Gość: ZINER
IP: 83.238.13.*
31.07.09, 08:10
Jak zwykle okazuje się że prawobrzeżna Warszawa pełni rolę ubogiej siostry,
podczas gdy uwaga władz skupia się wyłącznie na lewym brzegu. Tak było przed
wojną, w czasach PRL-u, i jak widać tak jest nadal.
Gdy na lewym brzegu organizuje się pikiety w obronie Supersamu, na prawym
developer bezkarnie demoluje zabytkowe budowle. Gdy na lewym brzegu wydawane
są miliony na oświetlenie budowli, na prawym zabytki popadają w ruinę.