Pierwszy w Polsce Strabucks na Nowym Świecie

IP: *.elartnet.pl 02.04.09, 15:33
"Bary"? Czemu nie "salony"? Albo wręcz "świątynie"? Skoro mamy
już "galerie"...
    • Gość: kocikoci Pierwszy w Polsce Strabucks na Nowym Świecie IP: 217.153.26.* 02.04.09, 15:37
      StArbucks, geniusze!!!
      • Gość: tomek Re: Pierwszy w Polsce Strabucks na Nowym Świecie IP: *.aster.pl 02.04.09, 15:47
        hehe, dokładnie, geniusze :)
        • Gość: World Re: Pierwszy w Polsce Strabucks na Nowym Świecie IP: 195.90.102.* 02.04.09, 17:39
          W Nowym Jorku na co drugiej przecznicy widziałem te kawiarnie. Teraz i tu pojawi
          się coś takiego :)
          • Gość: m Re: Pierwszy w Polsce Strabucks na Nowym Świecie IP: *.chello.pl 10.10.10, 00:10
            Mam nadzieje, ze tak bedzie :) denerwuje mnie tylko ta straaaaaaaaaaaaaasznie powolna obsluga jest denerwująca. Nie ma kolejki a czekasz na ta kawe chyba z 15 minut...
    • Gość: x kolejne g... wciskaja nam amerykanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.04.09, 15:52
      neich kazdy kto pija tam kawe wezmie pod uwage to skad pochodzi kawa czy
      herbata ? czy czasem nie z niewolniczych plantacji gdzie wykorzystuje sie
      m.in. biedne dzieci !
      • Gość: kixx Re: kolejne g... wciskaja nam amerykanie IP: *.acn.waw.pl 02.04.09, 15:59
        tak wlasnie
        i warto tez zwrocic uwage,czy nie zostala przywieziona do Polski
        przez wykorzystywanych przez pracodawcow bialoruskich i rosyjskich
        kierowcow
    • dorsai68 Ze Starbucks taka kawiarnia jak 02.04.09, 16:09
      z McDonaldsa restauracja. Kolejna sieciówka w papierowych kubkach.
      • Gość: BAC Re: Ze Starbucks taka kawiarnia jak IP: 212.180.160.* 02.04.09, 16:15
        Darmowe kibelki będą przynajmniej!
      • Gość: oberżyświat Międzynarodowa sieć toalet publicznych w W-wie! IP: *.adsl.inetia.pl 02.04.09, 16:56
        Kolejna międzynarodowa sieć toalet publicznych otwiera swoje filie w Polsce.

        Znana, dzięki umiejętnemu marketingowi, sieć toalet niebawem otworzy swoją filię
        na Nowym Świecie. Po fiasku innej, bardziej znanej sieci toaletowej McDonald's,
        która także próbowała otworzyć swoje toalety w tym prestiżowym miejscu, sztuka
        ta udaje się licencjobiorcom marki Starbucks.

        Prosty sposób, aby wraz z publicznym dostępem do toalety w zunifikowanym na
        całym świecie standardzie uzupełnić ofertę dla wychodzących z wychodka klientów
        o gorące i zimne napoje okazał się być strzałem w dziesiątkę.

        Podobnie jak sieć McDonald's, która klientom swoich toalet zaproponowała 40 lat
        temu ciepłe przekąski.

        Przeciwnicy oferowania przetworzonego przemysłowo pożywienia oraz napojów
        prawdopodobnie nie podniosą już jak kiedyś wielkiego alarmu. Obie sieci znalazły
        w końcu klientów na swoje dodatkowe produkty, a w wielu krajach zaobserwowano
        nawet tendecje zupełnie odwrotne od zamierzonych - ponad 80% klientów W OGÓLE
        NIE KORZYSTA Z TOALET!

        Mimo takiego zainteresowania dodatkową ofertą gastronomiczną, sieci toaletowe
        nie poprawiły jakości swoich produktów. Nadal, podstawową usługą jest dostęp do
        toalety i to na tej usłudze skupiają się wysiłki firmowych strategów.

        Sieci wprowadzają właśnie drugi etap swych wieloletnich planów biznesowych, w
        którym toalety przestaną być bezpłatne. Po wieloletnim okresie reklamowania
        swoich usług bez opłat, sieci postanowiły zarobić również na podstawowej
        usłudze. W niektórych punktach już wprowadzono pilotażowy program usług
        wiązanych - aby skorzystać z usługi sieci należy nabyć których z produktów
        ubocznych (hamburgera, kawę) a następnie okazać dowód sprzedaży.

        Prawdopodobnie w najbliższym czasie wszystkie międzynarodowe sieci toaletowe
        wprowadzą podobne rozwiązania. Plany biznesowe są napięte i coraz trudniej jest
        wykonać wyśrubowane plany sprzedaży tylko za pomocą usług dodatkowych.

        Na początek Warszawa - w planach kolejne miasta.
      • Gość: życzlliwy Re: Ze Starbucks taka kawiarnia jak IP: *.HINET-IP.hinet.net 02.04.09, 17:38
        Toteż właśnie. To zwykły mcdonalds kawy, gwałt na tym szlachetnym trunku.

        Szokuje mnie trochę, że GW robi z tego temat na artykuł - kogo to obchodzi? W
        jakiejś zabitej dziurze w Timorze Wschodnim wątpię czy ktokolwiek by się o tym
        rozpisywał.
        • Gość: Martin Pracowałem w Starbucks. IP: *.aster.pl 09.04.09, 01:06
          W Bristolu, w Anglii.

          Dyrdymały panowie opowiadacie. Rozumiem ksenofobiczny odruch zaściankowego
          strachu (oto zły Starbucks nas pochłonie), ale że kawę złą w Starbucks serwują?

          Nonsens.

          Kawa tam jest znakomita. Wiem - piłem ją codziennie całymi miesiącami, w
          najróżniejszych gatunkach i konfiguracjach. Sam ją też robiłem.

          Można nie lubić tej całej marketingowej otoczki - tego też nie lubię. Ale kawa -
          nie łatwo dostać w Warszawie lepszą! A i atmosfera świetna do posiedzenia.

          Powiadam wam, nie lękajcie się!
          • dorsai68 Re: Pracowałem w Starbucks. 09.04.09, 01:50
            Ty pracowałeś, ja ją pijałem w różnych miejscach świata. Podtrzymuję to co napisałem wcześniej: erzatz kawy podany w wiaderku.

            Z resztą, wiele o smaku i aromacie tych napojów mówi fakt, że "małe" espresso w Starbucks to ok.250 ml. płynu na ok 10 gram kawy...
      • Gość: niezly gosc ...jak Coffee Heaven, Costa, W Biegu Cafe i inne? IP: *.acn.waw.pl 02.04.09, 19:15
        Tylko lepsza... zaangażowana społecznie (chrzani bzdury kolega w komentarzu
        niżej). I z pysznymi herbatami :)
        • Gość: rysio Re: ...jak Coffee Heaven, Costa, W Biegu Cafe i i IP: *.chello.pl 12.12.09, 13:19
          Doświadczyłem dyskryminacji, kłamstw, pomiatania i niekompetencji.
          Wszystkim odradzam pracę w coffeeheaven. Jeśli macie trochę rozumu,
          to nie pakujcie się w to szambo. Zarobki marne, premie zerowe,
          zaplecze socjalne znikome. coffeeheaven to w mojej opini duża firma
          zatrudniająca małych ludzi, więc nie zdziwcie się, jeśli waszym
          przełożonym będzie chłopek ze wsi z podciągniętymi do połowy brzucha
          spodniami. coffeeheaven oszukuje swoich pracowników i klientów.
          Misja i cel firmy mijają się z rzeczywistością. Pracowałem ok. roku,
          nie wiem jak to wytrzymałem. Razem ze mną odeszło dużo ludzi. Teraz
          wszyscy są szczęśliwi w nowych pracach. coffeeheaven jest dobre dla
          kogoś, kto lubi czuć się jak śmieć i zarabiać grosze, a ja raczej
          nie znam nikogo takiego. Pracowałem w kilku kawiarniach i w każdej
          było to samo, więc nie zależy to od miejsca. Firma poprostu pozwala
          sobie na pewne zachowania i toleruje je. Pracowałem w kilku firmach,
          ale takiego syfu jak w coffeeheaven nie widziałem nigdzie! ODRADZAM!
          • Gość: bogusz Re: ...jak Coffee Heaven, Costa, W Biegu Cafe i i IP: *.chello.pl 16.02.10, 18:41
            Coffee Heaven to syf! Nie szanuja pracownikow, pomiataja nimi. Mialem okazje
            pracowac w kawiarni w promenadzie. Ludzie z ktorymi pracowalem traktowali mnie
            postronnie, patrzyli na mnie spode lba, jakbym wyrzadzil im jakas krzywde! 15
            min przerwy na 8h pracy - chore, jak jakis oboz koncentracyjny. A jak spytalem
            czy moge sie napic kawy to uslyszalem ze sa straty na kawie i nie mam prawa. Ale
            najgorsze co mnie tam spotkalo to niekompetencja kierownikow ktorzy tak chcieli
            pokazac swoja wyzszosc nad nowym pracownikiem ze wrobili mnie nawet w kradziez
            100 zl kasy.. Jezeli ktos z was byl kiedys w zlotych tarasach w coffee heaven i
            widzial 2 razy tego samego czlowieka na zmianie to niech do mnie napisze bo ja w
            to nie wierze. Jest tak duza rotacja pracownikow ze nie spotkalem 2 razy tego
            samego(pracuje w Zlotych Tarasach od ponad roku). PODSUMOWUJAC - coffee heaven -
            odradzam.
            • Gość: Ja widziałemk Re: ...jak Coffee Heaven, Costa, W Biegu Cafe i i IP: *.chello.pl 02.08.10, 16:03
              Ja widziałem.
        • Gość: a. Re: ...jak Coffee Heaven, Costa, W Biegu Cafe i i IP: *.warszawa.mm.pl 29.01.10, 13:29
          CoffeeHeaven to dno. Mobbing, dyskryminacja, niewolnicze zarobki i
          brak premii oraz zaplecza socjalnego (sorry, jest internista i
          cytologia raz w roku - super promocja dla panów...). Nadgodziny?
          zero pieniędzy, możesz sobie dzień odebrać. Urlop? Idziesz, jak Cię
          wyślą. Podwyżka? Zapomnij!
        • Gość: były pracownik Re: ...jak Coffee Heaven, Costa, W Biegu Cafe i i IP: *.dynamic.mm.pl 07.12.12, 16:30
          Do starego już wątku chciałabym dodać coś od siebie. I nie będzie to pochwała dla pracodawcy... Wiem, że to litania, ale jeśli ktoś poważnie myśli o podjęciu tej pracy, może warto wiedzieć, czego się spodziewać.

          Otóż chciałam się "pochwalić" doświadczeniami zdobytymi w kawiarni W Biegu Cafe.

          Pracowałam już jakiś czas dla CHI Polska, ale nie mogłam się doprosić zwiększenia wymiaru etatu. Poszłam na rekrutację grupową. Poważna sprawa: 3 etapy (coś o sobie z naciskiem na umiejętności baristyczne, sprawdzian umiejętności sprzedażowych, przydział do kawiarni). Udało się. Zostałam nawet zaproszona indywidualnie i zaproponowano mi posadę kierownika zmiany (miałam już wcześniej kilka innych doświadczeń zawodowych). Aplikowałam na baristę, więc poczułam się wyróżniona. Skorzystałam. Niestety...

          Pojechałam do kawiarni na dalszy ciąg rekrutacji, gdzie zostałam poinformowana, że będę odpowiadać za czystość w lokalu i bieżące zamówienia, a ponadto że kierownik ma bardzo lekki styl zarządzania, więc nie mogę być zbyt surowa, bo zakończymy współpracę, jak było z poprzednim kierownikiem zmiany (ups, nie zaczęłam jeszcze pracy!).

          Pierwszy dzień w pracy był mocnym zderzeniem z rzeczywistością. Nie sądziłam, że jeśli jako kierownik zmiany mam odpowiadać za czystość, to w praktyce będzie to oznaczało bycie sprzątaczką!

          Solidne zapasy czarnych kożuchów pleśniowych w lodówkach, przeterminowana żywność i napoje lub brak terminów przydatności, zapasy jedzenia i opakowania "na wynos" przechowywane w jednej szafce z koszem na śmieci, szczotką do zamiatania i chemikaliami... to był tylko czubek góry lodowej. I w tym wszystkim "zawstydzony" kierownik, tłumaczący, że ma tyle zajęć, że nie mógł przecież jeszcze tego pilnować. To wszystko wina pracowników (de facto nie przeszkolonych przez firmę).

          Zajęło mi prawie miesiąc ogarnięcie tej obory, przy czym większość robiłam sama, bo poza mną tylko jedna osoba w kawiarni uważała, że w takim syfie nie można pracować i przygotowywać jedzenia, i pomagała. Pozostałe były oburzone, że oczekuję np. posprzątania po sobie rozlanego napoju, dokładnego czyszczenia ekspresu - podstawy w pracy baristy - czy miejsca pracy po przygotowaniu zamówienia. Za dużo wymagałam... Jak się okazało, to był punkt zapalny, w którym nie zgadzałam się z kierownikiem, który ciągle powtarzał, że najlepiej się zarządza dając przykład swoją postawą. I dawał. Jego praca polegała w dużej części na przeciąganiu przerw na papierosa i okresowej pracy w biurze. Nawet kiedyś usłyszałam, że nawet jeśli kierownik ma zmianę za barem, to jest tylko i wyłącznie jego dobrą wolą, czy za tym barem faktycznie pomoże bariście. To doskonale tłumaczyło, dlaczego zastałam taki brud.

          W między czasie kilkakrotnie byłam uświadamiana, że, cytuję, kierownik jest Sprite, a ja jestem pragnienie, więc mam się podporządkować pod jego niewymagający styl zarządzania. A nie wymagał w zasadzie nic, poza podporządkowaniem się rozmemłaniu, jakie miało w kawiarni panować. Kierownik oczekiwał, że w ramach tego będę sprzedawać gościom uzdatnioną przeterminowaną żywność (bo przecież można podgrzać, a nadpsute mleko przecież razem z kawą ujdzie) lub podawać jedzenie, które było kilkakrotnie mrożone i rozmrażane (dla niewtajemniczonych: salmonella, czyli ostre zatrucie). Sygnalizowałam kierownikowi, że nie możemy tak robić, ale on na to odpowiadał: "nie takie rzeczy się robiło".

          Któregoś dnia otrzymałam informację, że daję zły przykład, bo podchodzę zbyt rygorystycznie do powierzonych mi obowiązków. Kierownik wezwał dwoje dyrektorów, którzy mieli zbadać sprawę. Pękłam i powiedziałam o wszystkich nieprawidłowościach, których nie jestem w stanie przełknąć. Pomyślałam, że jeśli ma dalej tak być, to wolę stracić pracę, niż tak funkcjonować.
          Państwo dyrektorstwo wysłuchało uważnie, wezwało kierownika i od tego czasu sytuacja nieco się poprawiła. Ustaliliśmy też, że postaramy się porozumieć, podzielimy dokładniej obowiązkami i nie będziemy ingerować wzajemnie w swoje zakresy.

          Ale cóż... wiedziałam, że nie ujdzie mi to płazem, bo przecież jestem pragnienie...

          W między czasie często proponowałam różne rozwiązania, które miałyby usprawnić pracę lub zminimalizować straty. Kierownik zawsze odpowiadał, że weźmie moje sugestie pod uwagę. Oczywiście brał, jak się później okazało nawet wprowadzał w życie, ale ZAWSZE informując przedstawicieli centrali, że to są JEGO uwagi. Któregoś razu bezczelnie przy mnie przedstawił jakieś moje rozwiązanie kierownikowi regionalnemu nawet nie zmieniając słów, jakimi ja jemu wszystko przedstawiłam. A ja głupia nic nie powiedziałam, bo się łudziłam, że może zatrzymam pracę...

          Mała dygresja: firma zawiadująca kawiarniami W Biegu ma taką zasadę, którą potwierdziły też inne osoby: jeśli robisz coś nie tak, to się za twoimi plecami idzie do kierownictwa spoza kawiarni, opowiada na twój temat różne rzeczy oczerniające (prawdziwe bądź nie), osądza bez twojej wiedzy i ostatecznie oczekuje, że przyjmiesz werdykt, kiedy ty nawet nie wiesz, za co cię sądzono.

          Zatem zostałam osądzona. Powiedziano mi, że mam poprosić o rozmowę kierownika i jedną z koleżanek, która poskarżyła się na mnie (oczywiście za moimi plecami), bo zwróciłam jej uwagę, że kolejny raz nie założyła rękawiczek ani nie umyła rąk do przygotowania zamówienia, bo znów doprowadziłam do sytuacji konfliktowej. Nie dano mi terminu, przez tydzień miałam z koleżanką zmianę tylko raz, nie było okazji porozmawiać. Po tym tygodniu otrzymałam informację, że nie porozmawiałam, więc mam zabrać swoje rzeczy, zakończyłam właśnie współpracę z kawiarnią W Biegu Cafe.

          Nie miało znaczenia, że dzięki mojej pracy kawiarnia stała się czysta i przyjemniejsza, ani to, że okazałam się najskuteczniejszym sprzedawcą (największy miesięczny utarg, 1/3 CAŁEGO planu miesięcznego), ani to, że część stałych klientów najchętniej przychodziła do mnie, bo doceniali kontakt ze mną i moje umiejętności baristyczne, ani też to, że wyraźnie przyczyniłam się do redukcji strat.

          Próbowano mnie jeszcze na koniec pozbawić premii za wygrany konkurs kasjerski, jednak kiedy podparłam się dokumentami na papierze i smsami od kierownika, to usłyszałam: "no tak... tym razem musimy ci przyznać rację...", z trudem wykrztuszone.

          Tego się właśnie możecie spodziewać po kierowniku z pipidówy pod Mławą pod Ciechanowem. Obrabiania za plecami, przypisywania sobie cudzych zasług, wykorzystania do uporządkowania spraw, bo sam sobie nie radzi, a potem wypieprzenia pod niejasnym pretekstem.

          I cóż... pewnie poszłabym nawet do sądu pracy, ale była to tylko umowa zlecenie - nie musieli podawać powodów zwolnienia, ani dawać okresu wypowiedzenia...

          Zatem szukam pracy.

          Może ktoś może coś sensownego zaproponować bariście z zasadami?
          • Gość: as Re: ...jak Coffee Heaven, Costa, W Biegu Cafe i i IP: *.ip.netia.com.pl 05.02.14, 19:53
            proszę o kontakt w sprawie pracy: 501 585894.
            Pozdrawiam
      • Gość: łabądek Re: Ze Starbucks taka kawiarnia jak IP: 81.255.178.* 16.10.09, 17:31
        wszędzie - na to samo kopyto...
        dodatkowo podzielę się z Wami moją opinią o kawiarni. Wybrałam się
        dziś na kawkę do Grubej Kaśki - poprosiłam o małe caramel machiatto
        na wynos, ale dostałam jakąś czekoladową wodę z pianą, bez żadnego
        syropu, który niby miał być w przepisie na moją kawę - a do tego ten
        biały kubek był cały poplamiony kawą... wyglądało to odpychająco.
        A co do niezamówionej kawy - przekonałam się o tym dopiero po
        oddaleniu się od kawiarnii i spróbowaniu... Niestety, po przyjściu
        do pracy z ową kawą, wylałam ją... ;(
    • bartekm23 SRARbaks 02.04.09, 16:42
      ielż razy próbowałem u nich kawy choćby w nemczech to był dramat..
      do warszawskiej coffe heaven lub costa cofee, która mamy, i nawet do kawy z
      McCafe sie starbucks nie umywa niestety.
      a i te kawiarnie nie grzeszą najlepszą jakością..
    • Gość: ob Pierwszy w Polsce Strabucks na Nowym Świecie IP: *.adsl.inetia.pl 02.04.09, 16:57
      Kolejna międzynarodowa sieć toalet publicznych otwiera swoje filie w Polsce.

      Znana, dzięki umiejętnemu marketingowi, sieć toalet niebawem otworzy swoją filię
      na Nowym Świecie. Po fiasku innej, bardziej znanej sieci toaletowej McDonald's,
      która także próbowała otworzyć swoje toalety w tym prestiżowym miejscu, sztuka
      ta udaje się licencjobiorcom marki Starbucks.

      Prosty sposób, aby wraz z publicznym dostępem do toalety w zunifikowanym na
      całym świecie standardzie uzupełnić ofertę dla wychodzących z wychodka klientów
      o gorące i zimne napoje okazał się być strzałem w dziesiątkę.

      Podobnie jak sieć McDonald's, która klientom swoich toalet zaproponowała 40 lat
      temu ciepłe przekąski.

      Przeciwnicy oferowania przetworzonego przemysłowo pożywienia oraz napojów
      prawdopodobnie nie podniosą już jak kiedyś wielkiego alarmu. Obie sieci znalazły
      w końcu klientów na swoje dodatkowe produkty, a w wielu krajach zaobserwowano
      nawet tendecje zupełnie odwrotne od zamierzonych - ponad 80% klientów W OGÓLE
      NIE KORZYSTA Z TOALET!

      Mimo takiego zainteresowania dodatkową ofertą gastronomiczną, sieci toaletowe
      nie poprawiły jakości swoich produktów. Nadal, podstawową usługą jest dostęp do
      toalety i to na tej usłudze skupiają się wysiłki firmowych strategów.

      Sieci wprowadzają właśnie drugi etap swych wieloletnich planów biznesowych, w
      którym toalety przestaną być bezpłatne. Po wieloletnim okresie reklamowania
      swoich usług bez opłat, sieci postanowiły zarobić również na podstawowej
      usłudze. W niektórych punktach już wprowadzono pilotażowy program usług
      wiązanych - aby skorzystać z usługi sieci należy nabyć których z produktów
      ubocznych (hamburgera, kawę) a następnie okazać dowód sprzedaży.

      Prawdopodobnie w najbliższym czasie wszystkie międzynarodowe sieci toaletowe
      wprowadzą podobne rozwiązania. Plany biznesowe są napięte i coraz trudniej jest
      wykonać wyśrubowane plany sprzedaży tylko za pomocą usług dodatkowych.

      Na początek Warszawa - w planach kolejne miasta.
    • Gość: news dnia news dnia IP: *.plus.com 02.04.09, 17:22
      kurcze blade
    • Gość: karol banda malkontentow IP: 85.232.249.* 02.04.09, 17:40
      banda malkontentow, pewnie byscie woleli tam nastepny bank? albo bar z
      chinszczyzna? zalosne.
    • Gość: Asyt Kiespki Strabucks IP: *.acn.waw.pl 02.04.09, 18:02
      Kawa w Starbucks jest lurowata, przynajmniej w ich sieci na wyspach.
      Zdecydowanie lepsza kawa z świecówek to costa Caffe, choć tak naprawdę nic nie
      pobije kawy z dobrego ekspresu w zwykłym barze, gdzie normalnie można usiąść i
      zapalić dobrego papierosa.
      • Gość: servus_fugitivus Re: Kiespki Strabucks IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.09, 19:57
        Do dobrego papierosa znacznie lepsza jest herbatka azbestowa z cezem 137
      • Gość: Martin Re: Kiespki Strabucks IP: *.aster.pl 09.04.09, 01:11
        Nie ma to jak znawca smaku kawy, który najlepiej czuje smak paląc papierosa.
        Domyślam się, że najlepsza kawa (nie lurowata) to taka, w której fusy stanowią
        co najmniej 50% objętości?

        Kawa ze Starbucks nie jest szczególnie mocna, bo nie ma taka być. Chodzi o to,
        żeby można posiedzieć dłużej, popić z dużego kubka bez konieczności wymiany
        serca na nowy model po miesiącu takich wizyt.

        A jak ktoś przy kawie pali papierosy, to taki z niego znawca kaw, jak ze
        Stanisława Anioła dozorca.
    • Gość: Wrocławianka Pierwszy w Polsce Starbucks na Nowym Świecie IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.04.09, 18:14
      Nieprawda z tymi kolejnymi Starbuck'ami!!!! Drugi juz powstał we Wrocławiu,
      czeka tylko na otwarcie które też nastąpi lada dzień! Chcialam jeszcze
      nadmienić, iż wrocławski Starbuck oddano do użytku za pierwszym razem w
      przeciwieństwie do warszawskiego, którego oddawano chyba ze 4 razy bo tak
      fatalnie go zrobiono ;P
      Wrocław górą!
      • Gość: kixx Re: Pierwszy w Polsce Starbucks na Nowym Świecie IP: *.acn.waw.pl 02.04.09, 18:24
        no to masz powod do satysfacji,moze napisz jeszcze gdzie wymieniono
        rury CO
        czy wszyscy wroclawianie sa tacy zakompleksieni?
      • Gość: Bombka1 Re: Pierwszy w Polsce Starbucks na Nowym Świecie IP: 212.180.160.* 02.04.09, 18:25
        Idz lepiej posprzataj kibel w tym wroclawskim Starbaksie, a nie sie tu pucujesz
        na stolecznym forum.
        • Gość: brs Re: Pierwszy w Polsce Starbucks na Nowym Świecie IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.04.09, 00:41
          Ma przynajmniej możliwość to zrobić, bo u nas już otworzyli, a Ty możesz jedynie
          pozamiatać chodnik przed zamkniętym lokalem - ale pewnie tak samo jak Pizza Hut
          w warszawskich gazetach ten u Was zostanie okrzyknięty pierwszym w kraju.
      • Gość: a AmRest IP: *.gprs.plus.pl 02.04.09, 18:32
        AmRest nie ma ostatnio dobrej prasy :)
        • Gość: emilka fuj: AmRest IP: 91.187.225.* 27.05.09, 12:56
          obrzydliwa kawa !!! nie ma nic wspolnego z amerykanskim starbucks !
          i to amrest czyli pizza hut i kfc a nie oryginalny starbuck.
          franczyza i podroba !!
      • Gość: servus_fugitivus Ja myślałem że w Reichu Starbucksy to już od dawna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.09, 20:08
    • Gość: raf Pierwszy w Polsce Starbucks na Nowym Świecie IP: *.chello.pl 02.04.09, 19:56
      Moja ukochana kawa. Strasznie się cieszę, tyle lat na to czekałam :)
      • Gość: servus_fugitivus nocoty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.09, 20:00
        Przecież jest amerykańska i obrzydliwa. Gdzie jej tam do plujki w rdzennie
        polskiej sieciówce WARS. A poza tym poczytaj sobie to wszystko oparte jest na
        wyzysku i marketingu. Przejżyj dziewczyno na oczy...
    • Gość: EUROpejczyk Pierwszy w Polsce Strabucks na Nowym Świecie IP: *.acn.waw.pl 02.04.09, 20:04
      No, nareszcie otwiera się coś sensownego, a nie tysiąc pięćdziesiąty kośiół czy pomnik jp2. Jakiś brzask w krainie mentalnej i religijnej ciemnoty.
      • Gość: servus_fugitivus EURO pejsik? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.09, 20:06
        ...
      • Gość: zz Re: Pierwszy w Polsce Strabucks na Nowym Świecie IP: *.multimo.gtsenergis.pl 03.04.09, 21:36
        Co ma wspólnego Święty Kościół Katolicki i Ojciec Święty z bezduszną korporacją?
    • Gość: baburiba Kawa z baku stara - smacznego! IP: *.acn.waw.pl 02.04.09, 21:20
    • Gość: PR Re: Pierwszy w Polsce Strabucks na Nowym Świecie IP: *.chello.pl 02.04.09, 22:54
      przecież ten tekst to zwykły PR (ktoś ze Starbucksa zadzwonił do Gazety,
      przesłał materiały, podarował jakis gift i oto mamy artykuł.
      • Gość: ciekawy_świata Re: Pierwszy w Polsce Strabucks na Nowym Świecie IP: 213.61.29.* 03.04.09, 15:59
        dokładnie tak! po raz kolejny dziadowy PR...

        btw. wczoraj przegladałem prase z sierpnia 1990. tam tez info o tym,
        ze otworzyli "zakład gastronomiczny McDonald" (dokładnie tak!)...
        tyle tylko że było to prawie 20 lat temu, a program telewizyjny
        obejmował "telewizję radziecką".
    • Gość: star Pierwszy w Polsce Strabucks na Nowym Świecie IP: *.adsl.inetia.pl 03.04.09, 10:53
      precz ze starbucsem, dumpingowcy!
    • Gość: espresso Pierwszy w Polsce Starbucks na Nowym Świecie IP: 62.60.98.* 03.04.09, 13:09
      ...i nadzieja, ze ostatni.
    • Gość: kawosz Pozytywny/Konstruktywny Komentarz IP: 192.250.175.* 03.04.09, 19:00
      Zamiast wylewac kubly negatywizmu nie na temat, chcialbym podzielic
      sie moimi wrazeniami na temat smaku kawy ze Starbucks-u.

      Mieszkam w USA i pije ja kilka razy dziennie. To co odroznia
      Starbucks od innych sieci zarowno w USA jak i w Polsce (gdzie bywam
      czesto i znam smak kawy z Polskich i zagranicznych sieci
      kawiarnianych) to wyzsza jakosc i roznorodnosc samego surowca jak i
      doskonala technologia prazenia kawy. Dostepne sa gatunki kawy z
      roznych regionow swiata, parzone na miejscu metoda tradycyjna lub
      wysokocisnieniowa jako espresso, latte, cappucino, etc. Wszystkie te
      gatunki kawy mozna tez kupic do parzenia w domu.

      W moim doswiadzeniu, kawa z innych sieci jest czesta zbyt krotko
      prazona przy uzyciu mniej szlachetnych gatunkow kawy (robusta a nie
      arabika) i w rezultacie jest kwasna lub gorzka przy braku
      wyczuwalnego i charakterystycznego aromatu.

      To co dodatkowo dziala na kozysc Starbucks-u to ideologia uczciwego
      traktowania dostawcow surowca z krajow trzeciego swiata i szacunek
      dla srodowiska.

      Komentatorzy ktorym nie podoba sie koncepcja kawy w papierowych
      kubkach maja wybor aby nadal uczeszczac do swoich ulubionych
      kawiarni z porcelanowymi filizankami (lub szklankami :-)). Smutna
      prawda jest jednak taka ze w wielu z tych "luksusowych" miejsc parzy
      sie kawe masowej produkcji znacznie nizszej jakosci niz ta ze
      Starbucks-u.

      Odpowiedzi "na temat" mile widziane.
    • ktosinski Strabucks to drga kawa w papierkach 05.04.09, 07:55
      nic nie warte
    • Gość: Nakretka Starbucks is a way of life IP: *.net.pbthawe.eu 06.04.09, 19:21
      Nie rozumiem skad u wszystkich tyle negatywnej energii w stosunku do
      sieci Starbucks?? Czy naprawde Polacy sa az tak niezwykle zacofani i
      nikt nie rozumie, ze Starbucks to tak naprawde nie tylko sama marka
      kawiarni, ale zupelnie inny (a dla Polakow pewnie zupelnie nowy)
      sposob na zycie. Starbucks, ktory jest ogolno swiatowa marka jest
      tez symbolem wolnosci, tolerancji i zrozumienia dla wszystkiego co
      zyje, laczy miliony ludzi na calym swiecie, jest tez stylem zycia,
      nowoczesnoscia itp itd. Kiedy tylko zasciankowi Polacy to
      zrozumieja?? A tak przy okazji kawa w Starbuck jest pyszna.
      Najlepsza w Japonii, ta w Berlinie srednio smakuje, ciekawa wiec
      jestem jaki smak bedzie w polsce. Bo Starbuck dostosowuje sie do
      smaku danego kraju. :) piersze co zrobie jak dojade do warszawy to
      pojde na Starbucksa.....
    • Gość: avocado Pierwszy w Polsce Strabucks na Nowym Świecie IP: *.gprs.plus.pl 07.04.09, 10:29
      i super! w koncu Starbucks w Polsce :)
      • Gość: aga Re: Pierwszy w Polsce Strabucks na Nowym Świecie IP: *.acn.waw.pl 07.04.09, 22:06
        super, bardzo się cieszę, uwielbiam karmelową kawkę ze starbucksa:))))
    • Gość: emilka obrzydliwa kawa . nie ma nic wspolnego z ameryka IP: 91.187.225.* 27.05.09, 12:55
      obrzydliwa kawa !!! nie ma nic wspolnego z amerykanskim starbucks !
      i to american fastfood czyli pizza hut i kfc a nie oryginalny
      starbuck. franczyza i podroba !!
    • Gość: dzeju Pierwszy w Polsce Strabucks na Nowym Świecie IP: *.chello.pl 27.05.09, 19:26
      Unikajcie tej firmy jak ognia!!
    • megan000 Pierwszy w Polsce Starbucks na Nowym Świecie 11.10.09, 01:06
      Guzik się znacie... piliście, że się wypowiadacie? Jak mieszkałam w
      Stanach to tylko to piłam. Wreszcie jest w Polsce... najlepsza kawa
      na świecie
      • Gość: Jarek Syf i żenada ! IP: *.chello.pl 16.10.09, 18:38
        ChWWD.
    • Gość: buck ja polecam! IP: 94.75.121.* 13.12.09, 19:09
      pyszne jedzonko i niskie ceny
    • Gość: Natalii Pierwszy w Polsce Starbucks na Nowym Świecie IP: 109.243.96.* 12.06.10, 17:32
      Kawa w Starbucks jest przepyszna. Mieszkam w Sydney i piję ją często. Jedna z
      lepszych obok Gloria Jean's Coffees i Vittoria Coffee. W Polsce piłam w miarę
      dobrą kawę w CH ale zwykle w kawiarniach serwują zimną lurę!! Okropność!!
      Pozdrawiam!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja