Gość: bolo
IP: *.chello.pl
27.04.09, 02:37
No bo przecież taki rasowy cyklista to musi pod same drzwi zawsze podjechać.
Kierowca musi zaparkować auto nieraz pół km dalej, gdzie akurat jest miejsce,
a dalej piechotką. Na Stare Miasto nawet jeszcze dalej, bo w ogóle zakaz wjazdu.
A prawdziwy rasowy cyklista się brzydzi zostawieniem roweru gdzieś dalej,
tylko musi podjechać po chodniku, po ulicach wyłączonych z ruchu.