Student pielęgniarstwa od mycia i sprzątania

IP: *.broker.com.pl 07.04.09, 13:54
macie racje to chory system nauczania, gdzie sie nauczą jesli nie w szkole,
pielegniarki po liceum medycznym miały praktyki 1 rok w szpitalu opiekuna i
wszystko sie uczyły bo tak trzeba żeby potem w pracy nie być wyśmiewanym przez
personel, nie dziwie się, że tak kiepsko z praktycznymi czynnościami w pracy,
ale to nie studenci sa winni tylko osoba która zajmuje sie studentami i cały
ten chory system
    • Gość: chirurg Student pielęgniarstwa od mycia i sprzątania IP: *.amg.gda.pl 07.04.09, 17:28
      proszę zwrócić uwagę na zdjęcie ilustrujące w/w artykuł.....Po lewej zespół operacyjny w trakcie mycia pola operacyjnego, chirurg przygotowuje się do mycia pola (maska, czapka, rękawiczki--wszystko OK), obok stoi asysta--także OK, pielęgniarka--maska, czapka także OK. W głębi kadru widać pole operacyjne--obłożenie, oklejenie folią operacyjną OK. W środku kadru stolik z narzędziami (JAŁOWYMI)--zabieg będzie wyk techniką laparoskową (takie długie narzędzia), dalej widać narzędzia stalowe, klasyczne. Jak dotąd wszystko jest w porządku, wszyscy ubrani "na jałowo", narzędzia, obłożenie pola, etc jest OK. Po prawej stoi gromada studentów...... 1. bez masek i czapek, blondynek pierwszy z prawej prawie dotyka stolika z jałowymi narzędziami a jego łupież sypie się na owe narzędzia.
      2. studenci nie zdjęli cywilnych ubrań, pod fartuchami widać kolorowe koszulki a powinni sie przebrać w śluzie w ubrania stosowne tylko na bloku op i na to fartuchy
      Jest to jakieś kompletne pomieszanie--z jednej strony jałowe pole op i narzędzia, chirurdzy w jałowych fartuchach, etc a z drugiej strony gromada ludzi w ubraniu prosto z ulicy, bez masek i czapek--wystarczy że blondynek kichnie i cały stolik będzie w jego....
      Pytania--w jakim szpitalu tak postępują, gdzie jest kierownik bloku op, czy chirurg jest idiotą że na to pozwala i ryzykuje możliwością infekcji u chorego????????? Trudno miec pretensje do tych studentów--oni są gośćmi na bloku op a za zabieg odpowiada chirurg. Generalnie sytuacja jest skandaliczna i ten chirurg dodatkowo pozwala na fotografię tego burdelu--za takie zachowanie na sali op powinien pójść pod sąd na narażanie chorego na ryzyko powikłań i złamanie bardzo podstawowych zasad pracy na sali op.
      Może fotograf odpisze gdzie wykonał to ujęcie--radzę omijać ten szpital
      głęboka prowincja pozdrawia najmądrzejszą w kosmosie stolicę
      chirurg, 15 lat pracy w zawodzie
      PS jest cień szansy że to jakieś ćwiczenia, że chory na stole op to nie człowiek tylko fantom..... prawdopodobieństwo zostawiam własnej ocenie
      • Gość: inny dr Re: Student pielęgniarstwa od mycia i sprzątania IP: *.jmdi.pl 07.04.09, 22:51
        a widział kto bakterię? poza tym maski kosztują... sam jak na studiach chodziłem
        na blok op i walnąłem głową w lampę to kurzu się posypało więcej niż jak
        sprzątałem w garażu w zeszłym tyg.
      • Gość: jeszcze inny dr Re: Student pielęgniarstwa od mycia i sprzątania IP: *.acn.waw.pl 07.04.09, 23:12
        Spokojnie doktorze... przecież widać, że to nie są studenci tylko
        młodzież raczej gimnazjalna - pewnie na jakimś dniu otwartym w
        szpitalu. Jeśli kogoś tu winić to tego kto w idiotyczny sposób
        podpisał zdjęcie. Dobrej nocy i więcej luzu :-)
      • Gość: piel Re: Student pielęgniarstwa od mycia i sprzątania IP: *.chello.pl 08.04.09, 09:31
        Ma pan racje.Jest to ewidentna wina osób , które wpuściły tych studentów na
        sale.Nieważne czy to są studenci pielęgniarstwa cz przyszli lekarze. Jedni i
        drudzy nie maj podstawowej wiedzy na temat zachowań a ci drudzy na dodatek są
        potwornie zarozumiali.Nawet na psychiatrii noszą słuchawki na szyi,żeby tak
        chociaż wiedzieli do czego one służą.Praktyki nabiera się w ciągu lat pracy,ale
        to też zalezy ot tego z jakim szefem się pracuje.No cóż w naszym kraju zapomina
        się ,że te zawody wymagają olbrzymiej samodyscypliny i uczciwości.
        • Gość: Jacek ...srututututu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.09, 15:00
          A to ciekawe.Bo u mnie jakos przez 6 lat studiow/czyli-przez ostatnie 6 lat/ ile
          razy ktos z nas ladowal na bloku,tyle razy bylo pelne przebieranie sie najpierw
          w szatni,potem w sluzie-i nikogo to nie dziwilo.Nigdy wiecej,jak 2-3 osoby.Jeden
          raz zdarzylo sie,ze weszlismy w 5 osob.

          Piel,wybacz ale w bardzo glebokim powazaniu mam Twoje kompleksy.Najbardziej
          zarozumiali nota bene sa ratownicy,ale to inna bajka.Stetoskop na psychiatrii?A
          mozesz mnie oswiecic,po co?Bo widzisz,ani ja,ani nikt z moich znajomych ANI RAZU
          na te zajecia takowego urzadzenia nie przyniosl-czyzbys mial moze inne
          doswiadczenia?
        • Gość: passionplace2 Re: Student pielęgniarstwa od mycia i sprzątania IP: *.adsl.inetia.pl 21.07.11, 21:56
          Zdobędzie doświadczenie, to nie będzie już "młodym" i będzie mógł dawać w dupsko zastrzyki.
          ---
          śmieszne zdjęcia z Warszawy | Warszawa
      • Gość: przyszla piel. Re: Student pielęgniarstwa od mycia i sprzątania IP: 212.87.25.* 08.04.09, 23:55
        Bardzo mnie zaciekawiło podejście ostatniego Pana doktora.
        Oczywiście po co się przejmować tym co się dzieje na bloku, lepiej
        się wyluzować i zająć pacjentem... Mam nadzieję, że jest Pan jedynym
        takim lekarzem w Polsce, który ma w d.... przestrzeganie zasad
        panujących na bloku operacyjnym. I właśnie mnie też ciekawi w jakim
        szpitalu prowadzone są w taki sposób zajęcia? Bo dla mnie było
        standardem przebranie się w fartuch, później założenie w śluzie
        strojów jednorazowych( nie mająć ubrań pod spodem), czepek, maska
        założona szczelnie bo nawet były zwracane uwagi jak ktoś jej nie
        zawiązał dokładnie. Ale widać po raz kolejny bezmyślność niektórych
        ludzi, którzy są odpowiedzialni za ludzkie życie.
        • Gość: jeszcze inny dr Re: Student pielęgniarstwa od mycia i sprzątania IP: *.acn.waw.pl 09.04.09, 19:10
          Gratuluję umiejętności czytania ze zrozumieniem droga Pani. A więc
          jeszcze raz specjalnie dla Pani: na zdjęciu są młodzi ludzie w wieku
          wg mnie gimnazjalnym, na 100 procent nie studenci, na sali
          operacyjnej nie ma pacjenta i odbywa się na niej pokaz procedur
          okołooperacyjnych (obkładanie pola serwetami, odkażanie itd.),
          narzędzi chirurgicznych, na czym polega chirurgia laparoskopowa, itp.
          W Warszawie (na pewno gdzie indziej również) z okazji Dni Nauki
          bywają takie pokazy mające na celu zainteresowanie nauką młodych
          ludzi.

          > I właśnie mnie też ciekawi w jakim
          > szpitalu prowadzone są w taki sposób zajęcia?

          W żadnym! (mam nadzieję) PODPIS JEST NIEPRAWIDŁOWY - na zdjęciu nie
          są pokazane zajęcia dla studentów!. Jeśli jednego dnia porobi się
          tego typu pokazy dla młodzieży, a później wyczyści i odkazi salę to
          następnego znów jest "czysta". Nic nie pisałem o przestrzeganiu zasad
          aseptyki podczas zabiegu! Nigdy nie widziałem, ani na studiach, ani
          później, żeby ktokolwiek nie przestrzegał zasad o których pani
          napisała.

          A co do argumentów ad personam...

          > Bardzo mnie zaciekawiło podejście ostatniego Pana doktora.
          > Oczywiście po co się przejmować tym co się dzieje na bloku, lepiej
          > się wyluzować i zająć pacjentem... Mam nadzieję, że jest Pan
          jedynym
          > takim lekarzem w Polsce, który ma w d.... przestrzeganie zasad
          > panujących na bloku operacyjnym
          > Ale widać po raz kolejny bezmyślność niektórych
          > ludzi, którzy są odpowiedzialni za ludzkie życie.

          ...a ja mam nadzieję, że wśród przyszłych pielęgniarek umiejętności
          rozumienia tekstu pisanego i wyważania słów są szerzej
          rozpowszechnione, niż wskazuje Pani przykład.
      • Gość: sodoma i gomora Re: Student pielęgniarstwa od mycia i sprzątania IP: 85.202.96.* 13.04.09, 21:33
        A to z tego co tu widać to szpital na nowogrodzkiej, chociaż nie... bo na tym
        zdjęciu jest za mało studentów. Jak ja byłem na bloku operacji przyglądało się
        ok 25 osób. Część stała na "specjalnych" stopniach żeby lepiej widzieć. Czyli
        wisieli tuż nad głowami zacnych panów chirurgów. Koszmar w biały dzień....
      • Gość: kulka131 Re: Student pielęgniarstwa od mycia i sprzątania IP: *.chello.pl 14.04.09, 19:57
        Jestem studenką WUM pielęgniarstwa i miałam praktyki na bloku w 2 szpitalach
        klinicznych na Lindleya i na Banacha. ZA KAZDYM RAZEM byliśmy przebrani i
        mieliśmy maski i czepki. To zdjęcię jest z kosmosu ale nie z kosmomu ze stolicy
        bo ja w praktyce się z tym nie spotkałam.
      • Gość: absolwent Re: Student pielęgniarstwa od mycia i sprzątania IP: *.dynamic.chello.pl 21.04.13, 00:06
        Szanowny Panie Doktorze, na całe szczęście to nie są zajęcia praktyczne (ściemniony podpis pod zdjęciem), to sztuczna pokazówka w ramach dni otwartych...
    • Gość: xzy Student pielęgniarstwa od mycia i sprzątania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.09, 17:46
      jest jeszcze gorzej... pielęgniarka robiąca zabieg bez rękawiczek... brak
      aseptyki, salowe dyrygują studentami, karzą zmieniać pościel w pokojach, których
      studenci tego nie muszą robić...
      i masa jeszcze innych "przewinień"...
      • Gość: pielęgniarka Re: Student pielęgniarstwa od mycia i sprzątania IP: *.intersoft.3s.pl 07.04.09, 18:36
        Ukończyłam zaledwie liceum medyczne, dwadzieścia lat temu. Za praktyki byl
        odpowiedzialny nauczyciel zawodu, na każdym oddziale była lista zabiegów do
        zaliczenia podobnie leków, diagnoz i jednostek chorobowych.
        Obecnie studenci na praktykach sa pozostawieni sami sobie, chodza od sali do
        sali i przygladają sie mojej czy koleżanek pracy. Brakuje osoby ktora byłaby
        odpowiedzialna za praktyczna nauke zawodu.
        • Gość: przyszla piel. Re: Student pielęgniarstwa od mycia i sprzątania IP: 212.87.25.* 08.04.09, 23:08
          Bo trzeba rozdzielić praktyki zawodowe od zajęć praktycznych. Na
          tych drugich zawsze jest z nami opiekum, który zajmuje się
          organizacją pracy dla nas. Ale mino, że taka osoba jest z nami na
          oddziale to i tak nie zawsze personel to zauważa np. nie zostawiając
          nam żadnych zabiegów, które wykonywane są pod kontrolą opiekunki. I
          te nieszczęsne praktyki zawodowe... tam za nas jest odpowiedzialna
          pani oddziałowa, czyli trzeba to czytać- jesteśmy pozostawieni sami
          sobie! Takie praktyki się wlaśnie odbywaja m.in. w międzylesiu. I
          tam na prawde mało która pielęgniarka z personelu zauważa naszą
          obecność. Chodzimy jak cienie i czekamy aż minie te 6 godz...
          Koszmar... Ale na szczęście ja trafiałam zawsze do ośrodków gdzie
          student był traktowany z szacunkiem(co nie zawsze jest oczywiste dla
          personelu) i wiele się nauczyłam.
        • Gość: studentka Re: Student pielęgniarstwa od mycia i sprzątania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.09, 14:10
          Całkowicie się z panią zgadzam! Tylko na zajęcia praktyczne mamy jakiegoś
          opiekuna! Z tym, że odbywamy jeszcze praktyki zawodowe( większa ilość godzin) na
          których jesteśmy same! Czasem się trafi fajny personel, który pozwoli nam na coś
          więcej niż tylko mycie i zmienianie pampersów!! Mam nadzieję, że szanowna Pani
          profesor zrobi z tym porządek!!Pozdrawiam
    • Gość: gość Student pielęgniarstwa od mycia i sprzątania IP: 83.16.111.* 07.04.09, 18:31
      jak wam się nie podoba, to studiujcie w Nysie. Tam takich szopek nie robią, a student po praktyce jest ekspertem, lepszym niż stare piguły!
      • Gość: misio Re: Student pielęgniarstwa od mycia i sprzątania IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.04.09, 19:20
        Wrocław (a przynajmniej studenci wrocławscy z lekarskiego) ciepło pozdrawiają
        drogie koleżanki z Nysy. Wiemy, że jesteście doskonałe w każdym calu i jak
        zawsze zapraszamy na medikalia ;)

        We Wro było bardzo podobnie jak opis w Warszawie. Biczem na nieuczciwych
        praktykantów okazał się ... indeks umiejętności praktycznych oraz program
        praktyk. (podobne coś do tego spisu procedur, których należy się nauczyć).

        Otóż - w momencie podbijania zaliczenia wklejaliśmy dodatkowe 'puste' prostokąty
        w miejsce podpisu praktyki, której nas nie nauczono. Potem, gdy już dana
        pielęgniarka / lekarz podbili się BEZ PATRZENIA z góry na dół, odklejaliśmy
        prostokąty i zanosiliśmy indeksy do dziekanatu. Najpierw wezwał nas prodziekan
        ds. studenckich, że roku nie zaliczy, bo brak wpisów. A my mu na to, że skoro
        danej rzeczy nie robiliśmy/nie umiemy to pretensje o nasze wykształcenie do
        prowadzących praktyki a nie do nas.

        Sprawę załatwiono polubownie. Jak zawsze służymy do podawania papierków,
        wypisywania historii choroby etc. ale przynajmniej w placówkach kontraktowych
        mamy zapewnione, że wszystkich zabiegów się nauczymy, bo szpital nie dostanie
        rąk do pracy w okresie urlopowym, bo studenci pójdą gdzieś, gdzie lepiej uczą. O
        dziwo sposób działa. Chociaż dalej 90% praktyk spędzamy z długopisem w ręku, to
        jednak te 10% jest ciekawe i rzeczywiście przynajmniej 'zaznajamia' z techniką
        wykonywania danej procedury.

        Aha - młodzi wrocławscy lekarze (po 1szym roku) są również wykorzystywani jako
        sprzątaczki (puszki po piwie i pety muszą zniknąć zanim przyjdą prawdziwi
        lekarze a już na pewno zanim zajrzy ordynator).
        • Gość: mała Re: Student pielęgniarstwa od mycia i sprzątania IP: *.sta.asta-net.com.pl 08.04.09, 09:42
          W Nysie to dopiero jest nauka pielęgniarstwa Panie asystentki jedna
          lepsza od drugiej - na interie nie nauczyłam się niczego Pani
          prowadząca poprostu wolała nie wprowadzac nas na oddział wiec
          siedzieliśmy w pokoju sniadań az zajęcia miną.
          Zajęcia z Intensywnej Terapii prowadzone przez kogos kto niewidomo
          jakim cudem jest pielegniarka i do tego piastuje jeszcze kierownicza
          funkcje w IP- osoba która opowiadała takie bzdury na zajeciach , że
          co mądzejsi nie wytrzymywali i opuszczali jej zajecia , Pani która
          myli wkłucie centralne z cewnikiem zewnątrzoponowym , która boi sie
          odtknąc pacjenta - do tego jest wredna , złosliwa i miściwa .Zajęcia
          na oddziale odbywają sie tylko dzięki wspaniałej mądrej i
          niesamowitej profesjonalistce w każdym calu Pani oddziałowej -
          ukłony podziękowania i za to czego Pani mnie nauczyła .
          Jednym słowem tam jest dopiero tragedia - no cóz jaki Pan taki kram .
        • Gość: Jacek :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.09, 15:09
          Misio,nie wiem z jakiej bajki sie urwales,ale jezeli uwazasz,ze ten smieszny
          indeks praktyczny cokolwiek zmienia-to ja ci szczerze gratuluje poczucia
          humoru:)Nota bene-czesci wpisow nie jestes w stanie zupelnie fizycznie
          zdobyc-wpisy sa durne,zupelnie nieprzemyslane.Ot-kolejna biurokracja...
          Ale spoko-zrozumienie pewnych oczywistych wydawaloby sie kwestii przychodzi z
          wiekiem i czasem trwania studiow.Poza tym-sorry,ale po 1szym roku studiow raczej
          malo kto prowadzi operacje na otwartym sercu...;)
    • Gość: n Re: Student pielęgniarstwa od mycia i sprzątania IP: *.icpnet.pl 07.04.09, 19:35
      nie tylko studenci pielegniarstwa maja problemy z praktykami, ja na pez-bylam od
      ksera i od nie wtracania sie w sprawy wielkich urzedasek a jak wyszlo ze wiem
      wiecej od nich na temat spraw ktorymi sie zajmowaly--musialam zrezygnowac-stare
      zakompleksione i niedouczone pruchna-w kazdej publicznej placowce mamy z takimi
      do czynienia-niestety:(
      • Gość: qwww Re: Student pielęgniarstwa od mycia i sprzątania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.13, 11:35
        Gość portalu: n napisał(a):
        > nie tylko studenci pielegniarstwa maja problemy z praktykami, ja na pez-bylam o
        > d> ksera i od nie wtracania sie w sprawy wielkich urzedasek a jak wyszlo ze wiem
        > wiecej od nich na temat spraw ktorymi sie zajmowaly--musialam zrezygnowac-stare
        > zakompleksione i niedouczone pruchna-w kazdej publicznej placowce mamy z takimi
        > do czynienia-niestety:(

        Drogie dziecię, z taką pisownią (+ortografią- "próchno") to nie o studiach, ale o maturze powinnaś zapomnieć...
    • vomitorium1 Student pielęgniarstwa od mycia i sprzątania 07.04.09, 21:16
      ciekawe czy ci studenci wiedzą,
      że są trzy gatunki wody:
      woda do mycia
      woda do pycia
      i woda do mycia pycia
    • Gość: Gość ROTFL -- kto idzie na takie studia? IP: *.acn.waw.pl 07.04.09, 21:29
      ROTFL
      • Gość: kulka 131 Re: ROTFL -- kto idzie na takie studia? IP: *.chello.pl 14.04.09, 19:45
        Jestem studentką II roku Pielęgniarstwa i nie zgodzę się z tym co jest napisane o naszych praktykach. Prawda jest taka że Ci co im wszystko ciężko i nic się nie chce to robią tylko toalety. Jeśli jest się chętnym do pracy i się pokarze pielęgniarką że chce się coś robić bez problemu pozwalają Ci na wszystko.
        Najlepszy przykład miałam ostatnio będąc na praktykach w jednym szpitalu w Międzylesiu. Byłam na praktykach z inną grupą niż moja (akurat z Tą co jedna dziewczyna się zakuła) Po 1 wyjaśniła się sprawa ubezpieczenia i możemy od tygodnia robić tam wszystkie zabiegi, a po 2 Ludzie z tamtej grupy dziwili się że pielęgniarki pozwoliły mi samej pobierać krew, a oni muszą chodzić z opiekunką. Poprostu ja zamiast siedzieć w pokoju dziennym lub zabiegowym chodzę, pomagam, pytam się. Pracownicy widzą że mi zależy i inaczej do mnie podchodzą. A z tamtej grupy personel się śmieje i rzucaja tekstami w stylu:" że im tylko do stoliczka kawusi brakuje".
        Jak komuś się nie chce chodzić na praktyki i chodzi by mieć tylko zaliczone to niech się nie dziwi że tylko robi toaletę. To studenci są sobie sami winni i niech najpierw zobaczą problem w sobie a nie w pielęgniarkach czy harmonogramie zajęć.
        • Gość: qwww Re: ROTFL -- kto idzie na takie studia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.13, 12:00
          Jezusie Nazareński, wy nie powinniście mieć matury z taką ortografią...
    • Gość: STUDENTKA WUM 22 Student pielęgniarstwa od mycia i sprzątania IP: *.chello.pl 07.04.09, 22:21
      Świeżo, bo w tamtym tyg, dowiedziałam się prawie po 3latach studiów jak
      naprawdę zakłada się wenflon- łamiąc po drodze wszystkie możliwe
      zasady...Uwaga! mianowicie- bez rękawiczek, Kodan nie starty (po ręce
      pacjentce się leje), wspaniała położna siada na koszu do śmieci okrakiem, maca
      żyłę 10razy(dla jasności maca ją już po zdezynfekowaniu) tymi brudnymi
      paluchami... aż skóra cierpła... wbija wenflon pacjentce krew cieknie...
      położna ma ręce w krwi pacjentki (nic sobie z tego nie robi... to chyba jakiś
      standard na tym oddziale) okleja ten wenflon... myje ręce i bierze kolejną
      pacjentkę na wenflon... dobrze, że zdaje sobie sprawę z tego że są
      jednorazowe... ale co zrobisz? zwrócisz uwagę położnej z 20letnim stażem?
      pacjentom przydało by się trochę więcej świadomości...
    • Gość: CEBULA Student pielęgniarstwa od mycia i sprzątania IP: 188.33.20.* 07.04.09, 22:26
      Problem "nie praktykowania " na praktykach nie jest tylko na wydziale pielęgniarstwa u nas na analityce koleżanka miała okazje sie wyszkolic z niszczenia papierów na swoich praktykach mysle ze to niezastąpiona umiejętność w laboratorium tak w razie jakby padła niszczarka ;)
    • Gość: from_bdg Re: Student pielęgniarstwa od mycia i sprzątania IP: *.chello.pl 07.04.09, 23:13
      Na medycynie bywa podobnie. Student na praktykach bardzo często jest
      czymś pomiędzy gońcem/wózkowym a sekretarką medyczną, a efekt jest
      taki, że w ciągu studiów zastrzyk/wkłucie dożylne robi może ze dwa
      razy (a kilkanaście razy słyszy, że lekarz też to powinien umieć!)
      Co ciekawe dzieje się to przeważnie podczas praktyk odbywanych w
      szpitalach uniwersyteckich; w innych zdarza się spotkać fajnych,
      życzliwych ludzi, którzy z własnej i nieprzymuszonej woli potrafią
      studenta wiele nauczyć.
    • ursa72 Student pielęgniarstwa od mycia i sprzątania 08.04.09, 00:11
      Droga Gosiu!W liceum medycznym mialo sie 3 lata praktyki a nie rok
      jak piszesz!Taki system praktyk byl po studium medycznym i
      faktycznie do pracy przychodzily osoby dosc marnie wyksztalcone!
      Obecny system tez pozostawia wiele do zyczenia!Pracuje w zawodzie
      pielegniarki zaraz bedzie 17 lat i wiem,ze najwiecej zalezy od
      samych instruktorow!Ja mialam w szkole praktyki na 6+!Interna meska
      zawsze podlegala uczennica rano wchodzilysmy na oddzial i robilysmy
      wszystko zaczynajac od toalet u chorych poprzez wykonywanie roznych
      zabiegow miedzy innymi wlasnie klucie pacjentow i tym podobne rzeczy!
      Faktem tez jest,ze nasza szkola byla znana z rygoru tam panujacego
      ale kiedy szukalam pracy przydalo sie to bo zostalam zmiejsca
      zatrudniona!Poza tym na tak zwanych zajeciach praktycznych w szkole
      uczylysmy sie wkluc na sobie!I nikt z tego nie robil tajemnicy !
      Pracowalysmy w parach i jedna na drugiej sie uczyla!Takze podchodzac
      do pacjeta mialas juz jakies pojecie od czego zaczac i jak sie
      zabrac do danej rzeczy!Przez tyle lat pracy wiem jacy przychodza
      uczniowie ,niektorzy najchetniej staneli by przy lekach i asystowali
      przy zabiegach ale za stan pacjenta ponosi odpowiedzialnosc personel
      zatrudniony na danym oddziale!Ze strony studenta wyglada to zupelnie
      inaczj niz z naszej strony!Wy sie uczcie teorii i szukajcie sposobu
      na znalezienie super prowadzacych praktyki!Wtedy i nam pracujacym
      bedzie wygodniej!Pocieszajace jest tylko to ,ze ktos jeszcze chce
      sie uczyc zawodu pielegniarki!Trzymam za was kciuki!
      • Gość: gosc Re: Student pielęgniarstwa od mycia i sprzątania IP: *.itt.com 08.04.09, 01:04
        Praktyka jest po to aby nauczyc sie zawodu czyli np robic zastrzyki,
        problem polega na tym ze polskie pielegniarki sa tak slabe zawodowo
        ze boja sie kompromitacji przed studentami i nie pozwalaja im tych
        zastrzykow pod nadzorem robic.
        Inna rzecz to jest niebotyczna arogancja Polakow, ktorzy traktuja
        innych, tutaj uczacych sie zawodu, czyli podleglych i zaleznych jak
        smiec, wynika to rowniez z polskiej filozofii myslenia'ja wiem ale
        nie powiem bo dlaczego ma wiedziec tyle samo lub wiecej niz
        ja".Poprzez nie mowienie i zaganianie do 'brudnych robot"polskie
        pielegniarki (w innych zawodach jest identycznie)chca pokazac kto tu
        ma wladze i kto jest wazny.
        Ten artykul dokladnie oddaje chory system w chorym kraju.Niestety do
        standardow cywilizacji Polska ma lata swietlne
        • Gość: Angielska piele Re: Student pielęgniarstwa od mycia i sprzątania IP: *.114.140.96.plusnet.thn-ag1.dyn.plus.net 08.04.09, 07:21
          Bo esencją pielęgniarstwa jest robienie zastrzyków... tak wynika z postów. W UK
          pielęgniarki nie zakładają wenflonów i nie pobierają krwi, za to robimy 1000
          innych rzeczy, o których Polskie pielęgniarki pomarzyć mogą - np. dzwonimy do
          opieki społecznej i rozmawiamy jak pomóc pacjentowi po wypisie ze szpitala,
          rozmawiamy z lekarzem rodzinnym i pielęgniarką środowiskową jak pomóc
          pacjentgowi w domy, a także badamy pacjenta przed wypisem i razem z lekarzem
          podpisujemy dokument, że pacjent może być wypisany (tzw. Form 2.2). A wenflony i
          pobieranie krwi zostawiamy specjalnie do tego przeszkolonym ludziom, którzy
          krążą od oddziału do oddziału i robią tylko to. I nikt tutaj na uniwersytecie
          nie uczy się pobierania krwi i robienia zastrzyków bo tego uczy szpital wg
          opracowanej przez siebie procedury, tutaj studenci uczą się psychologicznych,
          socjologicznych i pedagogicznych aspektów pracy oraz kliniki. Wszyscy tu znają
          systemy pielęgnowania od Nightingale począwszy i każdy wie że esencją
          pielęgniarstwa nie jest zastrzyk i tabletka a człowiek. Ale to w UK, gdzie
          pielęgniarstwo się urodziło... u nas pielęgniarka dalej jest służącą lekarza i
          od zastrzyków... i wszystkim z tym dobrze. Tak trzymać...
          • Gość: przyszla piel. Re: Student pielęgniarstwa od mycia i sprzątania IP: 212.87.25.* 08.04.09, 23:28
            Bo w Polsce jest taki rozdział obowiązków jaki jest niestety. Ja też
            wolałabym zająć się pacjentem w sposób holistyczny jak to nas
            pięknie nauczyli ale kto ma na to czas? Niestety pielęgniarka jest
            na oddziale od wszystkiego a jak nie ma jeszcze na etacie
            sanitariusza to wcale można się zarobić na dyżurze. Gratuluję Pani
            wybrania takiej formy pracy:) ale zanim w Polsce będzie możlia chodź
            w małym stopniu zmiana zakresu wykonywanych obowiązków przez
            pielęgniarkę to ja mimo, że nam 21 lat to pewnie tego nie doczekam
        • Gość: ja Re: Student pielęgniarstwa od mycia i sprzątania IP: *.gorzow.mm.pl 17.04.09, 12:54
          Polskie pielegniarki sa wyksztalcone dobrze nie wiem o czym gosciu
          piszesz!Owszem po szkole niektore osiadaja na laurach i na tym ich
          edukacja sie konczy ale nie wszedzie !W wiekszosci szpitali na
          oddzialach jest wiele pielegniarek ktore studiuja ,koncza kursy
          kwalifikacyjne i robia roznego rodzaju specjalizacje zgodnie z
          profilem oddzialu!To tak jak lekarze specjalizujemy sie w danym
          oddziale zeby jak najlepiej podejsc do pacjenta!Na moim oddziale
          nigdy nie tepilo sie uczniow wrecz przeciwnie pozwalamy na
          wykonywanie wszystkich zabiegow oczywiscie pod nadzorem!A bardzo
          duzo zalezy od samych studentow !Podstawowa rola pielegniarki w
          Polsce jest wspoludzial w procesie powrotu do zdrowia i praca w
          zespole terapeutycznym!To na papierze a w wiekszosci praca polega
          wlasnie w jakich 60% na myciu chorego zmianach pampersow i tym
          podobne rzeczy!Przy tak okrojonym zatrudnieniu pielegniarskim na
          oddzialach nie raz czlowiek ma ochote walnac podaniem o zwolnienie
          bo sil brakuje na nasza pospolita polska glupote!
          ~`CO ROBI PIELEGNIARKA W PRACY-JAK TO CO SIEDZI I KAWE PIJE ;-)
        • Gość: buzgi Re: Student pielęgniarstwa od mycia i sprzątania IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 04.02.14, 10:33
          Do standardów cywilizacji Polska ma lata świetlne bo nie ma pieniędzy na zakup podstawowego sprzetu, podnośników, odpowiednich łóżek itp.
          Polska pielęgniarka jest bardzo ceniona za granicą bo wykonuje 3 prace na raz: salowej, asystentki pielegniarki i swoją- to tak ku pokrzepieniu.
          Na praktykach uczymy się podcierania tyłków, bo wg starszego temperamentnego pokolenia one też tak miały, wiec na nas sobie odbijają. Prócz tego za potencjalne zakłucia i problemy odpowiada pielegniarka która sprawuje kontrole nad studentem. Żałosne, ale taki mamy system.
      • Gość: gosia Re: Student pielęgniarstwa od mycia i sprzątania IP: *.broker.com.pl 08.04.09, 11:41
        piszac rok miałam na myśli rok w szpitalu, ja tez jestem po medyku i kończyłam
        go tak jak ty
      • Gość: Maria Re: Student pielęgniarstwa od mycia i sprzątania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.09, 16:18
        A ja zawsze myślałam, że to
        panie z liceum pielęgniarskiego są niedouczone. Trzeba geniusza żeby w ciągu
        pięciu lat opanować materiał szkoły średniej plus wiedzę zawodową, a Panie
        geniuszami nie były, co widać jeszcze po pracujących licealistkach. Pozdrawiam
        absolwentka Medycznego Studium Zawodowego w Szczecinie
        • ursa72 Re: Student pielęgniarstwa od mycia i sprzątania 16.04.09, 23:39
          przyganial kociol garnkowi!Mario nie trzeba byc geniuszem tylko
          trzeba sie uczyc a to jak widac nie jest pani mocna strona jak
          rozumiem?!medyczne studium zawodowe niestety tez nie bylo dobra foma
          ksztalcenia i co by o nas nie powiedziec zawsze mialysmy sie za
          wrogie obozy wy ze studium i my z liceum!A tak naprawde to zawodu
          praktycznie uczymy sie w pracy od starszych i bardziej
          doswiadczonych pielegniarek!ja mialam wielkie szczescie ,bo trafilam
          na swietnie wyszkolona kadre ,od ktoej wiele sie nauczylam.A
          najwazniejsza chyba zasada jest- kto pyta nie bladzi!Pozdrawiam
          wszystkie piguly!
          • Gość: Maria Re: Student pielęgniarstwa od mycia i sprzątania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.09, 18:30
            Zgoda, to tylko prowokacja z mojej strony, tak na prawdę to zawsze dziwiły mnie
            te antagonizmy.a co do wykształcenia to doszłam bardzo daleko. z pozdrowieniem
            dla wszystkich licealistek i słuchaczy szkół medycznych
    • Gość: piel. Student pielęgniarstwa od mycia i sprzątania IP: *.chello.pl 08.04.09, 09:08
      Czy uwazacie , że my w medykach miałyśmy lepiej.Były narodowe pomoce szkole ,
      które polegaly na sprzątaniu klatki schodowej w szpitalu. Strzykawki
      jednorazowe ,z ktorych wypadaly tłoki.A dodatkowo gnębienie w szkole .Mialysmy
      po piętnascie lat, żadnych praw zame obowiązki.Ponadto prosze się
      zainteresować tym co robią studenci medycyny na praktykach, nic .akto wezmie
      zanich odpowiedzialność jak zrobią komuś krzywdę
    • Gość: piel Re: Student pielęgniarstwa od mycia i sprzątania IP: *.chello.pl 08.04.09, 09:15
      Opowiadasz bzdury , w piatej klasie tylko pół roku spędzalo się na praktykach a
      drugie pół w szkole na pracowniach.Oprócz sprzątania i dzwigania nienauczyli nas
      niczego.Wszystkich czynności zabiegowych nauczyłam sie w pracy .Pozatym pacjent
      musi być umyty, nzkarmiony szafy z lekami na najwyzszym poziomie,ponieważ to
      teżnależy do obowiązkow pielegniarki. Przecież nik w szkole nie będzie cię uczyl
      obslugi sztucznej nerki , wszystkiego nauczysz się tam gdzie pójdziesz do
      pracy.Kazda przez to przechodzila .Jest tak na każdej uczelni .
    • Gość: gosia Re: Student pielęgniarstwa od mycia i sprzątania IP: *.broker.com.pl 08.04.09, 19:07
      pracowałam ostatnio z dziewczyną po studiach, młoda sympatyczna, ale ma
      przechlapane na oddziale zresztą ona juz jest tak znerwicowana, że lada dzień
      ucieknie z oddziału, dlaczego ja tak traktują, jest zaszczuta, krytykowana, nikt
      nie chce z nią mieć dyżurów, ciągle pracuje na ranki, oddziałowa nie daje jej 12
      stek, no bo inne skarżą sie na nią, ale to takie głupie torby tam pracują, ja
      byłam tam na miesiac i chętnie zabrałabym tą dziewczyne ze sobą, żal jej, a umie
      sporo tylko robi to wolno, dojdzie do wprawy i będzie świetną pielegniarką, ja
      to wiem ale tamte szansy jej nie daja, mówia- a czego was tam ucza na tych
      studiach, zazdrosne, bo nikt nie ma ochoty studiować, nie jest lekko pogodzic
      prace dom, szkołę, praktyki, najlepiej piętnować ludzi na każdym kroku, wstyd mi
      za te pielegniarki przedemerytarne
    • Gość: studentka WUM-u Student pielęgniarstwa od mycia i sprzątania IP: *.xdsl.centertel.pl 08.04.09, 19:54
      Studiuje na 3 roku pielęgniarstwa. Ten artykuł to szczera prawda i
      nie wydaje mi sie żeby anonimowa ankieta prof. Doboszyńskiej cos w
      tym systemie zmieniła. To nie jest zależne od nas, z doświadczenia
      wiem ze jak sprzeciwimy sie "rozkazom" starszych pielęgniarek to
      zaraz sie robi szum na oddziale "jakie to te studentki nie wychowane
      sa"" i wszyscy sie dziwią dlaczego nie chcemy myc szafek bądź
      parapetów, odrazu zmienia sie do nas podejscie i do końca tygodnia
      albo podpieramy ściany albo zmieniamy pampersy. Moim zdaniem powinno
      zmienić sie podejscie pielęgniarek pracujących na oddziałach w
      szpitalach klinicznych bo inaczej nic z tym nie zrobimy.
      Ja nie wiem czy Panie sie boja ze je kiedys wygryziemy czy co ale w
      większości traktują nas jak potencjalnych wrogów. A przecież wiadomo
      ze po studiach wyjedziemy z warszawy i najprawdopodobniej wiecej sie
      nie zobaczymy.... Pozdrawiam serdecznie
      • Gość: qwww Re: Student pielęgniarstwa od mycia i sprzątania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.13, 12:05
        "Studentko", hmmm, czy maturę nabyłaś może korespondencyjnie ? dodam, że piszemy "od razu" i "Warszawa"...
        Nie dziwię się wcale temu artykułowi, jeśli studenci trzymają taki poziom wiedzy ogólnej...
    • Gość: studentka z UWM Student pielęgniarstwa od mycia i sprzątania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.09, 20:42
      U nas też są oddziały, na których pielęgniarki widzą nas "na szmatach" trzy dni na jednym z oddziałów i nauczyłam się jak krzyczeć na pacjenta i z obserwacji wiem dokładnie jak czego nie robić. Ale są oddziały, na których rewelacyjna kadra w dwa tygodnie pokaże więcej niż wcześniej na wszystkich zajęciach. Słyszałam już o oszczędzaniu gazików, strzykawek, rękawiczek, środka do dezynfekcji rąk... Miejmy nadzieję, że studenci nauczeni "doświadczeniem" kiedy pójdą do pracy pokażą odpowiedni stosunek do pacjenta, zawodu i studentów!
      Oddział dostaje pieniądze na rękawiczki?? hmmm... jestem alergiczką potrzebuję niepudrowanych rękawiczek, gdy o tym wspomniałam usłyszałam, że powinnam zostawić te studia...
    • Gość: gosia Student pielęgniarstwa od mycia i sprzątania IP: *.broker.com.pl 08.04.09, 20:50
      coś wam powiem nie zrażajcie się tym co robią, mówia starsze pielegniarki, jest
      takie powiedzenie " nie pamięta wół jak cieleciem był" pogadają i tyle , wiem
      ,ze czasami człowieka szlak trafia i najchetniej to by przywalił jednej i
      drugiej sama nie raz nie dwa mam taka ochotę ale po co skończcie studia,
      zostańcie oddziałowymi na tym oddziale i nauczcie te " najmadrzejsze', co to
      szacunek i pomoc drugiej kolezance w pracy, maja to w kodeksie etyki, no może
      nie znaja prawa medycznego- przeciez nie kończyły studiów, a kto by kazał czytac
      ksiażki, zagryźcie zęby i kończcie szkoły,powodzenia
    • Gość: studentka WUM Student pielęgniarstwa od mycia i sprzątania IP: *.net 08.04.09, 21:02
      No tak ... artykuł jest szczerą prawdą. Prof. Doboszyńska nic nie wie o niskim
      poziomie praktyk bo i tak już zaszczuci studenci boją się wychylić i cokolwiek
      powiedzieć. Prawda jest taka, że wszyscy mają daleko gdzieś co robimy ( a
      właściwie czego nie robimy)na tych praktykach. Prawdą jest też to, że studentów
      bardzo często nie dopuszcza się do wielu zabiegów - a jeśli już z łaski się go
      dopuści to 4 pielęgniarki z oddziału stoją nad Tobą i patrzą cobyś się tylko
      pomyliła żeby Ci mogły wytknąć, że nie potrafisz i że następnym razem na pewno
      Ci nie pozwolą. Lepszy jest motyw kiedy stoisz juz w rękawiczkach, ręka pacjenta
      odkażona wszystko gotowe,one stoją, patrzą, napierają-szybko,szybko. Ty cała
      zalana potem bo przecież wszyscy patrzą, ręce zaczynają się trząść (choć wiesz
      że dasz sobie rady)pokonujesz w sobie tę presję i nagle pada " to może lepiej ja
      to zrobię co ? Daj mi tę strzykawkę " I w tym momencie odechciewa się wszystkiego.
      Może ktoś usłyszy głos wołających o pomoc studentów pielęgniarstwa : chcemy się
      uczyć , chcemy nabierać praktyki -ale musicie nam na to pozwolic, dopuścić do
      zabiegów, nadzorować nas. A nie organizować nam praktyki na oddziale gdzie
      wszyscy pacjenci są chodzący, nie potrzebują żadnej pomocy i mają nas już
      serdecznie dość bo nie mogą odpoczywac gdyż ciągle ktoś przesiaduje w ich sali.
      Gdzie dwie studentki przydzielone są do sali 2 osobowej i muszą głupio uśmiechać
      się do pacjentów chowając się za drzwiami ich sali - bo przecież na korytarzu
      stać nie możemy bo będą krzyczeć że szwendamy się po oddziale. Gdzie nie
      mogłyśmy odłączyć nawet głupiej kroplówki, ani przepłukać wenflonu.Ja się pytam
      po co takie praktyki ???? Nie wyniosłam z nich kompletnie nic. Jestem przerażona
      tym, że mam tak mało wprawy, że do wszytskiego musimy się dosłownie pchać,
      prosić i głupio się uśmiechać żeby nam na coś pozwolono.
      Nikt jasno tez nie określa reguł. Co i jak robić , a czego nie robić. Każda
      instruktorka ma inne zasady- jedna każe zmieniać strzykawki czy igły przy
      nabieraniu leku, a inna nie,jedna każe dezynfekowac i łamać ampułkę przez jałowy
      gazik (których przewaznie nie ma !)a inna w ogóle o tym nie wspomina.Od kogo
      mamy nauczyć się dobrej, rzetelnej i zgodnej z zasadami pracy w szpitalu ? A co
      będzie na dyplomie ? Co dla danej instruktorki jest błędem,a co dla innej nim
      nie jest ?
      Juz w ogóle nie wspomnę jak zupełnie inne standardy mają pielęgniarki na
      oddziałach,pobierające krew bez rękawiczek,czy pielęgniarki mające problem ze
      zmontowaniem ssaka ... Chcecie się dowiedzieć coś o pracy polskich pielęgniarek
      ? chcecie sprawdzić poziom ich wiedzy ? zapytajcie studentów którzy się od nich
      "uczą". Wiemy o tym WSZYSTKO ...
      Dosłownie można zwątpić mimo powołania które się w sobie nosi.
      Żeby nie było: były też w naszej "karierze" oddziały na, których pozwalano nam
      się uczyć i chwała im za to - dzięki temu w drugim semestrze 2-go roku pierwszy
      raz w życiu załozyłam wenflon - bo ktoś mi na to pozwolił ! Ulga... może na
      dyplomie sobie poradzę.

      Może nasze wypociny tu napisane zmienią coś w świadomości władz uczelni i
      zostaniemy ocaleni.

      Pozdrawiam
    • Gość: gosia Student pielęgniarstwa od mycia i sprzątania IP: *.broker.com.pl 08.04.09, 21:19
      w liceum medycznym miałyśmy praktyki rózne, w szpitalu też ale była
      instruktorka, która pokazywała a my zaliczałyśmy zabiegi przy niej na
      pacjentach, pielęgniarki nic nie miały przy nas robić, ale nie raz patrzyły
      krzywo i obgadywały, kiedyś w zimie przyszłam w spodniach na praktykę, nie było
      naszej instruktorki, o matko co było jedna pielegniarka to myslałam że mi je
      zciągnie ze złości, bo nie wolno uczennicy być w spodniach, ciesze sie, że
      miałam nauczycielkę, a nie musiałam liczyć na pielegniarki starsze stażem ,
      widac tak już jest, że lubimy żądzić, poniżać, straszne, z mojej strony zawsze
      młode maja wsparcie, ale ja to ja, moje koleżanki mają to w nosie, bo nikt im
      nie płaci za pilnowanie studentek....
    • Gość: Pysia Student pielęgniarstwa od mycia i sprzątania IP: 78.160.129.* 08.04.09, 21:42
      W końcu ktoś się odezwał i zgłosił ten problem!!! Pani Prof.Doboszyńska nie
      ma dobrego kontaktu ze studentami i nie wie jak wyglądają nasze praktyki. Komu
      mamy się poskarzyć, powiedzieć jak wyglądają nasze praktyki jak nigdy nie ma
      osoby która by nas wysłuchała albo zawsze są zajęci w dziekanacie i nie mają
      czasu nas przyjąć..nareszcie sie ktoś odważył!!a tak na prawdę to jeszcze nie
      wszystko co się dzieje na naszym kierunku..!!!
    • Gość: Kasia Student pielęgniarstwa od mycia i sprzątania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.09, 23:18
      jestem na drugim roku pielęgniarstwa i już od początku naszych praktyk w
      szpitalach poznałyśmy zasadę tych studiów "trzeba to przeżyć"

      ale muszę przyznać, że nie trafiamy tylko na mycie i pampersy (widać na WUM
      jesteśmy urodzone pod szczęśliwą gwiazdą)
      zakres naszych zajęć zależy od szpitala... stare dobre Banacha nauczyło nas
      najwięcej- dzięki cudownej wprost instruktorce... te podstawy poniosłyśmy w
      świat- na Wołoskiej nie było specjalnych możliwość to dalszej nauki, na
      Działdowskiej były cztery tygodnie chowania się gdzie popadnie a w Międzylesiu,
      przed fatalnym zakłuciem, dopuszczano nas dosłownie do wszystkiego a oddziałowa
      dbała, żebyśmy chociaż mogły oglądać ciekawe zabiegi... wynagradzało to
      jeżdżenie na badania i poranną toaletę... tam bez słowa odsyłano nas do
      wenflonów a koleżanka usłyszała nawet od jednej z pielęgniarek, gdy ta nie mogła
      wkłuć pacjentowi igły, żeby ona (studentka!) spróbowała- bo ponoć każdemu się
      zdarza, że nie wychodzi... takiego personelu życzę studentom

      przede mną i koleżankami jeszcze dużo praktyk... wiem, że nie wszędzie jest jak
      na Banacha i w Międzylesiu... czas pokaże...
    • Gość: honka Student pielęgniarstwa od mycia i sprzątania IP: *.chello.pl 09.04.09, 10:42
      ja wlasnie koncze licencjat, za 2 miesiace dyplom. w zwaizku z tym moja
      grupa(i wiele innych na roku) musiala zorganizowac sobie SAMA z jedna z
      insturktorek fakultety na ktorych przypomnimy sobie jak powinno wykonywac sie
      podstawowe zabiegi, jak liczyc leki itp. gdyby nie dobra wola tej pani ze chce
      nam pomoc i przyjsc w weekend do szpitala na bank zaliczenie dyplomu byloby
      nierealne.

      na poczatku studiow swietnie mi szlo pobieranie krwi, wszystkie zastrzyki,
      wenflony itp. jednak po dlugiej przerwie na pampersy i karmienie w tej chwili
      boje sie je wykonywac poniewaz odpowiednie odruchy zanikly. miesiac temu
      pierwszy raz w zyciu pozwolono mi cewnikowac kobiete, niestety nie udalo mi
      sie to poniewaz mimo praktyk na ginekologi nie mialam pojecia jak znalesc
      cewke.rysunki w ksiazce i rzeczywistosc odbiegaja od siebie. co z tego ze
      teoretycznie wiedzialam dokladnie co jak pokolei zrobic.

      w tej chwili mamy cos takiego w sobie ze szukamy tylko miejsca zeby usiasc i
      miec jak najszybciej przerwe. no ale co sie dziwic gdy czlowiek przez ostatnie
      2 lata "studiow" musi wstawac rano tylko po to zeby zmieniac pampersy i
      karmic, i dodatkowo dostawac ochran za to ze sie obija. gdy pytamy o wykonnie
      jakiegos zabiegu, slyszymy:"ja nie wiem czy wam mozna pozwalac, bo wy penie
      tego nie umiecie jeszcze". jak may sie nauczyc skoro nikt nas do tego nie
      dopuszcza?!?!?!?!?!

      ech...
    • Gość: studentka wum Student pielęgniarstwa od mycia i sprzątania IP: *.subscribers.sferia.net 09.04.09, 14:17
      niestety ten artykul to prawda... wstyd ale praktyki studentow piel polegaja
      tylko na pielegnacji pacjenta. pani doboszynska zaznacza, ze to wazna czesc
      pracy pielegniarki i oczywiscie sie z nia zgadzam. jest jednak "ale".
      pielegniarka w polsce ma w obowiazkach nie tylko pilegnacje pacjenta lecz
      rowniez przygotowanie lekow z karty zlecen lekarskich, rozlozenie lekow, podanie
      ich, pobieranie materialu do badan i wiele innych, ktorych nie pozwalaja nam
      wykonywac! jak dlugo mozna sie uczyc mycia chorego? prof. dobosznska zyje
      najwyrazniej w swoim swiecie albo udaje ze nie widzi problemu. moze kierunek
      pielegniarstwa powienien miec dziekana pielegniarke a nie lekarza... moze wtedy
      inne byloby spojrzenie na nas.
      nikt z nas nie twierdzi, ze nie powinnismy wykonywac zabiegow pielegnacyjnych
      ale skoro to mozemy robic i chetnie nas angazuja do takich zajesc to dlaczego
      nie mozemy wykonywac tez innych pielegniarskich czynnosci? a no dlatego, ze
      czesto pielegniarki z oddzialu wola sie wyreczac studntami piel do najgorszej
      roboty a same w tym czasie np podaja leki [czysta robota] lub zlopia kawe w
      "relaksie" - pokoj pielegniarek jak by ktos nie wiedzial. drugim powodem jest
      to, ze nie dostaja pieniedzy za to, ze zaopiekuja sie studentem na oddziale oraz
      ostatni argument to "nie chce brac za ciebie odpowiedzialnosci".
      tak wiec panie dziekanie, pani profesor doboszynska marnie wychodzi wam opieka
      nad wlasnymi studentami. pomyslcie nad tym jak polepszyc nasza sytuacje lub po
      prostu zrezygnujcie ze stanowisk i oddajcie je do dyspozycji rektora. moze uda
      sie znalezc kogos lepszego niz wy. pozdrawiam.
    • Gość: nurse Student pielęgniarstwa od mycia i sprzątania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.09, 14:42
      Pani Agnieszko, gratuluję!!!
      najwyższa pora na zburzenie tego bastionu, który dla studenta a
      nawet jak sie okazuje dla nauczyciela jest nie do przebycia. Kto w
      tym nie był przez chwilę nie wie o czym piszemy. Student/ nauczyciel
      czuje sie na WUM jak parobek, ma być cichy, grzeczny i posłuszny, no
      jak w feudaliźnie, a podobno jesteśmy w kraju demokratycznym, gdzie
      u usankcjonowny mamy samodzielny zawód pielęgnairki, ale to tylko w
      papierach dobrze wyglada. Jest gorzej niż w Liceum Medycznym, tak
      moją szkołą kierowała pielgnairka po studiach, a tutej pracowenią
      umi9ejetności pielęgnairskich kieruje pan profesor medycyny, to
      skandal uwłaczjący mojemu zawodowi. Dobrze, że wybrałam pracę w
      Irlandii, mogę z dumą wykonywać swój zawód a w tym jeszcze pomagają
      mi zarówno opiekunki, jak i auxiliary nurse. Kobiety - nie dajcie
      sie, a pani Agnieszce Pochrzęst gratuluję i czekam na więcej, Klaudia
    • Gość: mgr Student pielęgniarstwa od mycia i sprzątania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.09, 15:35
      zgadzam sie w 100% ze studentką wum!!! oddać sprawy edukacji tego
      kierunku pielegniarkom!!! wzięli sie za to profesorowie medycyny,
      nie znają się na tym - świetne posadki, a do roboty chcą
      niewolników, te czasy sie skończyły ale wiekszość tam na górze
      działa w starym systemie. Bo dlaczego nieby w innych cywilizowanych
      miastach Polski kierunkami pielegnairskimi kierują pielgnairki po
      stosownych stopniach naukowych a w stolicy jakiś zastój zawodowo-
      rozwojowy!?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja