanie Polakow, ktorzy najwyrazniej maja
        > tyyyyyle rzeczy do ukrycia. A w ZTM urzednicy niewatpliwie nie maja
        > co robic i tylko sledza i analizuja trasy po ktorych przemieszcza
        > sie kazdy pasazer. cudowne :)))

        Ale urzędnik ZTM może sprzedać taką bazę (czy choćby pojedynczą informację) paru
        panom z Wołomina na przykład. I co? Dalej w takim nastroju wesołym jesteś?
        • kubissimo Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem 28.03.09, 16:50
          LOL bo panowie z Wolomina bez pomocy urzedniczki ZTM to sa totalnie
          zagubieni i na pewno sobie nie dadza rady :D
          sprytny plan wielkiego wlamania w oparciu o bilet miesieczny -
          mysle, ze to swietny material na zenujaca komedie sensacyjna z
          Cezarym Pazura. Gratuluje wyobrazni.

          poza tym naprawde chcialbym spotkac panow z wolomina
          zainteresowanych kradzieza duzych ilosci ksiazek (bo na tyle moge
          liczyc u mnie) :) to pewnie takie wolominskie wyksztalciuchy :)
          • Gość: Idiota Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem IP: 83.238.164.* 30.03.09, 10:17
            Wolę 100 wykształciuców z Wołomina od gangu analafabetów z Ratusza
        • Gość: Kagan Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.09, 17:41
          Otoz to: jesli ZTM zna moj rozkald dnia, to zna go tez policja,
          specsluzby wszystkich panstw i tzw. zorganizowana przestepczosc,
          czyli inaczej gangi. Wiec tylko glupek podaje dzis swe dane osobowe
          tam, gdzie absolutnie nie musi, czyli innym instytucjom niz wladzom
          panstwowym, pracodawcy i bankom/firmom ubezpieczeniowym...
      • Gość: Kagan Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.09, 17:36
        Ja kupuje najwyzej bilety kllkudniowe, anonimowe. Nie robie nic
        amoralnego, ale przeciez nie mozna miec zaufania do panstwa, gdzie
        prezydentem jest Kaczynski, premierem Tusk, prezydentem stolicy
        bufetowa a niejaki mgr inz. Skrzyoek jest prezesem NBP, i skad sie
        wysyla wojska na brudne wojny do Iraku i Afganistanu.
      • Gość: three-gun-max Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem IP: 82.177.11.* 30.03.09, 11:57
        A ty jesteś kolejną bezmyślną owieczką, która tańczy jak jej państwo zagra. A ono musi o tobie wiedzieć wszystko, dla twojego dobra oczywiście. Kamere w kiblu tez ci niedlugo zainstaluja dla twojego bezpieczenstwa, no ale przeciez nie masz nic do ukrycia prawda?
    • Gość: kezz Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem IP: *.sds.uw.edu.pl 28.03.09, 11:34
      Nie rozumiem, czemu posiadanie karty ze zdjeciem ma byc przymusowe. A jak ktos
      przyjedzie z zagranicy na 1 miesiac, bedzie chcial wyrobic karte, zeby
      oszczedzic troche pieniedzy, to musi latac do okienka, przynosic zdjecie i
      czekac, zeby sobie swobodnie pojezdzic po Wawie? Troche to glupie.
      • kubissimo Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem 28.03.09, 11:37
        tak to dziala np. w Rzymie. Tyle, ze tam jeszcze trzeba odbebnic
        procedure biurokratyczna i na wydanie karty czeka sie okolo
        tygodnia :/
        • Gość: kstr Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem IP: *.chello.pl 28.03.09, 11:43
          Nie rozumiem czemu robi się taką panikę o magazynowanie informacji o
          miejscu użycia karty. Dzięki temu można dostosować częstotliwość
          kursowania autobusów do zapotrzebowania, a nawet ustalać trasy pod
          kątem faktycznego zapotrzebowania pasażerów...
          • Gość: gari Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem IP: *.centertel.pl 28.03.09, 12:10
            > Dzięki temu można dostosować częstotliwość
            > kursowania autobusów do zapotrzebowania, a nawet ustalać trasy pod
            > kątem faktycznego zapotrzebowania pasażerów..

            Ale do tego o czym piszesz nie potrzeba kart imiennych, a po drugie akurat w
            autobusach nie ma potrzeby zbliżania karty do kasownika
          • Gość: ja Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem IP: *.acn.waw.pl 28.03.09, 12:11
            ale te informacje w celu usprawnienia obsługi pasażerów nie muszą zawierać
            powiązania z numerem karty a tym bardziej nazwiskiem/zdjęciem. Zgadzam się, że
            czasem nasza troska o ochronę danych osobowych przybiera paranoidalne formy, ale
            z drugiej strony: po co takie informacje przewoźnikowi miejskiemu?
            • kubissimo Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem 28.03.09, 12:23
              wydaje mi sie, ze:
              1. chodzi o to, zeby ludzie nie pozyczali sobie nawzajem biletow, co
              nawet mi sie czasem zdarzalo ;)
              teraz latwo bedzie zweryfikowac czy z biletu korzysta wlasciciel.
              2. z drugiej strony wlasciciel moze byc spokojny, ze w razie
              zgubienia/kradziezy imiennego biletu ani nikt inny nie bedzie
              korzystal z jego biletu oraz sam wlasciciel moze ow bilet zablokowac
              i wyrobic nowy z odzyskanymi danymi (co jak widac w artykule na
              razie dziala w sposob kulawy, ale dziala). I to akurat jest ok -
              mojej kolezance ukradli portfel kilka dni po tym jak kupila sobie
              bilet kwartalny i niestety musiala go sobie kupic jeszcze raz :/
              • dorsai68 Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem 28.03.09, 12:39
                Przecież fakt, że biletu niespersonalizowanego nie da się przenieść na nową niespersonalizowaną kartę wynika tylko i wyłącznie z widzimisię ZTM, a nie braku możliwości technicznych. Technicznie obie karty - WKM i SWKM są identyczne.

                "Zwykła" WKM też ma swój niepowtarzalny numer, znana jest data zakupu i aktywacji takiej karty, co oznacza, że w praktyce NIC nie stoi na przeszkodzie by przenieść kontrakt na nową kartę, dezaktywując jednocześnie starą.

                Dlatego obowiązkowa personalizacja budzi tyle zastrzeżeń u ludzi mających w głowach coś więcej niż siano. Po prostu personalizacja ma być wygodna dla ZTM, a nie klienta tej firmy.
                • kubissimo Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem 28.03.09, 13:02
                  a to takie dziwne, ze firma dba o swoje interesy? pisalem przeciez o
                  tym, ze spersonalizowanie kart uniemozliwia jezdzenie kilku osob na
                  jednej karcie.
                • sammler Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem 28.03.09, 13:33
                  dorsai68 napisał:

                  > Przecież fakt, że biletu niespersonalizowanego nie da się przenieść na nową nie
                  > spersonalizowaną kartę wynika tylko i wyłącznie z widzimisię ZTM, a nie braku m
                  > ożliwości technicznych. Technicznie obie karty - WKM i SWKM są identyczne. [...]

                  Dokładnie tak.

                  S.
                • rydzyk_fizyk Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem 28.03.09, 16:14
                  W dodatku w niektórych przypadkach (zużycie WKM) bilety były przenoszone na czystą nowa kartę.
              • jakw Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem 28.03.09, 23:27
                kubissimo napisał:

                > wydaje mi sie, ze:
                > 1. chodzi o to, zeby ludzie nie pozyczali sobie nawzajem biletow,
                co
                > nawet mi sie czasem zdarzalo ;)
                > teraz latwo bedzie zweryfikowac czy z biletu korzysta wlasciciel.
                Tzn kto miałby to robić? Jakieś społeczne "trójki autobusowe"?

                > 2. z drugiej strony wlasciciel moze byc spokojny, ze w razie
                > zgubienia/kradziezy imiennego biletu ani nikt inny nie bedzie
                > korzystal z jego biletu oraz sam wlasciciel moze ow bilet
                zablokowac
                > i wyrobic nowy z odzyskanymi danymi
                Załóżmy, że gubię wszystkie dokumenty. Zablokują mi zgubioną i
                wydadzą nową na tzw. piękne oczy?



                • kubissimo Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem 29.03.09, 00:46
                  1. kontroler podczas kontroli biletu.
                  2. wydaje mi sie, ze nie powinno byc problemu z zablokowaniem, a w
                  razie kradziezy dowodu to przy zgloszeniu CHYBA dostajesz od razu
                  jakis papier na policji. cos a la dowod tymczasowy.
                  z naciskiem na CHYBA, bo nigdy nie bylem w takiej sytuacji i to
                  tylko moje gdybanie
                  • jakw Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem 29.03.09, 01:33
                    kubissimo napisał:

                    > 1. kontroler podczas kontroli biletu.
                    No dobra, ale jeśli kontrolera widziałam ostatni raz gdzieś w 2007
                    to równie dobrze mogę jeździć bez karty czy z pożyczoną. Przecież
                    bramka do metra nie porówna twojego wyglądu z obrazkiem na karcie.

                    > 2. wydaje mi sie, ze nie powinno byc problemu z zablokowaniem,
                    Fajnie, oprócz wyrabiania nowych dokumentów, blokowania kart etc
                    (zmartwienie pt ktoś sobie przez tydzień pojeździ na mojej karcie to
                    naprawdę czasem pikuś), muszę jeszcze lecieć do jakiegoś POPa, żeby
                    móc posiadać np. bilet 30-dniowy.
                    • kubissimo Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem 29.03.09, 13:50
                      1. Twoje szczescie. Ja to nawet w metrze trafiam na kontrole :/
                      niemniej wyciaganie jakichkolwiek wnioskow na podstawie naszych
                      osobistych doswiadczen nie ma glebszego sensu. Faktem jest, ze
                      kontrole sa i tyle.

                      2. nie, nie musisz nigdzie leciec. jak juz kilka razy tu pisalem nie
                      ma przymusu korzystania z ZTM. Mozesz zainwestowac w rower.
                      • jakw Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem 30.03.09, 20:52
                        Mogę też jeździć samochodem. W sumie będzie mi wygodniej, a może i
                        taniej :-p
                        • jacek_z_kepna Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem 31.03.09, 07:38
                          jakw napisała:

                          > Mogę też jeździć samochodem. W sumie będzie mi wygodniej, a może i
                          > taniej :-p

                          Może właśnie o to tu chodzi, żeby część pasażerów przesiadła się do samochodów,
                          korki były większe, więcej benzyny szło w atmosferę, a branża benzynowa więcej
                          zarobiła?
                          Taniej nie będzie, nie łudź się.
                          • jakw Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem 31.03.09, 19:00
                            jacek_z_kepna napisał:


                            > Taniej nie będzie, nie łudź się.

                            Wiesz, to zależy od korków i odległości. Mam podstawy, żeby się
                            łudzić.
                        • kubissimo Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem 31.03.09, 11:50
                          skoro masz czas na stanie w korkach :)
                          • jakw Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem 31.03.09, 19:05
                            kubissimo napisał:

                            > skoro masz czas na stanie w korkach :)
                            Autobusem stoję w tym samym korku :-p I
              • tom_aszek Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem 30.03.09, 09:35
                kubissimo napisał:

                > wydaje mi sie, ze:
                > 1. chodzi o to, zeby ludzie nie pozyczali sobie nawzajem biletow, (...)
                > teraz latwo bedzie zweryfikowac czy z biletu korzysta wlasciciel.

                No to co? Tak czy inaczej tylko _jedna_ osoba korzysta w danym momencie z biletu, czyli tylko _jedna_ osoba zajmuje miejsce w środku k.m. czyli nikt nie jedzie na gapę, czyli nikt nie naciąga / okrada ZTM. I o to chodzi.
                Gdyby jechały 2 osoby na jeden bilet, to już by było co innego.
                • kubissimo Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem 30.03.09, 10:44
                  do lekarza tez wysylasz kolege z Twoim ubezpieczeniem? Przeciez w
                  danym momencie korzysta z niego tylko jedna osoba, wiec nie powinno
                  byc z tym problemu.
                  • tom_aszek Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem 30.03.09, 12:25
                    kubissimo napisał:

                    > do lekarza tez wysylasz kolege z Twoim ubezpieczeniem?

                    Dotychczas nie, ale dzięki za pomysł :)

                    Ale rodzinę możesz - w określonych warunkach korzystasz / korzystają z rodzinnej książeczki ubezpieczeniowej.
                    • kubissimo Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem 30.03.09, 17:50
                      wiem, dlatego nie pisalem o rodzinie :)
              • Gość: kaka Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem IP: *.olsztyn.vectranet.pl 31.03.09, 11:10
                Dziwi mnie polityka ztm. W takich Helsinkach nie ma problemu kart imiennych i
                pożyczania sobie karty. Cytuję: "Co z tego, że A pożyczy kartę od B? Przecież w
                tym samym czasie nie skorzystają jednocześni, a jeśli to ma ułatwić pasażerom
                życie to dlaczego nie?".
            • Gość: durnowaty Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem IP: 83.238.164.* 30.03.09, 10:23
              Po co te dane ? aby módz sobie przyznać nagrody za swoje nieróbstwo,
              czyli że się coś dzieje a faktycznie się nic nie robi tylko się
              kradnie.
          • Gość: A Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem IP: *.warszawa.mm.pl 28.03.09, 12:35
            TO I TAK MOZNA ZROBIC ZE ZWYKLYMI KARTAMI.
          • sammler Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem 28.03.09, 13:01
            Gość portalu: kstr napisał(a):

            > Nie rozumiem czemu robi się taką panikę o magazynowanie informacji o
            > miejscu użycia karty. Dzięki temu można dostosować częstotliwość
            > kursowania autobusów do zapotrzebowania, a nawet ustalać trasy pod
            > kątem faktycznego zapotrzebowania pasażerów...

            No faktycznie. Jeszcze tego brakowało. Ja nigdy nie przykładam karty do
            kasownika, gdy nie muszę, bo niby po co? Nie wyobrażam więc sobie, by na
            podstawie częstotliwości użycia karty układano rozkład jazdy.

            S.
            • kubissimo Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem 28.03.09, 13:04
              nie no, to mialoby sens, ale faktycznie chyba nikt nie "podbija"
              karty w tramwaju, czy autobusie. Ja robie to tylko, kiedy chce
              sprawdzic, do kiedy jest wazna
              • rubucio Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem 28.03.09, 13:29
                i zmienia rozklady ;) kazdy tramwaj i autobus innego dnia ;) o danej godzinie ;)

                oszczednosc ;) hehe
          • pavle Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem 28.03.09, 13:49
            Gość portalu: kstr napisał(a):

            > Nie rozumiem czemu robi się taką panikę o magazynowanie informacji o
            > miejscu użycia karty. Dzięki temu można dostosować częstotliwość
            > kursowania autobusów do zapotrzebowania, a nawet ustalać trasy pod
            > kątem faktycznego zapotrzebowania pasażerów...

            W autobusach prawie nikt nie kasuje kart. Była kiedyś dość
            zabawna akcja promująca taki pomysł ("pokaż innym, że masz bilet"),
            ale jakoś nikt się nie wczuwał (ciekawe, dlaczego. ciekawe, ile
            kasy wydano na akcję z góry w sposób oczywisty skazaną na porażkę).
          • jakw Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem 28.03.09, 23:22
            Gość portalu: kstr napisał(a):

            > Nie rozumiem czemu robi się taką panikę o magazynowanie informacji
            o
            > miejscu użycia karty. Dzięki temu można dostosować częstotliwość
            > kursowania autobusów do zapotrzebowania, a nawet ustalać trasy pod
            > kątem faktycznego zapotrzebowania pasażerów...

            Dzięki temu co najwyżej można dostosować trasę metra pod kątem
            zapotrzebowania. :-)))
            Ja jeżdżę głównie autobusami i kartę "kasuję" raz na 30 dni.
          • Gość: Dupek Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem IP: 83.238.164.* 30.03.09, 10:21
            Tak możśna co ekipa to pomysł na usprawnienie kursowania komunikacji
            a że się im nie udało to już nikogo nie obchodzi. Jest tylko nowa
            cena biletów dla pasażerów i nagrody w ratuszu za inicjatywę.
            Winnych nie ma że się nie udało. Autobusy czy tramwaje dalej
            jeżdżą według swoich rozkładów... Nowa ekipa w ratuszu ma nowy
            pomysł na uzdrowienie komunikacji.
        • sammler Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem 28.03.09, 13:05
          kubissimo napisał:

          > tak to dziala np. w Rzymie. Tyle, ze tam jeszcze trzeba odbebnic
          > procedure biurokratyczna i na wydanie karty czeka sie okolo
          > tygodnia :/

          Więc może nie naśladujmy bezkrytycznie obcych wzorców, tylko uczmy się na
          czyichś błędach!

          Ja nie jestem w stanie zrozumieć jednego. Do zalogowania się do banku przez
          internet (a więc do potwierdzenia tożsamości osoby) wystarczy login i hasło.
          Dlaczego tak samo nie może być w przypadku karty miejskiej? Dostajesz numer i
          ustalasz sobie hasło. Ostatecznie zamiast numeru może to być imię i nazwisko.
          Plus ewentualnie zdjęcie, które ZTM mógłby sobie przechowywać (pewnie i tak to
          robi). Identyfikujemy osobę jednoznacznie? Zdaniem banków tak. Niech więc ZTM
          nie będzie bardziej papieski od papieża.

          Czuję przez skórę, że te zasady ustalił jakiś urzędnik mentalnie siedzący w
          poprzednim ustroju, który chciałby mieć wiedzę o wszystkim. A ja nie życzę
          sobie, żeby moje dane były przechowywane w jeszcze jednym miejscu, gdy nie jest
          to absolutnie niezbędne.

          S.
          • kubissimo Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem 28.03.09, 13:15
            wez pod uwage, ze zanim sie do owego banku zalogujesz, a konkretnie
            zanim sobie zalozysz owo konto to sam i z usmiechem na ustach
            podajesz bankowi swoje wszystkie dane osobowe, ktore ten trzyma w
            archiwum i tylko raz na jakis czas te dane "przypadkiem" wyplywaja
            do firm marketingowych. czy w zwiazku z tym masz zamiar histeryzowac
            i rezygnowac z posiadania konta?

            zreszta Twoje porownanie mialoby sens, gdybys przed kazdym wejsciem
            do pojazdu mial sie logowac ;) a tu chodzi o to, ze masz w portfelu
            kartonik ze zdjeciem i nazwiskiem i co najwyzej w razie kontroli
            masz go okazac osobie upowaznionej do owej kontroli. czy to naprawde
            taki straszny gwalt na prywatnosci?
            • sammler Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem 28.03.09, 13:32
              kubissimo napisał:

              > wez pod uwage, ze zanim sie do owego banku zalogujesz, a konkretnie
              > zanim sobie zalozysz owo konto to sam i z usmiechem na ustach
              > podajesz bankowi swoje wszystkie dane osobowe, ktore ten trzyma w
              > archiwum i tylko raz na jakis czas te dane "przypadkiem" wyplywaja
              > do firm marketingowych. czy w zwiazku z tym masz zamiar histeryzowac
              > i rezygnowac z posiadania konta?

              Bo bankowi takie dane są niezbędne. ZTM nie. Widzę, że nadal nie rozumiesz
              istoty problemu. ZTM nie musi wiedzieć, gdzie mieszkam. Nie przesyła mi też
              żadnej korespondencji do domu, więc i adres korespondencyjny nie jest mu
              potrzebny. Bankowi - jak najbardziej.

              Nie rozumiesz, jak widzę, że ZTM musi być w stanie zidentyfikować Ciebie
              WYŁĄCZNIE w momencie zgłoszenia się do jego BOK-u w celu przekodowania utraconej
              karty. On musi być w stanie potwierdzić tylko to, że byłeś posiadaczem takiej a
              takiej karty. Nic więcej. Żadnych innych danych ZTM-owi nie potrzeba poza
              podanymi przeze mnie.

              > zreszta Twoje porownanie mialoby sens, gdybys przed kazdym wejsciem
              > do pojazdu mial sie logowac ;) a tu chodzi o to, ze masz w portfelu
              > kartonik ze zdjeciem i nazwiskiem i co najwyzej w razie kontroli
              > masz go okazac osobie upowaznionej do owej kontroli. czy to naprawde
              > taki straszny gwalt na prywatnosci?

              Oj, naprawdę wyobraźnia płata Ci figle. Porównanie jak najbardziej ma sens.
              Chodzi o to, co jest celem podania loginu/hasła. Co nim jest? Potwierdzenie, że
              osoba, która je podała to ten sam człowiek, który otworzył rachunek i który ma
              prawo do wydawania dyspozycji odnośnie zgromadzonych na rachunku środków.
              Podobnie ZTM musi jedynie potwierdzić, że osoba, która stoi przy ladzie w BOK
              jest tą samą osobą, która utraciła konkretną kartę. Do tego wcale nie potrzeba
              kompletu danych osobowych. Bankowi - jak najbardziej - TYLE ŻE DO ZUPEŁNIE
              INNYCH CELÓW. W momencie logowania Twój PESEL czy adres zamieszkania nie jest
              istotny.

              S.
              • kubissimo Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem 28.03.09, 13:45
                w takim razie czekam na Twoja krucjate przeciwko bibliotekom (bo
                wszystkie psiekrwie zadaja i adresu i PESELU) i silowniom/basenom,
                gdzie przy zakupie karnetu masz podac swoje dane, zakup karty
                rabatowej w kinie, itp...
                jakos nie wyobrazam sobie, zeby np. moj basen mial cokolwiek do mnie
                wysylac, ale jezeli oni maja taka procedure zapisu, to albo sie na
                nia godze, albo nie. Tobie tez nikt nie kaze jezdzic ZTM. Masz wolny
                wybor i nie wahaj sie z niego korzystac
                • sammler Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem 28.03.09, 13:51
                  Nie, żadnej krucjaty się nie doczekasz. Nie korzystam z tamtych usług. Z usług
                  ZTM jak najbardziej.

                  To, że Ty nie dbasz o bezpieczeństwo swoich danych to wyłącznie Twoja sprawa.
                  Nie urządzaj jednak na forum krucjaty przeciwko innym, którzy są bardziej rozsądni.

                  Aha, jeszcze jedno. Przywoływanie "argumentów" w rodzaju "A u was biją Murzynów"
                  jest jednak poniżej poziomu dyskusji, do jakiego przywykłem. Pozwól więc, że
                  zakończę ją (w naszym przypadku) krótkim EOT :)

                  S.
                  • kubissimo Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem 28.03.09, 13:56
                    jak widac miedzy rozsadkiem i paranoja jest tylko cienka czerwona
                    linia. Zycze wielu barwnych obsesji i wyrozumialego terapeuty :)
                    • sammler Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem 28.03.09, 14:05
                      Kiedyś miałem cię za dość interesującego gościa (choć rzadko piszę, często
                      czytam forum). Widzę jednak, że bardzo się myliłem. Gdy brakuje ci argumentów,
                      sięgasz po argumenty ad personam, a tego nie toleruję. Nie potrafisz też
                      przyznać, że się myliłeś lub że nie do końca sprawę przemyślałeś. Nawet
                      anonimowo (no właśnie, ktoś zwrócił ci uwagę, że tu piszesz jedno, a twój profil
                      świadczy o czymś innym), na forum.

                      S.
                      • kubissimo Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem 28.03.09, 14:14
                        1. jezeli sie nie myle, to pierwszy poleciales z tekstem o tym, ze
                        kto mysli inaczej, ten ma siano w glowie. Tak wlasnie robia ludzie z
                        klasa.
                        2. jest mi niewyobrazalnie przykro, ze anonimowy ludzik z sieci
                        zmienia o mnie zdanie. aj waj
                        3. naprawde ciezko sie przyznac do bledu, ktorego sie nie popelnilo
                        4. na tej stronie nie ma obowiazku umieszczania zdjecia twarzy i
                        podawania nazwiska (na stronach gdzie to jest wymagane nie mam z tym
                        problemu). Ale skoro dla kogos to byl problem, to w tym watku sa
                        stosowne informacje.
                        • pavle Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem 28.03.09, 16:45
                          > 1. jezeli sie nie myle,

                          mylisz się. to kto inny.
                          • kubissimo Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem 28.03.09, 16:55
                            uch, to przepraszam.
                            a nawet przyznaje sie do bledu, chociaz w ten sposob kolega sammler
                            znowu bedzie musial zmienic o mnie zdanie. co za pech...
      • Gość: gari Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem IP: *.centertel.pl 28.03.09, 12:19
        > Nie rozumiem, czemu posiadanie karty ze zdjeciem ma byc przymusowe.

        Karty imienne zostały wprowadzone przez debilną decyzje sądu o tym, że ZTM nie
        może pobierać opłaty za wydanie karty. I teraz jest tak, że większość ludzi
        pomimo możliwości zakodowania następnego biletu na starej, prosi o nową kartę.
        Co w skali roku przekłada się na miliony złotych idące w błoto. Nikt by nie
        ucierpiał na tym, gdyby karta kosztowała 5zł, jak się o nią dba to można używać
        latami.
      • horpyna4 Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem 28.03.09, 12:45
        Posiadanie karty ze zdjęciem NIE JEST PRZYMUSOWE. Karta ze zdjęciem
        jest do kodowania biletu imiennego, a przecież istnieje również
        bilet na okaziciela. Tylko nie jojczcie, że droższy, bo coś za coś.
        • dorsai68 A to jest kolejna bzdura, 28.03.09, 12:53
          bo nie ma żadnego uzasadnienia ekonomicznego, by karta na okaziciela była droższa od imennej.
          W końcu z danej karty w danym momencie może korzystać tylko jeden pasażer.
          • rydzyk_fizyk Re: A to jest kolejna bzdura, 28.03.09, 16:20
            Oczywiście, że łatwo znajdziesz uzasadnienie.
            Na przykład firma, która pracuje na zmiany i wydaje służbowe karty swoim pracownikom.
            • pavle Re: A to jest kolejna bzdura, 28.03.09, 16:46
              to jest przykład zastosowania, a nie uzasadnienie.
        • sammler Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem 28.03.09, 13:09
          horpyna4 napisała:

          > Posiadanie karty ze zdjęciem NIE JEST PRZYMUSOWE. Karta ze zdjęciem
          > jest do kodowania biletu imiennego, a przecież istnieje również
          > bilet na okaziciela. Tylko nie jojczcie, że droższy, bo coś za coś.

          Chyba sobie kpisz! Nie życzę sobie, żeby ktoś przetwarzał moje dane osobowe i by
          to osiągnąć mam nabywać inny rodzaj biletu?

          S.
          • Gość: Demokrata Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem IP: *.acn.waw.pl 28.03.09, 13:21
            Masz prawo sobie nie życzyć. Jest demokracja.
            • sammler Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem 28.03.09, 13:25
              Gość portalu: Demokrata napisał(a):

              > Masz prawo sobie nie życzyć. Jest demokracja.

              Nie używaj słów, których znaczenia nie rozumiesz.

              S.
            • Gość: Kagan Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.09, 17:44
              Jaka demokracja? Mylisz pozory demokracji z prawdziwa wladza ludu
              (demo-kracja)...
      • Gość: bluntman Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.09, 21:40
        W Paryzu bedac dni kilka, chcac jezdzic tanio metrem musialem zakupic bilet
        tygodniowy. Aby nabyc ten bilet, musialem do kasy na stacji metra dostarczyc
        zdjecie, ktore urzednik nakleil na specjalny kartonik, wpisujac tam moje dane z
        paszportu. Nazywa sie to-to Carte Orange. Jakos nie czulem sie specjalnie
        inwigilowany...
        • dorsai68 Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem 28.03.09, 23:27
          Urzędnik w Paryżu spisał imię i nazwisko oraz nakleił zdjęcie, za to w Warszawie wypełnisz szczegółowy wniosek w którym podasz: imię, nazwisko, PESEL, adres z kodem pocztowym i miastem, nr telefonu lub e-mail do kontaktów z ZTM i dołaczysz zdjęcie.
          Dane te będą zawarte w bazie danych administrowanej przez ZTM.

          Widzisz różnicę? Podpowiem:
          Paryż - brak bazy danych
          Warszawa - baza danych.
          • kubissimo Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem 29.03.09, 00:52
            a widzisz roznice miedzy turystycznym biletem tygodniowym, a stalym
            biletem miesiecznym wyrabianym na lata, czy mamy Ci podpowiedziec?
            i czy jestes pewien, czy w przypadku wyrabiania sobie takiego
            stalego biletu miesiecznego nie ma wymogu dostarczenia pelnych
            danych osobowych?
            • dorsai68 Jestem. nt. 29.03.09, 00:57
              • kubissimo Re: Jestem. nt. 29.03.09, 13:53
                musze wierzyc na slowo. za to moge z wlasnego doswiadczenia
                powiedziec, ze w Rzymie trzeba dostarczyc komplet swoich danych.
                mamy 1:1
                licytujemy sie dalej? jest jeszcze pare stolic w Europie.
            • jakw Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem 29.03.09, 01:13
              kubissimo napisał:

              > czy mamy Ci podpowiedziec?
              Wy to znaczy kto?
            • dorsai68 Kolego, to jest TYLKO bilet. 29.03.09, 01:16
              W zupełności wystarczy imię, nazwisko i zdjęcie.
              na wniosku jest napisane:
              dane będą przetwarzane w celu umożliwienia identyfikacji właściciela Spersonalizowanej Warszawskiej Karty Miejskiej (WKM) w razie wydania kolejnej nowej spersonalizowanej WKM w przypadku jej utraty.
              jak widać jedynym powodem jest sprawdzenie czy gość, który przyszedł po kartę jest sprawdzenie czy powinien wybulić dychę czy nie. Cała reszta,to pic na wodę i fotomontarz.

              Ja mam na to jedną propozycję - kto chce niech wypełnia wniosek i wyraża zgodę na przetwarzanie. Kto nie chce, niech poda imię i nazwisko, pzyniesie zdjęcie, zapłaci tę dychę i wyjdzie z WKM, nie zostawiając przypadkowym ludziom z ZTM swoich danych osobowych.
    • Gość: obywatel Totalna inwigilacja, bezpiecznie to tylko IP: *.tpnet.pl 28.03.09, 12:10
      samochodem, albo lepiej motocyklem można jeździć. Co urzędasom do tego, gdzie,
      kto i kiedy wsiadał i wysiadał z autobusu lub tramwaju?
      Do "przeniesienia" biletu powinna w przypadku biletów okresowych starczyć
      jedynie data pierwszej aktywacji.
      • Gość: gari Re: Totalna inwigilacja, bezpiecznie to tylko IP: *.centertel.pl 28.03.09, 12:12
        > samochodem, albo lepiej motocyklem można jeździć. Co urzędasom do tego, gdzie,
        > kto i kiedy wsiadał i wysiadał z autobusu lub tramwaju?

        Masz telefon komórkowy? Kartę kredytową? I tak cię namierzą.
        • lepus42 Re: Totalna inwigilacja, bezpiecznie to tylko 28.03.09, 12:18
          Wszędzie czytam że zdjęcie musi być na karcie 30 albo 90 dniowej. A co z kartami emeryckimi? (za 40 zł)
          • horpyna4 Re: Totalna inwigilacja, bezpiecznie to tylko 28.03.09, 12:37
            To nie jest emerycka, tylko dla ludzi w przedziale wiekowym 65 - 70,
            niezależnie od tego, czy pobierają emeryturę, czy nie. Karta zresztą
            jest chyba taka sama (imienna), tylko kodowany jest na niej bilet
            roczny za 40 zł. Tak samo ci, którzy przekroczyli 70 lat, mogą
            zakodować bilet bezpłatny (bodajże na 5 lat). Ci akurat nie muszą
            okazywać przy kontroli karty, tylko dokument ze zdjęciem i datą
            urodzenia, ale dowodem (czy paszportem) bramki w metrze nie otworzą.
            A winda może być na drugim końcu peronu.
        • Gość: Zazul Re: Totalna inwigilacja, bezpiecznie to tylko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.09, 12:54
          Gość portalu: gari napisał(a):

          > > samochodem, albo lepiej motocyklem można jeździć. Co urzędasom do tego, g
          > dzie,
          > > kto i kiedy wsiadał i wysiadał z autobusu lub tramwaju?
          >
          > Masz telefon komórkowy? Kartę kredytową? I tak cię namierzą.

          Kto? Przypadkowe urzędasy z ZTM, a może półprymitywni kontrolerzy, którym się
          spodoba moja córka? Raczej nie.
        • Gość: fprct Re: Totalna inwigilacja, bezpiecznie to tylko IP: *.xdsl.centertel.pl 28.03.09, 16:46

          > > samochodem, albo lepiej motocyklem można jeździć. Co urzędasom do tego, g
          > dzie,
          > > kto i kiedy wsiadał i wysiadał z autobusu lub tramwaju?
          >
          > Masz telefon komórkowy? Kartę kredytową? I tak cię namierzą.

          Śmiem twierdzić, że dane u operatora karty kredytowej są bezpieczniejsze niż w
          bazie danych spółki miejskiej.
        • Gość: Kagan Re: Totalna inwigilacja, bezpiecznie to tylko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.09, 17:47
          Komorka i karta bankowa tez sluza inwigilacji obywateli przez
          poanstwo, biznes i gangi - po co wiec dokladac do tego karte mowiaca
          wszystkim gdzie akurat jestes (np. mieszkasz na Mokotowie, wsiadles
          na pobliskiej stacji metra, czyli ze chata wolna)...
          • kubissimo Re: Totalna inwigilacja, bezpiecznie to tylko 28.03.09, 18:17
            moze zrob sobie przerwe w ogladaniu seriali sensacyjnych, bo mam
            wrazenie, ze przejmuja kontrole nad Twoim umyslem ;)
            • nikki30 Re: Totalna inwigilacja, bezpiecznie to tylko 30.03.09, 12:25
              kubissimo napisał:

              > moze zrob sobie przerwe w ogladaniu seriali sensacyjnych, bo mam
              > wrazenie, ze przejmuja kontrole nad Twoim umyslem ;)

              Poczytaj w takim razie o danych transmisyjnych, danych o lokalizacji.Wiele ci to
              powinno wyjaśnić.Mając włączoną komórkę operator jest w stanie ustalić z
              dokładnością do 20 m gdzie się znajdujesz!Tylko róznica między kartą a danymi
              lokalizacyjnymi jest taka że te drugie są objęte tajemnicą telekomunikacyjną
              ,więc masz określone reguły ich przetwarzania i zabezpieczania.
              • Gość: sefdffsdf Re: Totalna inwigilacja, bezpiecznie to tylko IP: 195.94.201.* 30.03.09, 12:49
                OD DZISIAJ SKACZE PRZEZ BRAMKI LOOOL ALBO ZJESZCZAM WINTĄ LOOOL LOL LOL
    • Gość: vi ja mam i nie robię afery- to bicie piany IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.09, 12:49
      Wszędzie w mieście są kamery, korzystamy a komórek, płacimy kartami
      i moim zdaniem robić aferę o kartę miejską to totalny bezsens....
      • kubissimo Re: ja mam i nie robię afery- to bicie piany 28.03.09, 13:08
        dokladnie.
        sarmackie zacietrzewienie sie budzi w Polaczkach ;)
        • pandaemonia Re: ja mam i nie robię afery- to bicie piany 28.03.09, 13:20
          jak śmiesz wyzywać ludzi, którzy nie chcą podawać swoich danych jakiejś tam
          firmie przewozowej od polaczków?
          Jeśli tak bardzo chcesz, żeby wszyscy o Tobie wszystko wiedzieli, to się zgłoś
          do programów typu Big Brother.
          Ja sobie nie życzę, żeby ZTM wiedział gdzie i kiedy przebywałam
          • kubissimo Re: ja mam i nie robię afery- to bicie piany 28.03.09, 13:26
            jeszcze sie oflaguj i podpal, bo jakis bank wie, gdzie mieszkasz i
            ile zarabiasz, a jakis urzad skarbowy wie, czy aby placisz podatki,
            a najgorsze w tym wszystkim jest to, ze w pewnej bibliotece wiedza,
            ze czytasz ksiazki Barbary Cartland.

            ja nie zycze sobie, zeby ludzie robili problemy tam, gdzie ich nie
            ma, ale i Twoje i moje zyczenia nie maja wielkiej sily sprawczej.

            pe.es myslalem, ze bycie Polaczkiem to zaszczyt. Najlepszy narod na
            swiecie, poddani Maryji krolowej Polski
            • Gość: filut z Pragi Re: ja mam i nie robię afery- to bicie piany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.09, 13:59
              Lagoda - nie przelewaj tutaj swoich kompleksow. To ze nie dal ci w dupala ten
              ksiadz co tak ci sie bardzo podobal, to nie powod zebys tutaj smiecil.
              A moze to skutki wychowania przez ubekow - wszedzie kennkarty, auweisy,
              dowodziki i setki zaswiadczen i pieczatek zeby mozna bylo rzadzic "polaczkami"
              jak bydlem. A potem jeszcze numery tatuowana na przedramieniach - Lagoda - co o
              tym sadzisz ?
              • kubissimo Re: ja mam i nie robię afery- to bicie piany 28.03.09, 14:03
                z proznego i Lagoda nie naleje. Ale na zyczenie moge udawac, ze
                faktycznie mam jakies kompleksy.
      • sammler Re: ja mam i nie robię afery- to bicie piany 28.03.09, 13:23
        Gość portalu: vi napisał(a):

        > Wszędzie w mieście są kamery, korzystamy a komórek, płacimy kartami
        > i moim zdaniem robić aferę o kartę miejską to totalny bezsens....

        Bo najwidoczniej nie rozumiesz istoty problemu. Tu nie chodzi o to, że ktoś tam
        rejestruje sobie przypadki użycia karty tu czy tam. Chodzi o to, że ktoś
        przechowuje komplet danych osobowych pozwalających na jednoznaczną identyfikację
        osoby, choć nie jest to niezbędne do prowadzenia statutowej działalności przez
        ZTM. Ustawa o ochronie danych osobowych mówi wyraźnie:

        Art. 1
        1. Każdy ma prawo do ochrony dotyczących go danych osobowych.
        2. Przetwarzanie danych osobowych może mieć miejsce ze względu na dobro
        publiczne, dobro osoby, której dane dotyczą, lub dobro osób trzecich w zakresie
        i trybie określonym ustawą.

        Art. 23
        Przetwarzanie danych jest dopuszczalne tylko wtedy, gdy:
        1) osoba, której dane dotyczą, wyrazi na to zgodę, chyba że chodzi o usunięcie
        dotyczących jej danych,
        2) jest to niezbędne dla zrealizowania uprawnienia lub spełnienia obowiązku
        wynikającego z przepisu prawa,
        3) jest to konieczne do realizacji umowy, gdy osoba, której dane dotyczą, jest
        jej stroną lub gdy jest to niezbędne do podjęcia działań przed zawarciem umowy
        na żądanie osoby, której dane dotyczą,
        4) jest niezbędne do wykonania określonych prawem zadań realizowanych dla dobra
        publicznego,
        5) jest to niezbędne dla wypełnienia prawnie usprawiedliwionych celów
        realizowanych przez administratorów danych albo odbiorców danych, a
        przetwarzanie nie narusza praw i wolności osoby, której dane dotyczą.

        Nie muszę chyba mówić, co oznacza słowo "niezbędne" czy "konieczne". Stan
        konieczności w przypadku karty miejskiej nie występuje. Napisałem wyżej, jak
        można to załatwić inaczej, bez potrzeby przekazywania kompletu danych osobowych.

        Jeśli nadal nie jest to dla Ciebie problem, podaj tutaj proszę komplet danych,
        które przechowuje ZTM. Zobaczymy, czy nie wystarczą one do stworzenia
        (fałszywego) np. dowodu osobistego.

        S.
        • Gość: vi Jakoś mogę spać po nocach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.09, 13:46
          Hmm, może ja po prostu nie mam mani prześladowczej?
          Czy Twoim zdaniem uzyskanie mojego dowodu osobistego nie może się
          odbyć przy pomocy innych danych niż karta miejska?
          Może i wiesz co- nie będę się tym przejmować, bo jak już pisałam
          wyżej to gdzie jestem, jakim szlakiem idę , jaki mam samochód, ile
          mam na koncie, czy mam kredyt czy nie i tak dalej i tak już jest w
          tych wszystkich tajemnych rejestrach. I nadal mogę spać po nocach....
          Albo chcemy żyć w wygodnym świecie albo trzeba się wynieć gdzieś,
          gdzie nie ma sieci komórkowych, kart płatniczych, banków, kredytów
          itp.
          Przychodzi Ci jakiś kraj na myśl??
          • Gość: vi Re: Jakoś mogę spać po nocach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.09, 13:55
            Chcę tylko dodać, że nawet w sądzie- w wypisie z ksiąg wieczystych
            możesz uzykać cudze dane wystarczające do dowodu. Jeśli mieszkasz na
            jakimś nowym osiedlu i masz założoną księgę wieczystą spróbuj wziąść
            wypis z gruntu tego osiedla. Zdziwisz się ile cennych informacji
            możesz uzyskać o swoich sąsiadach.....
          • sammler Re: Jakoś mogę spać po nocach 28.03.09, 13:57
            Mam wrażenie, że rozmawiam z dzieckiem. Ja mówię "A", ty słyszysz "B". Ja (i
            inni forowicze) zwracam uwagę na to, że ZTM żąda informacji, które są mu zbędne
            (co oznacza, że zostało naruszone prawo), ty coś o manii prześladowczej.

            Gratuluję ci logiki. Skoro dla ciebie nie jest problemem to, że na prawo i lewo
            szastasz swoimi danymi (a to właśnie robisz, jeśli godzisz się na ich podawanie
            tam, gdzie nie ma takiej potrzeby), to jeszcze raz ponawiam prośbę: prześlij na
            mój adres e-mail komplet swoich danych w takiej konfiguracji, w jakiej żąda ich
            ZTM. Dlaczego jest to dla Ciebie problemem? Jako administrator twoich danych
            osobowych będę miał obowiązek zadbać o ich bezpieczeństwo.

            S.
            • kubissimo Re: Jakoś mogę spać po nocach 28.03.09, 14:00
              > jeszcze raz ponawiam prośbę: prześlij na
              > mój adres e-mail komplet swoich danych w takiej konfiguracji, w
              jakiej żąda ich
              > ZTM. Dlaczego jest to dla Ciebie problemem? Jako administrator
              twoich danych
              > osobowych będę miał obowiązek zadbać o ich bezpieczeństwo.

              jak dobrze, ze to nie jest zenujaco dziecinny argument.
              To jest ten slynny poziom dyskusji o ktorym wspominales?
              hmmm
            • Gość: vi Re: Jakoś mogę spać po nocach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.09, 14:01
              Nie jest mi wszystko jedno i nie szastam swoimi danymi- piszę tylko
              o tym, że jeśli szukać przecieków to tak naprawdę mogą one nastąpić
              w każdym innym miejscu i urzędzie. To po pierwsze
              Po drugie naprawdę rozumiem o co Ci chodzi- ZTM powinien sobie
              darować grzebanie w naszych peselach i tworzyć kojeną bazę danych,
              bo tak naprawdę jej nie potrzebuje.
              Trzy- proponuję również czytać z uwagą- bo nasze wypowiedzi różnią
              się tylko jednym- nie biję piany bo wychowałam się w innym kraju i
              nauczono mnie zaufania do państwa. Pewnie to brzmi w Polsce dziwnie
              ale tak mam i nie przeszkadza mi to żyć.
              • Gość: vi Re: Jakoś mogę spać po nocach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.09, 14:03
                Acha- co do moich danych, to sprowadzasz to do absurdu i tyle.
                Nawet nie warto podejmować wątku
                • sammler Re: Jakoś mogę spać po nocach 28.03.09, 14:13
                  Gość portalu: vi napisał(a):

                  > Acha- co do moich danych, to sprowadzasz to do absurdu i tyle.
                  > Nawet nie warto podejmować wątku

                  Nie do końca. Miało to służyć zilustrowaniu problemu. Wybacz, ale wypowiadając
                  się na forum nie wiem najczęściej z kim mam do czynienia. Zauważ, że najpierw
                  zacytowałem przepisy ustawy, które nie dla każdego muszą być zrozumiałe.
                  Wyszedłem z założenia, że problem najlepiej zobrazuje to, gdy poproszę Cię o
                  podanie swoich danych (że wtedy Cię to jakby bardziej "dotknie"). Oczywiście nie
                  są mi one do niczego potrzebne. Był to rodzaj prowokacji i - jak sądzę - tak
                  powinno to zostać odczytane.

                  S.
              • sammler Re: Jakoś mogę spać po nocach 28.03.09, 14:10
                A zatem co do meritum się zgadzamy. Widzisz, mnie chodzi właśnie o to, że
                ujawniło się kolejne potencjalne "źródło przecieku" danych osobowych. Skoro
                podkreślasz to, że wychowywałeś się zagranicą, gdzie nauczono Cię szacunku do
                Państwa, to zapewne zrozumiesz obywatelską postawę tych, którzy zwracają uwagę
                na to, że łamie się ich prawa, a być może i prawo stanowione. Prawda?

                S.
      • Gość: mw Re: ja mam i nie robię afery- to bicie piany IP: *.220.116.56.dsl.dynamic.eranet.pl 28.03.09, 16:57
        Drobna uwaga: informacje, o których mówisz, są w większości zapisywane w
        oddzielnych systemach (więc nie można ich od razu powiązać) i są one niezbędne
        do tego, aby móc coś zrobić (dokonać transakcji, opłacić rachunek, itp.). Co
        więcej, w wielu wypadkach nie musisz ich podawać (nie musisz mieć komórki albo
        karty płatniczej).

        Przewoźnikowi do przewiezienia człowieka nie jest niezbędne info, że Jan
        Kowalski mieszka na ulicy Marszałkowskiej, ma PESEL xyz. I będziesz musiał mu to
        podać (co chyba, że nie będziesz korzystał z biletów 30/90 dniowych albo nie
        skasują biletów na okaziciela i będziesz dopłacał). Teraz jeszcze dostanie
        (wyrywkowo), gdzie i kiedy on jeździ. Wszystko razem. Jest różnica ?

        Może i jest to bicie piany, ale fakt faktem: przewoźnikowi nie jest to
        potrzebne. Bo do czego ?
      • jakw Re: ja mam i nie robię afery- to bicie piany 28.03.09, 23:35
        Gość portalu: vi napisał(a):

        > Wszędzie w mieście są kamery,
        nie wszędzie
        >korzystamy a komórek,
        ja korzystam z prepaida
        > płacimy kartami
        albo i nie płacimy
        > i moim zdaniem robić aferę o kartę miejską to totalny bezsens....
        zgadza się, twoim zdaniem
        • kubissimo Re: ja mam i nie robię afery- to bicie piany 29.03.09, 00:53
          czy jestes Jaroslawem Kaczyńskim?
          • jakw Re: ja mam i nie robię afery- to bicie piany 29.03.09, 01:12
            kubissimo napisał:

            > czy jestes Jaroslawem Kaczyńskim?
            Nie, jestem Jarosławą.
            Po prostu nie miałam ochoty przez 2 lata abonamentu za telefon z
            roczną gwarancją, psujący się po 1,5 roku. A kartą nie płacę, bo za
            dużo kasy mi w ten sposób wychodziło.
            • kubissimo Re: ja mam i nie robię afery- to bicie piany 29.03.09, 14:10
              jak rozumiem pensje tez dostajesz w kopercie i cala gotowke trzymasz
              w szafie pod recznikami.

              co do prepaidow, to np. we Wloszech do aktywizowania takiej karty
              tez trzeba zostawic swoje dane u operatora. Mysle, ze chodzi o
              kwestie bezpieczenstwa i kto wie, czy na naszych operatorow panstwo
              nie nalozy takiego samego obowiazku.
              • jakw Re: ja mam i nie robię afery- to bicie piany 30.03.09, 21:59
                kubissimo napisał:
                > kto wie, czy na naszych operatorow panstwo
                > nie nalozy takiego samego obowiazku.
                Dyskusja na ten temat była już kilka lat temu i spełzła na niczym.
    • Gość: zlotodeszcz Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem IP: *.chello.pl 28.03.09, 12:51
      niee to ja sobie nie kupie takiej karty. bede jezdzil po miescie samochodem ile sie da a nawet jeszcze wiecej. nie zgadzam sie na zbieranie inforamcji o tym, gdzie chodze i kiedy. linie telefoniczne to jedno (billing) bo billingi sie ludziom przydaja a poza tym billing to ZNACZNIE mniejsza informacja np dla zlodzieja, niz spis
      tego gdzie ktos bywa i w jakich godzinach

      i to jest wlasnie efekt dzialania ZTM.
      • Gość: gari Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem IP: *.centertel.pl 28.03.09, 13:20
        Wystarczy że będziesz jeździł autobusami i tramwajami, a nikt cie nie namierzy.
        Jeśli masz komórkę, to możesz być namierzony w KAŻDYM MOMENCIE i nie ma to nic
        wspólnego z bilingami.
        • dorsai68 Zgadza się, można namierzyć "komórkę", 28.03.09, 13:39
          ale tych danych nie otrzymasz w okienku u operatora przy okazji reklamowania rachunku.

          Zauważasz różnicę?
        • rydzyk_fizyk Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem 28.03.09, 16:38
          Gość portalu: gari napisał(a):

          > Wystarczy że będziesz jeździł autobusami i tramwajami, a nikt cie nie namierzy.
          > Jeśli masz komórkę, to możesz być namierzony w KAŻDYM MOMENCIE i nie ma to nic
          > wspólnego z bilingami.

          Dokładnie tak jak teraz ktoś z kartą na okaziciela.
          Tylko, że to namierzanie niekoniecznie musi pozwalać na identyfikację osoby - telefon na kartę.
          • nikki30 Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem 30.03.09, 12:31
            rydzyk_fizyk napisał:
            >
            > Dokładnie tak jak teraz ktoś z kartą na okaziciela.
            > Tylko, że to namierzanie niekoniecznie musi pozwalać na identyfikację osoby - t
            > elefon na kartę.

            Przy telefonie na karte do namierzenia osoby wystarczy numer IMEI telefonu i
            dane transmisyjne.Przy pre paidach jest to pozorna anonimowość:)

            Różnica między danymi bilingowymi jest znaczna.Dane billingowe są objęte
            tajemnicą telekomunikacyjną!!!
            • jacek_z_kepna Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem 31.03.09, 07:59
              nikki30 napisała:

              >
              > Przy telefonie na karte do namierzenia osoby wystarczy numer IMEI telefonu i
              > dane transmisyjne.Przy pre paidach jest to pozorna anonimowość:)
              >
              Jak kupuję sam telefon i oddzielnie kartę prepaidową, to nikomu nie muszę się
              przedstawiać.
              • nikki30 Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem 31.03.09, 15:29
                > Jak kupuję sam telefon i oddzielnie kartę prepaidową, to nikomu nie muszę się
                > przedstawiać.

                Ale to i tak nie zmienia faktu, że dalej nie jesteś w sieci anonimowy.
      • Gość: ziuzia Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem IP: 188.33.44.* 28.03.09, 13:26
        nie twierdze że to dobrze ale jeżeli masz przy sobie komórkę to cały czas jest
        zalogowana do stacji bazowej czyli sieci jako unikalny numer (inaczej nikt by do
        ciebie nie zadzwonił) więc artykuł wykazuje że doszedł kolejny system, kolejna
        baza, śledząca obywatela. o której zresztą ludzie nie wiedzieli - to istotne.
        jeżeli pani z okienka może "przy okazji" reklamacji i w 2 minuty uzyskac dane o
        twoich marszrutach tzn że za bombonierkę lub kopertkę i ty możesz uzyskać mapę
        tras swojej byłej, przyszłej lub obecnej. i każdy może. co ty na to? a im więcej
        takich baz danych, tym prostsza inwigilacja.
    • jakw Hm, po co ta karta w takim razie? 28.03.09, 13:29
      Główną zaletą miałaby być możliwość przeniesienia niewykorzystanego
      zgubionego biletu. Tylko jeśli wykonanie tej czynności zajmuje 3
      godziny to jest to pic na wodę. Btw z kartą miejską jeżdżę z 10 lat
      i jakoś jej jeszcze nie zgubiłam. Wymieniałam tylko raz - w wyniku
      odgórnej wymiany dowodów osobistych. Za to koszt kolejnej karty
      spersonalizowanej to 10 złotych (o zrobieniu zdjęcia do 1-szej czy
      kolejnych nie wpomnę) i, jak widać, kilka godzin w kolejce. A nowa
      karta to pewnie jeszcze kilka godzin w kolejce. Okienka na
      Senatorskiej jak zwykle pn-pt 7-17, zresztą i Senatorska i metro mi
      nie po drodze. Jeśli będę mogła wyrobić od ręki kartę na Placu
      Narutowicza czy Zawiszy o jakiejś sensownej godzinie (po 16 w górę)
      to się może zacznę zastanawiać na "personalizacją". Nie zastąpi mi
      ta karta dowodu osobistego, bo nie zidentyfikuję się tą kartą w
      banku ani przy podpisywaniu czegokolwiek, może z wyjątkiem mandatu
      za jazdę na gapę jak zapomnę doładować. Kolejny kawałek plastiku, w
      dodatku uciążliwy w uzyskaniu.
      Nie rozumiem, dlaczego urzędnicy się dziwią...
      • kubissimo Re: Hm, po co ta karta w takim razie? 28.03.09, 13:34
        > Jeśli będę mogła wyrobić od ręki kartę na Placu
        > Narutowicza czy Zawiszy o jakiejś sensownej godzinie (po 16 w górę)
        > to się może zacznę zastanawiać na "personalizacją".

        mysle, ze im blizej stycznia, tym bardziej bedziesz sie nad tym
        zastanawiala. Niezaleznie od tego, czy pojawi sie jakis punkt na
        Ochocie, czy nie :)
        niestety im blizej stycznia, tym kolejki beda dluzsze (wystarczy
        sobie przypomniec wymiany dowodow osobistych), wiec sama zdecyduj,
        czy wolisz zachowac sie racjonalnie, czy tez miec pozniej
        satysfakcje z tego, ze bedziesz mogla powtarzac "a nie mowilam!"?
        • jakw Re: Hm, po co ta karta w takim razie? 28.03.09, 21:36
          > niestety im blizej stycznia, tym kolejki beda dluzsze
          Świetnie, będzie komu rozdawać listę radnych, którzy wpadli na ten
          fajny pomysł. Wybory lokalne są w 2010?
      • pavle Re: Hm, po co ta karta w takim razie? 28.03.09, 13:54
        jakw napisała:

        > Btw z kartą miejską jeżdżę z 10 lat
        > i jakoś jej jeszcze nie zgubiłam.

        WKM wprowadzono 7 i pół roku temu.
        • kubissimo Re: Hm, po co ta karta w takim razie? 28.03.09, 13:57
          wiec tym bardziej nie mogla jej zgubic od 10 lat. ergo: słusznie
          prawi ;)
          • Gość: zdziwiony Re: Hm, po co ta karta w takim razie? IP: *.aster.pl 28.03.09, 15:21
            Czytam sobie tą dyskusję i jestem zszokowany. ZTM jako wielki inwigilator będzie
            poprzez przekupione kasjerki sprzedawał dane świadczące o Waszych podróżach po
            mieście???
            Czy ktokolwiek z Was zastanowił się jakie to dane? Przecież tak naprawdę z karty
            korzystamy jedynie przy wejściu do metra. Żeby dowiedzieć się na jakiej stacji
            Pani X wsiada wystarczy, że dowiem się, w jakim rejonie mieszka i ewentualnie
            gdzie pracuje. To wszystko. Jesteście dwa razy przy każdej podróży (tramwajem,
            autobusem czy pociągiem) kontrolowani albo ochoczo przykładacie bilet do
            kasowników, żeby dało się określić punkt A i B, a więc KIERUNEK podróży? Co to
            za bzdury bezkrytycznie wypisywane przez prawie wszystkich, że dane z wejść do
            metra oraz SPORADYCZNYCH kontroli pozwolą na odtworzenie tras/kierunków
            poruszania się po Warszawie??????

            Rzecz druga, która rozwala mnie na łopatki jest taka, że jak widzę część osób
            chętnie przywróciłaby stare kasowniki "dziurkacze". Bo jeśli karta ma swój
            unikalny numer a kasownik ten numer odczytuje, to chyba wiadomo, że dane te
            gdzieś muszą być magazynowane? Niektórzy chyba chętnie widzieliby, żeby dane o
            ważności i właścicielu karty były potwierdzane tylko przy jej zakupie, więc może
            wrócimy do tekturowych kartoników z nadrukowanym "bilet ważny do" ?
            Przyzwyczailiście się już, że bilety na kartach można ładować zawsze i wszędzie,
            więc może, jeśli co niektórzy postaliby w tradycyjnej kolejce do okienka przy
            kupnie (każdorazowym!) biletu miesięcznego, to może zmieniliby zdanie?

            Mistrzynią wątku zostaje dla mnie Pani, która stwierdziła, że nie ma podstaw,
            aby bilet na okaziciela był droższy niż imienny. Oczywiście: kupię sobie bilet
            na okaziciela. Po pracy odstąpię go bratu, który jeździ samochodem, ale na
            siłownię chętnie pojedzie metrem. Podam oddam go siostrze, która pracuje 100
            metrów od domu, więc biletu miesięcznego nie kupuje, ale chętnie wybierze się do
            przyjaciółki na Bielanach. W weekend, kiedy wyjadę,to oddam bilet rodzicom.
            Zrobię to zgodnie z prawem, bo po to właśnie jest bilet na okaziciela. Inaczej
            te wszystkie osoby musiałyby kupić bilet jednorazowy na kartoniku. Tymczasem
            przy bilecie imiennym, mój bilet to tylko ja i moje dojazdy do pracy czy na
            uczelnię. Jak ograniczonym trzeba być, żeby tego nie widzieć i nie zauważyć z
            czego wynika różnica w cenie?
            Także teza, że brak możliwości odzyskania biletu na zwykłej karcie (bez zdjęcia)
            jest "widzimisię" ZTM jest równie absurdalna. Jak niby mam udowodnić, że to MÓJ
            bilet? Kończy mi się bilet kwartalny. Założę się, że niektórzy (z chciwości i
            wrodzonego kombinatorstwa) byliby w stanie nawet zgłosić na policji np. kradzież
            portfela). A potem ze stosownym zaświadczeniem pójść do ZTM z prośbą o
            odnowienie biletu kwartalnego "który kupiłem tydzień temu". Pytam jak ZTM
            miałby zwracać zagubione bilety na zwykłej karcie, która poza numerem (nie
            przypisanym do nazwiska, wypisanego odręcznie) nie ma żadnych cech
            indywidualnych??? Czy ZTM to instytucja charytatywna?

            Przepraszam pozostałych za szyderczy ton, ale po przeczytaniu tego wątku
            nabawiłem się ludziowstrętu :(
            • dorsai68 Re: Hm, po co ta karta w takim razie? 28.03.09, 15:35
              Gość portalu: zdziwiony napisał(a):

              > Także teza, że brak możliwości odzyskania biletu na zwykłej karcie (bez zdjęcia
              > )
              > jest "widzimisię" ZTM jest równie absurdalna. Jak niby mam udowodnić, że to MÓJ
              > bilet?

              Do mnie pisjesz, więc podpowiem: jak udowadniasz w sklepie, że przyniesiony do reklamacji towar kupiłeś właśnie w tym sklepie? Paragonem. Podobnie, ładując WKM dostajesz paragon, a nawet fakturę o ile takiej zażądzasz.
              Sposób ustalenia niewykorzystanej części biletu też jest banalnie prosty. Jeśli zgłaszasz to dziś, to znaczy że do wczoraj bilet miałeś. Przeniesienie dotyczyłoby więc proporcjonalnie części od dziś do końca kontraktu.

              > Czy ZTM to instytucja charytatywna?

              Skoro nie, to po co cokolwiek zwracać? Zgubiłeś albo ukradli ci WKM? Toś gapa i płać "frycowe". ZTM to nie instytucja charytatywna, by płaciła za twoje gapiostwo!
              • pavle Re: Hm, po co ta karta w takim razie? 28.03.09, 16:32
                Odtwarzanie biletu na podstawie paragonu jest technicznie mozliwe,
                organizacyjnie kompletnie awykonalne. Ludzie nie dbają o paragony,
                nie zaczną o nie dbać. To za trudne (patrząc "społecznie").

                Wyrzucają je. Zaraz znaleźliby sie cwaniacy, którzy by taki paragon
                znaleźli i zgłosili sie jako z własnym. Nagle - cyk, Twoja karta
                przestaje działać, ktoś dostał ten sam bilet...

                Taki absurd to dopiero byłoby proszenie się o burdę.

                Moim zdaniem, obecne WKM powinny być dobrowolnie "rejestrowalne"
                przez Internet (lub osobiście) - raz przywiązujesz numer karty do
                swojego loginu/hasła/pesela, i dzięki temu masz pełną
                funkcjonalność karty personalizowanej. W razie wątpliwości przy
                kontroli, sprawdzenie danych z bazy i tyle.

                Możnaby skończyć z tym chocholim tańcem z kanarami-grafologami,
                który ponoć odbywa się ostatnio.
            • sammler Re: Hm, po co ta karta w takim razie? 28.03.09, 15:46
              Gość portalu: zdziwiony napisał(a):

              > [...]
              > Także teza, że brak możliwości odzyskania biletu na zwykłej karcie (bez zdjęcia
              > )
              > jest "widzimisię" ZTM jest równie absurdalna. [...]

              W takim razie przyjmij do wiadomości, że każda karta, także wydawane obecnie
              karty niespersonalizowane, ma swój unikalny numer, wiadomo, kiedy została wydana
              i jaki bilet na niej zakodowano. Przejrzyj też wszystkie świstki, które
              otrzymujesz wraz z nią. Już tylko one mogą stanowić dowód na to, że byłeś
              prawowitym posiadaczem utraconej karty. Jednocześnie eliminuje to przypadki
              opisane przez ciebie (celowego "zagubienia" karty chwilę przed końcem terminu
              ważności).

              Poza tym może zechcesz łaskawie zauważyć, że w tym wątku padły konkretne
              propozycje rozwiązania tego problemu (choćby i moja). Dlaczego się do nich nie
              odniesiesz? I wreszcie: co stoi na przeszkodzie, by wcielić je w życie? Zamiast
              wywracać wszystko do góry nogami wystarczyłoby nieco zmodyfikować obecnie
              obowiązujący system. Dostajesz kartę, na której jest Twoje zdjęcie (to wielu
              rzeczywiście ułatwi życie, bo nie będą musieli dodatkowo nosić dokumentu ze
              zdjęciem), drukowane imię i nazwisko (jako konsekwencja tego, że jest tam
              zdjęcie), ZTM przechowuje tylko numer karty lub Twoje dane na niej wydrukowane
              (czyli imię i nazwisko) plus ewentualnie jakieś hasło przez ciebie wymyślane,
              żeby było wiadomo, że osoba, która przyszła po przekodowanie karty jest tą,
              która była posiadaczem karty utraconej. Choć zaznacza, jeszcze raz, że i obecnie
              mamy możliwość udowodnienia, że jakąś tam kartę mieliśmy i nam zginęła (bo przy
              kupnie biletu dostajemy kwitki z ZTM, o których chyba nikt tu nie pamięta). Cała
              zmiana mogłaby się więc sprowadzić do dostarczenia zdjęcia i drukowania danych,
              zamiast ich wpisywania ręcznego.

              Bo w końcu ZTM-owi chodzi chyba o to, żeby ułatwić życie pasażerom, prawda?

              S.
            • jakw Re: Hm, po co ta karta w takim razie? 28.03.09, 21:56
              Gość portalu: zdziwiony napisał(a):


              > Także teza, że brak możliwości odzyskania biletu na zwykłej karcie
              (bez zdjęcia
              > )
              > jest "widzimisię" ZTM jest równie absurdalna. Jak niby mam
              udowodnić, że to MÓJ
              > bilet?
              Absurdalne jest twoje twierdzenie, że do odzyskania biletu jest
              potrzebne zdjęcie na karcie. Ja się założę, że akurat do tego
              przydadzą się dane bardziej tekstowe typu Pesel, nazwisko z imieniem
              i adresem. Te dane są przypisane do numeru karty. A skoro można w
              ten sposób uzyskać numer karty, to można i sprawdzić, kiedy karta
              została załadowana i na ile dni. Wystarczy do tego skojarzenie
              numeru karty z danymi właściciela. Ten cały cyrk pt robienie zdjęć i
              wydawanie karty ze zdjęciem jest do tego niepotrzebne.


              > Przepraszam pozostałych za szyderczy ton,
              Spokojnie możesz poszydzić z gościa, któty jest przekonany, że na
              podstawie samego wyglądu ktoś mu bilet odzyska.
            • tom_aszek Żebyś nie musiał się legitymować 30.03.09, 09:49
              Gość portalu: zdziwiony napisał(a):

              > kupię sobie bilet
              > na okaziciela. Po pracy odstąpię go bratu, który (...) na
              > siłownię chętnie pojedzie metrem. Podam oddam go siostrze, która (...)
              > chętnie wybierze się do
              > przyjaciółki na Bielanach. W weekend (...) oddam bilet rodzicom.
              > Tymczasem
              > przy bilecie imiennym, mój bilet to tylko ja i moje dojazdy do pracy czy na
              > uczelnię. Jak ograniczonym trzeba być, żeby tego nie widzieć i nie zauważyć z
              > czego wynika różnica w cenie?

              No własnie - z czego?
              Przecież przy bilecie imiennym: na dany bilet jedzie w danym momencie tylko jedna osoba (w tym przypadku Ty). Przy bilecie na okaziciela jeżdżą z nim różne osoby ale _nie_jednocześnie_. Czyli: nadal zawsze z jednym biletem jedzie tylko jedna osoba (Ty albo brat albo siostra albo rodzic)
              Więc skąd i po co ta różnica?

              Zresztą dyskusja raczej akademicka, bo biletów (długoterminowych) na okaziciela już nie ma.
        • jakw Re: Hm, po co ta karta w takim razie? 28.03.09, 21:20
          pavle napisał:

          > jakw napisała:
          >
          > > Btw z kartą miejską jeżdżę z 10 lat
          > > i jakoś jej jeszcze nie zgubiłam.
          >
          > WKM wprowadzono 7 i pół roku temu.
          Bo to było tak dawno, ze najstarsi górale nie pamiętają...
    • lisa2 Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem 28.03.09, 14:59
      Czekamy teraz, kiedy ABW, może raczej Bezpieka III Rzeczypospolitej, każe
      sobie, a raczej wszystkim firmom masowej komunikacji, zatrzymywać wszelkie
      zapisy na nośnikach elektronicznych, tak jak to już zrobiła z firmami
      telekomunikacyjnymi i Internetem.

      Wielki Brat contra Demokracja?

      A może Państwo Policyjne?
    • Gość: pipek Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem IP: *.chello.pl 28.03.09, 15:03
      wyobraźcie sobie, że ktoś, kto ma dostęp do danych osobowych, a związanych z
      kartą miejską, śledzi sobie takiego wziętego losowo pasażera albo jakiegoś
      znajomego z bloku, szkoły, pracy, szkoły ect. i analizuje, gdzie, kiedy i o
      której godzinie ten ktoś przebywa.
      poznaje jego mapę mobilności w czasie.
      następnie ten ktoś współpracuje ze złodziejami, którzy wiedzą wszystko na temat
      obecności czy nieobecności tego pasażera w domu.
      dalej? już nie rozwijam scenariusza. oczywiście to wariant niemal niemożliwy,
      choć możliwy do zaproponowania i wykorzystania go do nakręcenia thrillera "po
      warszawsku". :-)))
      kiedyś był taki artykuł na temat Geanta. na kamerach był zatrudniony pracownik,
      który tak sterował kamerami po markecie, aby obserwatorzy monitorów (ochrona)
      nie mogli w danej chwili zobaczyć 2-3 osób zajmujących się kradzieżami. osoby te
      kradły wówczas, kiedy nie były namierzane, a kontaktowały się bodajże z
      operatorem z a pomocą komórek.
      ludzka wyobraźnia nie zna granic a pomysłowość jest matką wynalazków i nie
      tylko! :-)))
      • Gość: misza Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem IP: *.aster.pl 28.03.09, 15:29
        > analizuje, gdzie, kiedy i o
        > której godzinie ten ktoś przebywa.
        > poznaje jego mapę mobilności w czasie.

        Jaka "mapa mobilnosci w czasie"? Wystarczy, ze koles nie jezdzi metrem albo
        jezdzi metrem plus czyms tam - i kicha. Przeciez system rejestruje tylko bramki
        w metrze oraz aktywacje nowo zakupionego biletu! Ludzie, nie mowcie mi, ze
        podsuwacie karty do kasownikow przy kazdym tripie zbiorkome?!
    • Gość: mw Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem IP: *.220.116.56.dsl.dynamic.eranet.pl 28.03.09, 16:42
      Powiem krótko: jeśli ZTM chce się zabezpieczyć przed tym, że ktoś będzie chciał
      wyrobić sobie drugi, trzeci i kolejny raz kartę za free, powinien w przypadku
      Polaków wymagać tylko (i wyłącznie) numeru PESEL (byłby w systemie wraz z
      numerem karty). Adres zamieszkania jest niepotrzebny, na karcie byłoby imię,
      nazwisko i numer karty.

      Tylko że prawda jest taka, że ZTM nie chce zrezygnować z adresów zamieszkania, bo:

      1. z nimi można próbować (próbować !) robić bardziej konkretne mapy przejazdów

      2. kiedyś można też stworzyć bazę (wyrywkową, ale...), kto i kiedy i gdzie
      jeździ i kiedy go/jej nie ma w domu. Do jakich celów, nie wiem. I nie szukam tu
      teorii spisku, tylko i WYŁĄCZNIE stwierdzam fakt. Natomiast jeżeli ktoś próbuje
      czegoś takiego, domysły zawsze będą - powiązanie nr karty z samym PESELEM byłoby
      przecież wystarczające np. dla Policji. więc po co komu taka nadwymiarowa dana
      jak adres zamieszkania ?

      Chciałbym zauważyć, że po 1 stycznia możemy być swiadkami ciekawych sporów
      prawnych. Przecież to, żeby uzależniać sprzedanie biletu od podania dokładnych
      danych może być w pewnym sensie absurdem i łamaniem praw konsumenta. I znów -
      stwierdzam tylko fakt.
      • kubissimo Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem 28.03.09, 17:14
        oesu, jeszcze raz mamy walkowac ten temat?
        tak naprawdę ludzie podbijaja karte tylko przy wejsciu do metra
        (chociaz i to sie da obejsc - wystarczy zjechac winda), ale juz przy
        wyjsciu nie trzeba tego robic. Tak wiec system co najwyzej
        rejestruje Twoje wejscie na stacje, ale to wszystko. Nawet nie wie,
        czy gdziekolwiek pojedziesz, czy zszedles na stacje tylko dlatego,
        ze sie umowiles z kolega, ktory po drodze z Kabat na Mlociny
        wysiadzie na danej stacji, zeby Ci oddac ksiazke i on pojedzie
        dalej, a Ty wrocisz do domu.
        wydaje mi sie, ze wystarczy poobserwowac dane mieszkanie przez kilka
        dni, zeby miec lepszy obraz sytuacji niz w drodze analizy
        niekompletnych danych wykradzionych z archiwum ZTM :)
        • Gość: mw Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem IP: *.220.116.128.dsl.dynamic.eranet.pl 28.03.09, 20:28
          Oczywiście, że masz rację.

          Mimo wszystko ja bym pamiętał jednak o prostych zależnościach:

          każda baza to dane. Jeśli jest to jakaś prowizorka, to za niedługo te dane będą
          dostępne nawet dla ludzi z relatywnie małą gotówką.

          Jeśli jest to jakaś profesjonalna instalacja, to im więcej danych, tym więcej
          całość kosztuje (w takich systemach nie są to małe sumy). A skoro ktoś płaci za
          utrzymanie całości, to chyba chce mieć jakiś zysk ? (bo nie trzyma chybe tego
          dla własnego widzimisie ?).

          Nie chcę wpadać tutaj w paranoję, bo to może rzeczywiście "śmiecie". Ale z
          drugiej strony - jeśli ZTM chce skończyć wątpliwości, niech uczyni większość
          tych informacji opcjonalnymi. I po bólu.

          Przypomina mi się pomysł "superbazy" przypomniany przez Wyborczą bodajże miesiąc
          temu. Ot, taka agregacja danych z baz już istniejących (ZUS, US, etc.),
          oczywiście "profesjonalnie" chroniona i dostępna tylko "dla odpowiednich służb".
          Może to element tej strategii ?
    • Gość: Piotrek Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem IP: 83.142.198.* 28.03.09, 17:27
      Największym problemem dla mnie przy wprowadzeniu kart spersonalizowanych jest zbieranie przez ZTM danych, które nie są mu niezbędne do wykonywania swojej czynności (czyli przewóz pasażerów).

      Drugi problem, to że rozwiązanie jest niepraktyczne dla turystów i innych osób odwiedzających Warszawę, zwłaszcza dla cudzoziemców.

      Po trzecie, karta na okaziciela nie jest tak naprawdę alternatywą, bo ZTM nie oferuje jej tylko dla 1 strefy.
      • pavle Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem 28.03.09, 18:23
        Karta miesięczna zaczyna się kalkulować przy pobycie dłuższym niż
        17 dni (poniżej tego czasu jeździmy taniej na biletach 7- i 3- dniowych).

        To powinna być wystarczająca odpowiedź na argumenty
        o turystach, dla których takim strasznym problemem bedzie
        rzekomy przymus wyrabiania karty.
        • tom_aszek Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem 30.03.09, 09:54
          pavle napisał:

          > Karta miesięczna zaczyna się kalkulować przy pobycie dłuższym niż 17 dni

          ...ale i przy odpowiedniej ilości przejazdów. Bo jeżeli ktoś został oddelegowany
          do pracy do W-wy na miesiąc ale miejsce pracy ma niedaleko miejsca noclegów, to
          wystarczy mu kilka biletów jednorazowych na zwiedzanie w łyk-end :)
    • Gość: and To nie ZTM wpadł na ten genialny pomysł!!!! IP: *.128.78.11.static.crowley.pl 28.03.09, 18:40
      Obowiązkowa personalizacja TO NIE JEST WYMYSŁ ZTM. Taką decyzję podjęli radni
      uchwałą nr XLVII/1454/2009. Jednogłośnie, łącznie z panem radnym Figurą, więc
      trudno dziwić się, że podawanie danych go nie oburza. Adresatem pretensji nie
      powinien chyba być ZTM, ale radni.

      Jakby ktoś był zainteresowany tu można sprawdzić wyniki głosowania:
      bip.warszawa.pl/NR/exeres/237B2370-DEC1-47F8-A6FA-02373676B11C,frameless.htm
      • pandaemonia Re: To nie ZTM wpadł na ten genialny pomysł!!!! 28.03.09, 19:35
        Radni głosowali następująco:
        Za: 44
        Przeciw: 0
        Wstrzymało się: 0

        WSZYSCY radni byli za. Podziękujmy im.
    • Gość: Idiota pasażer Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem IP: 83.238.164.* 28.03.09, 20:03
      Rzecznik Krajnow jest zaskoczony, że pasażerkę obsługiwano 3 godziny
      To odpowiem, rzecznik Krajnow wie tylko jak odebrać mieszkańcom -
      pasażerom pieniądze. I jak on ze swoimi kolegami z mafii dostać
      nagrody w kasie oraz nagrody w Ratusza za swoje ich kradzieże. Ile
      razy zwracałem się o wyjaśnienie mimo nagrywanych rozmów słyszałem
      od niego i jemu podobnych * taki autobus * o taki numerze bocznym
      * taki kierowca z takim numerem nie był w trasie. Natomiast rzecznik
      Krajnow się skarżył, że miasto wydało za dużo na zimę w mieście. Pew
      nie za dużo, bo nie dostał swojej doli i kolesie mieli za mało. Może
      być spokojny Waltz i jemu da nagrodę. Nieróbstwo i złodziejstwo jest
      cenione bardzo wysoko.
    • Gość: mujm 123456 IP: *.multimo.gtsenergis.pl 28.03.09, 22:15
      1. tu nie chodzi o wygodę pasażera a oszczędzenie kilku złotych na każdej
      karcie. gdyby chodziło o wygodę to pasażerom pozostawiono by wybór, bo każdy wie
      co jest dla niego najwygodniejsze.
      2. nie jestem zwolennikiem teorii spiskowych. jestem za to zwolennikiem teorii
      „zupełnych przypadków”. to oczywiście zupełny przypadek, że zbiera się obecnie
      zdjęcia dużej liczby warszawiaków a przed euro2012 będzie wprowadzony system
      rozpoznawania twarzy do monitoringu miejskiego (nawet gw o tym pisała).
      pomyślcie jakim paranoikiem trzeba być żeby najpierw wszystkich sfotografować a
      potem ich monitorować?
      3. przekazywanie danych do ztm przez Internet odbywa się protokołem
      niezabezpieczonym (http a nie https)i jest skrajnym przykładem nieodpowiedzialności.
      4. jest uchwała o wprowadzeniu kary spersonalizwanej. a gdzie są przepisy
      regulujące zakres danych, wymogi odnośnie zdjęcia? nawet „instrukcja” do karty
      miejskiej wydaje się nie posiadać podstawy prawnej. prawdopodobnie raz podanych
      danych nie będzie można usunąć z bazy danych ztm, bo godziłoby to w cel ich
      pozyskania – żądanie zapłaty za każdą następną kartę.
      5. „a mi to nie przeszkadza”, „a mnie to nie obchodzi” nie jest argumentem w
      dyskusji. jeżeli was nie obchodzi to dlaczego się wypowiadacie? pozwólcie innym
      mieć odmienne zdanie. jeżeli chcecie aby je zmienili to przedstawicie argumenty
      a nie opisujcie swój stosunek uczuciowy do sprawy. chyba źle zrozumieliście ideę
      inteligencji emocjonalnej;)
      6. to że ktoś jest paranoikiem nie oznacza, że nikt go nie chce zabić ani okraść.
      • kubissimo Re: 123456 29.03.09, 00:59
        > 6. to że ktoś jest paranoikiem nie oznacza, że nikt go nie chce
        > zabić ani okraść.

        bardzo ladne :)
        • ala_dwa Re: 123456 29.03.09, 01:15
          Ja korzystam z metra rano i po południu, i muszę przykładać kartę żeby przejść przez bramkę, nie podoba mi się nowy pomysł ZTM, kojarzy mi się to z namierzaniem i inwigilacją, nie widzę potrzeby aby tyle danych podawać na karcie, jak ją zgubię o będzie dla mnie mniejsza strata psychiczna niż finansowa i informowanie potencjalnego obserwatora czy już wyszłam z domu czy nie. ZTM więcej informacji nie uzyska niż obecnie, na jakich liniach ile osób jeździ, przypominam tych postępowych, do metra zawsze przykładamy do autobusu i tramwaju wchodząc nie. Więc nie widzę różnicy między tym co ma być a tym co jest obecnie, jeśli chodzi o obserwację natężenia czy tam zagęszczenia na danych liniach.
          • kubissimo Re: 123456 29.03.09, 14:06
            > informowanie potencjalnego obserwatora czy już wyszłam z domu czy
            nie.

            niewatpliwie tlumy wlamywaczy zrobia wszystko, zeby dostac info z
            ZTM o tym, czy juz wyszlas z domu. W koncu to JEDYNY sposob, zeby to
            sprawdzic :)
          • Gość: twój stary Re: 123456 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.09, 12:40
            > Ja korzystam z metra rano i po południu, i muszę przykładać kartę
            > żeby przejść
            > przez bramkę

            Nie musisz, możesz windą zjechać. i co?
      • jacek_z_kepna Re: 123456 31.03.09, 08:22
        Gość portalu: mujm napisał(a):


        > 3. przekazywanie danych do ztm przez Internet odbywa się protokołem
        > niezabezpieczonym (http a nie https)i jest skrajnym przykładem
        > nieodpowiedzialności.

        To akurat już zmienili, zobacz personalizacja.ztm.waw.pl/wniosek.php
    • Gość: mujm 7 IP: *.multimo.gtsenergis.pl 29.03.09, 11:03
      załóżmy, że gwałciciel ma dostęp do takiej bazy danych (wydaje mi się, że swego
      czasu złapano człowiek, który był pracownikiem technicznym metra i trudno go
      było namierzyć po podróżował metrem, gdy to oficjalnie nie funkcjonowało).
      zauważa on kobietę, dziecko, które przyciąga jego uwagę. nie musi już nikogo
      śledzić. sprawdza w danych karty skasowane w metrze pomiędzy 11:31 a 11:32. po
      zdjęciu ustala tożsamość oraz miejsce zamieszkania. oczywiście nie robi użytku z
      tych danych bo to już byłaby paranoja;)
      • kubissimo Re: 7 29.03.09, 14:03
        to moze w ogole nakazmy kobietom chodzic w kwefach, a dzieciom
        wkladajmy torby na glowe. przeciez statystyczna liczba potencjalnych
        gwalcicieli chodzacych po ulicach jest niewatpliwie wieksza niz
        liczba potencjalnych gwalcicieli zatrudnionych w ZTM. I kazdy taki
        delikwent moze sobie wypatrzec jakis obiekt na ulicy i po prostu go
        sledzic.
    • Gość: gosc Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem IP: *.static.entel.pl 29.03.09, 15:08
      Nie troszczysz sie o swoje dane osobowe? Polecam obejrzenie "Privacy is dead get over it" np na youtube.
    • ulkaz Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem 29.03.09, 15:32
      Jak zwykle u Polaków problem z czytaniem ze zrozumieniem.

      Zajrzyjcie na już tu przywoływany formularz ztm do karty miejskiej:
      personalizacja.ztm.waw.pl/wniosek.pdf
      Tam jest napisane dokładnie do czego mają służyć dane oraz to, że ich podanie
      jest dobrowolne:

      "W związku z obowiązkiem wynikającym z art.24 ustawy o ochronie danych osobowych
      z dnia 29 sierpnia 1997 r. (tekst jedn. z 2002 r. Nr 101, poz. 926 ze zm.)
      zwanej dalej „Ustawą”, informuję co następuje: dane będą przetwarzane w celu
      umożliwienia identyfikacji właściciela Spersonalizowanej Warszawskiej Karty
      Miejskiej (WKM) w razie wydania kolejnej nowej spersonalizowanej WKM w przypadku
      jej utraty. Osobie, której dane dotyczą przysługuje prawo dostępu do ich treści
      oraz ich poprawiania w sytuacji określonej w art. 35 Ustawy. Podanie danych jest
      dobrowolne. Administratorem danych osobowych jest Dyrektor Zarządu Transportu
      Miejskiego, ul. Senatorska 37, 00-099 Warszawa.
      Zapoznałem się z powyższym pouczeniem oraz wyrażam zgodę na przetwarzanie moich
      danych osobowych na podstawie Ustawy."
      Pozdrawiam,
      Urszula Zawadzka

      • iron_giant Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem 30.03.09, 20:19
        skoro tak, nie może się to kończyć stwierdzeniem:
        "Zapoznałem się z powyższym pouczeniem oraz wyrażam zgodę na przetwarzanie moich
        danych osobowych na podstawie Ustawy".
        Ja nie mam zamiaru zezwalać na przetwarzanie danych osobowych.


      • jakw Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem 30.03.09, 20:59
        ulkaz napisała:

        > Tam jest napisane dokładnie do czego mają służyć dane oraz to, że
        ich podanie
        > jest dobrowolne:
        To spróbuj tych danych nie podać na tym formularzu internetowym...
    • noprofulgo Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem 29.03.09, 16:00
      A w tym zapyziałym policyjnym PRL do biletu miesięcznego wystarczyło tylko
      zdjęcie imię nazwisko ( adres wpisałeś lub nie ).Nic dziwnego że komuna padła.
      IV Wielki Brat jest bardziej nieufny
      • tom_aszek Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem 30.03.09, 09:57
        noprofulgo napisał:

        > A w tym zapyziałym policyjnym PRL do biletu miesięcznego wystarczyło tylko
        > zdjęcie imię nazwisko

        W tym zapyziałym PRL miesięczne sprzedawano tylko przez kilka dni na przełomie
        miesięcy i tylko na okres miesiąca kalendarzowego a nie 30 dni od dowolnie
        wybranego dnia. Zapomniałeś?
    • Gość: gagu Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem IP: 88.220.32.* 30.03.09, 11:50
      Ja równiez jestem przeciwna przekazywaniu wszystkich moich danych
      osobowych do tego mam dowód osobisty,a do biletu jesli już tak
      bardzo naszym Włodarzom miasta zależy by na karcie było zdjęcie
      wystarczy podpis tak było wcześniej za obrzydliwych czasów a teraz
      niby nowocześnie a ciagle przez wyobraznie myślową i innowacje
      naszych urzędników ciągle grzężniemy w ślepym zaułku.I na koniec
      wreście zacznijcie myślec jak usprawniac nam wszystkim i
      unowoczesniać to miasto w końcu za cos odpowiadacie i bierzecie
      pięniądze.
    • Gość: wawek Inwiligacja? jeździjcie taksówką! IP: *.airclub.pl 30.03.09, 12:03
      Dziwi mnie opinia, że ZTM śledzi pasażerów.
      No chyba to normalne, że instytucja zajmująca się ORGANIZACJĄ
      przewozów, musi śledzić potoki pasażerów, kto, skąd, dokąd, o kórej
      godzinie...
      Komu się nie podoba, niech jeździ taksówką albo korzysta z biletów 7-
      dniowych
      • jakw Re: Inwiligacja? jeździjcie taksówką! 30.03.09, 21:54
        Gość portalu: wawek napisał(a):

        > Dziwi mnie opinia, że ZTM śledzi pasażerów.
        > No chyba to normalne, że instytucja zajmująca się ORGANIZACJĄ
        > przewozów, musi śledzić potoki pasażerów, kto, skąd, dokąd, o
        kórej godzinie...
        W jaki sposób zdjęcie na karcie + trochę danych to umożliwi, skoro
        odbijać kartę trzeba tylko w metrze? Akurat bilet kwartalny na
        karcie miejskiej nadaje się do tego mniej niż bilet 7-dniowy. Skoro
        tak dbasz o "śledzenie potoków" jeździj na 1-razowych.
    • Gość: Prahnitz Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem IP: 212.244.73.* 30.03.09, 12:23
      "- To inwigilacja. To przecież daje urzędnikom możliwość
      nieograniczonej kontroli pasażerów, śledzenia tras, po jakich się
      przemieszczają - uważa pani Anna"

      I o to chodzi. Dzięki temu widać które trasy są bardziej obciążone,
      a które mniej. Chcemy miec lepszą komunikację? To z takich tematów
      nie róbmy śmiechu.

      Inwigilacja to telefon komórkowy. Najlepsza jaka jest....
      • pawel.777 Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem 30.03.09, 12:29
        Tylko, że ten system to sprawdza się wyłącznie w metrze, i to nie na
        wszystkich stacjach. Dawno dano sobie spokój z analizami potoków
        pasażerkich na podstawie odczytów z kasowników.
        • Gość: Prahnitz Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem IP: 212.244.73.* 30.03.09, 16:22
          > Dawno dano sobie spokój z analizami potoków
          > pasażerkich na podstawie odczytów z kasowników.

          Kto ci takich bredni naopowiadał?
          • pawel.777 Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem 31.03.09, 08:33
            Gość portalu: Prahnitz napisał(a):

            > > Dawno dano sobie spokój z analizami potoków
            > > pasażerkich na podstawie odczytów z kasowników.
            >
            > Kto ci takich bredni naopowiadał?

            Ok, może nie mam racji. Ale w takim razie opowiedz mi coś o metodyce
            i wiarygodoności prowadzenia takich badań.
      • Gość: ciekawy_świata Re: Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem IP: 213.61.29.* 30.03.09, 16:37
        > I o to chodzi. Dzięki temu widać które trasy są bardziej obciążone<

        och jakie banalne zastosowanie.... a moze jszcze kilka innych? np.
        taka agora bedzie miała ułatwione zadanie przy wstawianiu reklam na
        swoich wyswietlaczach. niemozliwe?

    • jhbsk Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem 30.03.09, 14:57
      Tak trochę na temat:
      anglia.interia.pl/wiadomosci/news/polak-zlamal-szyfr-londynskiego-metra,1282794
    • Gość: Nikt_ważny To miało być ułatwienie... IP: 83.238.160.* 30.03.09, 20:08
      Personalizacja miała służyć mieszkańcom. Chodziło o to, aby przy
      okazywaniu biletu imiennego nie było konieczności wyciągania
      dokumentów potwierdzających zgodność danych na karcie.
      Niestety, jak widać myślenie nie boli... orły z ZTM nie pomyślały,
      że wystarczyłoby aktualne zdjęcie pasażera na karcie, podkreślam
      aktualne, aby kontroler mógł stwierdzić czy bilet okazuje mu
      właściciel.
      Każda karta posiada indywidualny numer, więc wciąż byłaby
      rozpoznawalna dla systemu biletowego, natomiast ZTM nie musiałby
      prowadzić całej bazy danych pasażerów, która jest dosyć
      kontrowersyjna.
      Do zachwyconych gromadzonymi danymi przez ZTM:
      problemem nie jest instytucja, tylko ludzie w niej pracujący.
      Myślę, że do bazy danych ma dostęp przynajmniej kilkadziesiąt osób.
      Kto może zagwarantować, że wśród nich nie ma psychopaty lub
      zakochanego chłopaka inwigilującego dziewczynę swoich marzeń.
      Zresztą o ile rozumiem sens gromadzenia danych o przejazdach
      pasażerów, to nie rozumiem po co ZTM-owi ich powiązanie z
      konkretnymi osobami.

      Aha, podejrzewam głupotę, a nie celowe działanie. Ale kto wie, że
      następcy będą mądrzejsi niestety i zrobią "lepszy" pożytek z tych
      danych.
      • Gość: xx Re: To miało być ułatwienie... IP: 212.180.147.* 30.03.09, 22:07
        Żeś się chłopie filmów naoglądał...
        • Gość: he he he Re: To miało być ułatwienie... IP: *.chello.pl 31.03.09, 01:54
          Gość portalu: xx napisał(a):

          > Żeś się chłopie filmów naoglądał...

          przyznaj sie producentem filmowym to ty nie jesteś,
          a w spisie statystów grasz zawsze pusty baniak

    • Gość: he he he Pasażerowie boją się kart ze zdjęciem IP: *.chello.pl 31.03.09, 02:05
      nawet nie wiecie czego się bać :)

      w zestawieniu waszych danych będzie wiadomo kiedy jesteście już poza domem

      jakie są wasze preferencje sexualne


      gdzie o danej ustalonej godzinie przekazujecie raporty waszym oficerom prowadzącym


      jaką prasę kupujecie


      na kogo głosujecie w wyborach


      czy oglądacie telewizję i jaki program


      jak często i kiedy chodzicie do kościoła


      a karta przetrzymywana z kartami bankowymi wskaże wasze oszczędności


      a także wykaże operatora telefonii i wasze bilingi rozmów

      TAK TO JUŻ DZIAŁA W EUROPIE :)))))))))))))))))))))))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja