Czytelnicy oburzeni akcją kontrolerów biletów

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.09, 08:04
A ile razy ma miejsce wydarzenie, że kanarzy odrazu po wejściu do
autobusu blokują kasowniki zanim ludzie skasują bilety?! :/
    • Gość: Genek z Łazienek Czytelnicy oburzeni akcją kontrolerów biletów IP: *.pekao-fs.com.pl 05.05.09, 08:28
      Miałem podobną sytuację. Pierwsza litera imienia i nazwisko.
      Mimo, że okazałem dowód, ten bandyta wypisał mandat.
      Nie zapłaciłem. Przysłali ponaglenie z informacją o konsekwencjach
      (nawet 30 dni aresztu !). Ale się przejechali.
      Napisałem odwołanie, postraszyłem paragrafem i sprawą o wyłudzenie.
      Odpierniczyli się złodzieje.
      Pozdrawiam.
      • pavle czy masz treść pisma? 05.05.09, 08:42
        > Pierwsza litera imienia i nazwisko.
        > Mimo, że okazałem dowód, ten bandyta wypisał mandat.

        Jeśli mamy wpisany na karcie numer dokumentu, to on powinien
        wystarczyć to jednoznacznego określenia imienia, którego tylko
        pierwszą literę wpisaliśmy.

        Żądanie zapłaty kary w takim przypadku kwalifikuje się
        moim zdaniem bezpośrednio do sądu.

        Rozumiem, że RADNI WARSZAWY uchwalili durny zapis, że wymagane
        jest pełne imię i nazwisko i numer dokumentu, a ZTM czepił się
        tego jak pijany i egzekwuje, ale do cholery ktoś powinien ten
        zapis uchylić jako bezsensowny! Piszemy do radnych?

        Swoją drogą, w regulaminach ZTM też jest trochę dziur
        i nieścisłości. Zacząłem się tym ostatnio bardziej interesować
        i zbierać kolejne.
        • Gość: MAr Re: czy masz treść pisma? IP: 193.24.24.* 05.05.09, 09:32
          Wiesz może czy gdzieś w sieci można znaleźć przepisy dotyczące tej "durnej sytuacji"
          Chodzi mi konkretnie o zapis dot nr dokumentu.

          Sam bym chętnie poszukał kolejnych absurdów w paragrafach szczególnie na tych
          nadgorliwych co kontrolują

          Tak na marginesie, czy taki gość ma prawo żądać ode mnie dowodu czy innego
          dokumentu?? Przecież to nie policja
          • jungleman Re: czy masz treść pisma? 05.05.09, 10:08
            Gość portalu: MAr napisał(a):
            >
            > Tak na marginesie, czy taki gość ma prawo żądać ode mnie dowodu czy innego
            > dokumentu?? Przecież to nie policja

            Z tego co się orientuję, ma prawo żądać okazania dokumentu, ale nie ma prawa
            wziąć go do ręki (chyba, że sam mu dasz), czyli musisz pokazać dowód i umożliwić
            przeczytanie danych, ale jak wyciągnie łapę, to możesz go walnąć po tej łapie ;-)
            • pavle Re: czy masz treść pisma? 05.05.09, 23:32
              > to możesz go walnąć po tej łapie ;-)

              No, nie za bardzo. Odradzam. ;-)
            • Gość: iron_giant Re: czy masz treść pisma? IP: *.chello.pl 19.05.09, 18:05
              zgodnie z art 65 Kodeksu Wykroczen obowiazek okazania dokumentu tozsamosci, np.
              dowodu osobistego, ciazy na jego posiadaczu wowczas, kiedy we właściwych
              oolicznościach funkcjonariusz organu panstwowego tego zarząda (Straz Miejska,
              Policja, Straż Parku Narodowego, Straż Graniczna, funkcjonariusz Straży Pozarnej
              ect.). W przepisach szczegolnych są wymienione te uprawnienia. Zatem nie kazdy
              funkcjonariusz publiczny i w nie kazdy z uprawnionych moze kontrolowac dokumenty.
              Funkcjonariusze musza działać jednak na sluzbie lub przynajmniej działać w takim
              charakterze (np. pogoń za zlodziejem policjanta w cywilu mającego stosowną
              legitymacje) i mieć zasadną podstawę do kontroli dokumentów i nie bez zasadnego
              powodu.
              Policjant ma obowiązek przedstawić się, podac stopień i nr słuzbowy oraz imię i
              nazwisko, nim poprosi o okazanie doumentów.
              Kanar ma prawo prosić o dokumenty, a my mamy prawo odmowic mu ich okazania bez
              zadnych konsekwencji prawnych (karnych).
              Kanar nie ma prawa zabrać biletu z ręki podrożnego bez jego zgody, nie ma prawa
              wbrew woli pasazera zabrac mu dokumentu tozsamosci do spisania lub na czas
              przeprowadzenia calej interwencji, nie ma prawa blokowac wyjcia z pojazdu, nie
              ma prawa uzywac zadnych form naruszania cielesnosci pasazera, w tym
              powstrzymywania go wlasnym cialem od przemieszczania sie, chocby przytrzymywac
              nie mowiac juz o znaczniejszym uzyciu sily.
              Kanar ma komorke i z niej moze sobie zrobic uzytek (wezwac patrol Policji czy
              Straży Miejskiej).
              Ostatnio jezdza z kanarami ludzie z firmy ochroniarskiej, tak mi zdaje o nazwie
              by moze, ale nie jestem tego pewny, SCORPIO/SCORPION.
              ciekawe, jakie oni maja uprawnienia, bo wyglada na to , ze to firma prywatna, a
              wiec z ograniczonymi uprawnieniami.
          • rlnd Re: czy masz treść pisma? 05.05.09, 10:42
            Zgodnie z regulaminem i taryfa przewozowa ZTM, w przypadku okresowego biletu imiennego, bilet ten jest wazny tylko w polaczeniu z dokumentem ze zdjeciem, ktorego nr jest wpisany na bilecie. W efekcie, podczas kontroli, wlasciciel biletu zobowiazany jest do dobrowolnego okazania tegoz dokumentu ze zdjeciem (inaczej bilet jest niewazny).
            Polecam watek: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=752&w=94826743&a=94833047, w ktorym podalem odnosne przepisy i w ktorym dyskutujemy z dorsai68 na temat tych przepisow.
            • Gość: poznaj regulamin myli sie Pan IP: *.k.omnitec.pl 05.05.09, 10:57
              bilet jest wazny (nie wylacznie) z dokumentem wpisanym. to jest dosc oczywiste.

              § 7. Zasady ważności biletów okresowych imiennych:
              1) bilet okresowy imienny ważny jest w przypadku zakodowania kontraktu
              na spersonalizowanej karcie, wydawanej przez autoryzowany punkt ZTM lub inny
              uprawniony podmiot, poprzez umieszczenie na karcie imienia, nazwiska oraz
              aktualnego zdjęcia użytkownika biletu,
              2) bilet okresowy imienny ważny jest z dokumentem stwierdzającym tożsamość
              osoby, dla której został zakupiony (np. z dowodem osobistym, paszportem, prawem
              jazdy, legitymacją szkolną, studencką lub wkładką wydaną przez ZTM) pod
              warunkiem naniesienia czytelnie i trwale na karcie danych osoby uprawnionej do
              korzystania z biletu, tj. imienia i nazwiska oraz numeru i serii okazywanego
              podczas kontroli dokumentu ze zdjęciem.

              ale nie jest niewazny bez tego dokumentu.

              § 8. Nieważny jest bilet imienny, na którym po naniesieniu zewnętrznych cech
              biletu imiennego (imię, nazwisko oraz numer dokumentu ze zdjęciem użytkownika
              biletu), zostały one w jakikolwiek sposób poprawione, zmienione, usunięte lub
              gdy dane na karcie są niezgodne z dokumentem.

              to taki trick dla nieuwaznych czytelnikow.

              dodatkowo, to ze bilet jest wazny z dokumentem nie daje automatycznie prawa do
              kontroli dokumentow kanarom. do kontroli dokumentow w Polsce upowaznione sa
              tylko niektore osoby. nie sa to na pewno pracownicy zatrudnieni przez firme
              prywatna.
              • rlnd Re: myli sie Pan 05.05.09, 11:15
                Jesli bilet nie jest wazny (brak wpisanego dokumentu ze zdjeciem, nie okazano dokumentu ze zdjeciem), to jaki on jest ?

                Jak dla mnie, stwierdzenia z przytoczonego przez Pana § 8 to sa dodatkowe warunki na bilet niewazny. Niech Pan zwroci uwage, ze wszystkie te warunki:

                3. Nieważny jest bilet jednorazowy użyty przez inną osobę korzystającą z przewozu na podstawie tego biletu.

                4. Nieważny jest bilet zniszczony lub uszkodzony w stopniu uniemożliwiającym odczytanie zapisu elektronicznego, numeru biletu lub danych osobowych w przypadku biletu imiennego.

                5. Nieważny jest bilet imienny, na którym po naniesieniu zewnętrznych cech biletu imiennego (imię, nazwisko oraz numer dokumentu ze zdjęciem użytkownika biletu), zostały one w jakikolwiek sposób poprawione, zmienione lub usunięte.


                dotycza biletu, ktory wczesniej byl wazny (zniszczenie, modyfikacja, odstapienie).
            • dorsai68 "Dobrowolnego" - tu się różnimy w interpretacji. 05.05.09, 10:59
              IMO musisz "bez wezwania" wylegiymować się dokumentem uprawniającym do zniżki, ale nigdzie w regulaminie i taryfie przewozowej nie nie jest napisane, że musisz legitymować się dokumente wpisanym na WKM. Masz go jedynie posiadać w czasie kontroli.
              • Gość: poznaj regulamin brawo - czytac uwaznie regulamin IP: *.k.omnitec.pl 05.05.09, 11:02
                widze, ze Pan przeczytal;)

                moze znalazl Pan gdzies przepisy regulujace wymagania dotyczace zdjecie do WKM.
                zapis na stronie (cytuje z pamieci): "takie jak do dowodu osobistego" nie ma
                zadnej mocy prawnej...
              • rlnd Re: "Dobrowolnego" - tu się różnimy w interpretac 05.05.09, 11:10
                TARYFA PRZEWOZOWA - USTALENIA DODATKOWE
                Podstawa prawna: Uchwała Nr XXVI/858/2008 Rady miasta stołecznego Warszawy
                z dnia 13 marca 2008 r. (ze zm.)
                Dział II. Bilety i opłaty
                Rozdział I. Postanowienia ogólne
                § 7. Zasady ważności biletów okresowych imiennych:
                2) bilet okresowy imienny ważny jest z dokumentem stwierdzającym tożsamość
                osoby, dla której został zakupiony (np. z dowodem osobistym, paszportem, prawem
                jazdy, legitymacją szkolną, studencką lub wkładką wydaną przez ZTM) pod
                warunkiem naniesienia czytelnie i trwale na karcie danych osoby uprawnionej do
                korzystania z biletu, tj. imienia i nazwiska oraz numeru i serii okazywanego
                podczas kontroli dokumentu ze zdjęciem.


                Ale juz o tym pisalem w drugim watku.
                • Gość: poznaj regulamin logika IP: *.k.omnitec.pl 05.05.09, 11:16
                  ale nie jest niewazny bez tego dokumentu.

                  § 8. Nieważny jest bilet imienny, na którym po naniesieniu zewnętrznych cech
                  biletu imiennego (imię, nazwisko oraz numer dokumentu ze zdjęciem użytkownika
                  biletu), zostały one w jakikolwiek sposób poprawione, zmienione, usunięte lub
                  gdy dane na karcie są niezgodne z dokumentem.

                  z tym, ze bilet jest wazny z dokumentem nikt nie polemizuje. ale to, ze bilet
                  jest niewazny bez tego dokumentu w zaden sposob nie wynika z tego faktu.
                  • rlnd Re: logika 05.05.09, 11:19
                    Wlasnie, logika. Powtorze: jesli bilet nie jest wazny to jaki on jest ?
                    Tak jak napisalem powyzej, przytacza Pan dodatkowe warunki kiedy bilet staje sie
                    niewazny (a byl wczesniej wazny) - dane osobowe zostaly poprawione, zmienione,
                    usuniete, niezgodne z dokumentem (np. dokument zostal zmieniony, albo okazuje
                    Pan inny dokument niz wpisany na bilecie).
                    • Gość: poznaj regulamin Re: logika IP: *.k.omnitec.pl 05.05.09, 11:26
                      niewazny.
                      dodatkowe - prosze o uzasadnienie.
                      staje sie - prosze o uzasadnienie. (jest napisane "jest")
                      a byl wczesniej wazny - prosze o uzasadnienie.

                      to jest wszystko Panska interpretacja.
                      nie znajduje zadnego uzasadnienia w przepisach. rozumiem, ze dazy Pan do
                      redukcji dysonansu poznawczego, ale prosze jeszcze raz przeczytac regulamin bez
                      wczesniejszych zalozen.
                      • rlnd Re: logika 05.05.09, 11:55
                        Zgadza sie zatem Pan ze mna ze bilet, ktory nie jest wazny (brak dokumentu ze zdjeciem, niewpisany nr dokumentu), jest niewazny z zalozenia ?

                        No to wyjasniam reszte:
                        1) dodatkowe - gdyz nigdzie w cytowanym punkcie regulaminu nie jest stwierdzone, ze "bilet jest niewazny wtedy i tylko wtedy gdy". Bilet moze byc niewazny, bo nie zostaly dopelnione kryteria, ktore czynia go waznym, albo w podanych innych trzech przypadkach.
                        2 i 3) "jest" moze znaczyc "staje sie", wystarczy jesli zrozumie Pan (a nie tylko przeczyta) sens tych punktow regulaminu:

                        2. Pasażer nie może odstępować lub oddawać innej osobie biletu imiennego lub skasowanego biletu jednorazowego.
                        3. Nieważny jest bilet jednorazowy użyty przez inną osobę korzystającą z przewozu na podstawie tego biletu.


                        Po odstapieniu biletu innej osobie (wazny do tej pory) bilet jest (staje sie) niewazny.

                        4. Nieważny jest bilet zniszczony lub uszkodzony w stopniu uniemożliwiającym odczytanie zapisu elektronicznego, numeru biletu lub danych osobowych w przypadku biletu imiennego.

                        Po zniszczeniu lub uszkodzeniu (...) (wazny do tej pory) bilet imienny jest (staje sie) niewazny.

                        5. Nieważny jest bilet imienny, na którym po naniesieniu zewnętrznych cech biletu imiennego (imię, nazwisko oraz numer dokumentu ze zdjęciem użytkownika biletu), zostały one w jakikolwiek sposób poprawione, zmienione lub usunięte.

                        Po
                        poprawieniu, zmianie lub usunieciu zewnetrznych cech biletu, (wazny do tej pory) bilet jest (staje sie) niewazny.

                        Jesli to Pana nie przekonuje to polecam:
                        być
                        3. «trwać przez pewien czas, zdarzać się, odbywać się»
                        (sjp.pwn.pl/lista.php?co=%25jest)

                        stać się
                        2. «przytrafić się, zdarzyć się, nastąpić»
                        (sjp.pwn.pl/lista.php?co=%25stawa%E6+si%EA)

                  • Gość: Franciszka Re: logika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.09, 23:07
                    >
                    > § 8. Nieważny jest bilet imienny, na którym po naniesieniu zewnętrznych cech
                    > biletu imiennego (imię, nazwisko oraz numer dokumentu ze zdjęciem użytkownika
                    > biletu), zostały one w jakikolwiek sposób poprawione, zmienione, usunięte lub
                    > gdy dane na karcie są niezgodne z dokumentem.

                    Na swojej karcie przekreśliłam stary numer dowodu i wpisałam nowy. Czyżby była
                    nieważna??
                • dorsai68 Re: "Dobrowolnego" - tu się różnimy w interpretac 05.05.09, 11:22
                  Przecież Cię prosiłem byś zapoznał się z definicjami okazania i stwierdzenia tożsamości.
                  Okazanie to tyle co wskazanie, że dokument taki posiada się w trakcie kontroli WKM. Jednak kontroler nie posiada umocowania do wylegitymowania pasażera z takiego dokumentu, jeśli więc chciłby potwierdzić zgoność danych WKM-dokument, musi w tym celu wezwać policję lub SM, któe to z mocy przepisów wyższego rzędu mają uprawnienia do legitymowania i ustalania tożsamości. To może być technicznie trudne, albo wręcz niewykonalne, bo pasażer, nie ważne czy jedzie z biletem, czy na gapę, nie ma obowiązku wysiadać z pojazdu, skoro (§ 23 ust.4) Wezwanie do zapłaty stanowi dowód przejazdu pasażera bez ważnego biletu i uprawnia pasażera do kontynuowania jazdy tym samym pojazdem.
                  • rlnd Re: "Dobrowolnego" - tu się różnimy w interpretac 05.05.09, 11:33
                    Przeciez sie zapoznalem, z tresci regulaminu jasno wynika co ZTM rozumie przez
                    okazanie: §23, pkt 2. W przypadku odmowy uiszczenia opłaty pasażer powinien
                    okazać kontrolerowi dokument umożliwiający stwierdzenie tożsamości. Na jego
                    podstawie
                    kontroler wystawia wezwanie do zapłaty stanowiące dowód przejazdu
                    pasażera.

                    Okazujemy tak, aby dalo sie stwierdzic tozsamosc. I tak jak napisal jungleman -
                    nie musimy (i nawet nie powinnismy) przy tym tego dokumentu wreczac kontrolerowi.
                    Zgadzam sie z Toba, ze kontroler nie ma umocowania do legitymowania i jesli chce
                    Cie przymusowo wylegitymowac to musi wezwac policje lub SM. Ale regulamin
                    zaklada, ze Ty dobrowolnie przedstawisz dokument, aby potwierdzic waznosc
                    biletu. Nie okazesz dokumentu - bilet nie jest wazny, jest podstawa do ukarania
                    mandatem.

                    A co do: (§ 23 ust.4) Wezwanie do zapłaty stanowi dowód przejazdu pasażera
                    bez ważnego biletu i uprawnia pasażera do kontynuowania jazdy tym samym
                    pojazdem.

                    Aby takie wezwanie zostalo wystawione, pasazer musi przedstawic (okazac) dowod
                    tozsamosci. Jesli tego nie zrobi, kontroler moze wezwac policje aby pasazera
                    wylegitymowala. Co oznacza tyle, ze przez jakis czas pasazer nie ma waznego
                    biletu i nie ma wezwania do zaplaty, wiec znajduje sie w pojezdzie bezprawnie i
                    zasadniczo powinien z niego wysiasc. Poza tym kontroler moze zazadac od kierowcy
                    zmiany trasy i podjechania pod najblizszy posterunek Policji lub SM. A kosztami
                    zmiany trasy obarczyc pasazera.


                    • dorsai68 I nadal nie dostrzegasz niekonsekwencji? 05.05.09, 12:10
                      W przypadku odmowy uiszczenia opłaty

                      ale ja mam ważny bilet! Mam zakodowaną i aktywną WKM, której ważność właśnie potwierdził kontroler czytnikiem i dowód osobisty w portefelu, co skutecznie spełnia wymagania regulaminu, mówiące o tym, że WKM jest ważna z dokumentem na niej wpisanym, prawda?
                      Zauważ: Pasażer jest obowiązany bez dodatkowego wezwania okazać kontrolerowi biletów dokumenty uprawniające do przejazdu ulgowego.
                      Ulgowego, a nie pełnopłatnego. To kontroler W razie uzasadnionego podejrzenia ma udowodnić, że podróżuję "na gapę", a nie ja, że nie jadę.

                      Teraz, wyobraźmy sobie, że kontroler żąda okazania tego dokumentu. Wystarczy, ze pokażę mu iż w trakcie kontroli ten dokument mam. Dlaczego wystarczy? Ano dlatego, że tak mówi regulamin. Gdyby kontroler uznał, że WKM jest nie ważna, powinien to oznajmić kontrolowanemu i wtedy dopiero ma prawo zażądać od pasażera dokumentu pozwalającego na wystawienie "mandatu".

                      Swoją drogą, ten regulamin jest tak skonstruowany, że podczas samej kontroli można zasłużyć na "mandat". § 7 "regulaminu" mówi:
                      Pasażerowie zajmujący miejsca stojące, w czasie jazdy powinni trzymać się uchwytów lub poręczy.
                      W czasie kontroli biletów muszę puścić poręcz, by sięgnąć do portfela w którym noszę WKM (by była odpowiednio chroniona np przed wytarciem się personalizacji, które to wytarcie także grozi mi karą finanswą).

                      Wiesz co, doszedłem właśnie do wniosku, że ta WKM to tak ważny i cenny dokument, że zamknę ją zaraz w skrytce bankowej i będę jeździł na gapę ;-)
                      Mniej stresu.
                      • rlnd Re: I nadal nie dostrzegasz niekonsekwencji? 05.05.09, 12:22
                        No wiec wlasnie ja uwazam, ze nie masz waznego biletu (imiennego) dopoki nie
                        okazesz wraz z nim dokumentu ze zdjeciem. Tak jak jest to zapisane w regulaminie
                        (WKM jest wazna z okazanym dokumentem).

                        Ale masz racje, to kontroler powinien poprosic Cie o okazanie dokumentu, aby
                        potwierdzic waznosc biletu imiennego. Faktycznie, Ty nie musisz tego robic
                        "niezwlocznie. bez dodatkowego wezwania etc".
                        To ze najczesciej kontroler nie prosi o okazanie albo np. nie sprawdza danych,
                        to zupelnie inna sprawa. Ja, na przyklad, zawsze dokladnie ogladam identyfikator
                        kontrolera :).

                        Swoja droga, ciekawe co sie stanie gdy:
                        1. nie okazuje dokumentu ze zdjeciem aby potwierdzic waznosc biletu
                        2. kontroler wzywa mnie do okazania dokumentu tozsamosci, aby wystawic mandat
                        3. pokazuje dokument tozsamosci, ktory przypadkiem jest dokumentem ze zdjeciem z
                        pkt. 1
                        4. moj bilet jest wazny, mandatu nie mozna wystawic ?

                        A propos poreczy - trzeba zazadac od kontrolera, pozwolenia na puszczenie
                        poreczy (na pismie) :)


                      • tom_aszek Bezpieczeństwo podczas jazdy - ponad wszystko :) 05.05.09, 12:27
                        dorsai68 napisał:

                        > W czasie kontroli biletów muszę puścić poręcz, by sięgnąć do portfela w którym
                        > noszę WKM

                        Nie musisz. Wystarczy wskazać kanarowi miejsce gdzie masz portfel i powiedzieć aby przytknął w tym miejscu czytnik do twojego ubrania :)
                        To byłoby w ogóle duże ułatwienie dla pasażerów i kanarów: pasażerowie nie muszą puszczać poręczy żeby pokazać WKM, wystarczy, ze wszyscy będą stać nieruchomo a kanar przejedzie czytnikiem wzdłuż całego ciała (w końcu każdemu wolno trzymać kartę np. w skarpetce). Jeśli nie zapiszczało, znaczy - pasażer/ka jedzie na gapę :))

                        > doszedłem właśnie do wniosku, że ta WKM to tak ważny i cenny dokument,
                        > że zamknę ją zaraz w skrytce bankowej i będę jeździł na gapę ;-)

                        Zrób kserokopię WKM _potwierdzoną_notarialnie_ i posługuj się nią.
                        Potem daj znać na forum o rezultatach :)
                        • dorsai68 Ech... uczciwość w narodzie wyginęła ;-) 05.05.09, 12:40
                          Kiedyś, gdy bilet to był znaczek naklejany na "legitymację" często gęsto wystarczyło powiedzieć kanarkowi "miesięczny" i szedł dalej bez sprawdzania czy faktycznie go posiadasz, a dzis... pokaż bilet, podsuń do czytnika, podaj do ręki, a ten jeszcze weźmie paluchy poślini i potrze, bo może da się personalizację rozmazać i będzie powód do ukarania za jazdę z nieważnym biletem.

                          Co za czasy, żeby wykonać w zgodzie z "regulaminem" tak prostą czynność jak jazda tramwajem, trzeba być przynajmniej magistrem prawa.
                          O losie...
                    • Gość: kuna Re: "Dobrowolnego" - tu się różnimy w interpretac IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.05.09, 12:31
                      Może się mylę, ale... "W przypadku odmowy uiszczenia opłaty pasażer powinien
                      okazać kontrolerowi dokument umożliwiający stwierdzenie tożsamości."
                      Zwracam tu uwagę na wyraz umożliwiający. Przedstawić dokument
                      umożliwiający ... to nie to samo co: okazać dokument umożliwiając
                      stwierdzenie tożsamości. Dokument umożliwia identyfikację lecz pasażer nie musi
                      umożliwiać odczytania dokumentu. Jeśli już oczywiście tak idziemy z literą
                      prawa. Jednym słowem mogę pomachać dowodem przed nosem kontrolera i schować
                      dokument do torby. Tak czy nie?
                      • rlnd Re: "Dobrowolnego" - tu się różnimy w interpretac 05.05.09, 12:34
                        Alez mozesz tak zrobic, nikt Ci nie broni. Tyle ze kontroler uzna, ze nie mogl
                        ustalic Twojej tozsamosci i zrobi Ci to:
                        3. W razie odmowy uiszczenia opłat i niemożności ustalenia tożsamości
                        pasażera kontroler ma prawo zwrócić się o pomoc do funkcjonariusza Policji lub
                        innych organów porządkowych, które mają, zgodnie z przepisami prawa, uprawnienia
                        do ustalenia tożsamości pasażera.
                        • dorsai68 I o to chodzi! 05.05.09, 12:49
                          Niech kontroler wzywa policję, skoro musi. Wszak może wystawić wezwanie do zapłaty na podstawie ustnego i dobrowolnego podania przez ukaranego swoich danych personalnych wraz z adresem. Skoro ma podejrzenie, że gapowicz próbuje łgać, to jedynie policja jest w stanie zweryfikować jego podejrzenia.

                          Ze swej strony obiecuję, że od każdego kontrolera, któremu nie spodoba ię sposób w jaki okazałem dokument ze zdjęciem poczuję zapach alkoholu i zażądam sprowadzenia patrolu policji w celu weryfikacji tego podejrzenia :-)
                          • przewoz_pw Re: I o to chodzi! 05.05.09, 13:02
                            dorsai68 napisał:

                            > Ze swej strony obiecuję, że od każdego kontrolera, któremu nie spodoba ię sp
                            > osób w jaki okazałem dokument ze zdjęciem poczuję zapach alkoholu
                            i zażądam
                            > sprowadzenia patrolu policji w celu weryfikacji tego podejrzenia :-)

                            Masz dop tego prawo. Tylko to też trzeba czekać. Widziało się i takie akcje....
                            • dorsai68 Ależ ja bardzo chętnie poczekam. 05.05.09, 14:22
                              Pytanie, czy równie chętny do współpracy z "organami" będzie kontroler.
                              • przewoz_pw Re: Ależ ja bardzo chętnie poczekam. 05.05.09, 14:34
                                dorsai68 napisał:

                                > Pytanie, czy równie chętny do współpracy z "organami" będzie kontroler.

                                Z tego co widzę, zdecydowanie częściej Policję wzywa kontroler niż pasażer. Szczerze mówiąc raz tylko słyszałem "groźby" pod adresem kontrolera, że pasażer wezwie Policję. Obyło się bez niej, ale w innych przypadkach kontroler nic nie komentuje i po prostu wzywa Policję sam, czas jak widać ma :)
                        • Gość: kuna Re: "Dobrowolnego" - tu się różnimy w interpretac IP: *.chello.pl 05.05.09, 21:31
                          Ale kto mówi, że odmawiam uiszczenia opłaty. Mam załadowany bilecik,
                          ale tylko POKAZUJĘ że mam dokument.
      • geograf Re: Czytelnicy oburzeni akcją kontrolerów biletów 05.05.09, 08:44
        Jakim paragrafem postraszyłeś?
        "Odpierniczyli się", czy może jeszcze nie dostałeś kolejnej odpowiedzi?
      • Gość: arkadia29 Re: Czytelnicy oburzeni akcją kontrolerów biletów IP: *.acn.waw.pl 05.05.09, 22:27
        Napisz co napisałeś w odwołaniu, ja już dostałam wezwanie przedsądowe, a
        sytuacja jest identyczna, czyli wpisane niepełne dane
    • Gość: duzy Re: Czytelnicy oburzeni akcją kontrolerów biletów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.09, 08:52
      Dobrze, że jestem duży. Nawet jak mi sprawdzają kartę to nigdy nie chcą
      legitymacji studenckiej, zresztą nawet nie chcą oglądać karty. Hehe...
    • slavko.matejovic Czytelnicy oburzeni akcją kontrolerów biletów 05.05.09, 08:56
      To taka delikatna sugestia pajaców z ZTM, żeby zmusić ludzi do
      wymiany karty na tę ze zdjęciem. A potem będzie się można czepiać
      jeszcze więcej - że ryska na zdjęciu, że krzywo postawiona literka w
      podpisie, a jak znam życie dojdzie i do tego, że mimo zdjęcia trzeba
      będzie mieć ze sobą dowód osobisty. A najlepsze jest to, że te hieny
      żerują na emerytach i rencistach, którzy niewiele im mogą zrobić, bo
      jakby chcieli pana dresiarza bez karku skontrolować, to by się
      niezbyt miło mogło dla tych kanarów skończyć. I na koniec nowa
      wersja starego dowcipu:

      Zamienię syna kanara na córkę. Może być k.u.r.w.a.
      • Gość: Puniek Re: Czytelnicy oburzeni akcją kontrolerów biletów IP: 212.160.172.* 05.05.09, 11:38
        Szanowni Państwo.
        Zapraszam do dyskusji na ten temat na forum Prawnym:
        forumprawne.org/hydepark/42179-kara-za-rzekomy-brak-biletu-zachowanie-kontrolera-co-mu-wolno.html

        Pozdrawiam
    • Gość: Warszawiak Czytelnicy oburzeni akcją kontrolerów biletów IP: *.aster.pl 05.05.09, 08:59
      Też zostałem w ten sposób "skasowany" w grudniu 2008 kupiłem sobie kartę miejską
      i w pośpiechu ją podpisałem swoim podpisem, w którym czytelne jest nazwisko.
      Podpis taki widnieje na moim dowodzie osobistym. Kanara nie interesowało to, że
      jak mu pokazywałem dowód osobisty z identycznym podpisem, który wg mnie ma
      właśnie potwierdzać moja tożsamość. Dodał jeszcze arogancko, że jego parafki nie
      interesują... mimo zapłacenia za bilet musiałem także zapłacić karę!
      • Gość: Brr Re: Czytelnicy oburzeni akcją kontrolerów biletów IP: *.acn.waw.pl 15.05.09, 13:30
        To samo nazwisko może mieć twój brat, ojciec, syn, kuzyn i jeszcze
        parę osób...
    • pazblo Re: Czytelnicy oburzeni akcją kontrolerów biletów 05.05.09, 09:01
      Ale o co wam chodzi? Na karcie wyraźnie napisane jest, że trzeba wpisać imię i nazwisko a nie skrót imienia, to samo dotyczy dokumentu ze zdjęciem. Przeczytajcie też regulamin przewozu, który jest porozklejany w pojazdach. Nie umiecie czytać ze zrozumieniem lub się dostować to płaćcie. Przynajmniej przez takie akjce będzie więcej funduszy na metro.
      • jhbsk Re: Czytelnicy oburzeni akcją kontrolerów biletów 05.05.09, 09:04
        Chodzi o to, że monopolista przegina.
      • Gość: poznaj regulamin doladowanie takiej karty to oszustwo IP: *.k.omnitec.pl 05.05.09, 09:34
        nie ma Pan racji.

        przeciez ktos te karty z inicjalem, rozmazane, bez numeru dokumentu doladowuje.
        swiadomie wyludza pieniadze, wiedzac, ze bilet od poczatku jest niewazny. to sie
        kwalifikuje jako oszustwo (nie mowie o doladowaniech przez wlasciciela w automacie).

        dodatkowo zmiany regulaminu odnosnie wymagan co do kart moga umknac pasazerowi,
        ktory uwierzyl zapewnieniom ZTM, ze raz sobie wykupi karte, wypelni i bedzie
        mogl smigac przez 10 lat lub pasazerowi, ktory nie chce "naciagac" ZTM na nowa
        karte za 5 zlotych (ZTM caly czas pomstuje na pasazerow wyieniajacych karty).
        • tom_aszek To co - mają nie ładować kart bez nr d.o.? 05.05.09, 10:43
          Gość portalu: poznaj regulamin napisał(a):

          > przeciez ktos te karty z inicjalem, rozmazane, bez numeru dokumentu doladowuje.
          > swiadomie wyludza pieniadze, wiedzac, ze bilet od poczatku jest niewazny. (...) (nie mowie o doladowaniech przez wlasciciela w
          > automacie).

          Ale prócz automatów doładowują te karty w kioskach i na pocztach. Ja na przykład chyba nigdy nie ładowałem karty w ZTM bo mi nie po drodze, zawsze w okolicy w kiosku lub na poczcie. To co ma zrobić pan/i w takim kiosku jak dostanie taką kartę do doładowania? Odmówić? Doładować dopiero jak właściciel dopisze numer d.o. czy innego dokumentu? Przeciąć kartę?
          Zlituj się, karta miejska to nie karta kredytowa i osoby "obsługujące doładowanie" nie mają prawa jej kwestionować. Więc nie są one oszustami.
          • Gość: poznaj regulamin alez sa oszustami IP: *.k.omnitec.pl 05.05.09, 10:47
            pobieraja pieniadze od czlowieka, ktory oczekuje konkretnego skutku wiedzac z
            gory, ze oczekiwanego skutku osiagnac nie moze.

            nalez pasazera co najmniej poinformowac, ze zakodowany na takiej karcie bilet
            bedzie niewazny z mocy regulaminu.
            • tom_aszek Re: alez sa oszustami 05.05.09, 11:13
              Gość portalu: poznaj regulamin napisał(a):

              > nalez pasazera co najmniej poinformowac, ze zakodowany na takiej karcie bilet
              > bedzie niewazny z mocy regulaminu.

              Obawiam się, że pani poczciarka / kioskarka nie ma tego obowiązku :(
              Poza tym: Skoro pasażer nie wpisał na karcie pełnego imienia albo numeru dok., to sam o tym wie.
              Przecież zacytowałeś wcześniej odpowiedni przepis:

              ***
              bilet okresowy imienny ważny jest z dokumentem stwierdzającym tożsamość osoby, dla której został zakupiony (...) pod warunkiem naniesienia czytelnie i trwale na karcie danych osoby uprawnionej do
              korzystania z biletu, tj. imienia i nazwiska oraz numeru i serii okazywanego podczas kontroli dokumentu ze zdjęciem.
              ***

              Powtarzam: wg mnie awantury powinny być nie o to, że kanarzy egzekwują przepisy ale:
              - z ZTM o formę tego egzekwowania przez kanarów
              - z władzami miasta i/lub ZTM o uchwalanie bzdurnych przepisów
              - z ZTM o nadciągający przymus posiadania spersonalizowanej karty miejskiej
              • Gość: poznaj regulamin nie twierdz, ze ma obowiazek IP: *.k.omnitec.pl 05.05.09, 11:19
                twierdze, ze jezeli doladowuje taka karte uczestniczy w oszustwie.
            • rlnd Re: alez sa oszustami 05.05.09, 11:21
              A moze pasazer powinien zadac sobie trud przeczytania regulaminu, przed
              zakupieniem biletu ? I zdecydowac sie np. na inny bilet (na okaziciela,
              jednorazowy).
              Ja staram sie czytac umowy przed podpisaniem.
      • Gość: Adrian Re: Czytelnicy oburzeni akcją kontrolerów biletów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.09, 11:17
        Tylko gdzie w tym regulaminie jest napisane numer jakiego dokumentu wpisać
        trzeba???? Tyle ile razy pytałem w informacji, tyle razy wymieniano inny
        dokument. Ja chętnie wpiszę, ale nie ma w Polsce takiego dokumentu którego jest
        obowiązek posiadania przy sobie. Wpiszę numer dowodu, ale nie będę go mieć przy
        sobie bo nikt tego nie wymaga, to też dostanę mandat. A czy może być numer
        patentu żeglarskiego??? Tam też jest zdjęcie i jest to dokument państwowy.
        Podobno nie.
        Więc może niech najpierw ustalą w ZTM jaki to ma być dokument, a potem niech
        egzekwują, swoje durne przepisy.
        • tom_aszek Re: Czytelnicy oburzeni akcją kontrolerów biletów 05.05.09, 12:31
          Gość portalu: Adrian napisał(a):

          > A czy może być numer
          > patentu żeglarskiego??? Tam też jest zdjęcie i jest to dokument państwowy.

          Jest respektowany wyłącznie w środkach komunikacji miejskiej w pobliżu rzek,
          jezior i innych zbiorników wodnych (np. podeszczowe kałuże na Dźwigowej) :)
          • dorsai68 Re: Czytelnicy oburzeni akcją kontrolerów biletów 05.05.09, 12:55
            tom_aszek napisał:

            > (np. podeszczowe kałuże na Dźwigowej) :)
            >

            Noooo.... nieeeee wieeeem. Te kałuże to akweny wodne o niewielkim znaczeniu strategicznym. Mogą patentu nie uznać.
            Ale za to w "tramwaju wodnym" nie powinno być problemu ;-)
            • tom_aszek Dźwigowa ma wg Ciebie "niewielkie znaczenie"? 05.05.09, 15:06
              dorsai68 napisał:

              > tom_aszek napisał:
              >
              > > (np. podeszczowe kałuże na Dźwigowej) :)
              > >
              >
              > Te kałuże to akweny wodne o niewielkim znaczeniu strategicznym. Mogą patentu nie uznać.

              Dźwigowa to wg Ciebie "niewielkie znaczenie"? Przecież tam kiedyś po deszczu Ikarus się utopił! Kierowcy busów jeżdżących tamtędy powinni mieć minimum patent sternika!
              • dorsai68 O losie... Przeczytajże ponownie, co napisałem. 05.05.09, 16:33
                Dobrze? Przeczytasz?
                Prooooszę!

                Te kałuże to akweny wodne o niewielkim znaczeniu strategicznym.
      • Gość: f451 gdzie się tacy bolszewicy jak ty uchowali? IP: *.aster.pl 08.05.09, 09:30
        chodzi o to, że człowiek jest ważniejszy od przepisu... i nawet jak
        człowiek popełnia błąd, to najpierw należy założyć, że to był błąd a
        nie od razu uznać kogoś za przestępce....
      • Gość: z mozgiem Re: Czytelnicy oburzeni akcją kontrolerów biletów IP: *.acn.waw.pl 20.05.09, 21:30
        to wlasnie chodzi o ten durny regulamin, z ktorym jak sie nie zgadzam to mogę
        nie jezdzic komunikacja miejska w Wa-wie. zgodnie z tym regulaminem, jesli
        podczas kontroli oszukam kanara i powiem, ze nie mam karty miejskiej to pozniej
        moge przyjsc do POK z podpisana i zaplacic 14 zl a nie 150 zl. takie regulacje,
        ktore faworyzyja oszustow tylko bezmogowca moga sie podobac.
    • Gość: Okradziony pasaże Czytelnicy oburzeni akcją kontrolerów biletów IP: 83.238.164.* 05.05.09, 09:04
      Nie po raz pierwszy spotykamy się złodziejstwem przedstawicieli ZTM.
      Ale ma to uzasadnienie. Broni ich banda w ratuszu. Ile razy o tym
      piszę znajdą się obrońcy jednych i drugich. Waltz ze swoją mafią
      ma się bardzo dobrze, ponieważ daje im na to przyzwolenie. Póki,
      póty rządzi miastemi to pasażerowie będą okradani. Ona natomiast
      będzie bezkarna i z tupetem mówiła jak się bardzo dobrze żyje
      mieszkańcom. Natomiast rzecznik ZTM będzie się zastanawiał jakie
      podać następne kłamstwo usprawiedliwiające kradzieże jego mocodawców
      Tylko dlatego, że sam w tym procederze bierze udział.
    • Gość: poznaj regulamin karta nie musi byc podpisana wlasnorecznym podpise IP: *.k.omnitec.pl 05.05.09, 09:13
      na karcie musi byc wpisane imie i nazwisko.

      na karcie nie musi byc wpisany numer dowodu.
      na karcie musi byc wpisany numer dokumentu ze zdjeciem.

      pasazer nie ma obowiazku okazywac kontrolerowi dokumentu innego niz uprawniajacy
      do znizki.

      bilet i dokument uprawniajacy do znizki nalezy kontrolerowi OKAZYAC a nie WRECZAC.

      mozna panom i paniom kontrolerom wyraznie utrudnic zycie i obnizyc ilosc
      kontroli, jezeli tylko bedziemy znali przeisy i trzymali sie ich rownie
      rygorystycznie.

      moje propozycje:

      1. kiedy kontrolerzy przystepuja do pracy caly wagon/autobus grzecznie czeka, az
      kontroler podejdzie do kazdego z osobna, pozdrowi, poinformuje o kontroli,
      poprosi o bilet. wtedy nalezy zaczac szukac biletu. mamy na to nieograniczona
      regulaminem przewozow ilosc czasu. w przypadku wiekszych torebek damskich i
      aktowek moze to zajac nawet kilka przystankow.

      2. bilety i dokumenty (ale tylko uprawniajace do znizki, zadne inne) nalezy
      kontrolerowi zgodnie z regulaminem przewozow OKAZYWAC nie WRECZAC. dyskusja na
      ten temat (najlepiej prosic o podanie podstawy prawnej) to dodatkowe
      spowolnienie kontoroli. (zgodnie z regulaminem bilet na karcie wazny jest z
      dokumentem wpisanym na karcie, z tym nie polemizuje) ale regulamin stwierdze
      rowniez kiedy bilet na karcie jest niewazny. nie ma tam informacji, ze niewazny
      jest bilet bez dokumentu wpisanego na karcie. to taki trick, ktory ma umozliwic
      kontrolerom kontrole dokumentow (powolywanie sie na waznosc bileu z dokumentem)
      do ktorej nie maja prawa.

      3. w przypadku wszelkich niejasnosci nalezy kontrolerowi sugerowac zalatwienie
      srawy na stronie. zgadzaja sie niezwykle szybko;)po opuszczeniu srodka
      transportu, strefy biletowej nie musimy posiadac biletu. nawet wezwana policja
      bedzie mogla stwierdzic jedynie, ze obywatele kontroler i przechodzien
      znajdowali sie w konkretnym miejscu i nic wiecej.

      rady glownie dla ludzi z silnym charakterem, odrobina czasu i checia do zabawy;)
      • Gość: Flo Re: karta nie musi byc podpisana wlasnorecznym po IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.09, 09:33
        Gość portalu: poznaj regulamin napisał(a):
        > 3. w przypadku wszelkich niejasnosci nalezy kontrolerowi sugerowac zalatwienie
        > srawy na stronie. zgadzaja sie niezwykle szybko;)po opuszczeniu srodka
        > transportu, strefy biletowej nie musimy posiadac biletu. nawet wezwana policja
        > bedzie mogla stwierdzic jedynie, ze obywatele kontroler i przechodzien
        > znajdowali sie w konkretnym miejscu i nic wiecej.

        Obawiam się że pitolisz. Jeśli zostałeś poproszony o bilet w strefie biletowej,
        to przejście dwa kroki dalej niczego nie zmieni.
        • Gość: poznaj regulamin Pan sie nie obawia. Pan sie zachowuje. IP: *.k.omnitec.pl 05.05.09, 09:38
          to forum publiczne.

          pasazer ma obowiazek posiadac i okazywac bilet w strefie biletowej i w srodku
          transportu. nie na przystanku, przejsciu dla pieszych, chodniku czy w swoim
          domu. nigdzie wiecej. roznice robi nawet 1 cm.

          ja naprawde polecam lekture regulaminu. i... moze troche wiecej oglady.

          • Gość: Flo Re: Pan sie nie obawia. Pan sie zachowuje. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.09, 22:50
            Gość portalu: poznaj regulamin napisał(a):

            > to forum publiczne.
            >
            > pasazer ma obowiazek posiadac i okazywac bilet w strefie biletowej i w srodku
            > transportu. nie na przystanku, przejsciu dla pieszych, chodniku czy w swoim
            > domu. nigdzie wiecej. roznice robi nawet 1 cm.
            >
            > ja naprawde polecam lekture regulaminu. i... moze troche wiecej oglady.

            Szanowny Panie,

            Pan raczy pitolić, obawiam się.

            Jeśli kontroler Pana poprosi o bilet, a Pan po chwili cwaniacko przejdzie przez
            żółtą linię, to to cwaniactwo niewiele Panu da, bo poprosił Pana przed linią, i
            czy Pan w tym momencie zacznie spacerować, czy uciekać, to niewiele zmienia, bo
            został Pan już poproszony o okazanie biletu.

            Jeśli natomiast podszedłby do Pana dopiero za linią i chciał biletu, to owszem,
            może mu Pan pokazać figę, ale taki głupi ten kanar nie będzie, bo ma więcej
            lejeni od relugaminu na peronie.
      • Gość: tomek Re: karta nie musi byc podpisana wlasnorecznym po IP: *.chello.pl 05.05.09, 09:52
        Numer z wpisaniem dokumentu ze zdjęciem (np. dowodu) w przypadku
        ulgowego biletu jest gitowy, tylko że sporo osób uprawnionych do
        czegoś takiego to uczniowie, którzy jeszcze nie mają charakteru do
        sprzeczek z 30-letnimi karkami, lub studenci mający bilety na ELSach
        :/

        Jakkolwiek numer z wyciąganiem biletu dopiero jak do mnie podejdzie
        frajer stosuję - zawsze jeżdzę na bilecie, w zasadzie to nigdy chyba
        na gapę nie jechałem, i wku...a mnie brak kultury tych łebków.
      • pavle Re: karta nie musi byc podpisana wlasnorecznym po 06.05.09, 00:04
        > mozna panom i paniom kontrolerom wyraznie utrudnic zycie
        > i obnizyc ilosc kontroli,

        Tylko po co? Krzywdę nam robią że wyłapują gapowiczów? Bo jednak
        głównie tym się zajmują. A że przy okazji czasami wpadnie jakiś
        nieuważny, co wpisał literę imienia - to nie wina kanara, tylko
        dosłownej interpretacji litery prawa przez ZTM i ustanawiania
        głupiego prawa przez Radę Warszawy.

        > (zgodnie z regulaminem bilet na karcie wazny jest z
        > dokumentem wpisanym na karcie, z tym nie polemizuje)
        > ale regulamin stwierdze rowniez kiedy bilet na karcie
        > jest niewazny. nie ma tam informacji, ze niewazny
        > jest bilet bez dokumentu wpisanego na karcie.

        Dowolny student prawa powie Ci, że co innego język naturalny
        (a nawet logika matematyczna), a co innego język prawny.
        Nie pajacowałbym w tym zakresie, bo zapewne sąd utrąci taką
        argumentację z miejsca. Skoro jest określone, kiedy bilet
        jest ważny, to uznaje się że autor przepisu w jakimś celu
        to zanotował.

        > 3. w przypadku wszelkich niejasnosci nalezy kontrolerowi
        > sugerowac zalatwienie

        Sądzę że tę radę można potraktować co najwyżej w kategorii
        starego, brodatego dowcipu (o trąbce).
    • Gość: Poli Czytelnicy oburzeni akcją kontrolerów biletów IP: 80.51.132.* 05.05.09, 09:27
      Prawda jest taka, że przepisy są dla ludzi i po ludzku powinny być też egzekwowane. Ale kanarzy pracują na prowizji (młodzi kanarzy tylko na niej), która wynosi ok. 30 zł od zapłaconego mandatu, więc doszukują sie każdego uchybienia by te 30 zeta wyłudzić. Ot, cały sekret tego złodziejstwa.
    • Gość: tomek Re: Czytelnicy oburzeni akcją kontrolerów biletów IP: *.chello.pl 05.05.09, 09:44
      To ja proponuję nie pokazywać biletu w ogóle, i wypierać się swojej
      tożsamości - będą musieli wezwać policję żeby ustalić dane. To trwa,
      i to sporo. Łebkowi kontrolerowi nie będzie się chciało tracić
      godziny pracy na przyjazd niebieskich, wszak ma bonus od
      "pracowitości".

      Porada dobra dla mających sporo czasu - m.in. emerytów.
    • Gość: Piter Czytelnicy oburzeni akcją kontrolerów biletów IP: 78.133.255.* 05.05.09, 09:51
      Idę do sądu z ZTM. Złapał mnie kontroler w metrze, którego zdaniem
      miałem nieczytelne nazwisko na bilecie (oczywiście ważnym). Ciekawe,
      że facet w ogóle nie sprawdzał, czy bilet jest ważny, czy nie - od
      razu stwierdził, że mandat, bo podpis jest zamazany. Przyjechała
      policja, podała moje dane. Potem wymieniliśmy w ZTM korepsondencję,
      w której jakaś Ważna Pani stwierdziła, że mój bilet był nieważny.
      Tak jakby to ona była na miejscu. Czyli spotkamy się w sądzie. Nie
      ma żadnego świadka na rzekomą nieważność biletu. Nawet policja nie
      chciała oceniać. Niech więc sąd oceni, ciekawe, na podstawie jakich
      dowodów. Może przegram, ale będę miał satysfakcję spojrzenia w twarz
      w sądzie kontrolerowi.
    • Gość: bartezz Czytelnicy oburzeni akcją kontrolerów biletów IP: *.subscribers.sferia.net 05.05.09, 09:55
      dlatego wole wykosztowac sie na samochod i stac w korkach, zamiast wyklocac
      sie z ztm o swoje prawa.
    • Gość: Mario Czytelnicy oburzeni akcją kontrolerów biletów IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 05.05.09, 10:01
      Chamstwo, cwaniactwo, dezynwoltura i szukanie pieniędzy w
      kieszeniach pasażerów. Drogi ZTMie - nie tędy droga, by reperować
      budżet kryzysowy! Quo vadis?
      Inna sprawa - kanary cwaniakują teraz, odkąd są w obstawie
      bodyguardów, bo wiedzą, że nie dostaną po gębie. Skuszeni wizją +/-
      20% prowizji od każdego mandatu, potrafią go wlepić każdemu, byleby
      tylko zarobić na browar i fajki. A co poniektórzy kontrolerzy to
      chyba tylko w godzinach pracy są tacy nadgorliwi, bo gdy sami
      jeździli prywatnie zanim jeszcze stali się kanarami, to patrząc na
      niektóre bezkarkowe stwory tam pracujące, nie sądzę, by byli tacy
      praworządni i kupowali kiedyś bilety...
      Przyłączam się do sugestii, by czepiać się osób w ZTMie nawet za
      najmniejsze, najgłupsze błahostki - tylko po to, by zrozumieli, że
      polityka, którą prowadzą, nie jest bardzo prospołeczna, lecz raczej
      ksobna.
      No chyba, że ZTM czerpie wzorce ze szlachetnej firmy Renoma,
      kontrolującej bilety w Gdańsku i wskutek tej fascynacji warszawscy
      kontrolerzy stają się powoli bezrefleksyjnymi zmutowanymi
      najemnikami pozbawionymi resztek pomyślunku i wyczucia?
    • Gość: F trzeba nasyłac psy na kanarów pod byle pretekstem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.09, 10:06
      a to, że napluł na ulice, a to, że rzucił peta, a to, że się nieładnie odezwał

      kanary to w większości tępe bydło

      ostatnio moja żona jadąc autobusem widziała, jak jeden z tych tępych mułów
      wlepiał mandat kobiecie za niewyraźnie podpisaną kartę, bełkoczac o tym, że
      powinna "dokładnie znac przepisy"

      najlepsze , że chwile wcześniej kopnął bezdomnego i kazal mu (cytat dosłowny )
      "wypie...ć z mojego autobusu"

      szkoda, że mnie tam wtedy nie było, ba ta kanarowska menda miałaby za chwile
      na łbie policję i mnie jako świadka zniewagi i pobicia człowieka przez tegocw...a
    • Gość: Zelig Kanary z nizin społecznych IP: *.subscribers.sferia.net 05.05.09, 10:10
      Kilka refleksji...

      Po opuszczeniu strefy biletowej i stwierdzeniu, że nie trzeba tam okazywać
      biletu, kanar wzywa policję, która spisuje protokół. Jako świadkowie występują
      obecni przy kontroli pozostali kanarzy (przecież po to działają w zespołach),
      którzy zaświadczają, co im wygodnie. I tyle z Twojej walki... A inni pasażerowie
      mają cię głęboko w d.... Zresztą są już kilka przystanków dalej. Więc masz
      trochę niekorzystnych świadków :-).

      Niestety relacje kanar-pasażer zależą w dużej mierze od kultury obydwu. A że
      funkcja kanara ma u nas negatywne konotacje, to podejmują się jej zazwyczaj
      ludzie z otoczenia marginesu. Ewentualnie osoby niedowartościowane, które
      traktują sprawdzanie biletów jako zabawę w Boga - wreszcie mają władzę...
      Skutkuje to tym, że zamiast rzeczowej kontroli biletów, ma miejsce kontrola
      selektywna - dokładnie sprawdzani są ci, którzy rokują szanse na łatwą wpadkę -
      emeryci, studentki albo niegroźnie wyglądający studenci. Ewentualnie ci, którzy
      mogą urozmaicić nudną pracę jakimś przegranym z góry sporem. Ale, broń Boże, nie
      dresiarze, którzy mogą kanara potem odwiedzić w domu. Kanar jest mądry i
      silniejszych od siebie nie rusza...
      To tyle.
      • Gość: poznaj regulamin poza strefa nie ma umowy przewozu IP: *.k.omnitec.pl 05.05.09, 10:42
        pasazer jest strona rowna ZTM i kontrolerom w przypadku umowy przewozowej. nie
        ma zadnego zwierzchnictwa. jak ktos bedzie mial fantazje to moze powziac
        podejrzenia, ze legitymacja kontrolera jest podrobiona/przerobiona i wzywac
        policje tak samo jak kontroler w przypadku biletow/dokumentow.

        kanarzy jako swiadkowie moga jedynie zeznac, ze nie widzieli biletu. opuszczajac
        strefe biletowa/srodek transportu zrezygnowali z mozliwosci dowodzenia, ze to,
        ze nie widzieli biletu wynika z tego, ze pasazer/przechodzien go nie posiadal.
        oczywiscie nie nalezy odmawiac pokazania biletu czy tez oswiadczac, ze sie go
        nie posiada. nalezy zasugerowac opuszczenie strefy biletowej/srodka transportu
        np. slowami "To my moze wysiadziemy". nalezy konsekwentnie twierdzic, ze nie ma
        podstawy do okazywania biletu poza strefa/srodkiem transportu. umowe przewozowa
        pomiedzy rownymi stronami reguluje prawo przewozowe i regulamin przewozow a
        sprawy odbywaja sie w sadach cywilnych. policja ma niewiele do zrobienia poza
        opisaniem stanu jaki zastala na miejscu. ich opinie sa nieistotne. a sad ma
        zeznania dwoch rownych stron.

        a jak sie taki numer zrobi posiadajac wazny bilet to kontrolerzy moga miec
        naprawde powazne klopoty...

        zadni swiadkowie/pasazerowie nie sa potrzebni. wystarcza policjanci, ktorzy
        stwierdza, ze obywatele kontrolerzy X,Y,Z oraz obywatel przechodzien znajdowali
        sie poza strefa biletowa/srodkiem transportu.

        a chamstwu jak wiadomo nalezy przeciwstawiac sie silom i godnosciom osobistom;)
      • Gość: Hannes Niestety to prawda IP: 213.17.164.* 05.05.09, 11:07
        Tak się składa, że fizjonomię mam niespecjalnie zachęcającą do
        bliższych kontaktów: łysy, dwa metry, przypakowany, 120 kg wagi.
        Trudno mnie podejrzewać o to,że jestem osobą na pewnym poziomie
        (przepraszam za to,że sobie słodzę), która potrafi zliczyć do trzech
        i sklecić po polsku poprawnie dwa zdania, że o innych
        umiejętnościach intelektualnych nie wspomnę.
        Do pracy jeżdżę metrem. Kotroli jest całkiem sporo, ale w
        przynajmniej jednej trzeciej przypadków panowie kontrolerzy uważają
        mnie za istotę niewidzialną:nawet nie podchodzą.
    • Gość: T Zlikwidować autobusy IP: 83.145.50.* 05.05.09, 10:21
      Zlikwidować autobusy. Jak i tak nikt nie docenia łaski jaką dostaje.
    • Gość: Ktoś Czytelnicy oburzeni akcją kontrolerów biletów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.09, 10:23
      Jak zwykle kolejny absurd. Chyba najwazniejsze powinno byc to, że
      karta jest ważana tzn bilet opłacony. A jesli niecytelne jest
      nazwisko to po to mamy dokumenty tozsamosci żeby te dane
      zweryfikować. Może którys "łebskich" durektorów potrząsnie wreszczie
      swoja łepetyna i przestanie ZTM być mądrzejszy od kury. Panowie
      troche oleju do główy i do roboty może do łopaty bo z mysleniem
      jakoś kiepsko. Pozdrawiam
    • Gość: br Nie rozumiem was ludzie IP: *.acn.waw.pl 05.05.09, 10:31
      Ja mam starą kartę miejską i jest na niej wyrażnie miejsce na imię,
      nazwisko i nr dowodu tożsamości. No chyba że chcecie sponsorować
      gapowiczów.
      • Gość: poznaj regulamin to ma Pan jakas lewa karte IP: *.k.omnitec.pl 05.05.09, 10:49
        chyba ktos Pana oszukal.
        na katach nie ma miejsca na numer "dowodu tozsamosci"
        nie istnieje cos takiego jak "dowod tozsamosci" w polskim systemie prawnym.
        • Gość: br Na lewą kartę Pan pewno jeżdzisz IP: *.acn.waw.pl 05.05.09, 11:16
          jak Pan taki dokładny : Imię Nazwisko Nr dokumentu ze
          zdjęciem, czep się czegoś innego jak nie masz nic do powiedzenia
    • cspostrzegawczy ZTM oszukuje, nie zwróci - w ogóle nie czyta 05.05.09, 10:50
      Zgadza się ZTM nigdy nie uwzględniło reklamacji, ponieważ przepisy
      przez nich napisane są tak surowe, że żadne odwołanie nie ma sensu,
      a przepisy te podpisała Gronkiewicz rok temu i od tego czasu ZTM
      łupi uczciwych pasażerów.
      Nie liczy się, że ktoś uczciwie zapłaciłę za bilet , ale to, że
      zatarła sie literka na podpisie , a zacierające się karty wypuściło
      oczywiście ZTM
    • tom_aszek A powinni się oburzać na durne przepisy 05.05.09, 11:01
      Nie oszukujmy się: kanarzy robią to co robią podatnicy / kierowcy / cykliści /
      masoni / pracownicy :) (niepotrzebne skreślić, potrzebne dopisać). Czyli:

      usiłują wszystkie przepisy obrócić na swoją korzyść

      Wystarczyłby nakaz, aby na karcie było podane nazwisko i numer dokumentu. Nawet
      bez imienia w razie wątpliwości dokument wystarczy do identyfikacji osoby.
      Odpadłyby awantury o brak imienia, wpisanie inicjału imienia zamiast całego,itp.

      Ale to i tak już za późno, skoro uchwalono przymus posiadania karty z fotką, to
      nikt teraz nie będzie uchwalać nowych przepisów dotyczących "zwykłych" kart.

      Ceterum censeo że warto by przywrócić bilety na okaziciela.
    • Gość: Seb Czytelnicy oburzeni akcją kontrolerów biletów IP: *.polkomtel.com.pl 05.05.09, 11:06
      I to jest to o czym już parę razy tutaj pisałem.
      W Polsce ludzi uczciwych traktuje się jak oszustów, a oszustów się nie dotyka.
      Poza tym, niedawno sąd orzekł, że sam fakt wykonania czynności (czyli
      poniesienia kosztów) uprawnia do uzyskania ulgi podatkowej, a nie dopiero kwitek
      złożony do US, który informuje o tym fakcie.
      W tym kontekście, fakt doładowania karty powinien stanowić o jej ważności, a nie
      stan fizyczny karty lub innego dokumentu.
      • Gość: kuna Re: Czytelnicy oburzeni akcją kontrolerów biletów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.05.09, 12:42
        Dokładnie tak. Nic nikomu do tego, czy na karcie jest moje nazwisko, czy męża,
        karta jest naładowana i wiadomo, że w tym samym czasie więcej niż jedna osoba z
        niej nie korzysta, a opłata za przejazd poniesiona JEST. Właściwie karta jest
        opłatą za przejazd oraz opłatą za potencjalny przejazd. ZTM żąda od nas coraz
        to nowych porcji danych osobowych w zamian traktując nas jak złodziei i
        oszustów
        . Czas z tym skończyć. Wiosna w pełni - przesiadam się na rower.
        • rlnd Re: Czytelnicy oburzeni akcją kontrolerów biletów 05.05.09, 12:52
          > Dokładnie tak. Nic nikomu do tego, czy na karcie jest moje nazwisko, czy męża,
          > karta jest naładowana i wiadomo, że w tym samym czasie więcej niż jedna osoba z
          > niej nie korzysta, a opłata za przejazd poniesiona JEST.
          Chwileczke. Tutaj piszesz o karcie na okaziciela.
          Kupujac tansza karte imienna, zawarlas pewna umowe, ktora wymaga od Ciebie wypisania na karcie miejskiej Twojego imienia, nazwiska i nr dokumentu ze zdjeciem. Umowa ta stwierdza, ze bilet imienny jest wazny wraz z okazywanym podczas kontroli dokumentem ze zdjeciem. Tak wiec na Twoim bilecie imiennym, Twoj maz juz nie moze jezdzic.


          • Gość: Kara Re: Czytelnicy oburzeni akcją kontrolerów biletów IP: 193.24.24.* 05.05.09, 14:39
            "Umowa ta stwierdza, ze bilet imienny jest wazny wraz z okazywanym podczas
            kontroli dokumentem ze zdjeciem."
            Podaj proszę zapis potwierdzający to co napisałeś.
            BO moim zdanie to co napisałeś dotyczy tylko biletu ulgowego:
            "2.Pasażer jest obowiązany bez dodatkowego wezwania okazać kontrolerowi biletów
            dokumenty uprawniające do przejazdu ulgowego. "
            • rlnd Re: Czytelnicy oburzeni akcją kontrolerów biletów 05.05.09, 15:09
              Prosze bardzo (tyle ze sie powtarzam tutaj juz po raz n-ty):
              TARYFA PRZEWOZOWA - USTALENIA DODATKOWE
              Podstawa prawna: Uchwała Nr XXVI/858/2008 Rady miasta stołecznego Warszawy
              z dnia 13 marca 2008 r. (ze zm.)
              Dział II. Bilety i opłaty
              Rozdział I. Postanowienia ogólne
              § 7. Zasady ważności biletów okresowych imiennych:
              2) bilet okresowy imienny ważny jest z dokumentem stwierdzającym tożsamość
              osoby, dla której został zakupiony (np. z dowodem osobistym, paszportem, prawem
              jazdy, legitymacją szkolną, studencką lub wkładką wydaną przez ZTM) pod
              warunkiem naniesienia czytelnie i trwale na karcie danych osoby uprawnionej do
              korzystania z biletu, tj. imienia i nazwiska oraz numeru i serii okazywanego
              podczas kontroli dokumentu ze zdjęciem.


              Polecam poczytanie dyskusji tu:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=752&w=94826743&a=94833047
              i tu:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=752&w=94871875&a=94878769
          • Gość: kuna Re: Czytelnicy oburzeni akcją kontrolerów biletów IP: *.chello.pl 05.05.09, 21:38
            Wiem, czym się różni bilet imienny od tego na okaziciela i wiem
            również, że na okaziciela jest o wiele droższy. Pytanie: czym jest
            podyktoweana ta różnica cen i czy ztm wprowadzając obowiązek jazdy
            na spersonalizowanej karcie nie stawia nas niejako pod ścianą - albo
            podajesz nam dane z adresem, peselem itp. i masz kartę w obecnej
            cenie, albo masz kartę na okzaiciela, ale w cenie sporo wyższej.
            Chodzi o pozycję monopolisty i brak możliwości wyboru oferty równej
            cenowo dla osób, które nie życzą sobie handlu ich danymi. Czaisz
            bazę?
            • rlnd Re: Czytelnicy oburzeni akcją kontrolerów biletów 06.05.09, 01:10
              No coz, moze jestem naiwny, ale wydaje mi sie, ze karta imienna kosztuje taniej
              wlasnie dlatego, ze zaklada uzytkowanie tylko przez jedna osobe. Nizsza cena
              biletu imiennego kompensuje niemoznosc uzyczania tego biletu.
              Co do handlu danymi - czy my omawiamy obecne bilety imienne, czy te co beda
              obowiazywaly bodaj od przyszlego roku ? Bo mi sie wydawalo, ze te pierwsze (ze
              wzgledu na obecna nagonke na zle wypelnione karty). A skoro tak, to gdzie tu
              handel danymi ? Jedyne dane widnieja na karcie, a jesli ta jest prawidlowo
              wypelniona, to kontroler nigdzie tych danych nie przepisze (bo nie bedzie musial
              wystawiac mandatu).
              • Gość: filut z Pragi Re: Czytelnicy oburzeni akcją kontrolerów biletów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.09, 07:26
                wciaz sie zastanawiacie w kantorku ztmu po co wam pesele dla nowych kart ?

                gra na czas mozgowcow z ztmu ? jakis matol rzucil pomysl, reszta pierdzistolow
                podchwycila, ktorys pomyslal ze zrobi biznes na handele peselami.

                no tak, ale teraz o tym nie mowmy, to jest temat na pozniej - moze ktorys cos
                wymysli pomiedzy ukladaniem pasjansa i ogladaniem stronek xxx z mlodymi chlopcami

                pierdzistolki ztmu licza ze sprawa przyschnie, ze ludzie nie beda sie
                interesowac na co matolom z ztmu pesele zeby wystawic karte.

    • bugmenot2008_2 Polska to chyba najbardziej wrogi wobec własnych 05.05.09, 11:13
      obywateli kraj świata. A takich akcji, jakich dopuszczają się kanary - często
      byli penitencjariusze ZK, to nie widziałem w żadnym innym kraju, a w paru
      krajach w Europie mieszkałem.
    • Gość: poznaj regulamin jak Pan poucza niech sie Pan doinformuje IP: *.k.omnitec.pl 05.05.09, 11:22
      poczytaj troche czlowieku. moze sie czegos nowego dowiesz...
    • Gość: kanarator Czytelnicy oburzeni akcją kontrolerów biletów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.09, 11:39
      BO KANARY TO WHO-YEEE.
    • Gość: Czarek. Czytelnicy oburzeni akcją kontrolerów biletów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.09, 12:02
      Zacznijmy szczegółowo oglądać legitymacje kontrolerów.
      • pandaemonia Re: Czytelnicy oburzeni akcją kontrolerów biletów 05.05.09, 12:04
        To jest bardzo dobry pomysł! Od jutra wdrażam go w życie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja