Gość: poti IP: *.chello.pl 27.07.09, 13:37 pewnie prowadził, ja tam gliniarzom nie wierzę Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: wyrwany_ze_ściany Pijany rowerzysta: nie jadę tylko prowadzę rower IP: *.adsl.inetia.pl 27.07.09, 13:44 Ja pierniczę! Ale zwyrola dorwali! Niech gnije teraz przez rok w kazamatach! Niech się pracodawca dowie! Niech żona i dziecko głodem przymrą, to sobie zapamięta niedoszły sprawca sprowadzenia niebezpieczeństwa w ruchu drogowym. Chwała bystrym z patrolu, którzy wieczorem w niedzielę na świętojańską w Piasecznie przed chaosem ustrzegli! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: carlo Policja zna tylko/aż dwa przepisy IP: 83.14.143.* 27.07.09, 13:45 1/ 178a kk- prowadzenie pod wpływem 2/226 kk - znieważenie funkcjonariusza teraz jeszcze pozwolą im strzelać bez ostrzegawczych i będzie eastern;)) Odpowiedz Link Zgłoś
toshiro32 Pijany rowerzysta: nie jadę tylko prowadzę rower 27.07.09, 13:59 Skrajna głupota prawa. Komu on zagrażał? Tylko sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kixx Re: Pijany rowerzysta: nie jadę tylko prowadzę ro IP: *.acn.waw.pl 27.07.09, 14:07 a komu zagraza mala sarna,w dodatku zupelnie trzezwa? niby nikomu,a bylo troche wypadkow spowodowanych przez zwiarzeta wyskakujace na droge,kiedy kierowca aby uniknac zderzenia walil w drzewo ,albo w slup-podczas gdy zwierzeta bezpiecznie uciekaly w las Odpowiedz Link Zgłoś
warzaw_bike_killerz Re: Pijany rowerzysta: nie jadę tylko prowadzę ro 27.07.09, 14:21 Gdyby zabil go jakis kierowca, to niestety kierowcy grozilby lincz przez zwolennikow Masy Kretynicznej. Bo jechal z pewnoscia za szybko, bo mial niesprawnego strucla, bo jakim prawem nie zauwazyl rowerzysty, bo byl chroniony przez blache, a generalnie, to wina braku sciezek rowerowych. Kierowca mialby postawiony zarzut za niumyslne spowodowanie wypadku z ofiara smiertelna, dopiero pozniej moglby sie adwokat postarac o ekspertyzy z badan krwi, by wybronic "podopiecznego". Kto zwrocilby za straty moralne i finansowe kierowcy, skoro pijany rowerzysta nie mial z pewnoscia OC? Odpowiedz Link Zgłoś
tom.krakus Re: Pijany rowerzysta: nie jadę tylko prowadzę ro 27.07.09, 16:14 > Kierowca mialby postawiony zarzut za niumyslne spowodowanie wypadku z ofiara > smiertelna http://wiadomosci.onet.pl/2015596,11,item.html Kierowca z artykułu zapewne też będzie miał zarzut co? A przecież nie pił? Odpowiedz Link Zgłoś
warzaw_bike_killerz Re: Pijany rowerzysta: nie jadę tylko prowadzę ro 27.07.09, 16:49 Oczywiscie, ze bedzie mial. Myslisz, ze nie? Picie nie ma nic wpolnego z wypadkiem z ofiara smiertelna. Moze byc w zbiegu przestepstw albo i nie. Tu 17-latek wykazal sie jedynie brawura doprowadzajac do nieumyslnie spowodowanej smierci. Gdyby byl pijany, mialby dwa zarzuty, a stan po spozyciu dodatkowo obciazalby nieumyslne spowodowanie smierci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Antypolak Re: Pijany rowerzysta: nie jadę tylko prowadzę ro IP: 94.254.167.* 28.07.09, 02:06 pierdu pierdu a w piątek znowu będziesz później w domu na wiosce :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lukas Re: Pijany rowerzysta: nie jadę tylko prowadzę ro IP: *.acn.waw.pl 27.07.09, 17:19 > grozilby lincz przez > zwolennikow Masy Kretynicznej Typowy polaczek, który nigdy nie był w europie zachodniej i nie widział jak szanowani są tam rowerzyści! Albo się po prostu niesamowicie pluje! Zakładając bowiem sytuację, że pijany rowerzysta spowodowałby wypadek uśmiercając sam siebie, trzeźwy kierowca samochodu nie będzie za to odpowiadać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fizyk Re: Pijany rowerzysta: nie jadę tylko prowadzę ro IP: *.acn.waw.pl 27.07.09, 23:10 Trzeźwy kierowca być może nie będzie odpowiadał. Ale czy zapomni o wydarzeniu? Myślę, że ogromnym 'dyskomfortem' jest mieć kogoś na sumieniu, nawet jeśli był to tylko nieszczęśliwy wypadek. ------------------------------------- laplasjan.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lukas Re: Pijany rowerzysta: nie jadę tylko prowadzę ro IP: *.acn.waw.pl 28.07.09, 10:22 OK Fizyk, zgadzam się, irytuje mnie tylko niesamowita ignorancja warzaw_bike_killerza. Kiedy Polska się zmieni? Kiedy będzie naprawdę europejska? Nie wiem. Mam 27 lat i nie sądzę, żebym tego dożył... Odpowiedz Link Zgłoś
warzaw_bike_killerz Re: Pijany rowerzysta: nie jadę tylko prowadzę ro 28.07.09, 10:45 Co ma wspolnego szacunek do rowerzystow z europejskoscia? Chyba tylko cos, co siedzi w Twoim umysle. W przypadku smiertelnego wypadku policja MUSI prowadzic sledztwo w sprawie, czy aby inne okolicznosci nie wplynely na tak tragiczny skutek wypadku. Policja moze postawic zarzut (1:0 dla statystyk), prokurator moze wniesc oskarzenie (2:0 dla statystyk), sad moze uniewinnic. Twoja mrzonka o europejskosci wynika tylko z Twoich indywidualnych kompleksow. Portugalczycy, Hiszpanie, Wlosi i Grecy sa w Europie. Popytaj, poszukaj, posprawdzaj, co mysla o rowerzystach i jak ich bardzo "szanuja". Mysle, ze nie bardziej od nas, albo nawet jeszcze gorzej. Twojego kompleksu nie musisz leczyc żądza bycia w Europie. Ja w niej jestem, jestem europejczykiem, czuje sie kosmopolita. Ty ciagle musisz marzyc, aby sie tam znalezc, ale to Twoj problem. Problem powstaly z wyniku uposledzonych zmyslow percepcji, ktore widza tylko plusy. Na minusach trudno sie skupic, gdy korzysta sie z wycieczek fakultatywnych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lukas Re: Pijany rowerzysta: nie jadę tylko prowadzę ro IP: *.acn.waw.pl 28.07.09, 11:41 Statystyki to nie wszystko Kolego. Jakie by nie były procedury, nie wierzę, że nic nie winnego w sumie kierowcę wsadzą do paki. Ale teraz do meritum sprawy - podróżuję po Europie, i tak przykładowo Austria, Niemcy, Belgia, Holandia, Francja, Szwajcaria - setki, jak nie tysiące rowerów przy stacjach kolejowych, punktach przesiadkowych itd., itp. W Holandii na przykład ostatnimi czasy miałem okazję jeździć ulicami na ROWERZE. Z opowiadań znajomych, którzy mieszkają tam od 10 lat na stałe, wiem że za każdy wypadek samochód vs. rower odpowiada kierowca samochodu! Byłem tym pozytywnie zaskoczony - taki rowerowy raj... W Portugalii ciężko poruszać się na rowerze ze względu na górzysty teren, W Hiszpanii owszem, rowery są równie niemile widziane jak w Polsce. Po włoskich miastach jeździ się na rowerze bardzo przyjemnie. Jedynie nt. Grecji nie mam zdania. Pytanie tylko czy wymienione przez Ciebie, poniekąd śródziemnomorskie kraje, odpowiadają naszej mentalności :-) Nie muszę marzyć o tym aby być Europejczykiem, jestem nim. Być może Ty również jednak różnimy się, gdyż ja nie zaczynam prowadzić bezsensownej dyskusji pt. "O szkodliwości rowerzystów w Polsce". Obrażasz mnie już samym swoim nickiem! A dodatkowo zarzucasz mi kompleksy, co do czego mogę się jedynie do Ciebie uśmiechnąć :-D. Rowerem jeżdżę od 5 lat po ulicach Warszawy, i nie zamierzam z tego rezygnować, bo Ty tak byś chciał! Polecam obserwowanie ulic warszawskich - z każdym rokiem rowerów przybywa do potęgi w stosunku do roku ubiegłego. I całe szczęście. A Europę wolę zwiedzać na własną rękę :-) Odpowiedz Link Zgłoś
warzaw_bike_killerz Re: Pijany rowerzysta: nie jadę tylko prowadzę ro 28.07.09, 13:10 Gość portalu: Lukas napisał(a): > nie wierzę, że > nic nie winnego w sumie kierowcę wsadzą do paki. Ja tez nie wierze, ale z Twojej wypowiedzi, uznaje, ze jest to mozliwe w Holandii: Gość portalu: Lukas napisał(a): > Z opowiadań znajomych, którzy mieszkają tam od 10 lat na stałe, wiem że za każdy wypadek samochód vs. rower odpowiada kierowca samochodu! Byłem tym pozytywnie zaskoczony - taki rowerowy raj... No i jak tam z Twoja glowa? Gdzie sa mrzonki, gdzie jest zdrowy rozsadek? Na razie Twoje wywody zaprzeczajace samym sobie obrazaja moje synapsy. Tym bardziej, ze w Holandii MOZNA i najaranym jechac i napitym. Gość portalu: Lukas napisał(a): > jednak różnimy się, gdyż ja nie zaczynam prowadzić bezsensownej dyskusji pt. "O > szkodliwości rowerzystów w Polsce". Rowerzysci nie sa szkodliwi, szkodliwi sa zonglerzy werbalni, ktorzy raz pisza, ze nie wierza, a potem podaja za przyklad Holandie - raj rowerowy, gdzie gdybym wjechal w pijaka, to zawsze bym odpowiadal za ten wypadek. Zawsze, bo wg Ciebie w kazdej kolizji samochod-rower, ja bym odpowiadal. Wierzysz w te dyrdymaly, ze je powtarzasz? I doprawdy Ciebie tak pozytywnie zaskakuja? Mitomanie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lukas Re: Pijany rowerzysta: nie jadę tylko prowadzę ro IP: *.acn.waw.pl 28.07.09, 13:43 Ws. wypadków i odpowiedzialności rozmawiamy w kontekście Polski czy Holandii?! Poza tym nieważne, wystarczy że poczytasz jak to wygląda w Holandii popolsku.eu/pokaz/news/954 I kto tu jest MITOMANEM? Zdrowy rozsądek nakazuje mi zakończyć rozmowę... Szczególnie, że zainteresowany tonem i bezsensem Twoich wypowiedzi, odszukałem inne wątki w których zajmujesz głos. Krótko --> Ż E N A D A Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lukas Re: Pijany rowerzysta: nie jadę tylko prowadzę ro IP: *.acn.waw.pl 28.07.09, 13:50 Jeszcze jeden, bardziej na temat link: www.e-holandia.info/index.php?option=com_content&view=article&id=194:alkohol-i-prawo-holenderskie-&catid=19:poradnik&Itemid=31 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lukas Re: Pijany rowerzysta: nie jadę tylko prowadzę ro IP: *.acn.waw.pl 28.07.09, 13:55 I już ostatni, który dobitnie powinien zmusić Twoje synapsy do pracy... www.niedziela.nl/cogdziekiedy/2220-5-lat-wizienia Odpowiedz Link Zgłoś
warzaw_bike_killerz Re: Pijany rowerzysta: nie jadę tylko prowadzę ro 28.07.09, 14:21 Ale co Ty chcesz udowodnic? Holandia : "Dopuszczalna granica alkoholu we krwi wynosi 0,5‰" A w Polsce ile wynosi????? Napisz mi, bo to akurat powinienes doskonale wiedziec. I dowiedz sie, co jest pomiedzy 0,2promila a 0,5promila i co za to grozi w Polsce. Co do Twojego linku o karze za zabicie motocyklisty, to czego on mial dowodzic? Rozwodnienia tematu? Mozemy sie linkami wymieniac - tu masz o pieszym: miasta.gazeta.pl/bialystok/1,35235,6865123,Ze_zlotego_bmw_do_wiezienia.html Tylko co z tego wynika i czego mialo dowiesc? Tego, ze w Holandii bandyci jezdza po ulicach? Tacy sami jak u nas, wiec Twoj raj nie jest taki pastelowy, a swiete krowy na rowerach (w tym przypadku na motorowerach) tez sa rozjezdzane. Pomimo imputowania przez Ciebie wielkiego szacunku jak sie ich darzy. Nawet w Indiach potrafia zabic krowe. Faktycznie - zdrowy rozsadek kaze zakonczyc rozmowe, bo rozmydlaniem, ze w Holandii mozna wiecej wypic i jechac (pijanstwo ustawowo dozwolone) i to, ze tam tez rozwalaja (pomimo hipotetycznego "szacunku") motorowerzystow do niczego nie dojdziemy. Probujesz udowodnic mi moja teze :) Zalosne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lukas Re: Pijany rowerzysta: nie jadę tylko prowadzę ro IP: *.acn.waw.pl 28.07.09, 14:33 BUC i IGNORANT... Odpowiedz Link Zgłoś
tom.krakus Re: Pijany rowerzysta: nie jadę tylko prowadzę ro 28.07.09, 16:01 warzaw_bike_killerz napisał parę banialuków w swoim stylu, w tym: > Faktycznie - zdrowy rozsadek kaze zakonczyc rozmowe Choć tego rozsądku to zdaje się nie masz,to proponuję: skończ. Poza słowotwórstwem, twój poziom jest równy poziomowi przejścia dla pieszych na Rondzie Dmowskiego. Statystyki Polskie i Holenderskie mówią samo za siebie. Fakt iż w Niemczech dla jadącego zabójczym 16 kilogramowym pojazdem przymyka się oko i zezwala jechać rowerem do 1,6%% alko we krwi, też jest dla Ciebie bez znaczenia, po prostu musisz mieć rację. Wyjdź z puszki i idź do lekarza, naprawdę na to są leki! Odpowiedz Link Zgłoś
warzaw_bike_killerz Re: Pijany rowerzysta: nie jadę tylko prowadzę ro 28.07.09, 16:27 tom.krakus napisał: > Fakt iż w Niemczech dla jadącego zabójczym 16 kilogramowym > pojazdem przymyka się oko i zezwala jechać rowerem do 1,6%% > alko we krwi, też jest dla Ciebie bez znaczenia, Kolejne mity. Oczywiscie za podstawe swoich slow bierzesz swoje doswiadczenie odbywania sluzby zastepczej w niemieckiej drogowce lub to, ze kuzyn kuzyna, ktory mieszka tam od 10 lat opowiadal Twojemu szwagrowi, ktory przekazal ten mit Twojemu znajomemu, ktory sie tym donioslym newsem podzielil z Toba. Niezaprzeczalnie jest to standardowa dyrektywa postepowania niemieckiej drogowki, gdzie rowniez znajduje sie (w uzupelnieniu tej dyrektywy), ze niemiecka drogowka wyznacza standard europejski. Dyrektywa nosi nazwe "rutynowa zasada przymruzania oka". Zapis tej dyrektywy, o ktorej nikt nie wie poza wtajemniczonymi policjantami niemieckiej drogowki, gdyz stanowi najwyzsza tajemnice panstwowa, ma miec dla mnie kluczowe znaczenie. Cenatury zaatakowaly zielonych ludzikow dlatego wyznaczono strefe 51 - to tez wiem z najbardziej wtajemniczonych zrodel - zapis jest tuz pod dyrektywa o "rutynowej zasadzie przymruzania oka". W tym samym dokumencie dla niemieckich policjantow drogowki. Odpowiedz Link Zgłoś
tom.krakus Re: Pijany rowerzysta: nie jadę tylko prowadzę ro 28.07.09, 17:15 warzaw_bike_killerz znów nie skorzystał z rozsądku i wybełkotał: > Kolejne mity. Oczywiscie za podstawe swoich slow bierzesz swoje > doswiadczenie odbywania sluzby zastepczej w niemieckiej drogowce lub to, > ze kuzyn kuzyna... Poczytaj sobie: za przekroczenie 1,6 promila na rowerze można stracić Prawo Jazdy - toż to skandal - przecież ja tylko dwa pifka! www.recht-find.de/radfahrer_mit_1,6_promille.htm Odpowiedz Link Zgłoś
warzaw_bike_killerz Re: Pijany rowerzysta: nie jadę tylko prowadzę ro 28.07.09, 18:38 tom.krakus napisał: > Poczytaj sobie: > za przekroczenie 1,6 promila na rowerze można stracić Prawo Jazdy - No i czego to dowodzi? To SAMO grozi kierowcy samochodu w Niemczech. Mozna zaplacic grzywne, mozna go pozbawic wolnosci, mozna stracic prawo jazdy. O co bijesz piane? O to, ze nalezy mi udowodnic, ze jest ustawowo dozwolone pijanstwo i to, ze rowerzystom i kierowcom samochodow grozi dokladnie ta sama kara? Gdzie masz dowod na przymykanie oczu? O czym jest artykul? O rowerzyscie pijaku. Zostanie ukarany tak samo wg kodeksu, to samo mu grozi w Niemczech - sam dowiodles to orzecznictwem. Tez probujesz mi udowodnic moja teze? O czym w zasadzie chciales mnie poinformowac? Rozmydlasz? Link nie jest ani dowodem na to, ze rowerzystow traktuje sie inaczej niz kierowcow samochodow, ani dowodem na to, ze przymyka sie oko. Odpowiedz Link Zgłoś
tom.krakus Re: Pijany rowerzysta: nie jadę tylko prowadzę ro 28.07.09, 20:13 warzaw_bike_killerz napisał: > > za przekroczenie 1,6 promila na rowerze można stracić Prawo Jazdy > No i czego to dowodzi? To SAMO grozi kierowcy samochodu w Niemczech No i znowu manipulujesz. Kierowca karany jest po przekroczeniu 0,5 promila, a za 1,6 to pewnie poszedłby siedzieć. Czego dowodzę? 1. Tego że fałszem jest założenie że rowerzysta jest w stanie stworzyć takie same zagrożenie jak pijany kierowca. 2. Tego że poza tym że próbujesz być kontrowersyjny ze swoim nickiem, to gruncie rzeczy twoje posty to tylko słowotok, bzdury a często i kłamstwa i manipulacja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kixx zamiast komentarza do tych bzdur IP: *.acn.waw.pl 28.07.09, 20:40 1. Tego że fałszem jest założenie że rowerzysta jest w stanie stworzyć takie > same zagrożenie jak pijany kierowca www.wspolczesna.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20081202/AKTUALNOSCI/3749175 takich artykulow sa setki,wystarczy wrzucic w Googla ps daj se spokoj WBK - to kolejny naawiedzony Odpowiedz Link Zgłoś
warzaw_bike_killerz Faktycznie, trudno jest komentowac bzdury. 28.07.09, 21:34 Ale masz. Swieze info: www.nw-news.de/lokale_news/paderborn/paderborn/3029151_Nach_dem_Radler_kann_radeln_gefaehrlich_werden.html i przetumacz to: "Wenn ein Radfahrer Ausfallerscheinungen zeigt und einen Promillewert von 0,3 und mehr hat, ist das offiziell eine "Trunkenheitsfahrt" und damit eine Straftat." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koniaczek Re: Pijany rowerzysta: nie jadę tylko prowadzę ro IP: 192.100.112.* 27.07.09, 14:40 To może trzeba dać wniosek by rozdzielić drogi po których można jeździć po pijaku? Np autostrady i uliczki osiedlowe to takimi nie można a drogi expresowe i zwykłe to można? Czym się różnią te drogi oprócz prędkości? Tu i tu sie jeździ pojazdami a nie poluje na "pijaczków". Nie wiem jak Ty ale puki co to nielubę takich sytuacji kiedy to jadę sobie samochodem i nagle kimś mi tuz przed maską bujnie... Jadąc drogą publiczną MASZ OBOWIĄZEK stosowania się do przepisów o ruchu drogowym. Jak sama nazwa mówi to to jest droga publiczna tak więc jeśli nie chcesz się stosować do ogólnie przyjetych norm to spierdzielaj z niej bo to nie jest twoja prywatna własność. A później jest płacz i lament "że on tylko dwa piwa wypił" "że do dziewczyny jechał" "że sprawca zrobił z żony wdowę i osierocił 2 kochających go dzieci"... do mnie to nie przemawia. Pijesz to pij z głową bo pić to trzeba umieć. Nie jestem sam na tym świecie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xmen Re: Pijany rowerzysta: nie jadę tylko prowadzę ro IP: *.chello.pl 27.07.09, 15:10 Wyobraz sobie ze prowadzisz samochod i z przeciwka jedzie ten pijany rowerzysta. Nagle zjezdza na drugi pas i zderzacie sie czolowo. Rowerzysta moze ginie, moze nie, ale rower przebija sie przez szybe i zatrzymuje na twoim zaglowku. Dodam ze nie zdazyles sie schylic wiec z twojej glowy zostaje mokra plama, a z oczu szaszlyk na szprychach rowerowych. Dalej ci to nie przeszkadza? A moze nie jezdzisz samochodem? Moze idziesz pieszo chodnikiem i samochod kierowcy ktoremu wlasnie przydarzylo sie to co napisalem powyzej przygniata cie to ogrodzenia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: statystyka Re: Pijany rowerzysta: nie jadę tylko prowadzę ro IP: 193.128.202.* 27.07.09, 16:16 To powiedz mi ile takich wypadków (kierowca lub pieszy zabity przez pijanego rowerzystę) było w Polsce w ciągu ostatnich 10 lat? Ja nie słyszałem o takim, a np. o człowieku przejechanym przez samochód w warszawskim metrze(!) słyszałem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kropeleczka Re: Pijany rowerzysta: nie jadę tylko prowadzę ro IP: 192.100.112.* 27.07.09, 16:34 Acha, skoro nic nie słyszałeś na ten temat to znaczy że nie przeszkadzają Ci i nie masz nic przeciwko pijanym rowerzystom na uliczach. I np na trasach a'la Zielonka - Wołomin (tu chodzi mi o rodzaj drogi: brak pobocza, ścieżki rowerowej i chodnika niz konkretną trasę), wylotówki na Babice, na Konstancin, na Legionowo, na? Wstaw tu sobie drogę którą to jeździsz czy też wracasz do domu. Albo jeździ Twoja żona, dziewczyna czy też dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: statystyk Re: Pijany rowerzysta: nie jadę tylko prowadzę ro IP: 217.8.161.* 28.07.09, 10:58 Gość portalu: kropeleczka napisał(a): > Acha, skoro nic nie słyszałeś na ten temat to znaczy że nie > przeszkadzają Ci i nie masz nic przeciwko pijanym rowerzystom na > uliczach. Nie piszę że mi nie przeszkadzają - jeśli jadą po jezdni i nie są w stanie kontrolować roweru to są faktycznie niebezpieczni, ale nie można powiedzieć że powoduja wypadki w których gina kierowcy aut bo takich wypadków nie odnotowywuje się. Giną sami rowerzyści, na własna prośbę. Rowerzysta po 2-4 piwach, wracajacy z grila, jadący chodnikiem, lub prosto na jedni, nie przeszkadza mi nic a nic. A taka jest większość tych którzy tracą prawo jazdy, bo policja poluje na rowerzystów. W miastach typu Grodzisk Maz. policja regularnie co weekend poluje na rowerzystów po piwie, jednocześnie nie kontrolując kierowców samochodów. Skutek - wszyscy znajomi wracają grilowania samochodem. Po kilku piwach. Tak jest "bezpieczniej" prawda? > I np na trasach a'la Zielonka - Wołomin (tu chodzi mi o > rodzaj drogi: brak pobocza, ścieżki rowerowej i chodnika niz > konkretną trasę), wylotówki na Babice, na Konstancin, na Legionowo, Tu problemem jest brak chodników czy dróg rowerowych, a nie problem rowerzystów po piwie. Może to Ci zacznie przeszkadzać? > Wstaw tu sobie drogę którą to jeździsz czy też wracasz do domu. > Albo jeździ Twoja żona, dziewczyna czy też dziecko. Wybierając miejsce zamieszkania, szukałem takiego z którego ani ja, ani żona, ani dziecko nie będzie musiało wozić swojego tyłka samochodem. Tak więc nie wracam do domu samochodem i nigdy nie zamieszkam w miejscu gdzie będę zależny od samochodu. A czy wiesz że plażowanie jest w naszym kraju śmiertelnie niebezpieczne? I to nie przez pijanych rowerzystów, tylko przez naszych świętych kierowców z wielką wyobraźnią: miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34889,6866087,Przejechal_opalajacego_sie_nad_jeziorem.html Odpowiedz Link Zgłoś
bezebubol ale info dnia!!!!łałłłł!!jutro napiszcie coś równi 27.07.09, 14:12 e strasznego-np;student złapany na gorącym uczynku z fifką w kieszeni Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lex Pijany rowerzysta: nie jadę tylko prowadzę rower IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.09, 14:26 Przepis o karaniu pijanych rowerzystów wiezieniem jest totalnie poroniony.. ,dlaczego nikt nie zamyka pijanego kierowcy z tylko zabiera mu sie prawko ( w sytuacji gdy nie spowoduje wypadku) ??? a za wypadek ze skutkiem smiertelnym zapadaja smiesznie niskie wyroki w stosunku do kierowców po alkoholu. Gnój ktory zabił mojego kumpla na Dolince Słuzewieckiej (stoi tam krzyz ku pamieci Marcina) majac ok 2,5 promila dostał 5 lat i to dopiero po roku ciagniecia sie sprawy..a zeby było smieszniej to nawet mu nie zatrzymano prawka przez ten czas. Odpowiedz Link Zgłoś
pamejudd K*wa i jeszcze zdjęcie pokazujące rower... 27.07.09, 14:31 ...szczyt dziennikarskiej sztuki! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vtec_z A co ma być na zdjęciu? IP: 81.210.51.* 27.07.09, 15:11 Kościół Mariacki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: max Re: A co ma być na zdjęciu? IP: *.warszawa.mm.pl 27.07.09, 15:44 Policjanci powinni dostac nagrode za zlapanie groźnego przestepcy! przeciez pijanego karka w bmw nie beda niepokoic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ststystyk Pijany rowerzysta: nie jadę tylko prowadzę rower IP: *.radom.vectranet.pl 27.07.09, 15:53 Oczywiście dzięki brawurowej akcji Policji udało się uniknąć tragicznej w skutkach tragedii w ruchu lądowym. A i komenda będzie się mogła poszczycić zwiększeniem wykrywalności i skuteczności w walce z przestępczością i patologią. Jakże pozytywny artykuł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kixx Re: Pijany rowerzysta: nie jadę tylko prowadzę ro IP: *.acn.waw.pl 27.07.09, 17:00 wy tam w Radomiu macie nieco inne podejscie do pijanych na drodze,ba nawet jak jestescie trzezwi to i tak pokonujecie zakrety w specyficzny,zwany u nas radomskim,sposob-najpierw odbijacie w kierunku przeciwnym do kierunku w ktory chcecie skrecic,a dopiero potem wykonujecie wlasciwy zakret. Ciekawe dlatego ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WSW Pijany rowerzysta: nie jadę tylko prowadzę rower IP: *.chello.pl 28.07.09, 12:09 rok więzienia? kara śmierci conajmniej! Odpowiedz Link Zgłoś