sibeliuss 22.05.09, 08:40 Skoro piesza zginęła na przejściu, to chyba jest oczywiste, że kierowca nie zachował należytej ostrożności - czyli mówiąc pospolicie - jechał jak wariat. Czy na takich jest lekarstwo? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: wu pieszy zblizajacy sie do przejscia IP: *.k.omnitec.pl 22.05.09, 08:58 ma pierwszenstwo. ignoruje to lub nie wie o tym wiekszosc kierowcow. podstawa prawna: art. 21 konwencji wiedenskiej o ruchu drogowym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dobre Re: pieszy zblizajacy sie do przejscia IP: 155.140.133.* 22.05.09, 09:28 czy wjeżdzając na skrzyżowanie z ulicy podporządkowanej też nawet nie ZWOLNISZ? przeciez przejscie dla pieszych to normalne skrzyzowanie na ktorym PIESZY MA PIERWSZENSTWO, kierowca ma wiec OBOWIAZEK ZWOLNIC i upewnic sie ze nikogo nie ma i ze nikt na przejscie nie wejdzie tlumaczenie o "wtargnieciu" to tlumaczenie czlowieka ktory nie zna prawa o ruchu drogowym Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vvv Re: pieszy zblizajacy sie do przejscia IP: *.subscribers.sferia.net 22.05.09, 12:06 Debile najczęściej się tłumaczą, że im pieszy wtargnął na jezdnie. Tak jest najłatwiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: loobo Re: Śmiertelne potrącenie na Targówku IP: *.pg.com 22.05.09, 09:00 To wcale nie jest takie oczywiste. Często zdarza się tak, że ludzie wchodzą tuż przed nadjeżdżający pojazd, co w świetle prawa uważa się za "nagłe wtargnięcie". Nie widzieliśmy zdarzenia - nie powinniśmy przesądzać o winie lub niewinności. Ogólnie - tragedia dla rodziny i wszystkich bliskich zmarłej osoby... :( Smutna wiadomość :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pieszy Re: Śmiertelne potrącenie na Targówku IP: *.chello.pl 22.05.09, 09:14 Zawsze przed pasami trzeba zachować ostrożność, gdyby kierowca zdjął nogę z gazu,raczej nie byłoby wypadku śmiertelnego. Ostatnio przechodziłam z dwójką dzieci na pasach, z lewej strony zatrzymał się kierowca,więc zaczęliśmy przechodzić, a jadący z naprzeciwka śmignął przed nami. Zdarzylo mi się to już nie raz jak na jednym pasie kierowca się zatrzymuje, a następny za nim zmienia pas i przejeżdza.Na głupotę nie ma niestety lekarstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Admiral Re: Śmiertelne potrącenie na Targówku IP: 195.216.250.* 22.05.09, 09:30 To niestety kolejny dowód, że na ulicach przelowtowych (a Św. Wincentego jest i ma być docelowo w założeniu łącznikiem miedzyobwodnicowycm w klasie GP - takiej samej jak Trasa Łazienkowska) najlepszą gwarancją na bezpieczeństwo pieszych jest pełana saparacja ruchu i bezkolizyjne przejśca dla pieszych - kładki, pochylnie lub przejścia podziemne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vvv Re: Śmiertelne potrącenie na Targówku IP: *.subscribers.sferia.net 22.05.09, 12:09 Tak ,a jak machnie za takim ręką i mu nawciskasz to jeszcze jest wielce oburzony, zatrzymuje sie, wychodzi z samochodu i chce bić. A jak sam dostanie wpie... t ozgłasza na policje że został napadnięty i próbowano mu ukraśc samochód. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kierowca Re: Śmiertelne potrącenie na Targówku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.09, 12:20 Gość portalu: pieszy napisał(a): > Zawsze przed pasami trzeba zachować ostrożność, gdyby kierowca zdjął > nogę z gazu,raczej nie byłoby wypadku śmiertelnego. Ostatnio > przechodziłam z dwójką dzieci na pasach, z lewej strony zatrzymał > się kierowca,więc zaczęliśmy przechodzić, a jadący z naprzeciwka > śmignął przed nami. Zdarzylo mi się to już nie raz jak na jednym > pasie kierowca się zatrzymuje, a następny za nim zmienia pas i > przejeżdza.Na głupotę nie ma niestety lekarstwa. Zawsze przed pasami należy zachować ostrożność i dotyczy to tak samo kierowców, jak i pieszych. Głupota zdarza się jednakowo po obu stronach, więc bywają zarówno tacy kierowcy, jak opisujesz, jak i piesi, którzy w poczuciu nieśmiertelności ładują się na jezdnię nawet nie obejrzawszy się, czy coś nie nadjeżdża. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wu w tym miejscu kodeks drogowy IP: *.k.omnitec.pl 22.05.09, 09:36 nie jest zgodny z ratyfikowana przez Polske konwencja wiedenska o ruchu drogowym. umowa miedzynarodowa w mysl polskiej konstytucji jest aktem wyzszym niz ustawa. dlatego ten przepis z kodeksu zwyczajnie nie obowiazuje. niestety robi wode z mozgu ludziom... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wdr pasy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.09, 09:39 kierowca ma obowiązek się zatrzymać widząc pieszego, który się zbliża do przejścia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kierowca Re: pasy! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.09, 12:13 Gość portalu: wdr napisał(a): > kierowca ma obowiązek się zatrzymać widząc pieszego, który się zbliża do > przejścia. Nie ma takiego obowiązku. Kierowca ma USTĄPIĆ PIERWSZEŃSTWA pieszemu i to takiemu który znajduje się już na przejściu, z nie takiemu, który dopiero się zbliża lub stoi przed przejściem. Ustąpić - to nawet niekoniecznie znaczy - zatrzymać się. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wu art 21 konwencji wiedenskiej o ruchu drogowym IP: *.k.omnitec.pl 22.05.09, 12:22 zadaje klam przedstawionej interpretacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vvv Re: art 21 konwencji wiedenskiej o ruchu drogowym IP: *.subscribers.sferia.net 22.05.09, 12:27 Zadaje klam ,ale debilowi nie wytłumaczysz. Po każdej zmianie w kodeksie drogowym, kierowcy powinni isc na dodatkowe kursy zakończone egzaminem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kierowca Re: art 21 konwencji wiedenskiej o ruchu drogohwym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.09, 12:45 Gość portalu: wu napisał(a): > zadaje klam przedstawionej interpretacji. W Polsce obowiązuje Ustawa z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym. (Dz. U. z dnia 19 sierpnia 1997 r.), która stanowi tak, jak napisałem. Jeśli twierdzisz, że jej zapisy stoją w sprzeczności z Konwencją Wiedeńską, to podaj numer i pozycję dziennika ustaw, w którym opublikowano treść tej konwencji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bbbbb Re: art 21 konwencji wiedenskiej o ruchu drogohwy IP: *.chello.pl 22.05.09, 13:04 obejrzyj załącznik do Dziennika Ustaw 1988, Nr 5 poz. 40 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wu pozostaje tylko przylaczyc sie do tego glosu. IP: *.k.omnitec.pl 22.05.09, 13:22 drogi kierowco, gdybys jeszcze wiedzial, ze nie wiesz... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kierowca Re: pozostaje tylko przylaczyc sie do tego glosu. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.09, 13:28 W dalszym ciągu proszę o TEKST konwencji, ogłoszony w dzienniku ustaw. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bartek Re: pozostaje tylko przylaczyc sie do tego glosu. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.09, 14:50 W ustawie nie ma i nie musi być tekstu konwencji tak samo jak nie ma tekstu traktatu akcesyjnego do UE, NATO i innych umów międzynarodowych. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: pozostaje tylko przylaczyc sie do tego glosu. 22.05.09, 17:06 Żeby jakikolwiek akt prawny miał moc obowiązującą w Polsce, jego tekst (w języku polskim) musi być opublikowany w Dzienniku Ustaw. Nie można od nikogo wymagać przestrzegania prawa, z którym nie miał możliwości się zapoznać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bartek Re: pozostaje tylko przylaczyc sie do tego glosu. IP: *.tsi.tychy.pl 23.05.09, 01:38 Nie doczytałem poprzedniego postu. Tekst Konwencji jest w DzU ale nie jako ustawa tylko załącznik. Jesli ktoś chce to zobaczyć w DzU to do biblioteki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kierowca Re: art 21 konwencji wiedenskiej o ruchu drogohwy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.09, 13:26 Obejrzałem. Co dalej? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wu dalej??? IP: *.k.omnitec.pl 22.05.09, 13:55 pomysl. jak to mowia "madrej glowie dosc w dwie slowie". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zenon Re: art 21 konwencji wiedenskiej o ruchu drogohwy IP: *.aster.pl 22.05.09, 13:55 A to dobre! Nalezy PRZECZYTAC, nie OBEJRZEC. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kierowca Re: art 21 konwencji wiedenskiej o ruchu drogohwy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.09, 14:05 Skoro należy, to dlaczego nie przeczytałeś? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zenon Re: art 21 konwencji wiedenskiej o ruchu drogohwy IP: *.aster.pl 22.05.09, 15:37 O to zes z grubej rury walnal. Po pierwsze - odnosny artykup przeczytalem znacznie wczesniej np. na stronie www.rowery.org.pl; po drugie ja nie kwestionuje prawa pieszych do pierwszenstwa i zawsze jadac rzechem (robie to na szczescie wyjatkowo rzadko - nie mam takiej potrzeby) pieszego przepuszczam, zawsze tez przed przejsciem zwalniam, a nie przyspieszam, panie madralinski. A Twoj post dotyczacy zazdrosci pieszych wzgledem wlascicieli rzechosmrodow - jest iscie kabaretowy, ale wiele wyjasnia: duza grupa kierowcow samochod traktuje nie jak srodek transportu, ale (calkiem mylnie) fetysz, przedmiot emancypacji spolecznej. Osobiscie uwazam, ze jezdzenie po miescie wielkim samochodem z przyczepa, albo tymi wszystkimi SUVami - jest najczystszej wody OBCIACHEM, symbolem potwornej WIOCHY, braku polotu i zainteresowan. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kierowniczka Re: art 21 konwencji wiedenskiej o ruchu drogohwy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.09, 16:47 Dobrze, że mam firmowego dostawczaka :) Nie zaliczam się do rzęchosmrodów osobówek, suv-ów itp. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bolo Re: art 21 konwencji wiedenskiej o ruchu drogowym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.09, 13:58 Przeczytanie konwencji w całości zadaje Tobie kłam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wu konkrety poprosze. IP: *.k.omnitec.pl 22.05.09, 14:02 pustoslowie tylko widze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bolo Re: konkrety poprosze. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.09, 14:33 Wybiórcze czytanie i dyletanctwo się kłania. Art. 20 ustęp 7. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bartek Re: konkrety poprosze. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.09, 15:00 Ten artukuł pozwala na ograniczenie praw pieszych, nie znosi obowiązku udzielenia pierwszeństwa pieszemu zbliżającemu sie do przejścia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wu dodatkowe wymagania ok. IP: *.k.omnitec.pl 22.05.09, 15:01 a jakie to dodatkowe wymagania pozbawiajace pieszego pierwszenstwa na przejsciu wprowadza polskie prawo? prawo nie moze pozbawic pieszego bezwzglednego pierwszenstwa wynikajacego z konwencji. pieszy zwyczajnie nie moze wtrgnac na jezdnie jezeli: kierowca zastosowal sie do przepisow kodeksu i konwencji i zachowal szczegolna ostroznosc, zwolnil lub zatrzymal sie aby przepuscic pieszego przechodzacego lub zamierzajacego przejsc przez przejscie dla pieszych. widzi Pan/Pani mozliwosc wtargniecia pieszego na przejscie w takiej sytuacji? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bolo Re: dodatkowe wymagania ok. IP: *.chello.pl 22.05.09, 20:28 Przeczytaj nareszcie CAŁĄ konwencję a nie jedno zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bartek Re: dodatkowe wymagania ok. IP: *.tsi.tychy.pl 23.05.09, 01:43 Przeczytaj i postaraj się zrozumieć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: IzaBelcia Re: pasy! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.09, 13:17 kiedyś mnie uczyli, że jak zbliżysz się do przejścia dla pieszych (jako pieszy) musisz zatrzymać się, obejrzeć raz w lewo, raz w prawo i ponownie w lewo. Jeśli nie nadjeżdża żaden pojazd, można przechodzić. Natomiast jeśli pojazd zatrzyma się po mojej lewej stronie to ja jako pieszy powinnam się upewnić, że z prawej strony nic mnie nie rozjedzie. No ale to było parę lat temu... może przez te 10 lat się pozmieniało? Sumując - swoje dziecko też uczę takiego zachowania. I kulturalnie i bezpiecznie... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pieszy Re: pasy! IP: *.chello.pl 22.05.09, 14:01 i dlatego że spojrzałam w prawo nie zostałam potrącona, gratuluję dobrego wychowania swoich dzieci;)pieszy nigdy nie liczył sie na drogach, i nie bedzie liczył, KM zawsze mają przewagę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 2@ Śmiertelne potrącenie na Targówku IP: *.chello.pl 22.05.09, 09:14 Dla kierowcy,który nie wie,gdzie w samochodzie jest hamulec,to zawsze będzie "wtargnięcie,nawet,gdy pieszy na przejściu jest 100 metrów przed nim...bo co tam ograniczenie prędkości,przecież wszyscy wiedzą,że wszystkie są bez sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
sibeliuss Re: Śmiertelne potrącenie na Targówku 22.05.09, 10:07 Jadę tam kilka razy dziennie, rejon bramy cmentarnej gromadzi wiele starszych osób, kwiaciarki, rozładowywanie samochodów dostawczych, ludzie kręcą się po przejściu w obie strony. Przejście gdzie zginęła kobieta jest widoczne z daleka - nic go nie zasłania. Przechodziła na pasach, zginęła przy samym krawężniku, czarna folia spowijała ciało niskiej osoby, obok leżała siatka i rozsypane kwiaty. To smutne, że przez brawurę jakiegoś idioty ta pani nie mogą dokonać żywota kiedyś tam w naturalny sposób. To tragiczna przestroga dla ludzi mijających to miejsce kierowców - zdejmij nogę z gazu, nigdy nie wiesz czy w takim miejscu ktoś nie wejdzie na pasy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: p. Śmiertelne potrącenie na Targówku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.09, 11:16 Na onecie napisali, że została potrącona przy schodzeniu z jezdni, czyli nie mógł jej nie widzieć, spieszyło się mordercy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vvv Re: Śmiertelne potrącenie na Targówku IP: *.subscribers.sferia.net 22.05.09, 12:14 pewnie ku... w blachosmrodzie nie zwolniła. Myślał, że kobieta zdąży wejśc na chodnik a on nie bedzie musiał zwalniać .Przecież korona by mu z głowy spadła jak by jechał za wolno. Często sa takie sytuacje że przejeżdżają za samymi plecami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: IzaBelcia Re: Śmiertelne potrącenie na Targówku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.09, 13:41 Dokładnie! Niejednokrotnie widuje się jak taki kierowczyna jeszcze z rykiem silnika przejeżdża tuż tuż za pieszym. I nieważne, czy to starsza osoba, czy rodzic trzymający mocno za rękę swoją pociechę, czy też młodzi, dorośli - każdy może się np. potknąć o nierówną nawierzchnię, stracić równowagę i zaliczyć glebę tuż przed takim debilem... Żal... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misza automodebiliści IP: *.chello.pl 22.05.09, 11:22 Chamstwo większości kierowców jest przerażające. Mieszkam w okolicy i nie raz próbowałem przejść po tych pasach. Próbowałem bo żaden cham za kółkiem się nie zatrzymał ba nawet nie zwolnił. Najwyraźniej na polskich automodebilistów działają tylko mandaty, radary, światła i progi spowalniające totalny brak wyobraźni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mufi Re: Śmiertelne potrącenie na Targówku IP: 87.105.187.* 22.05.09, 12:01 Nieprawda, czasem jedziesz samochodem a ktoś w ostatnim momencie wychodzi na ulice nie masz żadnych szans na zatrzymanie samochodu, mimo że twoja prędkość to 50 km/h. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vvv Re: Śmiertelne potrącenie na Targówku IP: *.subscribers.sferia.net 22.05.09, 12:26 Ale wtedy nia maja ci nic do zarzucenia. Jechales z prawidłowa predkością. Poza tym inny serwis podaje że starsza pani schodziła juz z jezdni a ten debil i tak ja potrącił. Co może tez powiesz że wyszła w ostatniej chwili? Tyłem? 80 letnia kobieta? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zenon Re: Śmiertelne potrącenie na Targówku IP: *.aster.pl 22.05.09, 12:47 Oczywiscie, ze maja do zarzucenia to, ze kierowca smierdziela nie zachowal szczegolnej ostroznosci przed przejsciem. Predkosc 50 km/h jest predkoscia MAKSYMALNA, a kierowca zblizajac sie do przejscia, a tym bardziej widzac na nim pieszego ma obowiazek zwolnic lub zatrzymac SMRODA. Ale od tlustej dupy, tlusty mozg. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kierowca Re: Śmiertelne potrącenie na Targówku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.09, 12:59 Gość portalu: Zenon napisał(a): > kierowca zblizajac sie do przejscia, a tym bardziej widzac na nim > SMRODA ma obowiazek zwolnic lub zatrzymac. Nieprawda, nie ma obowiązku zwolnić. Art. 26. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na przejściu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bbbbb Re: Śmiertelne potrącenie na Targówku IP: *.chello.pl 22.05.09, 13:08 ma ma, przeczytaj przywoływany artykuł stosownej konwencji w załączniku do Dziennika Ustaw z 1988 r., Nr 5 poz. 40 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zenon Re: Śmiertelne potrącenie na Targówku IP: *.aster.pl 22.05.09, 13:17 No to wytlumacz mi, na czym ma polegac zachowanie szczegolnej ostroznosci, jesli na pasach znajduje sie pieszy? Kierowca ma przyspieszyc? Przefrunac? Przejechac po stopach? A moze ostroznosc ma tyczyc sie integralnosci blachy na samochodzie? Zakladam, ze zachowanie szczegolnej ostroznosci wymaga podjecia odpowiednich czynnosci majace na celu zapewnienie bezpieczenstwa przechodniom. Prosze wytlumacz mi, w jaki sposob ma zapewnic to bezpieczenstwo w inny sposob niz zmniejszajac predkosc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wu wystawia Pan jak najgorsze swiadectwo IP: *.k.omnitec.pl 22.05.09, 13:26 kierowcom. kierowca ma obowiazek ustapic pierwszenstwa (zwolnic, zatrzymac sie) pieszemu znajdujacemu sie na pasach i takiemu, ktory zemierza przejsc przez przejscie. art. 21 konwencji wiedenskiej o ruchu drogowym z 68 roku, ktory Polska ratyfikowala w 88 roku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bolo Re: wystawia Pan jak najgorsze swiadectwo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.09, 13:57 > art. 21 konwencji wiedenskiej o ruchu drogowym z 68 roku, ktory Polska > ratyfikowala w 88 roku. A żebyś się nie zdziwił. Przeczytaj konwencję w całości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bartek Re: wystawia Pan jak najgorsze swiadectwo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.09, 15:01 Przeczytałem, nie ma tam przepisu który miałby zadziwić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bolo Re: wystawia Pan jak najgorsze swiadectwo IP: *.chello.pl 22.05.09, 20:29 To przeczytaj ze zrozumieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bartek Re: wystawia Pan jak najgorsze swiadectwo IP: *.tsi.tychy.pl 23.05.09, 01:39 Przeczytałem ze zrozumieniem, przeczytaj i ty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kierowca Re: wystawia Pan jak najgorsze swiadectwo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.09, 14:03 Gość portalu: wu napisał(a): > kierowcom. To nie ja wystawiam jak najgorsze świadectwo kierowcom, tylko ty wystawiasz je samemu sobie. Po pierwsze - nienawiścią wobec kierowców (zapewne wynikającą z zawiści wobec zamożniejszych od siebie), a po wtóre - upośledzeniem zdolności rozumienia tekstu. > kierowca ma obowiazek ustapic pierwszenstwa (zwolnic, zatrzymac sie) > pieszemu znajdujacemu sie na pasach i takiemu, ktory zemierza przejsc > przez przejscie. Ustąpienie pierwszeństwa to ustąpienie. Nie oznacza ani nakazu zatrzymania się, ani nawet zwolnienia. > art. 21 konwencji wiedenskiej o ruchu drogowym z 68 roku, ktory Polska > ratyfikowala w 88 roku. Polska ustawa o ruchu drogowym czyni zadość wymaganiom konwencji wiedeńskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wu niech sie Pan opanuje. ludzie czytaja. IP: *.k.omnitec.pl 22.05.09, 14:09 1. w jaki inny sposob niz przez zwolnienie lub zatrzymanie sie kierowca udziela pierwszenstwa? 2. nie czyni. ale to be znaczenia poniewaz konwencja jako umowa miedzynarodowa jest aktem wyzszego rzedu. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: niech sie Pan opanuje. ludzie czytaja. 22.05.09, 16:57 Gość portalu: wu napisał(a): > 1. w jaki inny sposob niz przez zwolnienie lub zatrzymanie sie > kierowca udziela pierwszenstwa? Przez nieprzyspieszanie? > 2. nie czyni. ale to be znaczenia poniewaz konwencja jako umowa > miedzynarodowa jest aktem wyzszego rzedu. Jak nie, jak tak? Konwencja mówi to samo, co polski Kodeks Drogowy - kierujący ma ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na przejściu (lub wkraczającemu na przejście) a zatrzymać się powinien "w razie potrzeby". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bartek Re: niech sie Pan opanuje. ludzie czytaja. IP: *.tsi.tychy.pl 23.05.09, 01:42 Konwencja mówi, że nalezy ustąpić pierwszeństwa pieszemu stojącemu przed przejściem - tego brakuje w PoRD. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: niech sie Pan opanuje. ludzie czytaja. 23.05.09, 09:09 Gość portalu: Bartek napisał(a): > Konwencja mówi, że nalezy ustąpić pierwszeństwa pieszemu stojącemu > przed przejściem - tego brakuje w PoRD. Nieprawda. Nic takiego nie mówi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bartek Re: niech sie Pan opanuje. ludzie czytaja. IP: *.tsi.tychy.pl 23.05.09, 15:05 Artykuł 21 Zachowanie się kierujących wobec pieszych b)jeżeli ruch pojazdów na tym przejściu nie jest kierowany (...) kierujący powinni zbliżać się do tego przejścia tylko z odpowiednio zmniejszoną szybkością, aby nie narażać na niebezpieczeństwo pieszych, którzy znajdują się na przejściu lub WCHODZĄ NA NIE; w razie potrzeby powinni zatrzymać się w celu przepuszczenia pieszych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kixx Re: niech sie Pan opanuje. ludzie czytaja. IP: *.acn.waw.pl 23.05.09, 15:46 lub wchodza na nie-w koncu przyznales racje oponentowi w cytowanym przez ciebie fragmencie nie ma nic o "zamiarze wejscia na przejscie"( o ktorym tak chetnie ty i jeszcze jdna osoba w tej dyskusji piszecie).Zamiar jest czynnoscia niewymierna ,ja mam np TERAZ zamiar wejsc na przejscie,ale dopiero jak wyjde z domu i bede szedl do sklepu. A to ,ze niektorym kierowcom przydaloby sie wiecej wyobrazni to inna sprawa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bartek Re: niech sie Pan opanuje. ludzie czytaja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.09, 14:34 Twoja dywagacje na temat znaczenia słowa zamiar nie mają znaczenia - ważna jest interpretacja prawników. Zauważ, że np. kierujący ma obowiązek sygnalizować zamiar wykonania skrętu - i to nie w domu jak o tym myśli. Pomijając tę kwestię - jeśli pieszy zmierza do przejścia dla pieszych i jest w odległości kilku kroków to wchodzi na nie i kierujący ma ustapić mu pierwszeństwa. W krajach cywilizowanych są identyczne przepisy a spróbuj tam nie przepuścić pieszego... Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: niech sie Pan opanuje. ludzie czytaja. 25.05.09, 00:35 Gość portalu: Bartek napisał(a): > Twoja dywagacje na temat znaczenia słowa zamiar nie mają znaczenia > - ważna jest interpretacja prawników. Zauważ, że np. kierujący ma > obowiązek sygnalizować za miar wykonania skrętu - i to nie w domu > jak o tym myśli. Interpretacja jest prosta - wkraczanie na przejście nie oznacza zamiaru, tylko wykonanie, a w konwencji jest mowa o wkraczaniu. Z tego też względu Twój przykład z sygnalizacją jest bezwartościowy. Sygnalizować należy bowiem ZAWCZASU. > Pomijając tę kwestię - jeśli pieszy zmierza do przejścia dla > pieszych i jest w odległości kilku kroków to wchodzi na nie Nieprawda. Pieszy wkracza na przejście wtedy, kiedy wkracza, a nie kiedy dopiero się zbliża. > i kierujący ma ustapić mu pierwszeństwa. W krajach cywilizowanych > są identyczne przepisy a spróbuj tam nie przepuścić pieszego... Kiedy w "krajach cywilizowanych" Żydów mordowano lub wypędzano, w niecywilizowanej Polsce znajdowali wygodne i bezpieczne schronienie. Dlatego nie potrzebujemy oglądać się na "cywilizowanych" barbarzyńców, którzy już dawno zamienili zdrowy rozsądek na polityczną poprawność. Nie ma najmniejszych powodów, aby pieszy nie mógł poczekać spokojnie przed przejściem, aż będzie mógł bezpiecznie wkroczyć na jezdnię. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bartek Re: niech sie Pan opanuje. ludzie czytaja. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.09, 08:07 > Interpretacja jest prosta - wkraczanie na przejście nie oznacza > zamiaru, tylko wykonanie, a w konwencji jest mowa o wkraczaniu. Co to jest wykonanie wkraczania? Jak jest jedną noga na przejściu to już wkroczył, więc kiedy wkraczał? > Kiedy w "krajach cywilizowanych" Żydów mordowano lub wypędzano, w > niecywilizowanej Polsce znajdowali wygodne i bezpieczne > schronienie. Ale ja mówię o krajach cywilizowanych bez cudzysłowia. > Nie ma najmniejszych powodów, aby pieszy nie mógł poczekać > spokojnie przed przejściem, aż będzie mógł bezpiecznie wkroczyć > na jezdnię. I czekać do us*ej śmierci. Dopiero jak wejdzie to łaskawie nie można go rozjechać (co nie zawsze, widać, działa). Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: niech sie Pan opanuje. ludzie czytaja. 25.05.09, 15:54 Gość portalu: Bartek napisał(a): > Co to jest wykonanie wkraczania? Jak jest jedną noga na przejściu to > już wkroczył, więc kiedy wkraczał? Przejrzyj sobie orzecznictwo. Na pewno jeszcze nie wkracza, kiedy stoi przed przejściem lub kiedy się do niego zbliża, a kiedy stoi dwoma nogami na przejściu, to już wkroczył. > Ale ja mówię o krajach cywilizowanych bez cudzysłowia. Oczywiście. Ja cię w tym miejscu zacytowałem. Stąd ów (konieczny) cudzysłów. > I czekać do us*ej śmierci. Tej samej hiperboli można by użyć w sytuacji, w której piesi przechodzą, a kierowca czeka. Do us*anej śmierci. Jednak rzeczywistość to nie poezja, więc takie środki artystycznego wyrazu są pozbawione sensu. Pieszy ma do pokonania zazwyczaj kilka przejść. Kierowca - przynajmniej kilkadziesiąt. Pieszy, zatrzymując się (4km/h), musi wytracić zaledwie 43J energii kinetycznej. Kierowca (40km/h) - aż 100kJ. Dysproporcja między iloczynami tych wielkości jest tak wielka, że nakazując kierowcy zatrzymywanie się przed każdym pieszym, czekającym przed przejściem, jest rażącą dyskryminacją kierowcy. Postulowaną tylko i wyłącznie ze względu na marksistowską walkę klas. > Dopiero jak wejdzie to łaskawie nie można go rozjechać (co nie zawsze, > widać, działa). Nikt celowo nie rozjeżdża pieszych na przejściach. Dlatego twoja wypowiedź dowodzi tylko złej woli i uprzedzenia do kierowców. Jest więc niczym innym, jak mową nienawiści. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bartek Re: niech sie Pan opanuje. ludzie czytaja. IP: *.tsi.tychy.pl 25.05.09, 16:23 > Przejrzyj sobie orzecznictwo. Tu właśnie jest problem. Podejście Polaków (w tym policjantów, sędziów i biegłych) jest takie, że samochód jest ważniejszy niż pieszy. Nie mam poważania dla orzecznictwa polskich sądów w tej sprawie tak jak dla orzecznictwa sądów stalinowskich w sprawach żołnierzy AK. W cywilizowanych krajach są takie same przepisy a spróbuj nie zatrzymać się... Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: niech sie Pan opanuje. ludzie czytaja. 25.05.09, 17:09 Gość portalu: Bartek napisał(a): > Tu właśnie jest problem. Podejście Polaków (w tym policjantów, > sędziów i biegłych) jest takie, że samochód jest ważniejszy niż > pieszy. Nieprawda. > Nie mam poważania dla orzecznictwa polskich sądów w tej > sprawie tak jak dla orzecznictwa sądów stalinowskich w sprawach > żołnierzy AK. Twoja sprawa. Tak, czy siak, pieszy stojący przed przejściem lub zbliżający się do przejścia NIE JEST pieszym wkraczającym na przejście, dlatego polskie przepisy są w zgodzie z konwencją. > W cywilizowanych krajach są takie same przepisy a spróbuj nie > zatrzymać się... W barbarzyńskich krajach, które nazywasz "cywilizowanymi", istnieją inne przepisy niż w jeszcze cywilizowanej, choć staczającej się w barbarzyństwo Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bartek Re: niech sie Pan opanuje. ludzie czytaja. IP: *.tsi.tychy.pl 25.05.09, 17:00 > Na pewno jeszcze nie wkracza, kiedy stoi przed przejściem lub > kiedy się do niego zbliża, a kiedy stoi dwoma nogami na > przejściu, to już wkroczył. Czyli wkraczanie jest wtedy jak co: jedna noga podniesiona? podniesiona i nad jezdnią? jedna noga na jezdni a druga na chodniku? > kiedy stoi dwoma nogami na przejściu, to już wkroczył. A jak stoi jedną nogą to co? Zazwyczaj idąc przebieram nogami i czasem tylko jedną nogą dotykam podłoża. Czy jak się zatrzymam z jedną nogą na jezdni to jeszcze na nię nie wkroczyłem, nie jestem na jezdni? Skoro tak to mogę przejśc na druga stronę przeskakując z nogi na nogę nawet na czerwonym świetle, bo ja nigdy nie wejdę tak na jezdnię tylko ciągle wkraczam. Oto do czego prowadzi chore założenie, że wkraczanie nie zaczyna się w małej odległości od jezdni. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: niech sie Pan opanuje. ludzie czytaja. 25.05.09, 17:16 Gość portalu: Bartek napisał(a): > Czyli wkraczanie jest wtedy jak co: jedna noga podniesiona? > podniesiona i nad jezdnią? jedna noga na jezdni a druga na > chodniku? Odpowiem Ci na to pytanie, jeśli napiszesz, ile diabłów zmieści się na czubku od szpilki. > Oto do czego prowadzi chore założenie, że wkraczanie nie zaczyna > się w małej odległości od jezdni. Założenie, że wkraczanie zaczyna się tuż przy jezdni nie jest chore, tylko właśnie rozsądne. Chore jest za to całe twoje pokrętne rozumowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bartek Re: niech sie Pan opanuje. ludzie czytaja. IP: *.tsi.tychy.pl 25.05.09, 18:02 > Założenie, że wkraczanie zaczyna się tuż przy jezdni nie jest > chore, tylko właśnie rozsądne. "Tuż przy jezdni" czyli jednak zanim pieszy znajdzie się na jezdni. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: niech sie Pan opanuje. ludzie czytaja. 25.05.09, 18:57 Gość portalu: Bartek napisał(a): > > Założenie, że wkraczanie zaczyna się tuż przy jezdni nie jest > > chore, tylko właśnie rozsądne. > "Tuż przy jezdni" czyli jednak zanim pieszy znajdzie się na jezdni. Rozumie się. Kiedy pieszy znajdzie się już na jezdni (mówimy oczywiście o przejściu dla pieszych), wówczas znajduje się na przejściu. Kiedy stoi przed przejściem, wtedy stoi. Gdzieś pomiędzy tymi stanami mieści się wkraczanie. Według mnie, kiedy pieszy jedną nogą stoi już na jezdni, wtedy można mówić, że wkracza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bartek Re: niech sie Pan opanuje. ludzie czytaja. IP: *.tsi.tychy.pl 25.05.09, 19:29 To w końcu tuż przy jezdni czy już częściowo na jezdni? Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: niech sie Pan opanuje. ludzie czytaja. 25.05.09, 21:27 Napisałem wyraźnie, co uważam za wkraczanie i tego się trzymaj. Budowanie rozumowania na "twórczych" interpretacjach pojedynczych wyrazów dowodzi chęci manipulacji, a nie dyskusji nad problemem. Kwestia równoważenia interesów kierowców i pieszych, jak rozumiem, zbyt niewygodna? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monika Śmiertelne potrącenie na Targówku IP: *.static.entel.pl 22.05.09, 12:04 Jechałam tamtędy do pracy, widziałam już tylko kogoś przykrytego czarnym workiem... Straszne, smutne... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: amaretta Re: Śmiertelne potrącenie na Targówku IP: *.acn.waw.pl 22.05.09, 12:57 tam o tej porze nie da sie jak wariat jechax. max predkosc to 20km/h taki korek jest.... ale latwo oceniac przeciez....:/ Odpowiedz Link Zgłoś
pan_i_wladca_mx Re: Śmiertelne potrącenie na Targówku 22.05.09, 13:36 Gość portalu: amaretta napisał(a): > tam o tej porze nie da sie jak wariat jechax. max predkosc to 20km/h taki korek > jest.... ale latwo oceniac przeciez....:/ jakby jechal 20km/h to by jej raczej nie zabil, mnie wlasnie kiedys jakis debil na muranowskiej tak strzelil (na szczescie jechal wlasnie ok 20km/h), skonczylo sie na potluczeniu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Manic_Miner Re: Śmiertelne potrącenie na Targówku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.09, 16:32 > tam o tej porze nie da sie jak wariat jechax. max predkosc to 20km/h taki korek > jest.... ale latwo oceniac przeciez....:/ Mijalem to miejsce w tym czasie. Policja wykonywala czynności, Ford Fiesta jechał w kierunku Bródna - w tym kierunku nie ma korków o tej porze. Widok człowieka w worku jest fatalny na sam początek dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wu ??? IP: *.k.omnitec.pl 22.05.09, 15:19 widz, ze jest Pan totalnym ignorantem jezeli chodzi o system prawny w Polsce. niech Pan sie juz dalej nie kompromituje... Odpowiedz Link Zgłoś
krwe Śmiertelne potrącenie na Targówku 22.05.09, 17:28 Codziennie widzę bydlaków przejeżdżających między pieszymi na pasach! Samochodowe hołota. Dla znajomych cudzoziemców, przejście przez ulicę w Warszawie, jest jak przebiegnięcie przez klatkę z lwami w zoo. Nie wiem co musi się stać, żeby to miało się zmienić. Narazie giną cały czas ludzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cmentarz Śmiertelne potrącenie na Targówku IP: *.subscribers.sferia.net 22.05.09, 20:20 nie jechal jak wariat nie pisz glupot jak nie widziales .kierowca w starszym wieku nei wzial pod uwage wilgotnej drogi a po drugie byl pewny ze kobieta przejdzie brakowal nie caly metr i by przeszla spokojnie sami nie wiemy kiedy zdazy sie tragedia kazdego moze to spotkac i nie wariat spokojny starszy pan handlujacy truskawkami chyba bo mial takowe na siedzeniu z tylu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: motodebil Re: Śmiertelne potrącenie na Targówku IP: 188.33.22.* 23.05.09, 01:54 eeeeeee.... myślałem, że będzie cuś o szalonym debilu na motocyklu, który zap...lał 200 km/godz a tu tyle wpisów o jakimś truskawkowym dziadku.:( pogieło was?! Odpowiedz Link Zgłoś