Okładał pięściami i kopał. W końcu zabił

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.09, 18:36
takie pijackie klimaty... żal 44-letniego Azerbejdżanina, ale widzę oczami wyobraźni ten cały wieczor.
    • Gość: gość Re: Okładał pięściami i kopał. W końcu zabił IP: *.multimo.pl 06.08.09, 19:23
      a zanłeś go??
    • Gość: WG AZERA - analfabeci... IP: *.ghnet.pl 06.08.09, 19:23

    • 0ffka Okładał pięściami i kopał. W końcu zabił 06.08.09, 19:44
      kara śmierci dla takiego śmiecia
    • jurcio Okładał pięściami i kopał. W końcu zabił 06.08.09, 19:54
      Na szczęście, policja zadziałała szybko. Ja miałem mniej szczęścia, bo bandyta
      nadal chodzi po wolności, a na moim blogu wypisuje bohaterskie komentarze.

      Zapraszam do lektury:

      jurcio.blox.pl/html
      • Gość: mil Re: Okładał pięściami i kopał. W końcu zabił IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.09, 20:55
        jurcio napisał:

        > Na szczęście, policja zadziałała szybko. Ja miałem mniej szczęścia, bo bandyta
        > nadal chodzi po wolności, a na moim blogu wypisuje bohaterskie komentarze.

        no nie jestem pewien, czy ten Azer mial wiecej szczescia od ciebie, przeczytaj
        artykul jeszcze raz.
      • lubie.1963 Re: Okładał pięściami i kopał. W końcu zabił 08.11.09, 07:04
        A ja czytam twojego bloga i nie widze takich komentarzy,dlaczego?
      • Gość: spacemarine Idź do CBA. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.09, 17:36
        Mówiąc że policja i prokuratura z pewnością są opłacani przez tego typa od
        mieszkania z pewnością ich zainteresujesz.
    • Gość: 4g63 Re: Okładał pięściami i kopał. W końcu zabił IP: *.chello.pl 06.08.09, 22:24
      wypije flaszke i pójdę kogoś zatłuc na śmierć, dostanę tylko 10 lat i pewnie po kilku wyjdę za dobre sprawowanie, fajna ta polsha
    • Gość: obektywna Okładał pięściami i kopał. W końcu zabił IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.09, 19:22
      Czytam uważnie: Andrzej S. wszczął awanturę, t.zn. spoliczkował
      obcokrajowca. Gospodarz imprezy wyprosił awanturnika i tamten
      wyszedł. Obcokrajowiec WYMUSIŁ na swoim koledze by jechać do domu
      Andrzeja S. "wyjaśnić sprawę spoliczkowania". Czy Andrzej S. nie
      musiał się bronić przed nieproszonymi gośćmi? Niestety, w obronie
      skutki bywają tragiczne, nieplanowane.
Pełna wersja