morawuka1
02.04.09, 00:20
Meldunek służył jednemu - bez meldunku nie dostaniesz pracy, bez
pracy nie masz szans na mieszkanie, bez mieszkania nie masz szans na
meldunek - błędne koło ale o to chodzi...
Problem korków by zniknął, zatybrze by opustoszało, może troche
mniej firm by było ale te co by zostały - wystarczyłyby, pensje
byłyby wyższe, ceny mieszkań niższe. Ok co roku można byłoby troche
przyjmowac z zewnatrz - tak jak do Huty Wawa zatrudniali albo w
Krakowie - Nowa Huta. Grunt żeby zachować proporcje a nie tak jak
teraz - warszawiaki pełną gębą po 16 w piątek ruszają w rodzinne
strony - wracają w poniedziałek z wałówą i męczą sie 5 dni
w "bezdusznym, chamskim, zalatanym mieście wariatów". Kiedy patrzę w
robocie na przyjezdnych kutafonów którzy w wieku 30-35 lat wynajmują
wspólnie mieszkanie (bo taniej) a między sobą szpanują nowymi-
starymi komórkami (kupionymi na allegro) i biadolą że im się "wozy"
(chyba nie drabiniaste; sprowadzone z Reichu) zepsuły i ile to który
musi wydać na mechanika (im więcej tym lepiej - bo to znaczy że
sukces w wawie odniósł) to mi się żygać chce. Zaraz ktoś powie -
gdyby nie tacy to wawy by nie było, bo kto jak nie oni odbudowali i
zasiedlili? Po części prawda ale ja mówie o nowej fali napływu. Jak
się miasto nie podoba to po co przyjeżdżałeś/aś); dziury w ulicach,
a gdzie podatki płacisz, miejsc w żłobkach nie ma - pretnesja do
ziomali z prowinicji że miejsca zabierają; że wyścig szczurów - a
kto go nakręca jak nie Ci którzy za wszelką cenę starają się wybić;
że ceny mieszkań z kosmosu - sprytni szukają jeleni do dojenia; że
warszawiacy chamscy - chama traktuje się po chamsku - inaczej nie
zrozumie.
Kończąc i uprzedzając komentarze:
1. Jestem warszawiakiem od 6 pokoleń
2. Mam ciekawa prace - zarabiam moze nie kokosy ale na życie i
przyjemności mi starcza i nie narzekam
3. Mam mieszkanie - tak - dostałem w spadku - patrz punkt pierwszy
4. Moja kobieta tak jak ja jest z Wawy - jej rodzice też.
5. Nie ma kłopotów seksualnych , psychicznych, ani innych
fizycznych - zero frustracji
6. MAM POPROSTU DOŚĆ OBRAŻANIA MOJEGO MIASTA PRZEZ PRZYJEZDNĄ
CHOŁOTĘ - OKAŻCIE TROCHĘ POKORY I SZACUNKU DLA MIASTA, JEGO
HISTORII (NIE TEJ Z PODRĘCZENIKÓW)I MIESZKAŃCÓW, A NASTAWIENIE
TUBYLCÓW DO WAS SIĘ ZMIENI.