Dzień Ziemi nie dla cyklistów

IP: *.chello.pl 27.04.09, 02:37
No bo przecież taki rasowy cyklista to musi pod same drzwi zawsze podjechać.
Kierowca musi zaparkować auto nieraz pół km dalej, gdzie akurat jest miejsce,
a dalej piechotką. Na Stare Miasto nawet jeszcze dalej, bo w ogóle zakaz wjazdu.
A prawdziwy rasowy cyklista się brzydzi zostawieniem roweru gdzieś dalej,
tylko musi podjechać po chodniku, po ulicach wyłączonych z ruchu.
    • Gość: mac Re: Dzień Ziemi nie dla cyklistów IP: 77.79.218.* 27.04.09, 07:21
      Bo jak rasowy polski cyklista rower zostawi, to mu rasowy polski
      złodziej rower ukradnie.
    • Gość: anty-biker Miasta są dla ludzi, nie dla rowerów /nt IP: *.chello.pl 27.04.09, 07:29
      • Gość: Magda Re: Miasta są dla ludzi, nie dla rowerów /nt IP: 77.222.242.* 27.04.09, 08:17
        Taaakkk coś mi tu wiochą zaśmierdziało po przeczytaniu tego tytułu :p
    • Gość: Ro Re: Dzień Ziemi nie dla cyklistów IP: *.adsl.inetia.pl 27.04.09, 07:46
      Ogólnie jestem pro rowerowy, ale tu sie z Tobą zgodzę. Ja pojechałem na pola
      mokotowskie rowerem, ale nie jechałem miedzy ludźmi (to byłby poroniony pomysł w
      tym tłumie) tylko powoli bezstresowo go prowadziłem. Korona mi z głowy nie
      spadła :-)

    • sekwana2005 Dzień Ziemi na wodzie 27.04.09, 08:39
      A ja widziałem setki ludzi, spędzających Dzień Ziemi na Zalewie
      Zegrzyńskim - pierwszy raz w tym roku tak wielu, choć większość
      pewnie nawet o święcie nie wiedziała...
      Ja z dość licznym gronem przyjaciół popłynąłem z Żeglugą Wiślaną z
      Nieporętu do zapory w Dębem - tysiące Warszawiaków odwiedza Zalew,
      mało kto widział miejsce, dzięki któremu istnieje. Rowery jechały z
      nami na dachach jachtów, ale tym razem sama woda nam wystarczyła.
      Dopiero ok. 22 wieczorem Kanałem Żerańskim wróciliśmy do Warszawy,
      spoglądając na skromne oświetlenie zabytków - i przepiękny
      Księżyc...
    • vtec_z Biadolenie Stołecznej - po fakcie 27.04.09, 08:57
      Gdzie byli redaktorzy GW przedDniem Ziemi? Informowali o
      zakazie wjazdu rowerami lub walczyli o jego zniesienie?
      Nie? To dlaczego teraz biadolą?
    • Gość: PiotrS Dzień Ziemi nie dla cyklistów IP: *.twarda.pan.pl 27.04.09, 09:14
      W tym roku wyjątkowo zła organizacja,
      ludzie się już przyzwyczaili do układu stoisk a tym razem to po prostu była
      jakaś masakra, parki narodowe w paru miejscach zamiast w jednym!!!!
      Kto to wymyślił???
      • Gość: kuna Re: Dzień Ziemi nie dla cyklistów IP: *.chello.pl 27.04.09, 22:04
        a co, chodzić się nie chciało, turysto od siedmu boleści? Może
        jeszcze chodnik ruchomy podstawić? Piknik to nie supermarket.
        Zapamiętałeś chociaż hasło Dnia Ziemi i wiesz o co chodziło, czy
        tylko biadolisz bo nie mogłeś trafić do chleba ze smalcem?
    • Gość: abo Re: Dzień Ziemi nie dla cyklistów IP: 217.17.38.* 27.04.09, 09:19
      Nawet więcej. Rasowy cyklista to nawet rowerem nie jeździ tylko ten rower wozi pociągeim metra,autobusem lub tramwajem.
      Rasowy cyklista brzydzi się jazdy rowerem. On woli wozić go komunikacją miejską bo nagle okazuje się że rower jednak sam nie chce jechać i trzeba troszkę się napedałować.
      Za to jak fajnie jest pokazać się sąsiadom jaki to zdrowy tryb życia prowadzi.
      • krwe Re: Dzień Ziemi nie dla cyklistów 27.04.09, 10:05
        o widzę,ze korki znów od rana pod Warszawą były i trzeba jakoś
        odreagować.
        • dorsai68 krwe, wstrzymaj się bo tym razem mają rację! 27.04.09, 10:19
          Podobnie było w czasie sobotniej parady konnej na Takcie Królewskim. Jesdnie zamknięte więc spora, niestety, część rowerzystów uparła się, by przejechać rowerami po chodnikach, w tłumie ludzi obserwujących paradę.

          Chyba nie tędy droga.
          • krwe Re: krwe, wstrzymaj się bo tym razem mają rację! 27.04.09, 10:28
            rację moze i mają ale nie chodzi tu o rację tylko o to żeby
            wszystkich użytkownikow rowerow obśmiać,i temu ja daje odpór.
            • dorsai68 Re: krwe, wstrzymaj się bo tym razem mają rację! 27.04.09, 10:51
              krwe napisał:

              > rację moze i mają ale nie chodzi tu o rację tylko o to żeby
              > wszystkich użytkownikow rowerow obśmiać,i temu ja daje odpór.

              Rzeczywsiście dotyka Cię to obśmiewanie? Ale dlaczego? Jeżeli nie pchałeś się na swoim rowerze w tłum spacerowiczów, nie powinieneś poczuwać się do winy, a tak postronny czytelnik może odnieść wrażenie, że bronisz swoich własnych poczynań.
              Tak na prawdę to środowisko rowerowe samo powinno pięnować takie zachowania, bo roszczeniowi czy bezmyślni rowerzyści pchający się w tłum na swoich maszynach najbardziej szkodzą całemu środowisku.
              • krwe Re: krwe, wstrzymaj się bo tym razem mają rację! 27.04.09, 11:27
                dorsai,przestańmy wreszcie dzielic ludzi na srodowiska.chociaż
                samochodziarze w warszawie są najgorsza grupą spoleczną (sam sie do
                niej też zaliczam),nigdy nie napisalbym,ze wszyscy prawdziwi
                użytkownicy tychże są idiotami i parkują na trawnikach np. na
                święcie ziemi na Polach Mokotowskich.o to mi chodziło.
                • Gość: bolo Re: krwe, wstrzymaj się bo tym razem mają rację! IP: *.chello.pl 27.04.09, 11:46
                  > nigdy nie napisalbym,ze wszyscy prawdziwi
                  > użytkownicy tychże są idiotami i parkują na trawnikach np. na
                  > święcie ziemi na Polach Mokotowskich
                  Tyle, że jakoś nie widać artykułów prasowych w obronie parkowania na trawnikach,
                  a "autorytety" samochodowe do tego nie nawołują.
                  A podejście "autorytetów" rowerowych jest krańcowo inne. Pokaż mi np. aktywistę
                  masy krytycznej, który by pouczał, że nie należy jechać po chodniku pod same
                  drzwi, tylko od ulicy/ścieżki rowerowej rower do drzwi prowadzić?
                  • krwe Re: krwe, wstrzymaj się bo tym razem mają rację! 27.04.09, 21:08
                    w Warszawie,po chodnikach sie jeżdziło od zawsze legalnie.zmieniła
                    się legalność dopiero z momentem zmienienia znakow z 60;/h na
                    50/h.przyzwyczajenie i tradycja została,dlatego dla zdecydowanej
                    większości warszawiaków jest to normalne,ze sie jeżdzi po chodniku.
                    parkowanie fur na trawnikach, to jest jakaś nowość i jednak
                    dewastacja.rower na chodniku nic nie zdewastuje,samochód już tak,nie
                    piszę nawet o ciężarowym.
                    rowerzysta w Polsce wygląda jak grotołaz,kask,ochraniacze tuzin
                    świateł i odblasków.to swiadczy o poczuciu bezpieczeństwa na drodze.
                    nie porównuj nawet lekkości i bezpieczeństwa rowerzystów a
                    samochodziarzy bo się ośmieszasz.
                    • vtec_z Re: krwe, wstrzymaj się bo tym razem mają rację! 28.04.09, 07:51
                      krwe napisał:

                      > w Warszawie,po chodnikach sie jeżdziło od zawsze legalnie.zmieniła
                      > się legalność dopiero z momentem zmienienia znakow z 60;/h na
                      > 50/h.przyzwyczajenie i tradycja została,dlatego dla zdecydowanej
                      > większości warszawiaków jest to normalne,ze sie jeżdzi po chodniku.

                      No i piszesz nieprawdę. Zapis w Prawie Drogowym, który zezwala na jazdę rowerem
                      po chodniku brzmi:

                      5. Korzystanie z chodnika lub drogi dla pieszych przez kierującego rowerem
                      jednośladowym jest dozwolone wyjątkowo, gdy:
                      1. opiekuje się on osobą w wieku do lat 10 kierującą rowerem lub
                      2. szerokość chodnika wzdłuż drogi, po której ruch pojazdów jest dozwolony z
                      prędkością większą niż 50 km/h, wynosi co najmniej 2 m i brakuje wydzielonej
                      drogi dla rowerów.

                      Punkt drugi został wprowadzony na pewno po 1998 roku (to sprawdziłem) przedtem
                      dorosły rowerzysta be dziecka nie mógł legalnie poruszać się chodnikiem.
                      Czyżby dla Ciebie słowo tradycja nawiązywało do czasów, gdy nie miałeś jeszcze
                      10 lat?

                      I przy okazji przypomnę inny fragment Prawa Drogowego - bo z tym jest bardzo
                      różnie. Ja z reguły widząc rower na chodniku czuję się zagrożony. A zdarza się,
                      że nie widzę...

                      6. Kierujący rowerem, korzystając z chodnika lub drogi dla pieszych, jest
                      obowiązany jechać powoli, zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca
                      pieszym.
                      • krwe Re: krwe, wstrzymaj się bo tym razem mają rację! 28.04.09, 09:44
                        przepisy przepisami..mało ludzi studiuje przepisy które sie co
                        chwila zmieniają i jest ich tyle,ze trudno nadążyć.lepiej na
                        wszystko uważać w tym kraju,na policje aby nie dostac mandatu,na
                        samochody żeby pod nie nie wpaść i na pieszych,psy innych
                        rowerzystów,rolkarzy itd itp..ja jeżdze od zawsze chodnikiem bo sie
                        boje o własne zdroweie.a, że na pieszych trzeba przede wszystkim
                        uwazać to jest oczywista oczywistość.
                        • vtec_z Re: krwe, wstrzymaj się bo tym razem mają rację! 28.04.09, 10:26
                          Po pierwsze - truizm: nieznajomośc przepisów szkodzi. Temu kto ich
                          nie zna - więc lepiej weź do ręki Prawo Drogowe i poczytaj o tym co
                          dotyczy Ciebie jako rowerzysty. Przy okazji liźniesz trochę wiedzy
                          potrzebnej do uzyskania prawa jazdy.

                          Po drugie - w innych krajach nie trzeba uważać? Spróbuj wpaśc na
                          pieszego na chodniku na przykład w Niemczech...

                          Po trzecie - na pieszych na chodniku nie tylko trzeba uważać ale
                          przede wszystkim im ustępować. Chodnik to królestwo pieszych, do
                          którego rowerzyści zosatli wpuszczeni na prawach specjalnych.
                          • krwe Re: krwe, wstrzymaj się bo tym razem mają rację! 28.04.09, 10:59
                            po pierwsze- w naszym kraju, nawet policjant często nie zna
                            przepisów.prawo jazdy mam od 25 lat(paręnaście razy przejechana
                            Europa)

                            po drugie- wszędzie trzeba uważać, ale np.w Niemczech na rowerze
                            jesteś traktowany bardziej jak pieszy a nie jak samochodziarz...

                            po trzecie-w ogóle ludzie w naszym kraju powinni sobie ustępować
                            nawzajem,być dla siebie mili,serdeczni i uprzejmi.
                            Sprawniejszy,silniejszy powinien uważać na słabszego itd.
                            • vtec_z Re: krwe, wstrzymaj się bo tym razem mają rację! 28.04.09, 11:14
                              Masz prawo od 25 lat i mówisz, że nie znasz Prawa Drogowego? No tak,
                              przecież mieszkasz w naszym / tym kraju...

                              W Niemczech (i nie tylko) rowerzysta jest traktowany najbardziej
                              jak... rowerzysta. Co znaczy "bardziej jak pieszy"? Spędziłem za
                              granicą sporo czasu i jakoś nie zuważyłem, by ta grupa uczestników
                              ruchu miała prawo do większego pobłażania.

                              Co do trzeciego - masz rację :) I jest jeszcze życie...
                              • krwe Re: krwe, wstrzymaj się bo tym razem mają rację! 28.04.09, 11:24
                                wiesz,od 25 lat zmieniło sie tak wiele i tak czesto sie zmienia cały
                                czas,ze trudno nadążyć.Wtym /naszym kraju tam przeciez jest ze
                                wszystkim:/

                                W Niemczech rowerzysta może wypic kilka piw i pojechac do
                                domu,samochodziarz juz nie.Tez spędziłem za granicą trochę
                                czasu,więc wiem o czym piszę :)

                                No to cieszę sie,ze w sprawach fundamentalnych sie zgadzamy :))
                                Pozdro !
      • Gość: Baczny obserwator Re: Dzień Ziemi nie dla cyklistów IP: *.acn.waw.pl 27.04.09, 12:36
        Gość portalu: abo napisał(a):

        > Za to jak fajnie jest pokazać się sąsiadom jaki to zdrowy tryb życia prowadzi.

        Mniejsza o tryb życia. Tu chodzi o coś znacznie poważniejszego: lans czyli
        gadżety na rowerze i naszywki na trykocie.
    • Gość: Zenon Dzień Ziemi nie dla cyklistów IP: *.aster.pl 27.04.09, 10:38
      No, oczywiscie, najlatwiej znalezc sobie kozla ofiarnego w postaci rowerzystow.
      Sfrustrowani kierowcy, ktorzy coraz glosniej slysza, ze jazda z przepisowa
      predkoscia jest jednak konieczna dla zwiekszenia bezpieczenstwa - znalezli sobie
      rowerzystow obwolujac ich jesli nie gorszymi od siebie, to przynajmniej tak samo
      zlymi.
      Okropnie sfrustrowane spoleczenstwo.
      A co do PolMok - bylem tam z rodzina na rowerze, o zakazie nic nie wiedzialem
      (ani nie widzialem zadnych znakow) jednak rozsadek mowil, ze w tlumie, jaki tam
      panowal nalezy rower przeprowadzic - inaczej zwyczajnie sie nie dalo.
      A odnosnie dyskutanta, ktory krytykuje rowerzystow jezdzacych zbiorkomem - pan
      dyskutant jeszcze wiele musie w zyciu zrozumiec, no ale w koncu uczymy sie cale
      zycie....
    • Gość: Zenon Re: Dzień Ziemi nie dla cyklistów IP: *.aster.pl 27.04.09, 10:39
      Jakies frustracje przyciezkiego kierowcy?
    • pl_torello Brak informacji - to był problem 27.04.09, 11:44
      Byłem wczoraj na Polach.
      Jeśli chodzi o mnie, to przyjechałem rowerem i mimo, że o żadnym zakazie nie wiedziałem - zostawiłem rower na obrzeżach, a dalej na piechotę. Przy tylu ludziach bardziej by mi przeszkadzał niż pomagał.

      Takich sytuacji konfliktowych jak pokazana w artykule też nie widziałem, ale wiadomo, że dobrze czyta się to, co kontrowersyjne i pewne rzeczy dziennikarze lubią podrasować :)

      Głównym problemem wg mnie był tutaj brak informacji. Przed Dniem Ziemi czytałem stronę internetową organizatorów, na samej imprezie kilka razy oglądałem plakaty informacyjne - nigdzie słowa o zakazie nie znalazłem. Więc z tego powodu nie dziwię się, że niektórzy (NIEKTÓRZY) rowerzyści dzwonili na pieszych chodzących po drodze rowerowej. Bo nie dostali żadnej informacji o tym, że w tym dniu, na tej drodze, prawo o ruchu drogowym nie obowiązuje.

      Najlepsze rozwiązanie na przyszły rok to nie zakaz ruchu rowerem, tylko nakaz ustępowania pieszym pierwszeństwa. Nakaz, który powinien być jasno przekazany uczestnikom.

      Natomiast duży plus dla organizatorów za to, że wreszcie opanowali problem rozjeżdżania trawników przez parkujące samochody. To była żenująca sytuacja - ludzie przyjeżdżający na Dzień Ziemi tą Ziemię niszczyli. Na szczęście - nie w tym roku.
    • vtec_z Wypożyczanie rowerów na Dniu Ziemi 27.04.09, 12:58
      W pobliżu Lolka (ten pub za palisadą) można było oficjalnie
      wypożyczyć rower z logo pewnej firmy obsługującej karty kredytowe.
      Czy ta atrakcja była zgodna czy niezgodna z zakazem jazdy na
      rowerach po Polu Mokotowskim w tym dniu?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja