W warszawskich żłobkach brakuje 3 tys. miejsc

IP: *.aster.pl 01.04.09, 18:02
Jak przyjezdna wioska zacznie płacić podatki w Warszawie, to znajdą
się pieniądze na nowe żłobki. A póki co, "nowowarszawianom"
proponuję oddać pociechy do żłobka w Kielcach czy Wałbrzychu bądź
innej miejscowości, do której budżetu wpływaja podatki ich rodziców.
    • awe-ewa Re: W warszawskich żłobkach brakuje 3 tys. miejsc 01.04.09, 18:15
      zgadzam sie z przedmowca.
      to samo dotyczy przedszkoli. bezczelna kolezanka powiedziala mi: ty zawsze
      mozesz oddac dziecko do babci, bo jest na miejscu. ja do Stalowej Woli nie
      moge... rece opadaja!
      • szkarlupien Re: W warszawskich żłobkach brakuje 3 tys. miejsc 01.04.09, 20:17
        problem w tym, że decydenci (samorządowcy) też są na ogół z wiosek więc nic nie
        zrobią aby ich ziomalom było gorzej a legalnym mieszkańcom Warszawy lepiej czyt.
        normalnie.
      • Gość: p Re: W warszawskich żłobkach brakuje 3 tys. miejsc IP: *.jmdi.pl 01.04.09, 20:45
        zamiast budować nowe żłobki, szybciej i sprawniej jest dofinansować
        osoby, które mają meldunek w Warszawie, a płacą prywatnym żłobkom.
        Jeśli brakuje 3000 miejsc, z tego pewno 1000 płaci podatki w
        Warszawie. 1000 x ok 400zł (założona kwata dofinansowania)x 12
        miesięcy, daje kwotę ok. 5 milionów rocznie. Do 2012 wydadzą 15 mln,
        zostanie jeszcze 6 milionów na inne wydatki. I nie będzie później
        kłopotów przy niżu demograficznym.
    • Gość: wa_wa W warszawskich żłobkach brakuje 3 tys. miejsc IP: 212.76.37.* 01.04.09, 18:27
      Przyjechały parobki - trza budować żłobki!
    • Gość: Nela W warszawskich żłobkach brakuje 3 tys. miejsc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.09, 19:17
      To się nazywa polityka prorodzinna w Polsce.
    • Gość: Enon W warszawskich żłobkach brakuje 3 tys. miejsc IP: *.chello.pl 01.04.09, 19:51
      A Pani Hall nadal z siebie wielce zadowolona.
    • Gość: pawwas W warszawskich żłobkach brakuje 3 tys. miejsc IP: *.chello.pl 01.04.09, 21:09
      Ale będziemy mieli stadion legii :D za to
    • Gość: bunio To nie wina Warszawy ani systemu IP: *.chello.pl 01.04.09, 21:23
      Miejsca w złobkach i przedszkolach sa przygotowane pod mieszkanćów
      tu zameldowanych i ta liczba powinna wystarczać.
      Nie wina Warszawy z e mieszka tu kilkaset tysięcy ludzi bez meldunku
      i bez zgłoszenia do US.
      Jak się zamelduja i zaczną tu płacic podatki to i miejsca się dla
      nich znajdą
      • Gość: ja Re: To nie wina Warszawy ani systemu IP: *.chello.pl 01.04.09, 21:56
        Brednie piszesz totalne - ja nie jestem tu zameldowana <czas i pieniadze których nie chce na darmo ponosić> a mimo wszytko to tutaj płace podatki. Niesłychanie mnie denerwujecie tymi wydumanymi komentarzami. Meldunek i US nie ida ze soba w parze - wbijcie sobie to do głowy!
        • 1212kama Re: To nie wina Warszawy ani systemu 01.04.09, 22:37
          brak miejsc w przedszkolach i żłobkach, bo za dużo wieśniaków
          przyjechało do Stolicy. Pierwszenstwo zapisu dziecka powinni miec
          RODOWICI Warszawiacy, a nie przyjezdni "pseudo samotni"
          kombinatorzy. Jesli jakies wolne miejsca zostaną - to wtedy zapisać
          i tych "przyjezdnych". Jesli miejsc zabraknie - trzeba wrocic na
          wies, albo zaplacic prywatnie - nie ma lekko.
        • rydzyk_fizyk Re: To nie wina Warszawy ani systemu 01.04.09, 23:03
          "Meldunek i US nie ida ze soba w parze - wbijcie sobie to do głowy!"

          Niby nie idą ale tylko idiota zadeklaruje w deklaracji podatkowej, że jego miejsce zamieszkania nie zgadza się z adresem zameldowania.

          Wbrew pozorom przepisy o wykroczeniach meldunkowych nadal obowiązują :)
    • Gość: mirinf W warszawskich żłobkach brakuje 3 tys. miejsc IP: *.chello.pl 01.04.09, 21:37
      Nareszcie ktoś poruszył ten problem !!! Mam wrażenie, że wszyscy
      mają w d.... kto jak i kiedy bedzie się opiekował moim dzieckim.
      Musze zrezygnować z pracy bo nie opłaca mi się płacić niani 1500-
      1700 zł bo sama tyle zarabiam. Nasz budżet zasila tylko mąż i jak
      tu normalnie żyć !!! Prywatnie przedszkole 1300 !!!

    • pananatol2 Miejsca w żlobkach i przedszkolach zlikwidował LK 01.04.09, 21:44
      Za panowania tego pana na potęgę likwidowano żłobki i przeszkola. No
      i mamy rezultat.
      • Gość: szczurwa Re: Miejsca w żlobkach i przedszkolach zlikwidowa IP: *.aster.pl 01.04.09, 21:50
        Mało tego, przez niego też w zimie pada śnieg..;-)
    • 1212kama powrót na wioskę 01.04.09, 22:38
      brak miejsc w przedszkolach i żłobkach, bo za dużo wieśniaków
      przyjechało do Stolicy. Pierwszenstwo zapisu dziecka powinni miec
      RODOWICI Warszawiacy, a nie przyjezdni "pseudo samotni"
      kombinatorzy. Jesli jakies wolne miejsca zostaną - to wtedy zapisać
      i tych "przyjezdnych". Jesli miejsc zabraknie - trzeba wrocic na
      wies, albo zaplacic prywatnie - nie ma lekko
      • Gość: WarszawiakZodzysku Re: powrót na wioskę IP: *.stacje.agora.pl 02.04.09, 00:45
        Rodowici Warszawiacy mieszkają na Pragie,
        Ci z lewobrzeżnej strony Wisły zginęli w Powstaniu.

        Większśc tych "rodowitych" przyjechała tu szukając awansu
        społecznego, a teraz mają się za wielkopaństwo i innych wyzywają od
        wieśniaków - WSTYD.
        Ale jak mówi stare przysłowie: "Bóg stworzył ich panami, ale ani
        nazwiska, ani piędziędzy nie dał"
    • Gość: he he he Re: W warszawskich żłobkach brakuje 3 tys. miejsc IP: *.chello.pl 01.04.09, 22:43
      banki i deweloperzy nie chcą budować żłobków i przedszkoli ?

      - bo kto by za to zapłacił ?

      no, in vitro to co innego za to to i ze 20.000 zł, bo do kieszeni lekarza, ale baba po wypróżnieniu nagle zapomina o bachorze i dalej żąda państwowej nad nim opieki, bo praca szminki i tipsy

      ;) na Pradze nowe okienka zrobili....
    • Gość: maxicas W warszawskich żłobkach brakuje 3 tys. miejsc IP: 193.138.110.* 02.04.09, 07:45
      ej wy wszyscy rodowici warszawiacy z dziada pradziada.Słoma wychodzi
      wam i to bardzo. co to znaczy warszawa tylko dla warszawiaków.?
      chcielibyscie ...tak było za komuny i kto to mógł przyjeżdzac tylko
      smietanka czerwonych z calego kraju.Ale mniejsz o to bo to nie na
      temat.TO moze zbudujcie sobie drugie getto i otczcie drutem
      kolczastym takim na 3 metry zeby nikt to nie ma gróbow na powązkach
      i jego dziadek nie zginoł w powstaniu nie mogł do - waszym zdnaniem -
      WASZEJ - stolicy przyjechac. Dlaczego wam słoma z butów wychodzi i
      taka zasciankowosc dzieki czemu Warszawie jeszcze bardzo daleko zeby
      byc prawdziwa stolica na miare Paryża czy Londynu.I nie ma tutaj
      wcale na mysli infrastruktury tylko was KMIOTKI WARSZAWSKIE , ktorym
      sie wydaje ze wam sie wszytko nalezy z wasza mentalnoscia ze
      jestescie pepkiem swiata tylko dlatego ze macie a akcie urodzenia
      wpisane Warszawa. Sam mieszkalem kilka lat w USA i tam nikogo nie
      obchodzi jakim masz kolor skóry, skad pochodzisz , co robisz i czy
      jestes rodowity z NY czy z CHicago.Tam najwazniejsze jest bys
      pracował uczciwie i płacił podatki. I dlatego chociaz według was -
      JESTEM GORSZY- bo przyjezdny wiesniak i burak to pierwsze co
      zrobiłem to pierwsza deklarcaje podatkowa złozyłem w Wawie mimo ze
      nie byłem tu zameldowany. Kto nie wie neich sie nie wypowiada bo
      zamieszkanie na potrzeby podatkowe to co innego niz zameldowanie
      administracujne.I od poczatku płace podatki w Wawie bo uwazam ze jak
      chce miec drogi metro to tutaj moja subswncja z PIT powinna isc do
      samorzadu Wawy.I wiecie co dobrze sie czuje w tym miescie mimo ze
      jestem według was GORSZY bo przyjezdny, pracuje z roznymi ludzmi i
      tez czasami słysze ze ci przyjezdni to najgorsza swolocz bo przez
      nich ci prawdziwi warszawiacy maja gorzej.Powiem wam jedno -
      oczywiscie ze przyjechalem tutaj z walsnej woli - ale zycie w Wawie
      liczac tylko na siebie nie majac pod reka dziadków czy rodzicow nie
      jest takie łatwe jak wam sie wydaje.Wy tego nie doceniacie bo na
      jeden ruch macie do dospozycji usłuzna babcie lub dziadka który
      zapoiekuje sie dzieckiem.Nie odoceniacie tego za macie pomoc i
      troche empatii z waszej strony by sie przydało.Nie doceniacie tego
      ze macie mieszkanie po własnie dziadkach i babkach które mozecie
      sprzedac lub wynając. A czego tego nie doceniacie.Wlasnie przez
      wasza mentalnosc KMIOTKÓW WARSZAWSKICH ...ze wam to sie nalezy bo by
      przeciez warszawiacy.I na koniec jeszcze jedno. Mieszkam tu i bede
      mieszkal i tu urodziły sie moje dzieci i mimo ze według was nie
      zasluguje na zaszczytny tutuł warszawiaka ( wcale mi na nim nie
      zalezy i nie uwazam zeby ot była jakas nobilitacja ) to jestem i
      bede tutaj szczesliwy i zadna banda zakompleksionych kmiotków mi w
      tym nie przeszkodzi ...

      ten wpis nie dotyczy mam nadziej tych prawdziwych warszawiaków
      którzy wiedza ze jak miasto przyciaga migracje i emigracje to zanczy
      ze miasto zyje, rozwija sie , tetni zyciem a wiem ze sa tacy i weim
      ze to jest ta lepsza wiekszosc ....
      • pani.misiaczkowa Re: W warszawskich żłobkach brakuje 3 tys. miejsc 02.04.09, 10:14
        Większość powyższych komentarzy nie dotyczy wszystkich przyjezdnych,
        ale właśnie tych którzy mieszkając w Warszawie nie płacą tu
        podatków. Nie dziw się, że niektórzy są sfrustrowani obecną
        sytuacją. Sama znam wiele osób, które pracując tu nie płacą
        podatków, bo uważają że Warszawa to tylko tymczasowy przystanek. Nie
        da się im wytłumaczyć, że w ten sposób działają jak w przysłowiu "na
        złość babaci odmrożę sobie uszy", ale narzekają jaki w Warszawie
        jest syf bo np dziecko nie może dostać się do żłobka.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja