Kto przebije takie ograniczenie?

24.09.09, 17:31
Przedwczoraj wieczorem zdarzyło mi się jechać do miejscowości Falenty pod
Raszynem koło Warszawy. Przed samą miejscowością zaczyna się remont chodnika z
jednej strony drogi (remont, tzn stoją czerwono-białe słupki, a za nimi stoją
różne przybory budowlane, ogólnie jezdnia została zwężona o 20cm). Dojeżdżam
bliżej i oczom nie wierzę - na odcinku 30-50m na jakim jest prowadzony remont
obowiązuje ograniczenie do.... 10km/h. Tak tak drodzy państwo, 10km/h, słownie
- DZIESIĘĆ. Czyli normalnie jadący rowerzysta dostaje mandat, szybciej
biegnące dziecko również. Jak miałem zachować taką prędkość, gdy w moim
archaicznym samochodzie prędkościomierz wskazuje dopiero od 20km/h? Brakuje
tylko lotnych patroli z radarem czających się w falenckich krzakach na piratów
drogowych, którzy pięciokrotnie przekraczają dopuszczalną prędkość.
    • sokolasty Re: Kto przebije takie ograniczenie? 24.09.09, 20:00
      Na polnej drodze dojazdowej do ogródków działkowych moich rodziców jest limit 5kmh.

      Przegrałeś :p
      • analny_wybawca Re: Kto przebije takie ograniczenie? 24.09.09, 20:34
        Ok ok, raczej mi chodziło o odpowiedź schabulodzika i pojebanniego jak mam
        przestrzegać takiego przepisu, gdy mój homologowany w naszym kraju, przechodzący
        co roku badania techniczne i dopuszczony do ruchu pojazd nie posiada pomiaru tak
        małych prędkości jak 10km/h. Prędkościomierz wyskalowany od 20km/h, ale trzeba
        jechać jakieś 24-25km/h żeby "zaskoczył" i zaczął pokazywać coś ponad grubość
        wskazówki. A przecież 24km/h na limicie 10km/h to już o 14km/h za dużo, więc nie
        dostosowałem i należy mi się mandat
        • edek40 Re: Kto przebije takie ograniczenie? 25.09.09, 10:21
          > Ok ok, raczej mi chodziło o odpowiedź schabulodzika i pojebanniego jak mam
          > przestrzegać takiego przepisu, gdy mój homologowany w naszym kraju, przechodząc
          > y
          > co roku badania techniczne i dopuszczony do ruchu pojazd nie posiada pomiaru tak
          > małych prędkości jak 10km/h. Prędkościomierz wyskalowany od 20km/h, ale trzeba
          > jechać jakieś 24-25km/h żeby "zaskoczył" i zaczął pokazywać coś ponad grubość
          > wskazówki. A przecież 24km/h na limicie 10km/h to już o 14km/h za dużo, więc nie
          > dostosowałem i należy mi się mandat

          Oj, tam. Czepiasz sie. Niedawno prowadziem dyskusje na ten temat. Na poczatku rowniez uwazalem, ze to absurd. Dowiedzialem sie jednak, ze tak jest dobrze, bo w innych krajach tez tak jest (ciekawe czy zyja jacys ludozercy, bo moglbym wtedy powiedziec, ze schrupalem moja apetyczna sasiadke, a innych krajach tez tak mozna). Co wiecej, zostalem poinformowany, ze wystarczy jechac powoli, aby bylo dobrze.

          Do zadziwiajaca wielkiej grupy osob nie dociera, ze tworzenie smiesznego prawa osmiesza ustawodawcow (w tym wypadku tzw. organizatora ruchu, ktory zapewne maczal w tym palce, bo wszystkie znaki w Polsce sa stawiane z rozmyslem, prawidlowo i z pieczatka, co wiemy z innych dyskusji).
          • jureek Re: Kto przebije takie ograniczenie? 25.09.09, 12:22
            edek40 napisał:

            > Oj, tam. Czepiasz sie. Niedawno prowadziem dyskusje na ten temat. Na poczatku r
            > owniez uwazalem, ze to absurd.

            Przypominam sobie. Chodziło o nakaz jazdy z prędkością pieszego w strefie
            zamieszkania obowiązujący w Niemczech. Wyobraź sobie, że miliony kierowców nie
            mają najmniejszego problemu z przestrzeganiem tego absurdalnego Twoim zdaniem
            przepisu, mimo iż predkościomierze w samochodach są tu i tam takie same.
            Jura
            • edek40 Re: Kto przebije takie ograniczenie? 25.09.09, 12:34
              > Przypominam sobie. Chodziło o nakaz jazdy z prędkością pieszego w strefie
              > zamieszkania obowiązujący w Niemczech. Wyobraź sobie, że miliony kierowców nie
              > mają najmniejszego problemu z przestrzeganiem tego absurdalnego Twoim zdaniem
              > przepisu, mimo iż predkościomierze w samochodach są tu i tam takie same.

              Chyba w strefie zamieszkania w Niemczech mozna "smigac" 20 km/h? A to kazdy,
              najglupszy i najstarszy predkosciomierz odnotuje. Jak jechac 10 km/h?
              • jureek Re: Kto przebije takie ograniczenie? 25.09.09, 12:47
                edek40 napisał:

                > Chyba w strefie zamieszkania w Niemczech mozna "smigac" 20 km/h? A to kazdy,
                > najglupszy i najstarszy predkosciomierz odnotuje. Jak jechac 10 km/h?

                Nie, nie można śmigać 20 km/h. Obowiązuje prędkość kroku pieszego
                (Schrittgeschwindigkeit). I nikt nie ma z tym problemu, chociaż niektóre
                predkościomierze tego nie odnotują. Jak jechać 10 km/h? Też nie miałbym z tym
                problemu, to trochę szybciej niż prędkość pieszego. Zauważ, że jest to
                maksymalna dozwolona predkość i jeśli nie pojadę 10 km/h, tylko np. 8 km/h, to
                też nie będzie tragedii.
                Jura
                • edek40 Re: Kto przebije takie ograniczenie? 25.09.09, 12:55
                  > Nie, nie można śmigać 20 km/h. Obowiązuje prędkość kroku pieszego
                  > (Schrittgeschwindigkeit).

                  A wlasnie pisalem o smiesznym prawie ;) Naprawde tak jest napisane w niemieckim
                  KD? Mam nadzieje, ze choc niemiecka policja dorosla emocjonalnie do tego
                  stopnia, aby nie ganiac kierowcow, ktorzy swoja predkosc dostosowali do
                  predkosci dwudziestolatka, a nie zauwazyli siedzacych na lawce staruszkow.
                  Widzac zapal naszej policji i ewidentna "akcyjnosc" dzialan, juz widze "akcje
                  pieszy w strefie zamiaszkania".
                  • jureek Re: Kto przebije takie ograniczenie? 25.09.09, 13:01
                    edek40 napisał:

                    > A wlasnie pisalem o smiesznym prawie ;) Naprawde tak jest napisane w niemieckim
                    > KD?

                    Tak właśnie jest napisane i nikogo to nie śmieszy, ani nikt nie ma problemów z
                    przestrzeganiem tego przepisu.
                    A czy w Polsce kogoś śmieszy dużo bardziej nieprecyzyjne sformułowanie o
                    zachowaniu bezpiecznego odstępu? W Niemczech akurat ten przepis jest
                    doprecyzowany - odstęp w metrach do poprzednika nie może być mniejszy niż
                    prędkość w km/h podzielona przez dwa. Czyli jadąc setką masz zachować minimum 50
                    metrów odstępu.
                    Jura
                    • kozak-na-koniu Re: Kto przebije takie ograniczenie? 25.09.09, 13:03
                      Rozumiem, że jadąc przepisową pięćdziesiątką po słynnej berlińskiej
                      autostradzie wszyscy utrzymują odległości co najmniej 25 metrów?:D
                      • jureek Re: Kto przebije takie ograniczenie? 25.09.09, 13:06
                        kozak-na-koniu napisał:

                        > Rozumiem, że jadąc przepisową pięćdziesiątką po słynnej berlińskiej
                        > autostradzie wszyscy utrzymują odległości co najmniej 25 metrów?:D

                        Pisałem jakie są przepisy, a nie jak wszyscy ich przestrzegają. Są jednak na
                        autostradach zainstalowane specjalne kamery rejestrujące niezachowanie odstępu i
                        dostaje się za to przewinienie spore mandaty i punkty.
                        Na Berliner Ring dozwolona jest predkość wyższa niż pięćdziesiątka. Kto Ci
                        takich głupot naopowiadał?
                        Jura
                        • kozak-na-koniu Re: Kto przebije takie ograniczenie? 25.09.09, 13:14
                          jureek napisał:

                          > Pisałem jakie są przepisy, a nie jak wszyscy ich przestrzegają.

                          No to jak w końcu jest z tymi milionami kierowców - mają problemy z
                          przestrzeganiem, czy nie mają? Krótko treściwie i na temat...
                          Są jednak na
                          > autostradach zainstalowane specjalne kamery rejestrujące
                          niezachowanie odstępu

                          A we Francji przy autostradach stoją specjalne duże tablice, na
                          których namawia się kierowców, by utrzymywali odpowiednie
                          odległości. Dla ułatwienia na jezdni odpowiednio maluje się pasy i
                          zaleca, by przy przepisowych prędkościach utrzymywać odległość co
                          najmniej dwóch pasów. Zauważyłem, że większość tego przestrzega. U
                          nas nie przestrzegają, bo oprócz prędkości nikogo nic nie obchodzi.

                          > i
                          > dostaje się za to przewinienie spore mandaty i punkty.

                          We Francji też za wykroczenia karzą mandatami - na przykład za
                          naruszenie linii ciągłej - bardzo tego pilnują, ale u nich
                          pojawienie się linii ciągłej bardzo rzadko bywa zaskoczeniem.

                          > Na Berliner Ring dozwolona jest predkość wyższa niż
                          pięćdziesiątka. Kto Ci
                          > takich głupot naopowiadał?

                          Jeden z moich idoli - hanni.:P
                          pzdr.
                          • hanni Re: Kto przebije takie ograniczenie? 28.09.09, 11:32
                            kozak-na-koniu napisał:

                            > > Na Berliner Ring dozwolona jest predkość wyższa niż
                            > pięćdziesiątka. Kto Ci
                            > > takich głupot naopowiadał?
                            >
                            > Jeden z moich idoli - hanni.:P

                            No to teraz jeszcze tylko wskaz gdzie i kiedy to ponoc napisalem.

                            Obawiam sie jednak, ze znow okaze sie, ze cierpisz tylko na halucynacje.

                      • emes-nju Re: Kto przebije takie ograniczenie? 25.09.09, 13:07
                        kozak-na-koniu napisał:

                        > Rozumiem, że jadąc przepisową pięćdziesiątką po słynnej
                        > berlińskiej autostradzie wszyscy utrzymują odległości co najmniej
                        > 25 metrów?:D

                        Nie wiem jak na berlinskiej autostradzie, ale wiem jak odstepow
                        pilnuje sie na wloskiej.

                        Nie ukrywam, ze cieszylbym sie gdyby Wlochom (oraz Niemcom i
                        Szwajcarom - to najwieksze rozrabiaki we Wloszech) jadacym ok. 160
                        km/h udalo sie utrzymywac chociaz 25 od poprzednika...
                        • jureek Re: Kto przebije takie ograniczenie? 25.09.09, 13:08
                          Nie wiem, jakie przepisy dotyczące odstępów obowiązują we Włoszech. A Ty wiesz?
                          Jura
                          • emes-nju Re: Kto przebije takie ograniczenie? 25.09.09, 13:34
                            jureek napisał:

                            > Nie wiem, jakie przepisy dotyczące odstępów obowiązują we
                            > Włoszech. A Ty wiesz?

                            Nie wiem. (Widzialem nawet doskonaly wloski podrecznik do nauki
                            jazdy, bylo tam cos o odstepach, ale ja po wlosku tylko "porca
                            mizeria" umiem)

                            Tym niemniej grubo mniej niz wzmiankowane (dla 50 km/h) 25 m odstepu
                            przy 160 km/h WYDALO mi sie troche malo ;-)
                    • edek40 Re: Kto przebije takie ograniczenie? 25.09.09, 14:17
                      > A czy w Polsce kogoś śmieszy dużo bardziej nieprecyzyjne sformułowanie o
                      > zachowaniu bezpiecznego odstępu?

                      Mnie nie smieszy. Jest to bowiem "wytrych" dla policji przy ustalaniu przebiegu
                      wypadku.

                      Jednak spokojnie. Nie slyszalem jeszcze o tym, aby policjant zatrzymal samochod
                      jadacy zbyt blisko innego pojazdu. Przyznam, ze w ogole praktycznie nie widuje
                      sie w Polsce policji lapiacej za wykroczenia drogowe w ruchu. Tak na marginesie
                      stad moj watek "110 km po Warszawie", gdzie pierwszy napotkany patrol
                      wypatrzylem na dluuuuuuuuuuugiej prostej z lotniskiem po lewej i torami po
                      prawej stronie i z ograniczeniem do 50 km/h. Ciekawe gdzie sie podziali, gdy
                      walczylem po poludniu z nagminnym, codziennym, powszechnym, spowszednialym
                      wbijaniem sie "szybszych" przez wykreskowana czesc Trasy Torunskiej prosto pod
                      jadacych prawidlowo prawym pasem?

                      Nie dziw sie wiec mojej ironii. Ja nie wierze w to, ze nasza policja dorosla juz
                      do zadan stawianych im przez wspolczesny ruch drogowy oraz liczne patologie, nie
                      scigane z automatu, a sciganie za wykroczenia najprostsze do ukarania. Juz widze
                      lapsa, ktory wlepia mandat kierowcy, ktory wyprzedzi staruszka z balkonikiem.
                      No, przeciez pan kierowca jechal szybciej niz pieszy...
                      • sokolasty Re: Kto przebije takie ograniczenie? 26.09.09, 16:15
                        Łapią i wlepiają nie tylko za prędkość, choć łapią i wlepiają przy okazji suszenia.
                • kozak-na-koniu Nie rozumiem... 25.09.09, 12:58
                  Co ma wspólnego remont chodnika i wynikające z tego ograniczenie do
                  5km/godz. - jak przypuszczam przy zwykłej drodze lub ulicy gdzieś w
                  Polsce (czy piesi z tej okazji zostali wygonieni z chodnika na
                  jezdnię, czy też może kazano im chodzić chodnikiem po stronie
                  przeciwnej?) z jakąś strefą zamieszkania w Niemczech, gdzie
                  prawdopodobnie lokalnie nakazano jazdę z prędkością pieszego? Jakim
                  znakiem? A jakiego pieszego - normalnego, dorosłego i
                  pełnosprawnego, czy może inwalidy o kulach - bo chciałbym dostosować
                  i nie przekraczać?
                  • jureek Re: Nie rozumiem... 25.09.09, 13:03
                    Nie lokalnie tylko w obowiązującym w całych Niemczech prawie o ruchu drogowym. A
                    co to ma wspólnego? To jest wspólne, że niektóre liczniki nie odnotowują tak
                    niskich prędkości. A różni nas to, że my w zwiazku z tym szukamy dziury w całym,
                    a Niemcy po prostu się dostosowują.
                    Jura
                    • kozak-na-koniu Re: Nie rozumiem... 25.09.09, 13:08
                      W Polsce jest identycznie. Pojazd, który porusza się po ciągach dla
                      pieszych musi bezwzględnie ustępować pierwszeństwa pieszych i
                      poruszać się z minimalną prędkością. Dopiero w miejscach oznaczonych
                      jako strefa zamieszkania może jeździć 20km/godz, ale też zawsze musi
                      ustępować pieszym.
                      • jureek Re: Nie rozumiem... 25.09.09, 13:10
                        kozak-na-koniu napisał:

                        > W Polsce jest identycznie. Pojazd, który porusza się po ciągach dla
                        > pieszych musi bezwzględnie ustępować pierwszeństwa pieszych i
                        > poruszać się z minimalną prędkością.

                        No i git. Czyli nie ma problemów z tym, że dozwolona predkość nie jest dokładnie
                        określona, ani z tym, że liczniki tak niskich predkości nie pokazują?
                        Jura
            • tomek854 Re: Kto przebije takie ograniczenie? 26.09.09, 22:56
              A w UK w ogóle się nie pisze prędkości. Tylko się pisze "Dead Slow". I wszyscy
              jadą wolniej niż pieszy. Da się.
              • emes-nju Re: Kto przebije takie ograniczenie? 28.09.09, 11:14
                tomek854 napisał:

                > A w UK w ogóle się nie pisze prędkości. Tylko się pisze "Dead
                > Slow". I wszyscy jadą wolniej niż pieszy. Da się.

                Gdybym nie jezdzil od czasu do czasu po Europie, to bym wierzyl w
                bajki o tym, ze ruch drogowy odbywa sie tam nie szybciej niz 30
                km/h, a na drogach osiedlowych wolniej niz piesi.

                Ale jezdze i patrze... :-P
                • hanni Re: Kto przebije takie ograniczenie? 28.09.09, 11:34
                  emes-nju napisał:

                  > Ale jezdze i patrze...

                  Sprobuj jeszcze zrozumiec to, co widzisz.
                • tomek854 Re: Kto przebije takie ograniczenie? 30.09.09, 16:41
                  A to twierdzenie to się jakoś ma do tego co ja napiałem? Czy tak sobie stukasz
                  po klawiszach?
    • inguszetia_2006 Re: Kto przebije takie ograniczenie? 24.09.09, 20:06
      Witaj,
      Nie wiem, kto przebije, ale wybaw mnie od bus-pasów. Jeśli już musisz być wybawcą;-P
      I wybaw od czarnego humoru pana Galasa, bo od tego posępnego chichotu dostanę
      globusa, albo i nawet czegoś gorszego. Jak może być coś gorszego od globusa,
      rzecz jasna;-D
      Pzdr.
      Inguszetia


      • misiania Re: Kto przebije takie ograniczenie? 24.09.09, 20:51
        gorszy od globusa jest galas. chciałabyś mieć galasa w gardle? ;)
      • mobile5 Re: Kto przebije takie ograniczenie? 24.09.09, 20:59
        Ooo, ktoś z pokolenia które czytało lektury.
    • emes-nju Re: Kto przebije takie ograniczenie? 25.09.09, 11:27
      A ja widzialem kiedys 7 km/h.

      Nie 5 km/h. Nie 10 km/h.

      Wyobrazcie sobie jakie wkladu pracy wymagalo to ograniczenie! Ktos
      przeprowadzil kosztowna, szczegolowa analize (byc moze nawet z crash
      testami!) i wyszlo mu, ze 5 km/h, to za wolno, a 10 km/h za szybko,
      wiec uradzono, ze trzeba postawic 7 km/h.

      Bylem autentycznie wzruszony jak to zobaczylem. Tak o nasze
      bezpieczenstwo dbaja...
    • jureek Re: przebijam 25.09.09, 14:37
      www.stmi.bayern.de/imperia/md/images/stmi/sicherheit/verkehrssicherheit/gewinnspiel_2009/4_7kmh_200x200.gif
      • edek40 Re: przebijam 25.09.09, 14:56
        I zaraz powstaje pytanie - skoro gdzies na swiecie sa jakies glupki, to czy
        nasze glupki musza kopiowac glupie pomysly tych glupkow z zagranicy. Przeciez
        taki znak to jeden wielki smiech. Oczywiscie rozumiem, ze maszerujacy w noge
        przy muzyce marszowej Niemcy sie nie smieja :)
      • analny_wybawca Re: przebijam 25.09.09, 16:43
        Ok, ale jak przestrzegasz takiego popie...nego ograniczenia? Co jest wzorem
        tempa pieszego (bo przecież musisz odnieść do czegoś swoją prędkość, bo u mnie
        po osiedlu to tylko Korzeniowski chodzi i non stop idzie z prędkością 16km/h)?
        Czy mam się dostosować do staruszka o lasce i pchać swoje auto przez osiedle?

        Co do znaku 4-7 - w jaki sposób mam wiedzieć ile jadę, skoro mój licznik
        pokazuje tylko od 20km/h? Mogę np jechać 19km/h, a to już o 15km/h więcej niż 4.
        A w aucie naprawdę nie czuć tak małych prędkości i różnic między nimi, nie wiem
        ile moje auto się toczy na jedynce i obrotach biegu jałowego, ale domyślam się
        że "grubo" ponad 4km/h

        Po co tworzyć martwe prawo? NIKT, NIKT nie przestrzega tych 10km/h o których
        pisałem w pierwszym poście, ale za to policja ma świetne miejsce do łapania
        "piratów". Swego czasu bodajże HGW mówiła o zabieraniu prawa jazdy za dwukrotne
        (tzn limit x2) przekroczenie dopuszczalnej prędkości. Czyli co, jadę 20km/h na
        10km/h, policaje łapią mnie na radar i bach, nie ma prawa jazdy. Świetnie
        • emes-nju Re: przebijam 25.09.09, 17:13
          analny_wybawca napisał:

          > Swego czasu bodajże HGW mówiła o zabieraniu prawa jazdy za
          > dwukrotne (tzn limit x2) przekroczenie dopuszczalnej prędkości.
          > Czyli co, jadę 20km/h na 10km/h, policaje łapią mnie na radar i
          > bach, nie ma prawa jazdy.

          Nie mowiac o piratowaniu 8 km/h na ograniczeniu do 4 km/h! :-P
        • babaqba Re: przebijam 27.09.09, 04:03
          Nie polakuj proszę (bez urazy). W Polsce nic nie jest do ustalenia i
          przeprowadzenia, niczego się nie da, bo nikt nie używa mózgu (tylko
          wszyscy tępo stosują się do przepisów. Albo i nie, z tym że nie
          stosują się też tępo).
          Była mowa o zapalaniu świateł w czasie opadów i zmroku i 'Nie da się",
          bo jak pan glina ma wystawić mandat za niemanie świateł w czasie
          deszczu, kiedy nie sposób ustalić kiedy pada deszcz? Serio, tu na
          forum była taka dyskusja. Wszyscy się zgodzili, że świecić trzeba
          zawsze, bo nie ma technicznej możliwości rozróżnienia kiedy pada a
          kiedy nie! Teraz okazuje się, że nie można ustalić prędkości pieszego.
          Pośród tej całej naszej religijności (wiara to odrzucenie rozumu,
          prawda?) wywaliliśmy z kraju common sense. I to już dawno. Wraży
          wynalazek. Taki nie_sarmacki.
      • tomek854 Re: przebijam 26.09.09, 22:58
        4 - 7 = -3?

        To jest ograniczenie do trzech i to na wstecznym? :)
Pełna wersja