Huligani:( a ja nie wiem, jak sobie z tym poradzić

27.07.09, 22:53
Bardzo proszę Warszawiaków o pomoc. jestem samotną matką wychowującą dwoje 5
letnich dzieci (bliźniaczki). Miesiąc temu wynajęłam mieszkanie przy pl.
Hallera na Pradze. W dzień jest wszytko dobrze, ale koło 21 na przeciwko, na
schodach szkoły zbierają się podrostkowie, piją piwo, i zachowują się bardzo
głośno, aż do 2 - 3 w nocy. Dzieci nie mogą spać, ja padam ze zmęczenia. Nie
wiem, czy mam dzwonić na policję, czy do straży miejskiej. Nasłuchałam się
historii, że Policja to przyjedzie może raz i do tego powie tym dresom, kto
składał skargę, bo policjanci sami nie chcę mieć kłopotów i wszystko mają w
nosie. To samo ze strażą miejską - ponoć to tchórze i zgłaszając do nich taka
sprawę na Pradze, można tylko sobie narobić kłopotów. Boje się, że jak
zadzwonię oni coś mi i moim dzieciom zrobią. Już znają mnie z widzenia i
widzą, gdzie parkuję moje auto. To 14 letnia honda, ale i tak, jak mi ją
zniszczą to zupełnie nie będę mogła sobie poradzić. Jestem zrozpaczona. Dzieci
właśnie na chwilę zasnęły, a zza okna znów słychać tłuczone butelki i hałas.
Ja już nie mogę wytrzymać - proszę o poradę, co powinnam zrobić?
    • sibeliuss Re: Huligani:( a ja nie wiem, jak sobie z tym por 27.07.09, 22:55
      Jedyna szkoła w pobliżu placu Hallera to ta na Brechta, to dziwne, bo siedzi w
      niej stróż, który reaguje na każdy głośniejszy hałas.
      • puccio Re: Huligani:( a ja nie wiem, jak sobie z tym por 27.07.09, 23:00
        Chodzi mi o technikum geologiczne.
    • Gość: kolega mamusi Re: Huligani:( a ja nie wiem, jak sobie z tym por IP: *.chello.pl 27.07.09, 22:56
      nasraj im na twarz
      • puccio Re: Huligani:( a ja nie wiem, jak sobie z tym por 27.07.09, 22:59
        gratuluję.
        • Gość: Rachela Re: Huligani:( a ja nie wiem, jak sobie z tym por IP: *.aster.pl 27.07.09, 23:11
          zadzwoń do straży miejskiej. masz prawo - panowie zakłócają spokój w godzinach
          tzw."ciszy nocnej". zgłoszenia można składać anonimowo.
          • puccio Re: Huligani:( a ja nie wiem, jak sobie z tym por 27.07.09, 23:13
            można anonimowo? i oni wtedy przyjadą? bo na policji, o ile wiem, z moich
            doświadczeń, to nie chcą przyjąć zgłoszenia bez podania imienia, nazwiska i
            adresu... Dziękuję, że napisałaś.
            • liii_taam Re: Huligani:( a ja nie wiem, jak sobie z tym por 03.08.09, 13:15
              tak, kiedyś tak było, że można było anonimowo.
    • warzaw_bike_killerz Re: Huligani:( a ja nie wiem, jak sobie z tym por 27.07.09, 23:13
      puccio napisała:

      "To 14 letnia honda, ale i tak, jak mi ją
      > zniszczą to zupełnie nie będę mogła sobie poradzić"

      Tera, to my wszyscy juz wiemy, ze masz 14-letnia honde zaparkowana na placu
      Hallera i masz 5-letnie blizniaczki, ktore wychowujesz samotnie. Nie wydaje Ci
      sie to niebezpieczne?

      Moze podaj jeszcze numer lokalu mieszkalnego, bo to, ze blisko schodow technikum
      geologicznego, to tez juz wiemy.

      Jak bardzo jeszcze jestes w stanie sie obnazyc?
      • puccio Re: Huligani:( a ja nie wiem, jak sobie z tym por 27.07.09, 23:16
        wiesz.. nie myślałam, że ludzie mogą być aż tak bardzo podli jak Ty. Ale
        rozumiem Twoje intencje. Możesz być z siebie dumny. Bo nic innego Ci nie
        zostaje. W wieku 12 lat to powszechne.
        • warzaw_bike_killerz Re: Huligani:( a ja nie wiem, jak sobie z tym por 27.07.09, 23:19
          Ludzie sa bardziej podli ode mnie. To Ty sie obnazasz.
          • puccio Re: Huligani:( a ja nie wiem, jak sobie z tym por 27.07.09, 23:21
            słowo "obnażasz" wiele mówi. współczuję.
            • warzaw_bike_killerz Re: Huligani:( a ja nie wiem, jak sobie z tym por 27.07.09, 23:23
              Ty kompletnie nie rozumiesz o czym pisze. Wcale sie nie dziwie - naiwnosc to
              ktore z Twoich imion?
            • fedorczyk4 Re: Huligani:( a ja nie wiem, jak sobie z tym por 28.07.09, 09:46
              puccio napisała:

              > słowo "obnażasz" wiele mówi. współczuję.

              Rany, a co ono mówi?
        • Gość: ritzy zaban. Kobito, ale o co Ci chodzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.09, 23:22
          WBK zwrocil Ci uwage na Twa nieroztropnosc - podajesz zbyt duzo
          szczegółów o sobie, co pozwala na dosc latwa identyfikacje Twojej
          osoby. A piszesz, ze nie chcialabys, aby te malolaty wiedzialy kto
          wezwie Straz Miejska. Czy to jest podle?

          Podziekuje mu zatem za zwrocenie uwagi i postaraj sie zmadrzec.
          • puccio Re: Kobito, ale o co Ci chodzi? 27.07.09, 23:23
            owszem DZIĘKUJĘ. ale sposób w jaki to zrobił był chamski. To tak, jak kopać
            leżącego. Widać nie ma już mężczyzn z klasą.
          • puccio Re: Kobito, ale o co Ci chodzi? 27.07.09, 23:29
            poza tym spójrz na jego nick "warzaw_bike_killerz" - jest prowokujący. Facet
            jest nastawiony na konfrontację nawet z anonimową, bezbronną kobietą. Znaczy
            jest tłusty, niski i jeździ wartburgiem... nie zna ortografii... normalnie
            współczuję... nie chcę mówić, że łysieje, bo na to za młody...
            • ritzy Re: Kobito, ale o co Ci chodzi? 27.07.09, 23:54
              Tu sie akurat z Toba musze zgodzic. Maly, gruby, poczatki
              lysienia... Wypisz, wymaluj. Jakbys go znala. Niektorzy twierdza, ze
              to JarKacz pisuje na Forum pod tym pseudonimem.

              Przyznaje Ci rowniez racje, a nawet jeszcze troche wiecej - jego
              nick jest nie tylko prowokujacy, ale i oburzajacy. Wyraznie wskazuje
              na zapedy konfrontacyjne i niechec do kobiet. Zwlaszcza do
              bezbronnych.

              Nie jestem tylko pewien co do Wartburga. Powaznie mowisz? To by byl
              niezly obciach! Warzaw_bike_killerz jezdzi Wartburgiem. No ja nie
              moge, ale jaja (za przeproszeniem)!
              • jan-w Re: Kobito, ale o co Ci chodzi? 28.07.09, 00:14
                Przecież to prowokacja. Na milę śmierdzi.
              • warzaw_bike_killerz Re: Kobito, ale o co Ci chodzi? 28.07.09, 10:47
                Kurka rurka, wszystko poszlo w proch. Wczesniej jezdzilem czarna Wolga, ale
                koledzy z grupy realizacyjnej, przy zmianach ustrojowych zaczeli sprowadzac
                Wartburgi i Trabanty :(
                • Gość: kixx Re: Kobito, ale o co Ci chodzi? IP: *.acn.waw.pl 28.07.09, 13:04
                  i nie znasz ortografii,huliganie jeden
                  • 0ffka Re: Kobito, ale o co Ci chodzi? 28.07.09, 14:53
                    Gość portalu: kixx napisał(a):

                    > i nie znasz ortografii,huliganie jeden

                    <Bah go torebką po głowie>

                    PS
                    Lubię WBK.
                    Facet jest jednym dżentelmenów na forum... a tutaj takie kwiatki :))))
                    • Gość: 1970strong [...] IP: 193.84.182.* 28.07.09, 15:48
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • warzaw_bike_killerz Re: Kobito, ale o co Ci chodzi? 28.07.09, 16:10
                      .. gentleman tez powinien od czasu do czasu dostac torebka po glowie!
            • 0ffka Re: Kobito, ale o co Ci chodzi? 28.07.09, 00:17
              puccio napisała:

              > poza tym spójrz na jego nick "warzaw_bike_killerz" -
              > jest tłusty, niski i jeździ wartburgiem... nie zna ortografii... normalnie
              > współczuję... nie chcę mówić, że łysieje, bo na to za młody...

              rotfl

              To dostało się koledze :))))
            • szaser Re: Kobito, ale o co Ci chodzi? 28.07.09, 08:19
              Przyganiał kocioł garnkowi, że smoli!
              Sama popełniasz kardynalny błąd ortograficzny pisząc „huligan”,
              ponieważ prawidłowo jest chuligan.
              A co do twojej niefrasobliwości, to zgadzam się z Bilerem.
            • Gość: Derduch Re: Kobito, ale o co Ci chodzi? IP: 76.73.1.* 03.08.09, 20:25
              Kurde no to ja mam 194 wzrostu, sportową sylwetkę i jeżdżę nowym Audi, błenduf
              nie robię i włosy(na głowie!) mam wspaniałe. Używam na przemian czterech kremów
              do twarzy i pod oczy, nie mam włosów w nosie ani chłopaka. Zakochałaś się już we
              mnie? Tyle że zgadzam się w 100% z kolegą WBK, a Ciebie uważam za (...).

      • liii_taam Re: Huligani:( a ja nie wiem, jak sobie z tym por 03.08.09, 13:18
        I naprawdę sądzisz, że pijani nastolatkowie, czytają takie fora, jak to?
    • Gość: Ania Re: Huligani:( a ja nie wiem, jak sobie z tym por IP: *.aster.pl 28.07.09, 00:09
      Obok tej szkoły faktycznie widziałam "średnie" towarzystwo. Jeśli
      zakłócają ci ciszę nocną, to interweniuj. Rodzaj służby jest tu
      obojętny.
    • allija Re: Huligani:( a ja nie wiem, jak sobie z tym por 28.07.09, 00:55
      Nikt cię nie uprzedzał że mieszkanie na Pradze wiąże się z podobnymi
      konsekwencjami? no to już wiesz. Możesz iść do dzielnicowego, od
      tego oni są przecież. Możesz poprosic o pomoc właściciela
      mieszkania, on chyba najlepiej potrafi obracać się w tym środowisku
      i wie jak najlepiej w takiej sytuacji zachowac się i czy w ogóle cos
      robić. Możesz także pogadać z sąsiadami, oni także powinni wiedzieć
      czy i co robić, a tak nawiasem, im to nie przeszkadza? No i mozesz
      sie wyprowadzić na lewy brzeg, jak dla mnie to jest najrozsądniejsze
      wyjście,zwłaszcza że masz dzieci a mieszkań do wynajęcia w Warszawie
      nie brakuje Oczywiście w innych dzielnicach takie sytuacje mogą
      także się zdarzać więc wcześniej najlepiej jest się rozeznać w
      środowisku a poza tym tu czesto wystarczy zwrócić uwagę a wezwanie
      służb porządkowych nie wiąże sie z narażaniem własnego życia.
      • Gość: wa_wa Re: Huligani:( a ja nie wiem, jak sobie z tym por IP: 212.76.37.* 28.07.09, 18:47
        Moja babcia mawiała-"Warszawa kończy się na Wiśle..., no może
        jeszcze Saska Kępa". Jak wiadć - miała rację.
    • Gość: wilqu69 Re: Huligani:( a ja nie wiem, jak sobie z tym por IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.09, 00:59
      Zgłoś się po pomoc do HGW to ich zagazuje , tak jak tych z KDT .
      • Gość: uff zagazowany jeden IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.09, 14:22
        Warto obejrzeć --->>>
        zagazowany jeden
        • 0ffka Re: zagazowany jeden 28.07.09, 14:55
          Gość portalu: uff napisał(a):

          > Warto obejrzeć --->>>
          > zagazowany jeden
          >


          lol... to ten gej, który fantazjuje o stosunku analnym z młodym policjantem ;D
          • Gość: guccio Pomocy IP: *.adsl.inetia.pl 28.07.09, 22:06
            Ja mam podobny problem, mieszkam na parterze pod moim oknem na ławce od szostej
            rano siedza emeryci i słuchają radia maryja z odbiornika na baterie.
            Próbowałem im zwrócić uwagę ale wyzwali mnie od wykształciuchów i widzów TVN.
            Od tego czasu popadłem w straszna depresję nic nie jem trace na wadzę, boje się
            o swoje zdrowie.
            Jak z nimi rozmawiać? Podobno są korespondencyjne kursy pewnosci siebie?
            Korzystał ktoś z nich?
            • Gość: play Re: Pomocy IP: *.acn.waw.pl 28.07.09, 22:18
              jeżeli chodzi o pewność siebie to polecam
              www.prezydent.pl/x.node?id=82
              • Gość: strażnik Re: Pomocy IP: *.stk.vectranet.pl 03.08.09, 14:08
                Dzwoń do straży miejskiej.Nikt twojego nazwiska wyrostkom nie poda.
    • Gość: bs Re: Huligani:( a ja nie wiem, jak sobie z tym por IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.09, 14:38
      Współczuję, bo u mnie na Mokotowie też mieliśmy taki problem na osiedlu.
      Wszystko, o czym piszesz znam z autopsji. Po pierwsze - ani Policja ani SM nie
      mają prawa żądać Twoich danych. Możesz więc zgłaszać anonimowo a oni mają
      obowiązek przyjechać.

      Jednak jak działają, ile się czeka na patrol i jaka jest skuteczność to inna
      sprawa. Polecam więc inne wyjście. Dowiedz się w urzędzie dzielnicy o coś w
      rodzaju komisji do takich spraw przy Radzie Dzielnicy. Byłem na stronie Twojego
      Urzędu Dzielnicy i chyba znalazłem:

      www.praga-pn.waw.pl/page/index.php?str=299&kadencja_id=1&id=1
      Umów się z przewodniczącym na rozmowę a najlepiej idź na nią z pismem opisującym
      sytuację. Oni w porozumieniu z innymi organami, np. Delegaturą Biura
      Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego nadadzą bieg sprawie. To oni wymuszą na
      odpowiednich służbach działania.

      Najlepiej jest jednak działać razem. Czyj jest budynek? Czy działa wspólnota?
      Może uda się zmobilizować sąsiadów do pomocy.

      U mnie w porozumieniu z urzędem dzielnicy zlikwidowaliśmy miejsce, gdzie
      gromadzili się blokersi (dzielnica nas dofinansowała) i jest spokój. Jak
      zbierzemy jeszcze trochę pieniędzy, planujemy montaż kamer i rejestratora, aby
      wszystko, co dzieje się dookoła budynku było nagrywane.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja