Gość: Wojtek
IP: *.centertel.pl
30.01.02, 12:03
Cześć. Opisze Wam zdarzenie jakie spotkało mnie dzisiaj w taksówce MPT 919. O
godz. 8:45 zamówiłem w MPT 919 taksówkę. Około godz. 8:55 wsiadłem do taksowki
o numerze bocznym 910 i po ok. 20 minutach byłem na miejscu. W chwili przybycia
na liczniku było 20 zł. Deklarowałem płatność kartą kredytową, więc kierowca
rozpoczął poszukiwania imprintera i odpowiednich formularzy nie zatrzymując
licznika, który oczywiście po chwili wskazywał już wartość 21 zł. Taką kwotę
kierowca wpisał do formularza.
Nie zwykłem płacić za usługę więcej niż powinienem, dlatego przekreśliłem
błędną kwotę, wpisałem obok poprawną, podpisałem się na formularzu i
przekazałem go kierowcy. Wtedy kierowca zaczął mnie straszyć, krzyczeć,
awanturować się i grozić. Postanowiłem przedzwonić na policję, wtedy kierowca
nachylił się w moją stronę i kazał cyt. "wypierdalać z samochodu".
Na wysłany faks do MPT z opisem sytuacji otrzymałem odpowiedź, że "kierowca
został pouczony i nic poza tym nie zrobimy. Kierowca zaprzecza jakoby
zachowywał się w taki sposób, a ja [pracownik MPT, nie przedstawił się] nie mam
żadnych podstaw żeby mu nie wierzyć. W przeszłości często zdarzało się, że
klienci próbowali wrabiać naszych kierowców opowiadając niestworzone historie".
Polecam wszystkim omijanie tej korporacji. Takie traktowanie klienta urąga
wszelkim normom i zakrawa na kpinę. Jakiś czas temu kierowca (też MPT) prawie
mnie nie pobił, kiedy poprosiłem go by jechał nieco szybciej. Wtedy pomyślałem
sobie, że odpuszczę ale teraz widzę, że nawet zgłaszanie takich spraw do ich
centrali nie pomaga bo "klient sobie coś ubzdurał".