Czyściciel z Chmielnej: Ulica będzie piękna

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.09, 11:29
Być może graficiarzy i śmieci wynajmują różne galerie handlowe . Od
kilku lat obserwuję wymieranie centrów miast na rzecz galeri . Radni
budują deptaki bez parkingów w pobliżu ,a za chwilę powstają galerie
w miastach do 100 000 mieszkańców . Kto zarobi francuzi ,niemcy i
zagraniczni deweloperzy budujący i zarządzający galeriami .
    • pavle Re: Czyściciel z Chmielnej: Ulica będzie piękna 30.06.09, 14:47
      > Radni budują deptaki bez parkingów w pobliżu

      A co mają do rzeczy parkingi? Na Chmielną można dojechać busem (Trak Królewski),
      Metrem, koleją, tramwajem. A propos Chmielna i parkingi,
      mieszkańcy zrobili sobie z niej nielegalny parking (Chmielna 35).
      Nikt nie reaguje.

      A pan Walicki jest Zuch i tyle.
      • Gość: vladi samochody na chmielnej nalezy usuwac! IP: *.acn.waw.pl 01.07.09, 10:19
        nie rozumiem tego, dlaczego moga tam wjezdzac samochody. mieszkancy
        i wlasciciele lokali, powinni miec mozliwosc dojazdu w okreslonych
        godzinach np. 7-10 akurat przed otwarciem sklepikow
        • pavle Re: samochody na chmielnej nalezy usuwac! 01.07.09, 18:40
          > nie rozumiem tego, dlaczego moga tam wjezdzac samochody

          Nie mogą, są zakazy z wyraźnie określonymi warunkami, których
          nikt nie egzekwuje.

          Niedawno nawet zdewastowano ogrodzenie Pasażu Wiecha i samochody
          z Chmielnej 35 parkowały na nowych płytach Pasażu.
    • profzwdrhab Wyborcza sie zachwyca graffiti! 13.07.09, 09:38
      A graffiti to przeciez wandalizm. I skandalem jest to, ze
      tyle budynkow w centrum Warszawy jest nia pokryte. Trzeba wreszcie
      wypowiedziec wojne graficiarzom, przeciez policja wie, kto
      jest za nie odpowiedzialny, tylko ze sie policji nie chce ich
      scigac. Wiec trzeba wyrzucic obecna kadre z policji i przyjac
      nowa, niezdemoralizowana i nieskorumpowana
      !
    • rwakulszowa Czyściciel z Chmielnej: Ulica będzie piękna 13.07.09, 10:37
      Graficiarze to zwyczajni "bandyci przestrzeni !". Obcinał bym im
      obie łapy ! Nakładał kilkudziesieciotysieczne grzywny ! Wsadzał do
      więzienia na kilkanascie lat ! Moja wspólnota mieszkaniowa wydaje
      ogromne pieniadze na usuwanie tych świństw i robi to ciągle od nowa !
      Ale jest wyjście ! Nałozyć 1000 procent akcyzy na spraye, zakaz
      przywozu do kraju indywidualnie i gnojków nie bedzie stać na
      taka "zabawę" !Cała odpowiedzialnośc za grafiti spada przeciez na
      firmy produkując SPRAYE !!!! One niejednokrotnie promują i
      sponsorują tą działalnośc !
      PS. Jestem wielkim zwolennikiem ciekawych obrazów na murach domów
      takich jakie są w USA czy UE ! Ale to co jest w Polsce to GNOJ !
      ponoieważ graficiarstwem zajmują sie debile, wandale i analfabeci !
      • Gość: Kloc Re: Czyściciel z Chmielnej: Ulica będzie piękna IP: *.chello.pl 13.07.09, 12:48
        Czy ty w ogóle myślisz? Farby w sprayu nie produkuje się dla potrzeb
        graficiarzy, tylko oni sobie szczególnie upodobali ten produkt.
        Tak samo taki kij baseball'owy. Może na to też 1000 akcyzy, bo sobie bandziory
        upodobały tego typu przedmioty?

        Zgodzę się z Tobą natomiast na temat tego czym graficiarze są. Myślę, że sama
        grzywna w wysokości dwutygodniowych zarobków (jego bądź rodziców) oraz nakaz
        usunięcia grafitti szybko by takiego ustawiła do pionu.
    • Gość: Kłopot Graffiti jeszcze daje radę... IP: *.chello.pl 13.07.09, 12:39
      Graffiti jeszcze daje radę, ale tagi (takie bez ładu i składu dwie do czterech
      liter, fikuśnie pozawijanych) to przekleństwo. Zabazgrane ściany wszędzie tym są.
      Sztuka ulicy, ha! Niech se sztukę ulicy we własnym mieszkaniu porozwija, ciekawe
      co takim smarkom rodzice powiedzą.
      • Gość: graffiti friendly Re: Graffiti jeszcze daje radę... IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.07.09, 12:54
        ja pierdykam kolejne oszołomy mylą graffiti ze zwykłymi bohomazami czy nawet
        dziennikarz nie widzi różnicy? graffiti to sztuka, za kawałek muru z pracą
        niejakiego Banksy'ego zapłacono majątek, na zachodzie ludzie to rozumieją i dają
        PRAWDZIWYM graficiarzom możliwości upiększenia przestrzeni miejskiej. skazując
        tych ludzi na egzystowanie w podziemiu niestety utrzymujemy stan faktyczny,
        zamiast promować w wyznaczonych miejscach prawdziwe dzieła i co za tym idzie
        podnosić poziom wszelkich tego typu prac

        a totalna inwigilacja? big brother 24h? jestem przeciwny, poczytajcie orwella
        • Gość: Kloc Re: Graffiti jeszcze daje radę... IP: *.chello.pl 13.07.09, 13:01
          Co nie zmienia faktu, że niejaki Banksy to zwykły wandal również. Gdyby nim nie
          był, to by się nie ukrywał.

          De gustibus non est disputandum, o gustach się nie dyskutuje. Dla mnie w
          większości ta "upiększona" przestrzeń jest zdewastowana. Nawet jeśli przedstawia
          grafitti. Mojego oka nie razi czysta ściana budynku. Są miejsca, gdzie grafitti
          wygląda ok, np. mur przy wyścigach konnych w Warszawie. Ale graficiarze muszą
          gdzieś ćwiczyć i ćwiczą niestety cudzym kosztem.
          Ciekaw jestem co byś powiedział, gdyby początkujący graficiarz przyszedł i Ci na
          drzwiach trzasnął swoje dzieło sztuki w imię upiększania przestrzeni miejskiej.
          • Gość: asdf Re: Graffiti jeszcze daje radę... IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.07.09, 13:48
            przede wszystkim Banksy to nie wandal i przeważnie ostatnio tworzy 'leganie'
            tzn. jest zapraszany e-mailowo w odpowiednie rejony, ale sam wybiera sobie
            ścianę, treść, i porę 'malowania'. Może nie lubi, jak mu się patrzy na ręce przy
            pracy?
            Jego dzieła są też chronione przez policję, która pilnuje, by na jego
            'bohomazach' nie pojawiły się inne. Poza tym widziałem już nieraz ładne graffiti
            jako dzieło 'początkujących' artystów w swoim mieście.
            A co do tego czy szpeci czy zdobi - polecam wrocław, plac społeczny (zarówno
            kolumny jak i przejścia podziemne) - dzięki temu, że miasto 'pozwoliło' na
            rozkwit graffiti w tym miejscu mamy tam przepiękne obrazy, na które spoglądam
            prawie codziennie i ciągle mnie fascynują, bo odkrywam w nich nowe szczegóły.

            Co do drzwi - sytuacja akurat miała miejsce. Jakiś dzieciak walnął taga od
            chodnika przez drzwi aż po sufit. Rozpuszczalnik + ciepła woda + szmata naprawdę
            czynią cuda.

            Od biedy i przy odrobinie wkładu własnego można od razu 'odmalować' i odświeżyć.
            Warto też, jak zauważono w artykule zainstalować światło (tagowcy kryją się w
            cieniu, gdzieś gdzie nie ma światła).

            Popieram tego pana, który chce zrobić ulicę piękniejszą. mam nadzieję, że mu się
            uda.
            • Gość: Kloc Re: Graffiti jeszcze daje radę... IP: *.chello.pl 14.07.09, 00:02
              Rozumiem, że jeśli ktoś zechce wyrazić się poprzez nasranie Ci na wycieraczkę,
              także stwierdzisz, że ciepła woda + mydło + szufelka naprawdę czynią cuda?
              Graficiarze i ludzie ich wspierający powinni zrozumieć, że wolność jednego
              człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego.
              Albo jeślibym bębnił sobie po nocy na perkusji nad lub pod Twoim mieszkaniem,
              też jestem ciekaw, jak bardzo otwarty byłbyś na moją twórczość.
              Graffiti - wandalizm. Tagi - bezmyślny wandalizm.
        • Gość: antygrafiti Re: Graffiti jeszcze daje radę... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.09, 14:26
          mylisz inwigilacje z monitoringiem - mam prawo montowac kamery na terenie mojej
          posesji i wokol niej bo ty nie musisz sie wcale tam pojawiac i wtedy nikt cie
          inwigilowal nie bedzie
          a co do graffiti - kwestia gustu ale nie masz prawa upiekszac mojego domu bez
          mojej zgody bo to tak jakbym ja ci zaczal dyktowac jakie ciuchy masz nosic
Inne wątki na temat:
Pełna wersja