Zmowa kontrolerów biletów z motorniczymi

IP: *.adsl.inetia.pl 08.05.09, 00:12
Przecz z kontrolerami-troglodytami.
Płacę za przejazd i nie czuje się bezpieczny w warszawskich środkach masowego transportu. Przez kontrolerów-osiłków.
    • Gość: Gość Czy kontrolerzy mają zaświadczenia z KRK? IP: *.acn.waw.pl 08.05.09, 00:21
      Czy kontrolerzy mają zaświadczenia z KRK o niekaralności? Bo aparycja oraz
      metody wskazują na to, że rekrutują się z pospolitych bandytów. Czy na prawdę
      nie ma rady na terror wprowadzany przez ZTM
      (czy cokolwiek innego)?
      • pavle brak podstaw by oczerniać motorniczych. 08.05.09, 08:51
        Nie ma żadnych dowodów na to, że jest jakakolwiek zmowa. Motorniczy
        może po prostu nie mieć biletów. A kontroler robi co robi.

        Bardzo proszę nie stawiać motorniczych na równi z kontrolerami,
        którzy stosują takie praktyki. Zmowa może jest, a może jej nie ma.
        • Gość: World Re: brak podstaw by oczerniać motorniczych. IP: 195.117.230.* 08.05.09, 11:17
          pavle napisał:

          > Nie ma żadnych dowodów na to, że jest jakakolwiek zmowa. Motorniczy
          > może po prostu nie mieć biletów. A kontroler robi co robi.
          >
          > Bardzo proszę nie stawiać motorniczych na równi z kontrolerami,
          > którzy stosują takie praktyki. Zmowa może jest, a może jej nie ma.

          Dokładnie, to tylko domysły i stawianie fałszywych tez!

          Większość chamstwa i tak jest po stronie pasażerów, a nie
          motorniczych czy to kontrolujących. Specjalnie jeżdżę blisko kabiny
          by obserwować zachowania ludzi. Zbyt dużo widziałem przykrych
          zachowań. Przy odmowie sprzedaży biletu (zarówno z winy kierowcy lub
          motorniczego w wyniku braku ich, czy też nie z ich winy - chociażby
          opóźnienie pojazdu komunikacyjne powyżej 3 min, czy też z winy
          potencjalnego pasażera - gdy chce płacić nieodliczoną kwotą, a
          prowadzący pojazd oznajmia, iż nie będzie możliwości wydać) pasażer
          powinien opuścić natychmiast pojazd. Przyznajcie się tutaj i teraz,
          ilu takich "wysiadających" widzieliście. Bo ja się przyznam, iż ani
          jednego. A wnikliwie obserwuję... Niektórym ośmielam się mówić
          prosto w oczy, iż są oszustami i okradają resztę społeczeństwa.
          Gapowiczów trzeba wytępić!
          • Gość: ***k*** Re: brak podstaw by oczerniać motorniczych. IP: *.stacje.agora.pl 08.05.09, 13:23
            też tak raz zrobiłam. sobota, późny wieczór, nigdzie nie można kupić
            biletu bo wszystko zamknięte, motorniczy oczywiście też nie ma
            biletów... miałam do wyboru albo wysiąść na środku trasy
            siekierkowskiej (gdzie ciemno, nie ma ludzi, a tym bardziej kiosku,
            aby kupić bilet) i czekać na kolejny autobus, który może będzie miał
            bilet a może nie, albo podjechać kilka przystanków, gdzie nie będę
            się bała wysiąść. wybrałam okradanie społeczeństwa niż narażanie
            siebie. na szczęście rzadko jeżdżę autobusami, zawsze z biletem, ale
            wiem, że nie wszyscy mają tyle szczęścia i własny samochód, żeby
            wybierać z własnej woli przejażdżkę autobusami, wiele osób poprostu
            nie ma wyboru. i takie bajki o chamstwie pasażerów to można sobie
            darować i może opowiadać chyba tylko ten, który nie miał kontaktu z
            kanarami...
            • pavle płacenie komórką jest wygodne i szybkie. 08.05.09, 14:36
              Bardzo polecam płacenie komórką. Warto założyć konto mPay
              i zawczasu wrzucić tam z 5 zł, żeby mieć w razie gwałtownej
              potrzeby.

              Wcale nie trzeba mieć konta w CityHandlowym
              Wcale nie trzeba mieć telefonu w Plusie lub Play (w Orange i Era
              korzystanie jest nieco mniej wygodne)

              Po zalogowaniu się na www.mpay.pl warto zmienić limit kwoty
              potwierdzanej PINem - w "KONTO MPAY" -> "LIMITY" np na 5 zł.

              Wtedy zakup biletu to tylko wybranie numeru z książki tel., np:
              *145*220040# (w Plusie, Play, mBank mobile)
              w innych sieciach dzwonimy 791145145 i po połączeniu wybieramy 220040*
              • Gość: World Re: płacenie komórką jest wygodne i szybkie. IP: 195.90.102.* 09.05.09, 14:42
                Jak widać możliwości są.

                Ale ta Pani:

                Gość portalu: ***k*** napisał(a):

                > też tak raz zrobiłam. sobota, późny wieczór, nigdzie nie można
                > kupić biletu bo wszystko zamknięte, motorniczy oczywiście też nie
                > ma biletów... miałam do wyboru albo wysiąść na środku trasy
                > siekierkowskiej

                Trasa Siekierkowska i motorniczy? Przecież to sprzeczność!

                > (gdzie ciemno, nie ma ludzi, a tym bardziej kiosku,
                > aby kupić bilet) i czekać na kolejny autobus, który może będzie
                > miał bilet a może nie, albo podjechać kilka przystanków, gdzie nie
                > będę się bała wysiąść. wybrałam okradanie społeczeństwa niż
                > narażanie siebie.

                Wybiera świadomie postawę konformistyczną. Więc z czym do ludzi...
                Podziękowania w tym miejscu za okradanie, m.in. też mnie!

                > na szczęście rzadko jeżdżę autobusami, zawsze z biletem, ale
                > wiem, że nie wszyscy mają tyle szczęścia i własny samochód, żeby
                > wybierać z własnej woli przejażdżkę autobusami, wiele osób poprostu
                > nie ma wyboru. i takie bajki o chamstwie pasażerów to można sobie
                > darować i może opowiadać chyba tylko ten, który nie miał kontaktu z
                > kanarami...

                Nie można darować niektórym pasażerom chamskich zachowań. Byłoby to nie w
                porządku wobec pozostałych pasażerów oraz kierowców i motorniczych. Chamstwem
                jest tak oszukiwać innych ludzi...
              • bezrobotny55 Re: płacenie komórką jest wygodne i szybkie. 25.01.10, 15:16
                Można też kupić na zapas, na tzw. wszelki wypadek, ze 2-4 bileciki i włożyć
                sobie za zakładkę, w przegródce z dowodem osobistym... Trzeba być naprawdę
                dorosłym, nie raczkującą blondynką, przewidującym i z wyobraźnią, na tym padole
                płaczu, gdzie (z reguły) człowiek, człowiekowi wilkiem, a w sytuacjach
                krytycznych, gdy coś może pójść źle, trzeba sobie zakładać - że tak się właśnie
                zawsze stanie i być na to przygotowanym, czyli mieć zawsze zaskórniak przy sobie
                i zapasowe bilety...
          • bezrobotny55 Re: brak podstaw by oczerniać motorniczych. 25.01.10, 15:17
            Popieram Twoje stanowisko!
        • bezrobotny55 Re: brak podstaw by oczerniać motorniczych. 25.01.10, 15:10
          Praktycznie niemożliwe, aby motorniczemu zabrakło biletów. Jeżeli by mu się
          kończyły bloczki, to ma telefon służbowy do dyspozytora i ktoś doniesie mu nowy
          worek z bloczkami biletów, gdy będzie mijać punkt kontrolny MPK czy w inny
          sposób. Raczej drobnych może brakować, a to pasażer ma mieć odliczona kwotę na
          bilet zakupywany u motorniczego-kierowcy - co wyraźnie pisze na ogłoszeniach w
          pojeździe i w regulaminie przewozów. Ryzyko związane z brakiem reszty musi wziąć
          na siebie pasażer i dać motorniczemu, tymczasowo za bilet, nawet wyższą kwotę
          (monetę, lub drobny banknot, a w tym czasie samemu poszukać, u innych
          podróżnych, sposobu na rozmienienie kasy i tyle. Albo zaczekać aż kierowca
          uzbiera dla niej resztę, lub jak chce, może zrezygnować z reszty, gdy jej pilno
          wysiadać...Paniusia, rzucająca kierowcy 100 zł i komendę - proszę bilet za 2,15
          zł - może się spodziewać odpowiedzi - "nie mam drobnych do wydania reszty".
          Dalsze ryzyko po stronie nierozgarniętej paniusi...
    • Gość: kosmitaa Zmowa kontrolerów biletów z motorniczymi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.09, 00:23
      miałem taki przypadek osobiście i chcieli mi wypisać mandat, to powiedziałem
      ,aby wezwali policja , bo nie dam im swoich danych, potem była sprawa w sądzie
      grodzkim i sprawa została prze ze mnie wygrana a ZTM dostał kare do zapłaty
      ;)Nie ma co się użalać z przyjęciem mandatu, niech sprawa idzie do sądu i
      wtedy wszystko opowiedzieć, ja wygrałem i nie dam się tak łupić.
    • Gość: jam Zmowa kontrolerów biletów z motorniczymi IP: *.chello.pl 08.05.09, 00:27
      Ooooo, kolejny przykład nowatorskich metod wyciągania od uczciwych pasażerów
      haraczu przez ZTM. Ja dodam, że ostatnio kontrolerzy współdziałają ze Strażą
      Miejską, która blokuje drzwi w czasie kontroli łapiąc za poręcze z dwóch
      stron! Przecież to, że trwa kontrola nie oznacza ze pasażerowie nie mogą
      wysiadać z autobusu, jeśli akurat jest ich przystanek. To podchodzi nawet pod
      PORWANIE, UPROWADZENIE czy NAPAŚĆ, którego dokonuje na nas funkcjonariusz
      Straży Gminnej... Pytanie też JAKIE PRZEPISY POZWALAJĄ STRAŻY MIEJSKIEJ NA
      TAKIE DZIAłANIE ????
      Pamiętam jak kiedyś Straż Miejska wystawiała mandaty za brak "biletu" z
      parkometrów Waparku. Ludzie poszli do sądów i okazało sie, że Strażnicy
      Miejscy nie mieli żadnego prawa do wystawiania mandatów za brak opłaty
      parkingowej i teraz muszą robić to służby ZDMu. Wydaje mi się, ze tak samo nie
      ma żadnego tytułu prawnego, który pozwalałby Straży Miejskiej brać udział w
      kontrolach biletów w tak ofensywny sposób. Ale tutaj przydałby się dobry
      prawnik :) Zresztą na większość działań ZTMu i jego pożal się Boze kontrolerów
      potrzeba prawnika i sądów, bo chyba tylko to przemówi im do rozsądku. Ludzie w
      tym kraju wreszcie zaczynają być świadomi swoich praw a ZTM niestety jeszcze
      tkwi w poprzednim ustroju, w którym wszystko było wolno tego typu
      urzędo-monopolistom. Tak jak w Misiu Barei : "nie mamy Pana płaszcza i co nam
      Pan zrobi?" Otóż zrobi i to dużo, bo z bezprawiem już można i trzeba walczyć.
      Brawo dla Gazety za podjęcie tematu. Trzymam za to kciuki, gdyż sam padłem
      ofiarą ostatnich łapanek na osoby, które mają zakodowany bilet na karcie, ale
      nie miały np. numeru dokumentu ze zdjęciem. Ja nie odpuszczę w swojej sprawie
      i tak samo powinien postąpić każdy oszukany i okradziony przez ZTM pasażer.
      Prawo jest na szczęście po naszej stronie.
      • Gość: Franek Re: Zmowa kontrolerów biletów z motorniczymi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.09, 02:50
        Gość portalu: jam napisał(a):

        > Ooooo, kolejny przykład nowatorskich metod wyciągania od uczciwych pasażerów
        > haraczu przez ZTM. Ja dodam, że ostatnio kontrolerzy współdziałają ze Strażą
        > Miejską, która blokuje drzwi w czasie kontroli łapiąc za poręcze z dwóch
        > stron! Przecież to, że trwa kontrola nie oznacza ze pasażerowie nie mogą
        > wysiadać z autobusu, jeśli akurat jest ich przystanek. To podchodzi nawet pod
        > PORWANIE, UPROWADZENIE czy NAPAŚĆ, którego dokonuje na nas funkcjonariusz
        > Straży Gminnej... Pytanie też JAKIE PRZEPISY POZWALAJĄ STRAŻY MIEJSKIEJ NA
        > TAKIE DZIAłANIE ????

