Gość: towarzysz husarski Dla kogo są tatuaże? Dla wszystkich! IP: *.chello.pl 07.09.09, 15:52 tatuaże są dla debili. jak z w łasnego ciała można robić sobie grafitti? to ma być ozdoba? ciekawe czego... Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Dla kogo są tatuaże? Dla wszystkich! 07.09.09, 15:56 "Tatuaż to symbol zamożności" No to się dowiedziałem, ze - wytatuowany w trzy d,py - pan Mietek, co pod sklepem wysiaduje i mnie wiecznie molestuje o drobniaki, robi mnie w bambuko - po prostu bogaty sqrnal się zabawia brzydko udając menela. A to świnia czarna. A swoją drogą, czego to ludzie nie wymyślą, zeby się dowartościować. Nie umieją sobie powiedzieć : a ch,j z tym, co o mnie, mojej pasji, moim stylu sądzą inni - ja to lubię i szlus. Muszą dorabiać ideologię, bo bez niej sami by nie wierzyli w to, co innym próbują przykitować. Zaś sam tatuaż, bo o nim mowa, piękne ciało zawsze oszpeci, czy dodaje urody brzydkiemu, to już kwestia gustu, ale jak widzę spaślaka albo jakąs obłą babę wydziaranych jakby im ptak nasr/ał na łapy, to ani uroku, ani piękna w tym nie dostrzegam, chociaż się staram jak mogę by jednak zobaczyć. Oryginalności i nonkonformizmu też w tym ani za grosz, skoro tatuaże ma już tak wiele osób. Za 3-4 lata, a może już to nastąpiło - nonkonformistą i oryginałem będzie/jest ten, co nie ma żadnego tatuażu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tay Re: Dla kogo są tatuaże? Dla wszystkich! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.09, 15:59 Już ci mówię gdzie tkwi problem. Postrzegasz świat poprzez pryzmat swojej wsi i Mietka żula. Stąd może taki obraz. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: Dla kogo są tatuaże? Dla wszystkich! 08.09.09, 11:12 No... a gdzie ten "problem" ? Czyżby chodziło o to, że moje poczucie estetyki każe mi w tatuażach widzieć brzydactwo ? No to muszę cię zmartwić - to nie ja mam problem, bo ci z tatuażami nie zajmują mojego czasu i uwagi, no chyba, że przy okazji i przypadkiem, a i to na parę sekund. Jeszcze masz jakiś problem do zasugerowania, że to ja go mam ? Śmiało, odpowiem na wszystkie wątpliwości i pytania. Gratis. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolek Tatuaż dla wszystkich dresów, kryminalistów... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.09, 16:05 ...debile łączcie się, znak rozpoznawczy - "dziara". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: homofob Dla kogo są tatuaże? Dla wszystkich! IP: 213.120.90.* 07.09.09, 16:08 nie powinni promowac tego gowna. Amen. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wt Dla kogo są tatuaże? Dla wszystkich! IP: *.epo.nl 07.09.09, 16:08 To nie jest tak, że tatuaż przestał być symbolem nizin. Po prostu niziny stały się bardziej rozległe i widoczne, a resztki elit duch czasu zmiata w zastraszającym tempie... Odpowiedz Link Zgłoś
pendrek_wyrzutek Małpowanie Zachodu 07.09.09, 16:12 "Przestał być symbolem nizin społecznych. Staje się symbolem statusu." Symbol statusu dla głupków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smith Dla kogo są tatuaże? Dla wszystkich! IP: 212.160.172.* 07.09.09, 16:16 jak czytam te komentarze to juz rozumiem dlaczego Polska jest tak dziwnym i zacofanym krajem.mam 28 lat,dobra prace, ukonczylem UW, mam zone..i 2 tatuze.nigdy nie karany, nie mam problemow z alkoholem, narkotykami, nie nosze dresow, mam normalne włosy.tatuaze zrobilem sobie aby upamietnic wydarzenia, ktore zmienialy moje życie i cos symbolizuja.włosy mi stają dęba jak czytam te komentarze, które wręcz kipią nietolerancja i pokazuja ograniczenie umysłowe polakow.smiesza mnie stwierdzenia, ze tatuaze robia ludzie z nizin, przestepcy, itp itd. mam kilku znajmowych z tatuazami, zaden nie byl nigdy nawet na dołku, ojcowie, matki, szczesliwi ludzie zyjacy swoim zyciem a nie wedlug was szpanujacy.nie znam osoby ktora by zrobila sobie dziare dla szpanu...serio, w ogole nie obchodzi mnie czy ktos sie patrzy na moje tatuaze czy nie i jakie ma odczucia i co sobie o mnie mysli. jezeli uwaza mnie za kogos gorszego tylko dlatego ze mam tatuaz to sam siebie sprowadza do tak niskiego poziomu, ze nie warto z taka osoba rozmawiac.jezeli chcesz mnie oceniac jako czlowieka i co wartosciowego robie w zyciu...to porozmawiaj ze mna. a wszystkim plującym i piszącym ze tatuaz to jakis symbol szpanu,przestepcy, zakapiora czy przyglupa radze z rana strzelic barana o sciane.moze wam cos sie w głowach przestawi i zaczniecie myślec trzezwo o swiecie a nie wylewacie tu swoje chore wizje.z tak nietolerancyjnym i zamknietym w chrzescijanskich zabobonach spoleczenstwem to w tym kraju jeszcze kilka dekad bedzie sie zle dzialo...pozdro dla wszystkich posiadajacych tatoos. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: laser Re: Dla kogo są tatuaże? Dla wszystkich! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.09, 16:26 Właśnie masz problemy, z tatuażami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: laser Dla kogo są tatuaże? Dla wszystkich! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.09, 16:20 Rzeczywiście, głupi znajdą się w każdej grupie społecznej Odpowiedz Link Zgłoś
michal.augustyniak [...] 07.09.09, 16:21 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bo i po co Nigdy sobie tego nie zrobię ! IP: *.lodz.mm.pl 07.09.09, 16:25 Śmieszą mnie panienki które np. gdy jest zimno zakładają jakieś koszulki na ramiączka byle pokazać smoka, jaszczurke czy innego paszczaka, albio przykrutkie majty co by kwiatek znad stringów wystawał. No a jesli czują się lepiej,że są zauważeni to ich problem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Twoja mama Re: Nigdy sobie tego nie zrobię ! IP: *.bg.univ.gda.pl 07.09.09, 16:28 ULZYŁO MI BO JUŻ SIE BAŁAM ŻE SOBIE ZROBISZ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: q Dla kogo są tatuaże? Dla wszystkich??? IP: *.bmts.com 07.09.09, 16:42 Tatuaze sa dla ludzi, ktorzy maja piasek we lbach i pokrecone wyobrazenie o tym, jak sa widziani. Widok czlowieka pokrytego na trwale tuszem powoduje, ze odwracam wzrok, gdyz wywoluje to u mnie odruchy nikczemne. W lagodniejszej formie kojarzy mi sie to z uczniem/uczennica szkoly podstawowej, ktorzy wysmarowali sie atramentem na lekcji. Nie moj problem, chca robic z siebie zenade, niech robia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mMm Re: Dla kogo są tatuaże? Dla wszystkich??? IP: *.static.cytanet.com.cy 08.09.09, 10:44 Tatuaze sa dla ludzi MYSLACYCH a nie osob, ktore sobie robia motylki, pszczolki, kwiatuszki i inne rybki w porywie chwili bo taka wlasnie zapanowala moda. Sama mam tatuaz, nad zrobieniem ktorego (jak i wzorem) zastanawialam sie ponad 5 lat. Byla to przemyslana decyzja i jestem z mojego tatuazu dumna, bo jest zrobiony profesjonalnie przez uzdolnionego artyste. Nie musze sobie nim podwyzszac samooceny, nie czuje sie jakbym nalezala do jakiejs elitarnej grupy ludzi wytatuowanych... mi sie ma moj tatuaz podobac a nie wszystkim ludziom mijanym na ulicy (ktorych zdanie mnie malo obchodzi). Mieszkam za granica i jakos nie widze, zeby ktos mnie z powodu tatuazu mijal szerokim lukiem albo uwazal za niziny spoleczne. Wrecz przeciwnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sss Re: Dla kogo są tatuaże? Dla wszystkich??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.09, 12:17 Ciekawe, czyli twoje dzieło sztuki jest w czymś lepsze od motylków innych osób? Bo jest twoje? Dla mnie to jeden syf. Odpowiedz Link Zgłoś
kcramsib Internetowa nagonka vs prawdziwe życie 07.09.09, 17:01 Sądząc po opiniach anonimowych ludzi na forum pani z wywiadu bardzo się myli: Polska ciągle jest zaściankiem w którym ludzie z tatuażami postrzegani są jako potencjalni bandyci. Na szczęście jest jeszcze tzw. "świat w realu": sam mam dwa tatuaże w widocznych miejscach (i kolejne w planach), nie należę do środowiska przestępczego, uważam je po prostu za ozdobę ciała i pamiątkę która przypominać mi będzie za ileś lat kim byłem gdy sobie "dziarę" robiłem i nigdy nie spotkałem się z tego powodu z przejawem jakiejkolwiek niechęci czy nieufności z tego powodu - czy to wśród znajomych (spośród których zresztą wielu również ma tatuaże) czy to na uczelni czy też po prostu na ulicy... z zasady własnym doświadczeniom wierzę bardziej niż opiniom innych, sądzę więc, że raczej nie warto sugerować się opinią internetowych krzykaczy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mag Re: Internetowa nagonka vs prawdziwe życie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.09, 17:18 No właśnie, jeśli zedrzeć z tatuaży otoczkę kulturową, to tak naprawdę zostaje kwestia estetyczna. Dla Kcramsib to ozdoba, dla mnie oszpecenie. O gustach się nie dyskutuje, kcramsib zrobi sobie kolejne tautaże, ja po raz kolejny sobie nie zrobię żadnego i każde z nas będzie zadowolone ze swojej estetyki. Ważne tylko, żeby to była własna estetyka, a nie kwestia mody. Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczyna_od_wina Re: Internetowa nagonka vs prawdziwe życie 07.09.09, 17:21 Dzięki za głos rozsądku! Szkoda, że go tu tak mało. Czy mam tatuaże? Nie. Czy sobie zrobię? Być może. Na pewno to moja sprawa. I nie sądzę, żeby tatuaż obniżył mój poziom umysłowy albo zwiększył poziom agresji. Nie rozumiem, czemu komentującym przeszkadza to co KTO INNY ma na ciele. I jeszcze jedno - nie palę i nie biorę niczego innego. Nie należę do subkultury. Mam dwa fakultety, ponad 30 lat i normalna pracę biurową. I jak to się ma do stereotypów? Odpowiedz Link Zgłoś
articibol Re: Internetowa nagonka vs prawdziwe życie 07.09.09, 17:53 Cześć, Skoro rozważałabyś możliwość zrobienia sobie tatuażu, to ciekaw jestem motywów takiej decyzji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ququ Re: Internetowa nagonka vs prawdziwe życie IP: *.toya.net.pl 07.09.09, 20:23 Jeżeli tatoo są takie piękne i ozdobne to czemu większość ludzi robi je w miejscach mało widocznych? Nie lepiej machnąć sobie smoka na czole, dwa węże na policzkach i różyczkę(koniecznie kolorową) na czubku nosa? Byłoby tak pięknie... A na plecach jeszcze kopie tych dyplomów z wszystkich fakultetów, żeby było widać, że człowiek błyszczy intelektem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: swiss Re: Internetowa nagonka vs prawdziwe życie IP: 130.60.201.* 08.09.09, 13:34 Przez takich ludzi jak Ty? Bo byc moze za kilka lat, kiedy bede zmieniac stanowisko pracy, jakis moherowy becwal bedzie mnie oceniac przez pryzmat tatuazu a nie kwalifikacji? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tay Re: Internetowa nagonka vs prawdziwe życie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.09, 19:05 Zaścianek postawił sobie za cel bombardować forum gazety swoją ksenofobią i czarno-białym widzeniem świata. Oni czują taką misję, bo każdy chrześcijanin ma obowiązek być upierdliwym krzewicielem prawdy jedynej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mag zabawny jest związek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.09, 17:09 pomiędzy opinią o tatuażach a kulturą językową - zwolennicy mają kłopot z pisownią oraz uporządkowanym wyrażaniem myśli. Argument o niechętnym tatuażom zaścianku katolickim chętnie zbiję. Mam wyższe wykształcenie, wolny zawód, jestem antyklerykalną agnostyczką i mieszkam w dużym mieście. Tatuaże mi się nie podobają, tak samo jako piercing. Z tego samego powodu, który już tu kilkakrotnie padł - nie ma wzoru, który by mnie definiował. Co najwyżej grupa krwi z przyczyn pragmatycznych lub "organowy" znak nieskończoności z przyczyn ideologicznych. Estetycznie mi to nie odpowiada, bo zwykle z daleka wygląda jak siniak. A prosty graficzny wzór i tak lepiej wygląda na koszulce niż na ciele. Widziałam przepiękne zdjęcia wytatuowanych ciał- ale to kwestia oświetlenia i pozy. A społecznie? Owszem, widuję wydziaranych panów, których - może szufladkuję, trudno - jednoznacznie zaliczam do marginesu. Ale tatuaże to kwestia osobistych upodobań i przekonań, która nie musi wynikać z jakiegoś wzorca czy mody środowiskowej. Dwójka moich znajomych, o podobnej drodze życiowej co ja, ma przemyślane tatuaże - dziewczyna wyszukane brązowe, "hennowe" wzory na stopach i problem z butami, bo pół tatuażu wygląda po prostu bezsensownie. Chłopak ma na ramieniu przepięknego celtyckiego smoka, związanego z wieloletnim hobby - w koszulce z krótkim rękawem smok nie ma głowy. Oboje są bardzo inteligentni, pracowici i kulturalni i tatuaże nie wpłynęły na moje zdanie o nich. Tatuaż chodził za nimi z jakiegoś powodu, decyzję starannie przemyśleli, wiedzą, że latem japonki/koszulka bez rękawa - i nie ma znaczenia fakt, że dla mnie taka forma pokazania, że ma się kontrolę (chociaż) na swoim ciałem, świadczy o trudnym dzieciństwie, bo ja jestem starą freudystką. A skoro o znajomych opinii nie zmieniłam, to czemu miałabym generalizować, że wszyscy wytatuowani to kretyni, prostaki czy buce? Być może po lekturze tej dyskusji powinnam zacząć tak myśleć (vide poziom językowy) i o mających mnóstwo tatuaży czy banalnych katalogowych wzorów skłonna jestem tak myśleć, ale po cichu - to prywatna sprawa każdego, co chce ze swoim ciałem zrobić - karmienie je nikotyną, alkoholem czy makśmieciem jest wszak dużo szkodliwsze, bo potem z moich podatków opłacane jest leczenie takiego osobnika. Odpowiedz Link Zgłoś
pndapetzim Re: zabawny jest związek... 07.09.09, 18:09 ...> pomiędzy opinią o tatuażach a kulturą językową W zasadzie trafne spostrzeżenie, ale przypatrz się dokładniej kto ma te problemy z kulturą słowa. Przywoływany katolicki zaścianek polegał (jak sądzę) nie na lubieniu bądź nie tatuaży ale na odsądzaniu od czci ludzi myślących nieprawomyślnie. No i dzięki za żarcik z Freudem - uzasadnienie tez zgodnie z logiką, wg której możemy snuć fantastyczne związki przyczynowo-skutkowe między dowolną czynnością a tezą jaką chcemy uzasadnić zawsze poprawia mi humor;) Odpowiedz Link Zgłoś
kachaduzba Re: zabawny jest związek 08.09.09, 11:48 Gość portalu: Mag napisał(a): > pomiędzy opinią o tatuażach a kulturą językową - zwolennicy mają kłopot z > pisownią oraz uporządkowanym wyrażaniem myśli. > Argument o niechętnym tatuażom zaścianku katolickim chętnie zbiję. Mam wyższe > wykształcenie, wolny zawód, jestem antyklerykalną agnostyczką i mieszkam w > dużym mieście. Tatuaże mi się nie podobają, tak samo jako piercing. Z tego > samego powodu, który już tu kilkakrotnie padł - nie ma wzoru, który by mnie > definiował. Co najwyżej grupa krwi z przyczyn pragmatycznych lub "organowy" > znak nieskończoności z przyczyn ideologicznych. Estetycznie mi to nie > odpowiada, bo zwykle z daleka wygląda jak siniak. A prosty graficzny wzór i > tak lepiej wygląda na koszulce niż na ciele. Widziałam przepiękne zdjęcia > wytatuowanych ciał- ale to kwestia oświetlenia i pozy. > A społecznie? Owszem, widuję wydziaranych panów, których - może szufladkuję, > trudno - jednoznacznie zaliczam do marginesu. Ale tatuaże to kwestia > osobistych upodobań i przekonań, która nie musi wynikać z jakiegoś wzorca czy > mody środowiskowej. Dwójka moich znajomych, o podobnej drodze życiowej co ja, > ma przemyślane tatuaże - dziewczyna wyszukane brązowe, "hennowe" wzory na > stopach i problem z butami, bo pół tatuażu wygląda po prostu bezsensownie. > Chłopak ma na ramieniu przepięknego celtyckiego smoka, związanego z > wieloletnim hobby - w koszulce z krótkim rękawem smok nie ma głowy. Oboje są > bardzo inteligentni, pracowici i kulturalni i tatuaże nie wpłynęły na moje > zdanie o nich. Tatuaż chodził za nimi z jakiegoś powodu, decyzję starannie > przemyśleli, wiedzą, że latem japonki/koszulka bez rękawa - i nie ma znaczenia > fakt, że dla mnie taka forma pokazania, że ma się kontrolę (chociaż) na swoim > ciałem, świadczy o trudnym dzieciństwie, bo ja jestem starą freudystką. A > skoro o znajomych opinii nie zmieniłam, to czemu miałabym generalizować, że > wszyscy wytatuowani to kretyni, prostaki czy buce? Być może po lekturze tej > dyskusji powinnam zacząć tak myśleć (vide poziom językowy) i o mających > mnóstwo tatuaży czy banalnych katalogowych wzorów skłonna jestem tak myśleć, > ale po cichu - to prywatna sprawa każdego, co chce ze swoim ciałem zrobić - > karmienie je nikotyną, alkoholem czy makśmieciem jest wszak dużo szkodliwsze, > bo potem z moich podatków opłacane jest leczenie takiego osobnika. Przeczytaj forum jeszcze raz, bo mylisz sie co do zwiazku z opinia a kultura jezykowa. Odpowiedz Link Zgłoś
kachaduzba Re: zabawny jest związek 08.09.09, 11:51 kachaduzba napisała: > Gość portalu: Mag napisał(a): > > > pomiędzy opinią o tatuażach a kulturą językową - zwolennicy mają > kłopot z > > pisownią oraz uporządkowanym wyrażaniem myśli. Przeczytaj forum jeszcze raz, bo mylisz sie co do zwiazku miedzy opinia a kultura jezykowa. Odpowiedz Link Zgłoś
kachaduzba Re: zabawny jest związek 08.09.09, 11:53 kachaduzba napisała: > Gość portalu: Mag napisał(a): > > > pomiędzy opinią o tatuażach a kulturą językową - zwolennicy mają > kłopot z > > pisownią oraz uporządkowanym wyrażaniem myśli. Przeczytaj forum jeszcze raz, bo mylisz sie co do zwiazku miedzy opinia a kultura wypowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
kachaduzba Re: zabawny jest związek 08.09.09, 11:55 Gość portalu: Mag napisał(a): > pomiędzy opinią o tatuażach a kulturą językową - zwolennicy mają kłopot z > pisownią oraz uporządkowanym wyrażaniem myśli. Poczytaj forum jeszcze raz, bo mylisz sie co do zwiazku miedzy opinia a kultura jezyka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: <<<<<<<<<<<<<<< każda małpa ma swój tatuaż IP: *.ver.abpl.pl 07.09.09, 17:12 ewentualnie jakuza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Dla kogo są tatuaże? Dla wszystkich! IP: *.200-241-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 07.09.09, 17:47 "Oczywiście zdarzają się takie samorodne talenty - ktoś chwyta za maszynkę i po poru miesiąca zaczyna dobrze tatuować, ale tak bywa niezwykle rzadko." oj...nie chcialabym byc ofiara nawet takiego samorodnego talentu w jego pierwszym miesiacu pracy... a co z miej utalentowanymi? ilu osobom sknoca tatoo na cale zycie, zanim biegle beda poslugiwac sie maszynka.. troche to straszne... Odpowiedz Link Zgłoś
articibol Dla kogo są tatuaże? Dla wszystkich! 07.09.09, 17:48 Dla mnie to przysłowiowa "wiocha" (nie obrażając mieszkańców wsi). Może raczej to objaw narcyzmu i przy tym pozostańmy. To niesamowite: ludzie korygują sobie zęby, brzuch i pośladki, dbają o nienaganną sylwetkę, po to by później oszpecić się nieudanymi motywami roślinnymi, trupimi czachami tudzież kolczykiem w języku lub nosie... Nie pojmuję i współczuję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziewczyna_od_wina Re: Dla kogo są tatuaże? Dla wszystkich! IP: *.chello.pl 08.09.09, 11:22 skoro jak piszesz "przysłowiowa wiocha" to ciekawa jestem w jakim przysłowiu sie ta wiocha pojawia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: q Dla kogo są tatuaże? Dla wszystkich glabow IP: *.bmts.com 07.09.09, 17:57 Z wypowiedzi wynika jedno: ZA sa ci wszyscy, ktorzy sie zdeformowali na kolorowo. PRZECIW - reszta swiata. Mamy wiec kolejne towarzystwo wzajemnej adoracji. P.S.: Byl kiedys facet, ktory przybyl na miedzynarodowy konkurs tatuazy. Pokazal komisji sedziow swoj tatuaz: napis "pola" na koncowce fiuta. Poczatkowo wysmiali go, ale w koncu facet wygral: w stanie wzbudzenia rozwijal sie pelny tekst: "Pozdrowienia z Konstantynopola". Odpowiedz Link Zgłoś
kachaduzba Re: Dla kogo są tatuaże? Dla wszystkich glabow 08.09.09, 12:00 Gość portalu: q napisał(a): > Z wypowiedzi wynika jedno: ZA sa ci wszyscy, ktorzy sie zdeformowali > na kolorowo. PRZECIW - reszta swiata. Mamy wiec kolejne towarzystwo > wzajemnej adoracji. No tak, trudno zeby ktos, kto ma tatuaz byl przeciw... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wicur Dla kogo są tatuaże? Dla wszystkich! IP: *.nethop.ie 07.09.09, 18:06 Tatuaze? Tylko dla debili. Afiszowac sie tatuazem to tak jak przyznac sie do strachu przed samotnoscia. Slabeusze i dewianci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bankier Dla kogo są tatuaże? Dla wszystkich! IP: *.dsl.bell.ca 07.09.09, 18:54 Proponuje, tanie porzyczki na tatuaz. Odpowiedz Link Zgłoś
pendrek_wyrzutek Tanie porzyczki? 07.09.09, 19:07 Gość portalu: bankier napisał(a): > Proponuje, tanie porzyczki na tatuaz. A nie powinno pisać się "tatuarz"? Odpowiedz Link Zgłoś
dogbono166 Dla kogo są tatuaże? Dla wszystkich! 07.09.09, 18:55 Ludzie, a wodka i papierochy nie niszcza wam ciala? Co sobote walicie baniaka ia palicie jeden za drugim, albo cpacie prochy... Tatuaz towarzyszy ludziom od tysiecy lat i jest to forma sztuki. I tak wszystkich robale zjedza. Amen Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo Dla kogo są tatuaże? Dla wszystkich! IP: *.13.202.84.customer.cdi.no 07.09.09, 19:35 tatuaze sa fajne na fajnych laskach, a na napapowanych sterydami debilach nic specjalnego ,stare pruchna tatuaze robja zeby sie odmlodzic ale to i tak im nie pomoze znam kilka takich mlodzieniaszkow kupa smiechu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sears Brzydze sie dziewczyn z tatoo IP: *.try.wideopenwest.com 07.09.09, 19:35 Wlasnie niech sie dziargaja , zeby wiedziec z kim ma sie do czynienia...jak dziewczyna ma tatoo to wiadomo , ze dziwka o niskiej inteligencji...dziargaj sie i mow , ze to ladne...na zachodzie i w USA wydziargany nie dostanie wysokiego stanowiska bo kto by dal mu odpowiedzialnosci z firme...wydziargany zawsze jest lekko traktowany i nawet jak mowi o "degradacji naturalnej" to zamykamy oko:))jestem katolikiem nie praktykujacym bo wiara jest ze mna i we mnie..ale jak by moja dziewczyna pokazala mi tatoo to natychmiast bym ja zostawil i nawet nie pomogloby mnie proszenie na kolanach....brzydze sie tatoo ale dzieki tatoo moge rozpoznac kto jest kto . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: happy as usually Re: Brzydze sie dziewczyn z tatoo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.09, 13:55 "wiara jest ze mna i we mnie" twoje wypowiedzi dają własnie swiadectwo takiej wiary...Naprawde zabawne jak uzywasz słowa "dz...a" w odniesieniu do blizniego a potem chwalisz się swoją wiarą. Naprawdę mysli ze Chrystus tak kiedyś nauczał ? Zupełnie jakbym zaczał mowic ze uwielbiam jesc kotlety ale jestem wegetarianinem. Bywaj zdrów zgorzkniały człowieku i zacznij sie cieszyc obecnoscią innych ludzi tak po prostu, bo kiedys utoniesz w morzu nienawisci do innych i zostaniesz sam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aglaja. Re: Brzydze sie dziewczyn z tatoo IP: *.chello.pl 08.09.09, 16:48 "na zachodzie i w USA wydziargany nie dostanie wysokiego stanowiska bo kto by dal mu odpowiedzialnosci z firme..." Jest dokładnie odwrotnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aglaja. Re: Brzydze sie dziewczyn z tatoo IP: *.chello.pl 08.09.09, 16:49 "ale jak by moja dziewczyna pokazala mi tatoo to natychmiast bym ja zostawil i nawet nie pomogloby mnie proszenie na kolanach...." A potem dałbyś jej w pysk bo to dziwka przecież. Podnieca cię to, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
morfeusz_1 Dla kogo są tatuaże? Dla wszystkich! 07.09.09, 20:15 Dokładnie wszystko co miało być powiedziane zawiera się w jednym zdaniu z tematu Super impreza,fajni ludzie,szacuneczek dla Was Wszystkich Ludzie za możliwość pooddychania w tym dniu super artystycznym powietrzem. - morfi - Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Luzny Dla kogo są tatuaże? Dla prostakow ! IP: *.cust.tele2.se 07.09.09, 20:36 Nie dajcie sie oszukac ani oglupic. Im wiecej tatuazy tym bardziej prozny wlasciciel tego zniszczonego ciala. Te wszystkie zaklady tatoo ciagna z was tylko kase. A skore niszczysz i rak skory za kilka lat jak w banku. Trzeba miec bardzo maly mozdzek aby dac sie igla dziergac i dac sobie wpuszczac atrament pod skore. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dro Dla kogo są tatuaże? Dla wszystkich! IP: *.mikolow.net 07.09.09, 20:36 Ludzie, po przeczytaniu większości tych komentarzy, narzucają mi się tylko dwa wnioski: 1) Współczuję wszystkim tym "znawcom", według których ludzie z tatuażami to dziwki, debile i inni popaprańcy. Zdradźcie, gdzie mieszkacie, w jakich środowiskach się obracacie, że macie takie doświadczenia?? 2) Jednocześnie gratuluję w/w "znawcom" tej jakże obszernej wiedzy na temat naszego społeczeństwa - tego jakie grupy społeczne, ludzie o jakim ilorazie inteligencji itp. mają tatuaże. Przeprowadzaliście jakieś badania, zanim umieściliście Wasze posty na tym forum?? Żal Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kit Re: Dla kogo są tatuaże? Dla wszystkich! IP: *.toya.net.pl 07.09.09, 20:58 Prostactwo nie ma związku z wykształceniem, raczej z poziomem kultury. Jeżeli dla kogoś wzorcem jest prymitywny, wytatuowany kanibal z Nowej Gwinei z kością od kurczaka w nosie i kółkami do wieszania firanek w uszach to jego sprawa. Nie powinien być jednak zaskoczony, że niektórych to dziwi w XXI wieku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: philips Re: Dla kogo są tatuaże? Dla wszystkich! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.09, 12:14 Racja, widzę, że jednak są tu jakieś osoby o normalnych, nie spaczonych poglądach. :) Co do wcześniejszych argumentów o "związkach językowych między zwolennikami a przeciwnikami tatuażu " to szanowna pani fanka freud'a i agnostycyzmu nie raczyła zwrócić uwagi na to, że większość wpisów zamieszczanych przez ludzi wściekle atakujących osoby posiadające tatuaż jest pisana z błędami i na poziomie, o którym tak naprawdę nie warto dyskutować. Przykład? Proszę bardzo-osoby przeciwne sztuce tatuażu w większości korzystają ze słowa "dziara" o zabarwieniu pejoratywnym (które zresztą źle odmieniają- dziara-dziarać; a nie dziargać... 'dziarga' ?! ) Żal mi was, drodzy, ograniczeni forumowicze usiłujący za wszelką siłę narzucić światu swoje, jedyne słuszne i prawdziwe poglądy o tym, jaki to tatuaż jest zły i zepsuty. Siedźcie lepiej w swoich małych mieszkankach i przypadkiem nie wychylajcie głowy zbyt często, żeby zobaczyć jak wygląda świat, bo a nuż akurat spotkacie jakiegoś wytatuowanego socjopatę.. I co wtedy? Odpowiedz Link Zgłoś