kradziez bagazu lotniczego

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.12.03, 10:41
czesc
bliska mi osoba stala sie ofiara kradziezy bagazu: wczoraj lecac z Warszawy
do Nowego Jorku (via Praga) czeskimi liniami miala spora walizke, ktora po
odebraniu w NYC okazala sie lzejsza o polowe :((( oczywiscie zglosi dzis
rano sprawe na policji i w oddziale linii lotniczej w NY, moje pytanie
brzmi - co jeszcze mozna w tej sprawie zrobic? kradziez nastapila albo w
Warszawie, albo Pradze albo w NYC, z tym, ze podejrzewam bardziej pierwsze
dwa.... ja na Okeciu oczywiscie nic nie moglem zalatwic :(, ale z drugiej
strony - wyciagniety bagaz byl na tyle spory (w walizce byla druga mniejsza
walizka, ktora zostala ukradziona), ze pracownikowi-zlodziejowi nie jest
latwo go wyniesc, czas moze grac tu kluczowa role... oczywiscie zakladam, ze
linia lotnicza wyplaci odszkodowanie. czy zdarzylo sie Wam juz cos takiego?
jak sie dalej potoczyly sprawy?
dzieki za odpowiedzi
    • swift.gl Re: kradziez bagazu lotniczego 22.12.03, 14:15
      Witam serdecznie.

      Miałem dość podobny przypadek, choć na szczęście nic mi nie zginęło, a jedynie
      przyleciało na drugi dzień. O ile wiem, za wszelkie tego typu sprawy jest
      odpowiedzialny ostatni przewoźnik, czyli w tym przypadku ten realizujący rejs
      Praga - NYC, i w przypadku klasy ekonomicznej odpowiada (w przypadku
      opóźnienia) do kwoty 100 USD. W przypadku całkowitego zaginięcia, jak właśnie
      wyczytałem w rozkładzie LOT-u odpowiedzialność jest ograniczona do 20 USD za
      kilogram bagażu rejestrowanego, czyli zdanego do luku bagażowego, choć
      niewykluczone, że jest jakaś specjalna, nieupubliczniana procedura na takie
      okazje, jak opisałeś. Tak czy inaczej, najważniejsze to kontakt z ostatnim
      przewoźnikiem.

      Życzę powodzenia w wyjaśnieniu sprawy i pozdrawiam - SG :-)
      • j_karolak Re: kradziez bagazu lotniczego 22.12.03, 14:29
        Mi się też to zdarzyło, ale w PKS-ie. Wiezłem świniaka z Pułtuska, ale były
        spore korki pod Warszawą i jak dojechaliśmy, to prosię było o połowę lżejsze.

        Zglosiłem to kierowcy, ale nic nie wskórałem, tylko go oplułem. Dobre i to.
        • sceptyk Re: kradziez bagazu lotniczego 22.12.03, 14:35
          Ale schudlo, czy sie - tu przepraszam panie - wyproznilo w trakcie podrozy?
          • niech Re: kradziez bagazu lotniczego 22.12.03, 14:43
            Glodny Karolak zjadl polowe zywego wieprzka a potem chcial to zrzucic na
            kierowce. Ale mial pecha bo ten okazal sie byc ortodoksyjnym muzulmaninem. I
            nic nie wskoral.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja