PO szuka następcy burmistrza Ursynowa

IP: *.chello.pl 28.03.09, 13:24
a co z tow. SB-ekiem Bębnem?
    • Gość: Leppiej "Polityczne namaszczenie dostanie jeden z jego..." IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.09, 23:54
      ... dotychczasowych zastępców."

      Jest dość prawdopodobne, że to nie burmistrz ma pilnować kalendarza, tylko ktoś
      z jego ludzi, i ten ktoś nawalił. Burmistrz dał głowę, a jego następcą zostanie
      być może ten, kto sprawę schrzanił?
    • Gość: ursyn-car Re: Podobno Guział się szykuje na vice, nie jest IP: *.eranet.pl 29.03.09, 18:49
      to dobry pomysł, bo to narkoman były SLD-uch.
      • Gość: aegis Re: Podobno Guział się szykuje na vice, nie jest IP: *.gprs.plus.pl 30.03.09, 20:01
        znam guzika z dawnych lat działalności w sld, koleś spoko może
        wypić, pobawić sie, ale ustawianie sie przez niego w roli obrońcy
        wartości moralnych jest co najmniej nie na miejscu, wszędzie wietrzy
        swój interes, gra z osobami, jak ma z tego jakąkolwiek korzyść, jak
        już tej korzysci nie widzi to wtedy odwraca się plecami, kto robił z
        nim interesy partyjne i biznesowe, ten wie...
    • Gość: muminek Czym zajmują się radni? IP: *.aster.pl 04.04.09, 00:57
      Gazeta Południe napisała:

      "Na sali zapanował zgiełk spowodowany rozmowami osób
      przysłuchujących się obradom oraz nagraniami telewizyjnymi. Dlatego
      wielu obserwatorom umknęła wypowiedź radnej Haliny Kosickiej (SLD).
      Przypomniała ona, że Komisja Rewizyjna Rady Dzielnicy Ursynów
      poprzedniej kadencji badała proces inwestycyjny hali widowiskowo-
      sportowej. Wówczas Komisji przewodniczyła Katarzyna Polak, w
      kilkuosobowym składzie znajdował się Piotr Guział (aktualnie „Nasz
      Ursynów”). Komisja zapoznała się z protokołem kontroli przygotowania
      i realizacji inwestycji pn. budowa hali sportowo-widowiskowej
      Ursynowskiego Centrum Sportu i Rekreacji (protokół z 24 kwietnia
      2006 r.). Wymienieni radni już wówczas wiedzieli, że należało
      zastosować karę umowną. Wynosiła ona wówczas 13 666 196,25 zł.
      Dlaczego wówczas nie upomnieli się o te środki? Powstaje pytanie,
      dlaczego milczeli do 2009 r.?"

      "Zupełnie inną sprawą jest przemilczenie radnych. Skoro w 2006 r.
      wiedzieli o karze umownej wykonawcy hali, to dlaczego milczeli aż do
      chwili, gdy o sprawie napisała „Gazeta Wyborcza” w styczniu
      bieżącego roku? Co im przeszkadzało przypomnieć o tym burmistrzowi,
      który z poprzedniej kadencji nie znał sprawy, gdyż nie był wtedy w
      samorządzie?"

      TO SĄ NAPRAWDĘ WAŻNE PYTANIA?

      DLACZEGO RADNI ZNAJĄCY SPRAWĘ NIE INTEREPELOWALI WCZEŚNIEJ BY
      UCHRONIĆ DZIELNICĘ PRZED PONIESIENIEM STRATY?


Pełna wersja