Czytelnicy oburzeni akcją kontrolerów biletów

    • Gość: kermit Czytelnicy oburzeni akcją kontrolerów biletów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.05.09, 12:06
      Za każdym razem gdy czytam takie artykuły i te komentarze biednych
      pokrzywdzonych osób, przekonuję się na nowo, że z pewnością wróciłem
      już do swojej Ojczyzny (a często jeżdżę po cywilizowanych, w
      przeciwieństwie do naszego, krajach Europy), gdzie ludzie nie
      potrafią czytać i pisać, nawet w Warszawie, gdzie poziom
      wykształcenia teoretycznie jest najwyższy. Przeczytanie ze
      zrozumieniem nadrukowanej na karcie informacji "imię, nazwisko, nr
      dokumentu ze zdjęciem" jest najwyraźniej za trudne dla niektórych
      osób, a już wpisanie wszystkich tych danych permanentnym pisakiem
      zupełnie niewykonalne. Jakoś wsiadać i wysiadać z autobusu potrafili
      się nauczyć, narzekać na swój ciężki los w ogromnej kolejce na
      Senatorskiej również, ale już dojść do wniosku, że sami sobie ten
      ciężki los zgotowali - nie. Używanie mózgu jak widać dla niektórych
      jest zbyt trudne, może warto się jednak czasem wysilić, bo jego
      nieużywanie z kolei często okazuje się bolesne.
      • Gość: An I zobacz kermit jak oni tu kombinują, zamiast IP: 212.160.172.* 05.05.09, 12:59
        wpisać te dane jak napisano. A to przeszukują regulamin szukając
        jakiś kruczków prawnych, a to załatwienie sprawy na boku itd.
      • pavle Re: Czytelnicy oburzeni akcją kontrolerów biletów 06.05.09, 00:17
        Ale chyba przyznasz, że nieuznanie biletu na którym jest
        numer dowodu tożsamości
        z powodu, że z imienia jest tylko
        inicjał, jest mało logiczne?

        Państwo nie powinno być opresyjne. Skąd to wróciłeś do
        Ojczyzny, że tego nie czujesz?
    • Gość: świadomy_gapowicz Czytelnicy oburzeni akcją kontrolerów biletów IP: 83.238.109.* 05.05.09, 12:11
      tzw "mandat" jest tylko opłatą miejską, spokojnie można go nie płacić. Po
      kilku miesiącach przyjdzie tylko 1 zawiadomienie z firmy windykacyjnej -
      najlepiej odesłać z adnotacją "adresat wyprowadził się"i po 2 latach się
      przedawnia.
      Ale lepiej nie przesadzać z ilością takich mandatów, bo jak się uzbiera kilka
      stówek to miastu opłaca się dać sprawę do sądu...
    • Gość: Zadr Nie dawać dowodu ani nie podawać danych :) IP: *.era.pl 05.05.09, 12:14
      Oczywiście ma to sens, gdy kontroler ewidentnie nagina przepisy dla własnych korzyści

      Od kary wypisanej przez kontrolera nie ma trybu odwoławczego. Podpisem potwierdzamy, że złamaliśmy umowę świadczenia usług transportowych.
      Nie podajemy panu danych. Pan wzywa policje a my uparcie odmawiamy przyjęcia kary od kontrolera. Wtedy Policja sporządza notatkę i ZTM może się z nami spotkać w sądzie grodzkim gdzie mamy większą szansę na wyegzekwowanie naszych praw. Po przyjęciu kary od kontrolera my musielibyśmy się udać do sądu skarżąc ZTM.
      Ja nigdzie nie znalazłem trybu odwoławczego od kary wymierzonej przez kontrolera (w sumie to rozsądne, bo przyjmując ją przyznaliśmy się do złamania regulaminu przewozu osób)

      Ja miałem raz taką przygodę. (rozmazane dane na karcie miejskiej – aczkolwiek do odczytania przy pewnej dozie dobrej woli) Kontroler poddał się, gdy stwierdziłem, że ma natychmiast oddać mi ważny bilet, bądź wezwać policję, bo ja kary nie przyjmuję. Nie mam obowiązku podpisać blankietu i nawet policja mnie nie zmusi, natomiast spór możemy rozstrzygnąć w sądzie grodzkim.
    • przewoz_pw Czytelnicy oburzeni akcją kontrolerów biletów 05.05.09, 13:00
      Dlaczego niekt nie wiesza psów na tych, co to głupie prawo ustanowili?
      Proste.

      Ktoś nad tymi przepisami myślał, podpisał tu i tam, konsultował się... Może tak poszperać w Radzie Miasta?
      Żaden rzecznik praw etc. nie pomoże, skoro prawo jest jakie jest.

      Co do zachowania kontrolerów - jeżeli zdarzają się przypadki wyrywania dowodów czy zaczepek - prosze pisac skargi. Sam napisałem 2 skargi na kontrolerów w pociągach i dostałem odpowiedzi na te skargi (dotyczyły niegrzecznego zachowania właśnie). Co prawda na tym się pewnie skończyło, konsekwencji wielkich nie było - ale nawet jak tylko tego kontrolera wezwał szef i powiedział, żeby uważał... to chyba dobrze.. skragę łatwiej napisać niż cokolwiek, wysłanie maila nic nie kosztuje (trzeba się podpisać etc..).
      Jak ktoś mnie kontroluję - zawsze sprawdzam kątem oka czy ma odpowiedni identyfikator na miejscu. To też nic nie kosztuje.
      Natomiast moje spostrzeżenia są takie, ze znaczną część awantur z kontrolerami powodują sami pasażerowie, często ewidentni gapowicze. Znam paru gapowiczów z widzenia (z pociagów), którym nic zrobić nie można, za to awanturę z Renomą w pociągu wywołać potrafią w mig. Czekam aż w końcu odpowiednie sądy pokażą gdzie ich miejsce. Ci zawsze "idą" po bilet.
      W autobusie w Warszawie na Marszałkowskiej raz spotkałem się z sytuacją, w której babka z wnuczkiem (wnuczką - nie pamietam) wsiadła, ale jak się minutę potem okazało - biletu nie miała, za to na moich oczach podniosła zużyty bilet z podłogi autobusu i próbowała go okazać kontrolerowi. Na jej nieszczęście - kontroler też to widział, a bilet był skasowany w innym autobusie bodaj. Babka została spisana (była awantura oczywiście..), ale wierzcie - jakby się rzucała mocniej - sam bym świadczył przeciw niej. Ładny przykład dała dziecku. Są i takie przypadki. Szkoda, że też nie opisane w gazetach.
    • Gość: odon Czytelnicy oburzeni akcją kontrolerów biletów IP: *.wip.pl 05.05.09, 13:59
      mandat dostałem kilka dni temu za brak numeru dowodu na karcie
      ważnej jeszcze przez 3 miesiące. kontroler był bardzo miły i mówił,
      że zmieniły się przepisy i teraz muszą wystawiać mandaty w
      każdym "podejrzanym" przypadku.
      Czekam teraz na decyzje, bo sie odwołałem. na razie nie zapłaciłem.
      Powiedzieli, że trzeba zapłacić w ciągu 7 dni, ale przecież to
      bzdura. W ciągu 7 dni mandat jest zmniejszony o 30%, później pełna
      kwote trzeba zapłacić, choć nie wiem w jakim terminie bo nikt tego
      nie powiedeział.
      czekam na decyzje i dopiero później bede myslal co zrobić. zakładam,
      że odwołam sie wyżej bo nie odpuszcze tym darmozjadom
      • pavle Re: Czytelnicy oburzeni akcją kontrolerów biletów 06.05.09, 00:21
        Ale zapoznaj się z regulaminem, bo nie masz racji.

        Gdybyś miał literę imienia oraz numer dokumentu,
        szedłbym natychmiast do sądu (czy gdzie tam się chodzi
        w takich razach).

        Skoro nie miałeś numeru dokumentu - raczej przegrałeś.
        • Gość: naiwna z biletem Re: Czytelnicy oburzeni akcją kontrolerów biletów IP: 193.19.72.* 06.05.09, 13:22
          ja wlasnei dostałam kare za posiadanie bieletu z wypisanym
          inicjalem imienia, nazwiskiem oraz numerem dowodu (dowód mialam) -
          czy taka sprawa jest do wygrania i gdzie? Będę wdzięczna za
          wszelkie informacje
          • pavle Re: Czytelnicy oburzeni akcją kontrolerów biletów 06.05.09, 20:51
            Poproszę Cię o kontakt na pavle@gazeta.pl
      • Gość: tomek Re: Czytelnicy oburzeni akcją kontrolerów biletów IP: *.chello.pl 06.05.09, 00:35
        wystarczyło uważnie przeczytać artykuł, tak byś wiedział, że nie uznają twojego
        odwołania a karę i tak będziesz musiał zapłacić.
    • Gość: grotołaz Jeżeli za jazde z ważnym biletem IP: *.chello.pl 05.05.09, 14:52
      i za jazdę bez biletu jest taka sama kara,to po co kupować bilet.Od dzisiaj
      jeżdżę na gapę.
      ZTM,wymyślając tak restrykcyjny i zarazem niejednoznacznie brzmiący regulamin,i
      Rada Warszawy,która go zatwierdziła(i niech Panowie Radni nie udają że nie
      wiedzą o co chodzi,bo podpisali się pod tym gniotem,a teraz płaczą nad losem
      pasażerów),strzelił sobie w kolano.Ten "regulamin"jasno pokazuje,że nie warto
      być uczciwym,bo i tak znajdzie się jakiś haczyk,żeby wlepić karę.I gdyby to był
      normalny kraj,a nie bantustan,nienawidzący własnych obywateli,to już po takich
      Radnych,takim Prezydencie Miasta i takim "Zarządzie",już nie powinno być nawet
      śladu-ich miejsce było by w pierdlu,w oczekiwaniu na proces.Ale przecież,my
      Warszawiacy,jesteśmy bardzo zadowoleni z tego,kto i w jaki sposób nami rządzi i
      w jaki sposób wydaje pieniądze z naszych podatków.Sondaże to
      pokazują,prawda?Kiedy 150% zachwyconych?
      • rlnd Re: Jeżeli za jazde z ważnym biletem 05.05.09, 15:11
        Za jazde z waznym biletem nie ma kary. Proponuje poczytac regulamin i taryfe aby
        dowiedziec sie co znaczy wazny bilet imienny.
        • Gość: grotołaz Re: Jeżeli za jazde z ważnym biletem IP: *.chello.pl 05.05.09, 15:14
          A ja proponuje:wsadź sobie w dupę ten swój regulamin,bo nie rozumiesz,o co w tym
          wszystkim chodzi.Albo,przeciwnie,rozumiesz doskonale i z tego żyjesz.
          • rlnd Re: Jeżeli za jazde z ważnym biletem 05.05.09, 15:32
            Brawo, widze ze zabraklo koledze argumentow, bo zaczely sie wyzwiska.

            Doskonale rozumiem o co w tym chodzi - ZTM zaczal drobiazgowo (za bardzo
            drobiazgowo) wymagac od pasazerow wypelniania przez nich warunkow umowy
            (regulaminu/taryfy).
            I nagle jest problem, bo pasazerowie nie doczytali warunkow umowy. Ci co nie
            wypisali na karcie nr dokumentu ze zdjeciem (chociaz takie pole widnieje),
            narzekaja ze imie i nazwisko wystarczy do identyfikacji. Ci co wpisali ten
            numer, ale podali inicjal zamiast imienia, narzekaja ze sam nr wystarczy do
            identyfikacji.

            A czy to tak trudno jest wypisac imie, nazwisko i nr dokumentu ze zdjeciem. I
            miec ten nr dokumentu ze soba na okolicznosc kontroli ?
            Nie jestes pewien, ze Twoj bilet nie jest wazny - nie wsiadaj do autobusu, albo
            kup jednorazowy.

            Nie twierdze, ze ZTM zachowuje sie w porzadku kierujac sie litera prawa (zamiast
            jego duchem). Prawdopodobnie zabraklo na cos kasy i podeszli ostrzej do
            przestrzegania regulaminu. Albo jest to przyslowiowy kij, ktory ma zmusic ludzi
            do szybkiej wymiany kart na karty ze zdjeciem
            Niemniej jednak, nie mozesz twierdzic, ze za jazde z waznym biletem mozna dostac
            kare. Podaj przyklad, zamiast uciekac sie do wyzwisk.

            PS. nie, nie jestem kontrolerem, ani pracownikiem ZTM, wkurza mnie jednak
            otwarte lamanie regulaminu ZTM (jakkolwiek zly i niesprawiedliwy bylby to
            regulamin) i jeczenie potem na forum, ze dostalo sie kare. Nie odpowiada Ci
            regulamin - to go zmien: apeluj do Rady Warszawy, glosuj na innych ludzi w
            wyborach albo sam zostan radnym.
            • rlnd Re: Jeżeli za jazde z ważnym biletem 05.05.09, 16:00
              "I miec ten nr dokumentu ze soba..."
              Chodzilo oczywiscie o "I miec ten dokument ze soba...." :)
              • Gość: F tyle, że to klauzula abuzywna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.09, 16:36
                przerzucająca odpowiedzialność na klienta za dziadostwo wykonania karty w
                przypadku ścierania się podpisu, albo nakładająca na niego wydziwaczone
                wymagania aby "karta była ważna"

                czysta komedia jest , że do zawarcia umowy przewozu autobusem wymagane jest
                przez ztm znacznie więcej niż wymaga kc do zawarcia zwykłej umowy w formie pisemnej

                jestem przekonany , że przez sadem ochrony konkurencji i konsumentów ten
                regulamin zostałby rozszarpany na strzępy

                • przewoz_pw Re: tyle, że to klauzula abuzywna 05.05.09, 17:17
                  > jestem przekonany , że przez sadem ochrony konkurencji i konsumentów ten
                  > regulamin zostałby rozszarpany na strzępy

                  To może się dowiedz kto go ustanowił i do niego (ich) się rzucaj.
                  Na forum prawniczym (link cytowany w tym wątku) próbują coś z tym zrobić. Każdy pokrzywdzony może się dołączyć, tylko tam już tak anonimowym być nie można.
                  • Gość: F Re: tyle, że to klauzula abuzywna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.09, 18:01
                    rada m.st. Warszawy, to oczywiste.

                    oczywiście nieanonimowo też mam na pieńku z ztm i jego regulaminem
                    • przewoz_pw Re: tyle, że to klauzula abuzywna 05.05.09, 18:39
                      To problemu nie widzę.
                      Zamiast żalić się na forach lepiej coś zrobić i uderzać - niech zmieniają regulamin. W końcu kto jak kto - warszawiacy wybrali swoją radę, niech działa w ich imieniu.

                      A jeżeli jesteś pewny swoich racji to do sądu lub podpis pod tą petycją. Proste.
            • Gość: filut z Pragi Re: Jeżeli za jazde z ważnym biletem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.09, 20:49
              > Doskonale rozumiem o co w tym chodzi - ZTM zaczal drobiazgowo (za bardzo
              > drobiazgowo) wymagac od pasazerow wypelniania przez nich warunkow umowy
              > (regulaminu/taryfy).

              zeby tylko pasazerowie nie zaczeli wymagac drobiazgowo wymagac wypelniania przez
              matolow ich czesci umowy - na przyklad tych rozkladow ktore sa powieszone na
              przystankach

              wtedy matolom z ztm moze sie zrobic goraco pod stolkami w ktore pierdza calymi
              dniami

              ale - to moze sie zdarzyc dopiero kiedy bufetowa zostanie usunieta i nie bedzie
              juz roztaczac parasola nad matolami z ztmu
            • pavle Re: Jeżeli za jazde z ważnym biletem 06.05.09, 00:25
              > Ci co wpisali ten numer, ale podali inicjal zamiast
              > imienia, narzekaja ze sam nr wystarczy do identyfikacji.

              Bo wystarczy. Z dokumentu o tym numerze można odtworzyć imię
              w pełnym brzmieniu.

              > A czy to tak trudno jest wypisac imie, nazwisko i nr
              > dokumentu ze zdjeciem. I miec ten nr dokumentu ze soba
              > na okolicznosc kontroli ?

              Nie trudno. Ale państwo nie powinno być opresyjne wobec
              obywatela. Tymczasem patrz punkt 1. O to się rozchodzi.
        • Gość: Mąż tej Japonki Re: Jeżeli za jazde z ważnym biletem IP: *.aster.pl 29.05.09, 00:52
          > Za jazde z waznym biletem nie ma kary.

          Przecież jest...

          > Proponuje poczytac regulamin

          Lepiej kodeks karny. To kto teraz pójdzie siedzieć? Producent kart
          czy ten który zlecił produkcję bubla? A może cała komisja
          przetargowa?
    • Gość: pasazer kolei Czytelnicy oburzeni akcją kontrolerów biletów IP: 195.187.136.* 05.05.09, 15:03
      Drodzy Forumowicze,
      a moze zetknęliscie sie z takim problemem, dotyczy pociągów
      podmiejskich.
      Jesli sie nie posiada biletu to należy udać się do kierownika
      pociągu (na początku) i zakupić bilet. Czasem pasażer nie ma biletu,
      jest już nieco spóźniony i aby zdązyć na pociąg wsiada do wagonu i
      idzie w stronę czoła pociągu celem zakupienia biletu.
      Po drodze trafia na kanara, który uznaje, że jedzie on na gapę i w
      związku z tym wypisuje karę.
      Jak w tym przypadku się odwoływać? Przecież to jest zachowanie nie
      fair.

      Z góry dziękuję za rady.
      • Gość: zych Re: Czytelnicy oburzeni akcją kontrolerów biletów IP: *.chello.pl 05.05.09, 15:08
        Na większości małych stacji nie ma kas biletowych,bo sie PKP nie opłacało ich
        utrzymywać.Opłaca się wystawiac mandaty.Frajer,czyli tzw pasażer,zapłaci.
        • pandaemonia Re: Czytelnicy oburzeni akcją kontrolerów biletów 05.05.09, 16:40
          Wielokrotnie widziałam taką sytuację. Za każdym razem kanar przepuszczał
          pasażera idącego po bilet bez problemu.
    • Gość: Prahnitz Czytać co jest na karcie - nie bedzie jekow IP: 212.244.73.* 05.05.09, 15:55
      Jakby się czytało dokładnie co jest na WKM i wypełniało zgodnie z
      tym, to by problemów nie było. Cóż - jednostki niedorozwinięte
      cierpią.
      • Gość: F sam jesteś jednotką niedorozwiniętą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.09, 16:31
        która uznaje za najwyższe prawo każdą brednię, którą jakiś kretyn przeleje na
        jakikolwiek papierek nazwany regulaminem
        • Gość: Rychu Re: sam jesteś jednotką niedorozwiniętą IP: *.spray.net.pl 08.05.09, 07:10
          > która uznaje za najwyższe prawo każdą brednię, którą jakiś kretyn
          > przeleje na jakikolwiek papierek nazwany regulaminem

          Wsiadasz do pojazdu, to akceptujesz regulamin, nawet najbardziej
          debilny.
      • Gość: EmiM Re: Czytać co jest na karcie - nie bedzie jekow IP: *.aster.pl 05.05.09, 16:40
        A spotkaliście się z czymś takim? Pierwszy raz od paru lat musicie się udać do w
        podróż do ...Pruszkowa i to pociągiem. Z dworca Warszawa Wschodnia.
        Postanawiacie kupić bilet. Pierwsza kasa - błąd. To nie TE podmiejskie. Druga
        kasa pół km dalej ciemnym tunelem. Błąd - tu jest tylko kolej mazowiecka i
        intercity. Trzecia kasa 20 min. później i 350 m. dalej - trafione!

        Jak to dobrze przyjść na dworzec godzinę wcześniej!

        Wsiadacie z biletem do pociągu. Czeka Was podróż życia - całe 20 min. za 4,80
        zł. Nikt nie kasuje biletów. Przypomina się Wam artykuł o nowo zamontowanych
        na dworcach kolejek podmiejskich automatach do kasowania biletów. Wpadacie w
        lekki popłoch. Po paru stacjach Wasz wzrok przyciąga dziwna skrzynka w rogu przy
        drzwiach. Akurat wyszło parę osób, które ją zasłaniały.Pytacie się cicho faceta
        siedzącego obok : "Proszę pana, tego, a czy w tym pociągu to się może
        przypadkiem bilety gdzieś kasuje?" . Facet wskazuje ręką w kierunku skrzynki.
        Kasujecie. Dwie stacje dalej wsiada kontroler...


        Dwa miesiące później. Podróż służbowa do innego urokliwego miasteczka pod
        Warszawą. Znowu pociągiem podmiejskim, ale innych linii. Tym razem na wschód i z
        Dworca Wschodniego. Kupujecie bilet. W pośpiechu i przyzwyczajeni do zwykłych
        pociągów ze zwykłymi kontrolerami znowu zapominacie spytać o obowiązujący tu
        sposób kasowania biletów.W pociągu rozglądacie się w poszukiwaniu kasownika, ale
        kasownika nie ma. Kontrolera też nie ma. W powrotnej drodze również. Na
        szczęście stres związany z zawisłym pytaniem: "naruszyliśmy regulamin przejazdu
        w zakresie kasowania biletów czy też nie.." tłumiony jest stresem związanym z
        liczeniem na palcach stacji i próbami odgadnięcia, czy to JUŻ TUTAJ (w pociągu
        nie ma wyświetlacza z nazwami stacji, a nazw stacji nie sposób dojrzeć z pociągu
        bez wychylenia się do połowy przez okno, zresztą jest zima, a okna się nie
        otwierają).

        Witamy w Polsce !
        • przewoz_pw Re: Czytać co jest na karcie - nie bedzie jekow 05.05.09, 17:29
          > Postanawiacie kupić bilet. Pierwsza kasa - błąd. To nie TE podmiejskie. Druga
          > kasa pół km dalej ciemnym tunelem. Błąd - tu jest tylko kolej mazowiecka i
          > intercity. Trzecia kasa 20 min. później i 350 m. dalej - trafione!

          Nieprawda.

          Na dw. Wschodnim są kasy tylko po stronie dalekobieżnej i po stronie podmiejskiej. nie ma żadnej trzeciej kasy.
          Na tablicach są wyświetlanie pociągi i widać,m które są SKM a które "zwykłe" osobowe, czyli Koleje Mazowieckie. Na pociągach też są stosowne rysunki nawet. Przykro mi, ślepy może mieć problem (choć zapowiedzi są), ale osobnik pełnosprawny?
          NIe sprawdziłeś przed odjazdem czym będziesz jechał? No to moze bilet na PKS na stadionie kup i wsiądź do autobusu ZTM, a co... to też autobus, tylko z kasownikami.
          Kolejne - mamy do czynienia z osobnikiem z dostępem do Internetu. Jak ktoś go nie ma - czeka go bieganina po tablicach informacyjnych... Ale jak ktoś ma Internet? Sorki, ale rozkład jest dostępny - jest wyróżnienie jaki pociąg :) Radzę choć trochę się zainteresować, to nic trudnego. Rozumiem, że potem łatwiej jest sobie anonimowo ponarzekać.
          Jeszcze bym zrozumiał narzekania w sytuacjach awaryjnych - podczas wypadków i awarii, kiedy pociągi jeżdżą inaczej niż trzeba... rozumiem - nie każdy wie jak i po czym - są powody do narzekań, ale tak poza tym?
          • Gość: filut z Pragi Re: Czytać co jest na karcie - nie bedzie jekow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.09, 00:00
            rzecznik matolow z ztm niejaki "przewoz" obraza warszawiakow

            jak widac ten szczekacz oplacany z naszych pieniedzy oraz haraczy
            wyszmalcowanych od dzieciakow i emerytow za zamazane podpisy, zna sie rowniez na
            ukladzie dworcow kolejowych

            prawdziwy omnibus z kantorka ztmu - moze nawet czasami rezygnuje z pierdzenia w
            stolek w cieplym biurze i rusza na miasto przetrzepac jakies babcie co krzywo
            wpisaly numer dowodu na karcie.

            albo jeszcze lepiej jakis malolatow z gimnazjum - wtedy bez watpienia czuje sie
            szeryfem i robi mu sie galareta w majtkach

            • rlnd Re: Czytać co jest na karcie - nie bedzie jekow 06.05.09, 00:59
              Kochany stary troll, jak zwykle niezmienny. Ten sam nedzny dowcip, te same
              wyzwiska. I nadal sie nie nauczyl prawa Godwina.

              Ciekawy material badawczy dla psychiatrii, swoja droga ...
              • przewoz_pw Re: Czytać co jest na karcie - nie bedzie jekow 06.05.09, 08:47
                rlnd napisał:

                > Ciekawy material badawczy dla psychiatrii, swoja droga ...
                Niepotrzebna z tym kolesiem dyskusja.
                Chyba ma układ z moderatorem forum, bo za niektóre określenia z innych działów dawno by jego posty wyleciały, a tutaj cisza.
                • Gość: filut z Pragi Re: Czytać co jest na karcie - nie bedzie jekow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.09, 08:59
                  moze sprobujecie dac jakies reklamy do GW i poprosic o zamkniecie ust
                  warszawiakom ktorzy nie klaszcza wam za akcje szmalcownictwa na dzieciach,
                  kobietach i emerytach

                  to wrecz nie zniesienia ze sa tacy co osmielaja sie szargac dobre imie
                  pierdzistolkow i kanarstwa z ztmu

                  przeciez nie tak mialo byc - bufetowa miala zapewnic parasol ochronny i wytlumic
                  krytyke wszelkich pomyslow jakie maja te matoly


          • pavle Re: Czytać co jest na karcie - nie bedzie jekow 06.05.09, 00:31
            > Kolejne - mamy do czynienia z osobnikiem z dostępem do
            > Internetu. Jak ktoś go nie ma - czeka go bieganina po
            > tablicach informacyjnych... Ale jak ktoś ma Internet?
            > Sorki, ale rozkład jest dostępny

            Ale zlituj się, naprawdę nie widzisz jaki absurd napisałeś?
            • przewoz_pw Re: Czytać co jest na karcie - nie bedzie jekow 06.05.09, 08:40
              Ja wiem, że tak może być nie powinno, ale serio - czy to aż taki problem znaleźć rozkład czegokolwiek w dzisiejszych czasach? chyba nie.
              • Gość: filut z Pragi Re: Czytać co jest na karcie - nie bedzie jekow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.09, 08:43
                zaden problem - na przyklad prezes ztmu moze zadzwonic do rzecznika Krajnowa
                albo innego pierdzistolka z kantorka i ten mu przynosi rozklad za 2 minuty do
                gabinetu

                i gra muzyka
              • pavle Re: Czytać co jest na karcie - nie bedzie jekow 06.05.09, 10:32
                Ale hellou! Nie ma jeszcze obowiązku ANI powszechnego obyczaju
                posiadania ze sobą netbooka/komóry z przeglądarką
                i komórkowego Internetu!
                • przewoz_pw Re: Czytać co jest na karcie - nie bedzie jekow 06.05.09, 11:40
                  pavle napisał:

                  > Ale hellou! Nie ma jeszcze obowiązku ANI powszechnego obyczaju
                  > posiadania ze sobą netbooka/komóry z przeglądarką
                  > i komórkowego Internetu!

                  No i dla tych pozostaje rozkład jazdy w postaci plakatów i plansz + mapy.
      • Gość: kuna zgłoszę się do ciebie z kartą do wypisania IP: *.chello.pl 05.05.09, 21:48
        Jak będę podpisaywać kolejną kartę (muszę wyrzucić starą, bo mam tam
        pierwszą literę imienia, nazwisko oraz nr dokumentu) to się do
        ciebie zgłoszę. Wtedy mi czytelnie wpisz moje dane. Ilość liter, z
        myślnikiem pomiędzy nazwiskami włącznie - 34, do tego dochodzi seria
        i nr dowodu. Imię: 10 liter, nazwisko dwuczłonowe: 12 + 11 +
        myślnik. POWODZENIA jednostko niedorozwinięta.
        • Gość: Rychu Re: zgłoszę się do ciebie z kartą do wypisania IP: *.spray.net.pl 08.05.09, 07:11
          Pasek jest szeroki - wpisz to na 2 rzedy.
      • Gość: Mąż tej Japonki Re: Czytać co jest na karcie - nie bedzie jekow IP: *.aster.pl 29.05.09, 00:42
        Będą. Ta firma jest po prostu nastawiona na oszukiwanie. Ta Japonka
        miała wpisane wszystko, ale po paru latach zatarł sie numer
        dokumentu. Z tego wniosek, że producentem kart nie była firma
        japońska :).

        Jak oszukiwali dawniej i dlaczego doszło do wprowadzenia kasowników
        elektronicznych w Warszawie? Kontrolerzy okradali pewną Japonkę.
        Metoda oszustwa była prosta - bilety całodobowe po skasowaniu miały
        zakodowany dzień miesiąca i dwie końcowe cyfry numeru bocznego
        pojazdu. Przewoźnik celowo ustawiał źle te kasowniki, żeby w zgodzie
        z przepisami pewnego kraju, leżącego na obrzeżach cywilizacji, łupić
        kogo popadnie. Złupieni czasami składali skargi, czasami informowali
        media a przewoźnik oczywiście miał to w ...głębokim poważaniu.
        Okradziono w ten sposób wspomnianą Japonkę 2 razy, poskarżyła się
        więc mężowi który napisał króciutki list, opublikowała go "Gazeta
        Stołeczna". Po publikacji szybko wprowadzono kasowniki
        elektroniczne, chociaż poprzednio były jakieś potworne problemy z
        przetargiem i firmą "Monetel". Po prostu nie mieli już innego
        wyjścia... Mąż tej Japonki delikatnie zwrócił bowiem uwagę, że
        metoda okradania pasażerów zastosowana przez przewoźnika ma pewne
        luki. Wystarczyło nauczyć się od jakiegoś dziecka metody kodowania
        daty, skasować przez miesiąc 31 biletów i jeździć za darmo do końca
        życia, albo do momentu, aż jakiś decydent wreszcie pomyśli.

        BTW, wiesz może co ciekawego napisał ZTM w liście do tej Japonki? Że
        wtedy to winni byli kierowcy i motorniczy (Sygn. ZTM/HW-3411-O 3448-
        1-09/LD pismo z 12 maja 2009 r.). Są tam dodatkowo sugestie, że ona
        podobno acetonem wywabiała napis na swojej karcie i tym podobne
        bzdury. Co da Ci "czytanie tego co na karcie"? Nic, znowu "będą
        jęki". Na nowych kartach też jest przecież miejsce na imię, nazwisko
        i numer. Po co? Żeby w przyszłości okradać pasażerów? Jeśli nawet
        Polak się na to nie nabierze, to będą łupili cudzoziemców. Oni po
        prostu już tak mają.
    • Gość: ABIMAS Czytelnicy oburzeni akcją kontrolerów biletów IP: 193.0.117.* 05.05.09, 18:37
      Dwa lata temu napisałem im w piśmie,że nie zamierzam im zapłacić
      nawet pięciu groszy,a co dopiero ponad 200 złotych.Straszyli mnie
      Sądem.Słowa dotrzymałem.Około 5 % ludzi płaci kary.Pozostali kpią z
      nich w żywe oczy.Tak jak ja.Skoro oni nie byli faire w stosunku do
      mnie,dlaczego ja miałbym się ich bać?!
      Autobusy często przyjeżdżają z dużym opóżnieniem,albo w ogóle.
      Są w złym stanie technicznym,a również kierowcy nie zawsze są
      uprzejmi.
    • Gość: aa Napiszmy petycję o odwołanie zarządu ZTM! IP: *.chello.pl 05.05.09, 19:06
      Skoro tylu z nas, naszych bliskich i znajomych jest karanych za
      jazdę z ważnym biletem, bo brakuje jakiejś kropki, numer się wytarł,
      itp. a nasze odwołania są lekceważone przez ZTM, to nie pozostaje
      nam nic innego jak napisac petycję do Zarządu Miasta St. Warszawy o
      odwołanie nieudolnego zarządu ZTM. Innej drogi nie ma.

      Ja po zapłaceniu odwołałam się od mandatu do biura ZTM poszło o nr
      legitymacji dziecka na karcie), i nic! jak mamy przepis - to płac,
      pasażerze. Jako odpowiedź,dostałam półtorej strony "wyjaśnień" typu,
      bo takie mamy przepisy i już.

      A przecież ZTM nie poniósł żadnej szkody, bo i była ważna karta
      ulgowa i legitymacja, w dodatku szkodliwośc czynu typu brak "kropek
      i przecinków" jest znikoma, że nie wspomnę o możliwości "pouczenia"
      dziecka. No ale tu trzeba by wykazac się zdrowym rozsądkiem, a nie
      zwykłą pazernością na kasę.

      Odwołam się ponownie. Moje dziecko nie może wynieśc z tego lekcji
      typu: "jak jest tylko możliwośc w przepisach, to zostaniesz
      automatycznie ukarany i nie ma możliwości odwołania". Nie odpuszczę.

      POZDRAWIAM FORUMOWICZÓW
      • przewoz_pw Re: Napiszmy petycję o odwołanie zarządu ZTM! 05.05.09, 19:43
        Gość portalu: aa napisał(a):

        > Skoro tylu z nas, naszych bliskich i znajomych jest karanych za
        > jazdę z ważnym biletem, bo brakuje jakiejś kropki, numer się wytarł,
        > itp. a nasze odwołania są lekceważone przez ZTM, to nie pozostaje
        > nam nic innego jak napisac petycję do Zarządu Miasta St. Warszawy o
        > odwołanie nieudolnego zarządu ZTM. Innej drogi nie ma.


        No tak.. Najpier Rada Miasta uchwala jakieś tam prawo, a ty chcesz żeby odwołali organ, który ma pilnować żeby tego prawa skutecznie przestrzegano? Dobre. Już lepiej podpisz petycję z forum prawnczego, tam przynajmniej wiedzą o co walczą.
        • Gość: Inygo Re: Napiszmy petycję o odwołanie zarządu ZTM! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 05.05.09, 21:11
          Nie ważne kto wymyślił to prawo ( Kto jest bardziej szalony? szaleniec, czy ci
          którzy za nim podążają?) Prawo ZTM-u nie może stanowić ponad prawem RP. Żądanie
          danych osobowych bez zgody jest przestępstwem. Monopolista jakim jest ZTM to
          czyni. Ja dostałem mandat za nie wpisanie numeru dowodu osobistego. Nie
          zapłaciłem i nie mam takiego zamiaru. Za to skieruję sprawę do Prokuratury i
          Rzecznika Praw Obywatelskich. Nie długo będę musiał się okazywać zaświadczeniem
          o stanie majątkowym? A jaką mam pewność że ten kontroler nie żuci pracy i mając
          moje dane nie zechce odwiedzić mnie w nocy by pożyczyć co nieco z zasobu mojego
          majątku? Trzeba upaść nisko by pracować jako kontroler i dalej to już tylko może
          być gorzej.Zlikwidować opłaty za komunikacje i będzie spokój. Ktoś powie że on
          nie będzie płacił za to podatków by inni korzystali za darmo!! Odpowiadam: Nie
          wszyscy mamy psy które srają na chodniki, ale wszyscy płacimy za sprzątanie tych
          gówien. Poza tym więcej ludzi by przesiadło się z samochodów do komunikacji
          miejskiej, mniej korków i mniej spalin.
          • przewoz_pw Re: Napiszmy petycję o odwołanie zarządu ZTM! 05.05.09, 21:58
            Gość portalu: Inygo napisał(a):
            > Za to skieruję sprawę do Prokuratury i Rzecznika Praw
            > Obywatelskich.
            Z niecierpliwością czekam na odzew, bo RPO to już się odzywał w tych sprawach. Ciekawe czy nagle zmieni zdanie.

            > A jaką mam pewność że ten kontroler nie żuci pracy
            A masz taką pewność, kiedy podajesz w banku swoje dane? w Urzedzie Skarbowym się nie obawiasz? Ciekawe.
            Na pewno Żuci.

            > Trzeba upaść nisko by pracować jako kontroler

            Wysoko się cenisz mości Hrabio.
            • Gość: Inygo Re: Napiszmy petycję o odwołanie zarządu ZTM! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 05.05.09, 22:49
              Po to jest ustawa o ochroni danych osobowych by je chronić i zmniejszać
              prawdopodobieństwo ich utraty,i Ty mości sługo decydujesz kto i gdzie je
              otrzyma. Nikt Ci nie karze rozliczać się w urzędzie skarbowym, nie musisz mieć
              konta w banku, dowodu osobistego i innych takich. To przecież wolny kraj!! Tak
              masz racje wysoko się cenie, BARDZO WYSOKO! Mam więcej szacunku do Panów
              zabierających moje śmieci,( czasem częstuję ich piwem ) Pan za oczyszczenie
              zbiornika ze ściekami dostaje zawsze zapłatę za rachunek z górką. Są to ludzie
              którym zawsze będę się kłaniał, bo bez takich ciężko pracujących NIEZBĘDNYCH
              LUDZI byśmy zdechli. Niech taki kontroler wypisze mandat jakiemuś ABeEsowi
              którzy nie płacą biletów. Cwaniakczki umieją startować tylko do kobiet i
              starszych ludzi. Niech się zabiorą do uczciwej pracy. A tak nawiasem, masz nie
              precyzyjne informacje- Rzecznik Praw Obywatelskich już się zainteresował tym co
              wyczynia ZTM. Tobie może nie zależy na własnych danych ale mi tak. Swoje możesz
              nawet wypisywać na murach, od moich WARA!! Skoro nie widzisz tu niczego złego że
              zapłaciłem bilet a mimo to próbuje się jeszcze wyłudzić pieniądze i dane osobowe
              to życzę powodzenia. I na koniec pracownik Urzędu Skarbowego jest weryfikowany i
              innych podobnych instytucji, a te nieroby NIE! Widzisz różnicę? Czy masz kłopoty
              ze zrozumieniem sytuacji?
      • Gość: xsosa Re: Napiszmy petycję o odwołanie zarządu ZTM! IP: *.chello.pl 06.05.09, 00:27
        "jak jest tylko możliwośc w przepisach, to zostaniesz
        > automatycznie ukarany i nie ma możliwości odwołania"

        Ależ właśnie tak działa Państwo Polskie.Tak działa ZUS,Tak działają Urzędy
        Skarbowe.Przepisy są celowo pogmatwane,aby każdą niejasność interpretować na
        niekorzyść obywatela.Żyją z tego całe tabuny urzędników i polityków.
        Ale winni jesteśmy my sami.Od lat nie chcemy tego zmienić.Wolimy głosować na
        tych samych,co zawsze,bo tak ładnie obiecują.
    • Gość: Re Czytelnicy oburzeni akcją kontrolerów biletów IP: *.chello.pl 05.05.09, 19:18
      Dziwna dyskusja... Mam kartę miejską od początku jej istnienia, podpisaną
      długopisem (imię, nazwisko, nr dokumentu). Nic się nie starło, nikt się nie
      czepia. Odnoszę wrażenie, że to sztuczny problem, choć rozumiem osoby wkurzone,
      że mimo opłacenia przejazdu musiały zapłacić karę (widać system jest
      niedopracowany odnośnie różnych możliwości). Najważniejszy powinien być jednak
      fakt opłacenia biletu jeśli dojdzie do takiego sporu, oznaczało by to że ZTM
      jest otwarta w stosunku do swoich klientów. Ale to tylko Polska niestety :(
      • dorsai68 Re: Czytelnicy oburzeni akcją kontrolerów biletów 05.05.09, 23:33
        WKM funkcjonuje od 1 października 2001 roku. Nowy wzór dowodu osobistego od 1 stycznia 2001 roku.
        Jesteś pewien, że Twoja WKM jest prawidłowo opisana?
      • dorsai68 Re: Czytelnicy oburzeni akcją kontrolerów biletów 05.05.09, 23:33
        WKM funkcjonuje od 1 października 2001 roku. Nowy wzór dowodu osobistego od 1 stycznia 2001 roku.
        Jesteś pewien, że Twoja WKM jest prawidłowo opisana?
    • Gość: Dudzi Grrrrr.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.09, 21:02
      Wczoraj podałam kontrolerowi kartę, którą posługuję się
      od kilku lat. Kartę podpisaną imieniem i nazwiskiem.
      Do wczoraj nawet nie zdawałam sobie sprawy z tego, że
      powinien się tam jeszcze znaleźć numer dowodu osobistego...
      no to Kanar mnie uświadomił wypisując mandat na 150 zł.
      Żeby uciszyć moje protesty powiedział, że mogę się odwołać i oddadzą
      pieniądze... Z tego co widzę to sprawa się ma nieco inaczej
      i cholera mnie bierze, bo nie stać mnie na takie ekstrawagancje jak
      darowanie tak dużej kwoty ZTM.
    • Gość: monia gdzie jest rzecznik praw obywatelskich? to granda! IP: *.acn.waw.pl 05.05.09, 21:40
      kanar najbardziej wredny zawod
      • pavle Re: gdzie jest rzecznik praw obywatelskich? to gr 06.05.09, 00:40
        a co kanar winien? winne głupie prawo i jego autorzy. winni ci,
        którzy na siłę interpretują przepisy dosłownie, zgodnie z literą
        zamist z duchem.

        odpuśćmy już tym biednym kanarom może :-) to nie oni nam to
        zafundowali.
        • dorsai68 Re: gdzie jest rzecznik praw obywatelskich? to gr 06.05.09, 01:07
          pavle napisał:

          > a co kanar winien? winne głupie prawo i jego autorzy. winni ci,
          > którzy na siłę interpretują przepisy dosłownie, zgodnie z literą
          > zamist z duchem.
          >
          > odpuśćmy już tym biednym kanarom może :-) to nie oni nam to
          > zafundowali.

          No, nie do końca się zgodzę. Osobę z nieprawidłowo spersonalizowaną kartę wystarczy pouczyć. Wiem co napiszesz - "regulamin" nie przewiduje pouczenia, ja jednak będę się upierał, że podstawowym zadaniem kontrolera jest wyłapywanie faktycznych gapowiczów, a nie szukanie haków na uczciwie płacących za bilet.
          • Gość: filut z Pragi Re: gdzie jest rzecznik praw obywatelskich? to gr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.09, 07:19
            kompletna pomylka - podstawowym zadaniem kanarow jest szmalcowanie na
            dzieciakach, emerytach i uczciwie placacych pasazerach ktorym rozmazal sie podpis

            to nowy model biznesowy wymyslony przez pierdzistolkow z ztmu zeby podbudowac
            casz flow tej firmy - tylko na to te matoly stac

            kanary jak doswiadczeni kryminalisci, sprawnie wybieraja najslabsze ofiary - nie
            ryzykuja starcia z potencjalnie groznymi karkami, napakowanymi klientami ktorzy
            nie musza sie przejmowac w ogole posiadaniem biletow

            atak bandy idzie glownie na dzieci i kobiety - wtedy mozna czuc sie szeryfem i
            tym bohaterom robi sie cieplo w majtkach w zaleznosci od ich orientacji seksualnej
          • pavle Re: gdzie jest rzecznik praw obywatelskich? to gr 06.05.09, 12:31
            > Osobę z nieprawidłowo spersonalizowaną kartę wystarczy
            > pouczyć.

            Kontrolerzy dostają dyspozycje "z góry", jak postępować.
            Rozumiem, że wykonują swoją pracę i starają się to robić tak,
            jak sobie życzą przełożeni. To nie są ich własne wymysły.

            Najlepszy dowód - odmowa uznania reklamacji w samym ZTM.
            Ryba psuje się od głowy.
    • Gość: Paulina Czytelnicy oburzeni akcją kontrolerów biletów IP: *.chello.pl 06.05.09, 00:39
      ostatnio otrzymałam kare za to iż nie miałam nr dokumentu ze zdjeciem jestem
      uczennica liceum i czesto gubie legitymacje wiec po prostu podpisałam karte
      imieniem oraz nazwiskiemzeby nikt mi pozniej nei zarzucil iz mam zniezgodne
      dane na karcie i legitymacji jednak pan tego nie zrozumial. miałam przy sobie
      i karte i legitymacje no ale pan chcial zarobic sobie na mnie te 30 zl ktore
      dostaje od kazdej złapanej osoby. nie mam na co wydawac pieniedzy tylko na kare;/
      • pavle Re: Czytelnicy oburzeni akcją kontrolerów biletów 06.05.09, 00:43
        > czesto gubie legitymacje wiec po prostu podpisałam
        > karte imieniem oraz nazwiskiem zeby nikt mi pozniej nei
        > zarzucil iz mam zniezgodne dane na karcie

        Głupia sprawa. Zabawne rozumowanie, ale błędne. Człowiek się
        całe życie uczy ;-)
    • Gość: andrzej 702 Czytelnicy oburzeni akcją kontrolerów biletów IP: *.mostostal.waw.pl 06.05.09, 07:12
      A ja od dwudziestu lat nie jeżdżę w Warszawie komunikacją miejską. Mam nawet
      bilety nieskasowane z lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Już wolę jeździć
      samochodem niż autobusem lub tramwajem. Nie mam przez to kontaktów z
      "cwaniakami" z ZTM.
    • przewoz_pw Mija kolejny dzień... 06.05.09, 08:42
      Dziś w drodze do pracy widziałem panienkę z podpisaną kartą miejską Imieniem i Nazwiskiem. Numeru dokumentu nie było. Mam zakładać, że to bilet na okaziciela? No to po co podpisywać. Imienny? Jak tak, to pewnie niedługo na tym forum też napisze, że ją złapali. Fajnie.
      • Gość: filut z Pragi Re: Mija kolejny dzień... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.09, 08:45
        przed pierdzeniem w stolek w kantorku ztmu dorabiasz jako kanar ?

        czy moze to jakas sonderakcion ztmu zeby poslac pierdzistolkow na ulice ? to by
        wiele tlumaczylo

        jeszcze podziel sie z nami info czy ci stanal czy jednak wolisz kontrolowac
        chlopcow ?
        • rlnd Re: Mija kolejny dzień... 06.05.09, 10:22
          Mam dla ciebie rade. Zamiast uzewnetrzniac twoje fascynacje i fetysze na forum,
          zglos sie do lekarza psychiatry. Moze jeszcze uda mu sie tobie pomoc.
          • Gość: filut z Pragi Re: Mija kolejny dzień... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.09, 19:44
            merytorycznie masz cos do powiedzenia rzeczniku rlnd ?

            szczekac potraficie za nasze pieniadze w godzinach pracy ale merytorycznie jakos
            nie idzie wam odpowiedziec po wam pesele

            kolejny dzien caly kantorek pierdzistolkow mysli nad odpowiedzia ktora mialaby
            przykryc smierdziacy geszeft polegajacy na handele peselami

            albo moze ta paczka pierdzstolkow juz przestala myslec i gra po prostu na czas
            myslac ze sprawa przyschnie i warszawiacy zapomna o przewalach tych matolow


            • rlnd Re: Mija kolejny dzień... 06.05.09, 21:39
              Merytorycznie moge cos napisac tylko w odpowiedzi na merytoryczne posty
              kulturalnych ludzi. Ty swoimi wyzwiskami i trollowaniem skutecznie sie z tej
              grupy wykluczyles.
              Z byciem rzecznikiem bedzie nieco trudniejsza sprawa, bo nim nie jestem i nie
              zamierzam zostac. Tak samo jak nie zamierzam sie zatrudniac w ZTM.
              Ale jak juz gdzies tu napisalem - ty oczywiscie wiesz lepiej. Doskonale wiesz
              kto jest kim, bo wszyscy oprocz ciebie to Gestapo, homoseksualisci, Zydzi i
              cyklisci, ktorzy pierdza w stolki i szczekaja. Pozostaje tylko wspolczuc twojej
              wizji swiata...


              • Gość: filut z Pragi Re: Mija kolejny dzień... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.09, 08:23
                Zapoznaj sie moze z nowymi wytycznymi od ober pierdzistolka Ruty z ztmu

                Otoz ten bezczelny pierdzistolek oplacany z pieniedzy warszawiakow przyznaje
                otwarcie ze zatrudnia bande zdemoralizowanych kanarow ktorzy szmalcuja
                warszawiakow, w tym glownie kobiety, dzieci i starcow za prowizje pieniezna.

                Ober pierdzistolek Ruta wie to doskonale i mowi to w oczy warszawiakom.

                Oczywiscie nic z tym nie zrobi - to nie przychodzi matolom do glowy zeby cos
                zmienic. Przeciwnie ober pierdzistolek Ruta jest dumny z tego ze sprowadzil
                warszawiakom na glowe szemrana bande.

                Podobnie pierdzistolki nie sa w stanie wymyslec po co im pesele z wyjatkiem
                planowanego handele ale i tak nic z tym nie zrobia

                Bo maja gleboko w powazaniu warszawiakow ktorzy placa na ich utrzymanie
    • Gość: dell Czytelnicy oburzeni akcją kontrolerów biletów IP: *.u.itsa.pl 06.05.09, 18:33
      A dlaczego karta miejska ma być imienna? Przecież dwie osoby nie
      pojadą na jedną kartę na raz, a o to przecież chodzi. Karta miejska
      tak jak i bilet powinna być na okaziciela i już. Niech ZTM zajmie
      się wożeniem pasazerów i stanem technicznym autobusów. A kontrolerów
      niech nie obchodzi imię i nazwisko pasażera.
      • Gość: antykanar miały być mundury i co??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.09, 23:17
        te ścierwa co nas kontrolują miały być już jakiś czas temu odziane w
        śłużbowe łachy, a nie jeden gamoń z drugim ubrani w jakieś brudne
        śmierdzące łachy próbują od ludzi kasę wymuszać
        • Gość: filut z Pragi Re: miały być mundury i co??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.09, 11:27
          jedyny mundurek jaki w zyciu oni beda nosic to ten drelich z napisem ZK

          mentalnosc ztmu jest taka ze wola najmowac swoich kumpli ktorzy wygladaja i
          zachowuja sie jak szemrana gangsterka - w prostej linii pochodzaca od szmalcu
          lub spoldzielni gumowe ucho z poprzedniej epoki.

          nic dziwnego ze ober Ruta nie chce dac im mundurow ze znaczkiem ZTM bo to by
          pograzylo ta firemke kompletnie pokazujac paralele z metodami podpatrzonymi od
          okupanta na filmach typu Polskie Drogi - takiego wstydu nie dalo juz by sie
          ukryc przed swiatem

          znowu lapanki w Warszawie - mundurowi kanarzy trzepia auswajsy w tramwajach jak
          w 43 roku

          na to Ruta i ztm nie pojdzie

    • Gość: to ja Czytelnicy oburzeni akcją kontrolerów biletów IP: 217.153.32.* 07.05.09, 10:02
      gdyby sprawy trafiły do sądu - sądzę, jestem przekonany, że powództwo ZTM byłoby oddalone z uwagi na zasady współżycia społecznego - chociaż na to.
    • Gość: zdanie prawnika. Czytelnicy oburzeni akcją kontrolerów biletów IP: 217.153.32.* 07.05.09, 10:31
      W przypadku, gdy przejazd jest opłacony, pasażer posiada bilet, a nie miał na przykład na karcie jedynie pełnego imienia, a miał na przykład pierwszą literę, nazwisko, i numer dowodu - oddaliłbym powództwo ZTM. - człowiek po aplikacji.
      Tak samo gdyby miał opłacony bilet, a nie do końca opisany i nie udowodniono by mu posługiwanie się nieswoim biletem - oddaliłbym powództwo ZTM
      - dla mnie praktyki ZTM - nadużywają prawo i są niezgodne z zasadami współżycia społecznego. - a ich regulamin w tym zakresie w zbiegu z ustawą można wrzucić do kosza. Owszem jest regulamin - ale nie może on być wykorzystywany w ten sposób do pobierania opłat od osób, które de facto mają zakupiony bilet, tego typu praktyki są niezgodne moim zdaniem z zasadami współżycia społecznego i z ustawą. Praktyki powyższe są moim zdaniem bardzo poważnym nadużyciem prawa do własnych potrzeb. - uważam, że działając w ten sposób ZTM traci zaufanie społeczeństwa, co do rzetelności swojej działalności.
    • Gość: adde Czytelnicy oburzeni akcją kontrolerów biletów IP: *.bredband.comhem.se 08.05.09, 01:13
      nie przyjąć kary, kazać wezwać policje... jak jest ważny bilet to kontroler
      może ustąpi
    • Gość: Patryk Czytelnicy oburzeni akcją kontrolerów biletów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.05.09, 16:36
      było by w porządku gdyby kara była adekwatna do wykroczenia.Wszytko jestem
      wstanie zrozumieć bo prawda jest taka że nie dostosowałem się do regulaminu
      przewozu ale kwota 150 zł za to że nie mam numeru legitymacji na karcie
      miejskiej to jest przegięcie. Co innego jak miałbym zapłacić 15 - 20 zł ! No
      ale jak ztm zatrudnia "kanarów" na umowę zlecenie i płaci im od złapanego to
      nie ma co się dziwić że wszystkim po kolei bez litości wlepiają kary. Tylko
      cześć kanarów ma umowę o prace wiec to zależy na którą pałkę trafisz! Ja
      zapłacę może 20 zł nie więcej. Na tyle czuje się winny. Do KRD nie trafie bo
      dopiero mogę się tam znaleźć od kwoty 200 zł długu. A komornik niech
      przychodzi bo i tak swojego nic nie mam w domu.
    • Gość: macio Czytelnicy oburzeni akcją kontrolerów biletów IP: 212.160.172.* 13.05.09, 12:14
      Co jest z mandatami, których ukarany nie podpisał?
      • Gość: komunikator_z Re: Czytelnicy oburzeni akcją kontrolerów biletów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.09, 12:18
        Mandaty bedą ściągniete z całą stanowczością niezależnie od tego czy ktoś
        podpisał czy nie.
        Nie można pozwolić na utratę należnych pieniędzy i okradanie pasażerów oraz
        cieżko pracującyhc kontrolerów biletów.
        W razie trudnych przypadków sprawy będą kierowane do Sądów albo do windykacji
        przez sprawdzonych partnerów którzy są w stanie wyegzekwować nawet bardzo trudne
        należności.
    • Gość: LEGALNA GAPOWICZKA Czytelnicy oburzeni akcją kontrolerów biletów IP: 94.254.166.* 13.05.09, 22:21
      NIESTETY JESTEM JEDNA Z OSÓB KTÓRE DOSTAŁY MANDAT ZA WAŻNĄ PODPISANĄ
      DRUKOWANYMI LITERAMI ORAZ NUMEREM I SERIA DOKUMENTU TOŻSAMOŚCI KARTĘ
      MIEJSKA !PODCZAS KONTROLI ZOSTAŁAM OSKARŻONA PUBLICZNIE O
      SFAŁSZOWANIE KARTY! KARTA ZOSTAŁA MI ZABRANA PRZEZ KONTROLERA
      GROŻONO MI PROKURATURA ORAZ 3 LATAMI POZBAWIENIA WOLNOŚCI!
      PRZTRZYMYWANO MÓJ DOWÓD OSOBISTY!PROSIŁAM O WYJAŚNIENIA I POKAZANIE
      MI KARTY ORAZ WYTŁUMACZONO MI NA JAKIEJ PODSTAWIE OSKARŻA SIĘ MNIE O
      SFAŁSZOWANIE KARTY.KONTROLER ODÓWIŁ MI POKAZANIA SCHOWANEJ KARTY
      ORAZ NIE WYTŁUMACZYŁ W CZYM RZECZ POWIEDZIAŁ TYLKO ZE JEST
      SFAŁSZOWANA! CHCIAŁAM ZROBIĆ ZDJĘCIE KARTY NA POTWIERDZENIE TEGO CO
      ZOSTAŁO MI ZATRZYMANE PONIEWAŻ KONTROLER ZABRAŁ MI KARTE BEZ
      JAKIEGOKOLWIEK ZABEZPIECZENIA MAJAC DO NIE DOSTEP I MÓGŁ Z NIĄ
      ZROBIĆ CO CHCIAŁ!!! ZADZWONIAŁAM POD ALARMOWY NUMER 112 OPISUJĄC
      SWOJA SYTUACJE O PRZTRZYMYWANIU DOWODU OSOBISTEGO I ZATRZYMANIU
      KARTY MIEJSKIEJ ORAZ WZYWAJĄC POLICJĘ... KONTROLER POWIEDZIAŁ MI
      ZEBYM UWAŻAŁA NA TO CO MÓWIE BO ROZMOWY SA NAGRYWANE! PRZYJECHALI
      POWIEDZIELI ŻE ZOSTALI WEZWANI BEZPODSTAWNIE BO ONI NIE SA OD TEGO!
      A SKORO PAN MÓWI ZE KARTA JEST SFAŁSZOWANA TO TAK JEST ! POCZUŁAM
      SIĘ JAK OSTATNI OSZUST W TŁUMIE LUDZI! PRZY POLICJI KONTROLER
      POWIEDZIAŁ JESZCZE "TERAZ ZOSTANIE PANI SPRAWDZONA CZY NIE JEST PANI
      POSZUKIWANA!!!!" PO UDANIU SIĘ DO ZTM ZOSTAŁA MI ODDANA MOJA
      ZATRZYMANA POD ZARZUTEM SFSŁSZOWANIA KRTA MIEJSKA! WIEC PYTAM CZYLI
      WSZYSTKO Z NIĄ OK? PANI ODPOWIADA ŻE RZECZYWISCIE KARTA NALEZY TYLKO
      DO MNIE ALE MANDAT TRZEBA ZAPŁACIĆ! PYTAM ZA CO? PANI NIE UMIAŁA
      ODPOWIEDZIEĆ NA MOJE PYTANIE! POPROSIŁAM O DOKUMENT Z EKSPERTYZY
      KARTY NIC TAKIEGO NIKT NIE MIAŁ! WIEC PYTAM CO MAM ZROBIĆ BO MAM
      JESZCZE WAŻNĄ KARTE I NIE CHCE STRACIĆ PIENIĘDZY! ZAPROPONOWANO MI
      PRZEKODOWANIE PIENIEDZY ZE STAREJ KARTY NA NOWĄ! NO I JEŚLI SIĘ NIE
      ZGADZAM Z DECYZJĄ TO ZEBYM PISAŁA ODWOŁANIE ALE I TAK NIKT ICH NIE
      UWZGLĘDNIA WIEC PYTAM PO CO TO PISAĆ? PRAGNE JESZCZE WSPOMNIEĆ ŻE
      PASAŻERKA SIEDZACA KOŁO MNIE PODCZAS MOJEJ AKCJI Z KONTROLEREM
      PRZYZAŁA SIE KONTROLEROWI DO TEGO ZE OSOBIŚCIE POPRAWIAŁA SWOJA
      KARTE 3 KROTNIE I U NIEJ TEGO NIE ZAUWAŻYŁ!W ZTM SPEDZIŁAM 4 GODZ
      ODSYŁANA OD OKIENKA DO OKIENKA! POWTARZANO MI WCIĄŻ ŻE MANDAT JEST
      DO ZAPŁACENIA A JESLI TEGO NIE ZROBIE ZOSTANA MI NALICZANE
      ODSETKI!!! ORAZ ŻE MOGE PISAĆ ODWOŁANIE ALE ONE NIE SĄ
      UWZGLĘDNIANE!!
      NIE UKRYWAM ŻE JESTEM ZAŁAMANA CAŁA SYTUACJĄ ORAZ TRAKTOWANIEM
      UCZCIWYCH PASAŻERÓW JAK ZWYKŁYCH GAPOWICZÓW I STWIERDZAM ŻE KARY ZA
      NIE DOPISANIE NUMERU TOŻSAMOŚCI CZY JESZCZE JAKIŚ INNY ABSURD I
      WYSTAWIANIE ZA TO MANDATU O TAKIEJ SAMEJ WYSOKOŚCI JAK ZA ZUPEŁNY
      BRAK BILETU SĄ NIEADEKWATNE DO CZYNU I GRANICZĄ Z ABSURDEM!! MY JAKO
      UCZCIWI PASAŻEROWIE JESTEŚMY POZOSTAWIENI SAMI SOBIE! I SKAZANI NA
      ZUPEŁNE NIEPOWODZENIE! CZY TAK SIE POWINNO TRAKTOWAĆ SWOICH
      UCZCIWYCH KLIENTÓW? NIE WIEM DO KOGO ZWRÓCIĆ SIĘ Z TĄ SPRAWĄ PROSZĘ
      O POMOĆ!!! agatus997@wp.pl
      • pawel.777 Re: Czytelnicy oburzeni akcją kontrolerów biletów 14.05.09, 08:06
        Ponieważ nic nie można zrozumieć z tego co napisałaś, proponuję po prostu iść do POP i spróbować anulować wezwanie. Jeśli odmówią, dowiesz się o co poszło. Przypominam o 7-dniowym terminie na zrobienie tego.
        • Gość: filut z Pragi Re: Czytelnicy oburzeni akcją kontrolerów biletów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.09, 08:19
          Widze ze kantorek pierdzistolkow juz otwarty - oczywiscie zaden "nie pracuje"
          dla zmtu

          Moze jeszcze cos doradzisz tej emerytce o ktorej pisano wczoraj - tej pobitej,
          wyciagnietej przez bande szmalcownikow z metra, tej ktorej zabrano dokumenty,
          zniewazono i doprowadzono do zawalu ?

          Sprawa kanara nr 479 - mowi ci to cos pierdzistolku ?

          ta emerytka tez ma probowac anulowac pobicie, zastraszanie, grozby, zniewazenie
          jakie otrzymala od kanara. W popie ma probowac ?

          juz tam na nia czekacie pierdzistolki zeby dorzucic druga dawke obelg i
          naigrawania sie ?
          • pawel.777 Re: Czytelnicy oburzeni akcją kontrolerów biletów 14.05.09, 08:28
            Gość portalu: filut z Pragi napisał(a):

            > Moze jeszcze cos doradzisz tej emerytce o ktorej pisano wczoraj - tej pobitej,
            > wyciagnietej przez bande szmalcownikow z metra, tej ktorej zabrano dokumenty,
            > zniewazono i doprowadzono do zawalu ?

            Tak, mówi.
            To, że została pobita, doprowadzona itd. jedynie w Twojej chorej wyobraźni.
            • Gość: filut z Pragi Re: Czytelnicy oburzeni akcją kontrolerów biletów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.09, 08:36
              No coz, na szczescie tym razem pasazerka przezyla bandycki napad kanarow i
              bedzie swiadczyc przeciwko tym kryminalistom
    • Gość: Bleh Analfabeci IP: *.acn.waw.pl 15.05.09, 13:27
      Posiadam kartę miejską kupioną kilka lat temu. Pod białym paskiem
      jest jak byk napisane: IMIĘ, NAZWISKO, NR DOKUMENTU ZE ZDJĘCIEM. Nie
      umiecie czytać? To wasz problem.
      • Gość: ann Re: Analfabeci IP: *.merinet.pl 19.05.09, 17:43
        Ale nie jest tam napisane,że bilet bez nr dokumentu ze zdjęciem jest nieważny.W
        otrzymanym potwierdzeniu zakupu biletu jest natomiast napisane ,że bilet
        nieaktywowany jest nieważny.
        • pawel.777 Re: Analfabeci 20.05.09, 09:00
          Gość portalu: ann napisał(a):

          > Ale nie jest tam napisane,że bilet bez nr dokumentu ze zdjęciem jest nieważny.W
          > otrzymanym potwierdzeniu zakupu biletu jest natomiast napisane ,że bilet
          > nieaktywowany jest nieważny.

          To w takim razie po co jest napisane "Nr dokumentu"? Bo wolne miejsce było? Skoro było napisane, należało wpisać.
          • Gość: kuna Re: Analfabeci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.09, 10:07
            Na SWKM też jest miejsce do wpisania, a twierdzisz, że nie trzeba. Wiem, czepiam
            się, ale mnie trochę wnerwia bezkrytyczna postawa wobec ztm i ślepe egzekwowanie
            niewydarzonych przepisów.
            • Gość: filut z Pragi Re: Analfabeci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.09, 12:02
              Rzecznik, szczekacz zrtmu swiadomie wprowadza w blad pasazerow.

              Nawoluja do niepodpisywania, rozlozyli ulotki i plakaty. A w tym samym czasie
              pierdzistolki wydalily regulamin ktory nakazuje podpisywac.

              To jest dzialanie z premedytacja na niekorzysc pasazerow. Kiedy kantorek wyda
              rozkaz trzepania kart spersonalizowanych wtedy okaze sie ze ulotka to sie mozna
              podetrzec a liczy sie tylko stalinowski regulamin.

              Na razie z posiadaczami kart spersonalizowanych obchodza sie lagodnie zeby
              zanecic lowisko, ale i na tych przyjdzie czas na trzepanie za brak podpisu czy
              niepododobienstwo do zdjecia.

              ztm to przebiegla banda - sami zachecaja do lamania "prawa" jakie wypierdzieli w
              kantorku zeby potem z tego czerpac korzysci
          • Gość: Mąż tej Japonki Re: Analfabeci IP: *.aster.pl 29.05.09, 01:17
            > To w takim razie po co jest napisane "Nr dokumentu"?
            > Bo wolne miejsce było? Skoro było napisane, należało wpisać.

            To kup sobie nową, spersonalizowaną kartę miejską, w której podobno
            nic nie trzeba wpisywać. Tam jest taki biały pasek a pod nim
            napisy "Imię", "Nazwisko" i "Nr dokumentu ze zdjęciem".

            Źle i głupio bronisz swojej firmy.
      • Gość: he he he Jak na nieoheblowanej desce IP: 67.159.44.* 20.05.09, 10:00
        > Posiadam kartę miejską kupioną kilka lat temu. Pod białym paskiem
        > jest jak byk napisane: IMIĘ, NAZWISKO, NR DOKUMENTU ZE ZDJĘCIEM. Nie
        > umiecie czytać? To wasz problem.

        napisze ktoś d u p a, to pogłaszczesz?
        • Gość: kuna Re: Jak na nieoheblowanej desce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.09, 10:08
          No, i jeszcze może cmoknie z uwielbieniem.
      • Gość: Mąż tej Japonki Re: Analfabeci IP: *.aster.pl 29.05.09, 01:09
        > Posiadam kartę miejską kupioną kilka lat temu. Pod białym paskiem
        > jest jak byk napisane: IMIĘ, NAZWISKO, NR DOKUMENTU ZE ZDJĘCIEM.

        Wydrapałeś je zapewne rylcem? Trzymałeś ją przez parę lat w szafie?
        A może "Posiadam kartę miejską kupioną kilka DNI temu"?

        > Nie
        > umiecie czytać? To wasz problem.

        Ale umiemy myśleć. Jesteś pracownikiem ZTM ...? To Twój problem.
    • Gość: pasażer Czytelnicy oburzeni akcją kontrolerów biletów IP: 94.254.132.* 29.05.09, 00:58
      Nie rozumiem, po co ty dyskutować. Jestem zwykłym pasażerem - kupuję bilet miesięczy i jadę, nigdy nie jeżdzę na gapę, a mimo tego kanar wypisuje mi mandat. To po prostu nieuczciwe i chore. Nikt z pasażerów nie ma obowiązku być prawnikiem na życzenie interpretującym przepisy regulaminu ZTM. ZTM nie jest po to, żeby zasypywać nas przepisami, tylko po to, żeby nas przewozić. Za to im płacimy. Jeśli obecny system kart jest nie w porządku (i ZTM na tym traci), to niech ZTM wymyśli taki, żeby na tym nie tracić. Niech wyprodukuje karty, które się nie wycierają - na których umieszcza wymagane dane w sposób w interpretacji ZTM "nieczytelny". Po co tyle deliberować i obrzucać się błotem na tym forum? Przecież sytuacja jest jasna. Ileś tysięcy ludzi w Warszawie - na skutek działania idiotycznego i nieprecyzyjnego przepisu oraz fatalnych kart - oszukali kontrolerzy, działający na zlecenie ZTM. Może ludzie na tym forum wyłącznie grzeją sobie tylne częsci ciała przed kompami, ale powiem tyle - spotkanie z kanarem nei jest naprzyjemniejszym momentem w codziennym życiu. Szczególnie jeśli imputuje ci, że jesteś złodziejem, a ty od 10 lat - jak ostatni palant - co miesiąc kupujesz bilet.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja