Sklep na Nowolipkach 25 - chamstwo

09.07.09, 12:46
Takie tam zwykłe, codzienne chamstwo ekspedientki. Otwieram lodówkę, chcę
wziąć colę, tymczasem jedna z butelek wypada z lodówki i rozszczelnia się.
Ekspedientka, która widziała całą sytuację leci z ryjem, że mam zapłacić, tak
jakby to klient odpowiadał za ustawienie butelek w lodówce. Nie miałem czasu,
żeby wzywać kierownika i klarować mu za co klient może płacić. Niech im te
wyłudzone 3 pln pójdzie na zdrowie.

Dla ścisłości - chodzi o sklep bliżej Smoczej, a nie bliżej Żelaznej.
    • Gość: kixx Re: Sklep na Nowolipkach 25 - chamstwo IP: *.acn.waw.pl 09.07.09, 13:22
      jak to blizej Smoczej,nie Zelaznej?
      Co maja wspolnego Nowolipki z Zelazna moze wytlumacz.

      ps.ja bym sie zaparl i nie zaplacil
      kiedys mialem z lekka podobna sytuacje w Selgrosie-ladnych pare lat
      temu.Polozylem na tasmie przy kasie butelke wina w ten sposob,ze po
      ruszeniu tasmy butelka sie sturlala na ziemie i stlukla.Nie byl to
      jakis sikacz,troche zal mi sie zrobilo.Kasjerka wezwala jakiegos
      goscia ,ten wezwal faceta z obslugi i kazal przyniesc druga taka
      sama butelke z dzialu.O placeniu za tamta sluczona nawet nie
      wspomnial.Szczerze mowiac troche mnie to zaskoczylo,nastawilem sie
      jednak na dluzsza rozmowe- w jakis sposob bylo w tym wszystkim
      troche mojej winy.
      • sir_fred Re: Sklep na Nowolipkach 25 - chamstwo 09.07.09, 22:19
        No Żelazna dochodzi do Nowolipek. Nie jezdnia, rzecz jasna ;)
      • andrzej28aaa Re: Sklep na Nowolipkach 25 - chamstwo 10.07.09, 23:17
        Ja miałem taką sytuację: z lodówki wypadło 6 butelek piwa, bo byłem lekko na rauszu...

        Chciałem zapłacić, ale nikt nie chciał nawet o tym słyszeć.

        Ale to było na prowincji, 2000 km od Warszawy.
    • Gość: Ania Re: Sklep na Nowolipkach 25 - chamstwo IP: *.aster.pl 09.07.09, 19:31
      Gdyby wypadło z mojej winy na pewno bym zapłaciła, nawet przy
      potrąceniu butelki.
      • sir_fred Re: Sklep na Nowolipkach 25 - chamstwo 09.07.09, 22:22
        Gdybym chodź dotknął tej butelki to tak, ale jedyną moją "winą" było otworzenie
        drzwiczek tejże. No sorry, ale łapanie spadających butli nie jest w żadnym
        wypadku obowiązkiem klienta ;)
        • radiomis Re: Sklep na Nowolipkach 25 - chamstwo 10.07.09, 08:38
          sir_fred - Ty sie chlopie nie stresuj. Dales im 3 zlote i po sprawie. A mogla
          byc sprawa w sadzie, gdyby ta butelka Ci na noge spadla. Ja to bym sie tak
          wystraszyl, ze mialbym koszmary nocne o spadajacych na mnie butelkach. A moze
          nawet bym popuscil ze strachu. A wtedy latwi zaskarzyc sklep o straty moralne...
        • Gość: Ania Re: Sklep na Nowolipkach 25 - chamstwo IP: *.aster.pl 10.07.09, 20:00
          Rozumiem, że butelka spadła nie z twojej winy, ale taką rzecz jest
          trudno udowodnić. Jeśli poczułeś się źle potraktowany, to nie rób
          więcej zakupów w tym sklepie.
    • Gość: wa_wa Re: Sklep na Nowolipkach 25 - chamstwo IP: 212.76.37.* 09.07.09, 19:59
      Smaczniejsze napoje, lepsze kosmetyki i świeższe serki stoją ZAWSZE
      w DRUGICH RZĘDACH.
      • morfeusz_1 Re: Sklep na Nowolipkach 25 - chamstwo 09.07.09, 21:20

        Pewnie zawsze bez krawata kupujesz i dlatego się tobie trafiają
        takie butelczyny,jakbyś założył krawat chociaż raz wszystko byłoby
        okej,znam dobrze Kierownika tego sklepu,to porządny facet.
        Zarówno on jak i ekspedientki którym się duży szacun należy że przy
        takim przemiale funkcjonują czasami dłużej niż zwyczajowe 8 godzin i
        w soboty i w niedzielę dorabiają wiedzą dobrze tego czego nie wiesz
        ty : Że klient w krawacie mniej awantutrujący jest.
        Odpuść,wyluzuj po co twoje zdjęcie ma dołączyć do grona klientów
        których się nie obsługuje :]
    • manneken_pis Re: Sklep na Nowolipkach 25 - chamstwo 16.07.09, 06:12
      chamstwo nalezy reagować też chamstwemna
Inne wątki na temat:
Pełna wersja