f.l.y
23.04.09, 12:16
otóż podzielę się z Wami absurdalną wg mnie uchwałą, która znalazła
się w projekcie uchwał do głosowania mojej wspólnoty mieszkaniowej
jest u nas plac zabaw (jak w większości na nowych osiedlach) - plac
funkcjonuje od lat 4ch, jest wyposażony w huśtawki, zjeżdżalnie,
stoliki, ławeczki, piaskownicę itp
pojawił się pomysł zakupu 'domku' na plac zabaw za 6.000 zł, domki
drewniane oferowane w marketach to kwoty rzędu od 400-800 zł za
sztukę - jaki 'domek' chciał postawić pomysłodawca - nie
dowiedzieliśmy się do dzisiaj
ale o uchwale miałam napisać: otóż ktoś wpadł na pomysł - uwaga:
aby koszty zakupu zabawek czy urządzeń na plac zabaw pokrywali
wyłącznie lokatorzy posiadający dzieci :)
pomysł jest absurdalny, kto będzie chodził po domach i sprawdzał
kto i w jakim wieku i ile ma dzieci? miałby być obowiązek
zgłaszania? z podziałem na niemowlęta i dzieci chodzące, zakaz
wstępu dzieciom pow. lat ilu?
nie wszyscy lokatorzy chcą się składać na nowe zakupy dot.placu
zabaw, bo gro uważa, że już wystarczy tych sprzętów..
gdyby nie było, rozumiem, ale są...
acha, to jeszcze na smaczek: żeby wejść na osiedle trzeba zadzwonić
na komórkę do ochrony :) a jak ktoś nie ma telefonu przy sobie?
czekam na kolejne absurdy, które się u nas pojawią
a może Wy macie jakieś dobre przykłady ze swoich podwórek?