Dodaj do ulubionych

Niech w końcu o Godzinie W zawyją Syreny

IP: *.mokotow.waw.pl 02.07.09, 10:32
Ale to od razu trzeba syren i to wszystkich aby przystanac i oddac
hold? Sprawnie dzialajacy zegarek(1PR nadaje sygnal czasu
oznaczajacy godzine 12) lub alarm w komorce, ktora to podobno
posiada kazdy i juz :) Nie czekajmy na nomen omen sygnal z gory,
niech ten sygnal bedzie w nas, to nie jest trudne.
Obserwuj wątek
          • Gość: sys bunt niewolników IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.09, 12:17
            Dla tych wszystkich co zginęli - cześć i chwała. Dlaczego? Dlatego, że szli do
            powstania, bo chcieli. Mieli dosyć i chcieli coś zrobić. Zginęli i wiedzieli, że
            zginą, ale mimo to poszli. Energia ich śmierci promieniuje mocno w nasze czasy i
            może czasem warto się zbuntować: mimo, że nie się nie ma szans na wygranie walki
            - wygrywa się moralnie. Bez tego buntu jest się niewolnikiem ze zgwałconą duszą
            - tym, którzy tego nie rozumieją, serdecznie współczuję.

            Usiłują w was wyrobić przekonanie, że taki bunt nie ma sensu, ponieważ jeśli w
            ten sposób myślicie, pozostaniecie bierni, nie zorganizujecie nic oddolnego i
            łatwiej będzie wami kierować.
            • kosmosiki Re: bunt niewolników 02.07.09, 15:08
              > Dlatego, że szli do powstania, bo chcieli.

              No właśnie nie wszyscy zbytnio chcieli. Poza tym nie liczą się dobre chęci ale
              wyniki. Bilans Powstania Warszawskiego jest *tragiczny*.

              - totalna demolka Warszawy
              - 250 tys. martwych Warszawiaków
              - praktyczne oddanie miasta Ruskim

              A co zyskaliśmy z tych ofiar? No właśnie gó....
            • pan-kabak chciało ginąć 200 tys. cywilów? 02.07.09, 16:10
              W muzeum byłem. Na samym początku można posłuchać relacji kuriera,
              który przekazał władzom państwa podziemnego informację, że nikt im
              nie pomoże. W tej sytuacji - jak powiedział później gen. Anders -
              decyzja o powstaniu była zbrodnicza.
              Szeregowi żołnierze AK wcale nie wiedzieli, że zginą - byli
              przekonani, że sojusznicy im pomogą.
              Nie mówiąc już o cywilach. Niestety, u nas zadaniem wojska jest
              obrona własnego honoru a nie obrona ludności, dóbr kultury itd.
          • Gość: geno Re: w jakim celu? chcecie płoszyć ptaki???? IP: *.inetaccess.pl 02.07.09, 11:46
            Poprostu niektorzy nie potrafia zrozumiec sytuacji. 5 lat Niemcy
            panosza sie w Warszawie, zabili Ci kilku kolegów, kogoś z rodziny
            wywieźli do Rzeszy i nawet nie wiesz co sie z nimi dzieje.
            Codziennie walczysz o to zeby zdobyc cokolwiek do jedzenia. Gdy
            wychodzisz na ulice to nerwowo sie rozgladasz czy przypadkiem
            łapanki nie bedzie. I teraz po tych 5 latach soboe wyobraz, ze
            nadchodzi czas zemsty, ze mozesz dumnie podniesc glowe w miesicie w
            ktorym zyjesz od urodzenia, zaden Niemiec nie bedzie ci mowil co
            masz robic, mozesz w koncu zemscic sie za wszystkie krzywdy jakie
            wycierpiales ty i rodzina. Co wiecej, na Pradze stoi Armia Czerwona
            i myslisz ze nastepnego wejda do miasta i zgniota Niemcow.
            I co teraz? Poddajemy sie bo niemcy zniszczyli kamienice i szkoda
            takiego pieknego miasta. Jak przez dwa dni Czerwonoarmisci nie
            weszli to nalezy zrezygnowac bo nie wejda?
            W dupie to masz - bo mozesz w koncu walczyc z ludzmi ktorych skrycie
            nie nawidziles przez 5 lat.
            A jak tego drogi forumowiczu nie rozumiesz to idz sobie odpal Simsów
            i nie pisz takich bluznierstw na forum.
          • Gość: Ewa Re: w jakim celu? chcecie płoszyć ptaki???? IP: 212.76.37.* 02.07.09, 17:45
            Szacunek dla ludzi walczących w powstaniu mogą mieć osoby których rodzice,
            dziadkowie uczestniczyli w powstaniu czy byli wygonieni z Warszawy po powstaniu.
            Ci którzy słyszeli rodzinne opowieści i mogą sobie wyobrazić los tych ludzi.
            Nie wymagaj zrozumienia u ludzi, którzy w Warszawie mieszkają rok-dwa lata i
            traktują jako czasowe miejsce pracy. A niestety takich jest w tej chwili
            większość, wystarczy spojrzeć jak pustoszeje stolica na weekendy.
            • Gość: hehehe Re: w jakim celu? chcecie płoszyć ptaki???? IP: 94.75.67.* 15.07.09, 17:48
              ość portalu: Ewa napisał(a):

              > Szacunek dla ludzi walczących w powstaniu mogą mieć osoby (...)

              "Szlachectwo warszawskości" - he he, macie nieźle pomieszane w głowach.
              Jaki szacunek dla bezsensownej hekatomby? Jaki szacunek dla braku
              myślenia? Prawie bez broni, bez planu - wykorzystywano dzieci jako
              kurierów. Nie liczyło się nic, tylko "prosto do nieba czwórkami iść". I
              zabrać ze sobą jak najwięcej rodaków, co? Kraj się nie odrodzi, dopóki nie
              skończy z pochwałą zbrodniczej głupoty i z wiecznymi jękami nad klęskami.
              Płaczki patriotyczne, cholera.
      • koszmarekopalek Re: Niech w końcu o Godzinie W zawyją Syreny 02.07.09, 10:50
        zgadzam się z tym. politycznie jednak nie wypada tego głośno
        wypowiadać. ale taka jest niestety prawda, co sam zresztą powiedział
        jeden z Powstańców w filmie nadawanym z okazji rocznicy jakieś trzy
        lata temu na 3 programie TVP (bajdełej, może ktoś wie, o jaki film
        chodzi? był kapitalnie zrobiony, rzeczowy i naprawdę obiektywny, z
        mnóstwem cytowanych dokuemntów z powstania, m.in. z listów pomiędzy
        dowódcami podziemia, JP2). otóż ten Powstaniec powiedział: "było to
        nasze wielkie zwycięstwo moralne. ale obawiam się, że jeszcze parę
        takich zwycięstw, i nie będzie narodu polskiego." kapitalnie ujął
        sedno sprawy. niemniej jednak należy się Im pamięć.
    • janiiisobieski Niech w końcu o Godzinie W zawyją Syreny 02.07.09, 10:51
      "To ma wyglądać tak: 1 sierpnia o godz. 17 zaczynają wyć syreny, miasto
      zamiera. Samochody zatrzymują się, kierowcy włączają klaksony. Przechodnie
      przestają pędzić przed siebie, stają na chwilę w zamyśleniu. Bodaj jedyny
      moment w roku, w którym na warszawskiej ulicy ludzie czują się bliscy. Dumni z
      heroicznej i tragicznej historii swojego miasta."

      A może wyglądać tak: "1 sierpnia o godz. 16.55, grupa terrorystów przeprowadza
      skuteczny atak na zbiorniki amoniaku na terenie chłodni na Żeraniu. Chmura
      trującego gazu przesuwa się powoli w kierunku Śródmieścia. Zaczynają wyć
      syreny obrony cywilnej. Mieszkańcy są przyzwyczajeni do corocznych obchodów
      Powstania. Samochody zatrzymują się, kierowcy włączają klaksony. Przechodnie
      przestają pędzić przed siebie, stają na chwilę w zamyśleniu. Dumni z
      heroicznej i tragicznej historii swojego miasta, umierają w oparach amoniaku."

      Wykorzystywanie systemu alarmowego Obrony Cywilnej do czczenia rocznic, jest
      głupotą która może przerodzić się w zbrodnie.
      • magdalaena1977 Re: Niech w końcu o Godzinie W zawyją Syreny 02.07.09, 11:35
        janiiisobieski napisał:

        > A może wyglądać tak: "1 sierpnia o godz. 16.55, grupa terrorystów przeprowadza
        > skuteczny atak na zbiorniki amoniaku na terenie chłodni na Żeraniu.
        Masz trochę racji. Ale 1 sierpnia, to powinna być szansa na sprawdzenie czy
        system działa. I wiem, że u mnie na Bemowie nie działą
      • dorsai68 Oj jasiu, posłem już możesz zosatać 02.07.09, 11:49
        nieznajomościa przepisów sięgnąłeś właśnie poziomu parlamentarzystów. Zapoznaj się jasiu, z rozpowrządzeniem RM z 16.10.2006 opublikowanym w Dz.U. nr 191/2006 poz. 1415.

        Będziesz przynajmniej wiedział, kiedy wpaść w histerię, a kiedy złościć się na "hałaśliwe" obchody rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego.
    • jotembi przepraszam, jakie "Syreny"...? 02.07.09, 13:28
      ta znad Wisły i ta ze Starego Miasta, na dwa głosy...?
      co za kryminalny dureń napisał to słowo w tytule z wielkiej litery?
      przecież nie weekend i ktoś dorosły z wykształceniem ogólnym siedzi
      chyba w redakcji
      te syreny co mają wyć pisze się z małej litery nawet w wawce
    • Gość: chinska_zupka Niech w końcu o Godzinie W zawyją Syreny IP: *.chello.pl 02.07.09, 14:03
      A po co naprawiać syreny? Jak będą potrzebne, to wtedy władze się zastanowią - jak zwykle za późno. Wiadomo, że potrzeba tragedii, żeby włodarze ruszyli swoje tłuste leniwe dupska i zaczęli robić to, co do nich należy.

      Póki co jednak chciałbym przypomnieć pewne zdarzenie - śmierć Jana Pawła II. Po Jego śmierci dzień po dniu przez ileś tam czasu i potem rok później i dalej, punktualnie o 21:14 (czy która to była godzina) kierowcy sami z siebie przystawali i włączali klaksony. Nie potrzeba było wtedy syren. Niech to sami warszawiacy uczczą godzinę "W" i sami przystaną. Niech ten jeden raz w roku przypilnują czasu, a nie skarżą się, że ktoś tam syreny nie włączył. Na władze nie można liczyć. Na pamięć mieszkańców miasta jeszcze tak.
    • nessie-jp Niech w końcu o Godzinie W zawyją Syreny 02.07.09, 14:49
      Ta pani chyba nie ma o czym pisać. Nawet ogórki się skończyły?

      Po pierwsze, co roku słychać syreny na Ursynowie. Po drugie, każdy Warszawiak ma
      zegarek, a nawet jak nie ma, to ma telefon komórkowy. Można sobie ustawić alarm.
      Nie ma żadnego powodu, żeby zwalać na innych winę za to, że się pani Dominice
      nie chciało przystanąć z zadumą.

      Pani Dominiko, proponuję pani obywatelską akcję. Proszę zacząć nastawiać sobie
      alarm w komórce na tę godzinę i namawiać do tego wszystkich znajomych. Niestety,
      do zadumy już ich pani nie namówi, bo zaduma nie bierze się z wycia.
    • Gość: albert b Decyzja o Powstaniu była szaleństwem IP: *.aster.pl 02.07.09, 15:58
      1 sierpnia to powinien być dzień żałoby, ciszy i zadumy narodowej.
      Nad szaleństwem i zbrodniczą nieodpowiedzialnością decydentów
      Powstania: Bora-Komorowskiego, Pełczyńskiego, Okulickiego i paru
      innych, co wywołali Powstanie bez uprzedniego porozumienia z Armią
      Czerwoną, czyli jedyną siłą, która mogła Warszawę wyzwolić spod
      niemieckiej okupacji. Mało tego, Powstanie było politycznie jawnie
      wymierzone przeciwko ZSRR. W tej sytuacji, było skazane na klęskę od
      samego początku. Gdyby w 1945 roku powstała wolna Polska, to
      wspomniani panowie stanęliby przed sądem Rzeczypospolitej jako
      zbrodniarze wojenni, tak jak im zapowiadał gen. Anders. Ale zamiast
      tego, dziś robi się z nich bohaterów. Są to "bohaterowie" którzy w
      imię swojego politycznego pokera posłali Stolicę na stos, razem z
      200.000 jej mieszkańców. Powinni być wyklęci, a nie czczeni.
      • pan-kabak Popieram 02.07.09, 16:13
        A co do rozeznania w sytuacji, to wystarczy pójść do wspominanego
        powyżej muzeum, aby posłuchać relacji kuriera. Zdążył przekazać
        dowódcom podziemnym informację, że nikt im nie pomoże.
      • Gość: Albertowa Re: Decyzja o Powstaniu była szaleństwem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.09, 01:00
        Tylko idiota może napisać że w Powstaniu zginęło 200 000 osób i tylko idiota
        może w to uwierzyć.Prawda jest taka że powojenne ofiary czystki stalinowskiej
        która odbywała się w Warszawie były zapisane jako ofiary Powstania.W necie są
        artykuły o tym i jeśli ktoś chce to zawsze znajdzie ale tacy jak albert wolą o
        tym nie pisać bo to niewygodne a poza tym trzeba przecież czymś zgnoić
        PRAWDZIWYCH BOHATERÓW.
      • Gość: Maciej z Sadyby Re: Decyzja o Powstaniu była szaleństwem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.09, 13:52
        Albert proponuje dla ciebie
        1) przestudiowanie monografii historycznych (nie mówiąc już o źródłach) i w ten
        czas dowiesz się czy Czerwoni wiedzieli czy nie wiedzieli o Powstaniu. Sam fakt
        próby zatrzymania polskich oddziałów na prawym brzegu powinien dać ci do myślenia
        2) Po pierwsze jeśli mówisz o polityce międzynarodowej to weź pod uwagę że nie
        mówimy już o PW tylko o akcji Burza (mam nadzieje że widzisz różnice). I
        zastanów się nad tym czy było to skierowane przeciwko - Czy pokazanie swojej
        Niepodległości i suwerenności zarówno Czerwonym jak i wszystkim Państwom alianckim.
        3) Jeśli mówisz o zniszczeniach i ofiarach - to zastanów się nad tym ile ofiar
        padło od kampanii wrześniowej do PW i ile zniszczeń było !!

        Pytanie do twego EGO ( łac. JA) jak i do innych przeciwników PW - Co wy
        zrobilibyście w 1 VIII `44 r nie wiedząc o tym jak to może się skończyć !! Czy
        wolelibyście siedzieć jak i czekać dnia gdy cię wywiozą do obozu lub zdechniesz
        na chodniku z głodu czy walczyć !! Czy czekać aż cię czerwony wywiezie na wschód
        lub buty twoją gębą będzie wycierał czy pokazać mu że na tych ziemiach to ty
        jesteś gospodarzem !!

        PS: Ruscy wiedzieli że AK-owcy itp szykują się do Powstania Narodowego - a
        dowodem dla laików powinno być to że na terenach wschodnich II RP działały
        oddziały AL -owców BCh sponsorowanych w broń i odzież przez ZSRR, a ich zadaniem
        było wyniszczenie wszystkich oddziałów zbrojnych i politycznych reprezentowanych
        przez rząd na uchodźstwie lub innych wrogów Politycznych.

        Gdybym miał znaleźć się w identycznej sytuacji bez mrugnięcia okiem bym zrobił
        to samo co oni w tedy - i chciałbym wytrzymać tak długo jak oni !!

        Ciekawy jestem czy zwolennicy jak i przeciwnicy Akcji Burza a w tym PW
        odważyliby spotkać się pod koniec września i podyskutowali o tym twarzą w twarz

        Straty to jedno ale zgadzać się aby być inwentarzem w rękach Niemców czyt
        Czerwonych to drugie !!
        • Gość: hehehe Re: Decyzja o Powstaniu była szaleństwem IP: 94.75.67.* 15.07.09, 18:13
          > PS: Ruscy wiedzieli że AK-owcy itp szykują się do Powstania
          Narodowego - a
          > dowodem dla laików powinno być to że na terenach wschodnich II RP
          działały
          > oddziały AL -owców BCh sponsorowanych w broń i odzież przez ZSRR,
          a ich zadanie
          > m
          > było wyniszczenie wszystkich oddziałów zbrojnych i politycznych
          reprezentowanyc
          > h
          > przez rząd na uchodźstwie lub innych wrogów Politycznych. (...)

          Tak tak, to takie same "prawdy" jak te o stu milionach ofiar
          stalinizmu. Żyjecie w obłokach legend i mitów. Zresztą prócz może
          Kościuszki z jego Uniwersałem, reszta to nie były "powstania
          narodowe" tylko walka szlachty o przywrócenie niewolnictwa chłopów i
          stosunków przedrozbiorowych. Dla nas, mieszkańców tych ziem (bo
          "Polacy" to był tylko "naród szlachecki") te bezsensowne bijatyki
          nie mają znaczenia.
          • Gość: MAciej z Sadyby Re: Decyzja o Powstaniu była szaleństwem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.09, 13:53
            > Tak tak, to takie same "prawdy" jak te o stu milionach ofiar
            > stalinizmu. Żyjecie w obłokach legend i mitów. Zresztą prócz może
            > Kościuszki z jego Uniwersałem, reszta to nie były "powstania
            > narodowe" tylko walka szlachty o przywrócenie niewolnictwa chłopów i stosunków
            przedrozbiorowych. Dla nas, mieszkańców tych ziem (bo
            > "Polacy" to był tylko "naród szlachecki") te bezsensowne bijatyki
            > nie mają znaczenia.

            Powstania Śląskie i Wielkopolskie do której kategorii zaliczysz ??

            Na 100% szlachty zamieszkałej na ówczesnych ziemiach Ukraińskich zaledwie 6% to
            była szlachta Polska ... Jak się myśli tylko o tym aby przetrwać tylko do jutra
            i mieć kawałek chleba - to taka postawa nie dziwi !!
            Ja jednak się ciesze z Powstań Narodowych które miały miejsce gdyż to dzięki
            nim mamy Polskę i jesteśmy Polakami. Zapewne dla wszystkich osób które popierają
            twoją opinie nie zadają sobie pytania kim jestem? i gdzie jest mój dom?
            jesteś człowiekiem i tam gdzie chleb i dach jest twój dom nie ważne zapewne
            dla ciebie czy będziesz pachołkiem czy sprzątaczem / nie ważne w jakim języku
            będziesz mówił ruskim, niemieckim czy angielskim / nie ważne jest zapewne dla
            ciebie przy którym hymnie będziesz stał dumnie a przy którym siedział ...

            Ja się cieszę z tego że odbyły się te wszystkie Powstania i dumny jestem z tych
            ludzi którzy poświęcili swoje życie po to abym mógł powiedzieć o sobie jestem
            Polakiem i Polska jest moim domem.
            Moi kuzyni i znajomi którzy wyjechali za pracą za granicę - oni tez nie mają
            wątpliwości kim są i gdzie ich dom (choć po kilka / kilkanaście lat siedzą na
            obczyźnie)

            A ty ??
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka