Pijany dróżnik mógł spowodować katastrofę

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.09, 20:31
Ważne jest przestrzeganie przepisów BHP - zwłaszcza na kolei!
Cześć!
    • Gość: jaa Pijany dróżnik mógł spowodować katastrofę IP: *.adsl.inetia.pl 12.06.09, 20:40
      dzięki bogu nie doszło do nieszczeście (dla nie zorientowanych tam jest ze 100m
      tego przejazdu a pociąg częściej jest na przejeździe niż go nie ma)

      dla tego człowika powinien być zarzut zdecyowanie cięższy gdyż to on decyduje o
      życiu ludzkim
      • Gość: Kappe Mühle Re: Pijany dróżnik mógł spowodować katastrofę IP: *.acn.waw.pl 12.06.09, 21:52
        Dowcipniejsza była ta dróżniczka, która po pijaku zamykała samochody między
        rogatkami.
      • Gość: Jan PKP, Taurus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.09, 22:45
        Ludzie domagajcie się uruchomienia szybkiego połączenia kolejowego
        200kmh z Wawy do Krakowa i z powrotem. Nie DAJMY SIĘ OSZUKAĆ! Polska
        zakupiła superszybkie elektrowozy Siemens Taurus, tylko te PKP
        uwielbia je trzymać głęboko w...hangarach. PKP dlaczego ciągle
        WOZICIE LUDZI POWOLI JAK ŚLIMAK (tak w porównaniu z Niemcami i
        Francją a nawet Czechami to jest BARDZO WOLNO) 160 kmh zamiast
        200kmh z Warszawy do Krakowa ? , PRĘDKOŚĆ JAK W PRLU, WSTYD
        WSTYD !!!
    • Gość: Jan Pijany dróżnik mógł spowodować katastrofę IP: *.chello.pl 13.06.09, 12:58
      Dla mnie każdy przejazd jest z taki, jakby był bez szlabanów i
      obsługi. Nie mam zaufania do tych ludzi: mogą być pijani, zaspani,
      lub po prostu zmęczeni. Poza tym na przejexdzie kolejowym należy
      zachować szczególna ostrożność tak, jak w tym przypadku ten
      kierowca. Na marginesie: w tamtym miejscu, gdzie jest bardzo duży
      ruch pociągów i jest wiele torów w ogóle nie powinno być przejazdu
      kolizyjnego w jednym poziomie. Powinien być tunel, lub wiadukt!
    • przewoz_pw Ograniczone zafanie... 13.06.09, 14:18
      Na każdym przejeździe - nie ważne czy z dróżnikiem, czy bez - należy się upewnić, czy nic nie jedzie. Na tamtym pociągi czasem jeżdżą co minutę. Ostatnio jak zatrzymałem się przed tym właśnie przejazdem, żeby się upewnić jakiś baran z tyłu "podziękował" mi długimi. A jakby wtedy dróżnik też był pijany?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja