sibeliuss
23.07.09, 14:15
Mieliśmy na osiedlu taki "klub", pani właścicielka była bezczelna.
Dzieci z przedszkola korzystały z infrastruktury osiedla, ale na
sugestie, że "klub" powinien doinwestować plac zabaw - okazało się,
że pani "nie będzie ładować kasy w cudzy plac zabaw, ona ma na tym
klubie zarobić "bo i tak ledwo wychodzi na swoje".
A sprawa może i nie wydałaby się gdyby nie fakt, że rodzice odwożący
dzieci zaczęli mieć pretensje, że mieszkańcy osiedla jadąc do pracy
podnoszą pachołki na swoich miejscach postojowych i oni nie mają
gdzie zostawić aut.
Biedne "bezradne" kuratorium, a kto wydaje pozwolenia na taką
działalność?