Szkoły nie chcą "niegrzecznych" dzieci

    • kamalaska Szkoły nie chcą "niegrzecznych" dzieci 06.05.09, 18:46
      Jak ojciec wyjął pasa to i ADHD nie było i dysleksji,dysortografii i
      wszystkich tych cudaków-wykwitów bezstresowego wychowania...
    • rakunica Nie mylic dzieci nadpobudliwych z niegrzecznymi 06.05.09, 18:53
      Dobrze opisany problem tu:
      www.adhd.rzeszow.pl/dziecko_adhd/
      Sa dzieci zle wychowane (chowa ulica bo rodzice albo robia kariere albo chlaja
      albo sami sa zle wychowani) i sa dzieci nie mieszczace sie w skorze bo swiat
      wokol je ciagnie i wszystkiego chca dotknac, wszystko poznac - w dodatku jak
      najszybciej. Energii z tych dzieci mozna utoczyc dla kilkorga sredniakow - tych
      normalnych, wzorowych, takich ktorzy sluchaja kazdego, pilnie sie ucza, nie
      patrza przez okno kiedy pani mowi o ulamkach, nie zapominaja odrobic lekcji, sa
      dobrymi, poslusznymi uczniami.

      O zaletach tych dzieci - z angielska oznakowanych ADHD a po naszemu z
      nadpobudliwoscia psychoruchowa - warto wiedziec i cieszyc sie, jesli nasze
      szblonowo normalne dziecie ma w poblizu takiego kolege. Wciagnie taki rozrywany
      pomyslami, naszego idacego po sznurku jedynaka (najczesciej) - do tworczych
      zabaw, ozywczych pomyslow, rozwinie wyobraznie, nauczy odwagi.

      Wydaje mi sie prawdziwym koszmarem w srodowisku sa dzieci nadpobudliwe i zle
      wychowane, stwarzajace zgrozenie dla otoczenia - zwlaszcza jak wejda w wiek
      nastoletni. Kibole z kijami bejsbolowymi, demolujacymi szyby w samochodach i
      twarze przechodniow, ktorzy zle na nich spojrzeli - to sa te zaniedbane
      "pociechy" swoich zaniedbanych wychowawczo i spolecznie rodzicow.

      Nie wiem jak to wyprostowac, to sprawa zlozona i zazebiajaca sie z wieloma
      zaniedbaniami spolecznymi - lacznie z brakiem pracy i slabo platna praca
      odciagajaca oboje rodzicow od obowiazkow rodzicielskich - zakladam, ze nie sa to
      rodziny patologiczne. To pola do popisu dla naszych przedstawicieli we wladzach
      - przeciwdzialanie patologiom. Ale oni (politycy kazdego szczebla) nie sa do
      tego zdolni bo owladnieci inna patologia oddaja sie pasjom podobnym do kiboli -
      zalatwiaja konkurentow w drodze do koryt i kielbasa przedwyborcza a my
      poslusznie na takich glosujemy. To gorsze niz dzieci z ADHD ktore moga swiecic
      przykladem politykom rwacym do koryta jak charty spuszczone ze smyczy.

      Bo te dzieci, od ktorych moga sie uczyc starzy wyjadacze kazdej partii maja
      miedzy innymi takie cechy: (kopiuje ze strony - link powyzej):

      (...)Zalety dzieci z ADHD
      Mimo, że praca z dziećmi nadpobudliwymi psychoruchowo jest trudna , wymaga od
      rodziców i nauczycieli ogromnego wysiłku to bardzo często jesteśmy obdarowywani
      przez nie miłością,szczerością, radością, bezinteresowną pomocą oraz
      współczuciem. Dzieci z ADHD wyróżnia wiele zalet:

      1. Mają mnóstwo energii
      2. Próbują nowych rzeczy, ryzykują
      3. Są gotowe do rozmowy, do długiej rozmowy
      4. Dobrze dogadują się z dorosłymi
      5. Potrafią robić wiele rzeczy naraz
      6. Są inteligentne - wiele utalentowanych osób miało ADHD
      7. Potrzebują mniej snu.
      8. Mają wspaniałe poczucie humoru
      9. Bardzo dobrze opiekują się młodszymi dziećmi
      10. Są spontaniczne
      11. Dostrzegają szczegóły, których inni nie dostrzegają
      12. Rozumieją jak to jest, gdy ktoś dokucza lub ma problemy – rozumieją inne
      dzieci
      13. Potrafią myśleć niekonwencjonalnie
      14. Chętnie pomagają innym
      15. Są radosne i entuzjastyczne
      16. Są obdarzone wielką wyobraźnią
      17. Są komunikatywne
      18. Są wrażliwe i towarzyskie
      19. Chętnie zawiera przyjaźnie
      20. Mają wspaniałą pamięć
      21. Są odważne
      22. Są towarzyskie
      23. Są czarujące
      24. Są ciepłe i czułe
      25. Są troskliwe
      26. Są dociekliwe
      27. Szybko wybaczają
      28. Są szczere
      29. Nigdy się nie nudzą
      30. Potrafią wczuć się w sytuację innych
      31. Intuicyjnie robią wiele rzeczy
      32. Są chętne do zabawy
      33. Są uczciwe
      34. Są optymistyczne
      35. Są ciekawe świata(...)

      Poza tym nauczycielem nie jest latwo byc i uczniem jeszcze trudniej, zwlaszcza
      niemieszczacym sie w szufladkach. A edukacja jest potrzebna kazdemu - rowniez
      doroslym. Niektorzy powinni nadrobic braki z dziecinstwa - niedorobki rodzicow i
      szkoly wleka sie za nimi smuga smrodu. Co tacy kibole z mandatami poslow,
      senatorow, europarlamentarzystow robia, ze Polacy ich wytrwale wybieraja? Oto
      pytanie retoryczne dla mistrzow eukacji i manipulacji medialnych. A co sie
      dzieje z tymi, ktorych zalety wyzej przytoczylam? Perly gina miedzy wieprzami
      przy korycie. I to jest wlasnie sedno wychowania - wychowania malego czlowieka
      na uczciwego pozytywnego doroslsego; na przyszlych wyborcow, wybrancow, na
      obywateli, sasiadow, na przyszlych rodzicow i wychowawcow, na politykow
      dotrzymujacym nam slowa po wyborach.

      Anna Kozlowska
    • Gość: a Zachorowaniu na ADHD sprzyja spożywanie fast-food IP: *.adsl.inetia.pl 06.05.09, 20:30
      Dlaczego więc McDonald, Burger King, budy z kebabami nie informują klientów (głównie kobiety w ciąży)o tym co grozi ich dzieciom i dlaczego nie płacą potem kosztów leczenia chorych?
    • Gość: owca Szkoły nie chcą "niegrzecznych" dzieci IP: *.13.28.78.cable.dyn.petrus.com.pl 06.05.09, 20:41
      Rozumiem mamę, która walczy o prawa swojego dziecka, jednak sama wiem, że nie
      sposób z takimi dziećmi chodzić do klasy. Sama w klasie mam chłopca, który
      cierpi na ADHD. Jest wobec nas agresywny, cały czas nam przeszkadza, ciężko jest
      naprawdę z nim wytrzymac. Nie wiem jak takie dzieci zachowują się w obecności
      matek, ale na pewno nie tak jak w stosunku do nas. Nasi rodzice walczą od
      jakiegoś czasu o to, żeby ten chłopiec przeszedł na nauczanie indywidualne.
      Myślę, że matki dzieci z ADHD także powinny się zastanowić nad tym, czy ich
      dzieci może nie przeszkadzają w nauce innym dzieciom. Może nawet lepiej byłoby
      dla dzieci z ADHD, aby uczyły się idywidualnie. Wydaje mi się, że wtedy mogłyby
      się bardziej skupić i nie rozpraszać swojej i innych uwagi.
    • zlyporucznik Szkoły nie chcą "niegrzecznych" dzieci 07.05.09, 09:00
      Ja mialem ADHD i dzieki temu, ze bylem w normalnej szkole,
      skonczylem ja z wyroznieniem (za oceny bo zachowanie poprawne dali
      mi tylko w 8ej klasie) tak samo liceum jestem magistrem
      etnolingwistyki i oficerem Wojska Polskiego.
      Jak widac nie powinno sie segrgowac dzieci bez wyraznej potrzeby.
      • observatoreromano jest pasek nie ma ADHD proste 07.05.09, 15:29
        trzeba tylko umiejętnie metodę stosować w odpowiednich proporcjach
        • Gość: bonzo Re: jest pasek nie ma ADHD proste IP: *.dynamic.chello.pl 06.05.13, 11:09
          stara metoda, nadal najskuteczniejsza
      • Gość: mama_niegrzecznego Re: Szkoły nie chcą "niegrzecznych" dzieci IP: *.centertel.pl 05.05.13, 22:17
        Już Cię lubię :) Sama mam dorosłego już syna z ZA i jestem po stronie wszystkich tych, którzy nie mieszczą się w ciasnych ramkach systemu, bo wiem, na jakich wartościowych ludzi wyrastają, kiedy tylko da się im szansę.
    • Gość: Ania Szkoły nie chcą "niegrzecznych" dzieci IP: *.tvgawex.pl 07.05.09, 09:06
      Szkoda, że dzieci z tzw. "ukrytymi niepełnosprawnościami" społeczeństwo wkłada do wora z dziećmi źle wychowanymi. Jest, drodzy Państwo, duża różnica pomiędzy dzieckiem, któremu rodzice na Komunię kupują quada i Bóg jeden wie co, dla którego rodzic nie ma czasu bo robi karierę lub takiego, którego wychowuje podwórko, a takim, które neurologicznie po prostu jest inaczej wyposażone niż zdrowe dziecko. Czy to ich wina że są autystyczne, nadpobudliwe? Czy te same pretensje macie ludziska do dzieci na wózkach inwalidzkich, z Zespołem Downa itd? Mamy do czynienia z dziećmi, które potrzebują wsparcia.
      A do osób, które twierdzą, że nie ma kasy w szkołach na takie dzieci, to powiem ,że po prostu się mylą. Jest Subwencja Oświatowa, za którą w krok za dzieckiem powinna iść kasa, a nie idzie, bo po drodze topi się w portfelach KTOSIÓW. Ponadto dyrekcja szkół jest leniwa i nie chce im się starać o kasę, bo wtedy będą musiały szkoły wykazać, co dla danego dziecka zrobiły. A to przecież tyle roboty...
      Więc najłatwiej dziecka się pozbyć.
      Tak to wygląda. NIECIEKAWIE!!!
      • Gość: pedagog z ADHD Re: Szkoły nie chcą "niegrzecznych" dzieci IP: *.chello.pl 07.05.09, 18:15
        Jestem osobą z ADHD
        dzięki pracy nauczycieli i moich rodziców ukończyłam podstawówke
        masową późnij srednia i wybrałam kierunek pedagogike by pracować z
        niepelnosprawnymi. Z problemami ale ukończyłam i pracuje na uczelni
        z studentami niepełnospranymi gdzie trzeba mieć energi dużo i
        cierpliwości o kturej mi nie brakuje

        Jak by mnie nauczyciele spisali na straty to bym tego nie osiągneła.
        Moją energie pchnięto w strone sportu a w szkole sredniej w
        wolontariat i przewz studia.

        My nozemy normalnie życ tylko to wymaga od nas niesamowitego wysiłku
        i zrozumienia otoczenia i z nami trzeba pracować. I odpowiednio
        ukierunkować
        • Gość: Mama dziecka z ZA Re: Szkoły nie chcą "niegrzecznych" dzieci IP: *.centertel.pl 10.05.09, 01:31
          Jestem mamą dziecka z Zespołem Aspergera.Nie jest on żadnym bachorem!
          Uczy się w IV kl,normalnej szkoły.Przez cztery lata nie było
          większych problemów z nim jako uczniem niż ze zdrowymi dziećmi.
          Dużym problemem dla nauczycieli było stosowanie się do zaleceń z
          poradni psychologiczno-pedagogicznej.Bo trzeba włączyć go w
          aktywność na lekcji,przypilnować (stojąc przy nim-siedzi w pierwszej
          ławce) by zapisał zadanie domowe /nie zapisał - nie odrobił - ocena
          niedostateczna/.
          Jest subwencja oświatowa na dziecko z orzeczeniem o
          niepełnosprawności - tylko nie przekłada się to na opiekę nad chorym
          dzieckiem.
          To po jaką cholerę każą nam,rodzicom chorych dzieci,przynosić
          zaświadczenia z poradni,opinie... skoro nie stosują się do zaleceń?
          Miał chodzić do klasy integracyjnej.Przy zmianie nauczyciela w IV
          kl. szkoła nie raczyła poinformować mnie,że klasa integracyjną
          przestała być.Informuję nową wychowawczynię o chorobie syna,donoszę
          materiały jakie mam na temat Zespołu Aspergera - jednak nie jest ona
          zainteresowana.Bo nie ma czasu przeczytać.Bo prócz pracy w szkole ma
          dom.Na pewno lubi swoją pracę i sprawia jej ona mnóstwo satysfakcji:
          ( Szczególnie w wakacje.
          • Gość: KAŚKA Re: Szkoły nie chcą "niegrzecznych" dzieci IP: *.cdma.centertel.pl 25.03.10, 10:24
            MAM DZIECKO Z WCIĄŻ NIE DO KOŃCA ROZPOZNANE.OBECNIE ZABURZENIA ZACHOWANIA I
            EMOCJI PRAWDOPODOBNIE NA PODŁOŻU BIOLOGICZNYM. W TRAKCIE DIAGNOZY.TRWAJĄ BADANIA
            PSYCHOLOGICZNE I MEDYCZNE. NA PEWNO POPEŁNIAŁAM BŁĘDY WYCHOWAWCZE JAK KAŻDY
            RODZIC, ALE SIĘ BARDZO STARAM. BARDZO!. STAŁY KONTAKT ZE SZKOŁĄ, GODZINY PRACY Z
            DZIECKIEM. WSZYSTKO NA MARNE, NIKT NIE CHCE SŁYSZEĆ O PROBLEMIE W OBECNEJ
            SZKOLE. CHCĄ SIĘ NAS POZBYĆ ZA WSZELKĄ CENĘ. SŁUŻĄ DO TEGO NACIĄGNIĘTE DO GRANIC
            MOŻLIWOŚCI OPINIĘ O ZACHOWANIU.STRASZENIE MNIE SĄDEM.BRAK PRZEPŁYWU INFORMACJI .
            NIE MAM DIALOGU Z NAUCZYCIELEM TŁUMACZENIE ZE SYTUACJA JEST TRUDNA.MAM WRAŻENIE
            ,ŻE TO SZKOŁA POGŁĘBIŁA ZABURZENIA, BRAK TOLERANCJI INNYCH DZIECI, BRAK POMOCY.
            STARAM SIĘ O KLASĘ INTEGRACYJNĄ.
    • Gość: gość Szkoły nie chcą "niegrzecznych" dzieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.09.10, 17:55
      www.szkolawspierania.edu.pl
    • Gość: joanka029 Szkoły nie chcą "niegrzecznych" dzieci IP: *.telpol.net.pl 01.10.10, 23:07
      Witam
      Ja mam dwoch synow z ZA i w szkole tego starszego syna po prostu zniechecili do zycia,
      dziecko mialo mysli samobojcze w wieku 10 lat . Nie chcial chodzic do szkoly i zastanawial sie dlaczego zyje skoro i tak jest najgorszy i niegrzeczny.
      Nie moglismy sobie dac rady, ciagle przyczepiano mu etykietki (pisze o nauczycielach ) a dzieci podlapywaly to od nich
      Nauczyciele wogole zwlaszcza wychowawczyni nie stosowala sie do zalecen poradni i robila zupelnie na odwrot.
      Dyrekcja z wychowaczynia robila wszystko bym zgodzila sie na nauczanie indywidualne, na szczescie wybralam mniejsze zlo i przepisalam syna do innej szkoly.
      Teraz moj syn jest bardzo dobrym uczniem :) najlepszym z matematyki i doceniono jego starania. Teraz slysze same dobre rzeczy o moim synu a nauczyciele pomagają mu zrozumiec nasz świat , stosuja sie do zalecen poradni i wszystko dzieki temu jest latwiejsze dla nich i dla nas :)
    • Gość: qaz Szkoły nie chcą psychopatycznych dzieci IP: *.vudoohosting.com 05.05.13, 20:28
      Szkoły nie chcą małych psychopatów i tyle w temacie:
      warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34889,13850217,Rzucil_sie_z_maczeta_na_30_latka_i_przecial_mu_policzek.html
    • angrusz1 Re: Szkoły nie chcą "niegrzecznych" dzieci 05.05.13, 21:18
      Gość portalu: agent.orange napisał(a):

      >" Przeklęta poprawność polityczna. Potem szkoły muszą trzymać bachora,
      > który leje resztę klasy - bo ma adhd i nic mu nie grozi.
      > Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy: dziecko upośledzone musi iść do szkoły
      > specjalnej - bo w normalnej będzie innym przeszkadzało. Zaklinanie
      > rzeczywistości nic tutaj nei da."

      Masz świętą rację agencie.orage .

      Ale to wina tzw postępaków .
      Postępaki to ci od " postępowej " , " nowoczesnej " oświaty . To oni wiele lat temu uznali , że tzw łapy to agresja i ich zakazali . A to było dość dobre i skuteczne narzędzie dyscyplinujące i sprawiedliwa i dolegliwa kara dla zwykłych chuliganów .

      Pora tych postępaków odsunąć od władzy .
    • Gość: POdatnik Dlaczego mają chcieć,skoro kasa za nimi nie idzie? IP: 83.238.5.* 05.05.13, 22:37
      Kasa, za którą możnaby dostosować szkołę do nich! Tę kasę zatrzymują i przejadają warszawskie urzędasy!!!:-(((
    • Gość: g osć Szkoły nie chcą "niegrzecznych" dzieci IP: *.dynamic.chello.pl 06.05.13, 00:31
      W klasie moje córki był chłopiec z ADHD, szkoła podstawowa. Bił dzieci, skakał po parapecie, chciał wyrywac tablicę ze sciany, na akademii stał grzecznie ok. 3 sekundy, potem latał po całej sali gimnastycznej albo szturchał dzieci od tyłu po plecach.
      Przeniesliśmy córkę do klasy równoległej. Na szczęscie tam nie było zadnego adhd-owca.

      Rodzicom zalecam dokładne wypytywanie dziecka, co się dzieje w klasie i szybkie diagnozowanie, że jest jakiś problem. I czujność.
      • angrusz1 Re: Szkoły nie chcą "niegrzecznych" dzieci 06.05.13, 08:44
        G ość napisał :

        "W klasie moje córki był chłopiec z ADHD, szkoła podstawowa. Bił dzieci, skakał po parapecie, chciał wyrywac tablicę ze sciany, na akademii stał grzecznie ok. 3 sekundy, potem latał po całej sali gimnastycznej albo szturchał dzieci od tyłu po plecach.
        Przeniesliśmy córkę do klasy równoległej. Na szczęscie tam nie było zadnego adhd-owca.

        Rodzicom zalecam dokładne wypytywanie dziecka, co się dzieje w klasie i szybkie diagnozowanie, że jest jakiś problem. I czujność. "

        No właśnie .
        Dlaczego rodzice normalnych uczniów mają tolerować to, że ich dzieci mają złe , gorsze warunki do nauki , tylko dlatego, że jakieś inne dziecko nie jest przystosowane do normalnego toku nauczania .
        Moje dziecko i ja o jego interes dbam i nie pozwolę, żeby ktoś innym dbał o swoje dziecko moim kosztem .
        To chyba logiczne i rozsądne .
        Jak uczeń się nie nadaję do normalnej szkoły to winien uczęszczać do specjalnej .

        Poza tym te ADHD , te dysleksje itp to plaga a więc oznacza, że ktoś oszukuje , bo niemożliwe, żeby w populacji było tylu nienormalnych uczniów .
        • magdalech Re: Szkoły nie chcą "niegrzecznych" dzieci 07.05.13, 21:06
          Czytam te wypowiedzi i ręce mi opadają, w głowie mi się nie mieści co za ograniczeni ludzie się tu wypowiadają ???

          Bardzo współczuję "zdrowej ciemnocie" takiego podejścia
          Adhd asperger to nie upośledzenie, korzystacie z internetu to korzystajcie mądrze i sprawdźcie sobie pojęcia
          aspergera miało wielu uczonych i sławnych ludzi, z których to osiągnięć korzystacie do dziś i jakoś do głowy wam nie przyszło na pewno nazywać ich upośledzonymi

          Nie dziwi fakt że dzieci mają takie podejście skoro mają tak ciemnych i ograniczonych rodziców, nie wierzę że żyję w takim społeczeństwie, chyba nawet nie chciała bym by moje dziecko chodziło z tymi "zdrowymi" do klasy bo choć głupota i brak empatii nie zaraża to tak samo się rozprzestrzenia

          Nie brak czasu i pozbywanie się problemu kiedy ma się dziecko z adhd czy aspergerem, tylko fakt że to dziecko jest całkiem normalne i nie ma powodu by chodziło do szkoły specjalnej, a często w większości przypadków o niebo inteligentniejsze i mądrzejsze od waszych "normalnych" dzieci, które to biedne i tylko im współczuć, są wychowywane przez zacofanych, niedoinformowanych ciemniaków jakimi jesteście !!!

          Macie trochę wstydu ??? Jak można dziecko nazywać bachorem ??? co za pokolenie nam wyrośnie mając takich godnych pożałowania rodziców ???

          Dno i wodorosty
          • angrusz1 Re: Szkoły nie chcą "niegrzecznych" dzieci 08.05.13, 07:05
            Niejaka magdalech napisała :

            "Nie brak czasu i pozbywanie się problemu kiedy ma się dziecko z adhd czy aspergerem, tylko fakt że to dziecko jest całkiem normalne i nie ma powodu by chodziło do szkoły specjalnej, a często w większości przypadków o niebo inteligentniejsze i mądrzejsze od waszych "normalnych" dzieci, które to biedne i tylko im współczuć, są wychowywane przez zacofanych, niedoinformowanych ciemniaków jakimi jesteście !!!

            Macie trochę wstydu ???"

            Nie ja nie mam wstydu i nadal wolę , aby moje dziecko , mój wnuk chodził do szkoły , uczył się w klasie, gdzie można się uczyć a nie skupiać na wyczynach adehadowca podczas lekcji .
            Taki jest mój interes , bo wiem, że wtedy można szybciej i więcej się nauczyć .
    • fisiula1 Szkoły nie chcą "niegrzecznych" dzieci 03.07.14, 22:55
      Prowincja w tym przypadku daje radę. Moja autystyczna córka ma 7 lat, bez kłopotu została przyjęta do szkoły masowej (niewielka wiejska szkoła z pracownikami oddanymi dzieciom). Wspólpraca z dyrekcją doprowadziła do zatrudnienia w jej grupie dodatkowego nauczyciela. Od września idzie do pierwszej klasy z dodatkowym nauczycielem. Więc da się tylko trzeba chcieć
Pełna wersja