Czy opłaca się remontować stare blokowiska?

IP: *.crowley.pl 17.12.03, 09:28
Czy też pozwolić im sie rozlecieć do końca (kwestia kilku lat) i zbudować na
ich miejscu coś normalnego?
    • Gość: Warszawianka Re: Czy opłaca się remontować stare blokowiska? IP: *.chello.pl 17.12.03, 09:53
      A jaka jest alternatywa dla tych ludzi? Zaznaczam, że problem mnie nie dotyczy,
      mieszkam w nowym , jednym z elegantszych warszawskich osiedli.
      Pomyśl co zrobić z kilusettysiącami mieszkańców wielkiej płyty? Eksmitować do
      baraków? Na bruk? Zmusic do banicji? Przymusowo wysiedlić do rodziny? A może
      masz jeszcze inne propozycje?
      W wielkiej płycie mieszkaja zwykle ludzie niezamożni, których w życiu nie
      będzie stać na nowe mieszkanie, nawet na kredyt ( zresztą żaden ban im go nie
      udzieli). Nowe mieszkanie to nie tylko koszty 4 ścian ale także całe jego
      urządzenie ( są rzeczy, których nie da się przenieść - choćby zabudowanie
      kuchni).
      Zgadzam się, że wielka pływa to tykająca bomba, ale chętnie przeczytam co masz
      do zaoferowania jej mieszkańcom?
      • d.z Re: Czy opłaca się remontować stare blokowiska? 17.12.03, 10:03
        No i jest problem i to bardzo złożony.
        Pamiętajmy o tym, że blokowiska to nie tylko mieszkania. To jest również
        majątek choćby spółdzielni mieszkaniowych, który podlega amortyzacji odpisom
        podatkowym, ponoszone są na niego nakłady, podlega procesom zarządzania itp.
        itd.
        Z tymi blokowiskami związanych jest też wiele miejsc pracy dla róznych
        monterów, konserwatorów, administratorów itp. itd.
        Nie takie to proste bo jak np. zmusić spółdzielnię aby przestała dbać o swój
        majątek i pozwoliła budynkowi na rozkład???
        • Gość: Warszawianka Re: Czy opłaca się remontować stare blokowiska? IP: *.chello.pl 17.12.03, 10:14
          Zgadzam się, jednak jeśli przeczytasz uważnie wypowiedzi wątków społecznych to
          pojawiają się liczne głosy ( ciekawa jestem kim są naprawdę ludzie je
          wypowiadający), że trzeba odpępnić sie od wszystkiego co było kiedyś. Dom sie
          wali - spychacz, ludzi na bruk lub ......własnie dokąd, ale to nie sprawa
          pomysłodawców, pracowników- pozwalniać, burzyc i budować. Od nowa, eleganckie,
          nowoczesne, tylko za czyje pieniądze, dla kogo, kto tam będzie mieszkał.
          To samo ze szpitalami - sa trudności zamknąć, rozwiązać, pozwalniać itp.
          Wybudować nowe, w których leczenie jest tak drogie, że stac na nie będzie 2-3%
          społeczeństwa bez problemu i kolejnych 10% po wysprzedaniu dorobku całego
          życia. Pozostałych ponad 80% nie leczyć, niech umierają. Oto propozycje
          znacznej, niestety, części internautów, jednak czy przemyślane?
    • gregry Re: Czy opłaca się remontować stare blokowiska? 17.12.03, 23:55
      No nie przesadzajmy z tym waleniem się bloków z wielkiej płyty;)

      One postoją i 1000 lat (toż to kloce). Porównaj sobie wielkość i wytrzymałość
      cegły glinianej do jednolitej płyty.

      W Kraku, na osiedlu oświecenia mieszkanie w bloku z wielkiej płyty oscyluje w
      granicach cenowych od 100 000 pln

      Sam mieszkam w takim i nie zamieniłbym go na ceglane (wiadomo - w ceglanym
      wilgoć i grzyby)...

      Ostatnio budowali sheratona obok Wawelu - zgadnijcie z czego? Z cegły? Nie z
      gotowych elementów typu wielka płyta :). Resztę odlali z betonu.




      Ja rozumiem, że w Wawie jest inna sprawa. Że takie płytowce stoją w centrum i
      trzeba je jakoś usunąć. Ale ich wytrzymałość to zupełnie inny aspekt...

      Docieplasz - i wyglądają "cacy" (o ile nie stoją w centrum stolicy - nawet
      ocieplone).
      • Gość: (s)nail Re: Czy opłaca się remontować stare blokowiska? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.03, 10:12
        Cegła wbrew pozorom jest dużo wytrzymalsza od gierkowskij płyty. Za góra kilkanaście lat zaczną się poważne problemy. Wiem, bo sam mieszkam w takim bloku (na szczęście 3-piętrowym) i u mnie balkon już się kruszy :( Mam nadzieję tylko, że te niskie trochę dłużej postoją :(((
      • Gość: (s)nail Re: Czy opłaca się remontować stare blokowiska? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.03, 10:12
        Cegła wbrew pozorom jest dużo wytrzymalsza od gierkowskiej płyty. Za góra kilkanaście lat zaczną się poważne problemy. Wiem, bo sam mieszkam w takim bloku (na szczęście 3-piętrowym) i u mnie balkon już się kruszy :( Mam nadzieję tylko, że te niskie trochę dłużej postoją :(((
      • hans111 Re: Czy opłaca się remontować stare blokowiska? 18.12.03, 11:25
        Rzeczywiście sam beton każdego elementu budynku jest w miare długowieczny, ale
        nie w tym problem. Problem jest mianowicie w połączeniach płyt, które
        najczęściej niezabezpieczone rdzewieją na potegę tak, że pewnego dnia bloki się
        zaczną sypać - w sensie dosłownym! I wtedy będzie problem!!


        gregry napisał:

        > No nie przesadzajmy z tym waleniem się bloków z wielkiej płyty;)
        >
        > One postoją i 1000 lat (toż to kloce). Porównaj sobie wielkość i wytrzymałość
        > cegły glinianej do jednolitej płyty.
        >
        > W Kraku, na osiedlu oświecenia mieszkanie w bloku z wielkiej płyty oscyluje w
        > granicach cenowych od 100 000 pln
        >
        > Sam mieszkam w takim i nie zamieniłbym go na ceglane (wiadomo - w ceglanym
        > wilgoć i grzyby)...
        >
        > Ostatnio budowali sheratona obok Wawelu - zgadnijcie z czego? Z cegły? Nie z
        > gotowych elementów typu wielka płyta :). Resztę odlali z betonu.
        >
        >
        >
        >
        > Ja rozumiem, że w Wawie jest inna sprawa. Że takie płytowce stoją w centrum i
        > trzeba je jakoś usunąć. Ale ich wytrzymałość to zupełnie inny aspekt...
        >
        > Docieplasz - i wyglądają "cacy" (o ile nie stoją w centrum stolicy - nawet
        > ocieplone).
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        • gregry Re: Czy opłaca się remontować stare blokowiska? 18.12.03, 14:02
          No tak. Zastanawiam się jednak, jak to jest dokładnie z tymi połączeniami. Bo
          przecież jedna płyta zazębia się z drugą (na zasadzie klocków lego - może nie
          tak wytrzymała jak połączenia klocków lego - bo nikt z wielkiej płyty nie
          buduje np. przechylonych wysięgników. Tu nacisk i powiązanie są tak silne, a
          prostota bryły tak nieskomplikowana, że połączenia zazębiające są aż nadto
          silne). Czy te połączenia spawane (marne parę nieznaczących prętów) nie są
          tylko potrzebne po to, żeby podczas budowy nie rozsypała się na boki stawiana
          kondygnacja (do czasu powiązania jej stropem i następną kondygnacją)?
          Nie znam technologii budowy budynków z wielkiej płyty, a to, co powyżej to
          tylko spekulacje.

          Poszukam gdzieś w necie...

          Ja też mieszkam w 4 piętrowym...

          A co do cegły - hmm. Tak sobie myślę, że chyba cegły betonowe byłyby
          wytrzymalsze...
          • gregry dodam jeszcze 18.12.03, 14:12
            Dodam jeszcze, że to jest tak, jak z domkami z kart. Im więcej przegród - tym
            wytrzymalszy (tyle, że domki z kart są ze zbyt cienkich płytek papierowych. Ale
            mi chodzi o przykład powiązania. Najlepiej karty byłoby zamienić na płytki o
            grubości 1 cm z zazębieniami.)

            Z kart łatwo postawić w miarę stabilny sześcian (im więcej sześcianów
            powiązanych ze sobą - tym stabilniejsze. A blok to zespól wielu sześcianów...)
    • bluela Re: Czy opłaca się remontować stare blokowiska? 18.12.03, 18:15
      Wiesz Edek ja mieszkam w takim ogromnym komunistycznym bloku i myślę z
      przerażeniem co będzie za parę lat. Blok był przewidziany na 20 lat. Ma ponad
      30. Nie chodzi tylko o płyty ale i o rury, elektryczność i gaz!
      Władze miasta nic to jednak nie obchodzi. A za jakiś czas mogą się zacząć
      problemy z blokami. Tu trzeba rozwiązań w skali makro, bo takich osiedli w
      Warszawie jest dużo. Ponoć Niemcy z ex-Enerdówka wynaleźli jakieś techniki
      odnawiania bloków...
Pełna wersja