Tajemnice przycisków sygnalizacji świetlnej

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.09, 08:26
coraz wiecej przyciskow, no niee!!
ludzie nie wiecie ze to debili z was robią?
zdarzaja sie skrzyzowania na ktorych rzeczywiscie to dziala, ale to male
pojedyncze przejscia
ale na wiekszosci jest to kompletna pomylka, bo sygnalizacja i tak ma swoj
tryb i zadne naciskanie przycisku tego nie zmieni. tylko to ze samochody stoja
i wy stoicie, jak sie go nie nacisnie
a przyciski na sciezkach rowerowych moze tez powinni zalozyc, moze gdzies sa,
jedziesz rowerem to sie zatrzymaj zeby zapalilo ci sie zielone, mimo ze
samochody stoja
ktos sie powinien zajac tymi durnoctwami!!
    • Gość: wawa Tajemnice przycisków sygnalizacji świetlnej IP: *.aster.pl 08.09.09, 08:30
      Jeżeli są cykliczne, to po co w ogóle są???? Normalnie, jak człowiek by
      widział z daleka czerwone światło, wiedziałby, że dochodząc zmieni się
      niebawem na zielone. A teraz??? Człowiek dochodzi, stoi jak "inni" mają
      czerwone, naciska, i czeka na kolejny cykl. IDIOTYZM!
      • pavle Pani Nelken ordynarnie kłamie. Dlaczego? 08.09.09, 08:50
        > spytaliśmy rzeczniczkę Zarządu Dróg Miejskich Urszulę Nelken.
        > - We wszystkich z blisko tysiąca lokalizacji przyciski
        > działają z wyjątkiem przypadków awarii czy aktów
        > wandalizmu - zapewniła

        Tak? A Rondo Babka?
        • pavle Re: Pani Nelken ordynarnie kłamie. Dlaczego? 08.09.09, 08:52
          Z drugiej strony, rozumiem panią Nelken.

          To jest trochę przewrotne.

          Sposób zaprogramowania niektórych skrzyżowań w Warszawie, tak że
          bezceremonialnie dyskryminuowani są niezmotoryzowani,
          faktycznie MOŻNA NAZWAĆ WANDALIZMEM.
      • juliu Re: Tajemnice przycisków sygnalizacji świetlnej 08.09.09, 09:24
        W pełni się zgadzam. Na dużych ruchliwych skrzyżowaniach to jesz BEZ SENSU,
        sprawdza się świetnie na małych przejściach (przy szkołach itp). I tak często
        przejście przez szerokie jezdnie jest niemożliwe, a przy takiej sygnalizacji ...
        współczuję zainteresowanym.
    • mirekmm Tajemnice przycisków sygnalizacji świetlnej 08.09.09, 08:30
      Puławska/Płaskowickiej też działają?
      Są też skrzyżowania gdzie przyciski działają, ale nie mają sensu np.
      Cynamonowa/Gandhi.
      Innym udogodnieniem jest powszechne "oszczędnościowe" instalowanie przycisków
      - po jednym na krawędź przejścia, nawet na bardzo szerokich przejściach.
    • Gość: Mariusz Czerniakowska/ Szwoleżerów IP: 193.59.173.* 08.09.09, 08:35
      Odnoszę wrażenie, ze przycisk tam zamontowany jest tylko w
      charakterze dekoracji. Aby przejść na druga stronę tej trasy trzeba
      liczyc chyba tylko na to, ze nic akurat nie jedzie.
      • Gość: Mariusz Re: Czerniakowska/ Szwoleżerów IP: 193.59.173.* 08.09.09, 08:38
        Chodziło dokładniej o skrzyżowanie z Łazienkowską...
        • magister_emota Re: Czerniakowska/ Szwoleżerów 08.09.09, 10:04
          > Chodziło dokładniej o skrzyżowanie z Łazienkowską...

          Taaa... Skrzyżowanie dwuetapowe, na którym światło dla pieszego pali się jakieś 5 sekund i nieważne ile byś nie dusił w przycisk, zmienia się co 3-4 minuty (w sobotę w południe zmierzyłem prawie 3 i pół minuty). Jak ktoś dojeżdża tam zbiorkomem, to bardziej się opłaca wysiąść przystanek wcześniej i przejść na drugą stronę estakadą. Albo przebiec sobie na czerwonym.
          Instalowania przycisków przy ścieżkach rowerowych pojąć nijak nie potrafię, bo jest to jakiś tragiczny bezsens.
    • janfranciszek Wyrzucanie pieniędzy w błoto 08.09.09, 08:37
      Gdy samochody stoją piesi powinni automatycznie mieć zielone. I
      przyciski tylko utrudniają pieszym poruszanie się po mieście. Teraz
      przejście na skrzyżowaniu dwóch jezdni potrafi zająć nawet 5 minut,
      to jest dwa razy tyle co przed przeróbkami.
    • Gość: służew Puławska/Wałbrzyska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.09, 08:46
      Po przebudowie tych świateł kilka lat temu, tramwaje muszą czekać dłużej na zielone, mają je krócej niż samochody, a piesi dostali przyciski.
      Światła są cykliczne i naciskanie przycisków nic nie zmienia w fazie świateł... poza tym że jeśli nikt nie naciśnie to zielone dla pieszych nie zapali się. A na tym przejściu są zawsze piesi, jednak czasem nikt nie naciska i albo wszyscy zdziwieni czekają, albo idą na czerwonym by nie czekać jak kretyni.

      O światłach dla tramwaju na skrzyżowaniu Puławska/Al.Wilanowska nie sposób wypowiadać się bez przekleństw. Tramwaj w stronę Wyścigów zawsze musi stać.

      Mam wrażenie że robi się wszystko by utrudnić poruszanie się innym niż jedynie słuszny środek transportu w Warszawie (czyli samochód).
    • Gość: olo Tajemnice przycisków sygnalizacji świetlnej IP: 195.245.213.* 08.09.09, 09:01
      następny szfindel grupy świetlnej z ZDMu
    • zegrz ZDM usiłuje zwiększyć ilość oiar wypadków 08.09.09, 09:13
      w Warszawie.
      Nie bardzo rozumiem tylko dlaczego? Czyżby wzięli jakąś kasę od samochodziarzy?
      Po zainstalowaniu "nowoczesnych" (chyba tylko wg. ZDM) przycisków typowa
      sytuacja na skrzyżowaniu wygląda tak:
      pieszy czeka przy przejściu na zielone światło, zapala się czerwone dla
      samochodów, ruszają samochody jadące równolegle do przejścia przy którym stoi
      pieszy, pieszy stoi - światło na pasach jest czerwone, zaczyna się denerwować,
      w końcu orientuje się (czasem dopiero przy drugim cyklu) że zielonego nie
      będzie. Wtedy wchodzi na przejście i zaraz potem ruszają na niego samochody
      które znowu mają zielone.
      Nie wiem jak wielkim głupkiem trzeba być by coś takiego wymyślić. Skoro
      samochody i tak nie pojadą - bo mają czerwone światło, to czemu piesi nie mogą
      przejść? W dodatku na pewno instalowanie guzików kosztuje i koszt sygnalizacji
      na przejściu rośnie.
      Czy o ten wzrost kosztów tu chodzi? Z tego są "konfitury" dla ZDM?

    • Gość: PW Większość przycisków to kit, nie działają IP: *.polskieradio.pl 08.09.09, 09:21
      Bez względu na to, czy się je naciśnie czy nie to i tak zapala się zielone
      światło dla pieszych równolegle z samochodami.
      Przyciski na skrzyżowaniu Jana Pawła II i Solidarności nie wymagają wciskania.
      Przyciski przy Arkadii wciskają się same - od razy po zapaleniu czerwonego
      podświetla się "proszę czekać", jakby ktoś przycisk wcisnął...
      Takie warszawskie wyrzucanie pieniędzy w błoto. Pewnie pan Galas sobie
      zażyczył, by wszędzie były i są...
      • Gość: wawiak Re: Większość przycisków to kit, nie działają IP: 85.222.87.* 08.09.09, 09:41
        Nie dziwię się, że zdarzają się przykłady wandalizmu.

        Te żółte toporne pudełak to najgorsza forma dyskryminacji pieszych
        na warszawskich ulicach.

        W innych miastach też takie pudełka widziałem, ale tam były one
        instalowane na miejscach o dużej intensywaności ruchu pieszego i po
        wciśnięciu przycisku nie czekało się na swój cykl na skrzyżowaniu,
        ale zielone pojawiało się natychmiast.

        A u nas? Dlaczego nie montujemy czujników pod jezdnią? Dlaczego nie
        odwrotnie - dla pieszych cały czas zielone, a samochody nie wystoją
        sobie swój cykl!

    • Gość: Jan Tajemnice przycisków sygnalizacji świetlnej IP: 195.8.217.* 08.09.09, 09:34
      Dodam do tego Stawki/Al.JPII, Reymonta/Kochanowskiego. Często szlag
      mnie trafia i idę na czerwone. Czy aby o takie "bezpieczeństwo"
      chodzi? Na marginesie: ca za debil wymyslił za krótki cykl świateł
      dla tramwajów: Broniewskiego/Matysiakówny/JPII, osławione już rondo
      Babka, a ostatnio Al.JPII/Solidarności!
    • wolfgang87 Tajemnice przycisków sygnalizacji świetlnej 08.09.09, 09:40
      Gdyby te przyciski dzialaly tak:

      1 Auta maja zielone, ja naciskam przycisk - wiec dla mnie zielone zapali sie
      troche szybciej nizby sie zapalilo bez naciskania.
      2 Auta maja czerwone, ja moglbym miec zielone. Naciskam przycisk i od razu mam
      zielone (o ile to nie koncowka cyklu).

      Niestety...Tak to nie dziala w 2 przypadku nigdy. Trzeba czekac nie wiadomo
      ile i to powoduje, ze ludzie przechodza na czerwonym. Bo nie ma najmniejszego
      uzasadnienia aby czekac do nastepnego cyklu. Poza tym w wielu miejscach (
      gdzie zielone dla aut jest dlugie, wiec nie ma zagrozenia ze pieszy by nie
      zdazyl przejsc) zielone dla pieszych powinno palic sie z automatu, a
      wzbudzanie powinno tylko przyspieszac cykl.
      Utopia...
      • Gość: pm Re: Tajemnice przycisków sygnalizacji świetlnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.09, 14:41
        "świetnie" ustawione sa światła na świętokrzyskiej przy nowym świecie. niby są guziki, ale nie wiem czy one cokolwiek dają. zielone dla pieszych pali sie tak krótko (a czeka sie na nie i czeka),że ledwo ledwo zdążam przejść przez jezdnię, która nie jest tam specjalnie szeroka. ja daję radę przejść, bo jestem młody, ale co mają powiedzieć mniej sprawni ludzie?

        dla autorki brawa za podjęcie tematu :)
    • Gość: p. Tajemnice przycisków sygnalizacji świetlnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.09, 09:45
      Są miejsca, gdzie jesli sie nie nacisnie przycisku w ogole sie nie
      zmieni na zielone - np. Tamka.
      • Gość: pm Re: Tajemnice przycisków sygnalizacji świetlnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.09, 14:43
        no pewnie. przecież miasto jest tylko dla aut. piesi niech siedzą w domu. na dolinie służewieckiej koło świetej katarzyny jest chyba tak samo. nie wciśniesz, nie przejdziesz. masakra
    • Gość: fil.. brat Oli Tajemnice przycisków sygnalizacji świetlnej IP: 193.24.32.* 08.09.09, 09:53
      Zdecydowanie jest to zupelnie niepotrzebne wyrzucanie pieniedzy w bloto!!
      Prosilbym kogos z ZDM o uzasadnienie techniczne tego rozwiazania!!
      W momencie gdy (Waszyngtona i Grenadierow) przejscie dla piszeych znajduje sie
      przy skrzyzowaniu drog kolowych przycisk wlaczajacy zielone swiatlo dla
      pieszych jest kompletnie i absolutnie bez sensu! (chyba ze naprzyklad wydluza
      cykl swiatel dla ruchu poprzecznego o mniejszym natezeniu wzgledem tego o
      wiekszym natezeniu.. by piesi mieli wieksze szanse - o takie uzasadnienie
      prosze Pania Ule z ZDM)
      Zdecydowanie w takich przypadkach nie powinno swiatlo zielone byc nieobecne.
      Moze wynika to z niewiedzy specjalistow projektujacych sygnalizacje i stalo
      sie sposobem na wyciagniecie dodatkowych publicznych pieniedzy??
      Co zaobserwowalem w Niemczech to bardzo sprytne i sprawnie dzialajace
      przyciski na przejsciach dla pieszych przecinajacych ulice bez skrzyzowania.
      Takich przejsc jest bardzo duzo.. pomagaja poruszac sie pieszym, pokonywac
      dlugie arterie samochodow bezpiecznie i z wyjatkowa sprawnoscia..
      Generalnie poziom projektowania Polskich, Warszawskich ulic i skrzyzowan..
      jest na zenujaco niskim poziomie.. i nie raz czytamy o problemach nawet na
      remontowanych drogach. Zla organizacja sygnalizacji swietlnej jest czesto
      powodem wypadkow!!

      Zycze wszystkim bezpiecznych przejsc!
    • Gość: maxi Tajemnice przycisków sygnalizacji świetlnej IP: 195.182.52.* 08.09.09, 10:01
      Te przyciski powinny być na fotokomórkę, ja nie chcę dotykać jakiegoś
      przycisku, którego noc wcześniej swoim ciepłym moczem oblał jakiś menel.
      Miłego wciskania!
      • Gość: qwe Re: Tajemnice przycisków sygnalizacji świetlnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.09, 14:44
        a to też racja :P
      • Gość: nikt Re: Tajemnice przycisków sygnalizacji świetlnej IP: 217.98.39.* 09.09.09, 14:29
        slusznie - jakos czuje wstret do wciskania tych przyciskow. Przeciez w czasie
        swinskiej grypy to chyba higieniczne nie jest. Watpie, zeby ktos to odkazal w
        ogole....
      • male.zlo Re: Tajemnice przycisków sygnalizacji świetlnej 09.09.09, 15:15
        dokładnie, ja też brzydzę się zwykle ich dotykać. wolę poczekać, skoro i tak nie
        działają...
    • Gość: Wawa Tajemnice przycisków sygnalizacji świetlnej IP: *.aster.pl 08.09.09, 10:03
      Pierwsza rzecz jaką zrobiła HGW jako prezydent to wtopienie olbrzymich
      pieniędzy w te beznadziejne sygnalizatory. Wiadomo z resztą dlaczego - żeby
      było widać, że "coś się dzieje" w meście - vide akcje, które non-stop
      przeprowadza PO.
      • Gość: pm Re: Tajemnice przycisków sygnalizacji świetlnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.09, 14:48
        zastanawia mnie też czemu służy kilkunastosekundowy czas kiedy i samochody i piesi maja czerwone światło. jak sie domyslam, chodzi o to, żeby samochody mogły po prostu przejechać. ale czasem przybiera to formy karykaturalne. auta stoja, piesi stoją i wszyscy są zdezorientowani. a potem zapalające sie czerwone światło zastaje pieszych po środku jezdni. tak jest choćby na nowym świecie, przy pałacu staszica, zaraz przy skrzyzowaniu ze świetokrzyską
    • Gość: sewo Tajemnice przycisków sygnalizacji świetlnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.09, 10:04
      widze ze nie tylko mnie to wkurza!!!
      ale jakto jest, nie zauwazylem zadnej pozytywnej opini, a te debile z zdm tego
      nie widza!!!
      to jest jakis skandal, trzeba podniesc jakis protest, zeby to pozdejmowali, bo
      to stwarza jeszcze wieksze niebezpieczenstwo, bo ludzie wlaza na czerwonym bo
      stoja po 3 tury jak debile, a nagle sie okazuje ze auta ruszaja.
      ktos albo wzial za to jakies duze pieniadze, albo tak jak zwykle okazuje sie
      ze tlumoki z zdm-u nigdy nie wysiedli z samochodu i nie zobaczyli jak to dziala.
      ale racja, wspierajmy ruch samochodowy w warszawie, przeciez mamy male korki,
      brawo!!
    • Gość: Brumby Nelken to kłamca IP: *.chomiczowka.waw.pl 08.09.09, 10:08
      Niech Pani Nelken - łgarz za nasze pieniądze, spróbuje przejść przez
      jezdnię na ul. Powstańców Śl /gen. Maczka. Co z tego, że wciskam
      przycisk jak się światło dla pieszych nie zmienia. Dla aut jadących
      Powstańców Sl jest zielone, potem czerwone, potem znowu zielone,
      potem czerwone i dopiero wtedy zapala się zielone dla pieszych. W
      ogóle światła na Reymonta i Powstańców Śl. są jakąś kompromitacją
      inżynierów. W ramach pokuty za spartoloną robotę bym im oraz Pani
      Nelken kazał przez 8 godzin przechodzić przez te przejścia. Ciekawe
      czy wtedy byłaby taka "mundra", gdyby się dowiedziała, jak bardzo
      jest zakłamana w tym co mówi.
      • Gość: niecierpliwy Re: Nelken to kłamca IP: *.mimuw.edu.pl 08.09.09, 13:09
        Nastepne skrzyżowanie (Piastów Sląskich z Powstańców) jest chyba
        jescze gorsze niż z Maczka! WSZYSCY chodzą na czerwonym, bo nie mogą
        się doczekać, nawet moi 80-letni teściowie - chyba z poczucia, że
        prędzej grobu się doczekają niż zielonego dla pieszych :)
        • Gość: Brumby Re: Nelken to kłamca IP: *.chomiczowka.waw.pl 08.09.09, 15:07
          O to to to. To również jest zaprojektowane tak, że się normalnie
          przejść nie da.
    • Gość: rozerek Tajemnice przycisków sygnalizacji świetlnej IP: 83.143.140.* 08.09.09, 10:14
      Przejscie JP II na wysokosci Dzikiej
    • tomoleoncio A osoby niewidome? 08.09.09, 10:59
      Te przyciski są świetnym rozwiązaniem szczególnie dla osób
      niewidomych. Znaleźć słup, a potem przycisk to musi być fenomenalna
      zabawa.
      • Gość: 3k Re: A osoby niewidome? IP: 217.96.4.* 09.09.09, 09:44
        we wroclawiu slup z przyciskiem powtarza w kolko - "swiatlo czerwone prosze nacisnac przycisk", po nacisnieciu zeby czekac i przy zielonym ze mozna przejsc wiec da sie na sluch przechodzic. tylko wspolczuje ludziom ktorzy mieszkaja w okolicach bo wieczorami jak sie robi ciszej slychac na 2 skrzyzowania ten sexy glos ;)
        • Gość: Brath Re: A osoby niewidome? IP: *.joanitow.finemedia.pl 11.09.09, 01:57
          ale we Wrocku to jakoś działa... Zazwyczaj stoją takie słupy tam, gdzie nie ma
          skrzyżowania, tylko przejście przez jezdnię (np. przy hotelu Wrocław). Przycisk
          wymusza skrócenie cyklu. Czasem jest to irytujące, jak jadę autem i zielone dla
          aut zapala sie na 20sek bo ktoś znów chciał przejść :P No ale to da sie
          przetrzymać bo pali sie krótko a pieszym coś daje.

          I ciekawy myk , który wyczaiłem. Zielone sie zapali szybciej, jeśli po obu
          stronach jezdni sie naciśnie przyciski, a nawet jeśli po tej samej na obu
          słupach. Jest to informacja dla systemu że chętnych do przejścia jest więcej...
          Tak to rozumiem.
          Oczywiście to tylko mój "patent" i nie wiem czy mi sie coś nie wydaje :D ale
          chyba sie sprawdza (we Wrocku).
    • Gość: Daga Tajemnice przycisków sygnalizacji świetlnej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.09, 11:00
      Jest to frustrująco. Jeżdżę rowerem codziennie do/z pracy. Często zwalniam
      przed przejazdem przez jezdnię aby przejechać na zielonym nie zatrzymując się.
      Ale na skrzyżowaniu Ken/Ciszewskiego światła działają czasem po naciśnięciu, a
      czasem bez niego. Bez sens - stoję 2x na czerwonym. Podobnie
      Nowoursynowska/Dolina Służewiecka. Zgadzam się - zielone dla samochodów =
      zielone dla pieszych i rowerów (w jednym kierunku). A światła dotykowe tam,
      gdzie przejście dla pieszych rzadko używane. i tyle.
    • Gość: 2lejzi Tajemnice przycisków sygnalizacji świetlnej IP: *.aster.pl 08.09.09, 11:09
      Człowiek/firma, który/a ustawiał nowy typ sygnalizacji w Warszawie powinien
      iść do więzienia za umyślne sprowadzenie zagrożenia w ruchu kołowym.
      Dziesiątki razy obserwuję, jak sfrustrowani piesi, po ok. 30 s oczekiwania na
      zielone (przy czerwonym dla samochodów we wszystkich kierunkach) wbiegają na
      jezdnię klnąc pod nosem. Najbardziej bezradni są ludzie starsi, którzy
      potrafią czekać 3 zmiany świateł na zielone dla siebie, zanim znajdzie się
      ktoś litościwy, kto wyjaśni, że mamy postęp i trzeba przycisnąć.
      Sygnalizacja na rondzie Zesłańców Syberyjskich koło mojego domu nadaje się
      jedynie do śmieci. Mam do wyboru: stracić bezsensownie 2 minuty spiesząc się
      do autobusu, albo wchodzić przed maski stojących samochodów ryzykując, że
      nagle, po minucie wspólnego ze mną oczekiwania dna decyzję sterującego
      komputera - ruszą.
      Mam nadzieję, że czyta to ten kretyn z ZDM-u, który za to odpowiada.
    • Gość: Rafi Tajemnice przycisków sygnalizacji świetlnej IP: 193.108.206.* 08.09.09, 11:15
      Albo w ZDM pracują półgłówki, albo ktoś wziął niezłą kasę za ten niedorzeczny
      pomysł! Kiedys pracowałem w pobliżu pl. Konstytucji i krew mnie zalewała gdy
      piesi i samochody stały na czerwonym świetle. Po jakimś czasie ludzie się
      przyzwyczaili i nie zważali na czerwone światło. To jest niedorzeczne po co to
      tworzone są takie utrudnienia w ruchu?! Po włączeniu przycisku i tak trzeba
      odstać swoje, zanim łaskawie pojawi się zielone światło.
      Jedyny sens takiej instalacji pojawia się w sytuacji gdy nie ma skrzyżowania,
      a przejście dla pieszych przecina ruchliwą ulicę. W tym wypadku światło
      powinno się zmieniać tylko wtedy, gdy jakaś osoba chce przejść na druga stronę.
    • dorsai68 Parodia bezpieczeństwa. 08.09.09, 11:18
      Instalowanie wzbudzanego ręcznie sterowania na przejściach dla pieszych ma podstawy, ale tylko na przejściach o niewielkim ruchu pieszym, czyli tam, gdzie pieszych jest niewielu.
      Po remoncie trasy WZ "żółte puszki" pojawiły się również na przejściach przy skrzyżowaniu z al. Solidarności oraz na przejściach prowadzących do przystanków autobusowych na samym placu. Ruch pieszy w takich miejscach jest zawsze ogromny, w końcu pl. Bankowy to ważny węzeł komunikacyjny, tu odbywa się sporo przesiadek.

      Sens instalowania tych puszek na takich przejściach jest dla mnie głęboko ukryty. Więcej, uważam, że jest to wręcz szkodliwe. Zdesperowani ludzie, widząc nadjeżdżający autobus będą ignorować wskazania świateł. Zwłaszcza, gdy zamiast po wciśnięciu przycisku przejść bezpiecznie na zielonym świetle, z frustracją będą obserwować jak kolejne autobusy odjeżdżają z przystanku, a oni stoją, na czerwonym świetle kolejną minutę, bo "wcisnęli za późno/za wcześnie" przycisk na żółtej puszce.
      • szlakuls Re: Parodia bezpieczeństwa. 08.09.09, 12:33
        Takie przyciski mają jedynie uzasadnienie na ulicach z małym ruchem
        pieszych i dużym samochodów, czyli raczej na obrzeżach a nie centrum
        miasta.
        Przyciski na przejściach do przystanków tramwajowych to już szczyt
        głupoty decydentów.
        Czegoś takiego nie ma w cywilizowanych krajach, nie przypominam
        sobie żadnych przycisków w Nowym Jorku na Manhattanie.
    • Gość: axau Tajemnice przycisków sygnalizacji świetlnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.09, 11:59
      Zróbmy z tym wreszcie porządek. Może autor artykułu pomęczy ZDM i postara sie
      od nich wydusic uzasadnienie takiego rozwiązania które jest dla mnie i jak
      widze dla wielu bezsensowne. Zielone dla pieszego powinno być zawsze gdy jest
      zielone dla samochodow w kierunku rownoleglym. Albo powinno byc przynajmniej
      wymuszane przyciskiem ale w tym samym cyklu swiatel.
      Moze po prostu niech wszyscy, ktorym przeszkadza takie niekorzystne dla
      pieszego funkcjonowanie swiatel, zaczna zglaszac do ZDM jako awarie
      www.zdm.waw.pl/pogotowie-drogowe/informacje-o-pogotowiu-drogowym.html
      • Gość: MadaM Re: Tajemnice przycisków sygnalizacji świetlnej IP: *.aster.pl 09.09.09, 14:09
        Super pomysł!

        Może przy każdym takim źle działającym przycisku powiesimy kartkę z telefonami
        do ZDM i będziemy dzwonić do upadłego.

        Właśnie przygotowałam krótką ulotkę i mogę ją Wam przesłać do wydrukowania oraz
        - oczywiście - powieszenia.

        mada1015@wp.pl
    • freejazzy Tajemnice przycisków w windach:) 08.09.09, 12:35

      W znakomitej większości wind w biurowcach guzik "zamknij drzwi" też nie jest do niczego podłączony:) Tysiące białych kołnierzyków co dzień wsiada do windy, wybiera piętro po czym dusi ten guzik nie wiedząc, że drzwi nie zamkną się ani wcześniej ani później, niż gdyby tego nie zrobili.
      • Gość: maxi Re: Tajemnice przycisków w windach:) IP: 195.182.52.* 08.09.09, 13:12
        A teraz ja pośmieję się z Ciebie, ponieważ w mojej windzie po wciśnięciu tego
        przycisku drzwi zamykają się szybciej niż gdybym go nie wcisnął :)
        • freejazzy Re: Tajemnice przycisków w windach:) 08.09.09, 13:15

          Wydaje Ci się... Jak najszybciej zmień windę!:))
          • zewszad_i_znikad Re: Tajemnice przycisków w windach:) 10.09.09, 00:48
            A to się zdziwisz, bo u mnie ten przycisk działa. Zwykły blok,
            zbudowany w połowie lat 80, w zeszłym roku wymienili nam skrzynki na
            listy (stare były w takim stanie, że człowiek się bał, że się
            pokaleczy przy wyjmowaniu listów; poza tym w niektórych skrzynkach,
            m.in. mojej, bardzo źle "chodził" klucz), w tym wreszcie
            doczekaliśmy się wymiany wind, które też były już bardzo
            przestarzałe. Mają swoje wady - wyglądają "o-łał-jak-nowocześnie",
            ale jakość średnia (panele gdzieniegdzie odstają, przyciski z
            przesadnie dużym udogodnieniem dla niepełnosprawnych, czyli tak
            nisko, że dorosły stojący człowiek musi się do nich prawie schylać.
            Ale rzeczywiście przycisk przyspieszający zamknięcie drzwi działa i
            reaguje natychmiast, w dodatku wystarczy go niemal tylko musnąć. Co
            ciekawe, przyzwyczaiłam się w parę dni, a gdzie indziej (np. u mojej
            mamy) nie mogę się przyzwyczaić, że taki przycisk istnieje.

            Zaś co do przycisków na skrzyżowaniach, dwie moje obserwacje.
            1. Ktoś zauważył(a), że z reguły nawet na szerokich przejściach jest
            tylko jeden słup z przyciskiem. Ja to obserwuję gdzieniegdzie w Alei
            KEN, konkretnie ma to pewne konsekwencje dla rowerzystów - często
            jest właśnie jeden słup z przyciskiem, między przejściem pieszym a
            rowerowym. Więc przycisk wypada zwykle na lewo od ścieżki rowerowej.
            Stanąć normalnie i nacisnąć przycisk? - nie sięgnę. Zjechać na lewą
            stronę ścieżki? Czasami to problem, jeżeli po drugiej stronie też
            czekają rowery.
            2. Skrzyżowanie Czerniekowska/Trasa Siekierkowska. Nie wiem, czy
            przyciski tam działają, natomiast wiem, że przejście trwa bardzo
            długo. Czerniakowska ma w tym miejscu dwie bardzo oddalone od siebie
            jezdnie, bo między nie wchodzi jeszcze ten słynny wiadukt. Czy komuś
            się udało przejść z jednego brzegu na drugi w czasie JEDNEGO cyklu
            zielonego światła?
            Po stronie bliżej Wisły mieszkała kiedyś moja babcia, po drugiej
            jest centrum handlowe Panorama i kiedy mieliśmy tak po kilkanaście
            lat, lubiłam tam chodzić z kuzynem i się wygłupiać. Otóż swego czasu
            (wtedy przejście inaczej jeszcze wyglądąło, chyba nie było wiaduktu,
            ale odległość od brzegu do brzegu była taka sama - może zawczasu
            przygotowana ze względu na plany przebudowy) babcia nie chciała nas
            tam puszczać samych ze względu na to skrzyżowanie, albo żądała
            obietnicy, że nadłożymy drogi do (bezpieczniejszej) kładki dla
            pieszych.

            I jeszcze spostrzeżenie zupełnie na marginesie, niezwiązane z
            przyciskami. Zdarzają się nieduże, proste skrzyżowania, na których
            spośród czterech "stron", pzejścia mają tylko trzy. Np. niedaleko
            biblioteki na Koszykowej. Nieraz szłam do biblioteki od strony Placu
            Na Rozdrożu, ze względu na układ placu dużo wygodniej dostać się na
            chodnik po prawej (patrząc w stronę Placu Konstytucji) wzdłuż
            Koszykowej. I wtedy dochodzę do małego skrzyżowania, które ma trzy
            przejścia - akurat nie dla idących tym chodnikiem. W tę stronę
            przejście jest dalej, kawałek od skrzyżowania. Skąd takie pomysły?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja