Zycie w Warszawie

IP: 80.51.3.* 29.08.09, 15:13
Witam wszystkich : ) Ostatnio dostałem wraz z rodzicami poważną propozycję
przeprowadzki do Warszawy. Chciałbym zapytać jak wygląda tutaj życie, czy
warto się przeprowadzać, jacy są ludzie, jaka atmosfera itp :-) Mieszkam w
małym miasteczku, nie za dużo jest tutaj do roboty, jedyną rozrywką dla
większości moich rówieśników są "melaże" i robienie dymu i trzody gdzie się
da. O ile nigdy mnie to nie bawiło, tak teraz strasznie denerwuje, myślałem że
w gimnazjum takie rzeczy się skończą a liceum będzie raczej na poziomie. Jak
jest z tym w Warszawie? Będę chodził teraz do 2 klasy LO, przeprowadzałbym się
jakoś na półrocze. "Nowi" jak ja są mile widziani? W ogóle jaka panuje
atmosfera ? Ludzie są zawistni czy już w tym wieku inaczej patrzą na różne
sprawy i można poważnie sobie z nimi pogadać? Proszę też spojrzeć na to z
mojej strony - człek z małego miasteczka gdzie chamstwo jest na porządku
dziennym, bez żadnych ciekawych rzeczy do roboty, w Warszawie będzie inaczej?
Za wszystkie odpowiedzi serdecznie dziękuję bo naprawdę wiele mi pomogą :-)
Pozdrawiam !
    • horpyna4 Re: Zycie w Warszawie 29.08.09, 15:32
      Wszystko zależy od tego, jak trafisz. Warszawa nie jest monolitem,
      zwłaszcza jeżeli chodzi o jej mieszkańców.
    • Gość: Maxwell Re: Zycie w Warszawie IP: 80.51.3.* 29.08.09, 17:21
      No rozumiem, ale generalnie w większych miastach (jak czasem jeżdżę) widać po
      prostu te kulturę osobistą innych osób. Nie ma chamstwa, buractwa, kulturka,
      fajnie, elegancko i to mnie cieszy, to mnie napawa. Dlatego chciałem zapytać jak
      to wygląda w Warszawie na ogół też przyjemnie czy raczej niezbyt? :P
    • Gość: chmf Re: Zycie w Warszawie IP: *.chello.pl 29.08.09, 18:31
      różnie, różniscie. zalezy gdzie trasfisz. Warszawa jest róznorodna i
      nie ma reguly. pewnie, ze zdarzaja sie fajni ludzie. jak pracowałam
      w liceach warszawskich to byl ogromny przekroj. Byly naprawde super
      klasy bardzo zgrane, wpsierające i otwarte na inne osoby, ale byly
      tez i takie, gdzie bez kija nie podchodz. Albo lans i bauns. zycie w
      warszawce jest szybkie, ludzie gdzies pedza, halas,
      mulitkulturowosc, no moze nie jak na zachodzie, ale to powoli staje
      sie norma. jesli kreca cie metropolie duze maista to powinno ci sie
      podobac :) no i plus, ze duzo fajnych rzeczy sie dzieje pod wzgl
      kulturalnym

      pzdr
      • tribella Re: Zycie w Warszawie 29.08.09, 18:56
        zycie w
        > warszawce jest szybkie,gościu chmf,

        ta warszawka cię zdradza, że mieszkasz tu od niedawna. Żaden warszawiak nie powie o tym mieście warszawka, ale zgadzam się, życie tu pędzi, wyścig szczurów na codzień i to dzięki przyjezdnym:zeżre cię taki osobnik, aby stołka w pracy nie stracić. Smutne, ale prawdziwe.Widzę, że jesteś komunikatywny, dasz radę. Życzę miłego towarzystwo na noweu drodze :)

        • alfajet-777 Re: Zycie w Warszawie 29.08.09, 19:32
          Ja się nie wypowiem , bo bym ostro pojechał :-D
        • alfajet-777 Tylko nie zapomij skąd jesteś 29.08.09, 19:35
          Tylko nie zapomnij skąd jesteś , bo będziesz zajebanym Burakiem którego należy
          gnębić . Acha i jeszcze jedno , jak się wprowadzisz i nie będzie się podobać nie
          krytykuj tylko pakuj swoje manatki i wracaj skąd przyjechałeś , w przeciwnym
          razie będziesz jeszcze większym Burakiem i frajerem .
          Pozdrawiam
        • Gość: chmf Re: Zycie w Warszawie IP: *.chello.pl 29.08.09, 20:01
          tribella, nie udław się ta warszawskością :)
          "Żaden warszawiak nie pow
          > ie o tym mieście warszawka"

          owszem powie ;P, maze nie znasz wszystkich warszawiaków ;)
          • Gość: chmf Drogi maxwellu IP: *.chello.pl 29.08.09, 20:02
            Jak widzisz, twoje pochodzenie może mieć znaczenie :). dla tribelli
            np. ma, a niestety to nieodosobniony przypadek.
            • Gość: wujek dobra rada Re: Drogi maxwellu IP: *.adsl.inetia.pl 29.08.09, 20:31
              na pewno nie jest tak jak tvn'onych serialach że każdy mieszka w 200 metrowym apartamencie z widokiem na centrum i jeżdzi samochodem za 150tys. zł
              Buractwa jest pewnie tyle samo co w małych miasteczkach.
              Na pewno warto przyjechać na studia jeżeli chodzi o liceum lub gimnazjum to chyba aż takiej różnicy nie ma.
              Wadą lub zaletą jak kto woli jest to że nikt nikogo nie zna nikt nie powie czesc / dzien dobry w autobusie, mało kto powie na klatce schodowej czy w osiedlowym sklepie.
              Mało kto pracuje do 17:00 a nawet jeżeli to potem i tak dojeżdża i wraca po 45 min.
              Jeżeli bedziecie mieć tu swoje mieszkanie/dom to bedziesz miał łatwiej w przyszłości, nie bedziesz musiał się spinać że jak wywalą Cię z pracy to zostaniesz na lodzie itp.
              Jest sporo za jest sporo przeciw decyzja i tak należy do Ciebie.
          • tribella Re: Zycie w Warszawie 29.08.09, 20:38
            owszem powie ;P, maze nie znasz wszystkich warszawiaków ;)
            No....chyba dresiarze


            Hahaha, ale cie ubodło.Wcale pochodzenie dla mnie nie ma znaczenia, dla mnie człowiek ma znaczenie
            • Gość: chmf Re: Zycie w Warszawie IP: *.chello.pl 29.08.09, 20:40
              >
              > Hahaha, ale cie ubodło.Wcale pochodzenie dla mnie nie ma
              znaczenia, dla mnie cz
              > łowiek ma znaczenie

              nooo, widać.

              milego wieczoru :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja