Warszawa i jej planowanie, czyli stara szkapa

IP: *.marquard.pl 22.04.09, 11:36
Niestety Polacy to naród wieśniaków(Polan), w którym nigdy nie
rozwinęła się kultura mieszczańska. A jeżeli pojawiały się zalążki
znikały zawsze w jakichś pożogach, wojnach. Nie dziwi mnie dlaczego
bez przerwy mamy problemy w tym temacie. Najlepiej nam wychodzą
kłótnie przy płocie i awantury o miedzę.
    • Gość: mm Warszawa i jej planowanie, czyli stara szkapa IP: *.microsoft.com 22.04.09, 11:46
      Faktycznie nie widać dbania o człowieka. Budynki planowane są tak by wyglądały
      ładnie na panoramie, a architekt nie raczy wczuć się w rolę człowieka, który
      będzie przechodził i patrzył na budynek z dołu.

      A redaktorom - co do Wilanowa, to radze sprawdzać fakty. W tej chwili buduje
      się przedszkole, dwóch deweloperów zmieniło plany by wkomponować przedszkola w
      osiedla. To chyba jedyne osiedle w Warszawie, które zostało zaplanowane
      właśnie dla mieszkańców.
      • Gość: duzy maciek Re: Warszawa i jej planowanie, czyli stara szkapa IP: 195.245.213.* 22.04.09, 13:28
        czyli będzie główny plac, kino, teatr, przychodnia, park tak jak w
        pierwszych planach?
      • Gość: kk Re: Warszawa i jej planowanie, czyli stara szkapa IP: *.acn.waw.pl 22.04.09, 13:51
        Gość portalu: mm napisał(a):

        > A redaktorom - co do Wilanowa, to radze sprawdzać fakty. W tej chwili buduje
        > się przedszkole, dwóch deweloperów zmieniło plany by wkomponować przedszkola w
        > osiedla. To chyba jedyne osiedle w Warszawie, które zostało zaplanowane
        > właśnie dla mieszkańców.

        W Wilanowie miasto pozbyło się wszystkich terenów, na których możnaby wybudować szkołę i stworzyło plan, w którym funkcja oświatowa pojawia się jedynie jako opcja - nie trzeba było być prorokiem, żeby przewidzieć, że deweloperom bardziej będzie się opłacała budowa mieszkaniówki niż szkół i przedszkoli i tę opcję zwyczajnie zignorują.

        Teraz miasto odkupuje od dewelopera grunt po cenie rynkowej... Plany bedzie zmieniać miasto a nie deweloperzy - ci ostatni robią jedynie dobry interes, bo zamiast inwestować w okresie recesji dostają 40-kilka milionów wzamian za łaskawe odstąpienie kilku hektarów. Zresztą we wczorajszej dyskusji M. Staniszkis wspomniała o tej "oryginalnej oszczędności" ze strony ratusza.
    • acidhead Warszawa i jej planowanie, czyli stara szkapa 22.04.09, 12:26
      no i te ciągłe remonty....trasa W-Z zamknięta na pół roku[!!]a na moście
      pracuje[teoretycznie] 20 robotników.al.Ujazdowskie to samo-zrobiło się
      ciepło,sezon rowerowy to ci zabrali się za remont ścieżki rowerowej która była w
      najlepszym stanie w stolicy[stary dobry asfalt]
    • Gość: az Warszawa i jej planowanie, czyli stara szkapa IP: *.cust-adsl.tiscali.it 22.04.09, 13:06
      za dużo pieniedzy do dzielenia i kiedy juz jedni dostali dole to przychodza
      następni i tak w koło jedno i to samo ,więc kraść jak najwięcej bo jak nie ty
      to pulę zwiną inni !!!
    • Gość: Mati Warszawa i jej planowanie, czyli stara szkapa IP: 91.208.150.* 22.04.09, 13:30
      a co mnie obchodzi uliczka w Pyrach?! i jej pies?
      Mostu Północnego chce!
      • Gość: bunio I własnie tu jest pies pogrzebany IP: *.wip.pl 22.04.09, 14:31
        O tym jest artykuł że każdy ma gdzies pozostałych. Kazdy mysli o
        swoim
        Dlatego Warszawa jest pełna zamkniętych osiedli które niszczą
        przestrzeń.
        Dlatego kazdy wprowadza psa pod blok sąsiada a najbardziej obsrane
        sa otwarte ploace zabaw bo co mnie obchodzi dziecko sasiada.

        Jesteś idelanym przykładem wuejskiego podjeścia do miasta
    • Gość: Macu Krzywy chodnik do Lasu Kabackiego? IP: *.aster.pl 22.04.09, 15:11
      Pierwszy raz słyszę o takim.
    • Gość: the Watchman Wacławek....! IP: 194.181.92.* 22.04.09, 17:26
      Wg Wacławka populizmem jest to, że ktoś mówi o mieście w kontekście dzieci,
      rodziny i psa. Co za buc.
      • Gość: Archie jako Urbie Staniszkis...! IP: *.aster.pl 22.04.09, 19:08
        Widziałem, że podczas tej dyskusji przed p. dr Staniszkis stała
        tabliczka z napisem Izba Urbanistów (mazowiecka?). Tymczasem zaczęła
        ona swoją wypowiedź od stwierdzenia, że nie będzie się wypowiadać
        jako przedstawicielka izby urbanistów, ale jako babcia i
        włascicielka psa (sic!), po czym powiedziała, że jej wnuczki nie
        interesuje brak planów, tylko brak przedszkola, a psa - brak zieleni
        publicznej (mniej -więcej właśnie tak powiedziała...) . Dziwiłem
        sie, że prowadzący tę dyskusję nie przerwał jej wypowiedzi i nie
        przypomniał w jakim charakterze została zaproszona ! Jako babcia i
        właścicielka psa moze się wypowiadać na zebraniu komitetu
        osiedlowego, ale nawet tam większy pożytek (przynajmniej
        teoretycznie) byłby z jej fachowej wypowiedzi. Przdszkoli się nie
        buduje w Wwie m. in. dlatego, że za mało jest kompleksowych planów
        miejscowych większych obszarów, ktore wskazywały by ich lokalizację
        i byłyby albo zobowiązaniem miasta do ich realizacji, albo co
        najmniej blokowały by tereny planistycznie na przedszkola i szkoły
        przeznaczone przed inną zabudową. Jeżeli nie rozumie tego dr arch -
        urbanistka, ktora najwyraźniej jest wyskoko w hierarchii izby
        urbanistów, a do tego - o ile wiem - uczy studentów politechniki
        urbanistyki, to obawiam się, że jej wnuczka, a z pewnością
        prawnuczka nie doczeka się przedszkola, a pies i jego potomstwo
        publicznego trawnika, na którym pieski mogłyby komfortowo defekować,
        pod okiem wyprowadzjącej je na spacer urbanistki (z wnuczką) ...
        Archie jako Urbie
        • Gość: jacek MIkos broni honoru !!! ale smiech !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.09, 19:21
          ten facet biega na sznurku deweloperow

          we Wlochach nawet taki beznadziejny plan przetrzymali dwa lata bey
          zatwierdzenia - w tym czasie urzednicy wydali kilkadziesiat warunkow
          zabudowy niezgodnych z planem - czyli plan bedzie nieaktualny w
          momencie wprowadzenia

          zaplanowal tereny zielona na prywatnych dzialkach - a na miejskich
          budynki

          zalosny typ - jakiego homoru moze bronic ???
    • mil1231 spier.dalać z tą zielenią!Warszawa ma być gęsto 22.04.09, 23:08
      zabudowanym miastem ewentualnie z ładnymi zadbanymi parkami a nie chaszczami
      tak jak to jest obecnie!
    • Gość: titi Warszawa i jej planowanie, czyli stara szkapa IP: 195.245.213.* 23.04.09, 08:24
      Ekipa nieudaczników rządzi Warszawą. Poza tym polskie prawo, zamiast
      przyspieszać inwestycje, powoduje ich opóźnianie. Uzgodnienia,
      decyzje, przetargi, zieloni, protesty mieszkanców, błędy projektowe,
      itd. i powstaje wielki problem. Ale jeśli się chce to można ominąć
      np. PZP - jak ? Powołując do życia np. miejską spółkę budowlaną,
      która budować będzie np drogi. Ustawa ominięta - i wszystko w
      granicach prawa, trzeba tylko chcieć i chwilę się zastanowić. Ale
      miejscy włodarze zastanawiają się przecież jak utrzymac sie przy
      korycie i się nie przemęczać, a nie jak "dogodzić" mieszkańcom
    • Gość: boras Warszawa i jej planowanie, czyli stara szkapa IP: 213.171.58.* 24.04.09, 12:40
      Kiedy tak patrze na rozwoj Warszawy to zastanawiam sie co stoi za ta
      bezdarnoscia kolejnych wladz, korupcja, niekompetencja, wrodzona
      niezdolnosc polakow do tworzenia ladu? Kiedy wszyscy upajali sie
      wizjami rozwoju Warszawy po przyznaniu nam Euro jakis blogowicz
      napisal: "skonczy sie tym ze polataja dziury asfaltem i pomaluja
      trawe na zielono". Pomyslalem ze to czarnowidztwo a okazalo sie
      prorocze.
    • aegis_of_heart Ciekawe, kiedy mieszkańcy Warszawy pójdą po rozum 24.04.09, 23:24
      do głowy, zainteresują się tym miastem i zaczną sensownie *głosować*.

      Na razie jest wielka tymczasowość, brak związania z miastem i odpowiedzialność
      tylko za czubek własnego nosa. Dotyczy to też podobno rdzennych "warszawiaków" -
      czyli najczęściej warszawian w I, góra II pokoleniu.

      Co gorsza, osoby urodzone w Warszawie częściej są tak przesiąknięte tym chaosem
      urbanistycznym, brzydotą i Europą klasy B, że wszechogarniająca porażka (syf
      zwany jako dworce Zachodni, Wschodni, Stadion, syf na Emilii Plater i naprzeciw
      Centralnego, hangary i jadłodajnia bezdomnych pod PKiN, zapuszczony Centralny i
      inne dworce, budy przy M Świętokrzyska, koszmarki typu ideologicznie poprawny
      pomnik Korczaka czy pomnik Dmowskiego - a mówimy o podobno reprezentacyjnej
      części miasta!) nie bardzo im przeszkadzają.

      Rozwiązaniem mogłyby być władze z wizją i umiejętnościami. Niestety, tutaj wciąż
      wybiera się politykierów zamiast dobrych administratorów. I takie są skutki.
    • Gość: Tieheme Brak wizji ni ambicji IP: *.207.97-84.rev.gaoland.net 27.04.09, 11:48
      Najwiekszy problem jest z tym ze odpowiednie jednostki z urzedu
      miasta nie maja najmniejszej wizji, ni wyczuczia estetyki, ni
      pojecia o tym jakiego miasta chca mieszkancy, ni ambicji aby
      Warszawe ciagle polepszac. Jakby przyjelo sie przekonanie ze
      Warszawa musi byc brzydka i nie ma co sie o nia starac. Wybiera sie
      projekty latwe i/lub tanie, tylko w takich sztandarowych i
      nielicznyc miejscach jak Krakowskie Przedmiescie wykonuje rzetelne i
      przyszlosciowe remonty. Gdzie indziej czesto remont (zle i brzydko
      przeprowadzony) jest niewskazany, bo zaprzepascia na lata prawdziwa
      odnowe miasta. Biorac pierwszy przyklad z brzegu: co to za remont
      Francuskiej? Dlaczego nie da sie postawic pastoralek, latarni
      lubianych ktore sa jednym z znakow towarowych Warszawy? Bo
      kosztowalo by to moze 5 mln wiecej? Zalosne. Tak samo jak zalosne
      byly oszczednosci na stacji metra pl. Konstytucji i Anielewicza: bez
      sensu przesunieto Politechnike i Ratusz, i teraz buduj se sensownie.
      Zaoszczedzono moze 150 mln, jak na prawie dziesieciomiliardowy
      budzet miasta to owszem zachowali partacze zbawienne pieniadze.
      Powinna byc jakas rada uznanych architekotow i urbanistow ktora
      decydowalaby ostatecznie o wszystkim co dotyczy planowania i
      reformowania miejskiej przestrzeni. Inaczej Warszawa nigdy nie
      bedzie waznym i uznanym miastem, bo aby sie liczyc w Europie i
      swiecie miasto nie moze byc tylko wysokie i wybetonowane, liczy sie
      estetyka. A nie bedzie wielkiej Polski bez wielkiej Warszawy.
      Co do tej Olimpiady, to lepiej nie komentowac, bo zaraz nachodza
      jakies krwawe potrzeby mordu darmozjadow ktore sprzedaja malo realne
      i zbyt odlegle miraze.
      • Gość: Archie Rada Urbanistów IP: *.aster.pl 27.04.09, 22:06
        Jest taka rada, a właściwie Rada Architektury i Rozwoju Warszawy -
        tak "stało" na tabliczce podczas tego spotkania na wydziale
        architektury, a ta tabliczka stała przed arch. Wacławkiem i było
        powiedziane, że on własnie tej radzie przewodniczy ... ciekawe czym
        ta rada się zajmuje i jak doradza, skor efekty mamy takie jak
        widać ? I ciekawe jakie jej członkowie pobierają diety ?
        Archie
Pełna wersja