        O czymś takim jeszcze nie słyszałem... koniecznie pamiętaj o zrobieniu takim
        łobuzom fotki komórką, albo przynajmniej namów na to innych (może samo
        namawianie wystarczy, żeby łobuzy odpuściły).
    • Gość: kosmitaa Re: Zmowa kontrolerów biletów z motorniczymi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.09, 00:28
      ...że osiłek to nie mogą wywlec z autobusu czy tramwaju na siłę, jak niczego się
      nie niszczy, lub się nie jest pod wpływem.Nawet ochrona nie reaguje, chyba że
      dochodzi do rękoczynów.
    • Gość: to ja Inna sprawa to blokowanie kasownikow za wczesnie IP: *.121.225.195.static.bait.pl 08.05.09, 00:29
      Widzialem tez praktyki blokowania kasownikow przy Centralnym zanim nawet
      zamknely sie drzwi tramwaju, a wszyscy czekajacy przy kasowniku nie mieli
      mozliwosci skasowac biletu.
      Jedynym winowajca jest ZTM, ktory nie chce uszczegolowic przepisow - dodajac np.
      znana z Lodzi formulke - niezwlocznie, nie pozniej niz przed kolejnym
      przystankiem. Czesto wsiadam z malym dziekiem - ustawienie wozka, usadzenie
      dziecka i dopiero kasowanie biletu - ludziom cywilizowanym taka kolejnosc wydaje
      sie oczywista, ale nie pracujacym na prowizji "kanarom". Niestety wybralismy
      sobie na fali jakiejs ogolnonarodowej glupawej euforii bardzo marna pania
      prezydent i musimy teraz cierpiec.
      Gdyby miasto chcialo kontrolowac - to by zatrudnilo pracownikow, ubralo ich w
      odpowiednie mundury i wyslalo kontrolowac zgodnie ze scisle okreslonymi
      przepisami - tak nie jest. Pamietajmy o tym przy kolejnych wyborach!!!!
      • halibutt Re: Inna sprawa to blokowanie kasownikow za wczes 08.05.09, 01:24
        No litości, a co ma do tego pani prezydent? Nie jestem jej miłośnikiem, ale już
        bez przesady, za stonkę ziemniaczaną, gradobicie i śnieg też nie ona odpowiada,
        podobnie jak za zatrudnianie osiłków na kanarów.

        Ich zatrudnia jakaś firma (chyba zewnętrzna), którą z kolei zatrudnia ZTM w
        drodze konkursu. A że ZTM jest zależny od władz miasta, to i miasto może od
        firmy zarządać wyjaśnień albo załatwienia sprawy, skoro jakaś jest. Ale to
        wszystko jest do naprawienia na niskim szczeblu, a nie na poziomie prezydent
        miasta. Bo zaraz się okaże że prezydenci miast powinni osobiście wybierać
        kandydatów na kontrolerów, strażników miejskich, inkasentów, sprzątaczki w
        biurach paszportowych itd.
        • Gość: karoten Re: Inna sprawa to blokowanie kasownikow za wczes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.09, 01:31
          Halibutt, dzięki za trafny komentarz.
          • Gość: adam02138 Bynajmniej nie trafny komentarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.09, 02:39
            Prezydent opowiada za urzedasow na nizszych szczeblach. Ona jest
            wybierana i zarazem ponosi odpowiedzialnosc przed wyborcami za brak
            poczynan swoich podwladnych.

            Takie podejscie ze Car dobry tylko urzednicy zli juz zesmy
            przerabiali. W systemie demokratycznym szef wybierany w wyborach
            ponosi pelna odpowiedzialnosc za swych urzednikow.
            • vtec_z Re: Bynajmniej nie trafny komentarz 08.05.09, 07:39
              Brawo Adam! Za wszytko odpowiada mały Najwyższy Prezydent!
              • kriis.borowski Re: Bynajmniej nie trafny komentarz 08.05.09, 07:56
                heheh :D
        • Gość: wiedziałem Re: Inna sprawa to blokowanie kasownikow za wczes IP: 83.238.160.* 08.05.09, 10:54
          Oczywiście, że odpowiada za to, co dzieje się w mieście.
          A tak swoją drogą to ZTM od dwóch lat nie współpracuje z żadną firmą
          zewnętrzną w kwestii kontroli biletów. Zatrudnia wyłącznie własnych
          pracowników - część etatowych (umowa o pracę) i część PKB (Pomocnicza
          kontrola biletowa - na umowę zlecenie).
          Warto wiedzieć, kiedy ocenia się jakąś sytuację.
    • Gość: żaden kanar Zmowa kontrolerów biletów z motorniczymi IP: *.aster.pl 08.05.09, 01:20
      Ja pindolę!! Ale afera.. Na karcie miejskiej jest jasno i czytelnie napisane "IMIĘ, NAZWISKO, NR DOKUMENTU ZE ZDJĘCIEM" a więc w polu IMIĘ wpisuję swoje imię dowodowe/paszportowe (nie ma tam napisane INICJAŁ), następnie NAZWISKO - sie wie tu chyba nie ma nikt problemu... no i ostatnia bulwersująca sprawa NR DOKUMENTU ZE ZDJĘCIEM! paszporciku lub dowodziku nie łaskaw było przepisać? Kurde bolek ogarnijcie się ludzie!! Ja mam te dane wypełnione poprawnie i kanary nie robią mi żadnych problemów! Pełne imię i nazwisko... Czy to aż takie trudne? Ale nie.. jest "AFERA" bo zły ZTM nakłada kary. To może WY pasażerowie zacznijcie przykładać uwagę do poprawności wypełnionych kart miejskich - to nie jest trudne!!!
      • unhappy Re: Zmowa kontrolerów biletów z motorniczymi 08.05.09, 01:31
        Gość portalu: żaden kanar napisał(a):

        > e.. jest "AFERA" bo zły ZTM nakłada kary.

        ZTM nakłada kary też całkiem niesłusznie - na przykład kiedy jest wpisane tylko
        nazwisko i numer dowodu.

        > To może WY pasażerowie zacznijcie prz
        > ykładać uwagę do poprawności wypełnionych kart miejskich - to nie jest trudne!!
        > !

        W niektórych wypadkach (np. nazwisko i nr dowodu) nakładanie kary jest
        BEZSENSOWNE. Inaczej - przepis który w tym wypadku pozwala nałożyć karę jest bez
        sensu. Kompletnie.
        • kriis.borowski Re: Zmowa kontrolerów biletów z motorniczymi 08.05.09, 07:59
          Tu się nie zgodzę. Jeżeli na karcie jest napisane imię, nazwisko i nr dokumentu ze zdjęciem to takie dane powinno się wpisać (równierz z imieniem - nie jego brakiem czy inicjałem). Fakt że przepisy są chore nie zmienia tego, że trzeba ich przestrzegać.
          • Gość: 0815 Re: Zmowa kontrolerów biletów z motorniczymi IP: *.merinet.pl 08.05.09, 08:31
            świetny z ciebie materiał na niewolnika . na karcie napisane to święte , nawet jak brak w tym sensu. te przepisy ztm to nie dekalog
            ( dotyczy właściwej grupy ) , którego zapisy też nie są jak widać przestrzegane .
            Żyjemy w 21- szym wieku i to nie ztm a pasażerowie sla , których on funkcjonuje decydują o zasadach .
          • pavle Re: Zmowa kontrolerów biletów z motorniczymi 08.05.09, 08:37
            > Fakt że przepisy są chore nie zmienia tego,
            > że trzeba ich przestrzegać.

            przede wszystkim trzeba je zmienić.
          • jhbsk Re: Zmowa kontrolerów biletów z motorniczymi 08.05.09, 10:01
            kriis.borowski napisał:

            > Tu się nie zgodzę. Jeżeli na karcie jest napisane imię, nazwisko i nr dokumentu
            > ze zdjęciem to takie dane powinno się wpisać

            A jak napiszą nr buta, datę urodzenia i wzrost to też wpiszesz?
      • Gość: tomek Re: Zmowa kontrolerów biletów z motorniczymi IP: *.chello.pl 08.05.09, 07:41
        No to poczekaj aż ci pewnego razu kanar każe pokazać dowód osobisty.
      • Gość: Gośka Re: Zmowa kontrolerów biletów z motorniczymi IP: *.tktelekom.pl 08.05.09, 09:33
        a jeżeli nazywam się np Małgorzata Kowalewska Nowakowińska? nie ma
        szans na zmieszczenie pełnych danych i w takiej sytuacji inicjał
        powinien być wręcz wskazany.
        • jhbsk Re: Zmowa kontrolerów biletów z motorniczymi 08.05.09, 10:02
          Też mam długie, podwójne nazwisko. Nie ma szans, żeby się zmieściło z imieniem i
          nr dokumentu.
          • Gość: Reksio Re: Zmowa kontrolerów biletów z motorniczymi IP: *.chello.pl 08.05.09, 13:34
            No popatrz - ja mam długie imię, podwójne nazwisko (jedno z nich również długie)
            i jakoś się wszystko zmieściło.
    • Gość: nie wsiadaj Zmowa kontrolerów biletów z motorniczymi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.09, 01:47
      te hieny zweszyly duza kase. Nigdy by jej nie zarobily uczciwie
      wylapujac prawdziwych gapowiczow. Zastraszaja wiec uczciwych ludzi,
      ludzi spoza warszawy, zagubionych staruszkow, kobiety z dziecmi. To
      ich ulubione ofiary. Maja instynkt padlinozercy
      • Gość: Premier Re: Zmowa kontrolerów biletów z motorniczymi IP: *.chello.pl 08.05.09, 02:20
        Wychodzi na to że nie warto kupować biletów.
        Na początku jest trochę strachu później już idzie gładko.
      • chrabia_mentne_ciasto Re: Zmowa kontrolerów biletów z motorniczymi 08.05.09, 13:16
        Gość portalu: nie wsiadaj napisał(a):

        > te hieny zweszyly duza kase. Nigdy by jej nie zarobily uczciwie
        > wylapujac prawdziwych gapowiczow. Zastraszaja wiec uczciwych
        ludzi,
        > ludzi spoza warszawy, zagubionych staruszkow, kobiety z dziecmi.
        To
        > ich ulubione ofiary. Maja instynkt padlinozercy
        Ciekawe jaki procent zatrzymanych przez kanarów to menele, którzy w
        Warszawie jeżdżą z reguły na gapę, z dużą ilością śmierdzących
        tobołów. Przeciętnie w kazdym tramwaju lub autobusie jest co
        najmniej jeden taki osobnik, nie mówiąc o zagranicznych muzykantach.
    • Gość: motorka Re: Zmowa kontrolerów biletów z motorniczymi IP: *.chello.pl 08.05.09, 04:19
      Gość portalu: krz napisał(a):

      > Przecz z kontrolerami-troglodytami.
      > Płacę za przejazd i nie czuje się bezpieczny w warszawskich środkach masowego t
      > ransportu. Przez kontrolerów-osiłków.
      Piszecie takie bzdety a potem się wszyscy dziwią, dlaczego pracownicy
      komunikacji mają Was za bydło... bo jesteście bydłem
      • Gość: palma Re: Zmowa kontrolerów biletów z motorniczymi IP: *.ovh.net 08.05.09, 05:27
        Wyluzuj, kolego, i zacznij się rozglądać za inną praca, zrób kursy gotowania
        langust, bo po kanarstwie nie masz specjalnych kwalifikacji i widoków. Miasta w
        całej UE przestawiają się na bezpłatny transport publiczny + rowery, za wszelka
        cenę, byle wywalić samochody z centrum. To samo czeka Warszawę, kasa pójdzie na
        dobre obwodnice, a środkiem już za 2-3 lata będziemy hulać za friko tramwajami i
        pociągami podmiejskimi. To leży w interesie miasta i jego mieszkańców - deptaki,
        wolny transport szynowy i rowery. Powtarzam, szukaj nowej roboty.
        • Gość: kuna to żart czy proroctwo? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.09, 08:00
          Palma, czy Ty żartujesz, czy to proroctwo miałoby się spełnić?! Jeśli tak by się
          stało, nawet za 10-20 lat, to wykupię ogłoszenie w Internecie z
          podziękowaniem dla Ciebie za te słowa
          !
        • pavle Re: Zmowa kontrolerów biletów z motorniczymi 08.05.09, 08:40
          > Miasta w całej UE przestawiają się na bezpłatny
          > transport publiczny

          o, które na przykład?

          i jeśli nawet, to nie bezpłatny, tylko pełnopłatny przez podatki.
          nie ma czegoś takiego jak bezpłatny transport (chyba pieszo po
          lesie).
    • Gość: Warszawiak Robią to za przyzwoleniem Gronkowca,jak wszystkie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.09, 06:16
      warszawskie urzędasy!Dlatego są tacy aroganccy..Grnokowiec zapewnia
      im,jak innym warszawskim urzędasom,oslonę nawet przy największych
      kompromitacjach!!!
    • Gość: Karki precz W Gdansku jak motorniczy nie sprzeda biletu ... IP: *.chello.pl 08.05.09, 06:51
      W Gdansku jak motorniczy nie sprzeda biletu czekamy spokojnie przy kabinie i w
      razie kontroli jestesmy wytlumaczeni.
      Pozdrawiam
    • Gość: pasazerka Zmowa kontrolerów biletów z motorniczymi IP: *.lot.pl 08.05.09, 07:07
      zgadzam sie w 200% z tym co napisal autor artykulu.Sama ostatnio
      spotkalam sie z niewiarygodnym chamstwem kontrolera w metrze,ktory
      zach=zal szarpac moja corke za reke nie majac do tego zadnych
      podstaw jako,ze zawsze posiada aktualny bilet.Jego wscieklosc ,ze z
      biletem jest wszystko ok byla tak ogromna ,ze malo go cos nie
      trafilo.Slyszalam ,ze ZTM zatrudnia w weekendy kontrolerow z
      Karkowa,ktorzy to z zalozenia nie cierpia warszawiakow ale przy tym
      prezentuja soba niewiarygodny brak kultury i
      profesjonalizmu.Absolutnie jestem Za aby zrobic z tym porzadek.
      pozdrawiam zniesmaczona pasazerka ZTM:((((
      • jhbsk Re: Zmowa kontrolerów biletów z motorniczymi 08.05.09, 10:03
        W takiej sytuacji wzywaj natychmiast policję. Trzeba składać skargi, żeby nie
        czuli się bezkarni.
    • Gość: Rychu Pojechala lala na gape i teraz wyje.... IP: *.spray.net.pl 08.05.09, 07:07
      "Brak możliwości zakupu biletu u prowadzącego pojazd nie zwalnia
      pasażera od odpowiedzialności za brak biletu"
      • Gość: kuna następny beton regulaminowy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.09, 08:13
        Kochasz regulaminy, nawet te durne? W takim razie proszę dopisać: "kierujący
        pojazdem ma obowiązek poinformować pasażera nie posiadającego biletu, że nie ma
        biletów w sprzedaży i umożliwić mu opuszczenie pojazdu na najbliższym przystanku
        bez narażenia pasażera na karę za jazdę bez biletu". Wróżka pod 15-stym, skąd
        osoba wsiadająca do pojazdu ma wiedzieć, że biletów brak? Zważ, że zanim pasażer
        uzyska odpowiedź od kierowcy, to pojazd już jedzie. Żaden motorniczy czy
        kierowca nie czeka na przystanku podczas rozmowy z pasażerem zainteresowanych
        zakupem biletu. Drzwi się zamykają pojazd rusza, pasażer słyszy, że biletu nie
        kupi, więc jest postawiony w dość głupiej sytuacji. Chciał uczciwie pojechać z
        biletem, zrobili z niego gapowicza. Czy to świadome działanie motorniczych i
        kierowców? Czy tak prosta zmiana regulaminu przerasta ztm? Obawiam się, że tak.
        • jaroslawjerzy Re: następny beton regulaminowy 08.05.09, 09:36
          Gość portalu: kuna napisał(a):

          > Kochasz regulaminy, nawet te durne? W takim razie proszę dopisać:
          "kierujący
          > pojazdem ma obowiązek poinformować pasażera nie posiadającego
          biletu, że nie ma
          > biletów w sprzedaży i umożliwić mu opuszczenie pojazdu na
          najbliższym przystank
          > u
          > bez narażenia pasażera na karę za jazdę bez biletu".

          O, to byłoby świetne.
          • jszafranski Re: następny beton regulaminowy 08.05.09, 15:40
            i znajac studencki zmysl kombinacyjny heh jesli namierza taki tramwaj, to pakuje
            sie grupa , i co przystanek podchodzi jeden z nich pytajac o bilety. Motorniczy
            mowi - nie ma. Wpadaja kanary a student, ten ktory byl ostatni tlumaczy ze mial
            kupic bilety dla wszystkich :) ale nie ma wiec wysiada na najblizszym
            przystanku, a zaraz potem wsiada :)
            • unhappy Re: następny beton regulaminowy 08.05.09, 15:56
              jszafranski napisał:

              > i znajac studencki zmysl kombinacyjny heh jesli namierza taki tramwaj, to pakuj
              > e
              > sie grupa , i co przystanek podchodzi jeden z nich pytajac o bilety. Motorniczy
              > mowi - nie ma. Wpadaja kanary a student, ten ktory byl ostatni tlumaczy ze mial
              > kupic bilety dla wszystkich :) ale nie ma wiec wysiada na najblizszym
              > przystanku, a zaraz potem wsiada :)

              Teraz zgodnie z regulaminem grupa studentów ma jeden imienny miesięczny. Jak
              któregoś przyskrzyni kanar to "ofiara" wypełnia bilet i za 14 zł anuluje karę.

              Twój natomiast pomysł na oszustwo jest nieco... zbyt wymyślony. I jeśli myślenie
              ZTM polega na tym jak tu nie dać się okraść zamiast jak tu dobrze wywiązywać się
              z obowiązków, to potem mamy kwiatki typu kara dla kogoś kto na WKM wpisał
              nazwisko i numer dowodu.
    • Gość: freeman Tyle że.... IP: *.chello.pl 08.05.09, 07:28
      W autobusie pasażer mimo że nie może kupić biletu u prowadzącego i
      tak nie ma zamiaru wysiąść. Czasem mi się zdaża że nie mam biletów
      do sprzedania czy to z powodu braku możliwości kupienia ich na
      zajezdni czy też po prostu się skończyły w ciągu dnia pracy. Wg
      regulaminu pasażer powinien wtedy rozejrzeć się za biletem gdzie
      indziej. Ale dzieje się inaczej. Jakoś nikt nie wysiada mimo że może
      tylko albo stoi i dyskutuje co on ma teraz zrobić lub odchodzi
      głośno wyrażając swoje niezadowolenie. Raz dosłownie widziałem że
      pasażerka wysiadła ponieważ nie miałem biletu na sprzedaż.
      Tak jest...
      Nie tłumaczę złej praktyki w tramwaju bo to jest karygodne że
      pasażer nie może wyjść (chyba że zaczął kupować po ruszeniu z
      przystanku)ale często jest to świadomy wybór jazdy na gapę, a za to
      jest słuszna kara.
      • kriis.borowski Re: Tyle że.... 08.05.09, 08:03
        Zgadzam się z przedmówcą. Popatrzmy czasami na swoje zachowanie (jako pasażerów). Czemu winny jest kierowca jeżeli bilety się skończyły w czasie jazdy? Wg większości przypadków - wszystkiemu! No bo jak to - jest napisane że w autobusie można kupić bilet a tu nie ma :|
        Z drugiej strony dobrze że temat kanarów, dziwnych przepisów ZTM jest poruszany - może coś się zmieni na lepsze.
        • Gość: Marcin Re: Tyle że.... IP: *.broadband.pl 08.05.09, 08:26
          Kierowca czy motorniczy powinien zaopatrzyć się w taką liczbę
          biletów, aby wystarczyło. Mniej więcej można wyliczyć, ile
          statystycznie ludzie kupują biletów u prowadzących pojazdy, do tego
          powinien być jakiś zapas. Poza tym kierowca czy motorniczy, widząc,
          że mu się w trakcie zmiany kończą bilety, powinien zaopatrzyć się w
          ekspedycji podczas postoju na pętli. To jest kwestia dobrej
          organizacji.
          • pavle Re: Tyle że.... 08.05.09, 08:44
            Czytasz? Przeczytałeś wpis kierowcy/motorniczego powyżej?

            "czy to z powodu braku możliwości kupienia ich na zajezdni"

            Nie "powinien zaopatrzyć się" tylko "powinien zostać zapoatrzony".

            Polecam bilety przez komórkę - można już we wszystkich sieciach,
            chociaż w Oranżadzie i w Erze jest to wciąż uciążliwe. Ale
            w sytuacjach podbramkowych sprawdza się.
          • chrabia_mentne_ciasto Re: Tyle że.... 08.05.09, 13:22
            Gość portalu: Marcin napisał(a):

            > Kierowca czy motorniczy powinien zaopatrzyć się w taką liczbę
            > biletów, aby wystarczyło. Mniej więcej można wyliczyć, ile
            > statystycznie ludzie kupują biletów u prowadzących pojazdy, do
            tego
            > powinien być jakiś zapas. Poza tym kierowca czy motorniczy,
            widząc,
            > że mu się w trakcie zmiany kończą bilety, powinien zaopatrzyć się
            w
            > ekspedycji podczas postoju na pętli. To jest kwestia dobrej
            > organizacji.
            Dobra organizacja w ZTM????? Uśmiałem się ze śmiechu jak pszczoła.
          • Gość: freeman Re: Tyle że.... IP: *.chello.pl 08.05.09, 15:58
            W ekspedycji nie dostaniesz biletów, a poza tym niewiele krańców
            jest ekspediowanych.
      • pavle Re: Tyle że.... 08.05.09, 08:48
        > W autobusie pasażer mimo że nie może kupić biletu
        > u prowadzącego i tak nie ma zamiaru wysiąść.

        Ja rozumiem, że to jest jakaś obserwacja, a nie założenie.

        Może kierowca/motorniczy przy braku biletów powinien być
        obowiązany wywiesić wielką, widoczną z zewnątrz tablicę
        "brak biletów"?
        • Gość: freeman Re: Tyle że.... IP: *.chello.pl 08.05.09, 16:08
          Fakt są to obserwacje z tak zwanego życia. Jak nie mam biletów to
          wywieszam kartkę ale nie wiem dlaczego ludzie i tak pytają. Ciekawe
          jak to działa?
          Czemu sprawa biletomatów w autobusach ucichła. Szkoda bo zarówno
          kierowcy jaki i pasażerom ułatwiło by to życie.
    • Gość: adam70 Zmowa kontrolerów biletów z motorniczymi IP: 193.201.167.* 08.05.09, 07:38
      zmowy wsród pracowników nie są mozliwe bez pozwolenia z góry, jak
      jest cicha umowa między motorniczymi a kontrolerami, to pewnie i coś
      jest na górze, bo pracownicy ZTM coraz częściej robią z
      siebie "głupich" broniąc kontrolerów lub zaczynają realizować
      politykę firmy kontrolerskiej, albo zmowa, albo niekompetencja
      urzędników. Nie jest to dziwne bo kontrolerów i firmy ich
      zatrudniającej wynagrodzenie zależy pewnie od wystawionych mandatów,
      więć tylko chamstwem, zastraszaniem pasażerów mogą wystawić mandat,
      a ZTM nie przyjmie odwołania, bo jest recesja, tną koszty i nakłady,
      więć jak wszyscy sciąga z pasażerów. Czy to nie jest wolny rynek i
      nie można zmienić firmy jak ta działa niewłaściwie. Przcież ludzie z
      ZTM to osby opłacane z naszych podatków, ich też można zwolnić jak
      się nie nadają, tak jak się to robi w firmach prywatnych, ktoś się
      nie nadaje, ośmiesza firmę, to wylatuje.
    • Gość: Czarek. Zmowa kontrolerów biletów z motorniczymi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.09, 07:46
      Trzeba się zebrać. Wszyscy poszkodowano przez ZTM powinni wystąpić z pozwem
      zbiorowym do sądu. Teraz są już takie możliwości. Występujcie tylko o bardzo
      wysokie odszkodowania.
    • Gość: tt Zmowa kontrolerów biletów z motorniczymi IP: *.ikard.pl 08.05.09, 07:47
      Przeciez to ch...e na kaczych nogach
    • kriis.borowski kontrolerzy KM 08.05.09, 08:12
      A ja poruszę inny temat - podobny.
      Ostatnio naładowałem kartę miejską (na szczęście poprawnie wypełnioną :P). Karta była nieaktywna. Następnego dnia pojechałem do Józefowa, ale podrzucił mnie znajomy (nie jechałem ZTM). Wracając już sam z Józefowa i chcąc aktywować kartę na stacji przeżyłem ZONK. Gdzie są kasowniki?!?! Mówię dobra - będzie w pociągu KM - przecież mamy wspólny bilet! Drugi szok przeżyłem w pociągu - brak kasowników. Myślę sobie - teraz tylko czekać kanara... i co? :D Było "puf" i kanar się pojawił. Oczywiście mandacik też był :/
      I teraz taka dygresja - czy czasem nie powinno być kasowników czy to na stacji czy to w pociągach KM?
      • przewoz_pw Re: kontrolerzy KM 08.05.09, 08:22
        Zacytuję jakze znaną i lubianą stronę ZTM oraz Kolei Mazowieckich

        Na niektórych stacjach:
        kasy prowadzą sprzedaż biletów 30- i 90-dniowych ZTM oraz ich aktywację,
        zainstalowane są kasowniki / aktywatory biletów ZTM

        (patrz schemat).

        Bilety 30- i 90-dniowe można aktywować również u kierownika pociągu KM, na zasadach obowiązujących podróżnych nie posiadających ważnego biletu na przejazd.


        Chyba jasne.
      • Gość: Mario Re: kontrolerzy KM IP: 195.137.246.* 08.05.09, 08:25
        I prawidłowo:) To, że ktoś ma bilet i na dodatrek wie, że nie
        skasowany to nie znaczy, że może usiąść gdzie popadnie i czekać na
        zbawienie. Idzie się do kierownika pociągu i załatwia się sprawę.
        Sam byłem w takiej sytuacji i wszystko zakończyło się dobrze.
      • oblesnik Re: kontrolerzy KM 08.05.09, 10:23
        Kasownik powinien być tylko jeden: na 30. piętrze PKiN. Wtedy ZTM
        miałby duże przychody i kanarki byłyby szczęśliwe.
    • podwarszawianka A w Poznaniu można? 08.05.09, 08:22
      Można.. wsiadłam do tramwaju bez biletu, okazało się że motorniczy tam nie
      sprzedają biletów, po czym sytuację widzi kontroler i podchodzi, po krótkim
      wyjaśnieniu, że w okolicy wszystko zamknięte sprzedaje mi bilet, bez problemu i
      bez żadnej prowizji, wszystko baaardzo kulturalnie.
      • Gość: poznaniak Re: A w Poznaniu można? IP: *.chello.pl 08.05.09, 09:48
        Nie spospob porownywac poziom kultury osobistej pracownikow
        komunikacji miejskiej w Poznaniu i w Warszawie. Chamstwo kierowcow
        autobusow w Warszawie jest porazajace. Kierowcy nagminnie pala
        papierosy w kabinach autobusow podczas postoju na petli. Zwrocilem
        kiedys uwage kierowcy bo w calym autobusie czuc bylo papierosy i
        uslyszalem ze jak mi sie nie podoba to moge sie przesiasc. Autobusy
        sa brudne i powinny byc sprzatane czesciej.
        • Gość: kgsz Uważam, że powinny być ochraniacze IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.05.09, 11:46
          > Autobusy sa brudne i powinny byc sprzatane czesciej.

          Nie może być tak, że do autobusu wchodżą brudasy i wnoszą na butach kurz, błoto, psie kupy i groźne bakterie.

          Uważam, że każdy pasażer powinien być obowiązany do zakładania na czas pobytu na przystankach i w środkach komunikacji miejskiej w ochraniacze na buty. Bezwzględnie.

          Pasażerowie powinni także myć przed wejściem do pojazdu ręce i suszyć pachy.
    • Gość: alekicha Zmowa kontrolerów biletów z motorniczymi IP: *.chello.pl 08.05.09, 08:24
      Kierującym i kontrolerom wydaje się może, że są cwani. A to zwykłe chamstwo
      jest. Taki nieokrzesany kanar to zwykły cham i bydle. Nie bójmy się nazwać po
      imieniu.
    • turysta_z_podlasia Kupcie sobie autko zamiast użerać się z dziczą 08.05.09, 08:27
      Nie bądźcie tacy skąpi, kupcie sobie samochody. Wygodniej, czyściej, muzyczka
      gra ... Nawet jak stoi się w korku, to jest zawsze lepiej niż stanie w korku
      w autobusie
      • Gość: kuna ;-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.09, 08:51
        Wiesz, autko akurat mam, a nie wiem skąd założenie, że pasażerowie komunikacji
        miejskiej nie posiadają samochodów? Jazda komunikacją miejską jest naszym
        wyborem, oczekujemy też dobrego standardu usługi. Zbiorkomem jest po pierwsze,
        ekonomiczniej i praktyczniej, jakbyśmy się wszyscy przesiedli w samochody, to
        każdy by stał pod domem, nie mogąc włączyć się do ruchu z powodu korków. Wspomnę
        też o tonach dodatkowych spalin w naszym rześkim, stołecznym powietrzu ;-) Po
        drugie: nasze kochane ztm by zbankrutowało, poszło z torbami, popełniło sepuku,
        albo jeszcze gorzej. Hmmmm... to może jednak warto...
        • pavle Re: ;-) 08.05.09, 08:54
          Na Podlasiu każdy ma rower i im się komunikacja indywidualna
          sprawdza ;-)

          Ale na samochody to się nie przekłada.

          Wniosek: wyciągajmy rowery z piwnic!
          • Gość: kuna Re: ;-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.09, 11:50
            O, to taka fajna wiosenna akcja, u mnie już się zaczęła. Sąsiadom z piwnicy ktoś
            rowery wyciągnął w zeszłym tygodniu ;-)
            • pavle Re: ;-) 08.05.09, 13:17
              A pisał Marcin Hyła:

              Czego absolutnie i pod żadnym pozorem nie wolno robić NIGDY:
              * trzymać rowerów w piwnicy, suszarni itp. (nawet, jesli w bloku jest domofon)


              www.rowery.org.pl/kradzieze.html
              Może sąsiedzi zaniedbywali rowery i same sobie od nich pojechały?
              O rowery trzeba dbać, używać ich regularnie :-) Odpadają wtedy
              problemy z kontrolerami ZTM :-)
    • Gość: JJJ Kraków może być wzorem dla Warszawy IP: *.bpbo.com.pl 08.05.09, 08:33
      Nie tylko w Poznaniu jest kulturalnie jeśli chodzi i kontrolerów
      biletów. W Krakowie jest jeszcze ciekawiej.

      Jeśli Zdarzy się Wam jechać tramwajem w Krakowie, bez ważnego biletu
      i Macie pecha spotkać kontrolera. To kontroler - kulturalnie wystawi
      Wam mandat i ten mandat uprawnia do podróżowania komunikacją miejską
      przez cały dzień - czyli nie trzeba już kupować biletów.

      Po za tym - w Krakowie, podobnie jak w Warszawie sprzedawane są
      bilety w pojazdach, z tą jednak różnicą, że wnowych pojazdach
      (zarówno tramwajach Bombardier NGT6 jak również Duewag N8C, jak
      również w nowo zakupionych autobusach niskopodłogowych) stoją
      automaty.

      Natomiast w starszych pojazdach (np. tramwajach Konstal 105Na)
      bilety sprzedaje prowadzący... jeśli prowadzący nie posiada biletów,
      to napotkany kontroler... NIE MOŻE wystawić mandatu. Przy
      czym kontroler wyjaśnia to z prowadzącym.

      Nie wszędzie jest tak pięknie. Gdańsk, kotrolerzy firmy "Renoma"
      szarpią, biją i zastraszają pasażerów, którzy nie mają biletów.

      Zatem może lepiej bierzym przykład z Poznania i Krakowa - warto ;)
      • jaroslawjerzy Re: Kraków może być wzorem dla Warszawy 08.05.09, 09:40
        No tak. "Renoma". Mieliśmy (mamy nadal?) ich chyba też w Warszawie.
        Coś słabą renomę sobie zrobili.
    • Gość: filut z Pragi Konkurencja w szajce kanarow rosnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.09, 08:46
      Szemrane kanary czuja na plecach oddech konkurentow. Jak ktorys jest zbyt
      grzeczny, za bardzo kulturalny zawsze mozan go wymienic na lepszego menta ktory
      bedzie sprawniejszy w trzepaniu dzieciakow, kobiet i emerytow. na takiego ktory
      bedzie sprawnie bil laga bez leb i rzucal ku...mi na pasazerow i wyciskac wiecej
      dla pierdzistolka z kantorka ztmu

      tutaj jest opisany zaciag do tej bandy - nic dziwnego ze presja na szmacenie
      warszawiakow rosnie:

      www.pb.pl/Default2.aspx?ArticleID=1992ef8c-73c4-406c-969e-d21c33c96a30
      Za dużo chętnych na kontrolerów biletów ZTM
      PAP
      Puls Biznesu, pb.pl,21.03.2009 11:15

      Do Zarządu Transportu Miejskiego wpływa ostatnio tak wiele podań o przyjęcie do
      pracy w charakterze kontrolera biletów, że nabór musiał zostać tymczasowo
      wstrzymany - poinformował PAP rzecznik ZTM Igor Krajnow.

      to jest chyba najciekawszy fragment:

      "Podczas procesu rekrutacji zwraca się szczególną uwagę na cechy charakteru
      kandydata, takie jak wysoka kultura osobista, asertywność, odporność na stres, a
      także umiejętności rozładowywania sytuacji konfliktowych"

    • Gość: megg666 Zmowa kontrolerów biletów z motorniczymi IP: *.um.warszawa.pl 08.05.09, 08:47
      a w Warszawie same chamy ze wsi, zeby zostac kontrolerem nie trzeba
      nic umieć, ZTM przyjmie kazdego, płaci prowizje od ilosci złapanych.
      I to całe wyjasnienie.
    • Gość: Marcin Zmowa kontrolerów biletów z motorniczymi IP: *.broadband.pl 08.05.09, 09:10
      Problem jest taki, że kontrolerzy, z błogosławieństwem dyrekcji ZTM,
      traktują pasażerów jako domniemanych gapowiczów. Wszelkie, nawet
      niezawinione i drobne, wątpliwości są rozstrzygane na niekorzyść
      pasażerów. Jeśli ktoś na karcie nie wpisał imienia czy numeru
      dokumentu (albo to, co wpisał, starło się), można wątpliwości
      rozstrzygnąć przez poproszenie pasażera o okazanie dokumentu
      tożsamości. Pasażer nie ma takiego obowiązku, ale w swoim interesie
      może okazać i jeśli nie ma nic na sumieniu, zapewne tak uczyni. Ale
      kanar nie bawi się w wyjaśnianie sytuacji, tylko od razu bierze się
      do wypisywania tzw. opłaty dodatkowej (czyli kary za brak ważnego
      biletu). To samo dotyczy możliwości zakupu biletu u kierowcy czy
      motorniczego. Coś takiego powinno funkcjonować w sposób jasny i
      konsekwentny, czyli pasażer ma prawo do kupienia biletu w pojeździe
      (niechby i za dopłatą), a jeśli nie jest to możliwe, ma prawo bez
      konsekwencji wysiąść na najbliższym przystanku. Teraz niby można
      kupić bilet u prowadzącego pojazd, ale jeśli okaże się to
      niemożliwe, konsekwencje ponosi wyłącznie pasażer. Niestety, ZTM
      taki sposób działania kontrolerów sankcjonuje, odrzucając reklamacje
      pasazerów. A właśnie na etapie rozpatrywania reklamacji jest czas,
      aby każdy przypadek zbadać indywidualnie, a nie traktować wszystkie
      jak leci. W prawie karnym jest domniemanie niewinności, czyli dopóki
      komuś sąd nie udowodni winy, jest uważany za niewinnego. ZTM
      postępuje odwrotnie, stosując domniemanie winy. Nie tak powinna
      postępować jednostka organizacyjna miasta odpowiadająca za publiczną
      komunikację w stolicy państwa prawa. Nie każdy gapowicz jest
      pasażerem chcącym wyłudzić darmowy przejazd. Czasem jest gapowiczem
      z przymusu (gdy nie ma możliwości kupna biletu) albo ze wskazania
      kanaru.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja