Krakowskie Przedmieście: zsyp czy salon miasta?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.09, 10:27
Niech ta ekipa zrobi z całej Warszawy salon. W Warszawie jest tyle pięknych
miejsc. Nikt o nie nie dba. Urzędnicy wręcz przeszkadzają w ich ożywieniu.
Lans na Krakowskim służy reklamie władzy. Jest totalnym bezguściem. Idą na
łatwiznę. Pomyśleć ciężko. A zaistnieć się chce. Krakowskie prezentuje się jak
nowobogacka "dama", która przypięła sobie wszystkie broszki do nowej ale
bardzo brudnej sukienki. Suknia ponadto pożyczona.
    • tom.krakus Krakowskie Przedmieście: zsyp czy salon miasta? 06.07.09, 10:34
      > Nie mają ścieżek rowerowych, więc rowerzyści pedałują
      > po równym granicie między ludźmi.

      Do autora:
      Chyba nigdzie na świecie nie buduje się wydzielonych dróg dla rowerów (bo co to jest ścieżka?) jeżeli na drodze maksymalna dozwolona prędkość to 30 km/h. Proponuję podszkolić się w kwestii infrastruktury i zasad budowy dróg dla rowerów: www.rowery.org.pl/standardy.pdf

      Trzeba być niedzielnym rowerzystą - "chodnikowym rycerzem" lub matką/ojcem z dzieckiem (tu zgodnie z prawem) by po Krakowskim Przemieściu jeździć chodnikiem.

      Należy egzekwować na taksówkarzach prędkość zgodną z przepisami poprzez instalację dyskretnych fotoradarów lub sprzężonych z nimi pętli indukcyjnych (pomiar średniej prędkości na całej długości ulicy) i zapomnieć o światłach przy UW.

      Chodnik służy do chodzenia a nie do parkowania, jazdy samochodem/skuterem/rowerem.

      ps. A jeżdżących tam rowerem po chodniku Gazeta/Straż Miejska powinna:
      - edukować
      - pouczać
      - w ostateczności: karać

      ps2. Sam niewiele jeżdżę na rowerze - tak że 3000km / rok, ale wydaje mi się że wiem o czym piszę.
      • Gość: jk dlaczego ludzie boją się jeździć po ulicy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.09, 11:07
        jeden z drugim student, co weekend jak na impreze to pierwszy, ale w tygodniu
        jak 12-latek po chodniku na rowerze. ludzie ogarnijcie sie. przecież na
        krakowskim nie ma ruchu, bezpiecznie można na rowerach po ulicy.
      • pavle Re: Krakowskie Przedmieście: zsyp czy salon miast 06.07.09, 11:36
        > ps. A jeżdżących tam rowerem po chodniku Gazeta/Straż
        > Miejska powinna:
        > - edukować
        > - pouczać
        > - w ostateczności: karać

        Mnie Straż Miejska na Krakowskim pouczyła, że mam zjechać rowerem
        na chodnik (sic!) bo ... "tamuję ruch"...

        Ręce opadają. Oczywiście później, w ramach postępowania
        wyjaśniającego, strażnik zmyślił sobie, że "tylko" doradzał
        mi jechać przy krawężniku, żeby umożliwić wyprzedzanie.

        Ciekawe, po co mnie wyprzedzać, skoro jeżdżę tak
        25-30, a na KP obowiązuje ograniczenie właśnie do 30...

        Miesiąc później - tak samo "pouczono" mojego znajomego.
      • Gość: karoten Re: Krakowskie Przedmieście: zsyp czy salon miast IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.09, 11:46
        Chodnik jest dla pieszych a nie rowerzystów, zwłaszcza w tak ruchliwym miejscu.
        Na KP już bez rowerów jest tłok. Wydzielonych ścieżek też nie potrzeba, bo i po
        co...? Żeby rowerzysta nie spowalniał ruchu do 30km/h? Wyrzucanie pieniędzy w błoto.

        Problem leży zupełnie gdzie indziej: od lat spycha się rowerzystów na chodnik,
        pod patronatem ZDM i przyzwoleniem SM/Policji. Chodniki dla ZDMu są
        wielofunkcyjne: idealne dla rowerów i jako parkingi.
    • Gość: nastka Krakowskie Przedmieście: zsyp czy salon miasta? IP: *.chello.pl 06.07.09, 11:10
      Krakowskie Przedmieście jest przede wszystkim bardzo brudne - ten poplamiony
      jasny granit wygląda ohydnie i nie wiem, dlaczego tak się dzieje. Nikt nie wie,
      czym to usuwać? Nikt tego nie przewidział? Są w Polsce inne miasta z granitowymi
      chodnikami (np. Szczecin, Kołobrzeg) i jakoś w tamte chodniki tłuszcz tak nie
      wsiąka. A na Krakowskim ostatnio czułam się tak, jakbym stała na Dworcu
      Śródmieście...
    • dorsai68 ale o co chodzi?! 06.07.09, 13:22
      Najpierw płaczecie w "Stołku" że na Krakowskim Przedmieściu nic się nie dzieje, teraz płaczecie, teraz dla odmiany, że dzieje się zbyt dużo?
      Wy chielibyście mieć ciastko i zjeść ciastko.

      Przecież Krakowskie Przedmieście wraz z Placem Zamkowym i Nowym Światem miało stać się atrkacją turystyczną, salonem, wizytówką, miejscem spotkań z historią i kulturą - sami tak pisaliście.
      Stało się jak chcieliście. Są atrakcje i magnesy przyciągające ludzi, więc jest i tłum.
      Źle?

      Kwestia rowerzystów:
      Panie Dariuszu, na Krakowskim Przedmieściu także obowiązują przepisy PoRD. Rowerzyści mają obowiązek poruszać się po jezdni, a nie po chodnikach! Tym bardziej, że na K.P. maksymalna dozwolona prędkość wynosi 30 km/h, a dostęp do ulicy reglamentowany. Droga rowerowa jest tam potrzebna jak umarłemu kadzidło.
      Jeśli jakiś "rowerzysta" (sic!) ma lęki na jezdni, to pozostaje mu komunikacja publiczna i kontakt ze specjalistą.
      • Gość: karoten Re: ale o co chodzi?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.09, 15:16
        > Droga rowerowa jest tam potrzebna jak umarłemu kadzidło.

        A i to za wiele powiedziane. Jezdnia <30km/h jest dla rowerzysty
        najbezpieczniejsza ze względu na wzajemną widoczność z kierowcami i separację od
        pieszych. Pieszym też służy, bo kierowcy nie mogą gnać na złamanie karku.

        > Jeśli jakiś "rowerzysta" (sic!) ma lęki na jezdni...

        Tu nie o lęki chodzi ale ogólne przeświadczenie, że miejsce roweru jest na
        chodniku, podsycane przez służby miejskie.
        • dorsai68 Re: ale o co chodzi?! 06.07.09, 23:11
          Gość portalu: karoten napisał(a):

          > Tu nie o lęki chodzi ale ogólne przeświadczenie, że miejsce roweru jest na
          > chodniku, podsycane przez służby miejskie.

          Wiesz, ja ciągle słyszę od rowerzystów chodnikowych i czytam m.in. na tym forum, że oni boją się jeździć po jezdniach.
    • bambussi omijam odkąd nie można dojechać samochodem 06.07.09, 15:53
      szczególnie przy obecnej pogodzie :)
    • justinehh Krakowskie Przedmieście: zsyp czy salon miasta? 06.07.09, 21:13
      W Szwecji albo innej Danii jakoś można było wydzielić ścieżki dla rowerów,
      tymczasem w Polsce rowerzyści powinni doczepić sobie skrzydła, bo ani na
      chodnikach ani na jezdniach nie ma miejsca; bo wszystko albo łazi albo smrodzi,
      inne formy poruszania się są nie do przyjęcia! A poza tym, co to k..wa za żyjące
      miasto, skoro knajpy zamykają się o dziewiątej, Chmielna wygląda, jakby od 10
      lat nikt tam nie sprzątał, nie ma gdzie wyrzucić papierka, a sikanie to
      skomplikowana operacja logistyczna!
      • tom.krakus Re: Krakowskie Przedmieście: zsyp czy salon miast 07.07.09, 08:47
        justinehh napisała:
        > W Szwecji albo innej Danii jakoś można było wydzielić ścieżki dla rowerów,

        Jeszcze raz - NIE WYDZIELA SIĘ dróg/pasów rowerowych na drogach o
        uspokojonym ruchu (ogranicznenie 30 km/h).
        Jesteś rowerzystą/ką? - To nie strzelaj sobie/mi w stopę - po takich drogach
        jeździmy po jezdni i kropka. Jeżeli boisz się jeździć po KP to proponuję rower
        na siłowni.
    • Gość: cichy Re: Krakowskie Przedmieście: zsyp czy salon miast IP: *.aster.pl 06.07.09, 22:22
      Nie podoba mi się nazewnictwo "Zsyp" , "Salon Miasta".Chociaż słowo
      Zsyp pasuje do wesołej twórczości wszelkiej maści deweloperów
      działających za pozwoleniem urzędniczych miernot które pozwalają na
      chaotyczną zabudowę każdej dzielnicy,nie mówiąc już o ohydnym
      budynku na Placu Piłsudskiego,który zasłania widok na Teatr Wielki-
      za pozwolenie wybudowania takiego kibla w takim miejscu powinno być
      dożywocie bo czapy u nas niestety nie ma.Jednak co tam bawmy się
      dalej i mamy Krakowskie Przedmieście w obecnej formie pasujące
      jedynie do tej szkarady o której napisałem wyżej.Włodarze tego
      miasta nie mają absolutnie żadnego pomysłu na cokolwiek dobrego w
      tym mieście.Przykro to pisać bo naprawdę lubię to miasto ale przez
      ostatnią dekadę zostało okrutnie zaszpecone i tak długo jak nie
      będzie bata na urzędników podejmujących takie a nie inne decyzje
      które negatywnie wpływają na rozwój miasta nie będzie lepiej.
      • Gość: gosc Re: Krakowskie Przedmieście: zsyp czy salon miast IP: *.itt.com 06.07.09, 23:21
        Dlaczego wiec policjanci nie rozpedzaja te horde ktore robia
        happeningi, po co jest policja w Polsce, zeby przestrzegac porzadku
        rowniez
Pełna wersja