Co zrobić z problemem korków??? Czy one już zawsze będą???

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.06.01, 19:45
Oto co pare dni temu mi zajęło ile czasu:
--> Satnie na światłach w Alejach/JPII - pół godziny
--> Skręcanie w Aleje z Jana Pawła - dziesięć minut
--> Minięcie Marriotta - dwadzieścia pięć minut
--> Dotarcie do Ronda Dmowskiego - piętnaście miunt
--> Urzędnik winny za złą pracę świateł- Pięć głosów. Jesteś nominowany do
utraty stołka.

I jeszcze jeden przykład: winę za korki zrzuca się na dużą ilość pojazdów. A
oto prosty przykład - po zmianie światła na czerwone na Rondzie De Gaulle'a to
w przeciwną stronę staje się zielone dopiero po ok. 20 sekundach. Na
skrzyżowaniu Płowieckiej z Ostrobramską czas jest chyba nawet jeszcze dłuższy.
No i jak nie ma być korków?!

To co się dzieje ostatnio na mieście przerasta moją cierpliwość. Gdyby nie
klimatyzacja to nie usiedziałbym chyba kilku godzin w upale w samochodzie
przesuwając się zaledwie o parę metrów. Prosiłbym może o wskazanie najbardziej
zakorkowanych miejsc ( i godzin zakorkowań ). Gdzie według Was jest najgorzej i
jakie miejsca radzicie omijać. Pozdrawiam

NO COMMENT
    • Gość: nocoment Re: Co zrobić z problemem korków??? Czy one już zawsze będą??? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.06.01, 19:50
      Jako swoje typy zgłaszam wyżej wymienione + odcinek w Alejach do Placu Zawiszy.
      I Ostrobramską i Al. St. Zjed.
      • Gość: nocoment Re: Co zrobić z problemem korków??? Czy one już zawsze będą??? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.06.01, 20:02
        Ale teraz widzę na KORKONECIE że tam nie ma korku. O właśnie w Jerozolimskie
        skręca jakiś autobus.
    • Gość: Ted Re: Co zrobić z problemem korków??? Czy one już zawsze będą??? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.06.01, 23:37

      > jakie miejsca radzicie omijać.

      Omijac salony samochodowe - szerokim lukiem. Zapraszam na rower.
      Ostatnio moj szef zaniemowil, kiedy okazalo sie ze na rowerze przyjechalem do pracy szybciej niz on
      samochodem. Mieszkamy obok siebie. Mijal mnie przy dw. Gdanskim. Poterm utknal w korku i jak
      przyszedl do pracy to ja juz tam bylem. nasz wspolpracownik tez jezdzi rowerem.


    • Gość: max Re: Co zrobić z problemem korków??? Czy one już zawsze będą??? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 28.06.01, 00:52
      wszystkie miasta które są centralą świata biznesu, rozrywki itp. mają ten sam
      problem np. NY
      • Gość: ain Re: Co zrobić z problemem korków??? Czy one już zawsze będą??? IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 28.06.01, 01:45
        Tak - NY, Paryz, Warszawa hehe

        Ale serio - moj typ to ogolnie Trasa od mniej-wiecej Ostrobramskiej do mostu...

        Ale jest tez taka prawda, ze w korku tez mozna jechac, albo JECHAC... ale to
        dotyczy glownie drog, ktore dobrze znamy i czesto jezdzimy:
        Wtedy wiem, ze na Marsa, w strone centrum, najlepiej wladowac sie na lewy pas,
        potem nie podjezdzac zbyt blisko poprzedzajacego pojazdu i na zielonym ladowac
        sie na prawy, najlepiej przed autobus lub ciezarowke, bo wtedy lewy przed nami
        stoi zablokowamy przez jakiegos skrecajacego w lewo tira (w 80% przypadkow).
        Wtedy rura przez skrzyzowanie, na Ostrobramskiej na lewy, bo na prawy laduja
        sie autobusy z przystanku i rura. Jak juz tu jest korek i trzeba stac, wtedy
        myk na prawo - zjazd do Geant'a - wpadamy na parking, w lewo do mini-ronda i na
        nim znow w lewo (tam ruch jest tylko w piatki popoludniu i ogolnie w
        weekendy)...
        Dalej prosto walimy na Osiedle ostrobramska - NIE skrecamy w lewo na
        Ostrobramska, bo tam pewnie wszystko stoi - w druga strone to jest ostatnia
        szansa skretu na osiedle, przed kompletnym juz korkiem na ostrobramskiej na
        wys. Promenady. - my w prawo i w lewo miedzy blokami - tu widac, ze takich
        madrych jest wiecej, ale wszystko plynnie jedzie, az dojezdzamy do
        Zamienieckiej. Tu na swiatlach moze minutka, gora dwie i w lewo, do Trasy i
        spokojnie w prawo, nadrobione z 10 minut :) Tu juz nie ma wyjscia i trzeba
        swoje odstac, ale jesli na wys przystanku RAWAR nie ma autobusow, radze skok na
        prawy pas, bo lewy dluzej rusza - wpuszczaja skrecajacych w lewo - i rura, za
        chwile przyczolek grochowski, a po lewej radzieckie posiadlosci ;)
        W dol tez raczej nie ma wyjscia, trzeba sie meczyc. Jak jest bardzo zle az do
        mostu, mozna probowac odbic pozniej w prawo w Miedzynarodowa i dobic do
        Saskiej, ale za chwile i tak wracamy na Trase, tuz przed most - to wariant na
        calkowita kleske korkowa.

        W ogole przy takiej jezdzie caly korek zaczyna sie traktowac jak GRE i nie jest
        wtedy takie wkurzajace, a nawet ma sie satysfakcje, w koncu mozna zyskac nawet
        15-20 minut ;)

        Pirat barnaba pozdrawia ;-)
        • Gość: nocoment Re: Co zrobić z problemem korków??? Czy one już zawsze będą??? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.06.01, 13:55
          Gość portalu: ain napisał(a):

          > Tak - NY, Paryz, Warszawa hehe
          >
          > Ale serio - moj typ to ogolnie Trasa od mniej-wiecej Ostrobramskiej do mostu...

          Znam ten ból... Szczególnie rano.

          > Ale jest tez taka prawda, ze w korku tez mozna jechac, albo JECHAC... ale to
          > dotyczy glownie drog, ktore dobrze znamy i czesto jezdzimy:
          > Wtedy wiem, ze na Marsa, w strone centrum, najlepiej wladowac sie na lewy pas,
          > potem nie podjezdzac zbyt blisko poprzedzajacego pojazdu i na zielonym ladowac
          > sie na prawy, najlepiej przed autobus lub ciezarowke, bo wtedy lewy przed nami
          >
          > stoi zablokowamy przez jakiegos skrecajacego w lewo tira (w 80% przypadkow).
          > Wtedy rura przez skrzyzowanie, na Ostrobramskiej na lewy, bo na prawy laduja
          > sie autobusy z przystanku i rura. Jak juz tu jest korek i trzeba stac, wtedy
          > myk na prawo - zjazd do Geant'a - wpadamy na parking, w lewo do mini-ronda i na
          >
          > nim znow w lewo (tam ruch jest tylko w piatki popoludniu i ogolnie w
          > weekendy)...
          > Dalej prosto walimy na Osiedle ostrobramska - NIE skrecamy w lewo na
          > Ostrobramska, bo tam pewnie wszystko stoi

          Czyli w Łukowską rozumiem?

          >- w druga strone to jest ostatnia
          > szansa skretu na osiedle, przed kompletnym juz korkiem na ostrobramskiej na
          > wys. Promenady. - my w prawo i w lewo miedzy blokami - tu widac, ze takich
          > madrych jest wiecej, ale wszystko plynnie jedzie, az dojezdzamy do
          > Zamienieckiej. Tu na swiatlach moze minutka, gora dwie i w lewo, do Trasy i
          > spokojnie w prawo, nadrobione z 10 minut :) Tu juz nie ma wyjscia i trzeba
          > swoje odstac, ale jesli na wys przystanku RAWAR nie ma autobusow, radze skok na
          >
          > prawy pas, bo lewy dluzej rusza - wpuszczaja skrecajacych w lewo - i rura, za
          > chwile przyczolek grochowski, a po lewej radzieckie posiadlosci ;)
          > W dol tez raczej nie ma wyjscia, trzeba sie meczyc. Jak jest bardzo zle az do
          > mostu, mozna probowac odbic pozniej w prawo w Miedzynarodowa i dobic do
          > Saskiej, ale za chwile i tak wracamy na Trase, tuz przed most - to wariant na
          > calkowita kleske korkowa.
          >
          > W ogole przy takiej jezdzie caly korek zaczyna sie traktowac jak GRE i nie jest
          >
          > wtedy takie wkurzajace, a nawet ma sie satysfakcje, w koncu mozna zyskac nawet
          > 15-20 minut ;)

          Satysfakcja gwarantowana lub zwrot pieniędzy?

          > Pirat barnaba pozdrawia ;-)

          Daimon Hill odzdrawia;))

          Dzięki za radę. Przyda mi się po przeprowadzce do dojazdów do pracy. Jest jeszcze
          inny waritnt: mianowicie jedziesz Grenadierów i dalej do Waszyngtona bo tam korki
          są bardzo żadko.

          A do zakorkowanych traktów dodaję jeszcze ul. Andersa.
          • Gość: agnieszk Re: Co zrobić z problemem korków??? Czy one już zawsze będą??? IP: *.unregistered.formus.pl 28.06.01, 14:18
            Jeżeli chodzi o korki - dzisiaj rano jadąc do pracy czekała mnie niespodzianka
            na Połczyńskiej. Od Włoch do ... (nie wiem dokąd ponieważ zawróciłam i
            pojechałam Górczewską do Centrum) stały wszystkie trzy pasy. Podobno z powodu
            zapadnięcia się jezdni na Kasprzaka. Czy ktoś ma więcej informacji na ten
            temat? Nagle zdałam sobie sprawę, że Korkonet to fajna sprawa, ale co z
            serwisami, które informowałyby o utrudnieniach w ruchu na bieżąco. Na stronie
            gazety.pl są standardowe informacje opublikowane przez ZDM. Czy znajdę gdzieś
            informacje na temat tego, które trasy zostały wyłączone z ruchu z powodu
            różnych zdarzeń losowych?

            A jeżeli chodzi o czas dojazdu. W ciągu tygodnia (w godzinach szczytu) dojazd z
            Włoch do Ronda ONZ zabiera mi standardowo 20-30 minut. Dzisiaj dzięki
            tej 'dziurze' jechałam 1,5 godziny... A przecież 'dziura' w jezdni czy 'korek'
            to nie powód aby usprawiedliwić spóźnienie do pracy.

            • Gość: JacekS Re: Co zrobić z problemem korków??? Polczynska IP: 62.148.94.* 28.06.01, 14:48
              Polczynska porusza sie gladko w obie strony - policja zrobila objazd i kieruje
              ruchem.
              • Gość: Mihau Re: Co zrobić z problemem korków??? Polczynska IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 28.06.01, 15:06
                Mój typ to Sobieskiego. Najczęściej stoi tylko rano ,w stronę Centrum ,ale
                czasem blokuje się popołudniami w obie strony ,a wtedy zapomnij człowieku o
                dojechaniu gdzieś na czas. Straciłem tak kiedyś 1,5 godz. :(
    • Gość: Dyzio Re: Co zrobić z problemem korków??? Czy one już zawsze będą??? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.06.01, 16:16
      Korki w Wwie będą albowiem:
      - do niedawna sprzedawano w Polsce po "set" tysięcy aut rocznie a budowano
      kilka kilometrów dróg,
      - inżynieria ruchu jest dziedziną mało "lotną" medialnie - takim usprawnieniem
      ciężko prowadzić akcje "samochwalcze" w których przoduje ekipa rządząca miastem,
      - tym miastem tak naprawdę nikt nie rządzi pod względem organizacji inżynierii
      ruchu z powodów jw. (kuriozalny w skali świata przypadek ober szefa od ulic
      wyrzucanego i przyjmowanego do pracy - o zarzutach zamilkło ... )
      - nawet niezłe i sprawdzone w innych metropoliach pomysły (typu np. pasy dla
      Busów) stają się w Wwie swoją karykatura choćby z powodu, iż mało kto ich
      przestrzega
      - itpd. ...
      • Gość: michal Re: Co zrobić z problemem korków??? Czy one już zawsze będą??? IP: *.zigzag.pl 29.06.01, 18:27
        podobno przedwojenna Warszawa tez byla zakorkowana co widac np.na starych
        zdjeciach Marszalkowskiej.
        • Gość: max Re: Co zrobić z problemem korków??? Czy one już zawsze będą??? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 29.06.01, 18:29
          stąd powiedzenie ; "ruch jak na Marszałkowskiej"
          • Gość: ain Re: Co zrobić z problemem korków??? Czy one już zawsze będą??? IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 30.06.01, 00:01
            >Czyli w Łukowską rozumiem?

            Wisz co... nawet nie wiem :)) Kolo petli autobusowej Osiedle Ostrobramska w
            lewo i przez srodek tego osiedla, caly czas prosto az do Zamienieckiej...



            >Satysfakcja gwarantowana lub zwrot pieniędzy?

            Tak, po dokladniejsze informacje dzwon TERAZ 0-700-null-null-sieben-drei-AIN -
            RUF AHN!!!
            Jesli zadzwonisz w ciagu najblizszych 15 minut dodatkowo otrzymasz Jedyna w
            Swoim rodzaju MAPKE sytuacyjna odbita na xero!!!
            Tylko teraz, tylko u nas!!!

            > Pirat barnaba pozdrawia ;-)

            >Daimon Hill odzdrawia;))

            >Dzięki za radę. Przyda mi się po przeprowadzce do dojazdów do pracy. Jest
            >jeszcze
            >inny waritnt: mianowicie jedziesz Grenadierów i dalej do Waszyngtona bo tam
            >korki
            >są bardzo żadko.

            Tak, ale zadko na szczescie musze sie przedzierac do Scislego centrum, ale tak,
            to tez jest niezla trasa...

            Ja najczesciej jezdze do szkoly przy niepodleglosci, wtedy jade z Trasy na Pl
            Na Rozdrozu i wale az do Sobieskiego i gdy zaczyna sie robic ciasno, to skrecam
            na gore, w idzikowskiego, kolo skoczni i jestem na Pulawskiej...
            z reszta to wzsytko to ryzyko, bo roznie moze tam byc :)


            Koncze, bo obiecalem jeszcze Hołkowi jedna jazde ;-)




Pełna wersja